Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Eskorata[O]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Eskorata[O]   Nie Lis 11, 2007 3:29 pm

Po rozesłaniu wiadomości Kiba, czekał wraz z posłańcem w umówionym miejscu na pozostałych uczestników. Jego ciało pokryte było szarym płaszczem a oczy mówiły o jego zamyśleniu. Tuż obok stał posłaniec ubrany był w czarny płaszcz ,a twarz przysłaniał kaptur..
- Nadchodzą..- odezwał się cicho Kiba i czekał..
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Nie Lis 11, 2007 7:05 pm


Maska skryla wyraz twarzy. Kolejny skok, pokonana kolejna z przeszkod na drodze.
Wolny spacerek nigdy nie byl w naturze tej osoby. Zbytni posiech jednak takze nie byl jedna z cech, jakie posiadala postac kierujaca sie w strone dwoch mezczyzn.

Kilka metrow jedynie od poslanca i jego towarzysza przystanelo dziecko. Choc byc moze ow ktos juz dzieckiem nie byl.
Niska postac, odziana w niedbale zarzucony przez ramie plaszcz. Jasne wlosy opadaly w nieladzie na maske skrywajaca twarz. Maska ta nie wygladala na jedna z nalezacych do kobiet rycerzy z sanktuarium.
- aya.. - dalo sie slyszec dzwieczny glos.
Nie bylo to raczej przywitanie, na takie tez nie wygladalo. Raczej slowa te poplynely z ust tej osoby wylacznie na widok poslanca. Jakby znalazlo sie to czego szukala.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Pon Lis 12, 2007 8:36 am

Zbliżając się do uczestników wyprawy będących już na miejscu zauważyła dwie normalne osoby i jedną niską. Trochę ją to zdziwiło:
" Zabierają dziecko na wyprawę " . Jednak po chwili Karen zdała sobie sprawę , że nie powinna oceniać po pozorach ponieważ być może ta osoba wcale nie jest dzieckiem a wzrost może być mylący.A nawet jeśli jest dzieckiem to może posiadać moc większą niż może się wydawać. Gdy znalazła się już wśród uczestników nieznacznym ruchem głowy potwierdziła , że jest gotowa wyruszyć.
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Pon Lis 12, 2007 7:14 pm

Kiba przypatrywał się dwóm osobą kontem oka, wolał żeby nie widziały że na nie spogląda. Zainteresowała go szczególnie ta której twarz była zakryta maską.
- Ciekawa czemu skrywa swą twarz.. nie moja sprawa..- przebiegło mu przez głowę o po czym już normalnie przemówił:
- Czekamy jeszcze tylko na jednego uczestnika z sanktuarium, wybacz posłańcze, ale wolę nie ryzykować wyprawy w niekompletnej drużynie.- zwrócił się bezpośrednio do zniecierpliwionego posłańca, który nerwowo spoglądał spod kaptura..
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Wto Lis 13, 2007 8:21 pm

Shaka podążał w wyznaczone miejsce, gdzie miał spotkać z rycerzami i eskortować posłańca... Gdy dotarł na miejsce zobaczył 4 postacie...
- Witajcie, jestem Shaka Złoty Rycerz Panny, przepraszam za spóźnienie, inna ważna sprawa mnie zatrzymała, Kibo, powiesz mi dokładniej powiedzieć, czemu tu jesteśmy i gdzie idziemy?
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Wto Lis 13, 2007 8:50 pm

Gdy drużyna mająca za zadanie eskortować posłańca była już w komplecie, Kiba powoli zaczął wtajemniczać towarzyszy w jej plan. Posłaniec zdradzał po swoim nerwowym zachowaniu zniecierpliwienie, więc wtajemniczenie musiało być szybkie i konkretne.
- Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą, jestem Kiba, sługa Hadesa. W tej misji zależeć ma nam głowie na najszybszym i w miarę najbezpieczniejszym, transporcie posłańca do Sanktuarium Ateny- wskazuje palcem na posłańca i kontynuuje..
- Wspólnie z Posłańcem ustaliliśmy że najszybszą drogą będzie nieuczęszczany tunel, w poprzednich stuleciach używany często jako jedyna droga odwrotu rannych spectran, biorących udział w świętej wojnie. Jak widzicie sprawa jest poważna skoro spectranie ujawniają swoje tajemnice przed obcymi.. Nikt od czterystu lat nie korzystał z niego, nie wiemy więc co nas czeka w jego wnętrzu.. gdy się jednak z niego wydostaniemy od Sanktuarium będą nas dzielić jakieś 2h drogi.- Kiba odwraca się w stronę posłańca:
- Liczę że zaprowadzisz nas szybko i sprawnie do wejścia tunelu..-odwraca sie jeszcze do pozostałych i dodaje:
- Jeżeli są jakieś pytania to po drodze, nie mamy więcej czasu..- wszyscy ruszyli za posłańcem, który jako jedyny znał położenie owego tunelu.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Czw Lis 15, 2007 9:53 am

Podążając za posłańcem nie obchodziło ją zbytnio kim on jest i dlaczego ma on dotrzeć do sanktuarium przybyła w to miejsce wykonać zadanie i tyle jej wystarczyło. Podczas tych kilku minut , które już wędrowali oprócz odgłosu stawianych kroków panowała zupełna cisza.Nikt się nie odzywał więc sama nie zamierzała mącić tego spokoju.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Czw Lis 15, 2007 2:18 pm

- hyh..
Nie padlo z ust ani jedno slowo. Postac obrocila sie na piecie i ruszyla ich sladem. Nie uwazala za potrzebne zadawanie jakis pytan. Nie obchodzilo ja to co spotka na swej drodze.
Maska dobrze skrywala twarz, nikt nie mogl dostrzec usmiechu jaki sie na niej pojawil.
"no to zaczynamy..".

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Czw Lis 15, 2007 3:45 pm

"Nie dostałem odpowiedzi na moje pytanie, kultura przez nich nie przemawia, ale cóż, mam Ich ochronić a nie zaprzyjaźnić" chwilę jeszcze się stał bez ruchu i ruszył za posłańcem i towarzyszami
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Pią Lis 16, 2007 4:43 pm

Gdy słońce zachodziło już za horyzontem, cała grupa zbliżała się do jednej z wielu samotnych skał. Pierwszy szedł posłaniec, parę kroków za nim stąpał spectran i reszta eskorty. Wszyscy po dotychczasowej wędrówce wydawali się znudzeni, na swej drodze nie spotkali nikogo i niczego co mogło by sprawić kłopoty. Posłaniec przyśpieszył kroku na widok skały i podchodząc do niej zaczął szeptać dziwne słowa, które nawet Kibie z niczym się nie kojarzyły. Nagle skała zaczęła jakby zmieniać kształt, a raczej jakby jej część zaczęła znikać. Po chwili oczom obecnych ukazała się już brama z pięknie zdobionym portalem, który przedstawił mitologicznie wyobrażanego Hadesa.
- Zatem dotarliśmy.. teraz musimy zachować szczególną czujność, nikt z tego tunelu nie korzystał od paruset lat.- zwrócił się do towarzyszy Kiba, spokojnie wchodząc do tunelu przed posłańcem. Gdy znalazł się w środku poczuł paskudny zapach jakby starą woń rozkładających się ciał. Skrył jednak swe obrzydzenie, gdyż z podobnym zapachem miał do czynienia na co dzień w świecie zmarłych. Przy wejściu jak i wzdłuż jednej ściany ciągnął sie szereg pochodni, które z wraz ze stawianiem kroków Kiby sie zapalały. Spectran zatrzymał się razem z podążającym za nim posłańcem by poczekać na resztę..
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 8:42 am

" Ciekawe czy tak wygląda Hades " pomyślała patrząc na wyrzeźbiony wizerunek boga świata umarłych. Już miała wchodzić do tunelu gdy nagle zrobiła dwa kroki do tyłu.
" Co za smród ". Pomimo swoich "uprzedzeń" postanowiła , że musi tam wejść aby zakończyć zadanie. Zebrała się w sobie i weszła do tunelu.Smród był tak niesamowity , że zbierało jej się na wymioty. Zasłoniła swój nos ręką aby jak najmniejsza ilość tego odoru docierała do jej nozdrzy. Ograniczyła też swój oddech z głębokiego do bardzo płytkiego.
" W co ja się wpakowałam" przeszło jej szybko przez myśl. Gdy dotarła już do miejsca , w którym czekali spectran i posłaniec można było z jej twarzy jasno wyczytać , że nie jest zadowolona z miejsca , w którym się znajdują.
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 11:48 am

"to tylko mała część tego co Nas czeka" - pomyślał Shaka chwilę po wejściu do tunelu... na chwilę przystanął skoncentrował energię, żeby było jaśniej, w tym mrocznym tunelu... szedł długą wąską drogą... Gdy dotarł do Karen przewodnika i Kiby...postanowił poczekać na nich, gdyż sam nie znał do końca drogi i miał ich chronić
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 2:24 pm

Calkiem przytulne miejsce mogloby sie zdawac. Choc to wrazenie nie tyczylo sie pewnie wiekszosci osob.
Smrod, ktory sprawil innym przykrosc i wprawial we mdlosci, na tej osobie nie robil wiekszego wrazenia. Widac maska miala jakies dobre zastosowania.
- heh, nawet jest swiatlo.
Nie mozna bylo odgadnac czy to jest 'udawanie podziwu' czy tez aby nie przypadkiem zaskakujace w owym miejscu niezadolowenie z braku calkowitych ciemnosci.
"urocze miejsce.."

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 2:54 pm

Grupa wędrowała przez dość długi czas, nie sposób było go określić. W tunelu wszystkie urządzenia przestawały działać, więc zegarki i inne urządzenia nie przynosiły żadnego pożytku. Wraz z zagłębianiem się w tunel, na ścianach pojawiły się płaskorzeźby i malowidła przedstawiające krwawe walki. Widocznie w ten sposób Hades dodawał otuchy swoim wojownikom albo była to jego zachcianka.

Pierwszy szedł Kiba, za nim posłaniec i reszta. Spectrana szczególnie zaciekawiło ostanie malowidło przedstawiające dwóch spectran rozszarpujących jakiegoś rycerza, jednak było ono już tak zniszczone że nie dało się odgadnąć z której nacji owy rycerz pochodził.
- Wszystko skąpane w przemocy.. ten świat nie ma przed sobą żadnej świetlanej przyszłości.-pomyślał i szedł dalej zamyślony.

Po chwili zgasły na moment pobliskie pochodnie,a gdy znów się zapaliły przed wojownikami pojawiła sie niekształtna istota. Wydawała się czarną zniszczoną płachtą bądź inną tkaniną. Eskorta wraz z posłańcem zatrzymała sie natychmiast na widok tego tworu. Istota zaczęła powoli płynąć ku(w powietrzu) nim starając się jakby przemówić, w końcu jej sie udało.
- Więc mój władca w końcu przypomniał sobie o swoim wiernym słudze.. już przestałem oczekiwać jakiejkolwiek pomocy czy ratunku.. aż tu nagle przybyliście wy!!- zimny trudny do zrozumienia głos wydobył się jakby z górnej części istoty, która nagle się zatrzymała widząc złotego rycerza.
- Co on tu robi!! To, to zdrada!! Myślałem że.. nie ważne nie pozwolę wam przejść przez tunel! Podczas kilkuletniego pobytu tutaj stałem się wyjątkowo potężny, takie śmiecie jak wy nie dadzą mi rady!!- od istoty zaczęło promieniować potężne cosmo które zaczęło się dzielić wraz z postacią zaczęło się dzielić na cztery części. Ku zdziwieniu obecnych cztery części zaczęły przybierać ludzkie kształty by po chwili mogli zobaczyć.. siebie samych. Na przeciw eskorty pojawili się identyczni:Shaka, karen i niewysoka istota w masce. Czwartą postacią która wzbudziła przerażenie Kiby był złoty rycerz koziorożca, nie wiedząc dlaczego wzbudzał w nim lęk. Sobowtóry stanęły na przeciw swoich oryginałów gestykulując gotowość do walki. Złoty rycerz koziorożca stanął na przeciw Kiby..

OCC: Dzięki temu gracze mają szansę przedstawić swoją postać, sobowtór ma takie same cechy jak oryginał.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 4:56 pm


- heeh? - postac przystanela w miejscu przechylajac sie nieznacznie na bok.
Widac jej wzrok spoczal na sobowtorze, ktory stanal przed nia gotow do walki.
- gowniany duplikat? - Slowa byly pelne nonszalancji. - I to ma mnie powstrzymac? Moze jeszcze zabic?
Lekkie prychniecie jakby powstrzymany smiech.
Sobowtor przystanal w normalnej pozycji oparlszy reke na biodrze.
- nie wiesz smieciu co to grzecznosc? - dalo sie slyszec glos spod identycznej maski - jak ci otworze gardlo druga strona to bedziesz mnie blagac o przebaczenie..
Postac sie rozesmiala cicho, lecz nie skrycie na slowa sobowtora. Uniosla niedbale reke ku gorze zaciskajac lekko dlon niczym szpony.
- i co taka zjebana marionetka mi zrobi? jestes tylko imitacja, ktora steruje to gowno.. rzygac sie chce jak to widze.
Dalo sie slyszec zgrzytniecie zebami. Widac sobowtor z wscieklosci zacisnal szczeki.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 6:30 pm

Patrząc na swojego sobowtóra na jej twarzy pojawił uśmiech.
" Skoro to jest mój sobowtór to nie powinien zrobić niczego czego bym się nie spodziewała.Więc nic mi nie powinno grozić "
Po chwili jednym ruchem ręki poprawiła sobie włosy i stwierdziła , że takie spotkanie jest na pewien sposób zabawne więc postanowiła to wykorzystać.
- Jak się czujesz jako podróbka ?? - zapytała sobowtóra - Prawda jest taka , że nigdy nie będziesz tak piękna jak orginał.
Sobowtór nawet nie zareagował.
" Więc jednak zachowuje się tak jakbym ja się zachowała.To może być bardzo ciekawe..."....
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 8:12 pm

Sobowtór postaci w masce uspokoił swe nerwy, a nawet zaczął cicho się śmiać pod nosem. Zaraz jednak przestał sie śmiać i przybrał pozycję oryginału, nie czekając na to co zrobi oryginał zaatakował.
Ruszając do ataku przykucnął lekko, niedostrzeżenie biorąc garść jakiegoś brudu z ziemi w dłoń i już z wyskoku ruszył z obiema zaciśniętymi pięściami do ataku. Wydawać by się mogło że zamierza zaatakować prawą pięścią, gdy nagle ją cofnął sypiąc jakiś bród znajdujący się w lewej dłoni prosto w twarz oryginału. Widocznie bród dostał się przez otwory wzrokowe do oczu gdyż oryginał nie mógł zareagować i oberwał dwa silne uderzenia w brzuch. Pierwsze było uderzenie pięścią które doprowadziło do zgięcia się ciała zamaskowanej osoby, drugi był już kopniak który rzucił oryginał na ścianę. Dumny z siebie sobowtór stanął w pozycji obronnej, czekając na ripostę..
****************************************************
Sobowtór Karen uśmiechnął się fałszywie do niej, po czym zaczął się powolnym krokiem zbliżać ku niej. Kiedy odległość wynosiła już około dwóch metrów z twarzy sobowtóra znikał już uśmiech. W oczach sobowtóra pokazała się natomiast nienawiść.. w jednej chwili sobowtór zacisnął swoje pięści i dynamicznie doskoczył do zaskoczonej Karen uderzając ja kilka krotnie w twarz, ostatni cios powalił ją na ziemie. - Nadal uważasz że nie będę piękniejsza od ciebie- sobowtór spytał słodkim głosem Karen po czym uśmiechnął się do niej ponowie tak jak przedtem fałszywie.
****************************************************
Na przeciw Shaki stał jego sobowtór, jego postawa była identyczna jak oryginału, twarz nie wyrażała żadnych emocji. Po chwili zaczął jednak mamrotać coś pod nosem.. do uszu Shaki słowa dotarły wyraźnie brzmiały one: "Capitulation of the Demon" Sobowtór wykorzystał atak oryginału rzucając Shakę na ścianę lekko ją przy tym deformując.
- Nie ma potrzeby byś my między sobą walczyli.. zawróć, pozostaw ich samym sobie a ocalejesz.- przemówił do Shaki
*****************************************************
Serce Kiby na widok zbliżającego się złotego rycerza koziorożca biło jak szalone. Nie wiedząc czemu ta postać wzbudzała w nim panikę, którą nie był w stanie opanować. Nie zareagował nawet gdy złoty rycerz uderzył go z zamkniętej dłoni w twarz raz czy drugi..
-Co się ze mną dzieje.. dlaczego czuję sie tak dziwnie!?-myślał a sobowtór nadal atakował. Kiba po mimo uderzeń nie był w stanie odczuwać bólu, jego osobowość została przeniesiona do innego świata tam gdzie już był, nieogarnięta przestrzeń. Nie wiedział w jaki sposób się tu znalazła, jednak czuł ze już tu był..
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 17, 2007 8:37 pm

Postac poleciala na sciane zgieta w tyl i upadla na ziemie. Zupelnie jak bezwolna lalka. Nikt nie widzial skrytego pod maska drwiacego usmiechu.
Unik? Na cos takiego? Zalosne przedstawienie. Ta marna kopia nie jest w stanie dorownac nawet po czesci orygnalowi. Wszak jest tylko kopia, a one sie nie rozijaja. Pozostaja na tym samym poziomie co oryginal na poczatku. To byl blad, bo wlasnie kreatywnosc sprawia najwieksza przyjemnosc.. daje ta wielka satysfakcje.
- kukukuku..
Smiech pelen zlosliwej satysfakcji dochodzil spod maski.
- tak chcesz mnie zabic? marna podrobko.. co to mial byc za spierdolony atak? - w mlodym glosie czuc dalo sie sporo cynizmu.
Reka uniosla sie ku gorze. Palec lekko starl piach z maski, poczym zawahal sie na moment.
Dlon chwycila maske poczym rzucila ja wprost w strone sobowtura celujac w jego twarz. Na mlodej twarzy widnial zlosliwy niewielki usmiech.

- hyh, przygotuj sie na smierc
Padlo z ust w jednej chwili, gdy smukle cialo juz wybilo sie z ziemi. Prawa dlon wygiela sie niczym szpon. Wyskok wprost z gory na sobowtora, ktorego uwaga na ulamek sekundy zostala rozproszona.
Lewa dlon chwycila wprost za glowe imitacji wyginajac ja ku tylowi, podczas gdy prawa zanurkowala wysunieta wprost zza tlowia ku gardzieli.
Dwa palce niczym sztylety przeszyly smukla szyje poczym wybuchla moc zgromadzona w dloni wprost w cialo nieszczesnika.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Nie Lis 18, 2007 9:48 am

Dzięki temu co się stało miała już zupełną pewność , że twór stojący przed nią jest tylko jej imitacją i nie posiada jej cech charakteru.Jednym bardzo zwinnym ruchem podniosła się ziemi.
- Zaraz zniknie ci ten uśmieszek z twarzy - w głosie dało czuć się pewność.
Karen zaczęła biec w stronę sobowtóra.Gdy już wydawała się , że zada cios nieoczekiwanie przeskoczyła sobowtóra znajdując się za nim.Chwyciła sobowtóra od tyłu za ręcę a jej noga oparła się na plecach imitacji.Przyciągając do siebie ręcę a odpychając własną nogę rozciągała ciało podróbki do momentu aż nie usłyszała chrupnięć w obydwóch rękach.Oznaczało to , że zostały one wystawione ze swoich miejsc.Jednak pomimo tego nie puściła sobowtóra.Doprowadziła swoją nogę opierającą się na plecach tworu do momentu aż była całkowicie wyprostowana.W tym momencie jednym przewrotem do tyłu wybiła w powietrze sobowtóra , który uderzył w górę tunelu i spadł na podłoże twarzą w dół.Gdy imitacja leżała z twarzą w podłożu Karen wyskoczyła w powietrze spadając nogami na głowe sobowtóra. Po chwili stała obok leżącego sobowtóra czekając na dalszy rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sro Lis 21, 2007 9:29 pm

Shaka widząc co się stało wiedział że jego sobowtór nie może go niczym zaskoczyć....
Shaka musiał zrobić coś czego nigdy nie robił... podbiegł do sobowtóra,który zaskoczony nie wiedział co robić... Uderzył go w brzuch niszcząc kawałek jego zbroi... potem wykrzyczał
- Capitulation of the Demon!!! - co zniszczyło kompletnie Jego kopię...
- nie przypuszczałem że będę musiał tutaj z kimś walczyć... - powiedział Shaka i czekał na reakcję reszty...
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sro Lis 21, 2007 10:42 pm

Pokonane sobowtóry uczestników eskorty po pokonaniu zamieniły się w czarną maź, która nie wskazywała na żadną aktywność ze swej strony. Jedynym walczącym sobowtórem był jeszcze ten Kiby, który odnosił spore sukcesy w walce z oryginałem, który właściwie po mimo tego że starał się unikać ciosów przeciwnika był nieprzytomny.
********************************************************
Kiba znajdował się w swoim wewnętrznym świecie, przynajmniej tak mu się wydawało. Na przeciw niego stał taki sam przeciwnik jak w realnym świecie tylko ten był mu znajomy, dobrze znany.
-Znam Cię.. już pamiętam, Shura. Jakim cudem sobowtór przybrał twoje ciało? Dlaczego nie moje? Wiesz może?- pytał spokojnie złotego rycerza wiedząc że ten mu odpowie, wiedząc po prostu.
- Przybrał twoją formę, tylko tą potężniejszą, czyli mnie.. zapomniałeś już, jak ci mówiłem kim jestem?- Shura postąpił parę kroków w stronę Kiby, który z kamienną twarzą czekał aż rycerz podejdzie do niego...
*****************************************************
W miedzyczasie sobowtór wiedząc klęskę sobie podobnych przerwał okładać Kibę ciosami, zwróciwszy się w stronę leżących trzech mazi zaczął emanować dziwną energią. Nagle Mazie przebudziły się i z niewiarygodną prędkością połączyły się z sobowtórem Kiby. Umiejętności skopiowane od oryginałów oraz moc sobowtórów przeniknęły do jedynego sobowtóra, na którego twarzy pojawił się dziki uśmiech rozkoszy.
- Teraz nie jesteście w stanie mnie już pokonać, ale żeby było ciekawiej..- Sobowtór rzucił się w stronę Kiby zamieniając się w czarną maż w trakcie skoku, maź oplotła wyjącego z bólu Kibę i po chwili przed zgromadzonymi stał już Kiba ubrany w kopię złotej zbroi koziorożca wymieszaną ze zbrojom panny. Jego oczy były takie same jak oczy Karen, tylko tyle że miały złowrogi wyraz. Nie wiadomo co przejął po postaci w masce..
- Ukłońcie się przed mrokiem, padnijcie na kolana, gdyż żadne światło nie jest mi w stanie sprostać.. - pochodnie zaczęły kolejno gasnąć jak gdyby poddając się woli sobowtóra. Nagle sobowtór kieruję swą dłoń w pozostałych obrońców posłańca i wysyła ku nim skupione ogromne cosmo które powala ich na ziemie, licznie raniąc ich tym samym.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 24, 2007 11:48 am

Leżąc na ziemi po ataku Karen myślała:
"Tego już za wiele. Jak Hades mógł wziąść do siebie na służbę kogoś takiego.Stał tak jak gdyby bał się walczyć a teraz musimy" - spojrzała na złotego rycerza i niewysoką postać - "zająć się tym nowym tworem".
"Hades powinien lepiej wybierać spectran" - skończyła swoje przemyślenia i podniosła się ziemii.
Przy pomocy jednego skoku znalazła się przy przeciwniku i z lekko ironią powiedziała :
- Nie pasują ci te oczy.
Po czym unikając próby ataku wroga przyłożyła swoje dłonie do jego oczu i wystrzeliła energią przez co je wypaliła .Po ataku szybko odskoczyła i przygotowała się do obrony.
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 24, 2007 1:12 pm

Sobowtór tylko cicho się zaśmiał, w miejscu oczu Karen pojawiły się oczy Shaki.
- Myślałaś że w ten sposób zdobędziesz nade mną przewagę..? Naprawdę nie wiem czy warto zawracać sobie wami głowę..
Sobowtór postąpił parę kroków w stronę przygotowanej na obronę Karen, jego cosmos zaczął rosnąć..
Capitulation of the Demon..- skopiowany atak rycerza panny uderzył w Karen z taką siłą że została odrzucona parę metrów za swoich towarzyszy, a z jej łuku brwiowego spływała krew, powodując tym samym zalanie prawego oka krwią..
- Kto następny..?
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Sob Lis 24, 2007 3:20 pm

Walka ktora toczyla sie tuz przed oczyma tej mlodej osoby nie zdala sie wywierac na niej wiekszego wrazenia.
Przeciwnik przejmujacy cechy innych i wykorzystujacy techniki przeciw im samym - to bylo zabawne na swoj sposob.
Podnioslwszy sie z ziemi, wolnym krokiem dziecko podeszlo do zmienionego Kiby i stanelo na wprost niego.
Prawa reka nagle zatoczyla luk od dolu na zewnatrz. Wierzch dloni zdzielil mlodego spectrana prosto w twarz.
- Żałosne.

Usta sie wykrzywily w nieznacznym grymasie obrazujacym pogarde dla tego co bylo tuz przed oczyma.
- twoj sobowtor jest silniejszy od ciebie spietrany kroliku. Miast go zniszczyc stoisz jak slup soli nieprzydatny nikomu. - glowa przechylila sie nieznacznie, gdy zerkal na Kibe z ukosa - Moze najlepiej idz sie od razu zabic miast mu jeszcze pomagac swym cialem?
Slowa pozbawione litosci.
Odzedlwszy pare krokow od niego postac przystanela. Reka oparla sie na biodrze. Stojac plecami w strone sobowtora znow wypowiedzial kolejne slowa.
- Jesli masz problemy z zastanawianiem sie i glowa, to moge cie jej pozbawic. - w glosie pelno bylo pustej nonszalancji - Jestes tylko kopia ich wszystkich, pozbawiona wlasnego stylu. Jestes kiczem stworzonym z gownianej mazi, ktory zaopatrzony zostal w gowniane ego.
Obrociwszy glowe w strone sobowtora, przeszyl go pelnym szkarlatu wzrokiem.
- Doprawdy, potrafisz tylko imitowac i to kiepsko, szmato. - na twarzy pojawil sie usmiech pelen okrutnej radosci - Ciekawe co tez ode mnie bedziesz chcial wziac.. marna glizdo.. jak ci bardzo zalezy to moge ci wypruc na zewnatrz twe wnetrznosci. Rycerz sie za to na pewno nie obrazi.
Lewa reka uniosla sie ku gorze. Przyslonila twarz odslaniajac tylko oko miedzy dwoma palcami.
Sobowtor jak chce atakowac, to niech atakuje. Druga sprawa to to, czy zdazy. Najwyzsza pora pozbyc sie tego co stoi na drodze.. radosc przeszla niczym dreszcz przez mlode cialo.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
kemot

avatar

Dołączył/a : 27/05/2007
Liczba postów : 337


PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   Pon Lis 26, 2007 11:03 pm

Sobowtór pozostał nie wzruszony na obelgi pokurczonej postaci, nawet nie starał się zwrócić na nią uwagi. Zainteresował go złoty rycerz panny. Zaczął powoli stąpać ku niemu gdy nagle znikł i pojawił się tuż przed twarzą zaskoczonego Shaki.
- Może otworzysz oczy i spojrzysz na swą zgubę..?- Sobowtór wykonał dynamiczny kopniak w klatkę piersiową rycerza* zanim ten zdążył zareagować, na szczęście Shaka nie stracił równowagi i zdołał odeprzeć kolejny atak znudzonego sobowtóra.
- Więcej życia człowiecze za dużo ci go już nie pozostało..- Sobowtór czeka na kontratak Shaki.



* This is Sparta!! 300^^ http://pl.youtube.com/watch?v=yddMQ6eXqEk
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Eskorata[O]   

Powrót do góry Go down
 
Eskorata[O]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: