Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arena

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 2:03 pm

-khhhggggggaaaaaa. Wydał z siebie okrzyk i pobiegł na mistrza areny skupiając się na jednym, jedynym ciosie. Wiedział, że może użyć całej siły bo on i tak to wytrzyma.. a na pewno go to nie zabije. wyskoczył w powietrze wyciągając nogę by uderzyć centralnie w splot słoneczny, Wziął rozbieg a przy skoku użył tego rozpędu i leciał tak z całym impetem jak stado koni rozpędzonych w tą żywą skałę-Teonasa. Wszystko trwało sekundy jednak dla chłopaka mijały całe godziny. Myśli krążyły mu w głowie jednak najsilniejsza w nim została "dowiem się kim jesteś złoty rycerzu!" i w tym momencie uderzył całym impetem w Teonesa, zyskując coś do podparcia Hikaru Daishi odbił się od niego dając ciosowi więcej siły i energii kinetycznej odskakując. Jednak mięśnie były dość zmęczone i po wylądowaniu padł na cztery litery podierając się rękami.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 2:33 pm

Tym razem cios młodzieńca był o wiele silniejszy.Wykorzystał postawę mężczyzny do zadania śmiertelnego ciosu.Lecz gdyby miał więcej siły...
Teonas po tym ataku zatrzymał się dopiero przy murku oddzielającym miejsce walki od widowni.Na jego twarzy było widać grymas bólu pleców a także klatki piersiowej.Z rozciętego policzka jeszcze mocniej ciekł potok krwi.W tym momencie wielki mistrz areny wyglądał jak zwykły zbity pies...
Przy pomocy rąk zdołał się jednak podnieść lecz tym razem kulejąc oraz trzymając się za bolące miejsca podszedł do młodzieńca.
-To było nawet dobre...powaliłeś mnie na ziemie zgodnie z umową...-rzekł mężczyzna z lekkim uśmiechem na twarzy.
Po chwili ponownie wytarł swoją twarz i tak brudnym już od kurzu i krwi rękawem.Napił się jeszcze troszkę wody aby ostudzić pragnienie.
-Teraz sytuacja obrona...przyjmij jak najlepsza pozycję...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 3:28 pm

Wstał z ziemi i rozruszał się trochę, po upadku bolały go mięśnie. Rozstawił szeroko nogi i na poziomie klatki piersiowej ustawił ręce. Musiał obronić ten atak więc skupił się na każdym ruchu Teonasa, słyszał jak bardzo niemiarowo oddycha. Jedynymi nie chronionymi miejscami jego ciała były nerki ale wiedział, że gdy nadejdzie odpowiednia chwila może zmienić położenie rąk.. Tylko musi to zobaczyć a raczej usłyszeć.
-Gotowy. Powiedział i czekał w gotowości na cios.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 3:39 pm

Mężczyzna lekko rozkraczył nogi i wyciągnął przed siebie prawą dłoń.W jednej chwili wokół niego pojawiła się iskrząca jasna aura która objęła całe jego ciało.Teonas zaczął koniuszkami palców malować jakiś wizerunek...gdyby młodzieniec mógł to zobaczyć na własne oczy wówczas ujrzałby wizerunek oraz aurę skrzydlatego konia zwanego pegazem.
Następnie gdy energia mężczyzny osiągnęła szczyty...z całej siły krzyknął.
-Wzywam Meteor Pegaza!!
W chwili wypowiedzenia tych słów w stronę Hikaru poleciało setki a raczej tysiące ciosów przypominających spadające z nieba meteoru.Każdy silniejszy oraz szybszy od drugiego.Ciosy padały w różne części ciała Hikaru próbując go złamać...
To jest właśnie prawdziwy końcowy atak.Gdy tylko skończył mężczyzna atakować z uśmiechem zaczął podchodzić do ucznia.
-Zapamiętaj...trzecia lekcja...specjalna technika...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 4:11 pm

Wytrzymał cały atak, myślał że zada mu najwyżej kilka ciosów jednak młody Hikaru poczuł ich co najmniej sto a był pewien większej ilości.... Padł na kolana cały obolały. Był pod wielkim wrażeniem tak precyzyjnego ataku. Nie mógł złapać oddechu z przerażenia. Gdy jednak już uspokoił oddech zebrał się do kupy i powiedział:
-Co to za technika ? Jak Ty to zrobiłeś ? Poczułem się jakbym oberwał głazami wielkości pięści. Niewiarygodna technika. Czuł ból w klatce piersiowej i w prawym boku, był większy niż w pozostałych częściach ciała. Miał tylko nadzieję, że niczego sobie nie połamał przy tym ataku.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 4:20 pm

-Dobry wojownik nie zdradza swoich sekretów-rzekł troszkę się przy tym śmiejąc.
Następnie pomógł młodzieńcowi wstać i lekko otrzepał go z kurzu czy piasku.
-Była to moja specjalna technika meteor pegaza...gdy będziesz gotów...sam wymyślisz sobie własną technikę...
Po chwili nastąpiła krótka cisza.Teonas kątem oka zaczął czegoś szukać...jego aura delikatnie połyskiwała...
-Wyjdź z ukrycia Chrystianie.Dokładnie wyczuwam twoją aurę-rzekł po chwili mistrz areny.
Faktycznie.Jakiś mężczyzna o blond włosach skradał się do miejsca ich treningu.Jednak nie był to żaden oprych czy złodziej.Tajemniczy gość podszedł do Teonasa i serdecznie się z nim przywitał.
-Hikaru!.Ukłoń się!.To jest Chrystian...także pomaga nowym uczniom Świątyni!-rzekł naprowadzając ślepca na gościa.
-Na prawdę nie trzeba...mam dla was propozycję...co myślisz przyjacielu o małym pojedynku??-rzekł lekko unosząc brwi.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 4:32 pm

Ukłonił się i zastanowił nad propozycją. Ciało całe go bolało.
- Witaj jestem Hikaru Daishi. Najsilniejszy ślepiec w Sanktuarium. Chętnie bym powalczył jednak Teonas mnie trochę poturbował i nie jestem w pełni sprawny, nie chce się pokazać ze złej strony i poledz nie pokazując całych swych umiejętności. A z kim w ogóle miałbym walczyć ? Z Tobą Chrystianie ? Nadal odczuwał ból, ale uśmiechnął się próbując zobaczyć jego i ewentualnie kogoś jeszcze kto mógł przyjść razem z nim. Jego zdolności do wyłączania niepotrzebnych dźwięków powinny sobie z tym poradzić.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 4:42 pm

Chrystian spojrzał się z uśmiechniętym wyrazem na twarzy.Lekko przeczesał włosy i spojrzał ponownie na swojego przyjaciela.
-Widzę że masz gorączkowego ucznia.To dobrze...-rzekł szyderczo się uśmiechając.
Mężczyzna zrobił kilka kroków do przodu a następnie wyjął z skórzanego grubego pasa jakąś małą fiolkę.
-Trzymaj!-krzyknął w stronę młodzieńca Chrystian rzucając mu dziwny prezent.
Mój uczeń niedługo przybędzie...wtedy zobaczymy który z nich jest lepszy.
-Dobrze!-zgodził się Teonas przypieczętowując tym uściśnięciem dłoni.
Następnie wziął Hikaru na boczek i przeszywając wzrokiem powiedział.
-Wypij to jak najszybciej.Powinno Cię to postawić na nogi...Chrystian coś szykuję...-wysnuł jakieś przypuszczenie siłacz.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 4:47 pm

Wypił płyn, miał niezbyt przyjemny smak ale wiedział doskonale, że leki rzadko kiedy są przyjemne w smaku. Od razu poczuł się jak nowo narodzony.. Pojawiła się przez chwile aura, ale nikt tego nie zdążył zobaczyć. Sam chłopak też nie miał o tym świadomości. Była koloru złotego jednak na prawdę mało widoczna w słońcu. Stanął twarzą w twarz z Chrystianem i czekał na swojego przeciwnika. Cieszył się, że będzie mógł walczyć z kimś równym sobie. Nie powiedział ani słowa, dostrajał dźwięki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Arena   Nie Cze 21, 2009 10:35 pm

Jasna aura otoczyła jego ciało.Mięśnie były bardzo napięte co można było udowodnić licznymi żyłami wystającymi.Wzrok miał skupiony w garstkę ludzi stojącą pośrodku ogromnej areny.Wiatr delikatnie powiewał jego krótkie brązowe włosy.Jednym słowem był idealnie skupiony przed tym co się właśnie wydarzy.
"Ciekaw jestem który to"-pomyślał przyglądając się z bliska dwóm nieznajomym mężczyzną.
Syriusz podszedł do swojego mistrza i lekko mu się ukłonił.Aura wokół niego delikatnie lecz staranie pulsowała.
-Przepraszam że musiałeś tak długo na mnie czekać.Dość długo szukałem tego miejsca.-rzek poważnym głosem.
Następnie wyprostował się spojrzał na dwójkę nieznajomych.Nie trudno byłoby się domyślić że stoczy walkę..ale z którym??.
-Jakie jest twoje zadanie Chrystianie??-rzekł po chwili z lekkim uśmiechem na twarzy?
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 11:20 am

Wsłuchał się w nowo przybyłego i domyślił się, że to będzie jego przeciwnik. Podszedł do niego bliżej i powiedział.
-Jak mniemam to ja jestem Twoim przeciwnikiem, Jestem Hikaru Daishi. Najsilniejszy ślepiec w Sanktuarium. Chcesz się mam nadzieję przekonać o mojej sile ? Bo ja nie mogę się doczekać "zobaczenia" Twojej. Uśmiechnął się nieznacznie jednak szczerze i czekał na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 3:20 pm

-A więc dobrze-rzekł po chwili Teonas zacierając tym samym dłonie.
Następnie złapał swojego przyjaciela za ramię i udali się w stronę kamiennych trybun.Gdy już tam dotarli i usadowili się Chrystian wstał i donośnym głosem rzekł.
-Walka jeden na jeden.Wszystkie chwyty dozwolone.Przegrany spełnia jedno życzenie wygranego...każde życzenie-zastrzegł sobie mężczyzna.
Następnie podniósł rękę do góry w tym samym czasie krzycząc.
-Do dzieła!!!
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 9:11 pm

Ustawił się w pozycji obronnej i czekał na ruch przeciwnika. Gdy był całkowicie gotowy i namierzył oddech Syriusza powiedział:
-Atakuj pierwszy kolego, nie przejmuj się moimi fizycznymi niedociągnięciami hehe. Naprężył wszystkie mięśnie i czekał na ruch przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 9:55 pm

Przed rozpoczęciem walki ukłonił się jeszcze przed przeciwnikiem.Zdawał sobie sprawę że będzie pojedynkował się ze ślepcem.Jednak...wszystko można było po nim się spodziewać a dyskryminowanie go tuż przed walką mogłoby się wydawać wielkim błędem.
"Atak musi być przeprowadzony szybko i skutecznie..."-pomyślał lekko się uśmiechając i w tym samym czasie...
Syriusz zerwał się jak błyskawica z miejsca.Lekko pochylił się do przodu aby ręce mogły swobodnie falować z tyłu.Wiatr zdmuchnął mu włosy do tyłu.Gdy już był w odpowiedniej odległości od przeciwnik odrobinę wyprostował się i wysunął bark do przodu.W ten sposób uderzył go prosto w twarz...
Następnie odwrócił się i zaczął przygotowywać się na prawdopodobnie ciętą ripostę...

OCC;Atak na zręczność: 13*3=39obr
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 11:14 pm

Chłopak słyszał każdy ruch swojego przeciwnika jednak był zbyt wolny by uniknąć go więc jedynie lekko przykucnął by móc odskoczyć w kontrolowany sposób do tyłu i tak się stało, dostał w polik i poleciał koło metra do tyłu. Odchylił rękę by na niej oprzeć i wyrównać cały ciężar ciała, Zrobił coś w rodzaju gwiazdy na jednej ręce. Wsłuchał się w przeciwnika by wiedzieć dokładnie gdzie się znajduje i co robi. Wtedy zaatakował, skoczył odbijając się mocno od ziemi, wylądował za przeciwnikiem i obracając się do niego zaatakował barkiem waląc w plecy. Gdy stanął twarzą do jego pleców rozpoczął serię ciosów po całych plecach Syriusza. Kończącym tą serię ciosów było mocne kopnięcie w plecy. Otarł krew z wargi, która mu się nie wiadomo skąd pojawiła.
-Powinieneś się przedstawić jeśli ktoś się Tobie przedstawia chłopcze, tego wymaga etykieta i zasady dobrego zachowania, tylko plebs tego nie przestrzega. Uśmiechnął się pogardliwie pod nosem i ustawił się w pozycji obronnej.

OCC Cios krytyczny, mam nadzieję, że zada więcej dmg niż mój aktualny dmg na zręczność
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Pon Cze 22, 2009 11:23 pm

-Bardzo ładna seria ataków...-rzekł po chwili z uśmiechem na twarzy mistrz areny.
-Mój uczeń nie pokazał jeszcze wszystkiego-odparł mu Chrystian z zamkniętymi oczyma.
Dwaj trenerzy jakby komentowali cały ten spektakl.W końcu jeden z ich uczniów odniesie w tym pojedynku chwałę...
ciekaw tylko który??.


OCC;Obrażenia za atak specjalny 50dmg.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Arena   Wto Cze 23, 2009 1:06 pm

"To było dobre..."-pomyślał Syriusz zbierając się jednocześnie z parteru.
Plecy go okropnie bolały po serii ciosów wymierzonych przez przeciwnika.Jednego był pewien...niedocenienie go było ogromnym błędem.Gdy tylko młodzieniec wreszcie mógł wykonać swój ruch i odpowiednio zaatakować przeciwnika lekko rozpalił swoją aurę.Delikatna błękitna poświata otoczyła jego ciało.
Wystawił nogę do przodu oraz prawą dłoń aby zamarkować cios.Lewą rękę wystawił troszeczkę do góry...wyglądało to tak jakby się do czegoś przymierzał.Wokół tej aury po chwili zaczęły przeskakiwać jakie wyładowania elektryczne.Małe "piorunki" otoczyły jego prawą pięść.Następnie ponownie ruszył z całą siłą na swojego przeciwnika wystawiając pięść i całej siły uderzając ją w brzuch ślepca.Gdy tylko to zrobił następnie zamarkował cios lewą nogą aby tylko móc się odwrócić na pięcie i ponownie zasadzić mu dłonią w to samo miejsce co wcześniej.Dwa ataki...jedno miejsce...podwójny ból.
Nic by z tego nie wyszło gdyby nie aura oraz początkowa nauka panowania nad elektrycznością.

OCC;Atak specjalny+elektryczność(1)
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Wto Cze 23, 2009 8:54 pm

Słyszał, że było coś nie tak jednak nie był w stanie zrobić kompletnie nic, zbyt wolno reagował. Poczuł na tyle dotkliwie ciosy przeciwnika, że wylądował szybko na ziemi leżąc na plecach. Hikaru szybko zrobił sprężynkę i już stał na nogach. Ciało znów go bolało bardzo a w dodatku czuł swąd przypieczonego ubrania, to zapewne był jakiś specjalny atak jego przeciwnika. Naprężył mięśnie i zaczął zadawać wiele ataków zaciśniętymi pięściami, które miały na celu zmylić Syriusza. Chłopak miał w głowie jego obraz wymyślony i darzył go raczej niezbyt przyjemnymi emocjami, był zły, że nie przedstawił się ślepcowi, że nie obchodzą go jego zasady dobrego wychowania. Chciał pokazać całą swoją złość by nauczyć elektrycznego chłopaka dobrych manier. Rzadko wcześniej czuł taką złość. Gdy skończył serię chybionych specjalnie ataków pięściami wyskoczył na kilkadzieścia centymetrów w powietrze i zadał porządny cios nogą w rękę. Po wylądowaniu zadał jeszcze kilka ciosów nogami za każdym razem wyskakując trochę w górę.

OCC atak krytyczny
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Sob Paź 24, 2009 6:54 pm

Lekki wiatr łaskotał go w głowę , a promienie słońca obdarowywały go przyjemnym ciepłem. Nie było to gorące ciepło , ani zimne ciepło. Było to po prostu ciepło będące po środku skali ciepła. Oczywiście jeśli takowa istnieje. Ogólne warunki atmosferyczne sprawiały , że czuł się nadzwyczaj dobrze. Nawet pomimo tego , że kilka dni temu miał małe problemy , a może i duże nieprzyjemności. Favonius kilka nocy spędził pod gołym niebem. Nie był pewien jak przyjmą go w sanktuarium dlatego zwlekał w pójście w głąb niego. Gdy wreszcie zdecydował się na wędrówkę jego uwagę przykuła wielka konstrukcja. Wokół niej trenowało kilka osób , a ich zmagania kontrolowali zapewne ich mistrzowie. Egipcjanin bez najmniejszych pytań ze swojej strony , jak i bez większego zainteresowania całą sytuacją. Przekroczył bramę i w tym momencie jego oczom ukazał się fascynujący widok. Arena - bo tak można było to nazwać widząc ''ring'' po środku i tysiące trybun dookoła , była naprawdę wielka. Tak ogromna , ze jednym spojrzeniem nie dało się jej ogarnąć. Potrzebne były dwa , trzy , a może nawet cztery spojrzenia. Być może nawet to nie wystarczyło mu aby je ogarnąć. Z mieszanymi uczuciami , choć wśród nich nadal więcej było tych pozytywnych - usiadł na widowni i szukał kogoś z kim mógłby porozmawiać lub kogoś , kto wskazał by mu właściwy kierunek. Szukał , a może po prostu czekał , aż ktoś go znajdzie...

_________________
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 7:40 am

Po kilkunastu minutach siedzenia zauważył kogoś po drugiej stronie. Był to dość postawny mężczyzna będący zapewne mistrzem kogoś innego. Wstał i zdecydował się zapytać gdzie powinien się udać. Gdy był już dość blisko niego przywitał się i w kilku słowach powiedział o co mu chodziło.

-Witaj... - Powiedział ściszając głos po czym dodał kilka kolejnych zdań. -Jestem Favonius i kilka dni temu udało mi się dotrzeć do Sanktuarium. Czy mógłbyś mi wskazać gdzie mam się udać w poszukiwaniu mistrza , który nauczy mnie jeszcze więcej niż w tej chwili potrafię. - Zakończył czekając na odpowiedź.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 1:27 pm

Mężczyzna obrócił się w stronę przybysza. Zmierzył go uważnie wzrokiem z góry do dołu i z powrotem.

- Nowy, eh? - skrzyżował ręce na piersi - Szukasz więc mistrza. Dobrze trafiłeś przychodząc tutaj. Jednak ile 'w tej chwili potrafisz' co?
Ruchem ręki nakazał zaprzestać walk treningowym. Uczniowie posłuchali go i po chwili na arenie zrobiło się sporo wolnego miejsca. Duży krąg, w którym mężczyzna i chłopak stali, otoczony był zaciekawionymi obserwatorami.
- Pokaż na co się stać, Favoniusie. Wiedz jednak, że nie dostaniesz żadnej ulgi ode mnie. Walcz jakbyś chciał mnie zabić, gdyż ja będę próbował zabić ciebie.
To rzekłszy, Teonas stanął w pozycji gotując się do walki. Skinieniem głowy nakazał Favoniusowi zacząć.
Imię Teonasa przebrzmiało parokrotnie przez tłum ludzi, wraz z podjudzaniem do walki.
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 3:11 pm

Gdy mężczyzna odwrócił się w jego stronę , nie wydał mu się zbyt miły. Miał dość poważny wyraz twarzy i nic nie wskazywało na to , że będą się umieli dogadać. Favonius został jednak przyjęty dość dobrze , z szacunkiem jaki mimo wszystko jeszcze mu się nie należał. Nawet jeśli był to dość skromny szacunek , to i tak w tej chwili nie należał mu się. W jednej chwili wokół niego i Teonasa utworzył się krąg z tych , którzy byli ciekawi walki , a wewnątrz powstała arena przygotowana do walki.

-Ile??Nie mam pojęcia...ale wiem jedno , że jeszcze zbyt mało... - Powiedział po czym w swojej głowie myślał jak by tu wykonać atak. Jedyną opcją jaka przychodziła mu do głowy to atak frontalny , jednak ten byłby bardzo przewidywalny i zapewne został by odparty. Pomimo , że prognozy nie wskazywały na jego zwycięstwo , a jego taktyka walki była dość prosta , to i tak postanowił podjąć wyzwanie.

Egipcjanin stanął w lekkim rozkroku , po czym zaczął biec w stronę Teonasa. Kilka metrów przed nim podskoczył jakby chciał się wybić , jednak zamiast celować w górne partie ciała Teonasa opadł i dzięki ślizgowi znalazł się obok niego wykonując kopnięcie prawą nogą , które miało za zadanie ściąć przeciwnika z nóg , a może nawet uszkodzić jego kończynę.

OCC:
Atak Średni[Siła] - 3x32 = 96dmg

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 4:49 pm


Teonas obserwował uważnie ruchy Favoniusa. Nie wykonał jednak żadnych uników widząc atak chłopaka. Gdy cios okazał się zmyłką, a chłopak zmienił swój cel na jego nogę, Teonas zareagował. Nie zrobił tego impulsywnie. Zupełnie jakby się spodziewał tego co miało nastąpić, szybko choć ze spokojem wypisanym na twarzy, pochylił się w przód, opierając lewą dłonią, zaciśniętą w pięść o ziemię. Zaparł się mocno nogami, przyjmując na swój bark cios przeciwnika.

Uderzenie jakie go trafiło nie wywołało najmniejszej zmiany na jego twarzy. Jego ciało zdało się ledwie poruszyć w tył, gdy gródki ziemi zebrały się pod jego stopami.
Wzrok Teonasa spoczywał niezmiennie na młodym Egipcjaninie.
- A więc masz trochę siły w sobie.
Rzekł w końcu w stronę chłopaka, jakby stwierdzając swe ostatnie spostrzeżenie.

OCC:
obrona 96-78 = 18 dmg
HP: 432
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 8:12 pm

Gdy Teonas odparł atak Favonius nie słuchał tego co mówi. Teraz najważniejszą rzeczą było pokazanie się z jak najlepszej strony. Kopnięcie spoczęło na barku mężczyzny co było doskonałą okazją do wykonania kopnięcia drugą nogą. Egipcjanin odchylił się lekko w stronę przeciwną od nogi , którą wykonał poprzedni atak i wymierzył kopnięcie z największą siłą jaką mógł z siebie wykrzesać. Tym razem celował w jego ramię.

OCC:
Atak Potężny[Siła] - 6x32 = 192dmg

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Arena   Nie Paź 25, 2009 10:01 pm


Teonas uniósł się w górę, zamierzony cios trafił celu, lecz mężczyzna wyraźnie się przed tym nie bronił. Co więcej, można rzec iż pozwolił on trafić tam, gdzie chciał. Wielka siła spowodowała wyraźne gołym okiem zniszczenia. Ramię poczerwieniało w jednej chwili, by przybrać ciemną barwę i nieznacznie spęczniało. Ręka Teonasa obwisła wyskoczywszy z barku.
To jednak nie było dla niego ważne. Druga ręka już była w powietrzu i z wielką prędkością i precyzją opadła na dół, wprost na staw kolanowy Favoniusa.
- Chcąc osłabić przeciwnika, celuj w miejsca witalne bądź mające wpływ na walkę!..
Skomentował wybór ciosu chłopaka. Jego głos drżał lekko. Było to bardzo dobrze stłumione cierpienie. Ból, który został zignorowany, jakby stracił całe swoje znaczenie. Po jego opalonej skórze spływały drobne krople potu, jego oddech jednak był równomierny, pozbawiony oznak zmęczenia.

OCC:
HP: 240
60 dmg. i przeskoczony staw kolanowy, postać pozbawiona jednej tury ataku (wynik potężnego ataku)
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arena   

Powrót do góry Go down
 
Arena
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Arena III
» Arena nr 2 {Klub Pojedynków}
» Arena #01
» Arena #16

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: GRECJA - ATTYKA-
Skocz do: