Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Dom Themis

Go down 
AutorWiadomość
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Dom Themis    Czw Wrz 12, 2013 12:17 pm

Domek jednorodzinny, położony w niedaleko miasta, w pobliżu jego granicy docierającej do lasów. Spokojne i przyjemne miejsce. Posiada on dużo przestrzeni do biegania i ćwiczeń. W jego pobliżu można dostrzec wbite pnie drzew w ziemie a na nich zamontowane na różnej wysokości specjalne tarcze. Pozwala to na ćwiczenie posługiwania się łukiem. Strzelanie z dystansu.
Wewnątrz domku znajduje się duże pomieszczenie robiące za salon w połączeniu z kuchnią. Łazienka jest mała a wejście do niej jest od strony kuchennej. Na piętrze znajdują się dwa pokoje, przeznaczone jako sypialnia.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Czw Wrz 12, 2013 12:28 pm

Themis pierwsza podeszła do drzwi, które otworzyła.
- Mamo! Już jestem. Przyprowadziłam gościa. - Zaalarmowała rodzicielkę, wchodząc do środka i zapraszając tym samym Chloe. Kiedy kobieta przekroczyła próg, dziewczynka zamknęła za nią drzwi. W tym momencie dało się usłyszeć kroki, dochodzące ze schodów. Oczom Chloe ukazała się wysoka kobieta mająca zielony kolor włosów spięty w kok. Jej sylwetka była szczupła i wysportowana. Istny przykład kobiety wojowniczki. Matka i córka były do siebie bardzo podobne, wyróżniał ich tylko kolor oczu. Themis miała zielone, zaś jej matka - niebieskie.
Kobieta podeszła do Chloe lustrując ją spojrzeniem.
- Witaj w naszym domu. - Wyciągnęła w jej stronę swoją dłoń.
- Jestem Elisabeth. - Pewnym i zdecydowanym tonem przedstawiła się nowo poznanej znajomej swojej córki. Tym samym swoją aurą wykazywała spokój i asertywność. Themis jedynie czekała i obserwowała.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Wto Wrz 17, 2013 2:11 pm

Ponownie odwróciła wzrok z lekkim zakłopotaniem, gdy młoda zaczęła ją ciągnąć za rękę. Jednocześnie nie mogła się zdobyć na powiedzenie jej nie, przecież Themis jest taka słodziutka… Chloe już od dawna nie wierzyła, że taka słabość zagości u niej. Na szczęście gdy tylko opuściły plażę, dziewczyna puściła jej dłoń i pozwoliła iść samej, oszczędzając dalszej krępacji.
Po niedługim marszu doszły do domku, w którym mieszkała Themis ze swoją matką. Chloe spodziewała się czegoś większego, była przyzwyczajona do potężnych rezydencji ze służbą i luksusami, chociaż od pół roku jej pogląd i pojęcie o życiu prostych ludzi znacznie się ubogaciło, sama przecież żyła w obozie z innymi rekrutami. Jeszcze przed wejściem szybko zlustrowała cały budynek, analizując wszelkie możliwe miejsca ucieczki i ostrzału, nawet jeśli nie ma żadnego zagrożenia, ostatnio żyła jak mysz- w ciągłej ostrożności i skupieniu. Te cechy na pewno się przydadzą w życiu satelity.
W końcu weszła do środka, gdzie zastała ją matka zielonowłosej. Natychmiast ukłoniła się nisko, oddając szacunek w Japońskim stylu.
-To dla mnie zaszczyt proszę pani. Mam nadzieję, że nie robię pani problemu.- oddała honory, lecz twarz dziewczyny mogła powodować lęk u każdego, kto jej nie znał. Wiecznie bez wyrazu i z niezmienną powagą na twarzy. –Nazywam się Chloe.- przedstawiła się i uścisnęła dłoń gospodyni.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Pią Wrz 27, 2013 11:53 am

- Miło Cię poznać Chloe. - Postawa dziewczyny wydawała się być ułożona. A jej gesty jasno zdradzało pochodzenie. Tutaj jednak nie musiała się kłaniać. Kobieta życzliwa i stanowcza, spojrzała na swoją córkę.
- Themis. Dodaj kolejne nakrycie do stołu. Kolacja zaraz będzie podana. Mam nadzieje, że usiądziesz z nami. - Pytanie brzmiało bardziej jak stwierdzenie. Themis skinęła głową matce i podeszła do miejsca kuchennego, gdzie z szafki wyjęła dodatkowy talerz i postawiła na stole przy wolnym miejscu. Później już pomogła matce poprzynosić sałatki, chleb, wędliny i sery na stół a nawet ugotowane jajka. Gdy wszystko było przygotowane, kobiety zasiadły do stołu, zapraszając tym samym Chloe.
- Słyszałam że podobno jesteś bardzo dobrym łucznikiem. Od dziecka interesujesz się tą dziedziną? - Pytanie było skierowane do Chloe przez Elisabeth, żeby czasem nie musiały siedzieć w ciszy przy stole a trochę sobie porozmawiać i się lepiej poznać.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Sob Wrz 28, 2013 12:14 am

Była niedostępna, lecz jej zachowanie cechowało się dużą kulturą. Trochę dziwiła się gościnności tego domu, już dawno nikt nie był dla niej bezinteresownie życzliwy. Usiadła na przygotowanym dla niej miejscu, a po odczekaniu aż pani domu skosztuje posiłku, sama rozpoczęła jeść drobne kęsy. Czuła na sobie skupioną uwagę starszej stażem, nic dziwnego, ona zrobiłaby dokładnie to samo gdyby znalazła się w roli gospodyni. Usilnie starała się robić dobre wrażenie, chociaż jej bez emocjonalne oblicze mogło napawać innym lękiem i nieufnością. Młoda była zbyt niedoświadczona, żeby się tym przejmować, lecz jej matka z pewnością zauważyła ciężar bagażu, jaki wpakował na plecy Chloe nieszczęsny los.
-Jestem wyborowym strzelcem proszę pani, to tradycyjny sport anglików.- odpowiedziała, prostując się i wypinając dumnie pierś. Wiedziała, że nie przesadza z przechwałką, prawdą było to, że strzela bardzo dobrze, nie tylko z łuku, ale i każdej innej broni dystansowej. Temat łucznictwa wywołał iskierkę podekscytowania w oku czarnowłosej. –Strzelam od najmłodszych lat, to taka tradycja w…- chciała powiedzieć o radach szlacheckich, lecz w porę ugryzła się w język. Nie ma sensu zdradzać pełnego pochodzenia. –W kraju wyspiarzy.- dokończyła uciekając do nic niezdradzającej kwestii.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Nie Lut 16, 2014 10:14 pm

Miło było usłyszeć, że dla Chloe,  łucznictwo sprawiało przyjemność. Strzela od najmłodszych lat i ciągle dokształca się w tej umiejętności, polepszając ją za każdym razem. Jeżeli dziewczyna da z siebie wszystko, być może zostanie dostrzeżona przez boginię Artemidę? Los jeszcze pokaże, do jakiego stopnia będzie z niej dobry rycerz.
- Rozumiem. Lubisz to co robisz? Zabiłaś już kogoś z łuku?
Może i do kolacji nie były to przyjemne tematy, ale gospodyni wydawała się być zainteresowana gościem. Stąd te pytania. Themis siedziała cicho, jedząc w spokoju i jednocześnie przysłuchiwała się rozmowie, matki z koleżanką.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Sro Lut 19, 2014 11:24 am

A więc przesłuchania ciąg dalszy. Nie lubiła mówić o sobie, ale rozumiała, że sytuacja tego właśnie od niej wymaga. Oczywiście nie zamierza powiedzieć wszystkiego… Przypomniała sobie twarze tych, których pozabijała, wszystkich członków gangu, którzy zabili jej ukochanego. Zastrzeliła 8 osób, w tym trzy z łuku, ale czy jest sens mówienia o szczegółach? Mimo zachowania ostrożności i pewnej nieufności twarz Chloe pozostawała bezemocjonalna. Temat zabójstw dokonanych przez nią nie stanowił jakiegoś tabu, odbierała życia bez wahania, nie mając hamulców do naduszania spustów lub zwalniania cięciwy. Normalna osoba choć chwilę by zatrzymała się, tracąc apetyt, jednak ona spokojnie jadła, odpowiadając krótko tuż po przełknięciu tego, co miała w ustach.
-Zdarzyło się kilku.-[/ i] jej głos był nad podziw spokojny i opanowany, tak jakby mówiła o czymś tak normalnym jak pogoda za oknem. [i]-Strzelanie jest w porządu.- dodała po chwili, wzruszając ramionami. Nigdy nie zastanawiała się czy lubi to robić, po prostu taki był zwyczaj. Na wyspie często brała udział w polowaniach, a wcześniej w turniejach, można powiedzieć że urodziła się z bronią dystansową. Jej naturalny chłód i brak wyrazu mógł być trochę przerażający dla młodej… Spojrzała na nią przelotnie, aby wyczytać z twarzy emocje. To niesamowite, że ta młoda osoba jest jeszcze tak nie zniszczona trudnymi doświadczeniami. Tak, zdecydowanie warto to chronić w mieszkankach delos zanim… Zanim mordowanie spaczy ich serca. Wbrew temu co mogło się wydawać serce Chloe mimo nieczułości było prawe w swoich osądach. Pokochała te miejsce i to, że bogini dała jej szansę na odbudowę odebranego życia, ale czy Artemida postępuje słusznie? Wątpliwości zaczęły napływać do umysłu, ale nie dała po sobie niczego poznać.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Nie Lut 23, 2014 3:01 pm

Kobieta obserwowała Chloe, która podczas udzielania odpowiedzi, nie brzydziła się, ani też nie okazywała strachu, że kogoś zabiła. Być może miała ku temu powód, przez który dopuściła się pozbawienia życia kilku osób. Musi być ona bardzo dobrym łucznikiem, skoro Artemida zezwoliła na przebywanie jej i trenowanie na tej wyspie.
Elisabeth jak i jej córka, w spokoju zjadły swoje porcje posiłku. A młode Themis zaraz zwróciła się do nowej koleżanki.
- Zostaniesz na noc?
Zapytała z uśmiechem na twarzy, gotowa także polecieć zaraz na górę i przygotować pokój dla nowego lokatora. Jej mama jedynie jest także gościnna, więc rzekła:
- Jeżeli to dla Ciebie nie problem. Możesz zostać u nas.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Sro Mar 05, 2014 2:11 pm

Na jej twarzy znów pojawił się rumieniec. Mrugnęła parę razy zaskoczona. Ale jak to? Ktoś zaprasza ją na noc? Co teraz powinna zrobić? Wyjąkała parę samogłosek, zupełnie pozbawionych sensu, a stoicki spokój został zaburzony urokiem i niewinnością dziewczynki. Odruchowo zaczęła przeczesywać kosmyki włosów, uciekając wzrokiem od gospodarzy. Pewnie wyglądała bardziej uroczo niż kiedykolwiek, ale fakt, była w głębokim szoku.
-Nie wiem czy powinnam…- zaczęła w końcu. –To na pewno problem, a ja jeszcze nie trenowałam dzisiaj…- szukała najprostszych wymówek, choć tak naprawdę nie miała co do roboty. Życie tu było proste i monotonne, czekała aż dostanie możliwość wykazania się i przywdziania zbroi, a do tego czasu po prostu robiła swoje, uczestnicząc w pojedynkach, polowaniach i innych wyspiarskich aktywnościach. Z jednej strony gdzieś w środku odczuwała pragnienie zaspokojenia swojej samotności, z drugiej jednak pewien strach przed naruszeniem jej opanowania niepotrzebnymi uczuciami. Była zadowolona z zatwardziałości serca, a jak to upadnie? Czy nie będzie wtedy słabsza?
-Niby mogę zostać…- wyszeptała na tyle słyszalnie, że młoda musiała usłyszeć. –Dziękuję Pani, z samego rana się stąd wyniosę.- ukłoniła się w kierunku jej matki, dając do zrozumienia, że nie będzie problemem.

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Pią Mar 14, 2014 5:17 pm

Propozycja noclegu musiała mocno zaskoczyć Chloe. Dało się to wyczytać z jej twarzy. Themis pod nosem zachichotała a jej matka tylko z uśmiechem i uwagą spoglądała na gościa.
- Ze szkoleniem problemu nie będzie. Za domem mamy strzelnicę, jeżeli Ci to wystarczy. Parę słupków z tarczami. Łuki i strzały też mamy pod dostatkiem.
Zaoferowała także i trening dziewczynie, jeżeli to jej pomaga przed zaśnięciem. Nawet mogłaby posiedzieć na zielonej przestrzeni i pobyć w samotności.
Themis bardzo się ucieszyła na zgodę Chloe, że aż podskoczyła na swoim siedzeniu.
- Super! Pójdę przygotować dla Ciebie miejsce!
Od razu jak strzała, wyleciała z pomieszczenia prosto na górę, aby przygotować miejsce dla swojej nowej koleżanki.
- Uszczęśliwiłaś moją córkę zostaniem na noc. Mam tylko nadzieję, że na śniadaniu zostaniesz? Uważam, że opuszczenie domu z pustym żołądkiem chyba nie jest dobrym pomysłem.
Zaproponowała także i wspólne śniadanie. A potem, Chloe może udać się w swoją stronę. Nikt jej zatrzymywać nie będzie. Kobieta rozumiała obowiązki młodej i przyszłej satelity. Sama nią była, będąc w straży łuczników.
Skoro zjadły kolację, Elisabeth wstała i zaczęła sprzątać, by później wszystko pomyć.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Czw Mar 20, 2014 9:41 pm

Po kolacji podziękowała grzecznie i pomogła w zmywaniu naczyń. Przez chwilę czuła się jak w normalnej rodzinie, dziwnie ale i bardzo przyjemnie… Już dawno nie czuła się w ten sposób, najpierw gra polityczna w rodzinie szlacheckiej, potem więzienie, zwyczajnie nie umiała odnaleźć się w sytuacji gdy wszyscy są dla niej tak szczerze mili. Poczuła dużą wdzięczność, tak właśnie mała dziewczynka wpłynęła na serce z kamienia Chloe. Gdy wszystko było posprzątane, a młoda pokazała jej gdzie może spać tej nocy, po upewnieniu się, że jest sama wyskoczyła w poszukiwaniu ewentualnych przeciwników. Nie była do końca przekonana, czy wszyscy na wyspie mają do niej tak przyjazny stosunek, a nie mogła narażać małej Themis ani jej matki. Z mistrzowską wprawą nauczyła się na pamięć całego terenu, analizując miejsca strategiczne, z których mogłaby sobie poradzić z wrogami czyhającymi na jej życie. Brak broni palnej mocno ją ograniczał, ale podczas treningów jej mięśnie stały się bardziej wydajne, a łukiem wciąż czyniła cuda. Zdążyła wślizgnąć się przez okno tak szybko, że nikt nie zauważył jej zniknięcia, po powrocie czas było na przetestowanie sprzętu, który mogłaby wykorzystać do obrony w tym domku. Jej niemalże zwierzęce instynkty w każdym miejsc kazały jej przygotowywać drogi ucieczki i metody walki, ale wierzyła że kiedyś będzie od tego wolna. W strzelnicy, znajdującej się w podpiwniczeniu rzeczywiście było kilka dobrych łuków i pod dostatkiem strzał. Oddała kilka treningowych strzałów, upewniając się, że jest w stanie napiąć każdy z nich. Teraz to już tylko zwyczajna rozgrzewka i można skorzystać z gościny.
Pół godziny później jej rozciągnięte ciało odpoczywało pod prysznicem, pozwalając by ciepła woda zmyła pot i niepokojące jej umysł myśli. Owinięta w ręczniki pojawiła się w drzwiach pokoju Themis, ale ta chyba już spała.
-Dziękuję…- wyszeptała i udała się do swojego tymczasowego łóżka

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Acantha
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 31/12/2010
Liczba postów : 12

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Pon Mar 31, 2014 12:05 pm

Gdyby Chloe była bardziej otwarta i zechciała zawierać znajomości, wtedy mogłaby się przekonać, jacy ludzie na tej wyspie mają do niej stosunek. A będąc szczerym, ile osób zamieszkujących wyspę, może wiedzieć, czego dopuściła się nasza Chloe? A może nie przykładają na takie rzeczy uwagę? Ci co wiedzą, mogli uznać iż Artemida miała główny powód, ściągnięcia tutaj tej duszyczki. Wszyscy zaś wiedzieli, że Bogini potrzebuje kobiety wojowniczki. A Chloe, przejawiała interesującym talentem.
Po uprzątnięciu stołu po kolacji, każdy mógł zająć się swoimi sprawami. Themis pokazała swojej koleżance pokój, gdzie będzie mogła się przespać. Łazienka także była do dyspozycji Chloe, więc pytać się o pozwolenia nie musiała. Gospodyni od razu jej dała zezwolenie. Themis cała w skowronkach, że ma nową koleżankę, udała się spać szybciej niż jej matka i koleżanka. Co się dziwić, skoro to jeszcze dziecko.
Przez okno, Elisabeth podczas wykonywania swoich obowiązków w domu, dostrzegła trening Chloe, jak napina łuk i wypuszcza strzały celnie w tarcze. Mogąc obserwować chwilę jej trening, była już przekonana, dlaczego ta dziewczyna się tutaj znalazła. Wróciła więc do swoich obowiązków, a później po zamknięciu całego domu, gdy Chloe wróciła, udała się do swojego pokoju by oddać dobremu snu.
Themis spała już jak słodkie małe dziecko. Zatem nie usłyszała podziękowania, ale na jej twarzy podświadomie wymalował się na ustach uśmiech. Musiała śnić o czymś na prawdę przyjemnym.


***


Następnego ranka, w zależności od tego jak długo spała Chloe, Elisabeth już bardzo wczesnym rankiem zaczęła trenować w ogrodzie. Napinała łuk i wypuszczała strzały w tarcze. Zawsze z rana, kiedy córka spała, poświęcała czas na swoje sprawy "zawodowe". Jako jedna z satelit Artemidy, nie mogła zaniedbywać swoich umiejętności i obowiązków. Trenując, czekała aż dziewczyny się obudzą, by wspólnie z nimi przygotować śniadanie.


OCC:
Chloe, za dobre posty i chęć gry, na sam początek otrzymujesz wynagrodzenie 20pkt.
Powrót do góry Go down
Chloe

avatar

Dołączył/a : 23/07/2011
Liczba postów : 42

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Dom Themis    Sro Kwi 09, 2014 1:12 pm

Obudziła się skoro świt, zrywając się błyskawicznie z łóżka, niczym kocica gotowa do obrony. Oczywiście nie było żadnego zagrożenia, ale od dokonania zemsty, koszmary nie przestają nękać jej snów. Westchnęła ciężko, przeklinając swoje myśli. Rozejrzała się po właściwie obcym pomieszczeniu, którego strukturę zapamiętała poprzedniego wieczora. No tak, dom tej małej i jej mamy… Chloe poczuła dziwne poruszenie w sercu, które natychmiast objęła dłonią, jakby chciała je uspokoić. Jednak nie ma serca z kamienia… To dziwne i obce odkrycie, którego nie czuła od długiego czasu. Wiedziona doświadczeniem, że nie ma sensu oddawać się nadmiernym przemyśleniom, które prowadzą tylko do wątpliwości, postanowiła zacząć działać. Ma cel na tej wyspie, musi stać się silna, a potem odzyskać swoje normalne życie, ale teraz miała znowu kogo chronić… Czy naprawdę tak mała dziewczynka, która nie zna smaku krwi powinna poświęcać się Artemidzie? Wydawało jej się okrutnym, że zmuszają kogoś do bycia wojownikiem, są ludzie jak ona, którzy mają to we krwi, ale co z resztą? Znów westchnęła, kończąc przebieranie, chce czy nie musi wykonywać posłusznie rozkazy, a Acantha może być szybką przepustką do awansu…
-Dzień dobry- powiedziała łagodnie, schodząc na dół do kuchni. Właściwie to wślizgnęła się po cichu i niepostrzeżenie. Na szczęście małej jeszcze nie było przy jej matce. -Pomyślałam, że mogłaby mi Pani pomóc w szybszym zdobyciu zbroi, już dawno jestem silniejsza od reszty kandydatek, chociaż jeśli trzeba mogę skopać tyłek komu tylko wskażecie.- przedstawiła propozycję gospodyni, jak zwykle spokojnym i bez emocjonalnym głosem. Cały czas utrzymywała kontakt wzrokowy, a w jej oczach widoczna była pustka i chłód, tak typowy dla jej wybrakowanych uczuć. -Po prostu mam dość czekania, a jako satelita zrobię więcej dla społeczności. Jestem wdzięczna za gościnę, ale nie mogę dłużej zostać, muszę gonić swoje przeznaczenie. Więc jeśli nie może mi pani pomóc, to ja już pójdę…- to zdecydowanie najdłuższa wypowiedź, na jaką zdecydowała się od przybycia na wyspę, zakończyła ją niskim ukłonem wdzięczności. Miała dwie strategie, albo podąży tam, gdzie wskaże jej gospodyni, albo utoruje sobie drogę sama, pokonując satelity, które staną jej na drodze.[/i]

_________________
Czarne długie włosy, opadające na ramiona, z przedziałkiem po boku i kosmykami opadającymi z boku twarzy i lekko na czoło. Owalna twarzyczka, z małym prostym nosem, drobnymi różowymi ustami i czarnymi oczyma, nad którymi znajdują się cieniutkie łuki brwi. Szczupła, wysportowana sylwetka, z lekko zarysowanymi mięśniami. Imponujące wcięcie w talii, sporych rozmiarów biust i okrągłe bioderka. Zawsze używa delikatnego makijażu, bez którego nie wychodzi z domu. Zadbane paznokcie, pomalowane lakierem i zadbane dłonie. Bardzo kobiecy i elegancki styl ubierania, zazwyczaj wysokie obcasy i sukienki oraz ulubiony różowy szalik.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Themis    

Powrót do góry Go down
 
Dom Themis
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Delos :: TERENY WYSPY-
Skocz do: