Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Droga Śmierci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Tetian
Gość



PisanieTemat: Droga Śmierci   Sro Mar 14, 2007 10:07 am

Tetian popatrzył na zbliżające się zwierzę. Dziwnie się czuł bez swego miecza u boku. Atasuke powiedział, że musi umieć walczyć gołymi rękami. Ciekawe jak miał to zrobić, kiedy niedźwiedź był dwa razy większy. Jego mistrz stał na szczycie areny i patrzył. Uczeń miał nadzieję, że on zareaguje jakby coś się stało. Tetian nie miał jednak dużo czasu na myślenie. Niedźwiedź uderzył potężną łapą w bok japończyka, który poleciał na przeciwległą ścianę. Na ciele ucznia pozostały krwawe ślady. Myślał intensywnie. Atasuke nie kazałby mu walczyć gdyby był bez szans. Jednak nie może tu chodzić siłę fizyczną. Z tym zwierzem nie ma szans. Energia kosmosu? Chyba tak. Ale on jeszcze nie opanował tego. Niedźwiedź tymczasem zbliżył się na niebezpieczną odległość. Tetian postanowił zaryzykować i rzucił się w stronę zwierzęcia. Prześlizgnął się pod jego brzuchem i podciął tylną łapę. Niedźwiedź upadł, a uczeń korzystając z tego wyskoczył w powietrze i potężnie kopnął tworzenie w kark. Wiedział jednak, że tą metodą nie wygra. Był już zmęczony, a rana piekła go niemiłosiernie. Niedźwiedź rozwścieczony rzucił się na ofiarę. Zapędził Tetiana w róg areny i zaatakował. Uczeń skulił się, a na jego głowę posypał się gruz i pył. Czemu Atasuke nie reaguje. O co mu chodzi? Przecież ten zwierzak go zabije. Niedźwiedź znów uderzył. Łapa mknęła ku twarzy japończyka. Ten złapał ją, próbując się bronić. Mocując się z bestią, wstał. Skupił całą moc w dłoniach. Złapał drugą łapę i ścisnął obie mocno. Czuł jak kości niedźwiedzia pękają pod naciskiem jego dłoni. Zwierzę zaryczało z bólu. Tetian pchnął je mocno i przekazał całą energię prawej ręce. Czuł, że tworzy jedność z kosmosem. Nagle zobaczył niedźwiedzia niezwykle wyraźnie. Wiedział, gdzie ma uderzyć by go zabić. Wiedział też jak go ogłuszyć. Wybrał drugą opcję. Uderzył w miejsce na czaszce zwierzęcia. Błysnęło błękitne światło. Gdy z powrotem było wszystko widać niedźwiedź leżał nieprzytomny a Tetian słaniał się na nogach z wycieńczenia. Atasuke zszedł do niego.
- Dobrze się spisałeś Tetianie.
- Mogłem zginąć mistrzu. Czemu kazałeś mi walczyć?
- Musisz się nauczyć korzystać z energii kosmosu. Bez tej umiejętności nigdy nie zostaniesz Rycerzem Ateny.
- Ale mistrzu. Czy aby nim zostać muszę zginąć?
- Jeśli nie będzie innej drogi – tak.
Tetian popatrzył na swego mistrza z przerażeniem. Czy naprawdę będzie musiał zginąć? Miał nadzieję, że będzie inna droga.
Powrót do góry Go down
 
Droga Śmierci
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Droga do Hogsmeade
» Finnick Odair
» Droga obok lasu
» Czarna Lista Śmierci
» Droga Królewska

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: I ERA-
Skocz do: