Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Polany,łąki,lasy.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
AutorWiadomość
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 10:45 am

"Co !!?? Jak to on nie jest Rycerzem Ateny ?" pomyślał "No to kim on jest !!??"
Postanowił odsunąć się i przyglądać się z pewnej odległości rozwijającej się sytuacji.Ale był gotowy w każdej chwili wkroczyć do akcji...

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 12:27 pm

"No nareszcie to powiedział, odkrył swą twarz a to ciekawe, musiał naprawdę się wkurzyć".
ciekaw był co teraz zrobi generał, bo Przewodnik miał rację co do tego, że bez zbroi jest nikim.
Stanął obok przewodnika zamknął oczy, zaczął skupiać swój kosmos.
-Marzeniem wojownika jest zginąć za sprawie, w którą wierzy i której jest pewien. A ty generale bez swojej zbroi nie był byś taki pewien swego. - cały czas z zamknietymi oczami staral sie wyczuc inne zmysły, którymi mógł by operować

_________________
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 12:30 pm

Izaak uśmiechnął się kierując w stronę błękitno włosego chłopaka odpowiadając na jego pytanie - Wiesz ja jeż nie przyzwałem tu dlatego że się boje ale chciałem mieć pewność że Karen nie stanie się nic złego a ona mogła mi w tym pomóc. Po chwili zwrócił się w stronę dwóch rycerzy przyglądających się walce - Hmm jak można wnioskować taka jest świątynia zostawiacie się podczas niebezpieczeństwa tak jak to się stało z twoją przyjaciółką która błagała o pomoc ale nikt jej nie pomógł oprócz mnie...
Później gorgona lekko zirytowana podpełzła do Izaaka i powiedziała -To co robimy w końcu !! Nie mam zamiaru tracić czasu dla takiego czegoś człowieku...
Izaak zbulwersowany zdjął swoją zbroję na bok pokazując palcem w stronę chłopaka który zdjął maskę - Widzisz zbroja jest tylko przynależnością do czegoś wielkiego do .... pomagania biednym ludziom jako Rycerz czego Sanktuarium brakuje...
W jednej chwili wystrzelił lekki zefir zimnego powietrza w stronę Gorgony gdzie jej włosy przeplatały się z wężami zostały zamrożone... - I to jest moc która mnie nauczył Rycerz z Sanktuarium który wierzył w sprawiedliwość a został zabity
przez rycerza Ateny...
Jego włosy falowały na tym nadzwyczaj zimnym powietrzem jak na dzisiejszy klimat a jego twarz wyrażała smutek i żal które podkreślała blizna przez jego oko. Gorgona nie wiedziała co zrobić aż nagle powiedziała - Nie mieszam się do twoich spraw Izaak ale pamiętaj nie pozwalaj sobie za dużo bo jesteś tylko człowiekiem.... Po krótkiej chwili znikła pozostawiając tylko lodowatą trawę na której stała przed jej odejściem.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 2:17 pm

- Więc zrezygnowałeś ze swojego wsparcia - rzekł w kierunku generała
- Teraz wszystko zależy od ciebie.Jeśli chcesz walczyć to jestem do twojej dyspozycji jednak jeśli masz w sobie choć trochę inteligencji powiedz dlaczego ona tobie nie towarzyszyła tylko podróżowaliście osobno i skoro Posejdon chce naprawić świat to dlaczego nie zwrócił się z osobistą prośbą do Ateny tylko bawi się w podchody ?
Cały czas zachowywał czujność na wypadek ataku generała.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 2:30 pm

Odsunął się trochę, popatrzył na swojego towarzysza z uznaniem. "Mamy wiele wspólnego, przyjacielu, bo mimo tego, że najmniej wiem własnie o tobie, tylko tobie mogę zaufać, choć prawdopodobnie nie cofnął byś się nawet przed zabiciem mnie, to słowa zawsze dotrzymasz". Popatrzył jeszcze chwilę na generała, po czym stwierdził, że walka musi być równa 1vs1 dlatego odsunął się od Przewodnika i czekał na rozwój sytuacji.
Odwrócił się do Shakena zmierzył go wzrokiem, i powiedział
-Nie wtrącaj się miedzy nich, zobaczymy co z tego wyjdzie.

_________________
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 3:22 pm

Izaak spojrzał w kierunku osoby która aż tryskała pychą i powiedział -Tak naprawdę to ty gówno wiesz o tym czemu z nią nie podróżowałem ponieważ rycerz jest często samotny i musi przezwyciężyć swoje lęki i obawy.. Ale widzę że tak naprawdę unikasz odpowiedzi na najważniejsze pytania które ci wcześniej zadałem. Na jego twarzy malował się demoniczny uśmiech który powiedział - Wiesz Posejdon nie ma nic wspólnego z Ateną a ja sam widziałem tą rozmowę chociaż byłem nie proszony a najważniejszą rzeczą jest to że on wykonuje działania w kierunku polepszenia świata a wam to się naprawdę dziwię wskazał na dwie bliskie siebie postacie chociaż jedna z was jest lepsza ponieważ potrafił zrozumieć swój błąd który popełnił i jednak więź która łączyła go z przyjaciółką była większa niż cokolwiek...
A właśnie to jest celem Posejdona stworzyć więź której nie przerwie żaden bóg nawet jeśli to było by jego życzeniem...
Podszedł w stronę niebiesko włosego człowieka i powiedział
- A ty nie bądź taki pewny siebie bo to nie ty decydujesz kto ma umrzeć tylko wola walki i serce rycerza... A ty jej nie masz skoro potrafiłbyś zabić nawet swojego kamrata a to według mnie jest nie wybaczalne lecz popatrzył w stronę dwóch osób i dodał
- Są osoby które mogą jeszcze być wspaniałymi rycerzami...
Założył swoja zbroję z powrotem i powiedział - Mam zamiar wziąć swoją przyjaciółkę w lepsze miejsce bo tutaj koło sanktuarium atakuje się osoby leżące tylko na trawie..

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 4:09 pm

Nie wytrzymał już.
-Jak twoja przyjaciółka stwierdziła wczesniej, to ona mi darowała życie, bo to ona pierwsza użyła siły w stosunku do mnie. Czy podejscie do osoby i przywitanie się jest według Ciebie atakiem? Macie dziwne zwyczaje u siebie, ale nie mi to osądzać. - Nudziło już go to wszystko, denerwował go fakt przekręcania wiadomości przez przybyszów posejdona.
-Myślę, że powinniśmy już dać spokój, temu wszystkiemu i rozejść się, poczekać co będzie dalej, czy posejdon rzeczywiscie pragnie dobra, bo nie można tak osądzać nie znając faktów. - Tu spojrzał na generała. Jego kosmos wrócił do normy.
Odwrócił się na pięcie kiwnął przewodnikowi i zaczął oddalać się w strone miasta z zamiarem zjedzenia czegoś.

_________________
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 4:20 pm

- Dajcie spokój - powiedział spokojnie Sharaku - Po co macie walczyć ? Walka jest tutaj nie potrzebna...Chcecie stracić życie tylko przez jakieś głupie nieporozumienie ? A ty - tutaj zwrócił się wyłącznie w stronę przybysza - Może w twoim świecie przyjaźń jest niczym,ale w moim jest to największa wartość...Dlatego nie zgadzam się z tym,że Rycerz powinien być samotny...
"Chyba będzie trzeba iść z tą sprawą do Ateny..." pomyślał.
Podszedł do "przewodnika", położył mu rękę na ramieniu i szepnął do ucha.
- Pamiętaj,że co by się nie stało jestem z tobą,i cały czas jestem w pogotowiu...

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 4:27 pm

Na jego twarzy pojawił się uśmiech.
- Twoja pomoc jest zbędna uczniu Ateny - rzekł po czym uderzył Sharaku w twarz zewnętrzną częścią dłoni na tyle silnie , że osoba, która jeszcze przed chwilą trzymała ręke na jego ramienu teraz leżała na ziemi.
- Przeznaczenie zawsze cię odnajdzie choć byś chował się w najdalszych zakamarkach świata to ono i tak cię znajdzie - rzekł do generała i kontynuował - Jeśli Posejdon myśli , że uda mu się stworzyć takie coś to jest głupcem a dla twojej wiadomości żaden z nich nie jest moim kamratem.Nie widzę różnicy między żadnym z was.A z tego co zauważyłem to ty nie masz woli walki ani serca rycerza.A odejdziesz wtedy kiedy ci na to pozwolę....
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 4:36 pm

Była bardzo zdenerwowana a to co widziała zdziwiło ją. Osoba , która przed chwilą ją trzymała teraz zachowywała się tak jak gdyby była w stanie pokonać generała choć można było zauważyć , że nie posiada takiej siły.
" Co za idiota.Zapłaci mi własnym życiem za to , że mnie upokorzył w obecności uczniów sanktuarium.Przysięgam , że cię zabiję.Nawet jeśli będzie mnie to kosztowało stracenie mojego obecnego wyglądu" - myślała czekając na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 4:40 pm

Za uczniem przeszedł Azrael gdy przechodził obok leżącego Sharaku ,po czym złapał go jedną ręką za ubranie ,podniósł do góry i położył na ramieniu.
-Zabiore go z dala stoąd żeby wam pod nogi nie wpadał-następnie ruszył w kierunku miasta.podczas drogi rzekł szeptem pod nosem:
-Nic tu po tobie o ile chcesz zginąć pieską śmiercią.....
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:00 pm

Izaak wpadł w furię którą można było poczuć kosmosem który objął cała tą polanę a sama woda wpadła w sztorm który obijał falę na brzeg. Z jego twarzy nie dało się już nic wyczytać i wykrzyczał - Jeszcze z wami nie skończyłem Uczniowie z Sanktuarium teraz to się naprawdę zdenerwowałem!! Czy wy potraficie słuchać ze zrozumieniem od kiedy ja nie dbam o przyjaźń jak cały czas o tym mówiłem a co do ciebie chłoptasiu nie odnoś się z taką pychą bo to może się źle dla ciebie skończyć !!! A co do pozostawienia tego aktu bez żadnej wojny to już minęło bo myślałem że jednak ktoś rozumie co do niego mówię ale jeżeli ktoś ma zamiar mnie obrażać tym bardziej jakieś ścierwo co nie uznaje nikogo przyjacielem!!!!
Cała jego energia zamieniła się w lodowate powietrze zmieniające dotkliwie klimat tak że wszystko było zamarznięte a zamiast deszczu były kryształki lodu które wirowały w powietrzu.

OCC:Ogłaszam że moja postać naprawdę się zdenerwowała(w....iła) bo niektórzy widocznie nie czytają moich postów i odpowiadają zupełnie coś przeciwnego

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:09 pm

Na jego twarzy pojawił się jeszcze większy uśmiech.
"Udało się " - powiedział sam do siebie w myślach.
- Pokaż na co cię stać generale Posejdona - rzekł niezwykle spokojnie po czym rozłożył ręce czekając na atak. Jego kosmo nie zwiększyło się ani o małą cząsteczke.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:20 pm

Sharaku odzyskał przytomność,i odepchnął Azraela.
- Przykro mi ale nie moge tego tak zostawić...Ty też nie powinieneś.... - Powiedział i pobiegł w stronę przewodnika i przybysza.
Kiedy przybiegł zobaczył że wszystko zamarza,a kosmos generała rósł do niewyobrażalnych rozmiarów.
"Nie mamy z nim szans..." pomyślał "chyba że...Nie ! On chyba chce..."
Nie miał czasu myśleć przyspieszył i zaraz stał już między walczącymi.
- STOP !! - wykrzyczał - Co wy do cholery robicie ?
Spróbował też przekazać wiadomość Xellosowi "Pospiesz się...Sam nie dam rady..."

_________________

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:28 pm

Xellos przybył na polane na ktorej szukał Sharaku ktormu z przeczucia Xellosa mogło grozic jakies niebezpieczenstwo.
Chłopak odrazu zauwazył swojego pacyfistycznego przyjaciela po czym udał sie odrazu w jego strone i stanął miedzy nim a reszta ludzi ktorych nie znal.Jedyna osoba ktora poznał był Azraelz ktorym Xellos miał stycznosc juz wczesniej.
-Co sie tu dzieje??Sharaku czy tu zawsze musisz pakowac sie w kłopoty
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:50 pm

Zdenerwowany Shaka przybył na miejsce walki, gdy szedł jego kosmos rozrastał się coraz bardziej
- Dzieci, nie macie robić? - powiedział uniesionym głosem Shaka,
- Jeśli ktoś chce się tu pojedynkować najpierw mus pokonać mnie żeby dostać ten przywilej? - mówił Shaka coraz głośniej, na Jego twarzy było widać gniew..
Nagle Shaka szybko podniósł szybko poziom energii odrzucając rycerzy na ziemie..
- Uczniowie mają zakaz opuszczania Sanktuarium... nie mogą także odchodzić na duże odległości od miejsc treningu i swoich kwater... Więc wracać do domów i trenować żeby stać się silniejszymi... - mówił głośno Shaka wyraźnie zły na to co zrobili
- Wy zabawki Posejdona,wracajcie skąd przybyliście... Nie mam czasu ani ochoty mieszać się w wojny... - mówił Shaka powoli uspokajając się
- Jeśli chcecie wyjść stąd żywi, nie zwlekajcie z opuszczeniem tego miejsca...
Shaka znowu podniósł swój poziom mocy odrzucając rycerzy na kilka metrów...
- Znikajcie zanim znowu się zdenerwuję - powiedział cicho Shaka po czym odszedł w stronę swojego domu
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:56 pm

- Shaka jak zwykle ma racje - powiedział Sharaku wstając - Ale ja nie pójdę stąd, dopóki Przewodnik, i przybysz, nie przestaną skakać sobie do gardeł...

_________________



Ostatnio zmieniony przez dnia Nie Gru 02, 2007 5:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 5:56 pm

- Lepiej pilnuj Ateny a nie zjawiaj się w miejscach gdzie jesteś niepotrzebny a rozkazywać sobie możesz tylko swoim poddanym. - rzucił w kierunku odchodzącego złotego rycerza.Po czym spojrzał na generała:
- Przynajmniej ty nie spraw mi zawodu generale.
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 6:17 pm

Izaak widząc że nie ma sensu tego ciągnąć podbiegł do ucznia z sanktuarium rzucając go w bok mówiąc - Mam nadzieję że nic się stanie bo pokazałeś mi że istnieją osoby godne podziwy w sanktuarium... Potem skoncentrował energię w swoich rękach robiąc efektowny wślizg zamroził nogi niebiesko włosemu chłopakowi przechodząc koło Rycerza Panny powiedział mu bardzo szybko - Mam nadzieję na dalsze spotkanie Rycerzu..
Uśmiechając się do siebie machnął ręką do Karen - Chodź idziemy bo za dużo zamieszania się zrobiło a nie możemy dopuścić do niepotrzebnego rozlewu krwi...

_________________

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 6:20 pm

-Racja,lepiej stadz odejdzie.Tak bedzie lepiej dla was.Mam nadzieje ze to nasze ostatnie spotkanie.-Powiedział Xellos w strone odchodzacych sług posejdona.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 6:25 pm

- Mam nadzieję że tobie też nic się nie stanie - krzyknął w stronę odbiegającego Generała - Jak na razie jesteś jedyną osobą oprócz mnie, którą znam, która bez sensu nie zaczyna walki...
"Dobrze że sobie poszedł" pomyślał
- Dobra Xellos możemy chyba wracać do miasta - rzucił w stronę przyjaciela - Chyba że ty przewodniku jeszcze coś szykujesz - Powiedział w stronę kolegi. Uśmiechnął się bo dopiero w tej chwili uświadomił sobie że dalej nie zna imienia człowieka, z którym już dosyć chwilę się zna.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 6:28 pm

- Jeszcze się spotkamy generale - rzekł szepetem po czym uwolnił swoje nogi.Gdy już był uwolniony podszedł do złotego rycerza
- Jesteś zadowolony z tego co zrobiłeś. Zepsułeś wszystko.Uważaj bo śmierć może cię spotkać prędzej niż myślisz.
Po tym jak zakończył mowę wyminął rycerza zachaczając go barkiem.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 8:10 pm

Podzielała tą samą opinię co generał , że należy narazie zniknąć z tego miejsca jednak wiedziała , że nie długo tu wróci aby wyrównać rachunki.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 9:51 pm

"Dobrze ze zjawił sie złoty rycerz bo generał by nas wszystkich tu pozabijał bez najmniejszego wysiłku....Trzeba brać sie do pracy bo przeczuwam ze nadchodza niebezpieczne czasy"

Las byl cichy i spokojny Xellos patrzył jak Sharaku i reszta uczestnikow tego zdarzenia kieruje sie w strone miasta lecz sam wolał ruszyc w inna strone
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Gru 02, 2007 11:24 pm

Na skale parę cm na odległości siedział Azrael.Na jego czole widać było pentagram.Widział iż Sharaku nie miał żadnych obrażeń ,po czym rzekł w jego stronę:
-Jakby nie Shaka zginąłbyś jak pies jednak to dobże że żyjesz.Próbujesz pomagać na siłę.Pamiętaj jednak niektórzy mogą tą pomoc potraktować dość jakby to ująć........ nerwowo i zareagować agresywnie.Oczywiście to tylko przyjacielska przestroga (uśmiecha się).-Po czym ziewnął głęboko.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   

Powrót do góry Go down
 
Polany,łąki,lasy.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 10 ... 15  Next
 Similar topics
-
» Pole biwakowe
» Polana w środku lasu
» Las
» Lasy Cairngorms
» Lasy Cheshire

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: