Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Espania

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Espania   Nie Mar 29, 2009 5:51 pm

Mistrz Frodo zgodził sie wziąć mnie na naukę. Udałem się na jego wyspę ale zaraz po przyjeździe zachorowałem.
Po dłuższej chorobie wróciłem do pełni sił, ale mistrz postanowił dać mi dziś dzień wolny, jednak bezczynność mnie zabijała więc postanowiłem iść sobie pobiegać dla poprawy kondycji. Biegnąc sobie lekkim truchtem przemierzałem kolejne kilometry zanurzając się w rozmyśleniach. Podczas biegu nagle spostrzegłem że jestem w nieznanej części wyspy, ciekawość brała górę nad rozsądkiem i postanowiłem zobaczyć co tam jest. Biegnąc obok zatoki usłyszałem krzyk kobiety która wołała o pomoc. Bez chwili wahania postanowiłem zobaczyć co się dzieje. Skradając sie doszedłem do skały zza której nie było mnie widać i lekko wychylając sie patrzyłem na to co sie dzieje. Ujrzałem piękną młodą dziewczynę, o latynoskiej karnacji, przywiązaną do stosu drewna, wokół niej biegali ciemno skurzy mężczyźni wyglądający na kanibali. Nagle usłyszałem kroki idącego w moją stronę człowieka. Gdy był już koło skały uderzyłem go z całych sił, on upadł nieprzytomny na ziemię, zabrałem jego broń, czyli włócznie i łuk ze strzałami. Chciałem obmyślić jakiś plan jednak nie miałem czasu bo szaman już wyciągał sztylet by zabić kobietę. Wziąłem więc łuk naciągnąłem na nim jedną strzałę nawet nie celując. Udało się szaman padł na ziemię strzała przebiła mu skroń. Ucieszyłem sie z tego powodu jednak w moją stronę biegło już trzech wojowników którzy pragnęli mojej krwi. Zdążyłem wstrzelić tylko jedną strzałę ale ta również była celna. "Zostało dwóch" - pomyślałem i chwyciłem za włócznie. Walka z dwoma wojownikami to nie lada wyzwanie jednak udało mi się zabić jednego z nich. Ostatni z nich był bardzo zwinny i żaden z moich ciosów go nie dosięgał. W jednej z wymian ciosów drasną mnie w prawą rękę a następnie podciął mi nogi. Padłem na ziemię i czekałem aż mnie dobije, on wziął zamach i miał już wbić mi włócznię w klatkę piersiową , lecz nagle wykonał straszny okrzyk i padł. Wstałem zdziwiony i popatrzyłem na ciało, w plecy miał wbity sztylet. Popatrzyłem na skarpę która była za nami, ujrzałem tam postać rycerza jednak nie dostrzegłem któż to jest. Postać popatrzył jeszcze w moją stronę, odwróciła się i znikła w mrokach lasu. ja podbiegłem do dziewczyny odciąłem jej sznury którymi była przywiązana i zabierając na ręce niosłem do domu by tam opatrzyć jej rany i dać jej schronienie.
Powrót do góry Go down
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Espania   Pon Mar 30, 2009 12:35 pm

czy mógłby mi ktoś ocenić trening
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Espania   Pon Mar 30, 2009 1:15 pm

1. wiesz co to jest 'Enter'? taki duży klawisz między znakami interpunkcyjnymi a strzałkami na twojej klawiaturze. Masz go jeszcze w dolnym rogu z prawej strony
chcę abyś używał go częściej
po co? już wyjaśniam - sprawdź znaczenie słowa 'akapit'

2. jesteś Włochem na jednej z włoskich wysp i natrafiasz na.. kanibali, takich ciemnoskórych 'kali jeść', 'kali bić', 'kali poświęcić dziewica' tiaa.. zdajesz sobie sprawę że jedyną opcją jaką masz w Europie to 'niewolnictwo'? choć raczej to jeszcze bardziej na południu możesz znaleźć ciemnoskórych.. znaczy się przepływając całe morze śródziemne i wkraczając na tereny afryki

3. krzyk kobiety hmn.. gdy już była przywiązana i to do drewna.. stosu powiadasz?
skoro chcieli ją na stos, to czemu mieli sztylet? nie lepsza pochodnia? zrozumiałabym sztylet jeśli chcieli ją w ofierze złożyć.. ale - no tak, to czemu na stos i to drewna? kamień nie lepszy, jakiś ołtarz.. choćby ziemia i do pali wbitych w nią przywiązać ręce i nogi..
no tak.. swoją drogą - jakby mieli ją złożyć w ofierze to by krzyczała będąc porywana, a potem by ją jakoś 'obrobili' i by cicho była.. a tak.. no - to wygląda jak egzekucja.. ale znowu - po co do stosu? i sztyletem?

4. strzeliłeś z łuku nie celując, no, trafiłeś
haa.. może też spróbuje - zamknę jeszcze oczy by było lepiej
no rozumiem, że łucznik z ciebie dobry.. zwłaszcza że afrykańskie łuki wcale nie były takie same jak te europejskie które znałeś.. za pierwszym razem.. mistrz dosłownie, mistrz

5. cieszysz się gdy strzała trafia w skroń ludzi.. sadysta.. może jakiś inny powód?

6. sztylet z daleka rzucony.. no coś ty! to assasin czy ninja a nie rycerz był - jesteś pewien, że miał zbroję?

to są moje uwagi, na które czekałeś i się dopominałeś

na zachętę dam 1 lvl - ale sugeruję nie mieszać faktów i rzeczy oczywistych :] i uważaj na drobne błędy w pisowni i odmianie
mogę tylko dać ci + za to, że utrzymywałeś wszystko w jednej narracji - gratuluję

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 05, 2009 10:48 am

U mistrza przyjmuję treningi tylko w niedziele bo w tygodniu służę królowi Aragonii. Dokładnie tydzień temu uratowałem kobietę z rąk ludożerców i zostawiłem ją pod opieką mistrza.

Dziś wracam na wyspę by przyjąć kolejny trening. Przybywam do domu mistrza i zastaję tam tylko kobietę którą uratowałem, trochę zdziwiony pytam:

- Gdzie jest mistrz, przybyłem by trenować pod jego okiem
- Witaj to ty jesteś tym rycerzem który mnie uratował, chciałabym ci podziękować bo wcześniej nie miałam okazji. Mistrz poszedł po zioła do lasu niedługo wróci.
- Dobrze zaczekam na niego - odpowiedziałem - A ty skąd wzięłaś się na wyspie - spytałem.
- Płynęłam tutaj do mistrza będę jego uczennicą jednak w złym miejscy dobiliśmy do brzegu i niezbyt mile nas przywitano. Dzikusy zaatakowały nas z zaskoczenia cała moja załoga zginęła mnie chyba chcieli wydać na ofiarę, a resztę znasz. Nazywam się Katie i pochodzę z Belgii.

Gdy tak gadamy do pokoju wchodzi mistrz i zwraca się do nas
- Widzę że już się poznaliście teraz czas na trening. - powiedziawszy to mistrz każe nam iść za sobą. Prowadzi nas za dom gdzie znajduje się mały staw. Nad stawem około 5 metrów znajduje się belka. Mistrz staje przy stawie i mówi.
- Oto wasza pierwsza lekcja stańcie po przeciwnych stronach belki.

My robimy to co każe mistrz wtedy on podaje nam po kiju i mówi:
- Stoczycie ze sobą pojedynek wygra ten który utrzyma się na belce dłużej, przegrany wykąpie się w tej zimnej wodzie pamiętajcie musicie być skupieni na walce.

Idąc za rozkazem mistrza ruszamy ku sobie belka nie jest szeroka więc cały czas muszę skupiać się na kolejnym kroku by nie stracić równowagi "Mam problemy z chodzeniem po belce a co dopiero z walką". - Pomyślałem idąc w stronę środka belki. W końcu dobrnąłem, dziewczyna była zwinniejsza i doszła tam szybciej. Staliśmy tam czekając któro z nas pierwsze uderzy. Nienawidziłem czekać więc zaatakowałem pierwszy jednak to nie był najlepszy pomysł sprytna dziewczyna zrobiła unik i wyprowadziła kontrę, odskoczyłem w tył jednak dość niefortunnie i całym ciałem mnie zachwiało tym razem jeszcze utrzymałem równowagę " Uff miałem szczęście muszę być bardziej ostrożny przy wyprowadzaniu ciosów" - pomyślałem. Doszło do kolejnej wymiany ciosów dziewczyna skutecznie odpierała moje ciosy, ja również odpłacałem sie jej tym samym. W pewnej chwili przypomniałem sobie słowa mistrza " pamiętajcie musicie być skupieni na walce." i zrozumiałem że aby walczyć na tej belce muszę przestać myśleć o równowadze i skupić się wyłącznie na walce, zacząłem iść w stronę rywalki nie patrząc już pod nogi tylko spoglądając na jej ruchy. Zauważyłem że ona też ma problemy z równowagą i spogląda w dół, postanowiłem to wykorzystać zaatakowałem ją kiedy nie była skupiona na walce iiiiiiii udało się dziewczyna padła do stawu. Dumny zszedłem z belki i pomogłem Katie wyjść z wody następnie podszedłem do mistrza a ten rzekł do mnie.
- Gratuluje udało ci się zrozumieć moją lekcję.
- Dziękuje mistrzu to dzięki twoim słowom zrozumiałem, że w walce liczy się przeciwnik, a nie to na czym stojimy.


Ostatnio zmieniony przez patryk111c dnia Nie Kwi 05, 2009 8:09 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 05, 2009 12:16 pm

Ponownie tylko 1 poziom. Czemu? Ano dlatego, że interpunkcja jest po to, aby z niej korzystać. W 90% miejsc, gdzie w tekście powinny pojawiać się kropki, przecinki, znaki zapytania, itd. zwyczajnie nie ma nic. W takich wypadkach tekst staje się bezsensownym ciągiem wyrazów.
A co d otreningu na belce, to ciężko mi sobie wyobrazić jak postać na 2 poziomie odskakuje w tył i z niej nie spada, zwłaszcza, że sam przyznajesz, że twoja postać miała dość duże problemy z utrzymaniem równowagi.

_________________


Powrót do góry Go down
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 05, 2009 1:32 pm

Możesz mi wytłumaczyć o co ci chodzi z interpunkcją mogę mieć problemy bo mam dysortografie a jeśli chodzi o odskok w tył pisze wyraźnie że miałem problemy ż utrzymaniem sie
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 05, 2009 8:18 pm

większość zaznaczyłam (jest ich i tak ponad 50) - kilka rzeczy pominęłam bo były tylko literówkami
ale to jest powód dla którego dostałeś tylko 1 lvl..
podejrzewam ze jakby było ich z polowe mniej, to dostałbyś 2 lvl

by ci pomóc w problemach z przecinkami sugeruję taką taktykę:
napisz na kartce czytelnie, dużymi literami wyrazy, przed którymi pisze się przecinki w jakiś miejscach:
że, który, iż, następnie, jednak
przyklejaj ją sobie zawsze w górnym rogu monitora gdy będziesz coś pisał i zerkaj tam
patryk111c napisał:
U mistrza przyjmuję treningi tylko w niedziele(,) bo w tygodniu służę królowi Aragonii. Dokładnie tydzień temu uratowałem kobietę z rąk ludożerców i zostawiłem ją pod opieką mistrza(powtorzenie).

Dziś wracam na wyspę(,) by przyjąć kolejny trening. Przybywam do domu mistrza i zastaję tam tylko kobietę(,) którą uratowałem,(.) trochę zdziwiony pytam:

- Gdzie jest mistrz(?), przybyłem by trenować pod jego okiem
- Witaj(.) to ty jesteś tym rycerzem który mnie uratował(?), chciałabym ci podziękować bo wcześniej nie miałam okazji. Mistrz poszedł po zioła do lasu(,) niedługo wróci.
- Dobrze(,) zaczekam na niego - odpowiedziałem - A ty skąd wzięłaś się na wyspie(?) - spytałem.
- Płynęłam tutaj do mistrza(,) będę('by być' bądź 'by zostać') jego uczennicą(,) jednak w złym miejscy dobiliśmy do brzegu i niezbyt mile nas przywitano. Dzikusy zaatakowały nas z zaskoczenia(.) cała moja załoga zginęła(.) mnie chyba chcieli wydać na ofiarę, a resztę znasz. Nazywam się Katie i pochodzę z Belgii.

Gdy tak gadamy(,) do pokoju wchodzi mistrz i zwraca się do nas
- Widzę(,) że już się poznaliście(.) teraz czas na trening. - powiedziawszy to mistrz każe nam iść za sobą. Prowadzi nas za dom(,) gdzie znajduje się mały staw. Nad stawem około 5 metrów znajduje się belka. Mistrz staje przy stawie i mówi.
- Oto wasza pierwsza lekcja(.) stańcie po przeciwnych stronach belki.

My robimy to(,) co każe mistrz(,) wtedy on podaje nam po kiju i mówi:
- Stoczycie ze sobą pojedynek , wygra ten który utrzyma się na belce dłużej(.) przegrany wykąpie się w tej zimnej wodzie (.)pamiętajcie(,) musicie być skupieni na walce.

Idąc za rozkazem mistrza ruszamy ku sobie (.) belka nie jest szeroka(,) więc cały czas muszę skupiać się na kolejnym kroku(,) by nie stracić równowagi(.) "mam problemy z chodzeniem po belce(,) a co dopiero z walką". - pomyślałem idąc w stronę środka belki. W końcu dobrnąłem,(.) dziewczyna była zwinniejsza i doszła tam szybciej. Staliśmy tam czekając(,) które z nas pierwsze uderzy. Nienawidziłem czekać(,) więc zaatakowałem pierwszy(,) jednak to nie był najlepszy pomysł(.) sprytna dziewczyna zrobiła unik i wyprowadziła kontrę,(.) odskoczyłem w tył(,) jednak dość niefortunnie i całym ciałem mnie zachwiało(.) tym razem jeszcze utrzymałem równowagę(.) " Uff miałem szczęście(,) muszę być bardziej ostrożny przy wyprowadzaniu ciosów" - pomyślałem. Doszło do kolejnej wymiany ciosów(.) dziewczyna skutecznie odpierała moje ciosy, ja również odpłacałem sie jej tym samym. W pewnej chwili przypomniałem sobie słowa mistrza " pamiętajcie(,) musicie być skupieni na walce." i zrozumiałem(,) że aby walczyć na tej belce muszę przestać myśleć o równowadze i skupić się wyłącznie na walce,(.) zacząłem iść w stronę rywalki nie patrząc już pod nogi(,) tylko spoglądając na jej ruchy. Zauważyłem(,) że ona też ma problemy z równowagą i spogląda w dół,(.) postanowiłem to wykorzystać(.) zaatakowałem ją kiedy nie była skupiona na walce iiiiiiii udało się (.) dziewczyna (w)padła do stawu. Dumny zszedłem z belki i pomogłem Katie wyjść z wody(,) następnie podszedłem do mistrza a ten rzekł do mnie.
- Gratuluje(,) udało ci się zrozumieć moją lekcję.
- Dziękuje mistrzu(.) to dzięki twoim słowom zrozumiałem, że w walce liczy się przeciwnik, a nie to na czym stojimy.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Espania   Pią Kwi 24, 2009 12:40 pm

Przyszedł czas na kolejny trening. Mistrz Frodo przywitał mnie, w chatce był sam, Katie nie będzie dzisiaj trenować wraz ze mną. Zapytałem więc mojego mentora:

- Mistrzu, czym dzisiaj się zajmiemy?
- Chodź, mój chłopcze, za mną, a zobaczysz -odpowiedział mistrz.

Poszedłem, więc za nauczycielem za dom, tam stał wysoki na 5 metrów i gruby na około metr, okrągły pal, a na samej górze wbita była strzała. Zmierzyłem pal wzrokiem, a mistrz przemówił do mnie:

- Twoim zadaniem będzie przynieść mi tą strzałę, jednak zadanie to byłoby zbyt proste, dlatego podejdź do skrzyni, która leży tam pod palem i przynieś mi ją.

Idąc za nakazem nauczyciela, przyniosłem mu skrzynię , jednak z wielkim trudem bo sporo ważyła. Belfer otworzył skrzynię i wyją z niej dwa mosiężne medaliony na wstęgach. Obwiązał mi je wokół nadgarstków, potem rzekł:

- Teraz jesteś gotowy możesz zacząć swoje zadanie.

Medaliony były bardzo ciężkie, jednak dawałem sobie radę z ich niesieniem. Wkrótce znalazłem się pod palem, zarzuciłem ręce wokół pala , tak aby medaliony się splotły i począłem się wspinać. Już z pierwszym ruchem poczułem jak ręce opadają mi w dół, postanowiłem jednak próbować, zacząłem uparcie piąć się w górę, jednak im byłem wyżej, tym bardziej dokuczał mi pewien problem. Pal był bardzo śliski i w pewnym momencie prawa ma noga nie znalazła oparcia i ześliznęła mi się w dół. Spadłem na ziemię, mistrz widząc to uśmiechną się i powiedział:

- Głupcze, to nie nogi mają stanowić oparcie tylko ręce, to na nich pnij się w górę, w nich skoncentruj całą swą siłę.

Lekko zdziwiony słowami mistrza, spróbowałem skoncentrować siłę w rękach, jednak pierwsze próby zawiodły i spadałem w dół. Postanowiłem, jednak nie poddawać się i całym sercem zaufałem słowom mistrza. Skupiłem się wyłącznie na rękach i wtedy właśnie poczułem jak w moich rękach coś się kumuluje, jak energia je rozpiera. Zacząłem piąć się w górę, szło to bez problemu, nogi nie musiały już znajdować oparcia, to ręce parły do góry i stawiały opór grawitacji. Udało mi się zdobyć strzałę...
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 26, 2009 10:08 am

Na pewno jest poprawa. Wciąż robisz błędy typu interpunkcja czy powtórzenia, ale mogę chyba ci dać 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Zeus
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 26/10/2008
Liczba postów : 45


PisanieTemat: Re: Espania   Nie Kwi 26, 2009 10:53 am

dzięki pomysł sakry poskutkował
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Espania   

Powrót do góry Go down
 
Espania
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: TRENINGI-
Skocz do: