Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Miasto w Thordain

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 10:23 pm

-Zmienia się pogoda!!?-krzyknął wstawiając jednocześnie z krzesła.
Zrobił to z taką siłą mężczyzna że przez przypadek mebel upadł na drewnianą podłogę.Wyszedł prędko z gospody i zaczął przyglądać się nadchodzącym chmurom.
-Ojj...jest nie dobrze...bardzo nie dobrze...-pomyślał mężczyzna wchodząc z powrotem do pomieszczenia.
Sasza spojrzał się troszkę smutnym wzrokiem na Emmeta i po chwili dodał.
-W taką pogodę trzeba być szaleńcem aby cokolwiek robić.Nie bój się...takie uroki tej krainy.Może przestanie padać za dzień...lub dwa...któż to wie heh-zaśmiał się starzec ponownie siadając na swoim miejscu.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 10:36 pm

Emmet nie wiedział co powiedzieć. "Tydzień? Dwa? To niemożliwe" - krzyczał sobie w myślach. Nie wiedział co ma robić. W myślach próbował przeanalizować całą sytuację w jakiejś się znalazł, chciał rozważyć wszystkie "za" i "przeciw". Dwa tygodnie! On nie miał tyle czasu. Nie wiedział jak zareaguje jego wąsaty kompan ale nie miał innego wyjścia.

- W takim razie niech pan mi powie jak dojechać do tego portu. Samemu szybko sobie poradzę. - powiedział to uśmiechając się dziwnie, zamykając w tym samym czasie oczy. Miał dziwne wahania nastroju, raz był taki a raz taki.

Nie wspomniał nic o tym, że ma zamiar wziąć wóz tego mężczyzny, ale można yo było wywnioskować po zdaniu wypowiedzianym przez Emmeta. Nie kradł jej... po prostu pożycza. I tak chciał ją zostawić by czekała na swojego prawowitego właściciela.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 10:44 pm

Mężczyzna dziwnie spojrzał się na młodzieńca który w jednej chwili wydawał się być zagubiony a w drugiej pewny siebie.
-Musisz wyjechać na zachód od miasta a później kierować się cały czas na północ.Ale nie polecałbym Ci samotnej wędrówki i to w taką pogodę...
Powiedział mężczyzna biorąc tym samym łyk gorzałki.Następnie dodał.
-Ten kto nie zna tych terenów może szybko pożegnać się z życiem.Dzikie zwierzęta czy bandyci są tutaj na porządku dziennym..-rzekl lekko się zatrząsając na samą myśl o bandytach.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 10:56 pm

Emmet kiwnął tylko głową. Odwrócił się i wyszedł z gospody. Wsiadł na powóz i popędził konie. Starał się jechać jak najszybciej to możliwe na zachód od miasta. Pędził szybko przez śniegi i dróżki. Zła pogoda jeszcze go nie dopadła, ale chłopak spodziewał się, że prędzej czy później to nastąpi. Chodź w jego przypadku bardziej prawdopodobne było to prędzej.
Gdy pogoda z każdą chwilą zaczęła robić się coraz gorsza Emmet czym prędzej starał się jeszcze bardziej przyspieszyć. Ma odnaleźć tą kobietę... ale co dalej? I tak pewnie dużo czasu zajmie mu samo szukanie jej, nikt przecież nie wyjdzie i nie wskaże mu jej od tak, gdy jego noga stanie na terenie Grecji.

- Nie poddawaj się teraz... To Twoje jedyne zadanie... - powiedział sam do siebie, pamiętając, że tylko to mu pozostało. Niczego innego w swojej głowie nie odnajdywał.

Wiedział, że ukradł wóz i że bardzo prawdopodobne będzie miał potem przez to problemy. Nie dbał o to teraz, chciał jak najszybciej wykonać swoje zadanie nie patrząc na środki. Jedynym zadaniem którego teraz chłopak by się nie posunął było zabójstwo. Jak na razie nie miał tego w planach.
I tak miał zamiar zostawić wóz gdzieś w porcie. Wiedział jednak, że właściciel teraz pije i i tak minie trochę dużego czasu zanim zorientuje się, że chłopak ukradł mu go. Przykro było Emmetowi pogodzić się ze świadomością taką, że robi krzywdę człowiekowi który teraz najbardziej mu pomógł.
Gdy wyjechał z miasta kierował się na północ.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 11:13 pm

Gdy młodzieniec po raz pierwszy uderzył o wodze koni przywiązanych do powozu od razu one zaryczały znajomo.W oknie gospody było widać odjeżdżające towary wraz z gapowiczem na czele.Sasza nie mógł w to uwierzyć gdy jeden z miejskich przesiadywaczy wskazał palcem na chłopaka.
-Co za sukinsyn...-zaklną pod nosem starzec ponownie zrywając się z krzesła.
Od razu swe kroki skierował do drzwi.Chłodny powiem powietrze uderzył w niego gdy tylko opuścił gospodę.Jednak było za późno...Emmet zdołał już odjechać na taką odległość że go nie dogoni lecz jego głos usłyszy.
-Jeszcze tego pożałujesz!!!.
Niech ktoś mi pomoże!!-krzyknął
-Nie ma sprawy...-odezwał się nagle młody głos.
Jakiś mężczyzny wyszedł z gospody.Wcześniej Sasza go nie widział...teraz mógł mu się dokładnie przyjrzeć.

Średniego wzrostu postać odziana w czerwony płaszcz i prawie że tego samego koloru włosy.Jego wzrok sięgał daleko za horyzont próbując dopaść złodziejaszka.
-Nie bój się...razem z bratem dopadniemy go...-rzekł po chwili a obok niego jakby znikąd pojawiła się kolejna postać.

Niskiego wzrostu blond włosa postać stanęła obok drugiej.Pomimo tego że wyglądała na dziecko jeszcze dysponowała dość dojrzałym głosem oraz charakterem.
-To jak bracie?.Ruszamy??-rzekła po chwili.
-Nie ma sprawy...trzymaj się blisko mnie.Weżniemy go w kleszcze-rzekł starszy brat i ruszyli.
Oboje wskrzesili dość potężne aury...białe niczym mróz śnieżnego Asgardu.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 22, 2009 11:32 pm

Emmet ciągle spinał konia. Nie wiedział jeszcze jaka czeka go droga. Niedługo miał spotkać się z przeznaczeniem, i dogonić go mieli jakby strażnicy asgardu. Nieświadomy tego jednak ciągle podążał swoją drogą na północ. Chciał jak najszybciej dostać się do portu.
Gdy zauważył jakieś dziwne postacie biegnące ku niemu zdenerwował się trochę. Nie wiedział jak człowiek może poruszać się tak z nadludzką szybkością. Na dodatek jeszcze postacie świeciły dziwnym jasnym blaskiem.
Do umysłu Emmeta wrócił dziwny obraz, jakby ze snu. Znowu te dziwne światła które już kiedyś widział w swoim prawdziwym śnie. Myślał, że będzie miał trochę czasu zanim zdołają odkryć że ukradł ten powóz, ale jednak mylił się. Teraz dosięgnie go sprawiedliwość szybciej niż myślał.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Wto Cze 23, 2009 12:51 pm

Dwaj mężczyźni którzy reprezentowali tą "sprawiedliwą" stronę prędko doścignęli złodziejaszka.Gdy tylko znaleźli się w tej samej odległości spojrzeli na niego aby dobrze mu się przypatrzeć.
-Patrz bracie...to zwykły opryszek i na dodatek w bardzo słabym stanie-rzekł ten młodszy wskakując jednocześnie na wóz.
Starszy brat nic się nie odezwał jakby starał się baczniej przyjrzeć swemu przeciwnikowi.Młodszy nie miał natomiast tyle i cierpliwości i soczystym kopniakiem w bark Emmeta zrzucił go z powozu(30obr).
Troszkę poturlał się po śniegu lecz to mogło troszkę zaaklimatyzować upadek.
Dwaj mężczyźni podeszli do Emmeta z uśmieszkiem na twarzy.
-I co masz do powiedzenia nam??-rzekł ten młodszy.
-Nie czas na czcze gadanie...burza nadchodzi...
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Sro Cze 24, 2009 11:30 pm

Gdy po ciosie spadł z powozu znowu odczuł swoje poprzednie rany, na dodatek do tamtego doszły jeszcze te obrażenia. Emmet był już bardzo obolały, nie miał czasu a pogoda wciąż się zmieniała. Niemal stękając już odwrócił się na plecy bo spojrzeć na swoich prześladowców. Nie wiedział co miał do nich powiedzieć, więc uznał, że najsensowniejszym wyjściem będzie powiedzenie prawdy, bo i tak o tym co chciał zrobić wiedział w tym momencie najwięcej.

- Masz rację, nie czas na gadanie. Nie mam czasu, mam dziwne obrażenia, nie wiem nawet skąd. Mam zadanie dostać się do Grecji, i odnaleźć Chloe. Ukradłem powóz, bo właśnie pogoda się zmienia, a mój czas wciąż ucieka. - Emmet zrobił przerwę w przemowie, na syk, który mimowolnie wyszedł z jego gardła gdy znów zabolały go jego obrażenia. - Proszę, oddajcie powóz temu miłemu mężczyźnie, i tak miałem go zostawić, nie ukradłem go dla własnej korzyści. Potrzebuje tylko szybko dostać się do portu.

Złapał chwilę oddechu i próbował przyjrzeć się dwóm mężczyznom. Nie wydawali się przekonani tą całą przemową chłopaka, a przecież on tak się pocił by im to jakoś wyjaśnić, chciał powiedzieć wszystko co w tej chwili przychodziło mu tylko do głowy, oni musieli mu pomóc, byli bardzo potężni, skoro dogonili go w tak krótkim czasie. Może będą znali drogę do portu?

- Pomożecie mi dostać się do portu? Chyba pogoda naprawdę się pogarsza, a ja nie mam więcej czasu - przerwał by odkaszlnąć. - Oddajcie mu ten powóz i powiedzcie, że dziękuję za okazaną mi pomoc a także przepraszam za to że tak wyszło. Potrzebowałem szybkiego transportu, nie chciałem go kraść, naprawdę... chcę tylko dostać się do portu. Chyba wiecie gdzie to jest, moglibyście mnie zaprowadzić?

Emmet nawet nie próbował wstać gdy to wszystko mówił. Ciągle leżał na plecach. Bolało go wszystko. Był zdenerwowany tym, że trochę mu jednak przeszkodzili, a on nie miał czasu. W końcu wiedział, że jednak popełnił przestępstwo i będzie musiał zostać za to ukarany. Mimowolnie wzniecił wkoło siebie lekką aurę kosmosu. Obserwując jak mija ona w okół jego ciała zdziwił się. Była piękna, a on sam nie wiedział jak to zrobił. Probował wstać, trochę się uspokajając a aura znikła.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Cze 29, 2009 11:42 pm

[dla jasności Ci bracia nie mają tak wysokiej siły ani potężniej aury, są normalnymi ludźmi, i nie wiem po jaką cholerę (za przeproszeniem) Neo odgrywał nie swoich NPCów]

Chłopacy wysłuchali człowieka po czym jeden drugiemu skinął w geście zrozumienia i najmłodszy Johan zabrał powóz i odszedł z nim do miejsca skąd został zabrany by oddać człowiekowi. Jarl natomiast został i przyglądał się owej nieznanej mu osobie. Oczywiście karę powinien ten człowiek ponieść. Zaprowadziłby go do straży by się nim zajęli i go ukarali, choć skoro ten tylko chciał dostać się do portu to uznał, że mu pomoże i może tego człowieka tutaj już nie spotka.
- Dobrze więc. Powiem Ci jak dotrzeć do portu. Musisz udać się do Heimhavn. Jeśli dotrzesz do miasta portowego i ujrzysz maszty znajdziesz tam port. Udać się tam możesz na piechotę, co może Ci trochę zająć trochę czasu, lub wypożycz konia ze stajni, jeśli umiesz na nim jeździć.
Powiedział mu poważnie i patrzył na niego obserwując uważnie każdy jego gest oraz ruch.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Wto Cze 30, 2009 12:21 pm

Wstał. Złapał się za brzuch - jego rany wciąż dawały o sobie znać. Był już zmęczony, ale ciągle nie miał zamiaru się poddać. Gdy chłopak powiedział mu jak dotrzeć do portu Emmet ucieszył się bardzo. Wiedział, że mogli go zaprowadzić do strażników a tam osądzić za kradzież wozu. Uśmiechnął się nieśmiało do chłopaka.

- Dziękuję Ci... - skłonił się przed nim lekko. - Teraz, jeśli pozwolisz wyruszę w tamtą stronę. Nie mam za wiele czasu.

Ruszył piechotą w stronę Heimhavn. Pogoda wciąż się pogarszała, a chłopaka chronił gruby kożuch podarowany mu przez mężczyznę, który mu pomógł... a Emmet bezczelnie zabrał mu potem wóz. Teraz wóz wróci do prawowitego właściciela, a chłopak miał wiele szczęścia i uniknął kary. Rozejrzał się. Wszędzie tylko śnieg. Za nim jeszcze pozostał ten chłopak.
Zastanawiało go to kim jest. I dlaczego nic nie pamięta. Przecież jest już dorosły, jest mężczyzną. Musiał coś robić zanim tu się znalazł. Dla niego teraz liczyła się tylko Grecja i Chloe. Ruszył na zachód by jak najszybciej tam się znaleźć.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Wto Cze 30, 2009 11:12 pm

Chłopak jedynie obserwował obcego czekając aż ten zniknie mu z oczu. Gdy tak się stało, młodzieniec odwrócił się i skierował w stronę powrotną, gdzie udał się jego brat by oddać ukradziony powóz.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pią Lip 31, 2009 10:10 am

Gdy chłopak zmierzał na zachód goniąc za chęcią dostania się do Grecja w pewnym rejonie miasta mógł zauważyć grupkę ludzi. Byli ubrani znacznie grubiej niż pozostali mieszkańcy mroźnej krainy. Mimo znacznej ilości ubrań na sobie ich ruchy wskazywały, że próbują się ogrzeć. Gdy jeden z grupki ludzi odwrócił się na moment można było bez problemu stwierdzić, że jest nie tutejszy. Jego karnacja była znacznie ciemniejsza od ludności Asgardu.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pią Lip 31, 2009 3:21 pm

Emmet patrząc się pod nogi szedł dalej rozmyślając co będzie potem. Nie patrzył często przed siebie, co chwila spoglądał w przód by spojrzeć, czy idzie w dobrą stronę. Prawie minął ludzi, próbujących się ogrzać. Tak na prawdę nie zwracał na nikogo uwagi, szedł przed siebie mając swój cel, nie próbując nikogo prosić o pomoc. Już wcześniej przekonał się, że ludzie tutaj nie są skorzy do pomocy ludziom nietutejszym, albo wyglądającym na szalonych.
Dopiero gdy mężczyzna odezwał się Emmet przystanął, i odwrócił się spoglądając na mężczyznę z ciemną karnacją. Z całą pewnością nie pasował tutaj, do zimnego klimatu lodowej krainy. Wolnym krokiem podszedł do nich.

- Przepraszam bardzo... Panowie chyba nie tutejsi... Wybaczcie moją śmiałość... skąd jesteście?

Jeśli oni byli z ciepłego kraju, za pewne było to gdzieś blisko Grecji. - przynajmniej tak rozumował Emmet. Jeśli pomogliby mu dostać się tam zaoszczędziłby prawdopodobnie sporo czasu. Jedynym jego problemem była niemożność zapłacenia w jakikolwiek sposób. Przy sobie miał za mało monet.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Sob Sie 01, 2009 11:29 am

Wszyscy mężczyźni spojrzeli na nieznajomego, który zadał pytanie. Głos zabrał młody mężczyzna. Mimo, że miał przeżytych nie wiele wiosen w stosunku do reszty swoich towarzyszy wyglądało na to, że był tu najważniejszą postacią.
- Jesteśmy z Republiki Weneckiej choć nie wiem czy ta odpowiedź choć trochę coś panu wyjaśniła.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Sob Sie 01, 2009 9:00 pm

- Republika Wenecka... - mruknął do siebie Emmet jakby chciał sobie przypomnieć w ogóle czy słyszał o takim czymś, ale tak jak powiedział to mężczyzna ta nazwa nic mu jednak nie wyjaśniała.

Zastanawiał się jak daleko może być ta Republika od Grecji. Czy w ogóle wiedzą gdzie to jest? Mogli by go tam zabrać? Z każdą nowo formułowaną myślą robiło mu się coraz cieplej, jakby był bliżej rozwiązania jakiejś trudnej zagadki.
Jak długo tak stał? Ile czasu już minęło, odkąd mężczyzna odpowiedział mu? Jego myśli krążyły wolno, całkowicie zatruwając wszystko to co działo się w okół niego. Jakby zamykał się w sobie. Po chwili wrócił do otoczenia, znów zaczął czuć, że mu zimno.

- Czy będą panowie w stanie nagiąć swoją trasę tak, by móc mnie podrzucić do Grecji? Czy będzie to możliwe? Bardzo mi na tym zależy, a niestety nie mam zbyt wiele pieniędzy.

Mężczyźni mogli poznać, że i Emmet jest nietutejszy. Dopiero niedawno tu przyjechał, a już musi stąd wyjeżdżać. Ale życie toczy sie dalej.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Sie 03, 2009 10:33 am

Młody mężczyzna na chwilę zamilkł. Widocznie myślał nad czymś. Po chwili na jego twarzy pojawił się ledwo zauważalny uśmiech spod wszystki ubrań jakie miał na sobie.
- Chyba urodziłeś się pod szczęśliwą gwiazdą. Przed powrotem do domu płyniemy handlować do Grecji. Jednak jako, że jesteśmy kupcami nie możemy Cię zabrać tak poprostu za darmo. Będziesz pomagał w różnych pracach na statku. Taka jest moja propozycja. Jeśli się na nią zgadzasz to poczekamy jeszcze na moich towarzyszy a potem ruszymy w drogę.
Zakończył swoją wypowiedź młodzian.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Pon Sie 03, 2009 10:49 pm

W chwili gdy mężczyzna zakończył swoją wypowiedź Emmet cicho wypuścił powietrze z płuc. Na jego twarzy znów zagościł uśmiech a on w końcu poczuł, że mu się uda.
Praca na statku nie miała dla niego znaczenia. Był dobrze zbudowany, a i trenować dużo musiał. Jedynym problemem jakim by mógł być były jego obrażenia. Chłopak sam nie wiedział skąd się to wszystko wzięło, ale czuł się coraz gorzej. Powoli usiadł na śniegu, gdy lekko zakołowało mu się w głowie. "Musisz odnaleźć Chloe... Chloe... kim jest Chloe?" - ciągle kręciło mu się w głowie. Ale miał zadanie i musiał sobie poradzić.

- Oczywiście, że będę pracował na waszym statku. Niech Bogowie wynagrodzą Wam waszą szczodrość i dobre serce. - posłał mężczyźnie szczery uśmiech i wraz z nim poczekał na resztę jego towarzyszy.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Wto Sie 04, 2009 11:19 am

- Więc witaj na pokładzie - powiedział chłopak następnie przedstawiając się
- Jestem Pablo i jeśli będziesz czegoś chciał lub potrzebował kieruj się do mnie.
Czas płynął a reszta załogi nadal nie nadchodziła.
- Gdzie oni są - rzucił zniecierpliwony całą tą sytuacją Pablo. Gdy tylko wypowiedział te słowa niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zjawiły się zguby prowadząc ze sobą konie. Zwierząt było więcej niż członków załogi. Pablo bardzo zwinnie znalazł się na swoim rumaku.
- Wybierz sobie jednego konia. Musimy dojechać do portu - rzucił w kierunku nieznajomego.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Wto Sie 04, 2009 6:24 pm

Emmet sam nie wiedział jak się nazywa. Powoli jakieś myśli kształtowały mu się w głowie, ale nadal nie potrafił nic sobie przypomnieć. Było to dziwne uczucie, jakby obudzić się gdzieś, nie wiedząc co robić, ani nie wiedząc kim sie jest. Więc nie odpowiedział Pablowi, i pozostawało mu wierzyć, że mężczyzna nie uzna to za akt chamstwa czy braku szacunku.
Gdy przybyli jego towarzysze wsiadł na pierwszego lepszego konia. Usiadł w siodle i czuł się dziwnie. Jakby nie umiał jeździć, ale wiedział że sobie poradzi. Pewnie kiedyś już jeździł, w swojej przeszłości. Poklepał konia po szyi i chwycił za wodze..

- Jestem gotowy. - Rzekł do Pabla spoglądając na niego.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   Sro Sie 12, 2009 10:15 am

Pablo skinął głową w kierunku chłopaka, który zapewnił go o swojej gotowości. Następnie zagwizdał co było widocznie sygnałem do odjazdu dla całej "drużyny". Konie pognały po śniegu.

OOC: Dalszy post w porcie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miasto w Thordain   

Powrót do góry Go down
 
Miasto w Thordain
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Lutea - miasto

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: ASGARD-
Skocz do: