Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Zero bezwzględne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Zero bezwzględne   Nie Mar 29, 2009 12:44 pm

Pomimo szalejącej za oknami zawieruchy w chacie zamieszkiwanej przez Alexa i jego przyjaciela było dość ciepło.
Obaj spożywali właśnie wieczerzę przygotowaną przez młodego chłopaka.

-Miałeś dziś dużo szczęścia że udało Ci się przeżyć spotkanie z watahą wilków.Jesteś jeszcze słaby i mało doświadczony...od jutra zaczniesz trenować pod moim okiem.-przemówił starszy przyjaciel Alexa który nigdy nie chciał zdradzić swojego imienia.

Odpowiedzią chłopca było jedynie skinienie głową.Nie chciał się odzywać....jedyne co mogł teraz powiedzieć to zadać pytanie na temat przedziwnego ataku jaki wykonał jego przyjaciel podczas dzisiejszego polowania.

-Wśród rycerzy o których kiedyś Ci opowiadałem są tacy którzy potrafią żyć w symbiozie z żywiołami natury co pozwala im również panować nad nimi.Ogień...lóg..powietrze...pioruny...wszystkie te siły natury są do okiełznania....o ile twoja energia kosmiczna nie jest za słaba.
Ja nauczę cię panować nad lodem...atak ktory dzisiaj wykonałem nazywa się diamentowym pyłem i wymaga on opanowania sztuki władania lodem...kiedyś ty również bedziesz mógł go używać....jeśli przejdziesz przez szkolenie i udowodnisz że jesteś godzien miana jednego z rycerzy Ateny.


Alex wsłuchiwał się uważnie w słowa swojego przyjaciela nie chćac aby choć jedno z nich mu umknęło.
-Zrobię wszystko co w mojej mocy aby Cie nie zawieść-odpowiedział chłopak.

Staruszek tylko lekko się uśmiechnął,wstał i podszedł do kominka.
-Znamy się już od jakiegoś czasu i zdążyłem zauważyć w Tobie wielki potencjal....to jak go wykorzystasz zależy już tylko od Ciebie.Jutro zaczniemy traning,dziś jednak chciałbym abyś ze mną rozpoczął medytacje.


Alex uważnie przyglądał się i powtarzał wszystkie ruchy jakie robił jego przyjaciel i po chwili obaj siedzieli na podłodze w pozycji kwiatu lotosu.
Chłopak starał się ze wszystkich sił jak najbardziej skupić.

W chacie zrobiło się nagle zupełnie zimno.Alex nie był nawte świadom tego co dzieje się wokoł niego.Nie zauważył nawet tego że zaczęła bić od niego dziwna niebieska poświata a podłoga pod nim była lekko zmrożona.
Wtedy wlaśnie wróciły wspomnienia o jego rodzicach i o tym jaki los zgotowali im rodacy.

Poświata zgasła a chłopak nie był w stanie już sie skupić.
Zdumiony starzec patrzył na Alexa ktory zdawał się być lekko zdezorientowany i pełen gniewu.

"To może być problem...ale z tym bedziesz musiał poradzić sobie samemu"-pomyślał starzec po czym przemówil do chlopaka.

-Na dziś już wystarczy.Dobranoc....jutro czka nas ciężki dzień.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Nie Mar 29, 2009 1:45 pm

hmhm
gdyby nie twój potencjał na 3 - to dostałbyś tylko 1 lvl za trening

o wiele lepiej by wyglądało, jakbyś skupił się w pierwszym swoim treningu na fizyce swojej postaci - a dopiero w następnym na kosmosie

no dobra, prostota, rażących jakiś błędów nie ma
2 lvl

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pon Kwi 13, 2009 9:17 pm

-Rozbij ten lodowiec-głos mężczyzny był stanowczy jednak Alex uznał to początkowo za żart.Lodowiec był niemal wielkości ich chaty,czyli co najmniej kilkakrotnie wiekszy od młodzieńca.
-Na co czekasz?....chciałeś się uczyć pod moim okiem to do roboty.-głos przyjaciela był coraz surowszy.

Alex mimo iż nie wierzył w to że mu się uda,uderzył w lodowiec z całej swojej siły.Po jego ciosie nie zostało na lodowcu nic prócz krwi z pozdzieranych kostek.

-AAAAAAAAAAaaaaaa......to boli....czy Ty naprawdę myślisz że człowiek jest w stanie rozkruszyć tak ogromny lodowiec??!!-krzyknął Alex pytająco w stronę swojego przyjaciela.

Mężczyzna popatrzył groźnie na Alexa po czym jego wyraz twarzy zmienił się na ten sam dobrze znany wyraz człowieka kochającego życie i troszczącego się o swojego młodego przyjaciela.

-Ależ oczywiście....patrz i ucz się-powiedział lekko przy tym się uśmiechając.

Mężczyzna podszedł do lodowca i uderzył w niego jakby od niechcenia.


-I co?Jakos nie widze żeby Ci sie udało.-powiedział Alex szydząc ze swojego przyjaciela.
Mężczyzna jednak skwitował słowa młodzieńca tylko złośliwym uśmieszkiem po czym ruszył w stronę chłopaka.

Nagle lodowiec pękł od środka.

-Nie trzeba zadawać ran widocznych gołym okiem żeby zniszczyć przeciwnika.Wszystko co istnieje w kosmosie sklada się z atomów.Aby zniszczyć przedmiot czy człowieka trzeba zniszczyć atomy z których się składa.-wyjaśniłem Ci to w jaki sposób zniszczyłem ten lodowiec a teraz znajdz inny na którym będziesz mógł poćwiczyć atak.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pon Kwi 13, 2009 10:24 pm

Grasz tu nie od dziś i powiem szczerze, nie poznaje cię, zawsze prezentowałeś wyższy poziom. A tu proszę: interpunkcja, orty, zjadanie spacji a i z długością nie zaszalałeś.
Przykro mi, ale jako że potrafiłem dać Sakrze 2 poziomy za tekst lepszy o wiele klas, to tutaj będzie tylko 1 lvl.
Pracuj pan, pracuj.

_________________


Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pon Kwi 20, 2009 5:03 pm

Dzień był wyjątkowo zimny,nawet zwierzeta nie wychylały się ze swoich nor.Fakt ten jednak nie przeszkadzał dwójce ludzi,którzy walczyli ze sobą tuż pod ogromnym lodowcem.

Raz...dwa...trzy...unik...kontra...atak...raz...dwa...odskok i od nowa.
Za każdym razem Alex atakował z coraz to większym impetem.
Jego przyjaciel jednak zdawał niczego sobie z tego nie robić,stał spokojnie i bez wiekszego problemu unikał ciosów zadawanych przez mlodzieńca.
Kolejny odskok...tym razemAlex chcial zamarkować atak pięścią i zaatakować nogą.
Tym razem jednak kombinacja była znów nieskuteczna,co wywołało w Alexie jeszcze większą wściekłość.

"Jest szybki...cholernie szybki...ale przecież nie jest nie do pokonania....będę próbował do poki nie uda mi się wykonać skutecznego ataku"-pomyślał po czym ponowił atak,jeszcze szybszy i bardziej wściekły niż wcześniej.

-Nieźle,ale niewystarczająco dobrze-powiedział mężczyzna unikając i tego ataku.-Dobrze...pozwól że teraz podniose Ci poprzeczkę.

Atak był błyskawiczny,Alex z ledwością zauważył kiedy jego przyjaciel wyprowadził cios,który tafił go w splot słoneczny i momentalnie pozbawił go oddechu.
"Jak??!!...cholera...jak można być tak szybkim??"-pomyślał ledwo utrzymując się na nogach.

Chłopak odskoczył kilka metrów aby złapać oddech po czym przeszedł do ataku.
Jego ciosy były coraz szybsze,lecz nie dorównywały one ataką wyprowadzonym przez mężczyzne stojącego na przeciwko.
Świadomość tej bezradności wprowadziła Alexa w prawdziwą furię.
Z każdą sekundą furia ta rosła a razem z nią szybkość ataków,które teraz zdawały się przypominać błyskawice.

"Ten chłopec...nie poznaje go...staje się równie szybki jak ja...co sie dzieje??...przecież..przeciez to niemożliwe"-pomyślał mężczyzna unikając ciosow z coraz to większym trudem.
W pewnym momencie zmęczony juz Alex przestał atakować.Padł na kolana ze spuszczoną w dół głową.

"Jeszcze troche....jeszcze troszeczke"
-Rośnij mój gniewie-powiedział przed oczami mając wspomnienie ojca opowiadającego mu o wygnaniu z kraju.-Broń się!!-krzyknał wyprowadzając atak,który byl bardziej wybuchem niż zwykłym ciosem zadanym pieścią.

Jego przyjaciel nie był w stanie nawet drgnąć.Siła ciosu była tak duża że mężczyzna zatrzymał się dopiero na ogromnym lodowcu,ktory miał za plecami.
"Udało się"-pomyślał Alex po czym zemdlał

-To przecież niemożliwe....a jednak udało Ci się odkryć swoją energię kosmiczną.Nie spodziewałem się tego tak wcześnie.-powiedział jakby sam do siebie.
Po paru chwilach mężczyzna zdążył dojść do siebie,podniósł leżącego Alexa i ruszył do domu.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Wto Kwi 21, 2009 11:18 am

No proszę, jak chcesz to możesz. Wyraźny postęp. Jest oczywiście parę błędów, ale daje spokojnie 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pią Sty 08, 2010 2:33 pm

Pogrążony w smutku po śmierci mistrza Alex staczal sie coraz bardziej.Marzenia o zostaniu rycerze zamienil na dzban wina a jego honor i duma staly sie juz tylko wspomnieniem.

-Kurwa mac!Żeby trzeba bylo tyle sie nachodzic za jedna beczka dobrego trunku..skandal!!-narzekał ładujac beczke na maly wózek.Po paru chwilach chłopak kierowal sie juz w strone swojej chatki znajdujacej sie za miastem.

Zapadal juz zmrok wiec wązkie uliczku bylo mniej zatloczone co znacznie ulatwialo Alexowi prowadzenie wozka.Chlopak dochodzil juz do skraju miasta gdy z jednej z uliczek doszly do krzyki.

-Oddawaj pieniadze i wszystkie swoje blyskotki paniusiu to małemu nic sie nie stanie...no dawaj dawaj szybko!!!

Alex przystanął na chwile lecz po niespelna minucie ruszyl dalej przed siebie.
"A co mnie to obchodzi...to nie moja sprawa"-pomyslał robiac kilka krokow w strone bramy wyjsciowej.
Idac dalej przed siebie Alex uslyszal nagle ze ktos za nim biegnie.
-Gluchy jestes?!Nie slyszysz co tam sie dzieje?!Moze bys sie ruszyl i pomogł?!-krzyknal do niego biegnacy mężczyzna,który po chwili zniknal w uliczce bedącej miejscem napadu.

"od tego do cholery chyba są strażnicy a nie ja!!"-pomyslal lecz znowu sie zatrzymal patrzac w miejsce w którym stracil z oczu nieznajomego.Teraz z uliczki dobiegalo wiecej krzyków,które napewno byly odglosami walki.

-Kurwa...pierdoleni strażnicy!!-krzyknal po czym rownież ruszył z pomocą.
Kiedy dotarl na miejsce zdarzenia zobaczyl makabryczny widok.
Bandyci pastwili sie nad strasznie poranionym mężczyzna,który pare chwil wczesniej krzyczał do Alexa.

Chlopak pez slowa ruszyl mu z pomoca nokautujac trzech mężczyzn.Jeden z nich trzymal malego chlopca a dwoch pozostalych szarpalo sie z kobieta.
Kolejnych trzech,tym razem duzo lepiej zbudowanych mężczyzn pastwilo sie nad lezącym już mężczyzna.Zanim Alex zdarzyl zareagować jeden z bandytow wbil leżącemu mężczyznie sztylet w pierś.

Alex patrzac na martwego meżczyzne czul sie jakby to juz kiedyś przeżył...Tak..przed oczami stanela mu sytuacja w której zamordowany został jego mistrz.

"Wtedy nic nie zrobilem...tym razem bedzie inaczej"-pomyślał rzucając sie na przeciwników.

-Nie wiedzialam ze potrafisz walczyc...zawsze kiedy Cie widzialam byleś pijany i ledwo trzymałes sie na nogach.Dziekuje za pomoc...mam na imię Myrmydia a to moj brat Pasqale.
-powiedziala kobieta,ktorej Alex dopiero teraz mógł sie przyjżeć.Była to piekna zielonooka brunetka wygladajacego nieco mlodziej od Alexa.

-Jesteś rycerzem prawda??-spytal nagle chlopiec.

-Nie nie jestem-odpowiedział ostro Alex.

-Szkoda-wtrącila sie dziewczyna-Byłbyś wspanialym rycerzem.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pią Sty 08, 2010 9:12 pm

co się stało z dzielnym mężczyzną, któremu wbito sztylet w pierś? to nie on był głównym bohaterem?
co za nieczuła baba XD

2 lvl

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   Pią Sty 08, 2010 10:46 pm

nie marudz bedzie cd
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zero bezwzględne   

Powrót do góry Go down
 
Zero bezwzględne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: TRENINGI-
Skocz do: