Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 treningi Mysterego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: treningi Mysterego   Nie Lis 11, 2007 3:53 pm

walka z swoją przeszłością
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


Mystery w pierwszą noc po przybyciu do sanktuarium obudził się w środku nocy cały spocony, szybko się ubrał i wybiegł z pokoju biegł przed siebie, nie wiedział dlaczego, wiedział, że musi więc biegł przed siebie do póki do póty nie zabrakło mu tchu. W końcu zatrzymał się przy strumyku, to to miejsce widział we śnie to tu się to stało…
Po chwili wpatrywania się w wschodzące słońce, usiadł i zaczął rozmyślać:
-Prawdopodobnie będę się musiał zmierzyć z własnymi lękami, z własnym strachem, bo przecież rycerz nie może się bać…-
Cały czas powtarzał sobie to zdanie cały czas nasłuchiwał kiedy to przyjdzie, jednak nic się nie działo natura się budziła, ptaki śpiewały, gdzieś za plecami przemknął dzik nie zważający na obecność człowieka. Człowieka który siedział w pozycji medytacji i czekał na nie wiadomo co, bo tylko ów człowiek wiedział na co czeka.
Z perspektywy trzeciej osoby zdarzenia, które nastąpiły wydały by się dziwne i niepokojące, bowiem człowiek który siedział zaczął emanować czymś w rodzaju czystej energii, rycerze określili by to jego „kosmosem”. „Kosmosem”, który rozpalał się rósł i rósł. Osoba obserwująca mogła by się zastanowić jeszcze nad jednym aspektem, dlaczego ten człowiek budzi swój kosmos i wzmaga go cały czas do takich rozmiarów?
Odpowiedz nadeszła szybko Mystery, wzmagał swój kosmos, ponieważ toczył najważniejszą walkę w swoim życiu, od której zależało wszystko co do tej pory osiągnął i zamierzał osiągnąć. Walka toczyła się w jego umyśle, między nim a demonami z przeszłości które nie pozwalały mu się rozwijać, które dręczyły go i nie pozwalały o sobie zapomnieć nawet w chwilach radości. Zadawały mu ogromny ból.
Mystery siedział przy strumyku otoczony drzewami, jego twarz nie zdradzała żadnych emocji oczy zamknięte, lecz to co działo się w jego umyśle było zupełna odwrotnością tego co działo się z jego ciałem… On i człowiek, którego twarzy nie pamięta walczą, walczą na śmierć i życie. Walka ta przypominała zapasy, jednak zapasy bez zasad każdy chwyt dozwolony.
Po wielu godzinach spędzonych w lesie przy strumieniu walka toczyła się nadal w umyśle Mysterego. W pewnej chwili Mystery odrzucił przeciwnika siłą woli po czym skupił się i wykorzystał całą swą widzę, wszystko co potrafił i zaczął wzywać na pomoc przyrodę, która przyszła mu z pomocą…
Wokół ciała Mystergo i jego energii zaczęły wirować drobne cząsteczki energii wody, ziemi, i powietrza i jeszcze jedna energia którą Mystery rozpoznał od razu, ponieważ była ciepła i przyjazna, bowiem była to energia Ateny, która przyszła mu z pomocą w jego osobistej walce wspomagając go swoją moca. Wszystko powoli wchłaniało się w Kosmo Mysterego powiększając go do wielkości, która mogła zwyciężyć demona przeszłości. Mystery pierwszy raz czuł się tak potężny i gotowy do odparcia wspomnienia.
Nagle Ciało i Umysł Mysterego wykrzyczało:
-Odejdź!!!!- Krzyk był tak potężny, że pobliskie kamienie popękały, a w umyśle zapanowała jasność całkowita, bez żadnej plamy ciemności a Mystery pierwszy raz w życiu czuł się naprawdę szczęśliwy.
Po wszystkim wstał a jego twarz rozjaśniał tajemniczy uśmiech. Nie mógł się utrzymać na nogach, dlatego stwierdził, że odpocznie aby odzyskać siły. Kiedy odchodził w krainę snu słońce wstawało po raz drugi od momentu wybiegnięcia z pokoju jednak wiedział, że nic złego go tam nie spotka dlatego zasnął ze spokojem.
[i]
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Nie Lis 11, 2007 8:57 pm

Daje 2 poziomy na zachętę ale w przyszłości staraj się używać treningów do zapoznania ludzi ze swoją postacią z jej słabościami i zaletami żeby nie było to walka z kimś tak jak każdy to zazwyczaj robi

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Tułaczka   Pon Lis 19, 2007 9:10 pm

Tułaczka 1
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


Odgłos kroków w ciemności. Ciemność przeplatająca się z Jasnością, krzyk dziecka w oddali, śmiech szaleńca jakby zaraz obok, tuż przy tobie. Nagle wszystko milknie. Pozostaje tylko jasność i krzyk dziecka zostawionego przez matkę...
-Jesteś sam- mówi głos tajemniczy a zarazem znajomy.
Krzyk dziecka milknie znowu nastaje ciemność i kroki zbliżające się. I znów ten sam głos, lecz bardziej przyjazny.
-Bądź silny, walcz o swoje dąż do celu, trzymaj przyjaciół blisko siebie ale wrogów jeszcze bliżej- Głos milknie kroki się oddalają, znowu jest sam, zupełnie. Wszystko wróciło do normy.
Noc czarna a zarazem jasna niczym nie przypominająca nocy z koszmaru. Drzewa rzucają cień od księżyca a gdzieś w tym cieniu siedzi wojownik, widać go bowiem otoczony jakby światłem znikąd dobiegającym a jednak świecącym na tyle silnie a żeby dostrzec twarz wojownika, na której to maluje się uśmiech szaleńca. Po chwili młodzieniec się unosi i lewituje nad ziemią a złota poświata go otaczająca coraz bardziej emanuje rozświetlając coraz to większy obszar. Nagle Wszystko znika... Wojownik zaczyna biec, biec jak opętany biec niczym zwierze zwolnione z łańcucha, a na twarzy cały czas uśmiech. Zwroty miedzy drzewami, ciosy zadane w drzewa z taką precyzją i w taki punkt, że siła nie była by potrzebna żeby złamać potężne stare drzewo. Nie ustający bieg, bieg po wolność bieg do nigdzie a zarazem do celu. Znowu skok, unik, cios. Postój nad strumykiem i znowu ten głos
-Brawo... Brawo... nie spodziewałem się tego, teraz pokaż swój kosmos- Głos odszedł jakby kamień wrzucony nocą w ciemną wodę jeziora.
Wojownik skupia się, znowu światło krąży wokół jego ciała, sprawiając wrażenie miejsca gdzie można się ogrzać i zapomnieć o złu tego świata.
Nagle zapada ciemność słychać tylko odgłos łamanych drzew. Wojownik znowu biegnie nie patrząc w tył. Nagle zatrzymuję się już świta. Stoi na skraju lasu z daleka widzi swój dom, prawdziwy dom, którego nigdy nie miał. "Czy jesteś zemnie dumny?!" Zapytał sam siebie.
W odpowiedzi usłyszał śmiech dziecka.

_________________
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Pią Lis 23, 2007 5:04 pm

2 lvl
ladnie
tylko troche z przecinkami masz jeszcze problemow i kropkami - ale to tak ode mnie mala uwaga:)

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Czw Lis 29, 2007 10:50 pm

Tułaczka 2
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


"Czy naprawdę myślałeś, że zemną wygrałeś?? Jeżeli tak to głupi byłeś!"
Myśl kołatająca się wciąż po głowie, słowa, których nie sposób zapomnieć, ani przejść nad nimi do porządku dziennego, żal a jednocześnie rozczarowanie kolejnym nadchodzącym dniem.
Wstawało słońce, on siedział jak zawsze na wzgórzu obserwując jak wielka kula rozpoczyna swoją wędrówkę po horyzoncie. Lubił myśleć co by było gdyby on był tym słońcem, pewnie był by pełen zachwytu nad samym sobą i nad energią którą potrafi wyzwolić (jako słońce).
"Mieć energie jak słońce, nie wyczerpane zapasy energii. Ogrzewać, palić, niszczyć wszystko samą energią. Czy to możliwe?" - po tych słowach zaczął przypominac sobie historie różnych rycerzy, którzy osiągnelii energie, dzięki której byli jak to słońce. "Taka moc... moc równa się władza... ale czy ja tego chce? Wiem, że jestem w stanie przy cieżkiej pracy i wytrwałości osiągnąć to... ale czy tego pragne..."
Nagle, w jego głowie rozebrzmiał śmiech dziecka, znał to, wiedział co to oznacza, wiedział, że jego dusza raduje sie wraz z umysłem. Jednak przed podjęciem kolejnego trudu treningu obiecał sobie. "Jeżeli kiedykolwiek osiągnę taką moc, bede korzystał z niej umiejetnie i sprawiedliwie, tak jak to "czyni" słońce". Tym razem Odpowiedział mu jeszcze silniejszy śmiech dziecka, które jakby dostało coś czego pragnęło najbardziej na świecie. Wiedział, że postępuje słusznie i to go zmobilizowało do dalszego wysiłku i dążeniu do doskonałości.
Kiedy Zakończył swoje przemyślenia i postanowienia było już południe, a on nic nie uczynił przez tyle czasu. Szybko postanowił to nadrobić.
Biegnąc po brzegu rozgrzewał się czuł każdy mięsień swego ciała. Ciało, które działa jak maszyna doskonała, synchroniczne ruchy, lekkość w biegu, lekkość duszy, która było widać przy każdym skoku to napawało radościa, lecz nie jego on chciał wiecej. Wbiegając na polane miał już plan...
Postać zaczyna opływać jakby energia czysta energia w kolorze błękitu pomieszanego ze złotem. Nagle przed Wojownikiem pojawia się drugi wojownik taki sam, to była iluzja którą stworzył adept aby sprawdzić sie sam z sobą.
Obydwoje zaczeli kumulować swoją moc. Była symetrzyczna, byli swoimi odbiciami, wiec ich moc była równa. Gdy doszli do maksimum, uwolinili swoje kosmosy.
Leżał na ziemi nie przytomny, złudzenie znikło, tak samo jak wiekszość drzew w odległości 10 metrów. Popatrzył z dumą na swoje dzieło, a potem sam sie w myslach skarcił za nie rozwagę. Lecz teraz wiedział, gdzie leży jego granica mocy.
Wstał i Ruszył lekkim krokiem w stronę miasta, również jego mentor słońce udawało się na spoczynek, zatapiając się w odmęty morza...
Mysteremu cały czas w duchu towarzyszył śmiech dziecka. Był szczęsliwy jak nigdy.

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Czw Lis 29, 2007 10:57 pm

2 poziomy. Popracuj jednak nad interpunkcją.

_________________


Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sob Gru 08, 2007 8:31 pm

Tułaczka 3
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


Dzień jak co dzień, nic nie zapowiadało, żeby ten dzień był inny od pozostałych, nic. Słońce już w pełnym zenicie, on siedzi sobie pod swoim ulubionym drzewem ciesząc się chwilą nic nie robienia, co bardzo lubił.
Krzyk kobiety z oddali, zaserwował mu całkiem szybki powrót do rzeczywistości, również w jego umyśle pojawił się jakże znajomy głos dziecka brzmiący mniej więcej tak "Gaga??". Ale oprócz głosu dziecka pojawił się nowy obcy głos, którego nie znał, lecz który kojarzył podświadomie. Był to bowiem głos jego ojca, pierwszego nauczyciela i jedynego przyjaciela. Głos ojca wydał krótkie polecenie "Biegnij do niej!!".
Długo się nie zastanawiał, ruszył całą siłą przed siebie w las w stronę krzyku kobiety. Biegł i biegł, coraz szybciej, coraz pewniej, nienawidził biegać, ale cały czas biegł w stronę krzyku. Nagle wszystko umilkło nawet ptaki przestały śpiewać, krzyk kobiety ustał serce zawaliło mocniej bo wiedział, że to nie wróży nic dobrego. Zaczął się rozglądać szukać wskazówki, nic nie znalazł, nic nie usłyszał. Chciało mu się płakać, głosy w głowie zawsze mu pomocne zamilkły był zdany na siebie i na swoje umiejętności.
Usiadł zamknął oczy wyciszył umysł, przeniósł się w swój świat.
Stał sam jakby na tle nieba, gwiazdy migotały przyjaźnie, był u siebie...
"Czy to plan astralny mojego umysłu?" - zapytał sam siebie, mimo, że tylko on mógł znać na to odpowiedź. "Stojąc" tak w swoim umyśle wyczuł nagle obecność osób trzecich, obrócił się i to co zobaczył przerosło jego najśmielsze oczekiwania, bowiem zobaczył jakiegoś starca idącego w jego stronę, który niósł na rękach dziecko. Patrzył na nich a oni podeszli i wpatrywali się w niego.
-Kim jesteście? - zapytał wprost, w końcu to była jego głowa.
Starzec i dziecko równocześnie przekrzywili głowy, po czym odezwał się starzec.
-Oj Mystery, Mystery jak zawsze zdziwiony. Nie poznajesz nas? - patrzył z politowaniem na syna. A dziecko zaczeło się śmiać, tak, że również miał ochote się roześmiać.
-No skoro pytam się was kim jesteście, to raczej was nie poznaje. Możecie odpowiedzieć? - już powoli zaczynał kojarzyć...
-No dobrze nie bedzięmy Ci grać na nerwach. Wyjaśnie Ci wszystko. Ja jestem Twoim Ojcem, a przynajmniej ta część która pozostała w twoich wspomnieniach, a to mój drogi - spojrzał tu na dziecko. - To jest twój brat bliźniak, który umarł przy porodzie. Jesteście tak mocno złaczeni, że moc, którą posiadasz w połowie jest jego. Ale nie lękaj się on Ci jej nie odbierze bo Ty to On, On to Ty. Zawsze będzie z tobą, nawet gdy wszyscy inni Cię opuszczą.... - Nagle oboje zniknelii, w oddali było słychać tylko dziecięcy rechot.
Otworzył oczy już wiedział wszystko, zwiększył swój komos i "nakazał" mu szukać kobiety po chwilii "znalazł" ja a konkretniej jego kosmos wyczuł to co zostało z kobiety. Krew była wszędzie. "Wilki", obok kobiety leżał koszyk z jagodami. Nie przełknął by nic.
Skumulował swój kosmos i uderzył w ziemie, powstał głęboki na trzy metry dół, wrzucił tam to co zostało z kobiety, zdjął swój płaszcz nakrył ją i zaczął zasypywać.

_________________


Ostatnio zmieniony przez dnia Sob Gru 08, 2007 8:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sob Gru 08, 2007 8:35 pm

2 lvl
jestem przeciwniczką cyfr w opowiadaniach o ile nie służą do opisu działań matematycznych, nr kont i innych rzeczy wielkości natomiast obiektów użyte jednorazowo chyba ładniej wyglądają jako tekst

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sob Gru 15, 2007 2:25 pm

Tułaczka 4
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


"Dobro....to może tylko mniejsze zło.... iluzja, w której człowiek stara się odnaleść, z którą stara się żyć, egzystować..." - Myśli tłoczyły mu się w głowie, nie mógł przestać myśleć już od paru dobrych dni. Męczyło go to, męczyło go wszystko nawet bicie serca, nawet oddech sprawiał, że miał wszystkiego dość.
Siedział na klifie, nad morzem, które zawsze go pasjonowało, może to tajemnice jakie skrywało przed oczami wszystkich, nawet przed jego, sprawiły, że mógł siedzieć i patrzeć jak na pozór słabe fale rozbijają sie monnotonie o brzeg z siłą wręcz nie wyobrażalną, od wieków.
Słońce było wysoko, kiedyś sobie obiecał, że będzie tak potężne tak jak ono, wiedział, że jest to możliwe lecz wysokim kosztem, był na to gotów, chciał tego, pragnął tego.... Jego kosmos z każdą myślą rósł. Na twarzy pojawił się lekki uśmiech. Fale stawały sie coraz większe, w końcu były tak wielkie, że woda uderzała wprost w niego z potężną siłą, on ją natomiast przechwytywał i zbierał, chciał bowiem obrócić bieg tych fal, tak żeby cofneły się spowrotem do morza. Mijały godziny, słońce świeciło, obserwując jego poczynania, w końcu nazwał je już nie raz mistrzem.
Nagle fale przestały bić w brzeg morze zaczeło się cofać, na twarzy młodego rycerza rozkwitł uśmiech, w okół niego pulsowała energia w złotej poświecie. Kiedy morze cofneło się o jakiś kilometr w głąb siebie, stała się rzecz, której nie przewidział, z wody nagromadzonej przez cofniecie zaczęła się towrzyć Gigantyczna fala, nie potrafił opisac jej rozmiarów kiedy była już całkiem blisko niego, zakryło słońce... Poczuł złość "to nie Ja sprawiłem, że morze się cofneło, to ta fala, ja jej tylko pomogłem, Mystery Ty idioto!!" zaczął skupiać swój kosmos do granic możliwość, czuł, że jeżeli nie przestanie sam siebie zabije. Kiedy Fala zaczynała się załamywać około kilometra nad nim a sciana wody była jakieś dziesięć metrów od niego uwolnił kosmos w jednym skupionym promieniu, w myślach miał tylko "Byle by przeżyć", Promien energii stworzył swego rodzaju runel dla niego w wodzie kiedy fala szła dalej. Kiedy myślał, że już mu się uda wielki głaz wypadł z wody uniesiony przez siłe wody z dna morza. Nie miał ratunku, był stracony. "Skacz do Wody pacanie jeden poturbujesz się ale przeżyjesz" - odezwał się w głowie głos Ojca, jakby zdenerwowanego zachowaniem syna, a raczej brakiem reakcji z jego strony.
Zatrzymał wiązke energii, momentalnie pochłoneła go woda. Uderząło różne rzeczy między innymi o drzewa, które pochłaniała fala.
Został ocucony przez piękną dziewczyne, z łukiem na ramieniu. Myślał, że umarł i jest gdzies, gdzie się idzie po śmierci. Znowu zapadł w sen. Spał kilka dni, kiedy obudził się i wstał dziewczyny już nie było. "Może kiedyś ją odnajdę, ciekawe gdzie jestem?!"- Spojrzał w niebo słońce było już wysoko, morza nie było widać, ani słychać, za to zniszczenia dokonane przez fale były ogormne. "Jeszcze kiedyś, zatrzymam taką fale, morze mnie nie pochłonie a zgine w żarze słońca, żeby stać się kolejną gwiazdą" - Zaczął powoli kuśtykać w stronę domu, droga przed nim była długa, a brak odzienia nie poprawiał jego sytuacji.
Idąc cały czas powtarzał sobie na głos - No coza idiota próbuje powstrzymać fale. Ale ją powstrzymam, powstrzymam, choćby to miała być ostatnia rzecz jaką zrobie w życiu

_________________
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sob Gru 15, 2007 2:33 pm

2 lvl

ogolnie obserwuje znaczny wzrost poziomu treningow przez starszych stazem tu graczy
ladnie, tak trzymajcie

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sro Gru 19, 2007 1:57 pm

Tułaczka 5
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


Jeden Wybuch gdzieś w oddali, kolejny już trochę bliżej, następny i jeszcze jeden. Cisza. Wszechobecna pochłaniająca wszystko. Światło, grzmot, krzyk, śmiech. Cisza. Z ciemności wychodzi postać jego aura promienieje złotym kolorem. Idzie jakby nic sie nie stało, jak gdyby nie było żadnych wybuchów. W Jego dłoni pojawia się kula ciska ją przed siebie, przyjmuję pozycję obronna kula wraca z zdwojoną szybkością, uderza w postać. Kolejny wybuch. Rycerz leży na ziemi ciężko dycha. W jego dłoni pojawia się kolejna kula energii, wyrzuca ją w powietrze, kula znowu wraca wbijając Mysterego jeszcze głębiej w ziemie. "W końcu grunt to potrafić przeżyć atak, o mocy jaką sam dysponuje." Jego kąciki ust znowu wykrzywił grymas zadowolenia, był cały obolały, lecz postanowił poddać się jeszcze jednej próbie. Zaczął gromadzić swoją energie kosmiczną, zwiekszał ją do maksimum, nagle otworzył oczy wszystko co znajdowało się w promieniu jego wzroku umarło, drzewa, kwiaty, trawa, małe gryzonie i owady, wszystko było martwe. A on był szczęśliwy. "Teraz mogę walczyć z równymi sobie, wiem, że moje ciało i mój kosmos sa jednością na tym etapie."

Trening Specialny na Kosmos i Budowę.

_________________


Ostatnio zmieniony przez dnia Czw Gru 20, 2007 7:40 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Czw Gru 20, 2007 11:52 pm

2 lvl
kosmos 4 pkt, budowa 2 pkt

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Sob Gru 22, 2007 11:56 pm

Tułaczka 6
= = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =


Szelst liści, ptaków śpiew, odgłos kroków w oddali, ciemność... ciemność ogarniająca wszystko i wszystkich, płomień świecy delikatnie gasnący od wieków tak samo...Zło w najczystrzej postaci, to jego dom...
Dzień jak co każdy inny, dzień niezwykły w swej normalności a zarazem zmieności, przechadzał się po mieście dręczyła go historia, którą przypomniał sobie gdy jadł śniadanie, postanowił sprawdzić to w bibliotece.
Panował półmrok, przemieszczał się bezszelestnie między regałami z książkami, w końcu dotarł do półki, której dawno już nikt nie odwiedzał, pełna kurzu, zapomniana, zakazana, bowiem znajdowała się w niej wiedza pożądana ale i straszna, tylko odpowiedzialni i nie zrównoważeni psychicznie byli wstanie pojąc sens tego co było w księdze zapisane.
Wertował kartka po kartce, słowa i obrazy były przerażające, a zarazem piękne dające do myślenia, odbierające nadzieje na lepsze jutro.
"A więc tak wygląda piekło..." - patrząc na rysunek był szczerze przerażony bowiem widział tam kobiete w łańcuchach przy niej stado nagich mężczyzn, ale to nie ona cierpiała, tylko oni, krwawili, krzyczeli palili się żywym ogniem a ją to bawiło, bawiło ją ich cierpienie. "Ludzie sami sobie gotują piekło, lecz nie w piekle ale za życia..." - przewrócił stronę na następna i znalazł tam to czego szukał, legende o lesie pragnień. Przeczytał, przeanalizował.... zasnął nad ksiązką nie wiadomo dlaczego....
- Witaj Mystery... a nie mówiłem, ze się jeszcze spotkamy...? - Stał przed nim starzec, znał go, kojarzył, tak to był on strażnik złotego runa, złoty smok Isot.....
Zaczął się podnosić, był znowu w jakimś lesie, trawa była tak miękka tak przyjemna w dotyku, miał ochote na niej leżej całymi dniami.
- Jak to możliwe? dlaczego? W ogóle skąd się tu wziąłem? - był zły, bo znowu wylądował gdzieś, gdzie nie chciał... było to frustrujące.
- Ludzie i ich przyziemne pytania... - Wziął oddech a źrenice zmniejszyły się - Jesteś tu bo przeczytałeś księge, której nie powinnieneś był czytać, a nawet znaleść jej, przynajmniej nie teraz, a znajdujesz się w lesie pragnień, mój mały, w moim królestwie...
- W Lesie pragnień -
Zamyślił się Mystery, po czym spojrzał na smoka. - I co spełnią się moje wszystkie pragnienia? - Powiedział to z taką ironią, że rozeźlił smoka
- Nie, bowiem las pragnien nie daje niczego, jest to tylko nazwa... nie istnieją czary, które dają Ci coś za nic, ani w ogóle nic nie dają... bo ich nie ma. Wszystko co człowiek robi, wszystko do czego dąży i tak sprowadza się do jednego, a mianowicie do śmierci. Tylko człowiek posiada taką moc, że może spelnić swoje pragnienia... Moc i wiare we własne siły, pojmujesz to? - Patrzył na chłopaka, kiedy ten drapał się po głowie, rozbawiło go to..
- Rozumiem smoku, zawsze o tym wiedziałem, lecz nie zawadziło sprawdzić tej legendy o lesie... Czy teraz moge odejść?
- Chyba sobie zemnie kpisz... nikt nie może opuścić lasu, za nim mnie nie pokona, jak dotąd nikomu sie to nie udało, dlatego księge schowano tak głęboko... -
smok patrzył na chłopaka z zadowoleniem
"Gościa zdrowo porąbało, może jest smokiem ale w tej smoczej glowie coś mu się poroąbało" - Był zirytowany, a do tego bał się, że zostanie tu na zawsze...
- Uwarzaj na swoje myśli chłopcze, mogą Cie zdradzić...
"Raz kozie śmierć, a w sumie człowiekowi" -
W głowie rozlekł się śmiech dziecka.
- Niech tak będzie - popatrzył na smoka - walczmy!
Zaatakował Smoka, wyskoczył w powietrze z nadzieją w głowie, kiedy juz prawie zdzielił smokowi, potężny podmuch wiatru go odepchnął, walnął o drzewo łamiąc je. Wstał popatrzył, stracił nadzieje... Zaatakował znowu, kiedy był metr od twarzy starca, temu oczy się zwęziły i ryknął potężnie, Mystery znowu odleciał na kilkanaście metrów i z impetem wyrżnał o duży kamień. Postanowił zaatakować tak jak potrafi najlepiej, jego energia buzowała się w nim, był gotów do jej uwolnienia. W ręce pojawiła się czysta kula energi cisnął nią w smoka, ten przyjął to na siebie lecz nawet go nie drasneło. Przechylił lekko głowe:
- Jesteś jeszcze za słaby, żeby równać się ze mna... Przyznajesz się do porażki?- Smok patrzył na rycerza a rozdwojony język wyskoczył z ust i oblizał warge.
- Co tu sie przyznawać, nie mam z toba najmniejszych szans, tak przyznaję się do porażki, zabij mnie teraz, tylko bez boleśnie... - Schylił głowe na znak poddania.
- Dzięki temu, że potrafisz się przyznać do porażki daruję Ci życie, lecz jeszcze kiedyś się spotkamy, mam nadzieję, że wtedy to Ja przegram. Tylko prawdziwy rycerz potrafi się przyznać do porażki, teraz wracaj do siebie....
Obudził się w bibliotece, była już noc, szybko odstawił księge na półke i wyszedł z biblioteki. Z uśmiechem na ustach szedł w strone kwater.
"Kiedyś Cie pokonam, zobaczysz smoczku..."

_________________


Ostatnio zmieniony przez dnia Nie Gru 30, 2007 3:32 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   Wto Sty 01, 2008 8:22 pm

O matko, ale daliśmy ciała z tymi treningami xD. Już oceniam, 2 lvl. Jak ktoś ma jeszcze nieocenione, to niech się przypomni:D.

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: treningi Mysterego   

Powrót do góry Go down
 
treningi Mysterego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Shura - Treningi
» Treningi i mecze Quidditcha

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: KARTY POSTACI-
Skocz do: