Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Plac Przed Domami Zodiaku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
AutorWiadomość
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Nie Lis 16, 2008 3:28 pm

-Wiesz co?Jak skończymy treningi dzisiejszy to kupie ci miętówki ,albo halls bo chyba masz małe kłopoty z gardłęm a ta chryoa cie wkońcu dobije-powiedział wesoło kompletnie ignorując niebezpieczną pogodę ,niską temperaturę i wysoki poziom wody.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Pon Lis 17, 2008 10:42 pm

Dotarli...cel ich podróży...plac przed domami zodiaku.Shaka patrzył na niego a raczej na ogromne zaspy śniegu które go pokrywały.Aż łezka się w oku zaczęła tlić.Jednak szybko pozbierał się do normalnego stanu.
-Dobrze Legumirze.Do wioski już jest jak...hmm w
"mordę strzelił" he...-zazartował chłopak.
Jak już wcześniej mówiłem Ty idziesz na zachód a ja na wschód.Jeżeli by coś się dzialo niedobrego skontaktujemy się przez... rozpalenie naszego cosmo do granic wytrzymałości.
Wówczas sobie pomorzemy.Cel naszej wyprawy jest prosty.Ocalić jak najwięcej mieszkańców wioski.Najpierw kobiety i dzieci łącznie z rannymi.Mam nadzieję także że inni tam będą...na razie nie wyczuwam żadnego cosmosu...-powiedział Shaka lekko ocierając włosy.
Następnie nie czekając na odpowiedź Legumira ruszył jak błyskawica do celu.Wokół niego z każdym krokiem rósł cosmos.Shaka chciał rozpalić w sobie 7 zmysł...najwyższą potęgę złotego rycerza.
Może w ten sposób doda mu choć odrobiny odwagi oraz nadzei na powiedzenie tej wyprawy...
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Wto Lis 18, 2008 6:56 am

- Tak, tylko co z tego, że rozpalisz swój kosmos skoro ja nie potrafie go wyczuwać.... - mruknął Legumir gdy Shaka był już daleko.

Tak jak ustalili Legmir poszedł na zachód. Pobiegł na zachód. Jego zbroja, chodź trochę uszkodzona dodawała mu otuchy. Rozpalił w sobie kosmos jeszcze bardziej, by być bardziej pewnym siebie, i szybszym.
Pobiegł do wioski...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Czw Lis 20, 2008 6:40 pm

Dotarł wreszcie na Plac. To o tym miejscu mówił mu brat.

-Teraz już wiem , że jestem w Sanktuarium. Wyczuwam cosmo jakiejś zjawy ale czy jest to Daimon tego nie wiem. - Powiedział sam do siebie poczym usiadł na ziemi i zamknął oczy. Zaczął medytować , a jego ciało pokryła lekko fioletowa aura. Czekał aż Daimon przyjdzie do niego lub aż wymyśli co zrobić dalej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Czw Lis 20, 2008 7:52 pm

Za Skał wychyliła się niemal ludzka postać. Niemal. Żywego trupa pozbawionego połowy klatki piersiowej, oczu, z rozerwaną między Światami duszą, odzianego w Surplice Mitycznego Bazyliszka, Upadłego Anioła będącego Zwiastunem Zagłady nieliczni nazwali by chyba czlowiekiem.. Niósł on czyjeś zwłoki na swoich plecach..
Abbadon wchodząc na plac, nie zwrócił wielkiej uwagi na tkwiącego tam Jubei'a. Jedyne co mu przeszlo przez myśl to
" A to kurwa, niespodzianka."
Zdjął Seuru z pleców, położył go na placu. Rozdarł resztki jego odzienia, po czym rozejrzał się po ciele. Największe rany odniosła klatka piersiowa.. Nie było wyjścia. Dalszej podróży, gdziekolwiek, może nie przeżyć.
- Obym tego nie żałował.. - Z tymi slowami skupił swój kosmos.. Mroczna aura oplotła ciało Seruru, a dłoń Frey'a powędrowała ku klatce rannego. Dłoń, której od jakiegoś czasu integralną częscią był kryształ Achillesa. Przedmiot zdolny uzdrowić każdego, kto tego potrzebuje.. Daimon wiedział jednak że zbyt częste używanie tego daru, moglo mieć konsekwencje dla jego ciala. do tej pory użył go jedynie raz..
Na samym sobie.

Krew, jaka do tej pory obficie zabarwiała śnieg, a wcześniej zbroję Basylisk, powoli przestawała płynąć. Trwalo to dobre pół godziny, zanim poparzone tkanki ciała Seru, zaczeły sie odradzać, skóra zrastać a krew naturalnie krążyć w żyłach.. Daimon stopniowo, fragment po fragmencie, starannie leczył odniesione rany..
W końcu wstał.
Momentalnie skupił się, starając sobie przypomnieć esencję świadomości Wielkiego Mistrza, z jaką zetknął się w pałacu.
Nie miał jeszcze wielkiej wprawy w telepatii, wycharczał więc jedynie w jego kierunku

- "Zajrzyj w mój umysł." - Po czym odwołał się w swojej pamięci do wydarzeń w Ruinach i decyzji jaką podjął w stosunku do Seuru, który miał być hego Mistrzem. W sumie mając gdzieś czy Wielki Mistrz go usłyszy, pomyślał w jego kierunku..

"Jak widzisz On nie nadaje się na Mistrza kogokolwiek. Lekceważac przeciwnika, skazuje się na niepowodzenie. Lekceważąc ucznia, skazuje się na nieposłuszeństwo i lekceważenie. O tej chwili, moim Mistrzem, o ile tylko wyrazi zgodę jest Abdelaziz Rycerz Jednorożca i to od niego będę brał nauki."

Odwrócił się w stronę Seru, oddychając lekko ciężej, po czym spojrzał na Kibigami mówiąc.
- Długo Cię nie było. Czego chcesz?
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Pią Lis 21, 2008 7:18 am

Nadal medytował w skupieniu. Jego odech był wolny jak i również bicie jego serca. Rozmyślał w tym czasie nad wieloma rzeczami. Również nad tym , że zaniedbał treningi i będzie musiał zostać uczniem swojego dawnego towarzysza. Z drugiej strony cieszył się , że jego uczniem będzie ktoś ze świata podziemego. Obudził się dopiero na słowa Daimona. Wstał i zwrócił się w jego stronę.

-Witaj Daimon'ie. Przysyła mnie Nasz Pan Hades. Mam się szkolić u twego boku aby być gotowym na nadchodzące niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Wto Lis 25, 2008 4:16 pm

Droga przez domy zodiaku zajeła im mniej czasu niż oboje przewidywali.Razem z rycerzem jednorożca znaleźli się na niegdyś wspaniałym placu a teraz?.Cały oblodzony lub pokryty śniegiem.
"Niech to... Asgard musi za to zapłacić..."-pomyślał rycerz.
Następnie swój wzrok skierował na stojącego obok Abdela.Odkąd Neo pamięta zawsze mu towarzył czy to w różnych przygodach czy wspólnych treningach..w skrócie mówiąc byli przyjaciółmi.
-Wielki Mistrz powiedział że masz się udać do świata Posejdona wraz z Legumirem.Z tego co wiem on powinien być w wiosce razem z Shaką.Więc upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu gdyż do mojego ucznia mam pewną sprawę...-powiedział poważnym głosem...
Następnie oboje razem zaczęłi się kierować do wskazanego celu.
-A i jeszcze jedno....uważajcie na siebie tam... Generałowie Posejdona mogą być sprytniejsi i silniejsi niż się spodziewamy zwłaszcza Issak....-na dźwięk tego słowa rycerz raka wręcz rozpalił swój cosmos do czerwoności.
Jednak szybko się opanował...musiał jako złoty rycerz zachować powagę oraz roztropność.Szczerze mówiąc jego także czeka trudne zadanie...
"Święty wojownik Beta....oczekuj mnie już niedługo...."-pomyślał patrząc gdzieś w dal....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Wto Lis 25, 2008 5:43 pm

Abdelaziz podążając za Rycerzem Raka znalazł się na placu przed domami zodiaku. Wysłuchał jego słów i przystanął na chwilę.

-Nie spiesz z sądami i wyrokami. - powiedział Abdel - Dam sobie radę w Królestwie Posejdona, tak jak ty w Asgardzie. Obiecaj mi tylko jedno. Nie skrzywdź nikogo, kto na to nie zasługuje. Ta wojna jest bezsensowna i nie przelewajmy za nią krwi przyjaciół. Za tym konfliktem nie stoi Asgard, a rola Posejdona jest nie jasna. Po prostu róbmy swoje, ale myślmy przy tym.

Po tych słowach ruszył dalej za Neo.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Wto Lis 25, 2008 6:19 pm

Przystanął na moment po słowach Abdela.Mocno się wówczas zastanowił.Z jednej strony miał rację.W Asgardzie są jego przyjaciele...tylko że stoją po przeciwnej stronie barykady.Po chwili połorzył swoją dłoń na ramieniu rycerza z brązu.Światło bijące od złotej zbroi powoli systematycznie wzrastało.
-Mogę przyjacielu obiecać Ci tylko tyle że nie zrobię niczego pochopnie i wreb sobie oraz Świątyni.Sam z całą pewnością jako posłaniec nie podnosię ręki na żadnego rycerza Asgardu ani Posejdona.Jednakże...-tutaj na moment się zawachał.
Jednakże... jeżeli oni mnie pierwsi zaatakuję wówczas nie będę mieć wyboru.Stanę przed ciężkimi walkami...
więc na wszelki wypadek muszę być przygotowany.
Na moment przystopował złoty rycerz aby złapać oddech w piersiach.Wiedział że Abdel także ma sporo przyjaciół tam...lecz walka pomiędzy nimi będzie ostatecznością...
i napewno z takim nastawieniem będzie musiał pójść rycerz raka....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Wto Lis 25, 2008 8:35 pm

Odszedł od Seru. Ten nie odzywał się, widać był nieprzytomny. Trudno, on zrobił co mógł, a jesli ten mimo to znajdzie sie w Hadesie.. no cóż płakać nie będzie.
Zwrócił się do Kibigamiego na jego słowa. Głos miał suchy i gardlowy.

- Szkolić u mojego boku powiadasz? Cudnie... - Nie miał zamiaru nikogo szkolić, tym bardziej że sam czuł że nadal potrzebuje treningu. Choć robił co w jego mocy, nadal był słaby.

Jego wzrok ześlizgnął się po schodach, po których zmierzali w ich stronę Zloty Rak i Brązowy Jednorożec.
"Gdzie Motyl Śmierci ?" - Nić niepokoju przeszyła jego umysł..
"Poradzi sobie." -Zgasił ją natychmiast z cała siłą swej psyche.
Skinął nadchodzącym, choć Ci zdawali się pogrążeni w rozmowie. Odwrócił się i zaczął powoli schodzić z placu z zamiarem odnaleźnienia miejsca gdzie mógłby spokojnie zwiększyć siłę swojego ciała..
Skrzydła Zbroi delikatnie szumiały na mroźnym wietrze. Śnieg zdawał się z niej spływać, jak nieproszony gość.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 7:09 am

Po tonie wypowiedzi Daimona zrozumiał , że nie jest mile widziany , i że Rycerz Bazyliszka nie chce go trenować.

-Rozumiem , że nie chcesz mnie trenować. Zresztą mi też nie podoba się zbytnio ten pomysł. Jesteśmy na podobnych poziomach mocy. Lecz skoro taka była wola Hadesa to muszę ją uszanować i być u twego boku. - Zakończył poczym poszedł za Daimonem. Zauważył dwójkę rycerzy. Nie pamiętał czy ich znał ale mimo to wydusił z siebie kilka słów.

-Witajcie Rycerze. Jestem Kibagami Jubei , zjawa Hadesa. - Zamruczał cicho pod nosem przechodząc obok nich.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 10:19 am

Prychnął tylko kiedy usłyszał gadkę o poziomach mocy.
- To nie o to chodzi ośle. Zostałeś wysłany na misję, zlekceważyłeś ją a teraz udajesz grzecznego chłopca? Jak jesteś lojalny to jesteś lojalny, jak masz w dupie rozkazy, to je miej. Ale nie zmieniaj poglądów jak rękawiczek. Chcesz się szkolić? to się staraj i się szkól.

Frey celowo nie wypowiedział pewnych rzeczy wprost, a pewne nakreślił nad wyraz wyraźnie.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 12:45 pm

-Nie jest tak , że zlekceważyłem rozkazy. Miałem swoje powody aby opuścić świat zmarłych. Prawda , że zrobiłem kilka błędów. Jeśli jednak nie chcesz mnie szkolić to powiedz mi to w twarz. - Powiedział spokojnie
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 12:58 pm

Uśmiechnął się ironicznie krzywo. Był pewien że cokolwiek teraz nie powie, ten zrobi zgodnie z jego wolą. Jak drewniana kukiełka która robi to co jej każą i nigdy nie rusza się w taki sposób jakiego od niej się nie wymaga.
- I co, jak powiem, żebyś rzucił się do studni, albo lepiej.. jak Hades karze Ci to zrobić to też tak potulnie to wykonasz? Kwestia nie tego czy ja chcę Ciebie uczyć, tylko czy Ty chcesz bym był Twoim nauczycielem.. Zrozum to, a później daj znać..

Daimon z Głębi rodem schodził już z placu w kierunku Areny..
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 1:04 pm

-Za kogo ty mnie masz. Nie wykonał bym tak głupiego polecenia. Chyba , że od tego zależało by moje życie lub życie kogoś mi bliskiego. Co do treningu to tak. Chcę się uczyć u twego boku. Nieważne jakim nauczycielem będziesz pozostane przy tobie do czasu aż sam będę wystarczająco dobry aby mieć ucznia. - Szedł cały czas za Daimonem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 1:09 pm

Uśmiechnął się w duchu.
"Jeszcze zobaczymy. Jeszcze zobaczymy.
- Czego chcesz się nauczyć? ."
- Zachrypiał krótko przyśpieszając kroku, nie oglądając się na niego.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 1:24 pm

-Nie jestem pewnien. Umię już w pewnym stopniu kontrolować kosmos. Mam dobrą koordynację ruchów. Jestem dobry w walce fizycznej jak i intelektualnej. Może ty potrafisz coś wyjątkowego czego nie potrafią inni?? - Zapytał z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 3:33 pm

"Coś wyjątkowego czego nie potrafią inni... Albo naprawdę nie wie, albo jest ślepy mimo oczu jakie posiada.." - Przez chwilę przemknęło mu przez myśl, że mógłby go teraz czymś zaskoczyć, ale dał sobie spokój. Idąc coraz szybszym krokiem, jakby w odpowiedzi na postawione pytanie, w milczeniu wskazał Arenę. Mimo jego słabej znajomości Sanktuarium, jakoś dotarli.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Lis 26, 2008 9:22 pm

Abdelaziz westchnął. Spodziewał się takiej odpowiedzi. Miał tylko nadzieję, że Neo nie zrobi niczego głupiego, choć sam nie był pewien czy jego własne decyzje nie będą całkowicie pozbawione sensu.
W oddali ujrzał dwóch podwładnych Hadesa. Wyglądało na to, że Daimon zdobył zbroję. Ucieszył się w duchu wiedząc, że może to mieć wielkie znaczenie dla rozwoju przyszłych zdarzeń. Skinął im tylko głową i powiedział do Nea.

-Ruszajmy. Nie zostało nam wiele czasu... - opuścił plac, kierując się w stronę wioski, pewien, że Złoty Rycerz dotrzyma mu kroku.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Czw Lis 27, 2008 1:09 pm

Nic nie powiedział.Kiwnął mu tylko głową że rozumie powagę tej sytuacji.Jako poseł Świątyni i jednocześnie złoty rycerz ma pewne obowiązki z którymi musi się liczyć.Na pewno jednym z nich nie było atakowanie innego rycreza bez przyczyny.
W następnej chwili ruszył za nim wprost do wioski...
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Nie Lis 30, 2008 10:46 pm

Ponownie dotarł do miejsca gdzie można nazwać lodowym placem przed śnieżnymi domami zodiaku...
Przez chwilkę się rozejrzał jednocześnie odsłaniając kaptur.Długie blond włosy pofalowały na mroźnym wietrze.Shaka przez moment nie wiedział co tak ma na prawdę zrobić...czy ponownie udać się do domu zodiaku i tam czekać na obiecany przez mistrza test??.Czy może tu...teraz ktoś po niego przyjdzie...
"Jednym słowem...cierpliwości Shako cierpliwości..."-pomyślał zakładając kaptur z powrotem.
Następnie skupił swoją aurę cosmiczną do naturalnych rozmiarów.Wówczas przypomniała mu się Presa...piękna dziewczyna którą nie tak dawno ocalił.Shaka złorzyl jej obietnicę że wróci cały i zdrowy...
kolejny powód do tego aby pozytywnie zaliczyć ten test...

OCC;Tutaj moja postać czeka aż wreszcie ruszy sprawa mojego testu na zbroje:D
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Gru 03, 2008 8:22 am

Nadal nie potrafił wyczuć tego jednego specyficznego cosmo. Dlatego też postanowił że skoro wszyscy mają coś do załatwienia on powinien ruszyć do Tartaru. Ograniczenie dotyczące teleportacji w tym miejscu już nie obowiązywało tak więc Radamantis ruszył w klasyczny dla siebie sposób w dalszą drogę
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Czw Gru 04, 2008 10:03 pm

"Wreszcie się udało..."-pomyślał Shaka patrząc na siebie z dumą..
Ponownie szósty dom zodiaku może się cieszyć ze strażnika.Chłopak po wielu tygodniach a nawet miesiącach treningów,wyrzeczeń czy występowaniu w różnych misjach mógł ubiegać się o test...który przeszedł pomyślnie.
Cały czas jednak miał dziwne przeczucia...gdy zajrzał w głąb duszy swojego mistrza ujrzał coś co pewnie skrywał bardzo długo.Duszenie w sobie czegoś takiego nigdy nie będzie dobry rozwiązaniem...
"Obyś mistrzu wrócił do domu cały i zdrów...to dzięki tobie mogę się teraz cieszyć.."-pomyślał spoglądając w niebo.
Następnie ponownie przykrył się białym płaszczem i zalorzył na siebie wielki kaptur.Nie chciał aby ludzie w wiosce do której się kierował widzieli że ma na sobie złotą zbroję.A czemu akurat tam się wybiera??.Odpowiedź może być tylko jedna...
Presea...
obiecał jej że wróci i tak też zrobi...
Kumulując swój cosmos ruszył do wioski.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Pią Gru 05, 2008 11:30 am

Deszcz zmoczył go jak jasna choinka, lecz nie to mu przeszkadzało.
- Idioci zamiast kombinować jak tu uratować swoje dupska latają pełni szczęścia i radości.. - mruknął Sarapsos, gdy przechodzili dom Panny. Wszystkich rycerzy, których mijali mieli w głębokim poważaniu.
- Gdzie teraz? - zapytał Anioł Cierpienia
- Znów to robiłeś.. - mruknął cicho Revel
- Robiłem co ? - znów zapytał Sarapsos
- Próbowałeś mnie kontrolować.. ścierwojadzie - warknął, ruszając przed siebie
- W dupie.. Coś Ci się wydawało.. Ja już nie mam takiej mocy - odparł odbijającym się po ścianach umysłu Ignusa zimnym głosem.
Pretendent do zbroi Motyla przystanął na samym środku Placu.
Strugi deszczu leciały po nim na podłogę jak z małego wodospadu. Pogoda zmieniła się nie do poznania. Jak to w takich wypadkach bywa. Zmieniła się na gorszę.
- Oczywiście.. - mruknął, ruszając wolnym krokiem w stronę wyjścia.
- Tędy.. - rzekł zdecydowanym głosem Ignus
" Chyba.. " - dodał w myślach idąc przed siebie.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   Sro Gru 10, 2008 10:12 pm

Gdy na horyzoncie zaczął się pojawiać już widok "białego" placu przed domami zodiaku rycerz panny odrobinę zwolnił swoje tempo.Z jednej strony powinien jak najszybciej się zobaczyć z Wielkim Mistrzem a z drugiej...jakby nie śpieszyło mu się.Jego każdy krok stawał się mozolny,później powolny jak żółw.Po kilku sekundach wreszcie stanął w miejscu.Porywisty wiatr zrzucił mu kaptur z głowy ukazując długie blond włosy.Shaka miał zamknięte powieki...cały czas kierował się swoimi zmysłami oraz cosmosem. Następnie głowę skierował odrobinę za zachód...w miejsce z którego nie tak dawno przyszedł.W tym samym momencie chłopak szukał w pamięci odpowiednich chwil...chwil które spędził z Preseą.
"Nie chciałem jej zostawiać...ale pewnie zrobiłaby to samo gdyby ona była złotym rycerzem a ja dalej uczniem.Taki związek nie ma szans...nawet gdyby Świątynia dalej żyła swoim rytmem..."-pomyśłał strażnik domu Panny brnąc dalej przez zaspy śniegu.
Idąc tak dalej przed siebie Shaka zaczął myśleć nad spotkaniem z najpotężniejszym ze złoty rycerzy.Do tej pory miał zaszczyt zobaczyć go dosłownie kilka razy co mogło się wydawać zbyt mało.Ale oczywiście jest na to wytłumacznie.Otóż taka osobistość jak Wielki Mistrz nie ma czasu na zajmowanie się każdym uczniem Świątynii.Są od tego odpowiednie osoby na wzór "mistrzów" które wprowadzają ostry rygor do treningów tych jakże jeszcze młodych osób.
"Tak było za moich czasów i tak też pewnie będzie...ciekaw jestem tylko kiedy ja będę mieć ucznia...czy w ogóle kiedyś będzie taki moment..."-pomyśłał widząc już schody prowadzące do pierwszego domu zodiaku.
Gdy postawił nogę na pierwszy schodku Shaka poczuł "moc"...energię jaką posiada to całe mistyczne miejsce.Lecz w pewnym stopniu Sanktuarium jest teraz mało zabezpieczone...na dwanaście domów zodiaku tylko jeden rycerz może ich bronić...to zaszczytne zadanie przypadło Shace....
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac Przed Domami Zodiaku   

Powrót do góry Go down
 
Plac Przed Domami Zodiaku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14  Next
 Similar topics
-
» Plac przed Akademikiem
» Obrona Przed Czarną Magią
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Ogród przed domem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: