Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Grenlandia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Grenlandia   Pon Lip 04, 2011 6:32 pm

Największa wyspa świata, znajdująca się na dalekiej północy Ameryki Północnej. Większość jej powierzchni pokrywa lód. Tutejszy klimat jest bardzo srogi. Występuje tutaj niewiele rośli, głównie porosty. Zwierzęta zmuszone były do przystosowania się. Głównie można tu spotkać niedźwiedzie polarne, renifery, foki, piżmowoły, wilki i zające polarne. Temperatura zależy od pory roku. Latem wynosi ona ok -7 stopni, zimą natomiast nawet -40 stopni.

Wyglądem przypomina Syberię. Najbardziej zasiedlona jest południowo-zachodnia część kraju, gdyż tam są najbardziej korzystne warunki do życia. Grenlandczycy, potomkowie dawnych Eskimosów nie narzekają na srogi klimat. Ich los jest podobny do mieszkańców Asgardu. W całym świecie można usłyszeć, iż mieszka tutaj wiele dzielnych wojowników. Bronią oni prawa i opiekują się wyspą.

Ludzie skupiają się w małych wioskach, gdzie spędzają całe życie. Grenlandczycy są bardzo przyjaźni i towarzyscy. Ze względu na fakt, iż mało kto odważa się zapuścić tak daleko, mieszkańcy bardzo chętnie goszczą wędrowców.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Wto Lip 05, 2011 7:48 pm

- Księżniczka mówiła o lodowych różach. Osiem lodowych róż...
Chłopak zastanowił się przez chwilę.
- Mam problem, gdyż nie wiem jak one wyglądają.
Almatur wybuchnął śmiechem. Dookoła był sam śnieg i lód. Gdzieniegdzie można było dostrzec spore głazy porośnięte różnego rodzaju porostami. Przy niektórych stały renifery smakując owe rośliny. Na tak jałowej ziemi i przy tym klimacie ciężko o jakiekolwiek rośliny.
- Te róże musiały przystosować się do temperatur panujących na wyspie.
Chłopak powolnym, acz regularnym krokiem ruszył przed siebie. Im dalej szedł w głąb wyspy, tym mniej zwierząt spotykał.
- Znając moje szczęście powinienem iść w przeciwnym kierunku...
Nagle na horyzoncie ukazała się stróżka dymu.
- Oby to była jakaś wioska, bo mam dosyć samotności. Przy okazji mógłbym dowiedzieć się czegoś na temat lodowych róż.
Almatur juz żwawszym krokiem udał się w stronę dymu. Tak, to była jedna z wiosek grenlandzkich.
- Pozosaje jeszcze sprawa jak zostne odebrany. Ba, czy w ogólne będą chciel ze mną rozmawiać...

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Czw Lip 07, 2011 4:15 pm

Wioska liczyła trzydzieści domów mniej więcej. Charakterystyczne było to że domy były podobne do siebie, czasem jeden wyróżniał się kolorem.
Drewniane domy piętrowe pokryte delikatną warstwą białego śniegu. To mógł widziec chłopak zbliżający się do wioski.

Gdy młodzieniec zbliżał się do wioski usłyszał cichy płacz.
Młoda, blond włosa dziewczynka o bladej cerze siedziała na ziemi. Można było zauważyć że z jej policzków spływają łzy, a ona sama masowała sobie stopę.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sob Lip 09, 2011 2:53 pm

"Czy to jet płacz?" - pomyślał.
Gdy podszedł bliżej okazało się że była to mała dziewczynka., która siedziała na ziemi i masowała sobie stopę.
- Witaj, nazywam się Almatur i pochodzę z Asgardu. Czy wszystko okey? - powiedział miłym i przyjaznym głosem, lecz nie uzyskał odpowiedzi.
Chłopak podszedł bliżej i kucnął obok niej.
- Nie bój się, chcę Ci pomóc.
Dziewczynka zapłakanymi oczami spojrzała ukradkiem na Almatura, lecz dalej nie odezwała się.
- Jeśli nie chcesz nic mówić to nie mów. Pozwól tylko że obejrzę Twoją stopę.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sob Lip 09, 2011 10:59 pm

Dziewczynka zrobiła jak młodzieniec powiedział wysunęła nogę i pokazała czerwony ślad po upadku. Rana była niewielka, lecz jak to z dzieckiem trochę krwi plus upadek równa się płacz. Z załamanym głosem odparła.
-Nazywam się Emma.
Po czym otarła łzy rączkami i dodała
-Chciałam złapać motylka jak ten głupi kamień wyrósł przede mną i wywróciłam się. Mama będzie zła.- po czym znów się rozpłakała. Pewnie sama myśl o powrocie do domu ją zasmuciła.
Jej żółta sukienka z falbankami była ubrudzona od ziemi. Mała siedziała i nadal płakała. Młodzieniec mógł zauważyć na jej nodze małe skaleczenie i zaschniętą krew.

Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Nie Lip 10, 2011 9:20 pm

Almatur spojrzał na nogę dziewczynki.
- Nie martw się, mama na pewno nie będzie się gniewać na Ciebie. Przecież to nie Twoja wina.
Chłopak dokładnie przyjrzał się ranie. Nie była bardzo głęboka, wręcz można było ją nazwać zadrapaniem.
- Nie płacz już. Jeśli przestaniesz to dostaniesz coś dobrego.
Dziewczynka prawie od razu przestała płakać.
- Proszę, to dla Ciebie. - mówiąc to podał jej dużego, czerwonego lizaka.
Chłopak wytarł zapłakaną twarz dziewczynki, wziął ją na ręce i powiedział:
- Chodź, zaprowadzę Cię do domu.
Nie była ona ciężka, toteż Almatur bez trudu niósł ją w kierunku jednolitych domków. Żółta sukienka wisiała lekko ubrudzoną częścią do ziemi, lecz na to nie było żadnej rady.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Pon Lip 11, 2011 8:31 pm

Gdy mężczyzna podnosił mała dziewczynkę ta jakby z początku się opierała. Wstyd jej było, lecz gdy podniósł ją i ruszył jakby przyzwyczaiła się.

Zawędrowali do prawie opustoszałej wioski. Większość mężczyzn udała się do lasu na wycinkę drewna, lecz młody Asgardczyk nie wiedział o tym. Wędrowali w głąb. Od czasu do czasu słyszał głosy kobiet w drewnianych framugach okien.

Zatrzymał się przy jednym z domów. Ten wyróżniał się ogromnym napisem ,, Kowal ‘’ Tuż obok domu można było dostrzec przybudówkę, a w niej kowadło i ogromny piec.

-Tatuś pewnie śpi dlatego tutaj tak cicho- Odparła radosnym głosem.

Dziś panował spokój, lecz gdy jej ojciec wykuwa i wytapia coś to można usłyszeć charakterystyczne uderzanie młota o metal. Temperatura sięga tu powyżej trzydziestu stopni.

-Nie każdy potrafi kuć więc mój Tatuś jest jedynym fachowcem w Izarii.- Odparła dumnym głosem..

Po tych słowach pobiegła do uchylonych drzwi kuźni.

(occ)
Opis kuźni.
Przybudówka zrobiona z drewna i metalu. Ogromne belki i wbity w nie metal symbolizują wytrzymałość i siłę konstrukcji. Z frontu można dostrzec dość spore okno i drzwi do ów budynku. Wchodząc na wprost znajduje się ogromny piec. Zaś po prawej stronie różne maszyny do wyginania, cięcia proszczenia. Lewa strona jest obładowana półkami, półeczkami. Każda z nich mieści niezliczone liczby młotów, ozdobników, szczypce, dłutka itp..
Przy drzwiach wejściowych wisi stary portret mężczyzny dobrze zbudowanego. Podpis w lewym, dolnym logu brzmiał ,, Izarii’’
Wisienką na torcie było nadzwyczaj mosiężne kowadło ustawione na samym środku kuźni. Na nim tworzono po prostu wszystko. Obok kowadła znajdował się młot.

Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Wto Lip 12, 2011 1:38 pm

"Czyli jej tata jest kowalem." - pomyślał.
Almatur zaczął rozglądać się dookoła po wiosce. Praktycznie nie było w niej ludzi. Gdzieniegdzie spacerowało kilka kobiet, które bacznie przyglądały się młodzieńcowi. Zza domków słychać było śmiech dzieci bawiący się w chowanego. Słońce świeciło w całej swej okazałości na niebie. Pomimo sporego chłodu zwierzęta hodowlane trzymane były na zewnątrz. Chłopak powoli wszedł do kuźni i przyjrzał się dokładnie wielkiemu piecowi stojącemu na środku pomieszczenia. Na ścianach wisiały różnego rodzaju narzędzia, niektóre o bardzo dziwnym kształcie. Almatur chcąc ściągnąć jedno z nich zrzucił parę, więc szybko odłożył je i wyszedł z kuźni. Z pomieszczenia, do którego weszła dziewczynka dobiegały dwa głosy.
"Zapewne Emma obudziła tatę."
Po chwili w drzwiach stanęła ogromna postać a za nią widoczny był zarys o wiele mniejszej.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Wto Lip 12, 2011 8:56 pm

Tak wyszedł potężny kowal. Sam Loki by się nie powstydził jego budowy ciała i charta ducha.

-Ty zapewne jesteś Almatur. Moja córeczka opowiedziała mi o twojej pomocy- Za jego ogromnej sylwetki wyłoniła się mniejsza.

Dziewczynka pomachała na pożegnanie i pobiegł w stronę domu.
Stałeś naprzeciw ogromnego i silnego męża. Co czułeś gdy on spoglądał swymi piwnymi oczyma w twoje ? czy czułej jak spogląda ci w duszę ?

Od odwrócił się i gestem ręki zaprosił cię do środka pomieszczenia.

-Chciałbym ci podziękować za pomoc i zapytać co cię tu sprowadza ?- Odparł spokojnym głosem.

On sam ruszył w stronę pieca i po wrzuceniu kilku balów drewna rozpalił ogień. Następnie sięgnął do dzbana i położył go na hak by woda się zagotowała. Usiadł na starym fotelu, lecz wcześniej podstawił Asgardczykowi krzesło by i ten usiadł. Lewą ręką poprawił czarne opadające mu na oczy włosy i odparł nadal spokojnym głosem.

-Nim woda na herbatę się zagotuje opowiedz mi o sobie. Skąd pochodzisz i w jakim celu się tu znalazłeś.

Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sro Lip 13, 2011 4:37 pm

Almatur był bardzo zaskoczony, że ludzie w tych stronach są tak gościnni. Jeszcze raz spojrzał na wielkiego mężczyznę i usiadł na krześle.
- Pochodzę z krainy zwanej Asgardem. Panują tam warunki bardzo podobne do tych tutaj. Przybyłem tutaj z rozkazu Hildy Polaris. Jest to kapłanka wielkiego Odyna, naszego Boga. Hilda codziennie modli się do Odyna prosząc Go o to, aby nie topił wiecznych lodowców. Pragnę zostać Świętym Wojownikiem Asgardu i bronić swojej ojczyzny, nawet za cenę swojego życia. Przybyłem tutaj po osiem lodowych róż. Gdy je zdobędę Hilda zgodzi się, abym został Jej wojownikiem.
Almatur wstał z miejsca i podszedł do ogniska. Ogień bił przyjaznym ciepłem i blaskiem.
- Mój ojciec był wielkim wojownikiem. Bardzo chciałbym znaleźć te lodowe róże i zanieść je księżniczce...

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sro Lip 13, 2011 11:56 pm

Mężczyzna siedział i słuchał uważnie każdego słowa wypowiedzianego.
Milczał i rozmyślał. Gdy młodzieniec wstał i opowiedział szczyptę historii o ojcu.

-Almaturze przyświeca ci wspaniały cel w życiu, lecz gdy zapytała cię księżniczka o cechy Wojownika Asgardu to jakie wymienisz ? Duma? męstwo ? a może odwagę?

Czarnowłosy wstał i zbliżył się do obrazu dziadka.

-Asgard to piękna kraina. Pamiętam ten biały puch i Księżniczkę Hildę. Wiesz że wspominam czasem te młodzieńcze lata ? Kiedyś też chciałem zostać rycerzem. Trenowałem dniami i nocami by stać się coraz silniejszym. Los niestety miał inne plany wobec mnie. Założyłem rodzinę. Mam piękną żonę i wspaniałą córeczkę.


Odwrócił się w stronę ognia gdzie znajdował się młody wojownik.

-Wiem gdzie są lodowe róże, lecz musisz mi wykazać że jesteś godzien. Dam ci sześć zadań jeśli je wypełnisz zaprowadzę cię do Lodowego ogrodu tam zerwiesz osiem nie więcej nie mniej róż. Czy jesteś gotów na to wyzwanie ?

Czarnowłosy skrzyżował ręce na piersi. Na jego twarzy malowało się skupienie i powaga jak nigdy przed tem.

occ:
Oto zaczyna się twój Quest na róże
Powodzenia
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Czw Lip 14, 2011 1:15 am

- Jestem gotów przyjąć sześć Twoich zadań. - powiedział z odwagą młodzieniec.
"Więc ten ogromny kowal też w przyszłości chciał zostać rycerzem..." - pomyślał.
Słowa mężczyzny trafiły głęboko do serca chłopaka. Co mógłby odpowiedzieć księżniczce Hildzie na pytanie jakie on cechy posiada, aby zostać Wojownikiem Asgardu? Mężne serce? To zbyt mało aby dostąpić takiego zaszczytu.
Dopiero teraz Almatur pojął że przed nim ogromna ilość wylanego potu, bólu i pracy nim będzie godzien osiągnąć swój cel.
"Tych sześć zadań może być świetnym treningiem, szczególnie na nieznanym terenie. Tutaj Jejna mi nie pomoże, jeśli coś mi się stanie. Będę skazany wyłącznie sam na siebie."
Ta myśl bardzo podekscytowała go, bo przedtem praktycznie każdy trening odbywał się przy obecności doświadczonego wojownika.
Dosłownie za chwilę, miał się rozpocząć najważniejszy test w jego życiu.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Czw Lip 14, 2011 11:51 am

-Wojownik musi być sobą w każdych warunkach. Czy ogień czy lód musi być niezłomny. Każda sekunda podczas walki się liczy, czasem nie ma czasu na myślenie musisz wiedzieć co robisz. Każdy ruch ma być przemyślany każdy gest.

Po tych słowach usiadł na fotelu i odparł w stronę swego ucznia.

-Potrzebujesz krystalicznej wody życia. Biegnij na północ tam napotkasz jezioro marzeń. Zabierz wiadro będzie ci potrzebne.

Oto zaczynało się pierwsze zadanie Asgardczyka.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Pią Lip 15, 2011 4:30 pm

Almatur bez wahania wziął wiadro stojące na ziemi pod ścianą i wybiegł z pomieszczenia. Od razu obrał kierunek północny. Z nieba zaczął prószyć drobny śnieg, lecz to mu nie przeszkadzało.
" Ciekawe czy to jezioro jest daleko stąd?" - pomyślał.
Widział że musi się spieszyć bo przed nim stało jeszcze pięć kolejnych wyzwań, lecz po pewnym czasie zaczęło doskwierać mu zmęczenie.

Im dalej się na północ, tym robiło się zimniej. Z nieba leciały coraz większe płaty śniegu. Teraz wędrówka nie była już tak przyjemna. Młodzieniec założył na głowę kaptur, który był częścią jego płaszcza, aby choć trochę osłonić oczy przed śniegiem. Z pola widzenia znikła jakakolwiek flora i fauna. Wydawało się jakby sama matka natura była przeciwko Almaturowi. Tony śniegu waliły się z nieba prosto na niego.
- Nie poddam się, słyszysz?! Nie poddam!!
Zakapturzona postać zacisnęła pięści i wypruła do przodu z całych sił.

Chłopak nie zdążył jeszcze odpocząć po podróży do Grenlandii a już wyruszył w kolejną. Jego ciało nie było przyzwyczajone do tak ekstremalnych warunków, toteż po pewnym czasie zaczęło odmawiać posłuszeństwa.

Wiadro wypadło z zaciśniętej dłoni i upadło bezszelestnie na śnieg. Silny podmuch wiatru ściągnął mu kaptur z głowy.
" Jestem wyczerpany. Nie dam rady..."
Po tych słowach przewrócił się na ziemię i zemdlał.

Gdy się ocknął siedział przy nim jakiś straszy człowiek.
- Pij powoli. - powiedział podając mu termos z ciepłym napojem.
Almatur wypił dwa kubki napitku po czym powiedział:
- Dziękuję za pomoc. Gdyby nie pan mogłoby być ze mną źle...
- Ależ proszę bardzo. Nazywam się Saemund i jestem podróżnikiem.
- Ja nazywam się Almatur i pochodzę tutaj z Asgardu.
- Z Asgardu powiadasz? Znam tę krainę oraz opowieści o Wojownikach Odyna.

Chłopak był dosłownie zaskoczony. Każdy, kogo napotkał słyszał o Asgarze.
- Ale powiedz mi co robisz aż tutaj?
- Przybyłem do Grenlandii z rozkazu Hildy Polaris po lodowe róże, ale zanim je dostanę muszę znaleźć Jezioro Marzeń. Wiesz może gdzie ono się znajduje?
- Oczywiście że tak. Jeśli chcesz to zaprowadzę Cię do niego.


Chłopak ruszył za mężczyzną. W niespełna pół godziny byli już przy jeziorze. Nie było ono zbyt duże, przypominało bardziej staw niż jezioro. Almatur schylił się i zaczerpnął wody do wiadra. Gdy odwrócił się, aby jeszcze raz podziękować mężczyźnie okazało się, że ten wyparował.
"Tak szybko zdążył odejść?" - pomyślał. - " Co jak co, ale to było bardzo dziwne. W każdym razie dziękuję Ci Saemundzie za pomoc"

Młodzieniec założył kaptur i udał się w podróż powrotną z wiadrem pełnym wody. Droga powrotna była przyjemna pomijając parę wilków, które chciały zaatakować chłopaka lecz ten uciekł na niewielkie drzewo wylewając przy tym trochę wody.

Gdy wszedł do kowalni nie było nikogo. Mały ogień tlił się jedynie w piecu. Almatur usiadł w małym fotelu, aby odpocząć trochę. Chwilę potem smacznie spał.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sob Lip 16, 2011 10:18 pm

Młodzieniec wędrował do jeziora Marzeń. Miał dużo szczęścia podczas tej podróży nie dostrzegł że za nim idzie stado wilków.
Tajemnicza osoba dostrzegła bestie czyhające na jego życie i odpędziła je sukcesywnie.

Dotarli do jeziora a jego nazwa ,, Jezioro Marzeń’’ jest z tego że mało kto znajduje drogę w obie strony. Każdy marzy by zbyć choć odrobinę tej wspaniałej wody, Inni mówią że poszukiwacze gromadzą się nad tym jeziorem i opowiadają o swych marzeniach a jeszcze inni że kto napije się tej wody to jego marzenia się ziszczą. Bzdury, czy legendy ?
Kto to wie..

Młodzieniec odnalazł drogę powrotną. Widać Odyn mu sprzyja. Usiadł w małym fotelu i usnął.

Mężczyzna wszedł do pomieszczenia, a gdy zauważył śpiącego młodzieńca zawołał córkę by ta przygotowała posiłek i przyniosła tutaj.
Gdy chłopak się obudzi zobaczy obok siebie tacę z jedzeniem oraz palący się żar w piecu.
Czarnowłosy siedział i czekał na to by zadać mu kilka pytań i kolejne wyzwanie.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sob Lip 16, 2011 11:17 pm

Gdy Almatur obudził się zobaczył obok siebie tacę z jedzeniem oraz kowala, który stał przy palący się żarze. Od razu zabrał się do konsumpcji, gdyż był niewyobrażalnie głodny.

Małe pomidorki koktajlowe były bardzo soczyste, przez co chłopak ubrudził sobie płaszcz. Jednak Emma przyniosła mu białą, jedwabną chustę, aby mógł się wytrzeć.

- Oto Twoja woda z Jeziora Marzeń. - mówiąc to pokazał na wiadro z wodą. - Jakie jest moje następne zadanie?

Pomimo tego, że młodzieniec przespał się trochę i zjadł obfity posiłek, to nadal był bardzo zmęczony. Lecz jego chęć wykonywania jakichkolwiek zadań, dzięki którym mógłby zdobywać nowe doświadczenie była większa. Najbardziej uskrzydlała go myśl o tym, że jeśli zdobędzie róże będzie mógł zostać Świętym Wojownikiem Odyna, obrońcą Asgardu i wiernym rycerzem Hildy Polaris.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Nie Lip 17, 2011 12:05 am

Czarnowłosy odwrócił się w stronę chłopaka i odparł spokojnym głosem.

-Na dziś wystarczy. Jesteś zmęczony i powinieneś odpocząć. Tylko głupiec przecenia swe siły i umiera w bezsensowny sposób. Poza tym..- Wtedy wskazał palcem okno. Krajobraz się zmienił. Nastała ciemność choć nie było wieczoru. Szalała burza śnieżna.

Z kuźni prowadził krótki hol do domu kowala. Tam też się udali.
Pierwszy pokój gościnny był cały z drewna. Dach podwieszany z pięknymi ozdobami wyrzeźbionymi w drewnie. Przedstawiały motywy biblijne jak i mitologiczne. Na podłodze znajdowały się piękne przyciemnione deski dębu. Dobrze wyszlifowane i identyczne. Ktoś musiał kawał dobrej roboty tu wykonać. Wchodząc do pokoju można zauważyć kominek ustawiony naprzeciw hola. Przed nim fotel, sofa, fotel. W tej kolejności. Wokół kilka szafek i lampy przypominające Prometeusza z pochodnia. W lewej części pomieszczenia znajdowały się drzwi przesuwane, a była to kuchnia. Zaraz przy wejściu do domu stały schody prowadzące na pierwsze piętro.

Mężczyzna usiadł przed palącym się kominkiem na lewym fotelu i odparł spokojnym tonem.

-Dziś przenocujesz tutaj. Na górze, jak wejdziesz znajdują się trzy pokoje wolne. Wybierz sobie któryś.
- Po czym założył nogę na nogę i przyglądał się w kominek.

-Jutro za to z rana udasz się na zachód w stronę gór. Tam znajdziesz Tobiasza. Powiesz mu że Kowal potrzebuje ,, Serca Doliny ‘’ Tam zacznie się twe drugie wyzwanie.- Po tych słowach zamilkł spoglądając w płomień tańczący na drewnie.

Occ.
Opisz jak dochodzisz do ścieżki w górach. Resztę zobaczysz ;]
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Wto Lip 19, 2011 6:14 pm

Almatur chwiejnym krokiem udał się na górę do jednego z pokoi, które zaoferował mu kowal. Nie był on przygotowany na dłuższy pobyt poza terenami Asgardu, toteż nie miał ze sobą żadnego tobołka. Gdy wszedł do pierwszego z pokoi ściągnął z siebie czarny płaszcz i powiesił go na małym wieszaczku znajdującym się na drzwiach wejściowy. Wystrój pomieszczenia był podobny do tego z parteru. Na ścianach widniały obrazy przypominające sceny mitologiczne jak i biblijne. Mianowicie jeden przedstawiał ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa, drugi moment ofiarowania przez Atenę swojego miecza najwierniejszemu wojownikowi, trzeci przedstawiał Hadesa, wydającego rozkazy swoim trzem Liderom Podziemia a czwarty, największy wszystkich dwunastu największych Bogów na uczcie na Olimpie.

"Jak dobrze że mam gdzie nocować. Gdyby nie ten kowal musiałbym siedzieć na zewnątrz, pośrodku tej śnieżycy." - pomyślał.

Młodzieniec położył się na łóżku i praktycznie od razu zasnął.

Następnego dnia na zewnątrz świeciło słońce, którego promienie wdzierały się przez małe okienko do pokoju Almatura. Chłopak wstał, umył się w małej misce z wodą, którą najprawdopodobniej przyniosła Emma, ubrał swój płaszcz i wyszedł na zewnątrz.

"Kowal powiedział, abym udał się na zachód w stronę gór i odnalazł jakiegoś Tobiasza. To nie powinno być trudne..."

Almatur ruszył w drogę. Co prawda świeżo naniesiony śnieg nieco utrudniał podróż, lecz chłopak twardo szedł na przód. Po niebie od czasu do czasu przewinęło się parę małych i bielutkich chmurek dających chwilowy cień. Wydawało się jakby, słońce świeciło nazbyt intensywnie.

Z czasem na horyzoncie zaczęły pojawiać się góry. Im bliżej chłopak nich podchodził, tym robiły się coraz większe. Teren nie był już płaski. Teraz zaczął się robić stromy. Nie trzeba było długo czekać na to, aby teren zrobił się bardzo trudny do pokonania. Ogromne zaspy praktycznie uniemożliwiały poruszanie się na przód. Nagle Almatur dostrzegł wydeptany mały, wąski kanalik. Okazało się że prowadził on do małego domku położonego w malutkiej dolince górskiej, dzięki czemu śnieg jej nie zasypywał.

Młodzieniec podszedł bliżej domku i przyjrzał się mu. Z komina wylatywała wąziutka stróżka dymu co oznaczało, iż wewnątrz najprawdopodobniej ktoś jest. Chłopak zapukał do drewnianych drzwi i delikatnie odsunął się w nadziei, że to właśnie tutaj mieszka Tobiasz którego poszukiwał.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Wto Lip 19, 2011 7:34 pm

Gdy chłopak otworzył drzwi dostrzegł młodzieńca w wieku osiemnastu lat. Czarne długie włosy opadały na jego twarz. Delikatna opalona cera.
Siedział na taborecie i grał spokojną nutę przy swej drewnianej harfie.

Po chwili czarnowłosy nie przerywając swej gry zapytał.

-W czym mogę pomóc ?- Odparł spokojnym, melodyjnym głosem tak lekkim że zdawało by się że słowa są niczym piórko unoszące się na wietrze.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sro Lip 20, 2011 9:31 pm

Almatur przez dłuższą chwilę stał w drzwiach słuchając cudownej melodii granej przez czarnowłosego mężczyznę. Wydawał się tak lekka, niczym chmury przepływające po błękitnym niebie, lub jak piórko rzucone na delikatny wiatr.

Chłopak zmierzył wzrokiem młodzieńca siedzącego na taborecie. Jego długie, kruczoczarne włosy opadały na twarz, lecz można było dostrzec delikatną opaleniznę.

"Jest zbyt młody... A może jednak to on?"

- Witaj, nazywam się Almatur i poszukuję Tobiasza. - powiedział w nadziei, że to właśnie on jest tym, kogo szuka.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sro Lip 20, 2011 10:47 pm

Nie przerywając melodii harfy odparł.

-Kto szuka nie błądzi Almaturze. – Po czym przerwał grę i wstał odwracając cię w jego stronę

Lewą ręką ściskał delikatnie instrument a prawą wyciągnął w stronę młodzieńca.

-Nazywam Się Tobiasz Green. W czym mogę pomóc.- Po czym wskazał krzesło które było wolne.

Młody muzyk stał, a jego brązowe łagodne oczy wpatrywały się w twarz jasnowłosego. Był spokojny. Na jego twarzy malował się delikatny uśmiech. Tobiasz miał na sobie szary sweter i czarne dżinsy.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sro Lip 20, 2011 11:33 pm

Almatur podał rękę chłopakowi po czym usiadł na wolnym krześle.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że odnalazłem Cię tak szybko. Mam Ci przekazać, że kowal potrzebuje Serca Doliny. Nie wiem co to takiego, ale liczę że jesteś w jego posiadaniu.

"Ten młodzieniec jest bardzo miły. Zdaje się, jakby był uosobieniem ciszy i spokoju. Do tego tak cudownie potrafi grać na harfie. Takie osoby jak on są w dzisiejszych czasach praktycznie niespotykane. Fajnie by było, gdyby ktoś taki mieszkał u mnie w wiosce. Mógłby mnie wtedy nauczyć na przykład grać na harfie. Od zawsze bardzo lubiłem słuchać dźwięków melodii. Może to dlatego, że mój tatuś potrafił grać na mandolinie...

- Czy mógłbym poprosić o kubek czegoś ciepłego do wypicia? Podczas podróży tutaj bardzo zmarzłem.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Czw Lip 21, 2011 12:21 am

Tobiasz zrobił kilka kroków w tył i wyjął kubek. Położył go na maleńkiej szafce i nalał wrzątku który miał przed odwiedzinami. Woda była niczym lustro. Czarnowłosy wrzucił kilka listków do wody a ta zmieniła zabarwienie na malinowy. Podając kubek i cukier odparł.

-Proszę oto herbata malinowa. Najlepsza na rozgrzania i wzmocnienie organizmu.

Po tych słowach usiadł na krześle tuż obok kominka i delikatnie uderzył w struny instrumentu. Ten wydał ciche odgłosy bicia serca.

-To czego szukasz znajduje się w ciemnej jaskini. W sercu góry. Nie będzie to takie proste bo tego skarbu pilnują dzikie bestie. Podobno sam Zeus je tam zesłał by strzegły ,,Serc Doliny’’

W trakcie tych słów spoglądał na harfę, jego palce jakby same pieściły ostre struny. Do uszu Asgardczyka dobiegała lekka nuta opowiadająca jakby o bogach Olimpu.

-Zapuszczanie się samemu w głąb ciemności oznacza głupotę bądź ważny cel. Powiedz mi Almaturze czy jest to dla ciebie aż tak ważne by ryzykować życie ? Przecież ono jest najcenniejsze.

Mówiąc te słowa nadal pieścił swój instrument a jego słowa jakby stawały się leciutkie. Wręcz nienaturalne.
Powrót do góry Go down
Almatur

avatar

Dołączył/a : 01/06/2011
Liczba postów : 33

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Grenlandia   Pią Lip 22, 2011 7:50 pm

Almatur wziął w dłonie kubek z gorącym napojem i pociągnął mały łyk.

- Tak, jestem w stanie oddać własne życie,aby osiągnąć cel.

Po tych słowach zamyślił się. W uszach miał cudowną melodię graną przez młodzieńca. Robił to tak lekko i przyjemnie. Wydawało by się, że to sam Apollo gra na harfie.

- Muszę zdobyć Serce Doliny za wszelką cenę... - powiedział sam do siebie. - Muszę...

Następnie znowu pociągnął mały łyk herbaty malinowej.

_________________
Wygląd postaci: Jego oczy są ametystowe. Włosy w słońcu przypominają płynną magmę, w pochmurne dni delikatnie żarzące się ognisko a podczas śnieżycy ogień, znajdujący się za grubą warstwą lodu. Wiecznie są nastroszone. Na plecach znajduje się wielka szrama.
Ubiór postaci: Almatur zazwyczaj ubrany jest w szare sztruksowe spodnie, koszulę koloru ciemnozielonego oraz sweter ze skór królików. Wszystko przykrywa długi, czarny płaszcz. Na nogach nosi czarne, wysokie buty ocieplone w górnych partiach futrem niedźwiedzim.



Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Grenlandia   Sob Lip 23, 2011 1:12 pm

-Almaturze. Szala życia twoja zostanie poddana próbie.

Po tych słowach wstał i udał się do maleńkiej szafki przy oknie. Zabrał coś i włożył do kieszeni, następnie odwrócił się w stronę młodzieńca i rzekł spokojnym głosem.

-Więc w drogę


Wychodząc zamknął drzwi i ruszył w stronę wydeptanej ścieżki.

Droga była trudna. Najpierw mocno pod górkę później po półkach na których każdy musiał iść sam. Jeden za drugim gęsiego. Marsz trwał kilka godzin. Oczywiście były przerwy na odpoczynek, lecz czarnowłosy wydawał się nie zmęczony. Kto wie co by się stało jakby nie był przewodnikiem. Bo czy młody Asgardczyk wie czego i gdzie szukać ?

Między górami był stary most. Był ponieważ ze starości się rozpadł. Teraz zwisały tam resztki ,,mostu’’

-Musimy Skakać

Przepaść głęboka oddzielała ich od celu. Muzyk zrobił kilka kroków w tył po czym pobiegł do przodu i skoczył niebywale daleko.
Po chwili znalazł się na drugiej stronie góry.

Occ
Imię: Tobiasz
Lvl: 50
HP 450/450
MP 690/690
S: 30
Z: 45
B: 26
K; 50

Szybki Atak (skok) Z:45*3=135
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Grenlandia   

Powrót do góry Go down
 
Grenlandia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Zakątki :: INNE MIEJSCA :: AMERYKA PÓŁNOCNA-
Skocz do: