Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Syberia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberia   Sob Maj 10, 2008 3:54 pm

-TAK!! JA JESTEM TWOIM NASTęPCą. Jeśli nie mam innego spososbu by dostać tą zbroje to Ciebie pokonam i każdego kto stanie na mojej drodze! Wytrzymam na tyle długo by Ci to udowodnić!!

Chwycił jego ręke i zaczął gromadzić swoją energię. Gdy doszła do odpowiedniego poziomu przyłozył obie ręce do napiersnika i wystrzelil kolejna dawke swojej energii. Tym razem to był wybuch jego kosmosu, który aż rzucił na pobliską scianę tą zjawe.

OCC 6*23=138 obrażeń <-70 mp= 690 mp w sumie mi zostało>
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberia   Sob Maj 10, 2008 4:02 pm

-Wyśmienicie. - powiedział duch - Dawno nie miałem okazji prowadzić takiej walki. Jednak twój oststni atak zmęczył cię, co daje mi możliwość wyprowadzenia silnego ataku, musisz na to uważać w walce z silniejszym przeciwnikiem.
Duch zaatakował po raz kolejny, tym razem wyprowadzając dwa szybkie cięcia. Nie zadały one widocznych ran, jednak Dante poczół wielki ból (250 dmg).
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberia   Sob Maj 10, 2008 4:19 pm

Próbował uniknąć ciosów przeciwnika jednak to nic nie dało. Chłopak runął na kolana. Po chwili wstał i przybrał pozycję Łabędzia a potem zaatakował kolejny raz. Tym razem atak był słabszy.
OCC 23*3= 69 obrażeń <-30 mp= 660 mp w sumie, HP-410 zostało>
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Syberia   Sob Maj 10, 2008 4:49 pm

Duch przyjął i ten atak.
-Dosyć. - powiedział - Wytrzymałeś dłużej niż ktokolwiek, kto stawał przede mną w ostatnich latach. Twój test jest zakończony.
Duch rozpłynął się w powietrzu i coś zajaśniało pod stopami posągu Celesa. Skrzynia ze zbroją błyszczała delikatnym światłem. Dante załozył ją na plecy i poczół na ramieniu dotyk dłoni swojego przewodnika. Błysnęło światło i oboje zniknęli, powracajac do miejsca, z którego wyruszyli na test.

OOC: Gratulacje, zdoybłeś zbroję. Nie odpisuj już tutaj, wróciłeś do miejsca, z którego zabrał cię npc.
Powrót do góry Go down
Eru

avatar

Dołączył/a : 05/01/2009
Liczba postów : 85

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberia   Pon Sty 05, 2009 6:48 pm

*Południowa Tajga Syberyjska przechodząca w step.

Ciemne chmury zaczęły zasnuwać poranne niebo. Coraz to silniejszy wiatr wyginał smukłe sylwetki świerków i sosen.

Vlado przyklęknął nad wartkim strumieniem zanurzając dłonie w zimnej kryształowo czystej wodzie. Ujrzał przed sobą odbijającą się w nurcie uśmiechniętą brodatą twarz z czerwonymi od surowego klimatu policzkami i włosami zlepionymi błotem wystającymi spod futrzanej mongolskiej czapy.
Nabrał nieco wody i ugasił pragnienie.
"Jest wyjątkowo sprytny i mądry" Pomyślał mężczyzna.
"Chciałbym podpatrzeć jego ruchy, zwinne ciało i mięśnie napinające się podczas skoku na zwierzynę, lecz nie uda mi się jeśli będę tu klęczał oddając się rozmyślaniu."
Vlado uśmiechnął się jeszcze szerzej i wybił się w powietrze przeskakując strumień. Jego stopy owinięte w brudne od błota i zakrzepłej krwi onuce miękko stąpały po grubym dywanie mchów i pokrytych wrzosem polanach.
Wojownik czuł iż jest już blisko celu. Gałęzie drzew rwały jego zniszczone już odzienie na strzępy, chłodny poranny wiatr smagał jego twarz a powietrze z jego ust z każdym wydechem tworzyło strużki pary.
Vlado przystanął spoglądając na poszycie i kładąc dłoń w zagłębienie w ziemi, miało ono kształt olbrzymiej łapy. Wojownik wyprostował się przez chwilę patrząc na coraz rzadszą tajgę i zamknął oczy ze świstem wciągając powietrze do płuc.
Starannie oddzielił odpowiednie zapachowe nuty, odsuwając wonne krzewy, mocne aromaty sosnowych żywic jak i delikatnych dzikich kwiatów. Tak jak dyrygent wychwytujący dźwięki poszczególnych instrumentów tak Vlado odnalazł interesujący go zapach -dziki i majestatyczny. Mężczyzna otworzył oczy, wbijając wzrok w linię drzew.

Po chwili ujrzał wyłaniającego się zza grubego drzewa olbrzymiego jasnożółtego kota. Bestia spojrzała na człowieka i wydała z siebie rozdzierający ryk. Ryk tak potężny iż zdawało się, że rozerwie niebo. Choć Vlado nie słyszał nawet piśnięcia przez jego ciało przepłynęła fala energii, czuł, że tygrys go sprawdza. Nie czekając więc na dalsze zaproszenie mężczyzna spojrzał prosto w zielone ślepia zwierzęcia rzucając mu wyzwanie.

Oślepiający błysk rozjaśnił chmury. Palące światło zstąpiło w kierunku drzewa przy którym stał kot i leniwie pełznąc w dół wyrzuciło z siebie dziesiątki mniejszych przypominających korzeni wyładowań. Choć trwało to tylko chwilę błyskawica rozerwała gruby pień w drzazgi zasypując Vlado płonącymi kawałkami drewna i drzazgami. Mężczyzna osłonił oczy dłonią i gdy tylko ognisty deszcz opadł spojrzał w miejsce gdzie stało zwierzę.
Niestety już go tam nie było.
-"sssybki jak blysssk, nieuuuchwytny jak mgłaa" wybełkotał zdumiony Vlado i obniżył nieco barki upodabniając się do skulonego i gotowego do skoku kota.
Przesunął swój środek ciężkości do przodu uderzając na wpół otwartymi dłońmi w ziemię tak by wypić się do przodu. Ułamek sekundy po tym napiął mięśnie ud z ogromną siłą bijąc nogami w mknącą pod nim murawę.
Wyprostował się w locie niczym skoczek zmierzający do tafli basenu, wysunął dłonie przed siebie i ...
I z impetem uderzył w niespodzianie wyrosłą przed nim dość smukłą, starą sosnę. Drzewo jęknęło i z łoskotem osunęło się na ziemię. Vlado jęknął i chwycił się za bark, spomiędzy palców zaczęła mu się sączyć krew.


* *
Spoiler:
 

**
Powrót do góry Go down
Eru

avatar

Dołączył/a : 05/01/2009
Liczba postów : 85

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberia   Wto Sty 06, 2009 3:37 pm

Kroki Vlado na ostatnim już wiosennym śniegu rozbrzmiewały pośród bambusowego gaju. Światło księżyca rozlewało się po lesie sprawiając iż oszronione listki zdawały się być wykonane z kryształów.
Vlado rozsunął giętkie pnie młodych bambusów tworzące niemal jednolitą ścianę jego oczom ukazał się wodospad, a właściwie dziesiątki małych wodospadów niczym srebrne włosy spływające ze skał prosto do szklącego się w dole jeziora.
Nagle z przeciwnego brzegu wyłonił się olbrzymi kot, ten sam którego już wcześniej spotkał i którego tak długo tropił.
Tygrys dumnym krokiem podszedł do jeziora i zanurzył się w nim.
Vlado znów poczuł dziwną emanacje mocy, pamiętał ją.

"Tak! To niemal ta sama energia jaka mnie dotknęła gdy pierwszy raz ujrzałem to zwierze." Pomyślał podekscytowany mężczyzna.

Kaskady wody wezbrały a wodospad runął w dół z nienaturalną siłą wzbijając w powietrze chmurę gwieździstych kropel tworzących gęstą mgłę.
Miejsce gdzie stał kot, zostało całkowicie zasnute przez białe opary.
Vlado przetarł oczy z niedowierzaniem rozdziawiając usta. Zdawało mu się że pośród mgły w jeziorze wije się ogromny wąż, dziwmy rogaty stwór pokryty rybią łuską. Wtem dał się słyszeć znajomy ryk rozrywający sfery i w powietrze wystrzelił słup wody porywając Vlado siłą huraganu.
Mężczyzna stracił przytomność.

Powrót do góry Go down
Marqess

avatar

Dołączył/a : 09/11/2008
Liczba postów : 82

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Syberia   Nie Lut 01, 2009 9:08 pm

Długo wędrował, jednak udało mu się dotrzeć do krainy wiecznych lodów, Syberii. Cieszył się faktem , że dokonał tego o własnych siłach co było nie lada wyzwaniem. Ubrany był gruby, gdyż przygotował się na bardzo niską temperaturę, wokół nie było nic poza śniegiem i lodem. Żadnych zwierząt, ludzi, tylko cisza i pustka, której potrzebował do opanowania w zupełności swojego cosmo.
Doszedł do miejsca w głębi dwóch lodowców, gdzie mroźne wiatry omijały ową grotę to sprawiało, że była możliwość przenocowania tam.
Położył swój ekwipunek, i zlepił iglo , w którym przespał się parę godzin ,odzyskując siły.

Rozejrzał się wokół w poszukiwaniu cienkiego lodu, i rozdrabniając go zaczął połowy. Gdy złowił kilka pięknych okazów, rozpalił ognisko na kilku szmatach i benzynie.

Gdy okiełznał swój głód i wygrał z mrozem, postanowił przespać się do rana i wtem ruszyć dalej, by znaleźć to miejsce , którego już tak długo poszukuje. [....]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Syberia   

Powrót do góry Go down
 
Syberia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Zombie w klimacie II wojny światowej (MG: Syberia)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: