Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skalne tereny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Skalne tereny   Pon Mar 30, 2009 7:38 pm

Sanktuarium znajduje się w większości na górzystych, skalnych terenach. Często uczniowie przeprowadzają tu swe treningi pod okiem mistrzów. Znaleźć można tu także chaty mieszkających w odosobnieniu.
Idąc dalej, można dotrzeć do ruin, bądź wioski, które leżą poza granicami Sanktuarium, z tego też powodu straż co jakiś czas przemierza te rejony w poszukiwaniu intruzów bądź uciekinierów.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Cze 17, 2009 9:59 pm

Siedział i medytował po ciężkim dniu własnych treningów. Chłopak był samowystarczalny prawie, odkąd stracił wzrok miał kilku nauczycieli, którzy go wytrenowali do tego stopnia, że jego pozostałe zmysły zastępowały mu oczy. Teraz jednak oddawał się medytacji o swojej przeszłości, nie powinien przypominać sobie tych obrazów bo tamten Hikaru umarł u bandytów, ale tęsknił za rodziną. Mimo, że Wielki Mistrz się nim zaopiekował i Grecja stała się jego domem to nadal tęsknił do kraju, do którego nigdy ma nie powrócić. Świątynia stała się także dla niego więzieniem. Po policzku chłopaka poleciała łza. Po pewnym czasie wstał i poszedł pewnym krokiem, nie było po nim widać, że jest niewidomy, uczyniły to lata treningu i pobytu w Grecji. Kierował się do wioski bo dawno tam już nie był... wchodził tylko do swojego domu i wychodził na treningi.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Cze 18, 2009 12:47 pm

Droga do tego miejsca nie była zbyt trudna czy długa.Dwaj wojownicy przebyli nią w ciszy i spokoju pomimo pytań zadanych przez młodzieńca Ammon nie odpowiedział.Może mu się nie chciało?.Albo po prostu nie miał ochotę na dalszą konwersację.
Nagle po dłuższej chwili zatrzymał się w miejscu.Zrobił głęboki wdech i błyskawicznie odwrócił się do towarzysza.
-Witamy w Świątyni...-rzekł spokojnym głosem.
A więc moja część umowy została wypełniona.Teraz twoja kolej...musisz znaleźć Chrystiana i wręczyć mu ten list.Będzie wiedział co dalej robić...
Gdy tylko podarował młodzieńcowi przesyłkę momentalnie odwrócił się w przeciwną stronę jakby coś "zauważył".
-Powodzenia młody...mam nadzieję że się już nie zobaczymy...-rzekł dość ponuro i od tak po prostu odszedł...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Cze 18, 2009 1:32 pm

-Tak...dziękuję...-rzekł odrobinę zrezygnowanym tonem Syriusz.
Następnie chwilkę spoglądał na oddalającego się przewodnika.Szczerze powiedziawszy to nie miał kompletnie pojęcia gdzie się znajduję.Widział tylko wokół głazy czy skały.Zero bujnych terenów ozdobionych drzewami lub choćby zwykłą trawą.
-Pięknie...-szepnął pod nosem wyciągając jednocześnie bukłak z wodą.
Wziął głęboki łyk a następnie troszkę wody przyłożył sobie do głowy.Im dłużej szli tym słońce było co raz bardziej nie do zniesienia.
"To miejsce to prawdziwe piekło..."-pomyślał powoli i staranie się oglądając.
Jednak nic specjalnego chłopak nie zobaczył.Wszędzie to samo...
Może to jest pewnego rodzaju test??.Sprawdzian mający potwierdzić jego umiejętności przetrwania w takich warunkach?.Nie wiadomo..a taka niepewność jest po prostu dobijająca.
-Nie mam pojęcia co robić...-rzekł wręcz zrezygnowanym tonem młodzieniec.
Następnie zaczął iść przed siebie.Mijały kolejne sekundy...minuty...a nawet godziny.Syriuszowi wydawało się że krąży cały czas w kółko.Jakby to miejsce...nie pozwalało mu spokojnie odejść.Dosłownie moment później chłopak padł na kolana.Musiał podeprzeć się rękoma aby całkowicie nie wylądować na tej jałowej ziemi.Krople potu spływały po nim jak jakiś "górski potok".To tylko dowodziło że było mu niesamowicie gorąco.
"Dalej Syriusz!.Nie przebyłeś takiej drogi aby teraz się poddać!.Rusz tyłek!"-motywował się w myślach młodzieniec powoli wstając na równe nogi.
Szedł i szedł tak dalej.W tym samym czasie próbował coś wymyślić lub coś dostrzec.Nic jednak nie pojawiało się na horyzoncie oprócz kamieni...
-Cholera jasna!!-krzyknął uderzając właśnie w jeden z nich.
Cios sprawił że owa skamielina po prostu zamieniła się na dziesiątki a raczej setki innych.Wówczas po raz drugi Syriusz znowu padł na ziemię.
-Nie dam rady...nie dam...-rzekł całkowicie się rozkładając.
Leżał tak bezwładnie jakiś czas.W głowie krążyły mu ponure wizję tego co może się z nimi wydarzyć.Wówczas tak nagle nie spodziewanie pojawiło się coś w rodzaju "światełka nadziei".
Ciepły kobiecy głos podpowiedział mu...a raczej dodał otuchy aby nie tracił wiary.Żeby dalej wierzył że dotrze do celu.Aby patrzył przed siebie i wypatrywał "słonecznej gwiazdy".
"To jest moja ostatnia nadzieja...dziękuję Ci kimkolwiek jesteś..."-pomyślał jednocześnie z trudem wstając.
Podniósł się niczym upadły anioł.Jego kolejne kroki były cięższe lecz mimo to stąpał dalej po tej gorącej ziemi.Słońce było już w zenicie...najgorsza pora na jakąkolwiek wędrówkę.Syriusz się tym nie przejął.Założył a raczej owinął koszulkę którą miał na sobie wokół głowy.Miało to na celu jej ochronę przed szkodliwym promieniowaniem.Nagle nie spodziewanie wreszcie coś się pojawiło na horyzoncie.
-Czyżby to było to??-rzekł strudzonym głosem.
Coś pojawiło się na niebie i zaświeciło pięknym złotym blaskiem.Syriusz nigdy czegoś takiego nie widział...było to piękne lecz krótkotrwałe.
-Ostatni wysiłek...teraz wiem gdzie mam iść...-rzekł a wiara i siła powróciły do niego...
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Cze 18, 2009 1:48 pm

-Ojej...a co tutaj mi się przytoczyło...-rzekł jedwabiście spokojny i czuły głos.
Do prawie "czołgającego" się młodzieńca podszedł kolejny mężczyzna.Wokół niego buzowała jeszcze rozżarzona aura cosmosu.Prędko przeczesał bujne złote włosy oraz podwinął rękawy u koszuli do góry.Następnie pomógł wstać świeżo co przybyłemu gościowi.
-Hmm nie powinno Cię tutaj być.Masz za słabą energią aby dotrzeć na własną rękę aż tak daleko.Powiedz mi...jak tutaj dotarłeś??-rzekł ponownie czułym i opiekuńczym głosem.
Nie było w jego zachowaniu widać ani krzty zawiści czy nie wychowania tak jak u innych.Cechował się wyrozumiałością i manierami.
-Może chcesz się czegoś napić??-zapytał lekko unosząc blond brwi do góry.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Cze 18, 2009 8:39 pm

Syriusz tylko lekko pokiwał głową na znak że się zgadza.Drżącą ręką wziął od nieznajomego bukłaczek z czystą pyszną wodą.Tak mu się chciało pić że przez wypadek niegrzecznie wypił całość tego pojemniczka.Następnie robiąc głupią minę rzekł w jego stronę.
-Przepraszam...nie chciałem wypić całości..-rzekł odrobinę skruszonym tonem.
Następnie otarł dłonią swój podbródek który był jeszcze mokry od życiodajnego napoju.Spojrzał się na postać i od razu wpadło mu do głowy jedno zdanie...a raczej wyraz...
-Chrystian!.To prawda że to ty??-rzekł wyraźnie podnieconym tonem młodzieniec.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Cze 18, 2009 9:20 pm

Postać lekko przekrzywiła głowę na bok jednocześnie się uśmiechając.Następnie przeczesała odrobinę blond włosy i skupiła swój wzrok na młodzieńcu.

-Tak...to właśnie ja...-rzekł uśmiechając się w stronę młodzieńca.
Następnie odrobinę poważniejszym tonem rzekł ponownie.
-Czego chcesz ode mnie??Nie przebyłeś tutaj takiego kawału drogi gdybyś czegoś nie poszukiwał prawda??.
"Poszukiwać...jakie to piękne słowo..."-rozmarzył się przez moment Chrystian.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Cze 19, 2009 1:34 pm

Na potwierdzenie jego sugestii aż ponownie usiadł z wrażenia.Nie wierzył że odnalazł mężczyznę który prawdopodobnie pomorze mu w dalszej wędrówce a tym samym...spłacił przysługę Ammona.
Dalej wpatrując się jak w obrazek na mężczyznę przyjął poważniejszy ton.
-Mam dla ciebie przesyłkę...od niejakiego Ammona.Kazał mi odnaleźć wojownika o właśnie takim imieniu.W zamian doprowadził mnie do tego miejsca które nazywacie Świątynią.-rzekł wszystko na jednym oddechu młodzieniec.
Chwilkę później zrobił małą przerwę.Zgromadził ponownie wszystkie myśli które krążyły jak burza mu głowie.Wystarczyło tylko dopasować do nich odpowiednie słowa...
-Proszę...o to ona...więc jak?.Zechcesz mi pomóc?-zapytał wręczając mu jednocześnie specjalną "dostawę".
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Cze 19, 2009 2:19 pm

Chrystian uważnie wsłuchiwał się każdemu zdaniu wypowiedzianemu przez młodzieńca.Następnie ponownie z poważną miną wziął do odebrania daną mu przesyłkę.Okazało się...że był to list zapieczętowany specjalną pieczęcią.
Przez dłuższą chwilę mężczyzna wczytywał się w treść tej wiadomości.Z każdym kolejnym zdaniem wyraz na jego twarzy stawał się poważniejszy.Oczy śledziły nawet najdrobniejsze litery aby w pełni zrozumieć przekaz tej o to wiadomości.
Dopiero po dłuższym momencie zgiął w prawej dłoni list i spojrzał ponownie na "doręczyciela".
-Sytuacja wydaję się być poważna...-rzekł w nietypowym dla siebie tonie.
Nie możemy dłużej czekać.Muszę się udać do Sanktuarium...-rzekł jednocześnie wstając na równe nogi.
Jego wzrok powędrował od razu w pewien punkt.Wiedział dokładnie gdzie i do kogo ma się udać.
"Żebym tylko zdążył..."-pomyślał zaciskając pięści.
Nie czekając na reakcję młodego wojownika ruszył błyskawicznie w stronę Świątyni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Cze 19, 2009 4:29 pm

-Poczekaj!!-zdążył krzyknąć na niego z całej siły Syriusz.
Miał nadzieję że ten wrzask uspokoi troszkę błyskawiczne zapędy mężczyzny.Nie miał jednak pewności więc równie prędko zebrał się z ziemi i ruszył za nim.Nie miał na tyle siły jeszcze aby go dognić jednak na całe szczęście mógł głośno krzyczeć.
-Chrystian!.Pozwól sobie pomóc!.Zabierz mnie ze sobą!-wrzeszczał ile tylko miał sił w gardle młodzieniec.
Może te słowo jakoś podziałają na wojownika.A może nie...wydawał się być lekko zdenerwowany.To z całą pewnością musiała być ważna wiadomość.
"Dalsze błądzenie po tym miejscu nie wchodzi w grę..."-pomyślał jeszcze bardziej napinając mięśnie nóg i próbując dogonić mężczyznę o blond włosach...
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Cze 19, 2009 4:36 pm

Chrystian przez moment biegł jak obłąkany jednak po licznych wrzaskach dziwnego młodzieńca postanowił odrobinę zwolnić aby mógł go dogonić.Gdy już to zrobił wtedy ponownie spokojny głos mężczyzna zabrzmiał na nowo.
-Rozumiem...jeżeli chcesz się przysłużyć naszej społeczność biegnij za mną!-krzyknął równie silnie co Syriusz kilka minut wcześniej.
Po chwili dosłownie wokół niego pojawiła się jasna aura.Oplotła całe jego ciało w kilka sekund.Jedno było pewne...dzięki niej biegł z każdą sekundą szybciej i szybciej!.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Cze 19, 2009 9:09 pm

"Chcę się przysłużyć!.Ten cel właśnie mi wyznaczył mój mistrz!!"-motywował się dalej Syriusz biegnąc niestrudzenie na Chrystianem.
Już wiedział na pewno że mężczyzna jest kilkanaście razy szybszy od niego.Jednak nie poddawał się.Wiedział że to właśnie jest jego jedyna nadzieja...ostatnie koło ratunkowe aby wydostać się z tej przeklętej pustyni "odzianej w kamień i piasek".
A także w głębi serca już czuł...czuł że główne miejsce jego celu znajduję się bliżej niż kiedykolwiek mógł przypuszczać.Taką nadzieję dopełnił mu Chrystian.
-Postaram się zrobić wszystko aby tam dotrzeć...-rzekł pod nosem jeszcze mocniej próbując przyspieszyć za przewodnikiem.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Paź 07, 2009 5:49 pm


Chrystian się roześmiał lekko.
- To akurat jest pewne! Nikt z zewnątrz tak łatwo nie dostanie się na tereny Sanktuarium. Żaden zwykły człowiek nie jest w stanie odnaleźć właściwej drogi.
Przemierzyli już dość duży kawał drogi. Na początku jeszcze było widać jakieś zarysy kolumn po jednej i drugiej stronie, na horyzoncie. Ciemność szybko jednak uniemożliwiła jakąś lepszą obserwację okolicy. Pewne było iż ścieżka, którą szli nie była uczęszczana, nie była też wyrobiona. Był to raczej dziki górski szlak.

Po jakimś czasie chłopak dostrzegł dość blisko zarys niewielkiej chaty.
- Za późno na zwiedzanie okolic, Manigoldo. Nie spędzimy jednak tej nocy pod gołym niebem.
Rzekł do niego Chrystian zbliżając się do chaty i uchylając jej drewniane drzwi.
- Przenocujemy u mnie, a z rana zabiorę cię na arenę, byś lepiej poznał to miejsce.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Paź 07, 2009 6:21 pm

- Czyli dotarliśmy , dziękuję że przenocujesz mnie – uśmiechnoł się i wszedł do środka domku by odpocząć po męczącej drodze.
Gdy wszedł odwrócił się i odparł
- Wybacz ale mam pytanie , możesz mi opowiedzieć jak poznałeś mistrza i czy znasz jakieś techniki lub masz jakieś wskazówki dla mnie ? -
ciągle się uśmiechał i złapał ręką za kark. Nagle się opamiętał że przesadza z pytaniami i czekał co odpowie lub zaproponuje Chrystian młodzieńcu. Był tak zaciekawiony co mu odpowie , może opowie historie areny lub zaproponuje trening rankiem … ciekawość go zżerała co zrobi Chrystian.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sob Paź 10, 2009 3:13 pm

Chrystian usiadł na brzegu drewnianego stołu i skrzyżował ręce na piersi.
- Przez wiele lat podróżowałem. Byłem jeszcze młodszy od ciebie gdy go spotkałem. Gdzie to było? - zapytał sam siebie - Adrianopol.. Varna? Nie jestem już pewien. Twój mistrz jest jednym z wielu, którzy wybrali drogę niekończącej się wędrówki. Nadszedł jednak czas, że nie jest w stanie nauczyć cię już zbyt wielu rzeczy i dlatego cię tu sprowadził. Zapewniam cię, wiele jeszcze nauki przed tobą. Nie będzie ani łatwa ani przyjemna, więc musisz nie tylko wytrwać ciałem jak i duchem. Jutro się sam o tym przekonasz. Nie jestem jednak tym, który będzie cię szkolił.
Chrystian czekał przez jakiś czas, aż chłopak zaśnie, poczym wyszedł na zewnątrz chaty.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sob Paź 10, 2009 11:16 pm

Tej nocy młodzieniec zasnął jak nigdy. Śnił o przygodach które go spotkały.. o słowach które usłyszał od nieznajomych , o kochanej Maji którą jeszcze kiedyś jeszcze spotka, i tak mijały godziny snu młodzieńca .
Księżyc zasnął , przebudziło się słonce i unosiło się ku górze . Delikatne promienie przechodziły przez okno wprost na twarz młodzieńca. Otworzył oczy i się zdziwił sam że tak głęboko spał tej nocy. – Taka cisza.. może to był tylko sen.. - po tych słowach powstał i rozglądał się gdzie jest Chrystian. Dom okazał się pusty .
-Chyba mnie nie zostawił ..- usiadł na krzesło i zaczął się leniwie przeciągać oczekując nadejścia gospodarza domu .
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Paź 22, 2009 7:10 pm

Minęła chwila nim drzwi uchyliły się, a do środka zajrzał Chrystian.

- Wstałeś wreszcie. - rzekł bardziej stwierdzając fakt, niż pytając.
Rzucił w stronę chłopaka jabłko, po czym oparł rękę na biodrze.
- Zbieraj się. Dość późno ruszamy, ale cóż, zdarza się. - obrócił się i spojrzał w niebo – Pewnie trafi się nam samo południe. Byle nie było za dużo słońca.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Paź 23, 2009 7:35 pm

Złapał jabłko i drapał sie po głowie z myślą ,,o co chodzi'' , wstał bez słowa potarł owoc o koszule i poszedł za Chrystianem, pogrążając się w myślach i odgryzając kawałki jabłka .
- Jeszcze raz dzięki za nocleg ... od dawna nie wyspałem się jak dziś mogę góry przenosić.. - zaśmiał się i znów zaczoł rozmyślać oraz odgryzać kawałki jabłka...
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sob Paź 24, 2009 1:40 am

Powrót do góry Go down
Lecik

avatar

Dołączył/a : 14/11/2009
Liczba postów : 12

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Lis 18, 2009 7:27 am

Lecik był już wyczerpany wędrówką więc usiadł na kamieniu i wyciągnął wcześniej przygotowany kawałek mięsa.
-Dobrze by było gdybym znalazł coś do jedzenia. To jest ostatni kawałek mięsa które przygotowałem na podróż.
Lecik rozejrzał się wokoło i zaczął jeść. Nie było nic widać tylko sterty kamieni. Chłopak zaczął trochę się denerwować.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Lis 18, 2009 10:41 am

Lecik przysnął z wyczerpania na kamieniu i nawet nie zauważył, gdy ktoś do niego podszedł.
Mężczyzna wziął resztkę mięsa leżącą obok chłopaka i zaczął ją powoli żuć. Po chwili splunął w bok, wypluwając jakąś żylastą część, której nie dało się pogryźć.

Wyciągnął przed siebie nogę i podciął stopy Lecika, zwalając go w ten sposób z kamienia na ziemię i jednocześnie budząc go.
- Nie ma mnie a ty śpisz. - stwierdził w stronę chłopaka.
- Nie wymyśliłem sobie tych wilków w okolicy. Rusz się, jeśli mam cię doprowadzić tam przed zmierzchem.


Mężczyzna zwał się Amon. Lecik spotkał go w niewielkiej wiosce u podnóża gór. Nie należał do zbyt radosnych ludzi, ale gdyby nie on, to nie wiadomo gdzie i co działoby się z Lecikiem. Amon go przeprowadził znanym chyba sobie tylko szlakiem.
Niczego mu jednak nie obiecywał ani nie przyrzekał. Miał zamiar go zostawić jak tylko trafią na miejsce.
Powrót do góry Go down
Lecik

avatar

Dołączył/a : 14/11/2009
Liczba postów : 12

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Lis 18, 2009 2:06 pm

Lecik wciąż był bardzo ospany. Szedł powolnym krokiem za mężczyzną. W końcu powiedział:
-Kim jesteś?? Ja nazywam się Lecik.
Chłopak o czerwonych włosach nawet nie spojrzał na Lecika.
-Przepraszam kim jesteś??- zapytał ponownie myśląc że tamtego pytania nie usłyszał.
Niestety i tym razem mężczyzna nic nie odpowiedział.
Nie wiem kim jest ale mówił coś o wilkach. Lepiej będzie jak dalej będę z nim szedł
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Lis 18, 2009 8:57 pm

Jedyne co wydobyło się z gardła Amona to głuche parsknięcie. Chłopak się jeszcze dobrze nie obudził i już zapomniał kto kim jest i co robi. Ciekawe czy w ogóle pamiętał dokąd zmierzają.
Nie myślał odpowiadać ponownie na pytania, na które swoim zdaniem odpowiedział wystarczająco dobrze.


Amon przystanął na wzgórzu, na którym się znajdywali i wyciągnął rękę przed siebie wskazując w dal. Znajdywało się tam kilka chat, choć mówiąc 'kilka' to za dużo powiedziane. Były tam trzy domy, bądź coś z co z daleka je przypominało. Stały niedaleko od siebie.
- Tam cię przyjmą. Powiedzą ci też co i jak.
Obrócił się następnie w stronę Lecika.
- Jak cię spytają, odpowiadaj, że ja cię tu skierowałem.

http://saintseiyapl.free-boards.net/tereny-sanktuarium-f10/kwatery-uczniow-sanktuarium-t1144.htm
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Gru 08, 2009 10:36 pm

Favonius mógł podziwiać dziką przyrodę i coraz to bardziej opustoszałe tereny należące do świątyni.

- Jestem Demetriusz. - odpowiedział na postawione mu pytanie. - Zapamiętaj to, gdyż spędzisz sporo czasu ze mną. Dobrze wiedzieć na kogo się klnie.
Jego słowa nie brzmiały jak groźba lecz jak zapowiedź czegoś.

Nikły, skrzypiący dźwięk oznajmił chłopakowi że dotarli do czegoś, co musiało być celem. Wkrótce upewnił się, że jego przypuszczenie było słuszne, gdyż jego oczy przywitały drewniane wejście od wewnątrz i pożegnały zewnętrzny świat.
Jego wizja zatoczyła nagle raptowny krąg, a jego ciało wylądowało na czymś co było bardziej twarde niż miękkie. Plecami uderzył o ścianę, na której się już zatrzymał w pozycji częściowo siedzącej.

Chatka była dość uboga, ale posiadała wszystko co niezbędne. Jakiś kufer, stół, niewielkie krzesełko i posłanie na którym się znajdywał. Pod ścianą stało kilka naczyń i jakiś pakunek, na ścianie zaś wisiało kilka skór i jakieś podniszcone ochraniacze. W rogu, oparte o stół znajdywały się dwa miecze różnej wielkości i jakaś inna broń.
- Dziś zostaniesz tutaj. - rzekł Demetriusz kładąc na stole jeden z dzbanów i niewielki kubełek. - Nie nadajesz się jeszcze do niczego. Jutro jednak zaczniemy od czegoś prostego.
To rzekłwszy wziął jakieś zawiniątko zza czegoś stojącego za kufrem i rozwinął materiał. Urwawszy kawałek czegoś ciemnego rzucił chłopakowi, sam zaś zaczął jeść drugą połówkę.
Po bliższych oględzinach okazało się to być jakimś pieczywem.
Powrót do góry Go down
Favonius

avatar

Dołączył/a : 20/06/2009
Liczba postów : 145

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Czw Gru 10, 2009 3:36 pm

-Demetriusz...Tak bardzo ciekawie. Ja jestem Favonius i pochodzę z Egiptu... - Mówił z trudem co z jednej strony mogło być skutkiem ataku , ale również bark wbity w jego brzuch wcale mu w tym nie pomagał.

Po kilku , a może kilkunastu minutach marszu dotarli do drzwi , co można było stwierdzić po skrzypieniu przy ich otwieraniu. Gdy weszli do środka Demetriusz zrzucił Egipcjanina z ramienia , co nie było zbyt miłe. Zdanie na ten temat zatrzymał jednak dla siebie. Ułożył się przy ścianie i zaczął rozglądać dookoła. Chatka przypominała tą , w której trenował wraz z mistrzem.

-Dobrze... - Złapał to co w jego stronę rzucił Demetriusz i przyglądając się temu bliżej stwierdził , że jest to w pełni jadalne. Ugryzł kawałek i w skupieniu czekał na kolejne słowa nowego mentora.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skalne tereny   

Powrót do góry Go down
 
Skalne tereny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Tereny przy fabryce

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: GRECJA - ATTYKA-
Skocz do: