Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Budynek Sądu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Budynek Sądu   Sro Lip 29, 2009 10:42 am

Zarówno starzec jak i dwoje młodych chłopaków stanęło przed niewielkim lecz gustownie zbudowanym budynkiem.
- Dziś nauczycie się trochę praw panujących na terenach Sanktuarium. Oprócz posiadania góry mięśni musicie być również mądrzy. W środku macie zachowywać się przyzwoicie zrozumiano?
Powrót do góry Go down
Hera

avatar

Dołączył/a : 27/07/2009
Liczba postów : 25


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Sro Lip 29, 2009 11:13 am

- Tak mistrzu. Chcesz nam jeszcze coś przekazać przed wejściem do tego budynku.
Chłopak podszedł bliżej drzwi gdyż chciał już zobaczyć jak ten budynek wygląda od wewnątrz.
- Mistrzu mogę już otworzyć drzwi i wejść do środka?
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Czw Lip 30, 2009 10:35 am

Twarz starca przybrała dzwiny wyraz.
- Nie jestem twoim mistrzym chłopcze - powiedział dosyć spokojnie po czym dokończył - Uwierz mi, że jestem za stary i nie mam cierpliwości do nauczania kogoś. Ja miałem was tylko przyprowadzić. Więc chodźcie.
Starzec podszedł do drzwi witając się z dwoma strażnikami stojącymi przy wejścia. Jeden ze strażników podszedł do drzwi otwierając je przed mężczyzną. Po chwili cała trójka była już w środku a w zasadzie w dosyć sporym holu. Przy ścianach znajdowała się ławki.
- Usiądźcie i zaczekajcie - rzucił starzec po czym opuścił hol skręcając do jakiegoś pomieszczenia po lewej. Jeden z chłopców od razu zajął miejsce na ławce.
Powrót do góry Go down
Hera

avatar

Dołączył/a : 27/07/2009
Liczba postów : 25


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Czw Lip 30, 2009 2:12 pm

Gold przeszedł kawałek do przodu po czym usiadł na jednej z ławek i spuścił głowę ku ziemi.
"Zostawił nas tu, nie lubię siedzieć bezczynnie i tracić czas"
Chłopak podniósł głowę i popatrzył na swoją lewą rękę.
"Ile to już czasu minęło od tego wypadku? Ból już znikną lecz będę to pamiętał do końca życia"
- Przyjacielu jak myślisz po co nas tu przyprowadził i dlaczego nas zostawił. Czy nie mogliśmy iść razem z nim, co o tym sądzisz.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Czw Lip 30, 2009 9:34 pm

Chłopak spojrzał na współtowarzysza , który do niego przemówił
- Nie wiem dlaczego ale moi rodzice zawsze mówili mi, że mam wykonywać wszystkie polecenia. Mam zamiar zostać najlepszym rycerzem a wykonywanie poleceń ma mi w tym pomóc. Boję się tylko czasami bo słyszałem , że uczniowie często giną jeśli dochodzi do wojny. Czy ty boisz się śmierci?
Powrót do góry Go down
Hera

avatar

Dołączył/a : 27/07/2009
Liczba postów : 25


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Czw Lip 30, 2009 10:00 pm

- Mój stary mistrz też mnie o to pytał zaraz przed przybyciem do Sanktuarium.
Gold popatrzył przez krótką chwilę na młodzieńca po czym kontynuował.
- Myślę że każdy w jakiś stopniu boi się śmierci ja ty pewnie również. Mój mistrz powiadał: Rycerz nie lęka się niczego nawet śmierci, jeśli tylko odda życie w słusznej sprawie.
Gold znów popatrzył na towarzysza.
- cóż mistrz uzmysłowił mi że lęk przed stratą życie nie jest godny rycerza. Dlatego dopóki nie wyzbędę się go nie będę godny miana rycerza.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Pią Lip 31, 2009 9:57 am

Słowa współtowarzysza jakby trochę zasmuciły chłopaka. W końcu skoro boi się śmierci to czy to oznacza, że nigdy nie będzie rycerzem?. Zapanowała lekko niezręczna cisza, którą przerwał znajomy starzec wchodzący do holu. Za nim szedł znacznie młodszy mężczyzna choć w stosunku do dwóch oczekujących uczniów był znacznie starszy.
- Teraz zajmię się wami Perykles - rzekł starzec wskazując na mężczyzne, z którym przyszedł.
- Tylko pamiętajcie żeby nie zrobić wstydu - dodał starzec. Następnie pożegnał się z Peryklesem i wyszedł z budynku.
- Chodźcie - rzekł Perykles kierując się w stronę pomieszczenia z którego przed chwilą wyszedł.
Powrót do góry Go down
Hera

avatar

Dołączył/a : 27/07/2009
Liczba postów : 25


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Pią Lip 31, 2009 10:25 am

Gold spokojnie wstał z ławki i powiedział pół głosem
- Chodzi przyjacielu i nie przejmuj się tak bardzo co ci powiedziałem.
Chłopak podszedł do Peryklesa
- Jestem Gold Mistrzu Peryklesie a to mój druh jesteśmy zaszczyceni faktem że znalazłeś dla nas czas.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Sob Sie 01, 2009 10:38 am

Perykles skinął tylko głową na słowa jednego z uczniów. Po czym zaczął mówić:
- Ty i twój sąsiad hodujecie owce. Wasze pastwiska leżą obok siebie przy lesie, w którym żyją wilki. Wilki co jakiś czas atakują wasze pastwiska zabijając owce. Masz trzy wyjścia:
1. Otworzysz w nocy ogrodzenie swojego sąsiada i pozwolisz aby wilki zjadły wszystkie owce sąsiada ale dzięki temu Twoje owce będą bezpieczne.
2. Otworzysz w nocy swoje ogrodzenie i pozwolisz aby wilki zjadły wszystkie Twoje owce ale dzięki temu owce sąsiada będą bezpieczne.
3. Spróbujesz zaproponować sąsiadowi połączyć wasze siły w walce z wilkami.
Pamiętaj ,że każdą z tych decyzji może również podjąć Twój sąsiad.
Powrót do góry Go down
Hera

avatar

Dołączył/a : 27/07/2009
Liczba postów : 25


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Sob Sie 01, 2009 2:25 pm

Chłopak podrapał się po głowie zastanawiając się nad wyborem odpowiedzi.
"Muszę przypomnieć sobie nauki starego mistrza, on również zadawał mi podobne pytania. Tak już pamiętam Każdą sprawę należy załatwić tak aby jedna i druga strony była zadowolona i miała z tego korzyści."
- Ja bym wybrał trzecie wyjście mistrzu, zgodnie z tym co nauczył mnie mój stary mistrz, problemy należy rozwiązywać tak aby żadna ze stron nie była pokrzywdzona.
- Rozwiązanie tego problemu zależy jednak od relacji jakie łączą te dwie osoby. Zakładając, że pozornie osoby połączą siły to i tak jedno z nich może uciec się do innego sposobu rozwiązania problemu z wilkami.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   Pon Sie 03, 2009 10:53 am

Drugi z chłopaków wybrał tą samą opcje co pierwszy.
- Obydwoje odpowiedzieliście źle - rzekł Perykles.
- Zacznijcie w końcu myśleć jak rycerze albo nigdy nimi nie zostaniecie. Rycerz nie idzie na żadne ugody. Rycerz Ateny zawsze musi wybierać najlepszą opcje dla siebie i dla całego Sanktuarium nie zważając na to czy ktoś jego przyjacielem czy wrogiem . Wiedząc , że druga osoba może podjąć inną decyzje nie może używać półśrodków. Według tego co mówił Twój mistrz to wrazie ataku Spectran próbowałbyś załatwić to tak aby wszyscy byli zadowoleni ? Podzieliłbyś Atenę w poprzek czy w pół ?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Budynek Sądu   

Powrót do góry Go down
 
Budynek Sądu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Bank Gringotta
» Strzelnica policyjna
» Rozwalony budynek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: IV ERA :: GRECJA - ATTYKA-
Skocz do: