Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wioska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wioska   Sob Gru 27, 2008 4:23 pm

Przystanął na chwilę, by się rozejrzeć. Zaiste.. Dawna wioska Sanktuarium przypominała teraz Kokytos.... Otaczające ją skalne tereny, rzadkie, zamarznięte drzewa i jaskinia..
- Jaskinia.. - Wyszeptał Frey, którego cialo wyraźnie domagało się ciepła.
- Panowie, chyba znalazłem trzygwiazdkowy hotel. - Odrzucił wesoło na to co wypadło z gardła Revela za sprawą Sarapsosa.
- Jeśli szczęście nam dopisze, to może się ogrzejemy. Ruszył w kierunku jaskini.
- Chyba że chcecie się rozdzielić. - Spojrzał na obu czekając na ich decyzję.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob Gru 27, 2008 5:56 pm

Stał i patrzył na swoich towarzyszy , którzy zdawali się prowadzić rozmowę. Słyszał jednak kilka głosów zamiast dwóch. Zastanawiało go także zachowanie Revela , który był jakby lekko nienormalny. Ale któż na tym świecie jest całkowicie normalny ??

-Tak masz racje. Kiedyś byłem wędrowcem i takie jaskinie to doskonałe miejsce na dom... - Zakończył poczym ruszył za Daimonem.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob Gru 27, 2008 7:09 pm

OCC:
widze iz doszlo do nieporozumien wczesniej zwiazanych z NIEWIEDZA obecnych tu osob co do terenow swiatyni wyjasnianych wielokrotnie (badz tez zwyklych informacji z serii)

wyjasniam wiec:
WIOSKA - jest ukryta w gorach - zapewne w jakiejs dolinie czy cos
NIE LEZY WEWNATRZ BARIERY OTACZAJACEJ SWIATYNIE - a wiec mozna sie do niej dostac z zewnatrz nie posiadajac kosmosu (niezwykle trudno sie do niej dostac bez przewodnika)
jest odcieta dosc mocno od swiata zewnetrznego ze wzgledu na swoje polozenie - trudno dostepne - oraz labirynt bariery istniejacy nieopodal

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Wto Sty 13, 2009 8:02 pm

-Deszcze wreszcie ustąpiły jednak szkody jakie wyrządziła aura ciężko będzie naprawić.-powiedział Ray rozglądając sie po zniszczonej wiosce.
Krajobraz jaki go otaczał nie napawał optymizmem lecz chlopak głęboko wierzył w to że da się odbudować to wszystko co zostało stracone podczas ogromnej ulewy.

"Powiedzcie mi Bogowie czy warto było poświęcać życie tylu niewinnych ludzi??....Co tym osiągnęliście?"
-pomyślał nie mogąc zrozumieć zamiarów tych którzy patrzyli na śmiertelników z góry.
Powrót do góry Go down
wolek

avatar

Dołączył/a : 13/12/2008
Liczba postów : 74

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Sty 14, 2009 8:42 pm

OCC: Jak ty się mogłeś znienacka znaleźć w wiosce, jak ty jesteś w ruinach budynku dla uczniów Sanktuarium?

_________________


Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pią Sty 16, 2009 8:26 am

OOC:pewnie tak ze sie przemiesciłem....jakbys nie zauważył to od posta pisanego tam minęło juz spoooro czasu...
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Sty 21, 2009 12:32 pm

Prace szły mozolnie mimo tego iż wszyscy mieszkancy wioski wzięli udział w odbudowie zniszczonych budynków.
Ray odrzucał gruzy jednego z budynków gdy usłyszał kłótnie dwójki młodych chłopców.

-Nie będę pomagal!!!Po co mam pomagać innym skoro nikt nie pomógł nam gdy nasz ojciec zginął żeby nas ratować!!!-krzyczał starszy z chłopców.

-Nie bądź głupi.Musimy pomóc tym ludzią...przecież nie mają gdzie mieszkać.-oponował drugi,znacznie młodszy chłopiec.

-Oni nie będą mieli gdzie mieszkać??!! co mnie to obchodzi...Ciekawe gdzie my zamieszkamy!!-odpowiedział starszy z chłopców.

Na widok nadchodzącego Raya obaj chłopcy zamilkli.Młody uczeń sanktuarium kucnął miedzy chłopcami i przytrzymal ich za ramiona.

-Widzisz Twoj ojciec oddał życie za to żebyście wy mogli przetrwać tą burzę ponieważ głeboko was kochał i wierzyl w to że wasze życie jest ważniejsze niż jego...Powiedz mi teraz ile warte będzie jego poświęcenie jeśli Ty nie będziez potrafił pomóc innym??...Czasami bezinteresowna pomoc jest więcej warta i daje wiecej satysfakcji niż jakiekolwiek inne poświęcenie.-powiedział do starszego z chłopców.

Temu zaś łzy zaczęły spływać po policzkach.
-Masz racje....przepraszam...byłem samolubny.-powiedział starszy z chłopców po czym wziął sie do pracy.

Prace trwały dobrych kilka godzin kiedy odrzucający gruzy Ray postrzegł po nimi czyjeś cialo.
Pospiesznie zaczął odrzucać starte głazów aby jak najszybiej dostać sie do ciała.

-On jeszcze żyje!!-krzyknął Ray wyciągając ciało spod sterty kamieni.

-Czczczy..moje dzdziiiieeci żyją??-spytał praktycznie nieprzytomny mężczyzna.Ray szybko zorientował się ze chodzi mu o dwójke braci z którymi miał niedawno doczynienia.

-Tak zyją i mają sie bardzo dobrze-powiedział Ray do czlowieka którego determinacja i odwaga przyprawiła go o łzy.

Po chwili przybiegło dwóchów mieszkanów wioski którzy zabrali rannego na noszach.
Ray jeszcze przez dłuższą chwile patrzyl na odnoszonego na noszach mężczyzne a łzy same płynęły mu po polikach.

"Gotowy za sprawe zginąć dasz rade przeżyć"-pomyślał chłopak po czym oddał pokłon odwadze mężczyzny.

Dopiero po jakimś czasie Ray postanowił przekazać dzieciaka nowine o ich ojcu.
Gdy juz ich odnalazł i przekazał im dobrą nowinę obaj bracia pospiesznie pobiegli do miejsca gdzie opatrywani byli ranni.
Powrót do góry Go down
Dark Epsilon

avatar

Dołączył/a : 19/06/2008
Liczba postów : 498


PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Sty 21, 2009 10:38 pm

Wkroczył pewnym krokiem do wioski.O dziwo sytuacja wyglądała troszkę lepiej niż kilka godzin temu.Oznaczało to że uczniowie Świątyni wykonują bardzo dobrą robotę.
"Szkoda chłopaki że nie mogę was wesprzeć..."-pomyślał odchodząc troszkę na bok.
Końcówka jego płaszcza lekko falowała na wietrze który cały czas się zmagał.Błękitne oczy starały się wychwycić jakieś osoby które potrzebują jeszcze pomocy lecz niestety nikogo takiego na razie nie znalazł.
Objął jeszcze przez krótką chwilę małą zniszczoną chatę.Powstrzymał się jednak od uronienia małej łzy.Shaka próbował być twardy i jak na razie mu się to udawało.
Następnie przypomniał sobie słowa Wielkiego Mistrza co do położenia tej małej wioski.
"Pewnie nie zostało mi zbyt wiele czasu..."-pomyślał wkładając dłonie do wnętrza płaszcza.
Jednocześnie Shaka starał się wyczuć obecność silnego cosmosu w okolicy.Jednak oprócz kilku słabych aur nie znalazł nic co by przypominało cosmos zjawy Hadesa...
ruszył więc dalej przed siebie.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Czw Sty 22, 2009 1:45 pm

Ray spostrzegł odchodzącego Rycerza spod znaku panny.Początkowo miał nadzieję że Shaka przybył aby pomóc w niwelowaniu szkód lecz niestety widocznie rycerz ten miał inne zadanie do wykonania.

"Szkoda"-pomyślał Ray patrząc na odchodzącego rycerza."Widocznie masz inne zadanie do wykonania...powodzenia rycerzu"

Zaczął kontynuować swoją prace nad odwalanie kamieni oraz odszukiwaniem ciał które zostały pochowane pod gruzami mieszkań.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sob Sty 24, 2009 2:57 pm

Odbudowywanie wioski okazało się ogromnie wyczerpującym wyzwaniem.Ray mimo ogromnej siły woli powoli zaczynał słaniać się na nogach.

"Nie mogę teraz pozwolić sobie na odpoczynek...Ci ludzie liczą na mnie...jestem przecież obrońcą sprawiedliwości"

Mimo wyczerpania do granic możliwości Ray w dalszym ciągu pracował.Ręce powoli zaczynały odmawiać mu posłusznstwa a nogi zdawały się być jak z galarety.Chłopak wyczuwał wśród mieszkańców wioski ogromne przygnębienie oraz pewnego rodzaju zrezygnowanie.

-Tato spójrz co zostało z naszego domu...Tylko kupa gruzu i nic więcej...co teraz z nami będzie?-głos dziewczynki która to powiedziala dochodził z ruiny sąsiedniego domu.Ray spojrzał w tamtą stronę i spostrzegł że jedyna ściana która się ostał w tym domu zaczyna pękać.

-Uciekaj stamtąd-krzyknął Ray do dziewczynki po czym pospiesznie ruszył w jej stronę.
Gdy był już dostatecznie blisko,rzucił się na dziewczynkę chroniąc ją,własnym ciałem,przed opadjącą stertą gruzów pochodzącą z pękniętej sciany.

Gdy wszystkie cegły i kamienie już opadły Ray słyszał tylko płacz dziewczynki oraz nawoływania zrozpaconego ojca.
-Pokaż się-powiedział Ray wstając i podnosząc dziewczynkę,która była cała zadrapana.
Chłopak przyłożył ręce do skaleczonych miejsc a dzieki jego energi kosmicznej rany zniknęły.-Teraz wygladasz dużo lepiej...uciekaj do ojca...napewno bardzo się o ciebie martwi.


Dziewcynka popatrzyła na mlodego pretendenta do złotej zbroi oczami pełnymi łez...były to jednak łzy wdzięczności.
-Zawsze myślałam że rycerze tylko walczą i zabijają...ty jesteś inny...łagodny i pełen dobroci...dziekuje-powiedziała dziewczynka uśmiechając sie przez łzy po czym pobiegła do swojego ojca.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Nie Sty 25, 2009 11:44 pm

Cała radość mieszkańców,po tym jak deszcz wreszcie przestał padać,uleciała wraz z czasem który musieli poświecić na odbudowywanie wioski.
Ray nie wyczuwał już wszechobecnej euforii,jedyne co teraz dało się czuć u tych ludzi to niepewność oraz przygnębienie.
Widząc stan tych ludzi Ray postanowił coś z tym zrobić.
Stanął na najwyższym z głazów jaki były w pobliżu tak aby każdy z mieszkancow wioski mógl go dobrze widziec i słyszeć.
-Słuchajcie mnie...Przeżyliśmy ogromny kataklizm i teraz musimy odbudować to co zostało stracone.Bogowie wystawili nas na próbę...każdego z nas mogła ta burza zabić...Bogowie jednak uznali że nasze przeznaczenie jest inne...przeżyliście jako Ci najsilniejsi i najodważniejsi...patrzą teraz na was wasze dzieci...chcecie je nauczyć tego jak latwo się poddać czy tego jak walczyć z przeciwnościami losu jakie nas w życiu spotykają...chcecie wychować tchórzy czy zacnych ludzi pełnych dumy i hartu ducha...wybierajcie...albo wezmiemy sie teraz do pracy i nie poddamy albo poddajmy sie losowi i bezczynnie czekajmy na śmierć jako potępieni tchorze bez wiary i celu.....wybierajcie-po tych slowach Ray zszedł ze swojej"mównicy" i wrócil d pracy.
Po chwili ku jego radości zaczęlą pracować reszta wieśniaków.
"Damy radę...wiem że damy...musimy"
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Sro Sty 28, 2009 11:12 pm

Nareszcie...Wszyscy którzy przeżyli kataklizm mieli znów gdzie mieszkać.Ray czuł się dumny z tego że mógł pomóc tym ludziom.
Był przemęczony kilkunastodniową pracą przy odbudowywaniu wioski.
"Wreszcie upragniony koniec...koniec??...czy tak naprawde dopiero początek mojej wędrówki przez życie"-zastanawiał się chłopak patrząc na szczęśliwych ludzi.
Jakaś dziewczynka podbiegła do Raya i patrzyla na niego przez jakiś czas po czym wreszcie przemówiła.
-Schyl się proszę-powiedziała swoim piskliwym głosem

Ray bez wachania spełnił prośbę młodej damy ktora obdarowała go pięknym łańcuszkiem z wisiorkiem w kształcie lwa oraz ucałowała w policzek.
-Dziekuje-powiedziała po czym uciekla zawstydzona.
Ray ze łzami w oczach ruszył w kierunku dwunastu domów zodiaku aby oznajmic reszcie że prace w wiosce zostały zakończone.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wioska   Pon Mar 02, 2009 3:10 pm

Przez dłuższy czas Ray spacerował po niedawno odbudowanej wiosce.Chłopak przez wiele dni regenerował siły po zażartej walce z żywiołem.
"Coś wisi w powietrzu...czuje to...nawet ludzie w wiosce są niezwykle spięci choć nawet tego nie zauwazają.....nadchodzi coś złego...czuję to"-pomyślal roglądając sie po ludziach"

Zaniedbał treningi...a panująca atmosfera nie sprzyjała jego znowieniu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wioska   

Powrót do góry Go down
 
Wioska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 22 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe
» Wioska Nugutsu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: