Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kuźnia Hefajstosa [s]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 10:43 pm

Mystery zdenerwował się, kiedy zobaczył czarnego rycerza adrenalina wezbrała w nim ale szybko sie opanował. Obudził swój kosmos i zaatakował:
-Wybuch Kosmosu (30obr)
Powrót do góry Go down
MasterOf
Gość



PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:01 pm

Wyprowadzony z równowagi Daxis wezbrał w sobie energię, jego aura zabarwiła się na błękitny kolor. Skupiając się na przeciwniku zadał serię ciosów skierowaną ku wrogu. "Dobra robota"- pomyślał
obr 18
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:15 pm

Czarny Rycerz w zbroi (?) Hp:244

Grad ciosów który spadł na wojownika spowodował ze juz nie czuł się tak pewny jak przed chwilą. Uklęknął na jedno kolana wycierając sobie prawym mankietem twarz z krwi po cichu chichrając...
-Hie hie hie... Dobrze bardzo dobrze tego się spodziewałem po wysłannikach Sanktuarium... -powiedział rycerz.

"Juz wiem, to zbroja jednorozca! Ale czemu o tak dziwnym połysku?" zadał sobie pytanie w myślach Ahen, po czym natychmiast zapytał przeciwnika:
-Kim ty jesteś i czemu nosisz zbroje jednorozca?!-zapytał głośno chłopak.

-Hahahah głupcze to nie jest ta zbroja, którą masz na myśli! To zbroja czarnego jednozca! O wiele potęzniejsza niz wam się to wydaje!!-zakończył.

-W takim razie przekonajmy się o tym!-Ahen napiął swój łuk i wystrzelił stzrałe ze srebrnym grotem trafiając w ramię przeciwnika (szybki atak 12 dmg)

Wojownik szybko złamał trzon strzały i uderzył najblizszego z członków przygody jakim był Shaken, bijąc go w brzuch z całym impetem 30 dmg.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:20 pm

Shaken odrzucony trochę w tył ustał jednak na nogach.
- Widze że jesteś silniejszy niż myslałem - parsknął w stronę przeciwnika. - Ale twój atak był zasłaby aby mnie powalić.Niech moje rekwiem odprowadzi cie do samej bramy piekła.
Struny oplotły przeciwnikowi ręce i zaczęły zaciskać się.Po chwili pękły, ponieważ Shaken nie potrafił jeszcze w pełni panować nad swoją siłą.Ale to nie miało znaczenia, przeciwnik i tak mial już poranione ręce.

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:28 pm

Mystery nie nawidził osób przechwalających sie na temat swej mocy i zdolności, było to bowiem domeną słabeuszy. Spojrzał na Ahena i powiedział:
-Pokaż na co Cię stać- Wiedział bowiem, że Ahen potrafi użyć siły.
Powrót do góry Go down
MasterOf
Gość



PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:38 pm

Daxis czuł się coraz pewniej. Ponownie wezbrał w sobie kosmo. Przed oczyma widział swój triumf, wezbrał w sobie ogromną energię, nigdy nie przypuszczał, że stać go na to. Niestety moc ataku była zbyt wielka dla początkującego wojownika. Struga światła minęła czarnego rycerza i poleciała w błękitne, nie zmącone chmurami niebo. Daxis tylko patrzał z niedowierzaniem na pozostawioną strugę światła. Czuł, że zawiódł...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:49 pm

Czarny Rycerz w zbroi Jednorozca: Hp:230

-Hehehe nie źle mały! Na mnie to niestety za mało!-Wojownik kopnął w twarz Dexisa z całym impetem (30 dmg). Widać było ze jest on bardzo doświadczony w walce w ręcz. Po zadaniu ciosu wylądował na ziemi po czym stanął bez ruchu... Nie przeszkadzało mu nawet uszkodzone ramię... Wciąz jedynie się podśmiechiwał.

-Dexis!-wykrzyczał Ahen-Poznaj moc strzały Ahena!-Kosmos chłopaka powoli rósł co odczuli wszyscy zebrani.-Przyjmij to jeśli potrafisz!-wypuścił świecącą strzałę z jego kosmosem.
18 dmg

Strzała trafiła we wroga lecz ten stał dalej bez ruchu i skupił swoje kosmo, a aura wokół niego była czarana niczym jego zbroja.

-Unicorn Gallop!-wykrzyczał zadając wszystkim ból (20 dmg),
a Aheonowi szczególny.... (40 dmg)
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Pon Lis 12, 2007 11:56 pm

Nagle siła kosmosu Shakena wzmocniła się.Nie powiedział już nic.Widział że jego kamraci są słabi.Ale widział w nich potencjał.Nie mogli zginąć w tej walce.Kosmos Shakena rozbłysnął.
- Niech moc mojego kosmosu cie powali !! - wykrzyczał (krytyk 27dmg)

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 12:06 am

Mystery lekko drgnął po wybuchu energii dziwnego czarnego rycerza , jednak to mu nie przeszkodziło stanął na równe nogi po czym wzmocnił swój kosmos do granic możliwości:
-Wybuch kosmosu(krytyk 33obr) - wykrzyczał to z taką mocą, że pozostali członkowie wyprawy nie wierzyli, że człowiek posiada taką moc w gardle.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 12:20 am

Czarny Rycerz w zbroi Jednorozca: Hp:152

Niesamowite z jaką precyzją atakowali przeciwnika o wiele potęzniejszego od nich samych, bez starchu i kompleksów zadawali mu kolejne obrazenia. On sam był tym zaskoczony, co było widać gdyz zniknął głupkowaty i pewny uśmieszek z jego twarzy, a chichot ustał. Teraz rozpoczął walkę o zycie...

-Niesłychane... Czego te ścierwa z Sanktuarium nie potrafią-powiedział do siebie po cichu, klęcząc jedną nogą i trzymając się za swoje cięzko ranne ramię.

Wojownik znów zaczął skupiać swoje cosmo... Tym razem biło jeszcze mocniej, zapewne z gniewu wywołanego potęznymi ciosami.

-Myślę ze pora pokazać wam co to siła czarnych rycerzy...-na jego twarzy zagościł znów uśmiech, tym razem diaboliczny. Powstał i ptrzybrał pozycje do walki rozstawiając nogi i umieszczając zdrową rękę na wysokości klatki piersiowej. W pewnym momencie zaatakował z niesamowitą szybkością w Mystery, obsypując go gradem bardzo precyzyjnych i silnych ciosów (55 dmg). Jego ciosy z pewnością osiągnęły prędkość jednego macha...

OOC: ja i mystery na razie nie odejmujemy punktów bo walczymy w colosie nadrobimy to pozniej wy niestety musicie. pilnujcie tego bo tak jest fajniej a w pozniejszej czesci misji bedzie to potzrebne
Powrót do góry Go down
MasterOf
Gość



PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 4:51 pm

Rycerz nie mógł pozwolić sobie na jeszcze jedną pomyłkę. Przeciez nie po to trenował latami, żeby teraz zawieść towarzyszy.

W jego głowie zaczęła przypominać się smutna pieśń Shakena. Pozwalało to skupic się Daxisowi. Podziwiał też odwagę Shakena i siłe Mystery' ego.

Jednym susem doskoczył do przeciwnika, tak, że mógł spojrzeć mu w oczy, poczym zadał potężny cios w twarz czarnemu rycerzowi.
Szybki atak (9 obr)
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 5:14 pm

Czarny Rycerz w zbroi Jednorozca: Hp:143

Co prawda atak Dexisa, był potężny i śmiertelny dla zwykłego śmiertelnika jednak jego przeciwnik nic sobie z jego ataku nie zrobił. Czarny rycerz chciał już go zaatakować gdy poczuł silne cosmo Ahena. Gdy skierował głowę w kierunku wojownika ujrzał go gdy naciąga cięciwę z całych sił, a aura wokół niego potężna jak nigdy.

-TO DLA CIEBIE-wykrzyczał puszczając strzałę z niewyobrażalną siłą i precyzją trafiając idealnie w jego serce, nawet jego zbroja nie była wstanie zasłonić uderzenia... -Idealnie...-powiedział po cichu Ahen, wciąż pozostając w pozycji z przed strzału. (36 dmg)

Rana krwawiła dość mocno jednak to wprowadziło rycerza w jeszcze większą furie. Czuł że tą walkę może przegrać...
Każdy z kompanów czuł że są coraz bliżej zwycięstwa.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 6:26 pm

Shaken był już nieco osłabiony.Jego ataki kosztowały go wiele siły.W dodatku uderzenie które zadał mu jego przeciwnik na początku walki
bolała go dosyć mocno.
- "Chyba złamał mi żebro" - pomyślał - "ale nie moge się poddać. "
Jednak jego ciało nie dawało mu dokończyć walki.
- Chwile musicie powalczyć sami... - Powiedział w stronę towarzyszy - chyba mam załamane żebro...

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 6:37 pm

Mystery czuł się jakby cały świat nagle stanął do góry nogami, nie wróżyło to nic dobrego, lecz Mystery mimo najszczerszych chęci nie mógł nic zrobić. Ból po ciosie czarnego rycerza nie ustawał, nagle Mystery poczuł mdłości, po chwili zwymiotował co mu znacznie ulżyło jednak nie mógł jeszcze zaatakować krzyknął tylko do Daxisa:
-Osłaniaj mnie!! zaraz wrócę do walki, jeszcze chwile! - po czym znowu zwymiotował.
Powrót do góry Go down
MasterOf
Gość



PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 6:48 pm

Daxis natychmiast wykonał polecenia bardziej doświadczonego rycerze. Stanął przed Mysterym, gdy ten chłonąl dalej po ataku.

"Zbliża się, zbliża!!"- pomyślał widząc atakującego rycerza. Gdy ten chciał zadać cios, chłopak wybuchem kosmosu odepchnął przeciwnika, który z impetem swój lot zakończył na drzewie, łamiąc je.

Wybuch kosmosu(18 obr)
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Wto Lis 13, 2007 7:14 pm

Czarny Rycerz w zbroi Jednorozca: Hp: 89

Walka zblizała się do końca wszyscy byli coraz juz u kresu sił... Czarny Rycerz był pewien swojej porazki, rany jakie mu zadali wojownicy, których uznał z początku za "zółto dziobów" krwawiły coraz bardziej, a on sam nie miał juz sił do walki.
-Hehehe... Gratuluje wygraliście jednak i tak jest juz za późno... Hehehe... Tarcza jest juz nasza... -mówił wyraźnie osłabiony przeciwnik-Jednak ja zabiore jednego z was ze sobą... Hehehe- z wojowników nie wiedział o co chodzi Czarnemu Rycerzowi wpatrując się w niego bez słów. W pewnym momencie jego energia kosmiczna zaczęła rosnąć w bardzo nie bezpiecznym i szybkim tępię.

-On chyba nie ma zamiaru... -rozpoczął Ahen.

Przeciwnik uniósł rękę i powoli przesuwając ją wraz z palcem wskazującym pokazał na Shakena.
-Ty pójdziesz ze mną!-powiedział i zaczął biec w kierunku rycerza z harfą.

-Uciekaj! On ma zamiar się poświęcić!!-krzyczał do Shakena, który nie mógł się ruszyć, sparalizowany strachem.

Gdy Czarny Jednorozec był na wyciągnięcie ręki od rycerza z harfą jego ciało zblizało się do wybuchu.
"On go zabije!" pomyślał Ahen i postawił wszystko na jedną kartę. Pobiegł tak szybko jak tylko umiał, wyskakując przed przeciwnikiem i kopiąc go w w twarz powodując jego odrzucenie i wybuch.


Shaken 35 dmg; Ahen 48 dmg; pozostali po 10 dmg.


Ahen bardzo ucierpiał ale ocalił zycie swojego towarzysza i to było dla niego istotne. Nie czekając az reszta ochłonie rozpoczął:
-A teraz czym prędzej do świątyni!!-mówiąc to spojrzał na kazdego bardzo powaznym wzrokiem, wiedząc o jaką stwke toczy się gra.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 11:09 am

Shaken widząc co zrobił Ahen,był już pewny że może mu zaufać.
- Jesteś nielada odważny - powiedział w stronę Ahena - jestem pełen podziwu dlatego, co zrobiłeś. - Odwrócił się w stronę towarzyszy - A teraz ruszajmy !!
Jego rana przestała mieć znaczenie.Widział że Ahen potrafi nawet poświęcić swoje życie.
- "Nie poddam się..." - myślał - "mam u niego dług..."

_________________

Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 3:09 pm

Kazdy z kompanów biegł ile sił w nogach by dotrzeć do Kuźni Hefajstosa. Im blizej byli świątyni widzieli coraz więcej zniszczeń. W powietrzu unosił się dym, nie był to jednak dym z wulkanu... Wielkie granitowe posągi przypominające Hefajstosa były całkowicie popękane, paleniska wywrócone do góry nogami, a ołtarz doszczętnie zniszczony.

Gdy dotarli na miejsce ujrzeli mnóstwo ciał, zapewne byli to kapłani oraz pracujący tu kowale... Makabryczny widok ich zmiarzdzonych czaszek napawał kazdego z nich obrzydzeniem.

Szybko udali się w poblize zniszczonego ołtarza rozglądając się za tarczą mając wciąz w głowie słowa Czarnego Jednorozca. Tarczy jednak tam nie było...

-Hahahaha!-usłyszeli śmiech dobiegający z dworu.

Wybiegli czym prędzej i ujrzeli dwóch kolejnych czarnych rycerzy, a z nimi Tarcze Achillesa. Jeden z nich nosił zbroję Niedźwiedzia i był bardzo muskularny, drugi zaś Wilka, wyglądał jak chuchro jednak biła od niego bardzo potęzna energia kosmiczna...

-Zapewne tego szukacie! Hi hiehie-powedział rycerz w Czarnej Zbroi Wilka z cwanym wrazem twarzy trzymając w ręku artefakt jaki był celem wyprawy Mysterego. Shakena, Daxisa oraz Ahena...

Czarny Niedźwiedź: 550 Hp
Czarny Wilk: 420 Hp
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 3:25 pm

- Ahen - zakrzyknął Shaken - Ja zatrzymam ich tutaj a wy biegnijcie dalej !! I zdobądzcie tą cholerną tarcze !!
Nagle Shaken zaczął grać na harfie, a struny oplotły przeciwników.
- Teraz !! - krzyknął - Długo ich nie utrzymam !!
Wiedział że musi spłacić dług względem Ahena...

_________________

Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 4:02 pm

Wojownicy bez problemu przerwali struny, traktując je niczym nitki....
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 7:19 pm

Mystery zbytnio się nie zdziwił, czuł 2 potężne kosmosy.
Popatrzył na dwóch wrogich rycerzy i pomyślał "dlaczego nigdy pomoc nie przychodzi wtedy kiedy ma przyjść i jest potrzebna" Mystery pierwszy raz czuł, że czyjaś pomoc naprawdę by się przyjęła, szczególnie widząc jak struny harfy Shakena rozpadają się jakby to były nitki...
Mystery Spojrzał na niedźwiedzia po czym powiedział:
-Kim jesteś? I komu służysz? - Mówiąc to ruszył na niedźwiedzia z szaleństwem w oczach (szybki atak 12 obr)
Powrót do góry Go down
MasterOf
Gość



PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 7:33 pm

Daxis bardziej skupił się na drugim wojowniku, rycerzu wilka.

[i]"Słyszałem już kiedyś o czarnych rycerzach, ale nie sądziłem, że ich moc może być tak wielka"[/i]- pomyślał chłopak.

Spojrzał wrogo na wojownika, chciał już rzucić się do ataku, lecz w tym samym momancie potężny ból przenikł jego ramię. Krzyk Daxisa był przerażający, nigdy nie czuł takiego bólu. Spojrzał na ramię i zobaczył ranę, która już mocno krawiła, nie byłą to jednak zwykła rana, prawdopodobnie wynikała z samodestrukcji rycerza jednorożca, czuł w ręce jego zły kosmos, który coraz bardziej przenikał w głąb ciała...

Musicie sobie radzić beze mnie!!- krzyknął. Mam nadzieje, że to tylko chwilowe. W głębi duszy czuł jednak, że to nie jest zwykła rana...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 7:45 pm

Czarny Niedźwiedź: 538 Hp
Czarny Wilk: 420 Hp

Atak Mystergo nie zrobił nawet najmniejszego wrażenia na potężnym rycerzu, a jedynie go rozzłościł, co nie było trudne... Czarny rycerz biegł niczym taran w jego kierunku, zadając mu sadystyczne i potężne ciosy. Mimo że jego kosmos nie był potężny, siłę miał nie spotykaną... (Mystery 90 dmg) Z kolei drugi z czarnych rycerzy obrał sobie za cel nie dysponowanego Daxisa, zaczął skupiać swoje kosmo i zaatakował nie bacząc na jego chwilową słabość. Wykrzyczał: "Dead Howling" i szybkimi ciosami mocno go poturbował (85 dmg).

-Na Atene co za siła...-powiedział do siebie Ahen, po czym napiął bez kompleksów łuk chcąc zaatakować. Nie zdołał wystrzelić strzały gdy pojawił się przed nim Czarny Wilk wykrzykując "Dead Howling" i szybkimi ciosami uderzając go w brzuch (85 dmg), ten cios wgniótł go w ziemię, a czarny rycerz rozpoczął salwe potęznych kopniaków w klatke piersiową rycerza (75 dmg) kończąc tym samym pojedynek z nim.

Shaken stał bez ruchu, a ani snuli się po ziemi po potęznych i szybkich ciosach. Wzrok przeciwników skupił się na nim i szybkim krokiem podążyli w jego kierunku. Nim chłopak uskoczył złapał go Wilk, Shaken ni e mógł się ruszyć. Niedźwiedź przymierzył i bił ile miał tylko sił po ciele wojownika niczym zwykłe i nieokrzesane zwierzę... (90 dmg) To jednak nie był koniec , oni chcieli z nim skończyć... Wilk wyciągnał rękę skupił swoje kosmo i zadał mu cios, który ostatecznie pozbawił go przytomności (55 dmg).


Ostatnio zmieniony przez dnia Sro Lis 14, 2007 9:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 8:07 pm

Do Mysterego dotarł sens słów "zobaczyć gwiazdy" bo właśnie tak można było opisać to co się działo w jego głowie i i przed jego oczyma świat wirował jednak cichy głos, który nabierał z każdą chwilą mocy mówił "pokaż na co Cię stać!! Jesteś Rycerzem RYCERZEM. Mystery skupił swoje kosmo na tyle ile potrafił i z resztek energii która mu została zaatakował wilka. (Wybuch kosmosu 33obr(krytyk))
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   Sro Lis 14, 2007 9:44 pm

Czarny Niedźwiedź: 538 Hp
Czarny Wilk: 387 Hp

Rycerze z "przeciwnej drużyny" nie przestawali nawet na chwile przerzucając sobie tarcze z rąk do rąk, gdy mieli zaatakować. Ich zło emanowało niczym kosmos...
-Dobra jeszcze dwóch-powiedział kolos w zbroi czarnego niedźwiedzia, z uśmiechem na twarzy i wskazując na Mysterego i Ahena.

-Trzeba coś z tym zrobić... Musimy odzyskać tarcze!-Powiedział do Mysterego chłopak, wyciągając kolejną strzałe i nakładając ja na cieńciwe. Cała jego twarz była zalana krwia... Kosmos jednak wciąz rósł... Wystrzelił strzałe, która bez problemu została odbita przez niesamowicie walczącego Czarnego Wilka.
-Nie.. Niemożliwe!-Ahen był całkowicie zaskoczony. Jednak nie miał zamiaru się poddać nie mógł...

-Dobra koniec, z tym nasz mistrz czeka, załatwie ich-powiedział Czarny Niedźwiedź i zaczął biec w kierunku Ahena łapiąc go za gardło i powoli zaciskając ręcę do póki nie stracił przytomności. (90 dmg)
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kuźnia Hefajstosa [s]   

Powrót do góry Go down
 
Kuźnia Hefajstosa [s]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: