Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22  Next
AutorWiadomość
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Wto Gru 23, 2008 9:50 pm

Zbierał ciała leżące wokół niego i układał je na cmentarzysku. Widział również co zrobił Dante.

-''On chyba lubi pakować się w kłopoty'' - Pomyślał poczym wziął głęboki oddech. Ciał było wiele lecz oni kończyli już pochówek. Zakopywali coraz to kolejne truchła zmarłych. Wtedy przyplątał się jakiś koleś , który zachowywał się jakby ich znał.
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 10:05 am

Widząc drugiego ze sług Hadesa, Kermes zwrócił się do niego tymi słowami:
-Witaj, jestem Kermes, nowy sługa Pana Podziemi. Trenując na Cyprze, dowiedziałem się o straszliwych zniszczeniach w Grecji, więc zaraz popłynąłem tutaj, by pomóc tym, którzy już próbowali coś zrobić ze zniszczeniami. Do tej wioski naprowadziła mnie jakaś starsza kobieta, mówiąc, że paru dziwnych typków się tutaj kręci. Ruszyłem bez namysłu wiedząc, że to na pewno rycerze z Sanktuarium lub Spectranie. No i to koniec historii. A ty rycerzu jak się zwiesz? I kim jest twój kompan, widzę, że również Spectran?

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 12:07 pm

Wysłuchał uważnie słów Kermes. Poprawił opaske na oku i usiadł na kamieniu.

-Jestem Jubei. To jest Revel , a to mój mistrz Daimon. Jeśli chcesz nam pomóc to zacznij od pochowania ciał , które tam leżą. - Wskazał stos ciał ruchem głowy. Po chwili dodał:

-Chłopcze pamiętaj. Słuchaj nas , a szybko staniesz się Spectranem Hadesa. Jeśli będziesz się dobrze sprawował to wstawię się w Twoim imieniu u Naszego Pana Hadesa.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 3:45 pm

Ignus roześmiał się najgłośniej jak tylko potrafił. Jakiś koleś zachowywał się jak Neo, był pyszny zarozumiały, siebie uważał za pępek świat..
Ale wystarczyło jedno zdanie by rozwścieczył on OwadzioOkiego do szczytu możliwości..
- Dziwnych - wycharczał.. - Kogo nazywasz dziwnymi? - zapytał Revel podstawiając mu pod nos swoją owadzią twarz
Nagle dumny głos Anioła Cierpienia, wydobył się z jego gardła
- Śmiertelniku... twoja dusza śmierdzi...
Po tych słowach głos zmienił barwę na niewyraźną i szepcącą, która odbijała się echem nawet przy takiej pogodzie.
- Hmm, ja i tak bym ją zjadł.. Revel daj kęsa.. - Tym razem odezwał się Dragonet, mistyczny miecznik, druga postać zamieszkująca już ciało pretendenta do zbroi Motyla.
- Owszem mogę.. Jeśli jesteś tak głodny - odparł, uśmiechając się szaleńczo..
Chwila ciszy i dzwięk deszczu..
"Ale gość Frey'owi w myślach pojechał" - zaśmiał się Sarapsos
" Powiedz mi?" - mruknął do niego Revel
- "Chciałbyś" - odparł Anioł
Revel zrobił krok, przechodząc obok Daimona mrukną tylko
- Stary Revel już nie śpi.. my się go boimy na palcach chodzimy..
- Jesteś sługą Mojego Pana dzieciaku? - zapytał OwadzioOki wyrzucając przed siebie energie kosmiczną, która sparalizował przybysza ( Telekineza II - 30 mp )
- Dla mnie jesteś tylko przedmiotem, tak jak ta kupa desek.. - rzekł Ignus, rozglądając się do okoła
- A teraz gadaj prawdę.. Czego tu chcesz śmieciu? Skąd wiedziałeś jak ominąc straże Sanktu i czy masz przy sobie jakieś alko? - zapytał, nadal trzymając w powietrzu unoszące się ciało Kermesa..

OCC; Z jakiej paki ty tu przybyłeś? Przecież nawet nie wiesz gdzie Sanktu leży.. a gdzie post w porcie i innych takich tam???
Zablokowałem Cie telekinezą, jak dobrze oglądałeś walke Mu z Myu to wiesz o co chodzi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 4:22 pm

Occ for Wolek:
1. Jak się tu znalazłeś? Nie wiesz gdzie leży Sanktu, raczej nie mogłeś
się dowiedzieć nic od żadnej Staruszki bo wyspa na której leży
Sanktuarium była w sercu potopu, teraz mamy tu zamieć. Większość
mieszkańców nie żyje, bądź szuka sposobu by przeżyć, więc raczej nie
szwendają się po ulicach, których na dobrą sprawę już nie ma.
2. Czytaj posty i reaguje realnie bo nikt nie będzie Cie tutaj szanował.
3. Nie masz czytania w myślach więc nie wiesz co moja postać pomyślała
o Twojej. Poza tym moja jedynie słyszała jakieś biadolenie za swoimi
plecami i nie odwróciwszy się pomyślała co pomyślała.
4. Poniżej będzie rakcja na Twoje posty.. Nie spodziewaj się ciepłego przyjęcia ze strony Frey'a.
5. Ubiegając Twoje poczynania. NIE MASZ możliwości posłużenia się
kosmosem. NIE MASZ wykrycia, ani innych zdolności by ich użyć, więc ich
NIE UŻYWASZ. Kapiszi?

Jakiś koleś minął go, kiedy wyjmował kolejny odłamek skały z oczodołu.
Minął wlepiony w niego wzrokiem szlachcica, który myśląc że trafił na
podobnych sobie lalusiów wpadł do gildii zabójców lub złodziei..
Daimon powoli wyłuskał ostani odłamek z oka, z którego wytrysnęła
czarna maź, którą od biedy można było wziąć za krew, a nowo przybyły
Dupek zwrócił się do Jubei'a, wypowiadając kretyński monolog.. Pytanie
o Spectran go rozjebało. Odwrócił się w końcu w kierunku nowo
przybyłego ciągnąc za rękę trupa jakiegoś mężczyzny, ale Revel na
szczęście przejął już inicjatywę. Choć miał zrobić zupelnie coś innego.
" W dupę.. I ja tu mam mieć autorytet?" - Spojrzał na tą zgraję
łachudr... Ten nowy powiedział coś co zupełnie mu nie pasowało.. Zwócił
się do Niego zaraz po tym co powiedział Revel.. Głuchy, świszczący głos
wwiercił się z cała siła w umysł tego dzieciaka.. Słyszeli go wszyscy.
- Dzieciaku.. Nie chcesz nam tu chyba powiedzieć, że Hadesa
pojebało? Ze przyzywa na rekrutów typy, które zdają się wiedzieć
wszystko o wszystkich lepiej od nas samych? Widze jak na nas
patrzysz... Nie podoba się? Nikt Cię tu nie zapraszał.

Słysząc przyśpiewkę Revela, prześlizgując się po Motylu Śmierci
"wzrokiem" i ponownie zerkając na nowego dodał straszliwym, dudniącym
głosem, na tą samą melodię:
- My mu pomożemy.. W czeluść Cię wyślemy
I nie bedziesz wiedział co.. jak.. gdzie..

Po czym zwrócił się do Revela, którego zadawała się nawiedzić kolejna dusza..
- Skoro, nie spisz, to zajmij się ciałami, na zabawę przyjdzie czas później.
- Głos był poważny, lecz spokojny. Daimonowi zależało na przyjaznych
kontaktach z Motylem Śmierci, choć w sumie nie wiedział dlaczego.
- Liczyłem że dzięki telekinezie zakopiesz te ciała i będziemy mogli
iść w końcu coś zjeść.. Jestem trupem, ale zglodniałem jednak. Puść
dzieciaka..
- Ostatnie zdania, wypowiedział prawie się uśmiechając.
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 8:42 pm

-Widzę, że nie chcecie nowych typków w swoich szeregach. Wiem, wiem, jestem młokosem. Młokosem, którego trzeba porządnie obtłuc. Nie martwcie się, nie poskarżę się Hadesowi, tylko wymówię służbę u niego. Nie zobaczycie mnie już więcej, tylko niech któryś z was odwróci działanie telekinezy. Tobie Jubei dziękuję za twoje słowa, ale w tej sytuacji są nic nie warte, nie mogę służyć z rycerzami, którzy od początku mnie nie cierpią.- po tych słowach Kermes zamilkł i zaczął czekać na odpowiedź Daimona i Revela.

OCC:
1.Początek mojego pierwszego posta o twojej postaci był nie o tym, co ona rzekomo twierdziła o mnie, ale ogólnie o twoim zachowaniu, Grafie.
2."Ubiegając Twoje poczynania. NIE MASZ możliwości posłużenia się
kosmosem. NIE MASZ wykrycia, ani innych zdolności by ich użyć, więc ich NIE UŻYWASZ. Kapiszi?"
Nie wiem co to miało znaczyć, przecież NIE UŻYŁEM w ogóle kosmosu, jedynie moja postać zauważyła was w oddali.
3.Czytam posty i będę reagował aktualnie, chcę po prostu postać każdą stronę życia w Saint Seiya RPG, nawet robiąc błędy się uczę.
4.Na pierwsze pytanie mogę ci połowicznie odpowiedzieć. Dostałem wiadomość od staruszki wtedy, kiedy ona uciekała z Sanktuarium. A informacje, gdzie jest to miejsce mogłem dostać np. od Charona lub od mojego mistrza, który jest wysłannikiem Hadesa.

_________________




Ostatnio zmieniony przez wolek dnia Sro Gru 24, 2008 9:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Gru 24, 2008 9:03 pm

OCC
- Ja możesz odejść jak jesteś zablokowany telekinetycznie... i jak ty mi do diabła rękę podałeś...
Czytamy posty wiem ze ciężko się pisze po kolacji wigilijnej, ale jeśli już napisałeś A napisz i B.. Widzę ze nie przeczytałeś uważnie mojego posta...
Jak już all się wyjaśni, proszę o kasacje tego poscika. Wesołych. Revel.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 11:45 am

W wiosce znów pojawił sie Ray,który pospiesznie dołączył do Dantego i Spectran.

-Jestem Ray...Widze że przyda wam sie kolejna para rąk do pracy.-zwrócił się do nieznajomych mu "zjaw".

Rozejrzał się dookoła a widok tego co zobaczył przyprawił go o mdłości i wielce zasmucił.
"Wszędzie tylko śmierć i zamęt...kiedy to wszystko się skończy...i jak sie skończy....czy ludzie jeszcze kiedykolwiek zaznają choć odrobinę spokoju??"-myśli kłębiły sie w umyśle chłopaka.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 12:08 pm

-Widzę , że tworzy się nam tutaj niezła zgraja. Było nas dwóch , a już jest pięciu. Jednak z tego co widze to zostanie zapewne czterech bo Kermes nas opuści. Może i dobrze sięstało... - Po tych słowach odkopał jedno z ostatnich ciał , które leżało obok niego.
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 3:56 pm

-Jubei, na pewno dobrze. Przemyślałem to sobie, mam zamiar zostać rycerzem Ateny i nikt mi w tym nie przeszkodzi.- po tych słowach zwrócił się do przybysza i powiedział:
-A, witam Ray, może ty ich przekonasz, żeby mnie puścili?"

_________________


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 6:41 pm

Parsknął chrapliwym śmiechem na słowa sparaliżowanego dzieciaka, który początkowo podawał się za nowego rekruta Zaciężnej Armii Głębi. Wystarczyło zareagować spontanicznie na jego pokaz domniemanej wiedzy i pogardy wobec silniejszych, a ten już chce zdradzić Hadesa.. Zdrada. Jedna z tych przywar, których Daimon nie trawił.. Nawet On, choć szczerze nienawidził Hadesa, miał zamiar być wobec niego na tyle lojalny, by tak jak On walczyć o równowagę. A ten chłystek, skoro nie przyjęto go z "jakże mu należnymi honorami" odwraca się od tych złych, brzydkich i nie miłych panów..
Skupił się by przesłać Hadesowi krótką wiadomość..
- "Nowo przybyły rekrut to zdrajca. Osądzić na miejscu, czy Revel ma go do Ciebie przyprowadzić Hadesie?"
Chwilę później, Daimon przesyłał Hadesowi to co pamiętał od pojawienia się
nowego.. A pamiętał zajście ze szczegółami.. Kiedy skończył, przyszedł kolejny natręt. Ale ten o dziwo zabrał się do pomocy. I być może faktycznie pomoże, byleby się nie wtrącał w nie swoje sprawy.

Po chwili odezwał się do wciąż sparaliżowanego Kermesa..
Bezdenne studnie oczodołów Frey'a znalazły się na przeciw dumnych, dziwnie dziecięcych oczu Kermesa w takiej odległości, że Hełm Zbroi Basylisk, zdawał się rozwierać nad głową człowieka o bardzo słomianym zapale, jak gdyby Piołun miał go zaraz pożreć..
- Spodziewałeś się przyjęcia powitalnego? Mamy Wojnę! Chowamy zmarłych, przeprowadzamy ich bezpiecznie na drugi brzeg, wypełniamy swoją powinność.. A Ty oczekujesz, że co? Klaskać będziemy bo przyszedłeś i udajesz że nas znasz, wiesz o nas wszystko? Gówno wiesz.. Ale wiesz co... ?
- Tutaj złapał swą bladą kościstą dłonią sparaliżowanego za kark i ciągnął
dalej swym dudniącym głosem..
- Przepraszam, że widzisz w nas kogoś, kim sam nie jesteś.
Że kłujemy Cię w oczy,
Denerwujemy każdym drobnym gestem.
Z miną bladą strzelasz focha, I nie jesteś tego nawet świadom.
Przepraszam, że Cię godnie nie powitałem,
Że nie ukłonię ci się nisko i że mam dobry wyskok.

Że wciąż jestem tu i że czasem zwalam z nóg.
Że mimo prób, wróg wciąż kładzie się u mych stóp
Przepraszam, że jestem ze Sfer niepoznanych,
Niezbadanych Głębi niezrozumianych
Że nie obniżam głosu, że wciąż myślę na swój sposób.
Przepraszam, że nie jestem taki, jak Ty - plastik.
Nie wtrącam "Yo" by być fajny i nie udaję chłopaków z ferajny.
Przepraszam, że mówię wprost wszystkim i w głos
Nie rzadko paląc most, nieustannie kuszę los
Przepraszam za wszystkie moje błędy..
- Przerwał na chwilę, by zwrócić się do Ignusa..
- Stary, jeśli masz co, to weź mi nalej.. - By kolejne zdania już skierować na sądzonego..
- Aktywny będąc pójdę dalej. A Twoja wola? Jest słaba.
Bez Miecza z żelaza, s
łowem mogę ją złamać.
Już chcesz się schować, więc zdejmę Twoją twarz z ołtarza.
Obraża mnie Twój obraz próżności.. toż to pokaz mody a nie indywidualnych możliwości. Jaki chcesz być? Przystrojony
jak lalka, kaleka kalka.. Czy
jak ci z rozkładówki sursa..
Jak suka z Hustlera
- Rycerz jak króliczek z Play'a..
Robiłes się na Spectrana, a teraz już chcesz dać Drapaka?

- Jam jest zwykłym złym Otchłani Synem..
Ale wiem jedno wciąż. Siła płynie z krwią
Duma razem z nią.
Głębia, Głębia. Jestem właśnie stąd.
A Ty skąd? Odpowiesz? Wątpię w to.

- Seeds of Destruction dla takich plastikowych drani
Co mówią że są, a nie są z nami.

Aniołowie Miecza, po raz pierwszy, po raz drugi..

Znowu niesprzedani..
I damy wszystkim prawdziwym to, co sami mamy.

Słowami wyciągamy prawdę z otchłani..

Wzrok ostatni raz padł na chłopaka, który wygladał teraz
jakby miał się rozpłakać..
- Więc słuchaj nas, gości pełnych złości.
Nie dość ci? To pomyśl o godności..

W końcu spojrzysz w lustro i sam przeprosisz.
I lepiej proś, bo ktoś ci w przypływie złości,
Połamie kości by przypomnieć o lojalności.

- Widział , że Revel aż się rwie, by to właśnie zrobić..

- Zbliżająca się Zagłada nie
pozostawia żadnych wątpliwości.. -

Charkotliwy, nieprzyjemny głos w końcu zamilkł. Żadne ze słów, żadne z wypowiedzianych przez Tańczącego na Zgliszczach zdań, nie wyszło na świat bez celu. Być może rekrut podziemi zrozumie, że nie zależnie od frakcji, będzie żołnierzem. A cechą żołnierza jest lojalność. Nikt nie lubi zdrajców. Szczególnie jeśli zdradzasz na początku swej drogi..
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 8:02 pm

Lubił rozmawiać z ludźmi. Cenił ich jeśli tylko byli dobrzy. Teraz jednak zawiódł się. Słysząc słowa Daimona stracił sens życia. Liczył na to , że zaprzyjaźni się z Kermesem. Ten jednak okazał się zdrajcą...

Jubei odszedł kilka kroków od całej sytuacji i odwrócił się. Spóścił głowę w dół i zdjął opaskę z krwawiącego jeszcze oka. Kilka kropel krwi wtuliło się w śnieg. Cyklop podniósł głowę i spojrzał na Kermesa.

-Zawiodłeś Mnie. Liczyłem na to , że będziesz dobrym rycerzem i przetrwasz tą próbę. Wszystko wskazuje jednak na to , że moja rozmowa z tobą poszła na marne. Teraz zapłacisz za to coś uczynił. Za zdrade... Nie ważne co o tym sądzi Hades. - Wypowiedział wszystko cichym lecz przeszywającym głosem. Dusza Jubei'a jakby w jednej chwili zgasła , a chęc zaprzyjaźniania się z ludźmi zmalała. Stał się zimny i przetsał ufać obcym. Wiedział , że jedynymi osobami , którym może powieżyć swoje życie jest jego brat Radamantis , Mistrz Daimon , towarzysz Revel i Pan Hades.

-Revel kończ tą zabawę. Jeśli będzie trzeba wezmę winę na siebie. - W tej chwili jedyne co przepływało przez jego umysł było słowo ''Śmierć''. Wszystko potęgowało to uczucie. Najpierw strata jakże cennego oka , a teraz zdrada. Jubei - Niegdyś wesoły i pogodny mężczyzna stał się oziębły , cichy i nieufny. Był teraz taki , jaki powinien być sługa Hadesa.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 9:43 pm

- To staje się nudne.. - wyszeptał, gdy jakaś nowa postać wyłoniła się z cienia. Tym razem nie był to nowy nowicjusz spod skrzydeł Mistrza Podziemi, lecz uczeń Świątyni. Ignus pierwszy raz widział go na oczy, lecz chłopak zrobił na nim już lepsze wrażenie niż Kermes..
Gdy Daimon wygłosił swoją przemowę na twarzy Owadzio Okiego pojawił się szeroki uśmiech
- W mordę.. urzekające - rzekł, spoglądając na Frey'a z lekkim
" bananem " na twarzy.
Po chwili jego owadzie oczy spostrzegły Jubei'a, który nagle zaczął dziwnie się zachowywać
" Liczba chorych psychicznie rośnie " - zaśmiał się Sarapsos

- Romantyczne wzloty są dla głupców.. Życie i tak da im w dupę.. Altruistą być w tym świecie to jak być żyjącym trupem.. - mówił Revel, przybliżając się do Kermesa powolnym krokiem.

- Musisz być świadom, że zranią nas zdradą by uciekać, choćbyś był święty wredne kundle zawsze będą szczekać - mruknął odwracając swą paskudną głowę w kierunku Daimona..
- Mam pytanie szczurzy synu.. - zasycał jak wąż po czym zapytał
- Co zrobisz kiedy przyjdzie po Ciebie Zegarmistrz Światła Purpurowy? - Revel specjalnie użył tego przydomku, wystarczająco długo wychowywał się na SaintStreet, żeby nauczyć się kilku chrześcijańskich tekstów..
Nie czekając na odpowiedź klasną w dłonie, gdy już doszedł pod lewitujące ciało zdrajcy, jego aura nadal świeciła jak tęcza.. Gdy Kermes opadł na ziemie pretendent do zbroi Motyla położył szybkim ruchem otwartą dłoń na sercu byłej Zjawy.
Błysneło oślepiające światło, a Kermes wyleciał do tyłu odrzucony przez atak Ignusa
(Atak Energią Kosmiczną - 80 mp - 3*Kosmos dmg Kosmos*3 = 117 obr for Kermes)
- Jak by to ująć.. - zaczął i zrobił kilka kroków ku ciału Kermesa.. - Jak by to ując ładnie...
- W tym świecie nie być sprzedawczykiem to prawie adwent..
Czasem wierzę ze z słów rzuconym nam pod nogi wybuduje niezatapialną tratwę..

- Wtedy kolejny skurwysynofragles wystawia mojego Pana do wiatru..
- Czy on wygląda jak Żagle!!!??? - krzyknął demonicznym głosem Ignus - Albo czy może JA wyglądam jak żagleeee!?!? - ryknął, nachylając się nad zdrajcą. Z jego ust toczyła się piana. Zdrada. Tak to jedna z rzeczy, któych nie potrafił pojąć.. Ignus wyprostował się słysząc słowa Kiby " Kończ tą zabawę Revel"
- Tak, skończ to.. - zaszeptał mu Dragonet
Owadzio Oki już podniósł dłoń ku niebu, zdolny do zaatakowania raz jeszcze, lecz po chwili opuścił ją..
- Lecz, już nie mszczę się i zasypiam obficie.. Każde skurwysyństwo zweryfikuje życie.. - zagrzmiał, obracając się na pięcie. Po chwili ruszył w kierunku zgromadzonych zostawiając Kermesa na pastwę Lorda Hadesa, Kibiego i Abbadona..
Oddech Ignusa po chwili wyrównał się, podszedł on do jednego z ciała które jeszcze nie zdążyło wpaść do wykopane dziury i wtrącił je nogą. Ciało nieboszczyka, wpadło do wykopu.. Revel złapał w dłoń garść zamarzniętej ziemi i posypał je..
- Amen.. - wyszeptał, dygocząc ze złości
- Jeśli on powie jeszcze słowo o przynależności do uczniów urwę mu łeb.. - wyszeptał, spoglądając na Ray'a, który chyba pomylił przedstawienia..
Nagle w dłoni Daimona pojawiła się puszka chłodniutkiego jak na warunki przystało piwa, które Revel właśnie wyjął z torby, która leżała teraz pod jego nogami.

OCC:
1. MP - 790/940
2. Telekineza - wyłączona

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 10:10 pm

-Nie przyszedłem tu żeby pomagać ludziom którzy zmieniają swoje przekonania cześciej niż gacie.Chciałeś zostać spectranem więc niech spectranie zadecydują co z Tobą zrobić.Nie będe ingerował w wasze wewnętrzne sprawy.-powiedział do ledwo żyjącego Kermesa.

-Czyżbyś chciał mi też coś powiedzieć rycerzu??-spytał Ignusa który szepnął coś wyraźnie spoglądając na Ray'a.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 10:22 pm

Sarapsos i Dragonet uśmiechnęli się szeroko wykrzywiając usta Ignusa w paskudny szeroki uśmiech. Owadzio Oki uniósł butelkę piwa do ust, nagle z coś ślizgiego wśliznęło się do środka butelki, a alkohol zniknął z niej szybciej niż pojawił się w dłoni Zjawy..
- Hmm - zamruczał, delektując się smakiem
- Dajesz mi radę czy rozkazujesz? - zapytał po czym dodał - Sojuszniku.
Coś co przypominało owadzią trąbkę jaką posługiwały się motyle przy zbieraniu nekratu zniknęło w ustach Revel'a, a on tylko otarł usta rękawem.
- Kiba jak chcesz alko to powiedz.. - zmienił temat uśmiechając się do cyklopa, wyjmując butelkę alkoholu, niestety już ostatnią i wymachując ją zachęcająco.
- Zdrowie dusz, które trafią do Hadesu - mruknął, rzucając butelkę Jubei'owi.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Gru 25, 2008 10:51 pm

-Nie jestem tu aby komukolwiek rozkazywać....sojuszniku
Traktuj to jak chcesz
-odpowiedział

Spojrzał po wszystkich spectranach i nie wiedział który z nich wygląda bardziej obrzydliwie.Ray jednak starał się nie dać po sobie poznać tego co myśli o ich wyglądzie.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 8:24 am

Śmierć była blisko. Motyl śmierci miał ją wymierzyć jednak powstrzymał się. Cyklop spoglądał tylko na to co się dzieje. Po chwili założył kaptór , który przysłonił jego pusty oczodół. Lewe oko przetarł rękawem. Obraz , który widział był lekko rozmazany. Było tak od momentu gdy stracił swój narząd wzroku. Nie wiedział czy tak zostanie na stałe czy może minie po kilku minutach. Był jednak pewien jednego. Świat widziany przez Cyklopa jest inny niż ten , który widzi człowiek. Końce jego włosów były posklejane przez krew , ponieważ dostawały się one do pustego otworu. Odgarnął włosy i przyglądał się leżącemu na śniegu Kermes'owi. Później jednak skierował swoją uwagę na Revela.

-''Ty możesz poczekać'' - Pomyślał , a na jego twarzy pojawił się lekki uśmiech. Złapał i otworzył butelkę , którą rzucił Revel.

-Zdrowie tych , którzy tego zaszczytu nie dostąpią. Aby jak najszybciej minął im czas oczekiwania na zmartchwystanie. - Dodał do toastu Revela. Wypił jeden , dwa , aż wreszcie ''obalił'' całą butelkę.

-Da się wypić... - Wyszeptał cicho poczym oderwał już przymarzającą butelkę od dłoni. Alkohol zaczął płynąć z jego krwią. Z jego ust wysunął się język , którym Cyklop oblizał czerwoną ciecz spływającą po policzku.

-Dziwny Smak... Jakiś inny , inny niż zwykle...
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 9:37 am

OCC: Chłopaki, weźcie się zlitujcie, bo dostałem zgodę od człowieka "odgrywającego" Hadesa, przez GG, na opuszczenie Spectran i dołączenie do rycerzy Ateny, naszych sojuszników! Tylko nie próbujcie mnie gonić! No, tylko trzeba jeszcze z Sakrą pogadać.

Ale wróćmy do akcji:
Kermes wstał po ciężkim uderzeniu i zaczął mówić tymi słowami:
-Rycerze Lorda Hadesa, nastał czas, abym wyjawił mam historię mojego pochodzenia. Przed wieloma laty mój przodek walczył w obronie Ateny w czasie Świętej Wojny jako jeden z jej rycerzy. Pokonując wielu przeciwników, dotarł wreszcie do jednego z trzech Sędziów: rycerza Wyverny. Postanowił z nim walczyć, lecz zginął, zadając przeciwnikowi ciężkie rany. Ostatnie jego słowa brzmiały:
Chwała Atenie na całym globie! Bo oto umiera jeden z jej wojowników. Kiedyś przyjdzie ktoś, kto przywdzieje zbroję Sanktuarium i pomści śmierć moją.
Od tamtego czasu w naszej rodzinie z pokolenia na pokolenie opowiadało się tą przepowiednię. Aż narodziłem się ja. Od chwili mojego poczęcia każdy wiedział, że to ja jestem tym człowiekiem z przepowiedni. Niestety, Lord Hades za sprawą bardzo dobrze przemyślanego działania zwabił mnie do Podziemi i kazał być jego jedną ze Zjaw. Niestety, przybywając tutaj, uświadomiłem sobie, że ja nie pasuję do waszej świetnej społeczności, a na pewno Lord Hades przebaczy to przejście do sojuszników, gdyż wie jak się sprawy mają. Dlatego oddaję w wasze ręce amulet Pana Podziemi, Hadesa, myślę, że wiecie, komu on przypadnie. A, dzięki wam chłopaki za to, że w końcu ktoś dał mi wycisk, bo ostatnio takiego nie dostawałem. I pamiętajcie, ja zawszę bez względu na sytuację będę szanował was i Lorda Hadesa za całe dobro uczynione przez was dla mnie. Żegnajcie! Zawędruję znów do podziemi!
- po tych słowach Kermes pobiegł z całych sił w stronę wybrzeża i znikł w zaroślach.

_________________


Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 1:05 pm

Gdy Ignus Revel usłyszał ze piwo wypite przez Kibiego ma dziwny smak, jego brwi zmarszczyły się.
" Matko przecież to najlepsze piwo jakie robią w Londynie.. Wybredniacha.."
" Tak bardzo, a nie mamy jeszcze z jednej buteleczki?" - zapytał Dragonet..
- Nie, nie mamy - odpowiedział Revel na głos całkowicie się zapominając.
- Idź, dzieciaku.. - mruknął, schylając się po ostatniego nieboszczka - I chwal imię Pana Podziemi ! - krzyknął, gdy chłopak znikną za krzakami.
- Dupa wołowa z Ciebie Revel - powiedział Saraposos, gdy Owadzio Oki, przykrył ziemią i śniegiem ostatnie z ciał
- Możliwe - odparł - Ale kto jak kto Sarapososie ty powinnienieś wiedzieć ze jego czas jeszcze nie nadszedł..
Jednym silnym i szybkim ruchem wbił drewniany krzyż w ziemie.
- Dzięki, za nie wtykanie swojego nosa gdzie nie popadnie i za pomoc przy ciałach - zagadał Ignus do Ray'a, który zdawał im się przyglądać.
- Pij, destruktorze i lecimy bo ja już ubrania nie czuje, a co tu już o innych cześciach ciała mam powiedzieć - mruknął do Abaddona uśmiechając się lekko.
" A zdrajca i tak prędzej czy później zginie.. " - pomyślał, drapiąc się po brodzie, zmarżniętymi i stywnymi palcami.

OCC: To czy byśmy Cie gonili czy nie to już nasza sprawa. wolku nie przejmuj się my się nawet na Ciebie nie uwzieliśmy:)
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 5:17 pm

Na słowa Revela Ray spokojnie skinął głową.Chwile później zwrócił się do spectran.
-Zaprosił bym was do naszej siedziby lecz jest tam wiele dzieci których wasza obecność mogłaby przyprawić o nienajlepszy sen...bez urazy oczywiscie.

Nie wspominał już o Kermesie którym nie chciał już nikomu zaprzątać głowy.Poprostu ruszył w stronę siedziby uczniów.
-Bądźcie zdrowi rycerze...niech wasz pan ma was w swojej opiece.-powiedział odchodząc.[/b]
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 6:14 pm

OCC: To jak się na mnie nie uwzieliście, to dobrze, przy okazji zawiadamiam, że znalazłem rysunki podobne do tego mojego w karcie postaci (na prośbę Jubei)
http://www.saintseiyathaifanclub.com/smf_n/index.php?topic=2827.75
Spectranie (wszyscy!) karty 5-8, a rycerze Świątyni, Asgardu i Posejdona (wszyscy!) karty 1-4

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 7:50 pm

OCC: Dzięki wolek Napewno się przyda

Nie miał sił ani ochoty aby gonić Kermesa. Jeśli nie oni wymieżą karę zrobi to ktoś inny.

-''Mógł zdradzić Mnie i moich towarzyszy to zdradzi też Sanktuarium.'' - Pomyślał poczym zwrócił się do reszty.

-Ta zbierajmy się bo moje wszystkie członki dygoczą z zimna. - Powiedział lekko zachrypniętym głosem. Było to spowodowane długim przebywaniem na chłodzie oraz wypitym przed chwilą lodowatym piwem. Nie narzekał jednak. Smak piwa był dziwny , inny niż wszystkie i to mu odpowiadało. Przechylił butelkę , do jego ust skapały ostatnie krople trunku. Jego wargi były zimne i całe popękane. W oku zaschła krew , a w głowie słyszał dziwny szum. Zwrócił wzrok na Ray'a.

-Byłeś pomocny i chwała ci za to. - Powiedział do Ucznia Świątyni poczym skierował się do Revela i Daimona.

-Skończyliśmy to co zaczęliśmy. Musimy odpocząć i ruszać dalej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 8:23 pm

Occ: Nie poczekałeś całej kolejki więc ja kończę swoją tak jakbyś jeszcze nie wyszedł, a dopiero wychodził z tej lokacji Wolek.

Occ2: dzięki za link.

Revel nie dokończył dzieła. Zdrajca skorzystał z tego bardzo
skwapliwie. Zanim jednak dobiegł do zarośli poza dawną granicą wioski..
Frey wyciągnął prawą dłoń w kierunku uciekiniera. Szybki ruch
nadgarstka i małe, fioletowe ziarno, które przez chwilę było widoczne w dłoni Rycerza Basylisk pomknęło w kierunku kulejącego chłopaka, któremu
widowiskowy cios Revela sprawił wiele kłopotu w sprawnym poruszaniu
się. Nie miał szans by tego uniknąć. Cios Frey'a dosięgnął tam gdzie miał
dosięgnąć. W pobliże serca. Ziarno zostało zasiane.. Zbierze swe plony
kiedy tylko przyjdzie pora.. ( - 70 hp obrażeń dla Wolka)

Motyl Śmierci zrobił trzy dobre rzeczy. Mocno postraszył zdrajcę i dał
Daimonowi piwo. Chłodne, poczciwe, ziemskie piwo. Zakopał też ostatnie
ciało. Sam Pustooki zwrócił uwage na przydomek jakim nazwał go Revel.
Zastanowiło go skąd wiedział.. Uwagę Ziemistocerego zwróciła również
rozmowa Ignusa z przybyłym Ray'em który, jako jedyny z przybyszów
wydawał się mieć jaja, oraz zmiana w zachowaniu Jubei'a. Obydwa fakty
wprawiały go w dobry humor mimo zimna i gównianego położenia w jakim
się znajdowali. Widząc, że zdrajca oddala się, Frey wysuszył butelkę
dwoma szybkimi haustami i wrzucił pustą butelkę do plecaka Revela, po
czym zwrócił się do towarzyszy, widząc że skończyli tu robotę.
- Zwijamy się. - Na pożegnanie Ray'a odpowiedział jedynie
- Bywaj.

Zwrócił uwage na przydomek jakim nazwał go Revel. Zastanowiło go skąd wiedział.. Ruszył przed siebie.
- Jakieś pomysły? Trzeba by się gdzieś ogrzać..

Occ3: Wolek dostałes jeszcze ode mnie pożegnalny prezent w postaci
ziarna zniszczenia. Masz w swoim ciele część skoncentrowanego kosmosu
Rycerza Basylisk, które w chwili dla niego dogodnej, może ekslodować i
rozerwać Twoje ciało. Nawet jeśli kiedyś się spotkacie, ono będzie tam
tkwiło. Twoja postać odczuła ból, lecz nie ma umiejętności,
przynajmniej na razie, by poczuć coś więcej. Co nie znaczy że w jakiś
sposób nie będzie mogła zagrać tego że coś jest nie tak.. Taki mały
podarunek na do widzenia od Spectran..

Abbadon
HP - 620/620
MP - 1120/1570

Seeds of the Destruction - 180 mp
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Gru 26, 2008 8:41 pm

OCC: Graf, musiałeś? Ja wam taki prezent zrobiłem, a ty mi tu wyjeżdżasz. Hades ma coś zrobić w mojej sprawie, ale nie martw się, nie zabije mnie.

_________________


Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Wioska   Sob Gru 27, 2008 3:25 pm

- Idźmy w chuj - odezwał się dziarsko Sarapsos, a na twarzy Ignusa wyszczerzył w ich kierunku białe równe zęby
Revel, narzucił kaptur na głowę i zrobił jeszcze kilka kroków w przód.
- No nie wiem, możemy iść się błąkać po dzielni - dodał, śmiejąc się głośno i ruszając przed siebie
- Jak chcecie to możecie iść z nami - krzyknął, wymachując prawą ręką tak jakby chciał strącić burzowe chmury..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wioska   

Powrót do góry Go down
 
Wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22  Next
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe
» Wioska Nugutsu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: