Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wybrzeże

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Wybrzeże   Nie Mar 22, 2009 12:54 pm

Sanktuarium to rozległe tereny. Z jednej strony bariery znajdywało się miasto Ateny, z innej niewielka wioska, zaś z trzeciej otaczało je morze.
Skalne urwiska, niewielkie kamienne plaże.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Sro Mar 25, 2009 10:37 pm

Zawsze o tej porze dnia morze przybiera i wyrzuca na skalne wybrzeża niepotrzebne "śmieci".I tym razem także nie mogło być inaczej.Kilkanaście roztrzaskanych desek prawdopodobnie po jakiejś łodzi po przyozdabiało plaże oraz...ciało.Potężne fale musiały przewrócić i roztrzaskać o wielkie skały środek transportu tego nieszczęśnika.Cały poraniony "wypełzną" jakoś na ląd.Jednak nie miał na tyle sił aby cokolwiek zadziałać dalej.
W głębi duszy liczył na jakąś pomoc.Odwrócił się na plecy aby więcej nie "zjadać" nie dobrego piasku.Powoli i z wielkim trudem otworzył powieki ukazując swoje oczy..wielkie zielone a co najważniejsze zmęczone.
"Jej...to była dopiero noc..."-pomyślał Orion.
Najważniejsze jest to że nie stracił chłopak pamięci.Kilka ran się zagoi a łódź będzie można z powrotem odbudować.Jedyne co go jeszcze zastanawiało to fakt że nie wiedział gdzie go morze zabrało.
"Niech przeklęty będzie Posejdon!!"-zaczął kląć w myślach młodzieniec.
Gdy tylko złapał oddech próbował powstać lecz nogi odmawiały mu dalej posłuszeństwa.Wówczas spojrzał na niebo...dalej było nie za ciekawie.Cały czas pogoda mogła się popsuć a bezlitosny żywioł pewnie jeszcze raz pochłonąłby ciało Oriona.
Jedyna nadzieja to teraz modlitwa...albo jakiś cud...
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Czw Mar 26, 2009 2:30 pm

Ahmed płynął swą arabską łodzią pośród wzburzonych morskich fal.
-Ehh, Kalipso nie jest dziś w dobrym humorze. Ciekawe, co ją tak zeźliło?- zastanawiał się Syryjczyk.
W końcu na horyzoncie zobaczył rysy wybrzeża.
-Ląd! Nareszcie ląd!- cieszył się.
Jednak mimo usilnych starań, Ahmedowi wydawało się, jakby ląd ten oddalał się od niego. Nie mogąc na to pozwolić, zaczął coraz mocniej wiosłować, aż w końcu, okropnie wyczerpany, dobił do lądu.Młodzieniec szybko zeskoczył na piasek, rozglądając się przy okazji, w którą stronę iść.
-Mam wyznaczony cel, idę przed siebie. Niech nogi poniosą mnie we właściwe miejsce, a Niebiosa niech czuwają nade mną.

_________________


Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Czw Mar 26, 2009 9:58 pm

Po dłuższym czasie Orion ocknął się.Nie miał zielonego pojęcia ile już może tutaj tkwić na tej plaży pośród głazów i morza które tak go potraktowało.
"Dalej chłopie...nie możesz przecież tak skończyć w tym miejscu..."-pomyślał aby nabrać odpowiedniej motywacji.
Chwilę później młodzieniec podjął próbę wstania.Okazała się jednak negatywna.Dalej nogi odmawiały mu posłuszeństwa a w głowie jeszcze odrobinkę szumiało.
-Jeżeli jest coś..jakaś motywacja na tym świecie która może sprawić że powstanę i dotrę do Sanktuarium to...rodzina.-powiedział prawie że półszeptem Orion.
Ponowna próba powstania...negatywna.I znów i znów i tak jeszcze parę razy.Wszystko okazało się bezużyteczne.Krople potu zmieszane z łzami płynęły mu po policzku.Młodzieniec nie mógł pohamować napływu tych emocji.Poczuł się tak bezradny jak wtedy gdy Kira miała umrzeć...
"Ale jednak nie umarła...to właśnie ja ją ocaliłem!.I teraz także mogę to zrobić!"-pomyślał i od razu pojawił się "promienny" uśmiech.
Orion wytężył do granicy wytrzymałość resztki pozostałej energii.Wokół niego pojawiła się ledwie co widzialna aura o bladym koloru bieli.Jego mięśnie były mocno napięte co mogło spowodować skurcz w niektórych ich częściach.Jednak to nie miało znaczenia gdyż...
-Udało się!!!-krzyknął z radości.
I rzeczywiście..dzięki uporowi oraz wielkiej wytrwałości chłopak wreszcie powstał.Chociaż jego kroki pierwsze były nie pewne i chwiejne to nie miało dla niego to znaczenia.
"Teraz wystarczy iść w górę...a później zgodnie z mapą.."-pomyślał sięgając do kieszeni i...
-Co...nie ma!!!-ponownie rozbrzmiał jego głos.
Okazało się że Orion zgubił gdzieś powierzoną przez jego mistrza mapę wskazującą bezpośrednią drogę do świątyni.
-Wszystko na marne...-powiedział zasmucony próbując iść dalej przed siebie...
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Czw Mar 26, 2009 10:44 pm

Do cichej melodii granej przez ubranego na czarno mężczyznę przyłączył się również szum fal, który co jakiś czas próbował dyrygować muzykowi, lecz on szedł brzegiem morza, jakby chciał pokazać ze obaj są sobie równi. Wtedy jasno niebieskie oczy mężczyzny o lazurowych włosach ujrzały jakiegoś człowieka, który wyraźnie przeżył katastrofę, chociaż to co ujrzał Ignis nie można było nazwać statkiem.. Kiedyś na pewno nim było.
- Kilka desek, kawał masztu, jakieś szmaty, sieć.. - zamruczał, uderzając silnie w struny liry, która natychmiast zarecytowała kilka czystych dźwięków.
Szedł dalej brzegiem, który nie był już gładki, lecz otoczony licznymi ostrymi kamieniami i innymi niespodziankami, które mogły sprawić mu krwawą niespodziankę.
Kątem oka spojrzał na mężczyznę, nie miał zamiaru go zatrzymywać.
- On ma swoją drogę, a droga może obierać tysiące kierunków. Prawda zna tylko jeden.. - rzekł, grając dalej, lecz teraz jakby trochę szybciej. Melodia przypominała pieśń, która miała wspomóc ludzi podczas maszerowania. Grał głośniej, tylko tak mógł pomóc mężczyźnie, który chwiał się na nogach..
Powrót do góry Go down
Eru

avatar

Dołączył/a : 05/01/2009
Liczba postów : 85

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Czw Mar 26, 2009 11:25 pm

"Nigdy wcześniej nie widziałam morza, nigdy też nie przeżyłam sztormu. Był piękny, od razu się w nim zakochałam, niestety marynarze nie podzielali mego entuzjazmu. Szkoda mi też tej drugiej łodzi rozbite j o skały, dzielnie walczyła z falami, ale woda dziwnie uwzięła się właśnie na nią nasz statek zostawiając w spokoju. Nie rozumiałam też wdzięcznych spojrzeń wioślarzy, ale to miło z ich strony, że po dobiciu do brzegu pomogli mi i Argento w bezpiecznym i wygodnym opuszczeniu pokładu."

Byk wesoło ryczał starając się przekrzyczeć skrzekot mew i spokojny szum fal. Marana siedząc bokiem na jego grzbiecie "z owego tarasu" podziwiała widoki.
"To ciekawe, że nie ma tu śniegu jak w naszej Walii." Pomyślała zanurzając palce w kępce kręconych włosów porastających czubek głowy byka.
W tem zza kolejnej skały zadała się dochodzić jej uszu smutna melodia. "Cóż za smutna dusza dotyka strun harfy?" Marana klepnęła byka w kark a ten tylko pokiwał łbem i ruszył w stronę z której płynęły dźwięki.
Po paru chwilach doszli do skalistego brzegu, widok jaki przedstawiał się oczom Marany był zaiste smutny. Dwóch mężczyzn pośród szczątek czegoś co kiedyś było statkiem.
Byk zaryczał żałośnie a dziewczyna utkwiła oczy w mężczyźnie okrytym czarnym płaszczem. Nie wyglądał na Greka, a jego mowa wydawała się znajoma.

_________________
MARANNA WODNA PANNA
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Pią Mar 27, 2009 3:46 pm

Po zrobieniu kilku metrów Orion musiał oprzeć się o ścianę klifu gdyż nie miał sił.Powoli zsuwał się na po niej ocierając swoje lewe ramie o szorstką chropowatą powierzchnię.Wówczas...usłyszał jakąś melodię.Z tej odległości była ledwo co słyszalna lecz z każdą sekundą narastała.Była po prostu...
-Piękna...-powiedział cicho z trudem jednocześnie się odwracając do tyłu.
Wówczas ujrzał mężczyznę odzianego w czarne szaty.To właśnie jego melodia tak pięknie brzmiała.
Gdy chciał młodzieniec zrobić krok w jego stronę upadł.Nogi chyba już mu całkowicie odmówiły posłuszeństwa.
"Jeżeli nogi Cię nie słuchaj to się czołgaj!!"-pomyślał wykonując jednocześnie tą czynność.
Jednak...szło to mu strasznie ślamazarnie.Wręcz wyglądał teraz jak wszystkie siedem nieszczęść tego świata.
W głębi duszy pragnął aby ktoś mu pomógł.Kilkadziesiąt minut temu jeszcze się o to modlił.Czyżby właśnie bogowie zesłali mu pomoc w postaci tego mężczyzny??.
"Na razie wprawił mnie w dobry nastrój dzięki ten melodii.."-pomyślał patrząc w jego stronę.
Powrót do góry Go down
Eru

avatar

Dołączył/a : 05/01/2009
Liczba postów : 85

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Pią Mar 27, 2009 4:21 pm

Lśniące kopyto zaryło w wypełnionej mieszanką grysu i żwiru skalistej plaży.

Oto byk srebrzysty o tłustym karku ukląkł przed Orionem i zasapał radośnie, nadymając różowe nozdrza.
Jeśliby w tamtej chwili spojrzeć w górę z perspektywy leżącego przed owym zwierzem mężczyzny na grzbiecie bestii można by dostrzec dziwny kształt. Cień czarny ledwie na te słońca w zenicie.

Marana pochyliła się opierając dłonie na rogach zwierzęcia, jej ufne wielkie oczy spoglądały na pięknego, opalonego chłopca.
"Cóż za hart ducha i jaka siła" pomyślała "Zasługujesz na pomoc, dzielny argonauto"
Marana wysunęła dłoń i podała mężczyźnie jedno ze złotych jabłek jakie otrzymała od Nimue.
Drugą dłonią pogładziła go po twarzy i wskazała miejsce obok siebie.

_________________
MARANNA WODNA PANNA
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Pią Mar 27, 2009 4:33 pm

Z przymrużeniem oka spojrzał na zwierzę która przed nim stało.Normalnie by od razu zerwał się na równe nogi aby odskoczyć jednak teraz...wszystkie partie mięśniowe odmawiały mu posłuszeństwa.
"Czy to właśnie ma być mój wybawiciel..byk.."-pomyślał nie dowierzając w to co widzi.
Gdy tylko dziwna postać siedząca na zwierzęciu podała jakiś przedmiot młodzieńcowi ten zaraz zbadał wzrokiem co to może być...
-Jabłko..??-wysyczał a już po chwili znalazł się na byku.
Następnie Orion poczuł delikatny dotyk na jego twarzy.Znów otworzył swoje blade zmęczone oczy lecz obraz który w nich widział był jeszcze mocno zamazany.
-Kim jesteś...co mi dałaś...pomożeeeee-przy ostatnim pytaniu chłopak zemdlał z przemęczenia.
Jak na dzisiejszy dzień było to stanowczo za dużo jak dla niego...
Powrót do góry Go down
Eru

avatar

Dołączył/a : 05/01/2009
Liczba postów : 85

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Pią Mar 27, 2009 4:39 pm

Marana przekrzywiła głowę i uśmiechnęła się troskliwie.
"Czas ruszać Argento." Lekko klepnęła byka w kark, a ten wstał rycząc donośnie i ruszył w stronę ruin kołysząc energicznie swym krępym ciałem.

Po jakimś czasie, gdy słońce dogasało Marana poczuła znużenie i pierwszą tęsknotę za wodą.
W oddali majaczyły postrzępione sylwetki ruin.

_________________
MARANNA WODNA PANNA
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Pią Mar 27, 2009 7:18 pm

Muzyka przycichła jakby muzyk, który pozwalał jej wyjść na świat bał się o nią. Stał w miejscu, przyglądając się dwóm osobą, jedna z nich, która pojawiła się kilka minut temu, bardzo go zainteresowała. Spojrzał na zwierzę na którym poruszała się wyglądająca dość licho postać, zwierzę i kobieta tworzyły groteskowy duet, wierzchowiec silny, masywny, potężny, a kobieta go dosiadająca, licha, chuda i tajemnicza..
Cicha melodia przypominająca marsz ludzi, zmierzających do boju, potoczyła się po plaży pokrytej kamieniami, a postać w czarnym płaszczu ruszyła przed siebie.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Sob Kwi 18, 2009 3:32 pm

Statek odpływał, stawał się co raz mniejszy, on jednak nie chciał odchodzić od brzegu wpatrywał się w niego, nawet woda podmywająca jego stopy nie mogła odciągnąć jego uwagi.
Sądził że jeśli jego tułaczka zakończy się w upragnionym miejscu nie będzie myślał o niczym, jak o poznaniu wspaniałych rycerzy greckiego bóstwa. Jednak zdawać się mogło że on zaczyna tęsknić za światem, przed którym przecież uciekł,.
W pewnym momencie jego wzrok zmętniał, a on odwrócił się napięcie i ruszył po kamienistej plaży rozglądając się za jakimś przejściem w przybrzeżnych klifach.
W promieniu swego wzroku nie zdołał zauważyć ludzkiej duszy.
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 2:17 pm

Ostatnie machnięcia rąk przywiodły go do wybrzeża. Gdzieś w oddali na morzu dało się jeszcze zauważyć kawałki statku dryfujące po powierzchni. To właśnie z niego Favonius musiał wyskoczyć aby ocalić swoje cenne życie. Leżał w bez ruchu jakby za chwile miał wyzionąć ducha. Wąchał piach jakby było to coś nowego. W swym umyśle słał podziękowania bogom za to , że jest jeszcze wśród żywych. Paląca słońce grzało w jego głowę powodując rozbłysk promieni na wiele stron. Wyglądem przypominało to kryształową kulę. Nie przeszkadzało mu to jednak gdyż w Egipcie musiał się borykać z tym na co dzień. Po kilku chwilach uniósł głowę. Jego spierzchnięte od słonej wody wargi dopraszały się o łyk jakiegoś płynu. W zasięgu wzroku nie było widać nic po za skałami , które w dużym stopniu utrudniały drogę w górę. Favonius musiał wreszcie poszukać kogoś kto mógłby mu choć trochę objaśnić gdzie się znajduje. Wstał i otrzepując się z piasku zaczął się rozglądać. Idąc po kamiennym podłożu patrzył w górę w nadziej , że znajdzie jakąś ścieżkę tam prowadzącą lub ktoś go zauważy.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 2:25 pm

Patrząc w górę młodzieniec mógł zauważyć wąską i krętą ścieżkę prowadzącą na dość sporych rozmiarów klif.Nie wiadomo dokąd ta droga prowadziła.Na północny zachód w oddali wyłaniała się mała chatka.Więcej nic nie można było zobaczyć z powodu promieni słońca które "torowały" dalsze rozeznanie.
Patrząc na południe rozciągała się za jego plecami piękna piaszczysta plaża której końca z tego miejsca nie było widać.Każda droga prowadziła do innego celu..
O to moment wyboru...
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 2:45 pm

Po rozeznaniu okolicy miał do wyboru kilka opcji. Normalnie wybrał by pewnie piękną plażę wiodącą gdzieś w dal. Jednak odrzucił tę opcję wraz ze ścieżką wiodącą na klif. Tym co przeważyło za ostatnią była za pewne chatka , która choć nie była dobrze widoczna najbardziej odpowiadała Favonius'owi. Być może tam znajdę schronienie , świeżą wodę i informacje o mojej obecnej sytuacji. Takie myśli zaprzątały teraz jego głowę. Bez dalszych rozmyśleń ruszył w jej stronę. Jego ciało było zmęczone i ociężałe. Pomimo tego nadal miał siły aby iść.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 2:56 pm

Po dobrych kilkunastu minutach młodzieniec doszedł do miejsca z którego chatka była o wiele bardziej widoczna.Szalone morze zderzało się o ściany pobliskich klifów dając lekką bryzę wody.
Domostwo znajdujące się kilka metrów przed nim nie prezentowało się zbyt okazale.Spróchniałe bale czy dziwne zielone rośliny widniały przy jej wejściu.Jednak pomimo tego dalej wyglądała ona na opuszczoną...
Słońce z każdą minutą grzało co raz mocniej a dobrej wody pitnej nie można raczej było znaleźć w tych warunkach.Nasuwa się pytanie...co dalej??
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 3:21 pm

-Z daleka był o wiele ładniejsza. - Zaśmiał się uznając to za coś śmiesznego gdyż z oddali nie widział szczegółów. Spróchniałe bale , z których była zbudowana mogły siew każdej chwili złamać grzebiąc go gdy tylko otworzył by drzwi , a rośliny , które rosły przy wejściu wyglądały nie tyle dziwnie co bardzo interesująco. Mógł w każdej chwili się wycofać. Wiedział , że może zawrócić i wybrać jedną z dwóch dróg , które wcześniej odrzucił. To jednak nie było jego celem. Skoro przebył tak męczącą w tej chwili dla niego drogę , chciał przynajmniej dowiedzieć się co znajduje się wewnątrz. Robiąc kilka kroków przed siebie stanął na progu , który groźnie zaskrzypiał jakby zaraz miał go pożreć. Delikatnym ruchem ręki pchnął drzwi. Gdy tylko się uchyliły wsunął do środka głowę i zważając na ewentualne niebezpieczeństwo zadał proste pytanie:

-Czy jest ktoś w domu ??
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 3:44 pm

-Na twoim miejscu bym tego nie robił...-rzekł w oddali zbliżający się młodzieńczy głos.
Orion pewnym siebie aczkolwiek wolnym krokiem co raz bliżej znajdował się koło chatki oraz tajemniczego nieznajomego.
Włosy lekko przemieszczały mu się pod wpływem wiatru delikatnie łaskocząc jego oczy.Młodzieniec ponownie wystawił rękę przed siebie i zadał pytanie-tym razem silniejszym tonem.
-Lepiej tego nie rób...
tutaj wszystko jest inne...
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 4:27 pm

Słysząc głos nagle odrzuciło go od chatki. Spowodowane było to zapewne tym , że na początku wydawało mu się, że głos dobiega właśnie z wnętrza chaty. Odwrócił się i przesuwając dłonią po łysinie sprawdził wzrokiem obcą mu choć zapewne tylko na razie osobę. Opuszczając rękę rzucił kilka słów w jego stronę:
-Witaj. Mam na imię Favonius. - Po chwili dodał jednak jeszcze:
-Co miałeś na myśli mówiąc: ,,Tutaj wszystko jest inne...''?? - To zaciekawiło go najbardziej. Nie miał pojęcia co mogło oznaczać to stwierdzenie. Może to ta chata kryła tą inność. Tego nie wiedział. Jedyne co wydawało się raczej oczywiste to to , że osoba stojąca przed nim jest prawdziwa.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 4:50 pm

Młodzieniec niechętnie aczkolwiek odrobinę z przymusu odpowiedział Favoniusowi.
-Orion...-rzekł troszkę chudym suchym tonem.
Następnie podszedł odrobinę bliżej niego i położył obie dłonie na jego ramieniach.
-Wiesz może gdzie się znajdujemy??-rzekł dość dziwne pytanie lekko unosząc brwi.
Jednak chyba młodzieniec domyślał się odpowiedzi.Ugrzęźli bez żadnej pomocy...tylko cud mógłby ich uratować.
Orion odetchnął głęboko i usiadł na skale znajdującej się obok.Spojrzał przelotnym spojrzeniem na nowego znajomego.
"Z całą pewnością jest nietutejszy...i w dodatku nie ma włosów..."-pomyślał lekko się uśmiechając.
-
Odpowiedź na twoje pytanie jest bardzo prosta.Wystarczy się rozejrzeć...pełno skał piasku i wody.Dalej jest tylko gorzej...jakieś kamienne ruiny byłych cywilizacji rozciągają się bez końca.
Powiedział po chwili zeskakując z skały.Znużony tym ciągłym czekaniem rzekł.
-Nasza jedyna nadzieja to przewodnik po tej krainie...
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 5:05 pm

Był dziwnie wesoły gdy spotkał Orion'a. Również poznanie jego imienia było dla Favoniusa bardzo ważne. Od zawsze lubił ludzi. Nie wiedział tylko czy tutejsi będą również tacy mili. Bał się, że zostanie zaatakowany lub przyjęty przez chłopaka bardzo źle. Jednak jego domysły były całkowicie nietrafne. Zdziwił się gdy został zapytany o to co sam chciał za chwile powiedzieć. Jedyną odpowiedź jaką mógł otrzymać Orion była odpowiedź negatywna.
-Statek , którym płynąłem rozbił się o skały na morzu. Dopłynąłem do brzegu i przebywam tu dopiero od godziny. Nie mam pojęcia gdzie jesteśmy. - Udzielając odpowiedzi znów przesunął dłoń po głowie. Po chwili usłyszał odpowiedź na swoje pytanie. Oczekiwał odpowiedzi iście magicznej. Dostał coś oczywistego o czym sam już zdążył się przekonać. Słysząc o przewodniku na jego twarzy pojawił się uśmiech. Jakby nie wierzył w to , że ktoś będzie w stanie im pomóc.
-Pomysł dobry tylko czy ktoś tu w ogóle mieszka ??
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 5:18 pm

-Tego nigdy nie będziemy pewni dopóki...dopóki...-tutaj się odrobinę zawahał.
Orion nie dokańczając swojej wypowiedzi ominął z boku swojego nowego znajomego.Pewnym krokiem zmierzał w stronę chatki a tak dokładniej to drzwi wejściowych.
"Nie zostanę w tym miejscu do końca życia.."-pomyślał dodatkowo się motywując.
Orion pociągnął za klamkę z całej siły i otworzył drzwi na roźcierz.
-Heh...nie było tak strasznie-rzekł w stronę Favoniusa.
Następnie z ogromną ciekawością zajrzał do wnętrza tajemniczej chatki...
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 5:27 pm

-Mnie ostrzegałeś...A sam się tam pchasz. - Powiedział żartobliwie do Oriona po czym sam podszedł bliżej chaty. Z zewnątrz wydawała się mniejsza niż w środku. Mimo , że jeszcze do niej nie wszedł to już zauważył , że we wnętrzu jest obszerniejsza niż na zewnątrz. Może to tylko złudzenie , ale nawet jeśli to bardzo interesujące.
-A co w niej strasznego...a może się mylę. - Odrzekł jakby z nutą strachu. Przełknął ślinę i mówiąc do Oriona szturchnął go aby ten wszedł do środka.
-Może wejdziemy do środka...Jestem zaraz za tobą. - Czekał na pierwszy krok Oriona.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 5:51 pm

-Nie ładnie tak wchodzić do cudzego domu-odezwał się nagle dziwny oraz odrobinę skrzeczący głos.
Po dosłownie sekundzie wielka fala zimnego powietrza porwała dwóch wścibskich młodzieniaszków do góry.Tajemnicza postać "wyłoniła" się z ciemnej drewnianej chatki niczym śmierć z piekieł.
Powolnym krokiem zmierzała w stronę złodziejaszków.
-I co mam teraz zrobić??-rzekła ponownie postać a wiatr z każdą sekundą się nasilał.
Dwaj wojownicy "wisieli" a może raczej utknęli w powietrzu dobre kilka metrów nad ziemią.
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wybrzeże   Nie Cze 21, 2009 6:00 pm

-Czyli się nie myliłem mówiąc , że ta inność pochodzi z chatki. - Uśmiechnął się choć rozumiał , że może to być ostatni uśmiech w jego życiu. Na pytanie wiedźmy bo taka postać przychodziła mu na myśl po usłyszeniu skrzeczącego głosu jaki się z niej wydobywał. Na pytanie miał w pierwszej chwili odpowiedzieć niegrzecznie i grubiańsko. Powstrzymał się jednak. Uspokoił strach i rzekł w jej stronę.
-Nie musisz robić wiele. Powiedz nam tylko gdzie jesteśmy i czy znasz kogoś kto zna te tereny. - Wypowiadając to zdanie uśmiechnął się tak szczerze i miło jak tylko potrafił.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybrzeże   

Powrót do góry Go down
 
Wybrzeże
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Kamieniste wybrzeże.
» Wybrzeże
» Wielkie Księstwo Ro - wybrzeże
» Skaliste wybrzeże

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: GRECJA - ATTYKA-
Skocz do: