Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Skalne tereny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Wielki Mistrz
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 06/01/2008
Liczba postów : 125

Płeć : Male

PisanieTemat: Skalne tereny   Wto Kwi 27, 2010 10:35 pm



Sanktuarium znajduje się w większości na górzystych, skalnych terenach. Często uczniowie przeprowadzają tu swe treningi pod okiem mistrzów. Znaleźć można tu także chaty mieszkających w odosobnieniu. Idąc dalej, można dotrzeć do ruin, bądź wioski, które leżą poza granicami Sanktuarium, z tego też powodu straż co jakiś czas przemierza te rejony w poszukiwaniu intruzów bądź uciekinierów.
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Lip 29, 2011 9:27 pm

Bądź co bądź po odkryciu dziwnych zawirowań energii kosmicznej przez jego nad przeciętną umiejętność wykrycia, młodzieńcowi o krwisto czerwonych włosach za bardzo się nie śpieszyło.

Powolnym krokiem aczkolwiek stanowczym wyruszył z placu przed domami zodiaku i dotarł po dłuższym czasie w to miejsce.

Skalne tereny, które leżały w wewnętrznej barierze niczym nie różniły się od tych występujących za nią. Wszędzie tylko kamienie, sucha roślinność oraz piasek. Dodatkowo ten nieziemski upał, który był nie do zniesienia dla obcokrajowca. Całe szczęście, że Kikiemu udało się już spędzić troszkę czasu wewnątrz Świątyni i szczerze mówiąc przywykł do tego.
"W Jamil są całkowicie inne warunki..."-pomyślał delikatnie się uśmiechając i wracając wspomnieniami do swojego domu.

Następnie dawny uczeń złotego rycerza barana Mu udał się na północny zachód. Tam właśnie prowadził go jego wewnętrzny "radar", który chyba rzadko się mylił.

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Nie Sie 28, 2011 8:31 pm

Lecąc olejnym tunelem, uświadomiła sobie, że nie jest jej obce tej uczucie, a nawet cały czas czuła obecność tej energii wokół, tylko w mniejszym zakresie. „Pewnie o tym mówił mistrz, gdy wspominał podwójność postrzegania świata przeze mnie. A więc inni nie czują tej energii… To przykre…” Znaleźli się w innym miejscu, prawdopodobnie nieco wyżej, wiatr był dość mocny, z oddali mogła usłyszeć jakieś odgłosy ludzi. Spodziewała się czegoś więcej, szczerze mówiąc. Nie odczuwała żadnej energii, która by czuwała nad wszystkimi, żadnego pozytywnego odczucia, krzepiących emocji. „Miło by było zobaczyć jak to wygląda…” Pomyślała ze smutkiem.
-Co dalej panie Rycerzu?- spytała swoim ciepłym głosem, choć tak naprawdę mogła tu siedzieć i medytować, ale przecież nie po to tu jest.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Nie Sie 28, 2011 9:08 pm

Kiki zrobił parę kroków do przodu zbliżając się niemal twarzą w twarz z nowo co poznaną dziewczyną. Miał na początku mieszane uczucie w stosunku do niej jednak harmonia i spokój bijący z jej serca sprawił, że młodzieniec powoli zmieniał zdanie. Kładąc jej lekko dłoń na ramieniu rzekł spokojnym tonem.
-Posłuchaj mnie teraz dobrze, bo to co teraz powiem jest skierowane tylko i wyłącznie dla Ciebie.

Mistrz Jamilu wziął głęboki oddech i wyglądało to troszkę komicznie jakby chciał zaraz wygłaszać długą, monotonną przemowę.
-W Sanktuarium panują pewne zasady, które każdy musi przestrzegać. Nawet złoci rycerze, którzy są trzonem armii bogini Ateny. Chodzi mi o to, że szkolić się będzie tam...w obozie kobiet.

Z chwilą wypowiadania ostatnich słów Kiki obrócił ją w kierunku północno-zachodnim. Następnie ponownie na nią spojrzał mając głęboką nadzieję, że sobie poradzi.
-Ja niestety nie mogę Cię tam zaprowadzić. Mężczyźni po przekroczeniu granicy owego obozu mogą zostać natychmiastowo zabici. A mi...cóż życie mi jest jeszcze miłe heh-zaśmiał się szczerze młodzieniec odwracając się na pięcie.

Odszedł od niego znów kilka kroków i wykorzystując już któryś tam raz z kolei swoje ogromne możliwości, otworzył portal-tym razem jednoosobowy. Odwrócił jeszcze wzrok w jej stronę i po raz ostatni rzekł.
-Jeszcze będziesz szukała pomocy, wystarczy, że zawitasz do pierwszego domu zodiaku...

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Wto Sie 30, 2011 3:25 pm

"To jakiś słaby dowcip..." Pomyślała ruszając powoli przed siebie. Wiedziała, że to nie będzie łatwe, jak ma niby dotrzeć gdzieś, gdzie nigdy nie była. W wiosce to było proste, ktoś ją podprowadzał, więc mogła policzyć kroki, zapamiętać położenie przeszkód i drugi raz zawsze przechodziła bez problemów. Tym razem nawet nie miała pojęcia czego się spodziewać, a jej laska została w poprzednim miejscu. "Wspaniale..." Ruszyła naprzód, z lekko wyciągniętymi rękoma. Zrobiło jej się smutno, bo nie chciała litości, ani kpin, a jak mogła przypuszczać, lidzie którzy ją spotkają, wyrażą którąś z tych dwóch postaw. Mało kto lubi obcych, a jej wygląd, ubiór, muszą być bardzo egzotyczne w oczach tutejszych ludzi. Z drugiej strony to sankturaium Ateny, która miała być ostoją pokoju i miłości, więc być może mieszkańcy sanktuarium są podobni. Pomyślała z nadzieją, ruszając naprzód. Po paru krokach potknęła się o większy kamień. Wstała czując, że na łokciu pojawia się krew. Kolana zostały obtarte, lecz nic po za tym. Podniosła się chcąc iść dalej, choć straciła pewność, że idzie w dobrym kierunku. "Ten rycerz nie zechciał powiedzieć nawet jak daleko jest do obozu kobiet... Słabo u niego z logiką, muszę mu w tym pomóc." Pomyślała obdarzając najszczerszym współczuciem postać Kikiego. Jej współczucie było tak szczere, że zapomniała o własnym upokorzeniu, była typowym dawcom, człowiekiem darem. "Może pomogłaby mi medytacja." Skupiła się na postrzeganiu części świata astralnego, lecz nie dało jej to niczego. Wokół nie było żadnej siły, energii, która podpowiedziałaby jej gdzie iść, lub też za słabo jeszcze odczuwa takie rzeczy. "Ktoś musi mnie tego nauczyć." Wyszła w końcu na bardziej odkryte miejsce, o czym świadczył mocniejszy wiatr, silnie targający jej kimonem. Jej ciało było już zmęczone, czuła ból w mięśniach. -Ateno co dalej?- wyszeptała cichą modlitwę.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Wrz 02, 2011 3:18 pm

-O proszę...co można znaleźć nawet podczas spaceru-nagle dotarł do jej uszu, dziwny matowy głos.

Postać o zielonkawych włosach i dziwnej zdobionej masce stanęła parę kroków od medytującej dziewczyny. Widząc, że nieznajoma krwawi na jednym z łokci, wyciągnęła mały skrawek materiału i podarowała jej. Z uśmiechem na ustach rzekła.
-Jestem Shaina, srebrny rycerz spod znaku węża. Wyczułam w okolicy dość spore pokłady kosmosu, ale z całą pewnością nie mogą należeć do Ciebie.

Kapitan straży zrobiła krótką przerwę, aby nieznajoma mogła wszystko dobrze zrozumieć. Następnie dalej pogodnym tonem, w ogóle nie podobnym do niej dodała.
-Szukasz drogi do Sanktuarium?. Skąd pochodzisz?.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pon Wrz 05, 2011 12:40 pm

„Co można znaleźć podczas spaceru? Chyba kogo? Nie jestem rzeczą… Ta osoba nie należy do miłych, gdyby taka była to nie powiedziałaby tego. Co więc powinnam zrobić? Powiedzieć jej prawdę? Powołać się na mistrza Tybetu?” Bai nie odrywała się od medytacji, lecz po chwili odpowiedziała na pytania nieznajomej.
- Może powinnaś więc ruszyć dalej na poszukiwania osoby o tak silnym kosmosie? Świat bywa zaskakujący, kto wie co jeszcze spotkasz w trakcie spaceru.- głos Bai wciąż był bardzo ciepły, dający jakby wytchnienie i uspokojenie serca. Starała się aby jej temperament koił innych wszędzie gdzie się uda. Uśmiechnęła się promiennie.
[i]-To skąd pochodzę nie ma już znaczenia i nic tobie nie da. Chcę odnaleźć obóz kobiet, mam podjąć naukę w sanktuarium. Mieszkaniec pierwszego domu zodiaku, mistrz Tybetu, powiedział mi, że to w tę stronę.-[i]

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Wrz 07, 2011 2:46 pm

Shaina spojrzała się na nieznajomą dziewczynę z lekkim grymasem na twarzy. Nie takiej odpowiedzi się spodziewała, ale cóż.
"Każdy kolejny uczeń to coraz większy gamoń..."-pomyślał krzyżując jednocześnie dłonie na swojej klatce piersiowej.

Zrobiła parę kroków w jej stronę i po chwili obydwie stanęły niemalże twarzą w twarz. Następnie spokojnym tonem kapitan straży rzekła.
-Może i powinnam dalej poszukiwać tego kosmosu. Jednakże najpierw Ciebie powinnam nauczyć dobrych manier...

Z chwilą wypowiadania ostatniego słowa, jej lewa zgięta dłoń poleciała prosto w żebra nieznajomej zadając szybki, ostrzegawczy cios.
Srebrny rycerz pochylił się nad nią i rzekł ponownie nieco mocniejszym tonem.
-W Sanktuarium panują odpowiednie zasady. To jest obóz militarny. Tylko silni mogą przetrwać...

Odwróciła się na pięcie i odeszła na parę kroków czekając jednocześnie na jej reakcję.
-Może zaczniesz od nowa?


OCC; Szybki atak- 50dmg dla Cb;)
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Sro Wrz 07, 2011 10:21 pm

„Atena!!!” Krzyknęło jej wnętrze w świat astralny, podczas gdy cios nieznajomej trafił w jej brzuch. Upadła na ziemię, zwijając się chwilę z bólu. Miała nadzieje, że przeciwniczka nie ma podzielności odczuwania zmysłów w dwóch wymiarach, tak jak jej umysł. Była przekonana, że tylko czyste umysły są do tego zdolne. „Skoro inni wyczuwają moja obecność, to jak się postaram, Atena mnie usłyszy.” Pomyślała wstając spokojnie z uśmiechem na twarzy.
-Ból to tylko odczucie, jest coś ponad to co odczuwamy ludzkim ciałem. Na przykład miłość. Wiesz o tym prawda? Dziękuję ci za służbę Atenie, twoja miłość do niej zmusza cię do patrolowania okolic, to piękne. Mnie poszukiwania serca i umysłu prowadza dalej. Pozwól mi.- jej głos wciąż był pełen ciepła, zero złości, zero wrogości. „Nienawiść do niczego nie prowadzi, dopiero w najciemniejsza noc widać gwiazdy”. Pomyślała pełna nadziei.
Nie bała się, wyrażała pewność siebie, wręcz niezrozumiałą w tej sytuacji. Mimo bezbronności swojej wierzyla w ludzi, co dało się wyczuć z jej radosnej twarzy.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Wrz 09, 2011 10:24 am

Shaina dalej nie mogła uwierzyć w spokój jaki generowała ta dziewczyna. Pomimo ciosu, no dość lekkiego, ale jednak w czułe miejsce, ona pozostała łagodna wobec srebrnego rycerza. Można powiedzieć, że wprawiło to ją w dumę.
"Chyba się jednak pomyliłam co do niej. Umie znosić ból i przy odrobinie czasu może bd pokornie służyć Świątyni"-pomyślała delikatnie uśmiechając się spod maski.

Kobieta rycerz zrobiła parę kroków w jej stronę. Jednak tym razem nie chciała już jej poniżać czy doprowadzać do porządku. Chwyciła ją pod ramię mówiąc spokojnym tonem jednocześnie.
-Twój spokój ducha, oraz ciepło bijące od serca może robić wrażenie. To co przed chwilą zrobiłam miało na celu pokazania Ci, że żyją tu ludzie, którzy nie przebierają w środkach. Potrafią być tak okrutni jak uprzejmi. To obóz militarny.

Zrobiła krótką przerwę spoglądając co jakiś czas na nią. Następnie dodała.
-Służba Atenie to także los żołnierza. Na tej drodze będziesz niekiedy musiała zabijać i ranić wszystkich tych, którzy będą sprzeciwiać się Sanktuarium oraz tych... którzy będą starali się zranić Atenę. Czy jesteś gotowa podjąć to wyzwanie?.

Pytanie to miało na miejscu podjęcie ostatecznej decyzji przez młodą dziewczynę. Shaina nie pierwszy raz staję przed takim nowicjuszem, który nie ma bladego pojęcia co się dzieje tam... wewnątrz Świątyni. Mają dobre intencje i wierzą w godne ideały. Jednak w czasie szkolenia wszystko to może się odwrócić...
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Wrz 09, 2011 12:37 pm

-Zabijanie nie jest niczym chwalebnym, bardziej chwalebne jest zmienianie serc innym ludziom, bycie rycerzem jest służbą dla innych. Tylko wpływając na ludzkie postanowienia można wpłynąć na poprawę świata, pomogę temu światu.- była przekonana, że na strażniczkę już wpłynęła, pozwoliła więc się prowadzić, pełna zaufania.
-Potrzebuje tylko kogoś, kto pomoże w pracy nad moim umysłem.- dodała po chwili. „Co tez skrywasz w swoim sercu?” Pomyślała ze współczuciem o osobie obok. Była przekonana, że nosi głęboki ciężar własnych zranień. „Z pewnością nikt z niej tego nie wyciągnął, ale poczekam, przemedytuje, zobaczę co da się zrobić. Hospicjum dla duszy, prawda Ateno?”

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Skalne tereny   Pią Wrz 09, 2011 6:28 pm

Shaina nic na jej słowa już nie powiedziała. Lekko przyspieszonym krokiem ruszyła w kierunku, który początkowo wyznaczył jej Kiki.

Tam miało nastąpić właściwe szkolenie oraz przygotowanie do służby w Sanktuarium. Wówczas okaże się czy kwiat lotosu w pełni rozwinie swój dar.


OCC; Udajemy się do tematu obóz kobiet. Piszesz tam pierwsza post wprowadzający. Pełna wolność w narracji-proszę mnie zaskoczyć:)
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Skalne tereny   

Powrót do góry Go down
 
Skalne tereny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tereny przy fabryce
» Tereny wokół budynku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: GrecjaAttyka :: TERENY SANKTUARIUM-
Skocz do: