Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [I] Dom Barana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Wielki Mistrz
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 06/01/2008
Liczba postów : 125

Płeć : Male

PisanieTemat: [I] Dom Barana   Sro Kwi 28, 2010 7:23 pm



Widoczny był już z placu, pierwszy z domów zodiaku. Liczne kolumny i brak wielkich zdobień u zwieńczenia dachu.
Cały dom ogarnęła muzyka a jego wnętrze zalało złote światło.
Powrót do góry Go down
Wielki Mistrz
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 06/01/2008
Liczba postów : 125

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Pią Lip 08, 2011 5:28 pm

Droga do tego miejsca zajęła im na prawdę bardzo krótko. Wchodząc do pierwszego domu zodiaku, Nair delikatnie westchnął tak jakby znów powrócił do dawnych wspomnień, które o dziwo coraz częściej wracały.

Szedł spokojnym aczkolwiek pewnym krokiem. Jego postawa cały czas była prosta i godna rangi jaką dzierżył. Pomimo jednak tego jakoś nie był zbyt "poważny" dla swojego gościa, a zarazem dawnego druha.

Po krótkiej chwili martwej ciszy stanął obok złotej zbroi. Obracając się na pięcie w jego stronę rzekł swoim charakterystycznym matowym głosem.
-Czemu tak bardzo pragniesz tytułu złotego rycerza?. Sądzisz, że po dziesięciu latach jesteś godzien tego tytułu?-na jego twarzy zagościł mały promyczek uśmiechu, lecz tego Kiki nie mógł oczywiście zauważyć.

Czekał następnie na jego odpowiedź. Jednocześnie położył swoją lewą dłoń "głowie" zbroi barana. Tak dzięki temu zajaśniała pięknym złotym, lekko oślepiającym blaskiem. Moc jej była naprawdę przeogromna...
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Pią Lip 08, 2011 10:11 pm

"Dziwne pytanie...to oczywiste..."-pomyślał Kiki szeroko otwierając oczy ze zdumienia.

Nie był zaskoczony widokiem tego miejsca choć tak dawno tutaj nie był. Tak samo nie zrobiło na nim większego wrażenia zbudzenie się złotej zbroi pod wpływem dotyku Wielkiego Mistrza. Tylko równie wielki kosmos mógł ożywić ponownie tą materie i tak też się stało. Ich energie połączyło się w jedność i stworzyły coś...
"Pięknego..."-taka myśl jeszcze przeleciała mu przez głowę.

Młodzieniec o czerwonych wręcz krwistych włosach zrobił parę kroków do przodu. Chciał ponownie ją zobaczyć...tym razem z bliska. Poczuć jej kosmos...
-Na tych oto dłoniach mam wyryte krwią słowa, które są częścią większego testamentu-rzekł dość dziwnie wyciągając jednocześnie kończymy przed siebie.

Zrobił następnie małą przerwę, żeby mógł zebrać myśli. Nie spuszczał przy tym wzroku z Kyoko, który zdawał się być jakby w transie lub czymś podobnym. A może to była właśnie jego próba??. Nikt nie jest w stanie przewidzieć następnego jego kroku...chyba, że bogowie.
-Mu mój mentor zostawił swoje dziedzictwo mnie. Jego część już powoli przejąłem. Jako jedyny znam techniki odbudowy zbroi przez co dzierżę tytuł mistrza Jamilu-nie zmieniał tonu swojej wypowiedzi.

Cały czas starał się być bardzo poważny. To nie była odpowiednia chwila na żartowanie lub bezsensowne gadki...
-Na placu wspominałeś Kyoko o jeszcze jednej prośbie, chce znać jej szczegóły-tutaj wyraźnie podniósł ton na ostatnie słowa.
Nie miał zamiaru się cackać z czymkolwiek. Jest wojownikiem doskonałym-nie boi się żadnych wyzwań. Podejmuje je i odpowiednio rozpracowuje. Taka jest jeszcze jego rola...

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Wielki Mistrz
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 06/01/2008
Liczba postów : 125

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Nie Lip 10, 2011 1:24 pm

Nair z wielką uwagą wsłuchiwał się w słowa młodzieńca. Zwłaszcza do gustu i przypadły mu o tym, że ma wyryte krwią słowa na swoich dłoniach.
"Naprawdę bardzo przeżył ostatnie wydarzenia...sam rzucony w pastwę kolejnych lat samotności zapomniał o najważniejszym"-pomyślał jednocześnie zdejmując dłoń ze zbroi.

Od razu energia złotego barana powróciła do swych naturalnych rozmiarów. Blask od niej bijący odszedł w zapomnienie. Ciemność tego domu ponownie wróciła.
Wielki Mistrz długo zastanawiał się jak mu odpowiedź. Przynajmniej tak młodzieńcowi mogło się wydawać. Ponownie przybierając godną postawę ruszył powolnym krokiem w stronę...wejścia do tego domu. Pytanie...dlaczego?.
-Za bardzo przeżywasz przeszłość dzięki czemu nie możesz się skupić na teraźniejszości. Zostań tutaj i podumaj nad tym dlaczego zbroja nie chce Ci odpowiedź...-rzekł spokojnym głosem w jego stronę.

Następnie kilka sekund później znalazł się tuż na progu wejścia do tego domu. Ponownie odwrócił głowę w jego stronę. Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech.
-Gdy tylko będziesz gotowy opowiem Ci o Twym zadaniu. Z całą pewnością dalszy los dziejów tego świata będzie od jej wyniku zależeć...-powiedział dość tajemniczo po chwili zostawiając go samego.

Kyoko opuścił ten dom, gdyż poczuł coś niepokojącego na swoim terytorium. Energia dobrze mu znana...w końcu kilka lat temu rozprawiał się z nią w jedyny sposób. Zsyłając im słodki oddech śmierci w postaci ognistego feniksa.
-Te czasy niedługo znów nastaną. Zadaniem Kyoko jest wyprzedzanie ruchów bogów-szepnął cicho pod nosem tak jakby nie chciał, żeby nikt go nie usłyszał.
Jego energia rozpromieniała w jednej chwili. Osiągnął najwyższy kosmos...
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Nie Lip 10, 2011 4:22 pm

-Za bardzo przejmuje się przeszłością?!-powtórzył jego słowa cicho pod nosem nie dowierzając lekko w ich sens.
Bądź co bądź od niemal początku kampanii brązowych rycerzy ku sprawiedliwości brał udział. Znał każdego, nawet tego tutaj obecnego Kyoko, który niegdyś jako ognisty ptak nieśmiertelności feniks pokonywał kolejno z pozoru potężniejszych od siebie wrogów. Z całą pewnością jego najwybitniejszym osiągnięciem było pokonanie w walce Shaki dawnego złotego rycerza spod znaku panny.
"Ehh może i ma racje?. Cały czas wracam do tamtych chwili wspominając mych zmarłych towarzyszy"-rozczulił się Kiki jednocześnie siadając naprzeciwko złotej zbroi.

Zaczął zgodnie z poleceniem Wielkiego Mistrza dumać nad tym co było, jest i prawdopodobnie będzie. Nigdy nie miał z tym problemu. Siadł po turecku jednocześnie mocno się prostując. Zamknął oczy. Jego aura i kosmos ponownie stały się jednością, która pozwoliła mu osiągnąć 7 zmysł. Nie miał zamiaru powtarzać całej tej sekwencji z placu przed domami zodiaku. Gdzieś w głębi serca zaczął w końcu rozumieć, że to nie pomoże. Czynnik, który nie pozwalał mu przywdziać swojego dziedzictwa leżał po prostu gdzieś indziej.
-On musi coś kombinować inaczej by mnie tutaj nie chciał zatrzymywać...-szepnął cicho pod nosem jeszcze mocniej się skupiając.

Miał nadzieję, że dzięki koncentracji i chwili spokoju będzie mieć możliwość odnalezienia tego problemu. W jego mniemaniu wina nie mogła leżeć po stronie przeszłości. W końcu co jest złego w rozpamiętywaniu tego co niegdyś było?. Jego dawny mistrz rycerz smoka, zawsze mu powtarzał, że pamięć o zmarłych bliskich jest równie ważna co pamięć o żyjących. Sam przecież składał przy nim modły za swojego mistrza z kolei złotego rycerza spod znaku wagi-Dokho.

"Wszystko to wydaje się nie mieć sensu..."-ponownie te słowa powtórzył w myślach jakby nie był do końca o tym wszystkim przekonany jak był na początku.

Niemniej jednak starał się dalej iść do przodu. Może rozwiązanie samo przyjdzie z czasem?. Teraz musiał też czekać...czekać na swojego podopiecznego.
-Jak to dziwnie brzmi...-po raz kolei cicho z lekką ironią szepnął pod nosem jednocześnie otwierając wzrok na złotą zbroję.

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Pon Lip 11, 2011 12:25 pm

-To tutaj chłopcze, musisz teraz sam przekroczyć próg świątyni-rzekł strażnik, który odrobinę się spocił od popychania wózka.

Następnie zrobił delikatny obrót, wyprostował się, głowę odchylił lekko do tyłu i zarzucił na lewę ramie swoją halabardę.

Młodzieniec został sam tuż przy wyjściu z pierwszego domu zodiaku. Nie każdego młodego ucznia spotyka taki wielki zaszczyt...

Chyba naprawdę ten stary pryk z biblioteki śmiał twierdzić, że jest wyjątkowo dzielny i naprawdę mocno dąży do wyznaczonego celu.

Ten cel znajdował się tam...kilka metrów przed nim.

OCC; Post dla Xellosa. Czekam tutaj na odp, później odp Kiki i taka kolejność kolejki będzie.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Wto Lip 12, 2011 10:03 am

Podekscytowany faktem że stoi i u progu pierwszego domu zodiaku,Neymar nie mógł uwierzyć że to dzieje się naprawdę.Siedział na wózku jak zaklęty i niepewnie spoglądał na odchodzącego strażnika.
"Dom Rycerza spod znaku Barana....moj cel i moje marzenie"-pomyślał patrząc na pełną majestatu i aż tętniącą energią kosmiczną budowlę.
Po chwili niepewności Neymar zebrał się w końcu w sobie i ruszył we wskazane miejsce.


Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Wto Lip 12, 2011 7:37 pm

Wyczuł jego prezencje już w oddali. Nie musiał nawet otwierać oczu by zobaczyć nadzwyczajnego ucznia świątyni, któremu sam Kyoko poświęca aż tyle uwagi.
"Czas sprawdzić czy na pewno jesteś aż tak wyjątkowy"-pomyślał jednocześnie wzbudzając kosmos.

Wokół niego uwolniła się złota poświata, która zaraz rozjaśniła większą część domu zodiaku. Następnie czerwono włosy wyciągnął lewą rękę i delikatnie ją otworzył.
I w tym właśnie momencie Kiki pozwolił "dojść" do głosu swojej kolejnej bardzo przydatnej umiejętności, którą trenował przez lata.
-Telekineza...-szepnął cicho pod nosem.

Akcja ta nie miała na celu zadania jakichkolwiek obrażeń chłopakowi. Miało to na celu jedynie przyspieszenie ich spotkanie. Telekineza podziałała siłą bezpośrednio na wózek, na którym siedział. Dzięki temu mógł szybciej się poruszać. Z całą pewnością nie było to niekomfortowe dla niego...

Gdy tylko nowo co przybyły przybysz zbliżył się na wystarczającą odległość, Kiki powstał z klęczek i uwolnił go od tego pożytecznej, ale równocześnie śmiertelnej umiejętności. Następnie dokładnie mu się przyjrzał. Zwykły chłopak w w dość młodym wieku, charakterystycznym dla Sanktuarium. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie ten "pojazd".

Początkowo stał cicho wolno aczkolwiek uważnie mu się przyglądając. Dopiero po paru minutach postanowił pierwszy przełamać te lody.
-Jestem Kiki Mistrz Jamilu, pretendent do złotej zbroi barana-rzekł na początek dość oficjalnie.
To Ciebie Kyoko wysłał do mnie na szkolenie?-zapytał unosząc lekko brwi do góry.
W tym momencie był bardzo spokojny. Jego mimika oraz ton głosy nie wyrażały żadnych uczuć. Może to był właśnie ten test, który zdoła przekonać Wielkiego Mistrza by wkroczył w szeregi rycerzy?. Któż to może wiedzieć...

OCC; Telekineza 2- 30MP

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Czw Lip 14, 2011 11:28 pm

Chwilę po przedostaniu się przez próg Domu,należącego do Złotego rycerza spod znaku Barana,Neymar poczuł jak jego wózek przyspiesza.Zaskoczony i lekko onieśmielony chłopak szybko zorientował się że źródłem owego udogodnienia w podróży jest nieznajomy mężczyzna stojący przed nim.

"Pretendent do złotej zbroi barana...tak jak ja...tylko że o wiele potężniejszy ode mnie"-pomyślał ze smutkiem słysząc powitanie Kikiego.
-Tak to ja.Nazywam się Neymar Ninis i również marzę o tym aby zostać opiekunem pierwszego z domów zodiaku. -odpowiedział dość niepewnie lecz nie odwracając wzroku.-Byłbym zaszczycony mogąc zostać Twoim uczniem-dodał Kurtuazyjnie
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Pią Lip 22, 2011 6:48 pm

-Opiekunem mówisz...-powtórzył jego słowa cichutko pod nosem.

Następnie czerwonowłosy młodzieniec zamilkł na troszkę. Nie wiedział dokładnie co mu ma powiedzieć. Prosi o opiekę, patronat, wskazanie drogi ku zdobyciu zbroi. Ale taka prawda, że sam nie wiem jak normalnie tą drogę obrać.

Kiki obrócił się na pięcie i skierował swe kroki ku wyjściu z domu zodiaku. Musiał dać młodemu przecież jakieś zajęcie. I tak sobie swobodnie idąc wpadł mu pewien pomysł do głowy. Momentalnie odwrócił się ku niemu i spokojnym tonem rzekł.
-Staniesz na straży tego domu przez następną dobę. Jeżeli wszystko zostanie w nienaruszony miejscu, wówczas mogę Ci wskazać drogę ku zostaniu rycerzem.

Zrobił znów krótką przerwę na zebranie myśli. Sądził, że ten pomysł będzie w sam raz dla niego. Bądź co bądź co złego może się wydarzyć w najlepiej chronionej części Sanktuarium?.
-Nie licz jednak na to, że przekażę Ci całą moją wiedzę. Gdy nadejdzie odpowiednia chwila, a taka z całą pewnością będzie...staniemy do walki o ten najcenniejszy dar-dodał po chwili nieco groźniejszym tonem.

Wyszedł następnie z tego miejsca i skierował swe kroki w stronę centralnej części Sanktuarium.
"Czas rozgrzać te mięśnie...ciekaw jestem jak brązowy rycerz hydry hehe?"-zaśmiał się w głębi serca przyspieszając jednocześnie.



_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Wto Lip 26, 2011 11:01 am


Chwile po wypowiedzeniu swoich słów,chłopak doszedł do wniosku że nie jest pewien czy dobrze uczynił.Rozterka w jakiej znalazł się Kiki i która wyraźnie malowała się na jego twarzy ,wprowadziła Camila w niepewność w to czy postępuje słusznie.
"Nie ma już odwrotu...zresztą nie znajde już chyba lepszego nauczyciela prócz Wielkiego Mistrza...mimo tego że prawdopodobnie w przyszłości zostaniemy rywalami"-pomyślał patrząc niepewnie na czerwonowłosego,który właśnie ponownie odwracał się w stronę Fill'a.

-Nie wiem czy jestem godzien dostąpić tego zaszczytu choćby i przez godzinę.Domów zodiaku powinni strzec złoci rycerze lecz skoro Wielki Mistrz przysłał mnie do Ciebie i taka jest Twoja wola...dobrze...uczynię to
-odpowiedział na rozkaz czerwonowłosego pochylając niżej głowę.
Myśl o tym że będzie mógł strzec tego domu przez najbliższą dobę wprawiła Camilla w euforię i lekkie zakłopotanie.Chłopak nie był do końca pewien intencji Kikiego,lecz skoro Wielki Mistrz wyznaczył go na jego opiekuna,chłopak postanowił spełnić życzenie bardziej doświadczonego pretendenta do złotej zbroi barana.
Powrót do góry Go down
Kiki

avatar

Dołączył/a : 24/08/2010
Liczba postów : 22

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   Pią Wrz 09, 2011 12:53 pm

Przekroczył dumie próg pierwszego domu zodiaku. Zawsze wracał tutaj z uśmiechem na twarzy i z pogodnym nastrojem. Mógł w końcu troszkę odsapnąć, zregenerować siły oraz pokłady kosmosu poprzez medytacje w ciszy i spokoju.

Jakiś czas temu zostawił tutaj swojego podopiecznego, który miał pilnować tego domu. Niestety jak na tą chwilę nie miał zamiaru mu w żaden sposób przeszkadzać. Udał się prosto do centrum tego obiektu, gdzie promieniała złota materia zbroi barana.

Usiadł wygodnie naprzeciwko niej skupiając jednocześnie swój kosmos w taki sposób, aby starać się być z nią w idealnej jedności. Następnie zapadł w głęboką medytację. Jednakże, żeby jego zmysły mogły "obserwować" to co się dzieje w Sanktuarium, młodzieniec postanowił włączyć swoją specjalną umiejętność jaką niewątpliwie było wykrycie. Teraz mógł spokojnie odpoczywać jednocześnie pozostając czujnym.

"Cisza i spokój. Idealna harmonia duszy i ciała".

_________________
Wygląd: Dojrzały, wysoki młodzieniec, jasnej karnacji i niezwykle dobrze zbudowany. Poprzez wieloletnie treningi u boku największych mistrzów(Shiryu, Mu) zdołał zamienić wątłe, kościste ciałko w prawdziwą muskulaturę, której
pozazdrościłby niejeden profesjonalista. Długie, bujne krwisto czerwone włosy zdobią jego głowę. Oczy koloru brązowego wydają się być tak głębokie niczym największy ocean. Jego prawe przedramię zdobi czarny tatuaż zapisany w jego ojczystym języku, który oznacza: "pamiętaj". Liczne rysy na twarzy i rany na ciele świadczą, że nie miał łatwego treningu.

Ubiór: Długi jasny płaszcz ze sprzączkami na nadgarstkach i w pasie. Tego samego koloru koszulka idealnie dopasowana do jego postury ciała. Złota bransoletka na lewym ramieniu, która towarzyszyła mu od dawien dawna. Lniane białe spodnie i wygodne, letnie płaskie buty.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [I] Dom Barana   

Powrót do góry Go down
 
[I] Dom Barana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: GrecjaAttyka :: TERENY SANKTUARIUM :: DOMY ZODIAKU-
Skocz do: