Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Polany,łąki,lasy.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next
AutorWiadomość
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Maj 15, 2008 12:51 pm

Po tym jak opanował chęć śmiania rzekł do złotych rycerzy:
- To po co tutaj jesteśmy jest wewnętrzną sprawą Asgardu czyli wam rycerzom Ateny nic do tego.Dlatego wróćcie do swoich domków ,dzięki temu rozstaniemy się w pokoju.Zapewne wy tak samo ja my nie chcecie rozlewu krwi

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Maj 15, 2008 4:14 pm

Zlekceważył miny dwóch przybyszów.
- Mieszacie się w zeznanich. Jeden mówi, że wakacje drugi, że wewnetrzne sprawy Asgardu. Po za tym wszystkie sprawy dziejące się na terenie Sanktuarium, są naszymi sprawami. - Nie lubił dochodzić prawdy w sposób inny niż rozmowa.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Maj 15, 2008 5:17 pm

Rei nagle całkowicie spoważniał.
- Wasza obecność tutaj jest wysoce nie pożądana rycerze Ateny.Sprawa Asgardu gdzie kolwiek na ziemi są tylko i wyłącznie sprawami Asgardu.
W jego dłoni nagle pojawiła się księga.
- Jestem Rei Święty Sędzia Czynów.Jakie wy czyny popełniliście złoci rycerze.
Jednym ruchem dłoni otwarł księge.
- Aktualnie jest trzech złotych rycerzy - Mystery Złoty Rycerz Bliźniąt , Ahen Złoty Rycerz Strzelca i Neo Złoty Rycerz Raka.Jak widzę nie potrafiliście uratować od śmierci waszego kolegi Domona.Jednak czyny waszej dwójki są niczym w porównaniu z czynami jakie popełnił Złoty Rycerz Raka.Może powinniście się zająć nim a nie nami.Może powinniście go spytać po co był u Hadesa
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Maj 15, 2008 11:01 pm

Ahen wsłuchiwał się w każde słowo jakie wychodziło z ust przybyszów. Ich dialekt był dla niego czymś nowym jednak, bez wątpienia zrozumiałym dla jego uszu.
Przyszła pora by i on się wypowiedział co do, co właśnie się odbywało na terenie "domu" rycerzy Ateny.
-Wybacz jednak nie przyszliśmy tutaj abyś osądzał nas niczym król świata podziemnego... Naszym obowiązkiem wobec Wielkiego Mistrza jest odkrycie celów jakie wam przyświecają będąc na terenie Świątyni. My jedynie pytamy...-nie odniósł się do części wypowiedzi sędziego, która mówiła o ich trzecim kompanie. Sam miał zamiar to później zbadać, tym bardziej że faktycznie było to czymś dla niego zagadkowym.
Jego minie cały czas przyświecał sztuczny uśmiech, mający na celu okazać sympatie gościom.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Pią Maj 16, 2008 10:48 am

Wysłuchał słów złotego rycerza i postanowił odpowiedzieć:
- A naszym obowiązkiem wobec Asgardu złoci rycerze jest nie ujawnienie celów dla jakich przybyliśmy do sanktuarium.Tak samo jak wy macie prawo pytać tak samo my mamy prawo nie odpowiadać.Mogę was tylkozapewnić ,że z naszej strony świątyni nie grozi żadne niebezpieczeństwo
Cały czas był gotowy na ewentualny atak ze strony rycerzy Ateny.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Maj 18, 2008 9:29 pm

Podczas tej jakże twórczej rozmowy nikt nie zważał na powykręcaną postać, która pozbierała się po atakach , które otrzymała.Jej obecność została zauważona wówczas gdy zaczęła wydawać odgłosy podobne do śmiechu.W chwilę potem Rycerz Beta zniknął z polany.Widząc to Rei dokładnie wiedział co się stało.
- Cholera - dało słyszeć się z jego ust.
Gromadząc w dłoni energię zaatakował powykręcaną postać, która rozpadła się na drobne kawałki.Rei spojrzał się na złotych rycerz:
- Musicie zmienić w Sanktuarium bardzo wiele.Zadajcie sobie pytanie dlaczego Ateny nie ma jeszcze na świecie ? Być może nie jesteście tego godni.Obyśmy nie musieli za was ginąć rycerze Ateny.
Były to ostatnie słowa jakie wypowiedział.Zdawał sobie sprawę ,że powinien zostać pilnować wejścia do wieży jednak nie mógł zostawić Rycerza Beta samego zwłaszcza ,że czuł iż dzieje się coś złego.W chwilę potem również zniknął z polany.
Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Pią Maj 30, 2008 12:17 pm

Bayushi Rushifua, znalazl spokój dopiero na zielonych ostępach nalezących do Sanktuarium. Ściągnął kaptur ukazjuąc swoje białe oblicze, oczy miał zamknięte. W ręce trzymał kwiat białego lotosu, który wąchał. Kilka liści z drzewa opadło. Bayushi obrucił się w miejscu, tylko szczęk katany zakłucił cisze. Liście spadły na ziemie rozczłonkowane. Bayushi usiadł przy potoku spod Kendogi wcyciągnął drewniane pudełko obwinięte jedwabnym płótnem. Ze środka wyciągnął jedwabną szmatkę i flakonik olejku. W milczeniu czyścił miecz i ostrzył go, po mimo tylu pojedynków, miecz się nie wyszczerbił. Hamon dalej był widoczny ostrze nie naruszone. Bayushi schował miecz do saya i siedział w milczeniu, medytując spokojnie.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Sro Lip 02, 2008 6:11 pm

Z areny przeszedł prosto na w jego ulubione miejsce.Wiedział że tylko tutaj może odnaleźć spokój...
- Jak mnie dawno tu nie było... - westchnął.Przypomnial sobie wszystkie chwile spędzone tu z bratem i jego mentorem oraz przyjacielem, Izzakiem.Powoli krążył po łące wołąjąc co po chwila wołając
- Izzaku !!

_________________

Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Lip 06, 2008 8:52 pm

Wiele czasu minęło, kiedy był tutaj ostatni raz, ale wiedział, że nadejdzie moment w którym jego uczeń przekona się tak naprawdę kto jest jego przyjacielem.. Zamierzał poczeka tutaj na jego przybycie. Stał w cieniu tego samego drzewa w którym się rozstali co nie było najprzyjemniejszym doświadczeniem dla obojga. Miał przywiązaną sake przy ręce i rozkoszował się wspaniałym smakiem.
Tylko w takich okolicznością prawdziwa sake mogła smakowa naprawdę dobrze.

_________________

Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Nie Lip 06, 2008 9:51 pm

Poczuł dobrze znane mu kosmo.Ruszył w stronę starego drzewa...Drzewa przy którym tak wiele się stało.Widząc mistrza skłonił w dól głowę.
- Przepraszam...Byłem ślepy...
OOC : Nawet jak stoi obok mnie ? ...

_________________



Ostatnio zmieniony przez Bodzian dnia Nie Lip 06, 2008 11:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Lip 08, 2008 10:39 am

Obrócił się w stronę swojego ucznia odkładając butelkę sake podrapał się w podbrudek.
- Hmph, Nieco zmężniałeś od naszego ostatniego spotkania, ale pamiętaj, że oddanie Posejdonowi nie jest wcale takie bezczynne jak u Sanktuarium.. Będziesz miał wiele pracy tak jak reszta osób, które aktualnie już coś robią.. - tłumaczył mu wszystko z sensem choc brzmiało to bardzo poważnie dało się wyczuc troche łagodności w jego tonie.
Spojrzał się górę gdzie zobaczył pełno ptaków wirujących na niebie razem z lekko powiewającym wiatrem, który mile opatulał jego twarz. Wiedział, że wciągnął tego młodzieńca w straszliwą walkę, ale z jednej strony był dumny, że jest wstanie walczyc.
- A więc ruszajmy do podwodnego królestwa gdzie przedstawie cię Posejdonowi, a potem pójdziemy po zbroję, która cię wybierze.. - ostatnie słowa wypowiedział z nadzieją od razu pokazując chłopaku gdzie mają się udac wkoczył do wody.

_________________

Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Lip 08, 2008 12:45 pm

Wiedział że jego mistrz na pewno wie dlaczego Sharaku chciał sie z nim spotkać.Dokładnie odgadł zamiary swojego ucznia.Zbroja Andromedy została w jego starym domu, w którym już chyba nie bedzie mieszkał...
- Dziękuję - wyszeptał tylko i wskoczył do wody za Izzakiem...

_________________

Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Lip 08, 2008 7:03 pm

Postać uśmiechnęła się krzywo spoglądając na miejsce w którym przed chwilą stały dwie osoby.
Drobna dłoń zerwała jakiś polny kwiat, poczym uniosła go do ust.
Obserwująca wszystko co zaszło z ukrycia osoba z rozbawieniem żuła roślinkę.
"Spieprzył sprawę. Lepiej by zrobił jakby zostawił gówno w świątyni jeśli chce ją osłabić.."

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Lip 10, 2008 2:35 pm

Inferno przechadzał się po lesie grając piekne melodie na swojej małej harfie. Myślał o tym że będzie musiał się wybrać do Asgargu , do krainy jego przodków. I w tej chwili skierował się w stronę portu.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Lip 17, 2008 5:32 pm

Przyszedł do lasu.Droga tutaj zajęła mu trochę czasu ,jednak cisza i spokój stważały idealne miejsce to rozmyśleń.Podszedł pod pobliskie drzewo i zasiadł pod nim zamyśaljąc się glęboko.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Czw Lip 17, 2008 8:58 pm

Po długich rozmyśleniach w ciszy podią decyzję.Wstał z ziemi i ruszył bezpośrednio na arenę.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Pon Wrz 15, 2008 10:39 pm

Po długim przebywaniu w mieście.. szukając kogoś kto mógłbym im wskazać miejsce pobytu złotych rycerzy i Wielkiego Mistrza, Daimon i Revel znaleźli się na jakieś rozległej okwieconej polanie, pszczoły bzyczały, świerszcze grały swoją cichą melodie, a lekki wiatr zdawał się temu wszystkiemu dyrygować.
Nawet Revel zaczął powoli tracić humor, przystanął na chwile wpatrując się w latające beztrosko motyle, nagle usłyszał dziwny szept dochodzący jakby z trawy.. "Sarapsos"
szeptał wiatr, potem trawa mówiła do niego.. gdy nagle wszystko ucichło..
(wprowadzenie do treningów)
Ignus spojrzał na Daimona, który szedł przed siebie w stronę jakiegoś lasu
- Mistrzu, czekaj bo się pogubimy - krzyknął, ruszając wolnym krokiem, to co powiedział miało być śmieszne ale jakoś mu to nie wyszło..
Pretendent do zbroi Motyla Śmierci, spojrzał ostatni raz na swoich braci..
- Żegnajcie - mruknął, doganiając swojego mrocznego towarzysza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Pon Wrz 15, 2008 11:02 pm

Łazili po mieście przez kilka godzin. Nie dowiedzieli się kompletnie nic. Obaj już spochmurnieli. Sam Frey zaczął się mocno zastanawiać na d sensem walki o równowagę w świecie który nieustannie od wieków dążył do samozagłady. On, Anioł Apokalipsy powinien przecież chcieć ją zniszczyć, ot tak bez skrupułów.
Ale nie mógł. Od tysiącleci, odkąd pamiętał, zawsze walczył o równowagę. O przedłużenie egzystencji każdego ze światów.
Teraz kiedy włóczyli się bez celu po łakach wyspy na której powinno się znajdować Sanktuarium, miast się uspokoić, coraz bardziej wątpił.

Być może to nie ta wyspa. Wcześniej sądził,że nie będą ich tu chcieli. Ale skoro jest prawdopodobieństwo że jednak dobrze trafili to w końcu, ten cały Wielki Mistrz, jeśli jest taki Wielki, powinien wiedzieć o ich istnieniu. wiedzieć i robić cokolwiek w tym kierunku. A wyglądało na to że ich olewał.
- W sumie, jesli Sanktuarium ma być niedostępne, to dobrze im idzie. - Mruknął w duchu spoglądając jednocześnie w górę. Nie zauwałżył, kiedy odstawił trochęR evela z tyłu. Zareagował na jego krzyk, skinieniem dając znać, że czeka. Zmierzali do ponurego lasu..
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 8:43 am

Las to było zbyt przesadzone określenie do tej niewielkiej gęstwiny drzew. Polana, choć rozległa była, to nie wyglądała na zbyt dobrą pod rosnące kwiaty, szczególnie im dalej się nią szło. Krajobraz nie był już wcale tak zielony, acz bardziej skalisty i wchodził pod pastelowe, jasne odcienie brązu.
Daimon zauważył pierwszy ludzkie sylwetki. Nie było ich sporo, wszak było ich tylko ośmiu, ale nie wyglądali już na zwykłych mieszkańców miasta. Odziani w ochronne pancerze i dobrze zbudowani zbliżyli się do nich odcinając im droge.
- Stać! Kto wdziera się na teren Sanktuarium?!
Krzyknął jeden z nich - widocznie ich lider.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 12:23 pm

Occ: "Polany, łąki, lasy" - tym się sugerowaliśmy opisując te miejsca drogi NPC-u. Nie był to: "Tereny skaliste, nieużytki"

Faktycznie, im dalej szli, tym okolica bardziej przypominała surowe, niezdtatne do użytku tereny, niż zwykła polanę. Revel, nie mógł się długo nacieszyć motylkami. Sam las jednak, choć mały sprawaił ponure wrażenie. Wysuszone, w większości praktycznie martwe drzewa, okraszone resztkami więdnących liści.. Daimon rozejrzał się po całym tereniei dostrzegł nieopodal grupę uzbrojonych ludzi. - No w końcu. - Mruknął jakby do siebie. Po czym już głośniej. - Revel, chyba jestesmy! A na końcu zwrócił się do strażnika, który już był agresywnie nastawiony.. - Spokojnie żołnierzu. Nie wdzieramy się, lecz przybywamy z poselstwem od Lorda Hadesa. Zaprowadź nas do Sanktuarium. Jesteśmy tu aby pogłebić pozytywne jak dotąd, relacje między Światem Zmarłych, a Światem Żywych. - Zakończył Daimon. Szeregowy Strażnik nie musi wiedzieć więcej.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 7:32 pm

OCC:
wiem, dlatego nikt nie dostal upomnien, a tylko przenioslam was kawalek dalej
w przyszlosci tereny swiatyni zostana lepiej podzielone - tak ze nie bedzie zadnej pomylki nigdzie i bedzie wszystko przejzyscie

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 8:40 pm

Ja jestem Leśniczym, a to czerwony kapturek - tu wskazał palcem Daimona.
- Zmierzamy właśnie w kierunku chatki babci, by ostrzec ją przed złym wilkiem, a po za tym pogadać o tym jak się jej żyję i zaproponować pomoc - odpowiedział Revel, pretendent do zbroi Motyla wiedział ze strażnicy mogą nie załapać przenośni, lecz zawsze można było spróbować, chociaż ubaw z ich głupich min miał niezły..
- Tak ze prowadź wnuczku babuni do babci - dodał, ledwo powstrzymując się od śmiechu. Po chwili spojrzał na swojego towarzysza i dopiero zorientował się ze ten nie jest ubrany w nic czerwonego..
"Oby daltoniści hehe" zaśmiał się w duchu Ignus.
Revel spojrzał na mężczyznę, który zdawał się pełnić tu role lidera lub kogoś tego pokroju, po chwili uniósł głowę ku górze patrząc w słońce..

OCC: poprawione for all którym się nie podobało


Ostatnio zmieniony przez Revel dnia Wto Wrz 16, 2008 9:38 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 9:30 pm

Strażnik nie namyślał się długo. Skinął głową na jednego ze swoich ludzi, a ten ruszył w stronę, gdzie zapewne leżała świątynia.
Dowcip drugiego wysłannika nie przypadł jednak mu do gustu - było to po nim wyraźnie widać, lecz powstrzymał się od komentarza wyraźnie zaciskając szczęki.
- Podąrzajcie za mną.
Rzekł do nich krótko, bo widać nie miał nic więcej do powiedzenia. Jego zadaniem było wszak pilnowanie granic Sanktuarium a nie rozmowy 'dyplomatyczne' z wysłannikami Hadesa.
Obrócił się i ruszył przed siebie, prowadząc ich.

OCC:
REVEL: http://saintseiyapl.free-boards.net/regulamin-f1/pisanie-i-odgrywanie-postaci-t439.htm
popraw, w jednej z przygód gracz prosił cię o przestrzeganie tego
następnym razem oni to wszystko będą słyszeć :]
pamiętaj o tym na przyszłość
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Wto Wrz 16, 2008 10:48 pm

- Ruszajmy więc. - Wypowiedział na głos natychmiast startując z marszu, pokiwał tylko lekk na boki głową dając sygnał Revelowi, żeby nie przesadzał. Kąciki jego ust jednak lekko zadrżały. Miał nadzieję że ten zrozumiał to "spojrzenie". Nie mogli sobie pozwolić na sprowokowanie Sanktuarium do jakichkolwiek wrogich zachowań..

W końcu znaleźli to czego szukali. Zmierzają wreszcie do Sanktuarium.
Powrót do góry Go down
Revel

avatar

Dołączył/a : 10/06/2008
Liczba postów : 300


PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   Sro Wrz 17, 2008 11:00 pm

" Daimon ty śmiejku ty " pomyślał Revel "Wydasz nas" - lecz ta myśl wywołała w nim coś w rodzaju parodii złowieszczego chichotu.
" Dobra, Twój Pan na Ciebie liczy Ignusie " - to zdanie przeszło mu przez głowę, Ignus Revel, spoważniał, jedną ręką przyczesał rozwiane przez wiatr włosy, lecz po chwili wiatr znowu nimi dyrygował, pretendent do zbroi Motyla sięgnął do jednej z kieszeni płaszcza wyjmując czarną gumkę do włosów. Gdy ruszyli za strażnikami Revel chwilę wlókł się na końcu zawiązując włosy w kuc. Po kilku krokach poprawił również trobę, która zaczeła już mu powoli ciążyć.
Kilka chwil zajęło mu dogonienie Frey'a, który dumnie kroczył w środku " orszaku "
Nareszcie tak blisko celu.. Daimon miał racje tego nie można z pieprzyć.. przynajmniej nie teraz.. - mruknał do siebie..
Dwóch posłów z Podziemnego Świata zmierzało dalej za strażnikami Sanktuarium
- Sir, Daleko jeszcze? - zapytał poważnym tonem Ignus
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polany,łąki,lasy.   

Powrót do góry Go down
 
Polany,łąki,lasy.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next
 Similar topics
-
» Pole biwakowe
» Polana w środku lasu
» Las
» Lasy Cairngorms
» Lasy Cheshire

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: