Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Syberyjskie Więzienie (Rosja)

Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Pią Lip 01, 2011 1:37 pm

Kubeł zimnej wody oblał głowę Raziela. Nie czekając, aż chłopak odetchnie spadły pierwsze ciosy. Świt bicza i palący ból pleców, zmieszany z chrzęstem żeber, obudził wszystkie komórki mózgu do pracy. W powietrzu unosił się słodko metalowy zapach krwi, biczownik nie miał zamiaru zaprzestać swojej pracy, tylko co jakiś czas polewał więźnia wodą, aby ból nie odbierał mu świadomości.
-Dość.- Odezwał się silny głos. Ktoś chwycił głowę Raziela i podniósł ją do góry. Zobaczył młodego mężczyznę o jasnoniebieskich oczach, ubranego w zielony mundur, pułkownika.- Zapewne jesteś wstanie wyjaśnić mi, dlaczego próbowałeś wydostać z tego więzienia, jednego z bardziej niebezpiecznych więźniów.
Raziel próbował nogami dosięgnąć mężczyznę, jednak znów rozległ się ten dźwięk metalowych sznurków, nogi ugięły się pod chłopakiem, a on sam zawisł na łańcuchach.
-Twoja nauka właśnie się rozpoczęła.- W głowie chłopaka rozległ się zimny głos sędziego.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Nie Lip 03, 2011 3:31 pm

Zapach krwi jedynie to pamiętam i ten chłód który przenikał do mych kości. Gdzie jestem ?
Niczym poprzecinany film. Pamiętam, że me ciało wlekli po betonie. Ciemność mieszała się z obrazem mętnych oczu. Korytarz i te cele wokół. Głuchy odgłos otwieranych drzwi i zgrzyt zawiasów. Na dziś koniec.
Me ciało wrzucono niczym worek śmieci do kubła. Upadłem uderzając się w głowę. Strąciłem przytomność. Obudziłem się dopiero po kilku godzinach. Na dole drzwi była mała klapka. To ona mnie obudziła. Z półmroku wydobył się odgłos.
-Żarcie..
Po czym znów zapanował półmrok. Oparłem się o poniszczoną ścianę boczną. Wokół panowała śmiertelna cisza. Słyszałem własny oddech i bicie serca. Dopiero teraz rozejrzałem się wokół. Znajdowałem się w celi. Brak okien, jedynie parę otworów przez które dobiegało światło. Ściany z kamieni, solidne niezniszczalne. Brak łóżka jedynie mała toaleta z czystą wodą. Usiadłem podwijając nogi pod piersi. Strasznie chłodno było, a ja nie miałem na sobie koszulki. Wilgoć, tak bardzo wyczuwalna sprawiała o mdłości i bóle głowy. Siedziałem sam a wokół panowała cisza..

Czy to już ranek ? słyszę kroki, a może to tylko zły sen. Ciężkie wojskowe buty odbijają się echem po korytarzu. Odgłos zamku i ten przeraźliwy zgrzyt zawiasów.
-Wyrzekasz się ciemnej strony ? Powiedz tak a twe cierpienia się skończą.-zapytał męski głos.
Milczałem. Nie widziałem dokładnie twarzy pułkownika bo zasłaniał ją cień.
Zarzucono mi czarny worek na głowę przez który ciężko było oddychać. Wychodzimy z celi. ,, Moja szansa na ucieczkę ‘’ Odepchnąłem strażnika prowadzącego mnie, lub ktimkolwiek tą osobą była. Zdjąłem worek i z całych sił pobiegłem za siebie. Korytarz był długi i ledwo oświetlony. Słyszałem że ktoś biegnie za mną. Nie doganiał mnie a utrzymywał tą samą odległość. Widzę drzwi! Moja lewa ręką już się wysuwała jak usłyszałem ten charakterystyczny dźwięk. Moje ciało jak sparaliżowane zatrzymało się. Zimny głos odrzekł w mej głowie. ,, Razieluuu.. ‘’ Strażnik dobiegł, a ja odczułem mocne uderzenie w łopatki. Upadłem jak szmaciana kukiełka. Kolejną rzeczą jaką poczułem to kopnięcie w brzuch.
-Stąd nie ma ucieczki śmieciu !- Ironiczny, zimny głos zawiał echem po korytarzu.
Znów zarzucono mi worek i zawleczono do sali rozpraw.

Uderzono mnie tak że upadłem na kolana. Ręce rozłożyli na jakiś palach i przypięli kajdanami.
-Polać go wodą.- odpowiedział porucznik.
Woda była motorem tego wszystkiego, polewano mnie bym nie zemdlał, a czół jak najwięcej.
Ostry, czarny bicz raz za razem uderzał w moje plecy. Jeśli przesadził sprawne ucho usłyszało odgłos chrząstki lub kości łamiącej się. Przestali, a on ustawił się naprzeciw mnie. Podniosłem głowę, z trudem spoglądając w cień jasnookiego. Czułem strach a niedawno radość że mogłem uciec.
-Wyrzeknij się ciemności, a to wszystko się skończy. Przecież Hades nie jest tego wart. Ty będziesz miał spokój, a my nakierujemy cię na dobrą ścieżkę. Czy to nie jest proste ?- Odparł spokojnym zimnym głosem.
-Tylko na tyle was stać. – odparłem z nutą bólu choć całe ciało mnie bolało. Nie traciłem zmysłów bo polewali mnie wodą tak zimną że nie można tego opisać. Poczułem kopniaka w plecy i upadłem do przodu ścierając sobie skórę.
-Do celi-
Tak jak ostatnio wlekli me ciało. Drobinki krwi z przecięć kapały na podłogę.

Głuche domknięcie celi. Siedziałem znów sam. Który to dzień?
Nie pamiętam straciłem już dawno rachubę. Czułem coraz bardziej obojętność. W półmroku człowiek może zdziczeć i stać się istnym demonem. Siedziałem kołysząc swe ciało do przodu to do tyłu.
Dzień zaczynał się od chłosty lub gorących pryszniców tak ja to nazywałem. W rzeczywistości to było pomieszczenie szklane. Lustra weneckie i otwory z rurkami. Tam przypinali mnie do łańcuchów i puszczano gorącą parę która paliła me ciało żywym ogniem.
Ból stawał się każdego dnia mniejszy i mniejszy, a z czasem nie odczuwałem go. Może miałem już tak skaleczone ciało, a może przyzwyczaił się do tego organizm. Ja sam siedząc w tych półmrokach otoczony ciszą przestałem odczuwać lęk, pustkę bądz strach. Chodź te ostatnie słowo nie było takie proste. Strach.
Zasypiając zawsze widziałem jedno. Czarny pokuj z kominkiem. On jedyny dawał światło temu co tam było. Ciała kobiety i mężczyzny młodego. Znajdowali się w kałuży krwi, a ich oczy spoglądały na mnie. Na rękach miałem coś zimnego. Gdy odwracałem się w stronę kominka to widziałem ręce ubrudzone krwią. Bałem się a strach mnie paraliżował. Budziłem się cały oblany potem, a czasem nawet z krzykiem. Ciche echo szybko milkło w ścianach więzienia.

Kilka dni później stałem się obojętny. Czułem zawsze obecność drogiej osoby. Witałem ją jak brata. Śmierć ona jedna jest z nami. Jest naszą żoną, kochanką i najlepszym przyjacielem. Stoi zawsze obok ciebie i pochłaniała wszystko co cię otaczało. Niczym czarna dziura wchłaniała wszystko, śmiech, płacz, radość, smutek i tęsknotę życia. Wiedziałem że wszystko przeminie i każda rzecz ma swój początek i koniec zwany śmiercią. Ta szkoła, te katusze uświadomiły mi to, lecz nie od razu.
Słyszę kroki. Nie boję się już ich . Siedzę wpatrując się w metalowe drzwi. Odgłos klucza i ten zgrzyt tak charakterystyczny. Zielony mundur i te niebieskie oko w świetle. Zbliżył się do mnie wolnym krokiem zatrzymując się naprzeciw. Wstałem i spojrzałem w jego błękitne oczy.
-Koniec zabawy. Dziś masz ostatnią szansę.- wyjął pistolet z pokrowca przypiętego do paska od sporni i wycelował mi w głowę.
-Wybieraj Śmierć w zapomnianym więzieniu czy wolność pod warunkiem że wyrzekniesz się Lorda Hadesa- Jego głos był zimny i spokojny. Wysunąłem rękę napinając cyngiel że pistolet był gotów do strzału
-Strzelaj Pułkowniku każdy się rodzi by w końcu umrzeć.- Odparłem również łagodnym i spokojnym tonem.
Ten spoglądał na mnie jeszcze przez chwilę po czym na jego twarzy pojawił się uśmiech.
-Więc w końcu to pojąłeś. Zdałeś jesteś wolny..- Po czym się odwrócił i schował broń do kabury. Zostawił otwarte drzwi. Ja ruszyłem wychodząc z celi. Korytarz był pusty, a ja skręciłem w lewo. Kierując się ku wyjściu. Kiedyś bym się bał i zastanawiał co dalej, lecz teraz się nareszcie już nie bałem. Co ma być to będzie nie planuję ni układam. Po prostu idę przed siebie.


_________________

Just love Me ! **** Kill My Soul And Live For Me !
My Heart Is For You ! :( *** I Promise That I Will Live
Aktualny ubiór i opis postaci:
Wygląd: Osoba o przeciętnym wzroście 178 cm, lecz nie zapominajmy że młodzież w tym wieku się jeszcze rozwija. Włosy białe niczym śnieg, mimo jasnych włosów jego oczy są ciemne jak noc bez gwiezdna. Jego ciało choć poważnej postury nie jest zbyt dobrze umięśnione dlatego nie można określić go mięśniakiem.
Nosi na sobie czarno-siwy płaszcz a pod nim czarny bezrękawnik. Bielizna, skarpetki i czarne spodnie Dżinsowe z butami skórzanymi do łydek.
Czasem nosi przy sobie katanę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Pon Lip 04, 2011 1:18 pm

OCC: Aleksandrii oczekuje cię w świątyni Hadesa w Elis.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Nie Lip 24, 2011 8:10 pm

Nie liczyłem dni i godzin jakie mijały. Przemierzałem trudne drogi, a mą towarzyszką była cisza.
Ciało uodparniało się na słońce, pisaki czy lody.
Syberia to miejsce mojego celu. Wolnym krokiem przez śnieżyce. Pamiętam jak dziś. Pierwsze kroki, szukanie drogi. Kiedyś to wszystko by mnie napawało lękiem, lecz teraz wzmacniało. Wśród śladów dostrzegłem to piekielne miejsce.

Stałem teraz u metalowych drzwi więzienia. Byłem ciekaw co zastanę po ich otwarciu.
Położyłem rękę na klamce i otworzyłem je.

_________________

Just love Me ! **** Kill My Soul And Live For Me !
My Heart Is For You ! :( *** I Promise That I Will Live
Aktualny ubiór i opis postaci:
Wygląd: Osoba o przeciętnym wzroście 178 cm, lecz nie zapominajmy że młodzież w tym wieku się jeszcze rozwija. Włosy białe niczym śnieg, mimo jasnych włosów jego oczy są ciemne jak noc bez gwiezdna. Jego ciało choć poważnej postury nie jest zbyt dobrze umięśnione dlatego nie można określić go mięśniakiem.
Nosi na sobie czarno-siwy płaszcz a pod nim czarny bezrękawnik. Bielizna, skarpetki i czarne spodnie Dżinsowe z butami skórzanymi do łydek.
Czasem nosi przy sobie katanę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Czw Sie 04, 2011 10:22 am

Nijakie szaro-białawe ściany pokrywała zasłona różnych barw czerwieni choć ich odcień był niemal taki sam. Jarzeniówki umieszczone na suficie przygasały by po chwili ponownie się zaświecić i ukazać obraz mordu. Ciała leżały porozrzucane jak śmieci. Szybko licząc można było doliczyć się dwunastu trupów. Krew była jeszcze świeża. Cokolwiek wydarzyło się w tym miejscu miało to swój czas nie więcej niż kilka minut temu. Ciała nie były rozczłonkowane lecz mimo to każde z nich można było uznać za zmasakrowane. Tak naprawdę trudno byłoby rozpoznać poszczególnych mężczyzn po twarzach. Wyróżniały ich jedynie stroje. Jeden trup rzucał się w oczy bardziej niż pozostałe - miał na sobie mundur pułkownika. Jego twarz tak jak pozostałych stworzona była niemal wyłącznie z krwawej miazgi. Metaliczny zapach unosił się w powietrzu tak samo jak odgłos wygwizdywanej melodii pochodzącej z dalszej części kompleksu więziennego. Z każdą kolejną sekundą dźwięk stawał się coraz wyraźniejszy i zaczął towarzyszyć mu odgłos stawianych kroków. Mężczyzna w średnim wieku szedł zadowolony z siebie. Jego radość można było wyczuć w gwizdanej muzyczce choć była ona raczej w swym brzmieniu posępna. Ocierał swoje dłonie z krwi znalezionym w więzieniu ręcznikiem. Właśnie dochodził do zakrętu w lewo, który miał wyprowadzić go w stronę wejścio-wyjścia.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Sro Sie 10, 2011 5:48 pm

Otworzyłem drzwi. Cichy szelest odbijał się od ścian niosąc się w głąb.
Świetlówki jakby wyczerpane swą pracą bawiły się raz oświetlając drogę raz przygasając. Poczułem zapach metalu, zapach krwi. Moje zmysły dały mi do wiadomości że tak ostry i charakterystyczny zapach jest świeży. Spojrzałem w głąb korytarza, wolnym krokiem zmierzając przed siebie. Widok maru i ciał był jak wielka bitwa. Chciałbym się uśmiechnąc poczuć tą walkę i przeżyć to jak duch nie ingerując.
Idąc przed siebie spoglądałem ma masakrę ciał. Dostrzegłem jedno specjalne. Przykucałem i spojrzałem na jego zmasakrowaną twarz. Miał na sobie mundur ten sam zielony co pamiętam. Był taki.. taki. Miał duszę w sobie. Zdjąłem go wolno z ciała i narzuciłem na swoje ciało. Pasował idealnie choć był trochę ubrudzony krwią. Wtedy usłyszałem cichą piosenkę nuconą w głębi korytarza. Ta powoli stawała się głośniejsza, a wraz z nią odgłosy cichych kroków.
Mężczyzna w średnim wieku ocierał swe pięści i zmierzał w moim kierunku.
Przyglądałem się radując się w duchu. Powoli biłem brawa. Ciche i delikatne niczym promyk słońca.

_________________

Just love Me ! **** Kill My Soul And Live For Me !
My Heart Is For You ! :( *** I Promise That I Will Live
Aktualny ubiór i opis postaci:
Wygląd: Osoba o przeciętnym wzroście 178 cm, lecz nie zapominajmy że młodzież w tym wieku się jeszcze rozwija. Włosy białe niczym śnieg, mimo jasnych włosów jego oczy są ciemne jak noc bez gwiezdna. Jego ciało choć poważnej postury nie jest zbyt dobrze umięśnione dlatego nie można określić go mięśniakiem.
Nosi na sobie czarno-siwy płaszcz a pod nim czarny bezrękawnik. Bielizna, skarpetki i czarne spodnie Dżinsowe z butami skórzanymi do łydek.
Czasem nosi przy sobie katanę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Sro Sie 17, 2011 12:45 pm

Widok białowłosego sprawił, że mężczyzna zaprzestał gwizdania. Brązowe oczy lustrowały chłopaka. Gdyby spojrzeć z bliska w źrenice, tego który posłał na wieczny odpoczynek wszystkich w tym kompleksie można by było zauważyć ulotną rozterkę - zabić czy też nie ? Mimo, że mundur pułkownika pasował wręcz idealnie na młokosa to jednak jego dziecięca jeszcze twarz jasno wskazywała, że nie mógłby osiągnąć takiego stopnia.
- Na całe Twoje szczęście bo już byś nie żył gdybyś był jednym z tych skurwieli - wyszeptał pod nosem mężczyzna tak, że nie sposób było zrozumieć jego słów. Niemal czterdziestolatek zbliżał się cały czas w swoim dosyć wolnym tempie do chłopaka. Po drodze w mózgoczaszce skrytej pod lekko opaloną cerą oraz pokrytej jasnobrunatnymi krótkimi włosami bez śladu siwizny zachodziły procesy myślowe mające na celu rozwikłanie zagadki kim jest młodzian i co z nim zrobić. Odpowiedź szybko nasunęła się sama.
"Jeśli jest tym kim myślę, to panienka Pandora będzie zachwycona"- przemknęła przez jego umysł myśl.
W końcu znalazł się tuż przy chłopcu. Wyrzucił ręcznik na bok uznając, że jego dłonie są już wystarczająco czyste. Fakt, że młokos bił lekkie brawo teraz dopiero doszło do jego świadomości.
- Co Ty kurwa na przedstawieniu jesteś ? Bawi Cię ich śmierć ? - wyrzucił z siebie lekko zachrypniętym głosem.
"Pewnie gdyby był tu Altran cieszyłby się z poklasku tego dzieciaka" - pomyślał. Lecz on nie był taki jak Altran, który zadawanie śmierci podniósł do rangi sztuki. Masakra, której tu dokonał była jedynie obowiązkiem. Zabijał tych ludzi tak jak potrafił czyli bez żadnej subtelności. Pozbawiając ich życia nie czuł ani smutku z tego powodu ani również radości. Było mu to obojętne tak samo jak to czy prześcieradło na jego łóżku było w kolorze bieli czy też pstrokate. Służył po prostu panience Pandorze najlepiej jak potrafił.
- Kim jesteś i czego tu szukasz szczeniaku ? - wycedził jakby od niechcenia, więc chłopakowi mogło nie wydać się to zbyt ważne lecz tak naprawdę od tej odpowiedzi zależało to czy zaraz zginie.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Wto Sie 23, 2011 8:03 pm

Mężczyzna zbliżał się wolno.
Coś mamrotał niezrozumiałego pod nosem. Co ?

Zbliżał się mijając dzieło swych jak że brudnych rąk. Próbował zmyć krew? Jego oczy jakby skanowały mnie. Nie spodobało mu się bicie braw które by jak lekka bryza o poranku.
Znajdował się tuż naprzeciw mnie i gdy zadał mi pytanie ukłoniłem się delikatnie i odparłem spokojnym głosem pełnym chłodu zimowych dni.
-Zaiste zwą mnie Raziel von fabre. Mój pan Minos no Griffon wysłał mnie bym sprawdził co tutaj się dzieje. Dojrzeć to co było nieuniknione.
Po tych słowach wyprostowałem się i spojrzałem na mundur.
-Choć to jedno z tego Burdelu zostało czyste.
Te słowa wypowiedziałem raczej do siebie ignorując na chwilę osobę obecną tuż przede mną.
-Jeśli można wiedzieć to jak pan… miał interes odbierając im życie, chodź to było nie uniknione wcześniej czy później.
Te słowa po pan wypowiedziałem tak by me chłodne słowa wywarły wrażenie pytające o imię którego nie poznałem. Jaki miał interes zabijając większość tu zgromadzonych z jakiego rozkazu.


_________________

Just love Me ! **** Kill My Soul And Live For Me !
My Heart Is For You ! :( *** I Promise That I Will Live
Aktualny ubiór i opis postaci:
Wygląd: Osoba o przeciętnym wzroście 178 cm, lecz nie zapominajmy że młodzież w tym wieku się jeszcze rozwija. Włosy białe niczym śnieg, mimo jasnych włosów jego oczy są ciemne jak noc bez gwiezdna. Jego ciało choć poważnej postury nie jest zbyt dobrze umięśnione dlatego nie można określić go mięśniakiem.
Nosi na sobie czarno-siwy płaszcz a pod nim czarny bezrękawnik. Bielizna, skarpetki i czarne spodnie Dżinsowe z butami skórzanymi do łydek.
Czasem nosi przy sobie katanę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Pią Wrz 02, 2011 8:10 pm

- Minos, powiadasz ? - zapytał retorycznie mężczyzna. Jednocześnie w jego głowie przelewały się myśli na temat tego, że młody Rosjanin dopuścił się niemal świętokradztwa używając imienia rycerza, któremu w żadnym stopniu nie dorastał do pięt. Gdyby nie wrodzone oponowanie jego twarz wyglądałaby teraz jak pomidor.
- Wypełniałem zadanie - odpowiedział na pytanie chłopaka o powód takich a nie innych działań z jego strony. Z chęcią nie wymieniałby z młodzikiem już żadnego słowa ale na tą chwilę musiał nawiązać z nim jakąś nić porozumienia by bez problemu sprowadzić go przed oblicze panienki Pandory. Całkowicie nie widziało mu się wersja, w której musiałby zataszczyć chłopaka siłą przed majestat swojej pani.
- Tak, więc Razielu jeśli chcesz w sposób ostateczny dojrzeć to co nieuniknione musisz udać się ze mną. Pewna dama chciałaby Cię poznać.- wyrzekł w stronę jasnowłosego. Swoją drogą to godność chłopaka całkowicie nic mu nie mówiła. Bądź co bądź nie jemu było osądzać młodzika. O przydatności Fabre'a zdecyduje panienka Pandora.
- Chwyć mnie za przegub dłoni.
Słowa mężczyzny popłynęły w powietrzu a prawa ręka została wyciągnięta do przodu.
Powrót do góry Go down
Manigoldo

avatar

Dołączył/a : 14/09/2009
Liczba postów : 191

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Pią Wrz 02, 2011 8:44 pm

Stałem i wpatrywałem się w mężczyznę i jego zachowanie.
Jego słowa zachęty brzmiały dość dziwnie. No ale po to też tutaj jestem. Masakra w więzieniu zostanie koleją tajemnicą przydzieloną w mej pamięci. Kolejne sekrety choć jedna osoba dobrze wiedziała co się dzieje.
Hades powracał i na jego powrót czekałem z utęsknieniem. Sojusze ?
Nie istniały. Byłem sam i musiałem na siebie liczyć w tych czasach.
Złapałem jego przegubu dłoni. Kolejny portal. Zobaczymy do czego mnie to doprowadzi.

_________________

Just love Me ! **** Kill My Soul And Live For Me !
My Heart Is For You ! :( *** I Promise That I Will Live
Aktualny ubiór i opis postaci:
Wygląd: Osoba o przeciętnym wzroście 178 cm, lecz nie zapominajmy że młodzież w tym wieku się jeszcze rozwija. Włosy białe niczym śnieg, mimo jasnych włosów jego oczy są ciemne jak noc bez gwiezdna. Jego ciało choć poważnej postury nie jest zbyt dobrze umięśnione dlatego nie można określić go mięśniakiem.
Nosi na sobie czarno-siwy płaszcz a pod nim czarny bezrękawnik. Bielizna, skarpetki i czarne spodnie Dżinsowe z butami skórzanymi do łydek.
Czasem nosi przy sobie katanę.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   Pią Wrz 16, 2011 9:19 pm

Reakcja młodego von Fabre z całą pewnością była odpowiednia. Gdyby zareagował inaczej i nie przyjął zaproszenia musiałby zginąć. Dzięki swojej decyzji podarował sobie przynajmniej godzinę życia a może i więcej. Wszystko dopiero miało się okazać.

OOC: Dalsza część dla ciebie w nowym temacie w Europie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Syberyjskie Więzienie (Rosja)   

Powrót do góry Go down
 
Syberyjskie Więzienie (Rosja)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» 6.12.2014/więzienie stanowe - blok D/spacerniak
» Więzienie o zaostrzonym rygorze - Twierdza goblinów
» Więzienie (Event wakacyjny 2015)
» Tymczasowe więzienie
» Nie kraty tworzą więzienie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM-
Skocz do: