Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Giudecca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Hades
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 09/09/2007
Liczba postów : 73


PisanieTemat: Re: Giudecca   Pią Mar 13, 2009 9:28 pm

Jego oczy śledziły tekst zapisany na wręczonym mu pergaminie. Ktoś uważny mógł dostrzec cień uśmiechu pojawiającego się na jego twarzy. |Zwinął wiadomość.
-Czas na nasz ruch. - powiedział - Jubei, zostałeś nowym kowalem, więc tobie oddaję kwestię naprawy zbroi Radamantisa. Następnie wy wszyscy, i były Rycerz Raka, który zostanie tu przywołany, ruszycie z tym emisariuszem i pomożecie w wykonaniu pewnego planu... Tym razem nie ma żadnych sentymentów. Jesli ktoś stanie wam na drodze... zabijcie, wróg czy przyjaciel.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Giudecca   Sob Mar 14, 2009 9:00 am

Przyglądał się jeszcze chwile Radamantis'owi. Gdy Hades wypowiedział jego imię zwrócił się w jego stronę.

-Panie będzie jak każesz. Jednak nasza sytuacja nie jest najlepsza. Przepraszam , że się ośmielę ale muszę o to zapytać. O wielki Hadesie czy użyczyłbyś nam swej boskiej krwi. Dzięki niej nasze zbroje były by na pewno dużo potężniejsze , a zwycięstwo było by dużo łatwiejsze. Jeśli moja prośba obraziła Cię możesz zrobić ze mną co będziesz chciał. - Powiedział po czym ukląkł na jedno kolano i spuścił głowę w dół. Czekał na to co się stanie.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Giudecca   Sob Mar 14, 2009 3:00 pm

Do sali pałacu Wielkiego Hadesa z "hukiem" wszedł były złoty rycerz raka.Przekraczając jeszcze próg drzwi Giudecci skrył częściowo swój cosmos oraz prezencję.Wszyscy obecni mogli zauważyć w nim pewną zmianę.Otóż kolor włosów zmienił na blady biel a ciało byłego strażnika czwartego domu zodiaku skrywała fioletowa komża od której bił chłód...księżycowe zimno.
"Widzę że w końcu wszyscy przyszli".-pomyślał patrząc na zgromadzonych.
Gdy tylko zbliżył się na bezpieczną odległość od pana podziemni oddał mu pokłon w pełnym szacunku.Nie zwracał uwagi na postać którą przyszła w towarzystwie spectran.Minęło sporo czasu odkąd po raz ostatni tutaj był.
Jednak nadal nie miał na sobie żadnej zbroi więc jego obrona jak i siła diametralnie się zmieniły.
-Hadesie... twój oddany sługa Akachii czeka na twoje rozkazy.-powiedział uniżonym lekko za chrypiałym tonem.
Neo...a raczej teraz Akachi jak samowolnie się nazwał dość sporo czasu spędził już w świecie podziemnym.Jego aura zmieniła się tak samo jak wygląd.Nie była już ciepła czy dobra...teraz emonowała siłą oraz chęcią zemsty na tych którzy go zabili.
Cały czas klęczał na jednym kolanie z uniżoną głową.Jego oddech był spokojny.Nie lękał się przed obliczem Lorda Hadesa.Wiedział że tylko dzięki niemu będzie mógł spełnić swoje przeznaczenie i zabić tych którzy na to zasłużyli...nic innego, żadne inne wartości nie gościły już w jego sercu.Było zimne oraz martwe...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Giudecca   Sob Mar 14, 2009 6:21 pm

Z uwaga wysłuchał słów Hadesa.
"Zaczyna się. Pożoga i Zgliszcza. Smród, krew, trupy. Zagłada.. " - Ponure myśli zapuściły swą zasłonę na wcześniejszy uśmiech Nieumarłego zamieniając jego sine usta w cienka linie.
Wtedy do Sali wparował on.

Mimo zewnętrznej wizualnej zmiany, mimo wyraźnych zmian rysów czy koloru włosów z łatwością dopatrzył si ę w tej postaci resztek dawnego Rycerza. Frey bez trudu rozpoznał smród jaki wydzielała jego dusza. Już wtedy, podczas pobytu Sanktuarium dało się rozpoznać oznaki tchórzostwa, czy czającej się gdzieś zdrady.. Nie, nie Boga w jakiego wierzył, ale zdrady znacznie głębszej. Zdrady samego siebie. Były Rycerz Raka śmierdział plastikiem. Jego płaszczenie się przed Hadesem wprawiało Frey'a o odruch wymiotny. Dumny niegdyś Rycerz jakiego spotkał na Statku płynącym do Nowego Yorku zniknął. Daimonowi przemknęło przez myśl, że być może w ogóle nie istniał, czając się jedynie pod pustą skorupą pozorów. Instynktownie czuł, że słowa przez niego wypowiedziane szczególnie zakłują Revela, największego fanatyka wśród zebranych Spectran.

Przybycie Zdrajcy oderwało go na moment od rozmyślań nad rozkazem Hadesa i propozycji Jubeia. Jego uczeń pozytywnie go zaskoczył proponując wzmocnienie sił dzięki Boskiej krwi. Niemniej Abbadon zapytał by o to po wyjściu Posła w Sanktuarium. Zbytnie obnoszenie się z zamiarami, mogło je zniweczyć.
Niemniej, Zbliża się Zagłada. Jesli nie całego Świata, to przynajmniej jego cząstki. Czuł to całym sobą. I nie było to miłe uczucie.

Wciąż wpatrywał się w Oczy Hadesa.


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Nie Mar 15, 2009 12:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Giudecca   Sob Mar 14, 2009 9:03 pm

Postać przemówiła po dłuższej chwili, gdy Hades już wydał swe rozkazy. Nie zwróciła uwagi na przybycie kolejnej osoby i też nie obróciła się, gdy spectranie załatwiali swoje sprawy.
- Czy to nie będzie nazbyt wiele ostrożności? - pytanie padło w stronę Hadesa.
- Mam do ciebie prośbę 'Aidha, która może cię zainteresować.
Dłoń postaci wysunęła się spod luźnego okrycia i coś złotego zdała się trzymać w niej. Trudno było stwierdzić co to takiego.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Hades
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 09/09/2007
Liczba postów : 73


PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 12:07 pm

-Łatwe zwycięstwo jest niewiele warte. - powiedział Hades do Jubeia - Musicie umieć radzić sobie bez mojej pomocy.
Była to odpowiedź na prośbę Cyklopa.
Uwaga Boga Umarłych skierowała się spowrotem na niewielką postać. Kiedy zobaczył przedmiot, który trzymała w dłoni, na jego twarzy zagościł już bardzo dobrze widoczny uśmiech.
-Mów dalej. - powiedział do emisariusza tak cicho, że Spectranie nie mogli usłyszeć jego słów.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 12:48 pm

"Zmierzamy ku nicości.. " - Mimo iż gdzieś wewnątrz czuł, ze odpowiedź Hadesa właśnie taka będzie, to gorycz biła z umysłu Daimona niczym nieprzebrany blask zachodzącego słońca, jaki niegdyś dostrzegł w nieprzebranych przestrzeniach Afryki..
Hadesa nie obchodził los jego wojsk. Nie raczył nawet wyjawić szczegółów zadania interesując się jedynie Posłem Sanktuarium. Świadczył o tym ledwie widoczny ruch jego ust skierowany w stronę Zamaskowanej Istoty niejako w odpowiedzi na jej pytanie.
Rycerz Basylisk z sekundy na sekundy coraz bardziej pochmurniał. Nie był nawykły do słuchania rozkazów bez uprzedniejszego ustosunkowania się do nich. Mimo hardości ducha, priorytetem dla niego zawsze była wolność i wzajemny szacunek w relacjach dowódca - żołnierz. Tutaj zarówno Radamanthis, jak i stopniowo Hades, a już na pewno dziecko w mascę tę równowagę zakłócało.

- Legiony czekają na instrukcje. - Wypowiedzial spokojnym, lecz jak zawsze chrapliwym głosem.. Martwił się o swoich żołnierzy. Oni także zasługiwali na wyjasnienia.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 1:25 pm

Uważnie przysłuchiwał się wszystkim wypowiedziom zebranych tutaj osób.Nie miał absolutnie nic do dodania.Przeczuwał że jest w oczach spectran tylko marnym robakiem któremu nie można ufać.Gdy tylko oddał szacunek władcy podziemia Akachi usunął się w cień jednej z kolumn.Lekko się o nią podparł zakładając rękę na rękę.
"Ciekawie jaki cel ma ta postać...najwyraźniej Hades jest nią bardzo zainteresowany..."-pomyślał spoglądając kątem oka na gościa w Giudecce.
Były złoty rycerz miał powoli dość czekania.Za nim zostanie osądzony i wysłany do jednego z więzień najpierw musiał coś udowodnić...załatwić sprawę.W tej samej chwili wokół niego pojawiła się lekka fioletowa aura.Pomimo tego że był "umarlakiem" emanowała dalej potężną siłą.Jednak zdrajca wiedział że nie może to trwać wieczność.Energia którą powierzył mu Hades wystarczy tylko na tą ostatnią wyprawę.
Z niecierpliwością czekał na dalsze wskazówki pana podziemi oraz jego spectran...
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 4:13 pm

Czekał na odpowiedź z głową opuszczoną w dół. Oczekiwał , że Hades zechce pomóc swoim oddziałom nawet za cenę swojej krwi. Pomylił się jednak i to bardzo. Jako odpowiedź dostał wielce filozoficzną myśl , a bardziej od nich Hadesa interesował bachor , który przyniósł mu jakieś zabawki. Był coraz bardziej poirytowany jednak nie pokazywał tego po sobie. Wreszcie Daimon zadał pytanie , które mogło rozluźnić atmosferę. Chyba każdy z tu obecnych chciał się dowiedzieć co dalej i dlaczego to wszystko jest takie ważne. Jubei wstał i podszedł do Radamantisa.

-Jak tylko wyjdziemy będziemy musieli naprawić twoją zbroję. Udamy się do mojej kuźni na obrzeżach Szóstego Więzienia czyli Krwawego Jeziora. Jedyne co mnie martwi , to to , że będziesz musiał oddać dużo krwi. Możesz tego nie wytrzymać. - wyszeptał do Radisa.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 6:26 pm

- Dobrze Panie mój, gdzie mamy się udać? - zapytał Revel, wstając i uchylając głowę przed Panem Tartaru.. Po czym podszedł do byłego jak sam nazwał go Hades rycerza Raka, dotknął jego ramienia palcem, jakby chciał sprawdzić czy ten jest brudny, po chwili strzepnął coś z palca i z obrzydzeniem spojrzał na nowego spectranina..
- Zdrajca.. tu aż cuchnie zdradą! .. - zawarczał Dragonet, a owadzie oczy Ignusa, spojrzały z pogardą na człowieka, którego Wielki Mistrz podczas ich pobycie w Sanktuarium mianował "mistrzem" Owadziej Zjawy..
- Nedzny zdradziecki niehonorowy słabeusz - mruknął Revel podchdząc do Daimona, a mistyczny miecznik mruknął bardzo cicho głosem Ignusa
- Niech miecz prowadzi i zwycięża..
Revel pokiwał głową, był gotowy oddać życie tylko po to by wypełnić rozkaz Lorda Hadesa. Pomysł z krwią nie wypalił, ale on wiedział już ze tak będzie, gdy Kiba wypowiedział się na ten temat..
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 9:56 pm

"Phhh..."-pomyślał Akachi zamykając oczy na wyczyn spectrana Ignusa Revela.
Ten którego miał uczyć jeszcze za czasów kiedy przebywał w Sanktuarium teraz wytyka go palcami.I dobrze... mężczyźnie nie zależało na szacunku czy też odnowienia przyjacielskich stosunków.Stał się jakoby "marionetką" w rękach Boga.Tyle że ta lalka miała coś do zrobienia i z cała pewnością nie zawaha się tego wykonać.
"ciekaw jestem kto jeszcze mi sprawi tak piękne powitanie... może to będzie ten bez oka??.Albo Radis..."-ponownie się zamyślił otwierając powieki.
Jego blady wzrok przeniósł się właśnie na stojącego nieopodal sędziego Hadesa.Skupił się na nim jakby chciał mu przez to właśnie coś powiedzieć.Wówczas przysłuchał się temu co powiedział do niego Jubei...
"A więc przez to może być naprawiona zbroja...klucz leżał cały czas w naszych dłoniach..."
W tej samej chwili do jego głowy wpadł całkiem dobry pomysł...
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Giudecca   Nie Mar 15, 2009 11:07 pm

Postać schowała przedmiot tak, by był niewidoczny dla nikogo. Widać nie zależało jej na tym by spectranie widzieli i słyszeli cokolwiek. Wręcz można by rzec że zależało, by niczego się nie domyślali nawet.
- "Jest coś czego szukam od dawna. Jeśli pomożesz mi to znaleźć, dam ci to co widziałeś." - myśli słyszalne tylko dla Hadesa zabrzmiały w jego umyśle.
- "Nikomu jednak nie możesz powiedzieć ani co to jest, ani skąd to masz, ani w czym mi pomożesz. Nie możesz przede wszystkim powiedzieć tego mi, jeśli wrócę i będę pytać, jakichkolwiek użyję środków by uzyskać te informacje"
Postać wiedziała, iż Hades jeśli nie wie, to na pewno się domyśla złożonej oferty.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 8:10 am

Radamantis znudzony całą tą szopką odwrócił się na pięcie i po prostu wyszedł wcześniej opuszczając głowę przed Hadesem jednak już nie tak nisko jak to zwykł robić. Po chwili poczuł na sobie wzrok byłego rycerza Raka, przyjaciela którego nie był w stanie uratować tak samo jak nie był w stanie uratować kobiety którą kochał. Teraz prawdopodobnie będzie musiał ją zabić gdyż zdrajca jakim okazał się jego Asgardzki przyjaciel Anakin zabrał mu jedyną osobę która dawała promyk światła na jego coraz bardziej gasnącą duszę. Skinął zarówno na swego brata jak i na Akachi'ego by ruszyli za nim. Nie mieli tutaj już nic do roboty zwłaszcza że Hades był zajęty obcym. Wiverne dziwiło tylko jedno. Obca istota miała coś czego chciał Hades. Jednak zamiast po prostu ją zniszczyć i zabrać to coś, Hades wolał rozmawiać z nią tak cicho że było to nieosiągalne nie tylko dla zwykłych spektran ale nawet dla wyczulonego sędziego. Nadszedł czas by jeszcze raz ludzkość ujrzała mityczną Wivernę...
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 3:02 pm

Gdy Radamantis dał znak Jubei ruszył za nim. Musieli naprawić zbroję Wiwerny. Był to cel priorytetowy na tę chwile. Martwiło go tylko jedno. Czy podoła temu zadaniu. Wcześniej działał pod presją , a teraz sam z siebie będzie musiał znaleźć natchnienie do swego zadania.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 4:48 pm

Wyczuł jak dwóch spectan właśnie opuściło pałac Hadesa w jakimś celu.Początkowo mało go to interesowało ale gdy tylko z każdą kolejną minutą przedłużała się rozmowa pana Podziemi z wysłannikiem Świątyni...
zmęczenie i poirytowanie dawało o sobie znać.Dodatkowo nie chciał narażać pozostałych dwóch rycerzy Hadesa na jakiekolwiek nie przykrości z jego strony.Lekko uklęknął powoli a następnie używając 7 zmysłu ruszył za Radamanthisem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 9:23 pm

Z rosnącą pogardą spoglądał na scenę rozgrywająca się tuż przed nim. Istota która uwięziła go w tym na wpół żywym ciele, byt noszący miano tutejszego Pana Życia i Śmierci, uzurpujący sobie miano Boga, targował się właśnie z istotą na pierwszy rzut oka wcale do niego nie podobną. Dzieckiem noszącym maskę, które tak naprawdę było równie jak jego rozmówca zarozumiałe, aroganckie, pewne siebie i w pogardzie mające wszelki inny byt, także tych, którzy współtworzą ten świat.. Ich armie, ich wojska.

Daimon nie potrafił jednak pojąć dlaczego takie ścierwo jak Hades, zaprzęgło w kajdany półżywego ciała jego duszę.
"To On był sprawcą tego wszystkiego.. " - Wspomniał Herolda, którego w sumie nie tak dawno spotkał ponownie. Wciąż patrząc w oczy Hadesowi Sięgnął w głąb Zbroi. Po chwili w jego bladej, szponiastej dłoni pojawiła się mała, czarna książeczka. Otworzył brulon i zaczął czytać.. Powoli zgłębiał wszystkie fakty.. Wszystko co mógł powiązać z jego obecnym stanem. Z Andrasem, Hadesem, Moniką, Hiją, Postacią w Masce, Heroldem i innymi.. Skoro Hades i Istota w Masce są zajęci sobą..

Nie zwrócił większej uwagi na wychodzących; Cyklopa, Wyvernę i Byłego Raka.. Najwidoczniej ostatni dwaj pragnęli jak najszybciej wykorzystać zdolności jego ucznia.. Gdzieś obok klęczał Revel..

Occ: Czytam własnie pamiętnik spisany przez Domona Kasshu, który od niego otrzymałem podczas swojego testu na zbroję. Jest w nim spisana cała historia jaka odbyła się w Damaszku. Także tożsamość Twojej postaci Sakro.

Occ2: Oczywiście że nie wiem wszystkiego. Ale więcej niż jeszcze nie dawno.


Ostatnio zmieniony przez GrafNaStyk dnia Pon Mar 16, 2009 11:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 10:34 pm

OCC:
zwróć uwagę na rzeczy 'znane świadomie' oraz te, które nie dotarły do świadomości - więc i tak sporej ilości rzeczy nie wiesz

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Hades
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 09/09/2007
Liczba postów : 73


PisanieTemat: Re: Giudecca   Pon Mar 16, 2009 11:55 pm

Czas był bliski spełnienia, koło zamykało się, wąż pożerał swój ogon. Był to jeden z tych nielicznych momentów w historii, kiedy Hadesa można było uznać za prawdziwie zadowolonego.
-Dobrze. - powiedział - Oboje dostaniemy to, czego chcemy.
Daimon, zaczytany w jakiejść książce przestał chyba zwracać uwagę na to, co się dzieję w sali.
-Atena zostanie zapieczętowana, moja moc w tym pomoże. - powiedział niemal szeptem i dodał, tym razem dosć głośno - A moi Spectranie są do twojej dyspozycji. Tylko pamiętaj... Lepiej, żeby nasza umowa została wypełniona, bo jeśli zdradzisz, osobiście włącze cię w szeregi dusz tu zamieszkujących...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Giudecca   Wto Mar 17, 2009 12:06 am

Abbadon miał doskonałą podzielność uwagi. Informacje jakie garściami chłonął z pamiętnika swego Herolda odkrywały prawdę o nim samym.. O jego jestestwie. Te same informacje świetnie komponowały się z wydarzeniami w sali. Szept Hadesa, był tym razem doskonale słyszalny.. Oczodoły Hebanowłosego ponownie wpatrywały się w Zwierzchnika.

- Jakie są szczegóły? - Chrapliwy głos, zadudnił swym spokojnym, zimnym tonem..
- Czy może mamy jedynie być Marionetkami w rękach Nibydziecka? - Padło rzeczowe pytanie. Schował dziennik powolnym ruchem dłoni..
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Giudecca   Wto Mar 17, 2009 10:43 am

Postać nieznacznie przechyliła głowę spoglądając spod maski na Hadesa.
- Nie masz mocy by to zrobić. Co najwyżej możesz mnie zabić, ale wtedy będzie już za późno i może się taka szansa nie powtórzyć. - rzekła chcąc go jakby uświadomić w tej prostej rzeczy, iż to czym groził tak naprawdę było nie wykonalne według niej.
Nie brzmiało to jednak jak obraza bądź kpina, lecz bardziej jak stwierdzenie faktu takiego jak dziecko w swej naiwności często może trafić. 'Ta pani jest gruba' byłoby dobra alegoria, bez zlej intencji lecz krzywdzące.
- "Nie potrzebuje tego, bo w niczym mi nie pomoże. Jeśli on się dowie to może zabić wielu. Możesz sam zginąć. To ci zapewni przynajmniej bezpieczeństwo, tylko wasza krew może obudzić to do życia. Nie lekceważ go jednak gdyż jemu nie zależy na dobru tego świata i może to wykorzystać nawet na tym planie."
Postać wyciągnęła dłoń w stronę siedzącego na tronie. W środku znajdywał się złoty 'wisiorek'.
- "Ich cierpienie i krew idzie wiec na twoje ręce, bo zrobiłeś z nich świadków."

OCC:
do Hadesa/Domona
znaj npc'a swego jak siebie samego!
posiadasz zdolność telepatii na 2 poziomie =_= gwoli ścisłości jakbyś miał naprawde zamiar ja wykorzystac zamiast byc 'szepczacym bogiem' XD

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Hades
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 09/09/2007
Liczba postów : 73


PisanieTemat: Re: Giudecca   Wto Mar 17, 2009 3:56 pm

Hades odebrał "prezent" od postaci. Posłał jej jeszcze chłodne spojrzenie. Istota mogła myśleć, że jest nie wiadomo kim, ale tak naprawdę wszyscy podlegali pewnym prawom, nawet bogowie.
-Niech wszyscy robią to, co do nich należy. - powiedział dając do zrozumienia, że kończy dyskusję.
Wiedział już wszystko, czego potrzebował. Mogli zaczynać działać.

OOC: To, że ktoś ma telepatie nie oznacza, że musi, a tymbardziej chce jej użyć. Tak więc, ty graj tak jak ci leży, a ja będę grał tak jak leży mi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Giudecca   Wto Mar 17, 2009 6:05 pm

Jedyne czego się dowiedzieli to fakt, że mają podlegać Zamaskowanej, oraz że chodzi o zapieczętowanie Ateny.. Nic poza tym. Dla Daimona było jasne jeszcze jedno. Hades własnie dał się przekupić i zmanipulować. Wciągnąć do gry Nibydziecka.

Spjrzal na Revela. Wciąż klęczał i niepokojąco milczał. Pomyślał o Jubeiu. O spotkanych po jego śmierci bytach. Rycerzach, Kobietach, odbytych walkach, rozmowach. Wszystko, nawet utarczki z Andrasem miało jakiś głębszy sens.
"A tutaj?? Zginą w imię kolejnego wielkiego czegoś tam, uknutego między władcami, nawet nie wiedząc o co walczą. "

W duszy Daimona wrzało. Wciąż patrzył w puste oczy Pana Podziemi..

- Wszyscy zrobią to co do nich należy, a ile wiedzieć będą co i w jakim celu mają robić..
- Padły głuche słowa..
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Giudecca   Wto Mar 17, 2009 11:14 pm

Miał cholerną chęć roześmiać się, lecz tego nie zrobił.
- Rozkaz Panie - odparł, pochylając głowę, nie miał najmniejszej chęć słuchać dzieciaka, Hades oznajmił ze są do jej dyspozycji, ale nie powiedział ze mają skoczyć w ogień, zawsze i wszędzie. Na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. To ze Kiba, zdrajca i Radis opuścili Świątynie miał w tyłku, widocznie nie byli godni by usłyszeć to co oni
- Więc kiedy ruszamy? - zapytał, z nadzieją ze wyruszą w drogę choćby zaraz.
Revel spojrzał pytająca na Swojego Pana po czym rzekł do dziecka..
- Widocznie Ciebie nie nauczono szacunku, chciałbym zobaczyć twoje zdolności jeśli aż tak lekceważysz nawet Bogów znacznie potężniejszych od Ciebie - w dłoni Owadziej Zjawy coś zaczęło pulsować, tęczowa energia gromadzona tam wydawała się szukać wyjścia, lecz po chwili opanował się i cofnął rękę w tył, chowając ją za plecami..
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Giudecca   Sro Mar 18, 2009 12:21 am

Postać obróciła się w stronę dwójki obecnych tu spectran i przeniosła spojrzenie skryte pod maską z jednego na drugiego.
- On nie jest bogiem. Nie jest nieśmiertelny. - postać rzekła w stronę Ignusa.
Stwierdzenie wypowiedziane dziecięcym, melodyjnym głosem.
- Może mnie zabić w każdej chwili, póki jestem sobą. Jednak nie jest potężniejszy ode mnie. - zdała się wyjaśniać coś, co uznała za brak zrozumienia ze strony mówiącego.
Głos zabrzmiał w głowach spectran. Głos który słyszeli przed chwilą i rozpoznali od razu.
- "Mój jedyny ślad to Jezioro Toba na Sumatrze. Może okazać się jednak złym śladem, ale nie mam innych opcji. To czego szukam może być w rękach ludzi, może także być zakopane głęboko na jego dnie a nawet pod nim. Mam nadzieję, że nie spotkacie żadnych nieludzi. Im szybciej wyruszycie tym lepiej. Obyście znaleźli to czego szukam, nim on was znajdzie."
W ich umysłach pojawiła się wizja. Niedokładna, lecz przedstawiająca położenie miejsca, do którego mieli się udać.
- "To czego szukam prawdopodobnie będzie obręczą. Możliwe, że kołem. Mogło zmienić kształt. Nie wiem jak dokładnie wyglądało, lecz pewnie nie zareaguje na wasz kosmos."

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Giudecca   Sro Mar 18, 2009 6:23 am

Miał chęć jej przywalić..
Szukał odpowiednich słów na nazwanie jej, po chwili je znalazł, lecz ich nie wypowiedział, zostawił je dla siebie, znów spojrzał pytająco na Lorda Hadesa. Po chwili odparł
- W takim razie chodźmy - cichy szept, dobył się z jego skrzydeł, szeptał on opowieść o podróży, opisywał długą i męcząco podróż, podróż która zaczęła się właśnie teraz..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Giudecca   

Powrót do góry Go down
 
Giudecca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: HADES-
Skocz do: