Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Świątynia Aram

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pon Gru 24, 2007 11:53 am

Izaak popatrzył na cały rozwój sytuacji siedząc sobie na kamieniu obok niskiej postaci. Popatrzył na nią z wybuchem śmiechu patrząc dalej na widowisko które się objawiło. Stanął twardo na nogach opierając się prawą nogą na kolumnie powiedział - Oj Sharaku nie sądziłem że tak łatwo porzucisz swoją Zbroję a nawet Atenę jeśli ktoś ci rozkaże... A wy myślicie że mnie przestraszycie przy oceanie gdzie tutaj jest mój dom... Nie mam zamiaru słychać niczyich poleceń czy to Boga czy kogokolwiek rozumiecie ? Nie zostawię nigdzie Zbroi a swojego przyjaciela też nie opuszczę więc mamy problem teraz... Wiedział że to się wszystkim nie spodoba lecz miał swoje własne przekonania których nigdy nie złamie a także nie zmieni swojego charakteru budowanego przez długie ciężkie lata. Zamknął oczy widząc w swoim umyśle stare sceny z dzieciństwa jak to się bawili razem u boku swojego przybranego ojca ich mistrza. Wszystkie te sceny przypomniały mu o wartościach tego świata że nie można pozwolić im zrobić co chcą bo będzie to upadkiem tego piękna które jest nieśmiertelne.

_________________

Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pon Gru 24, 2007 12:41 pm

Podszedł do Izzaka i wyszeptał mu do ucha :
- Mistrzu... Nie porzucam ani zbroi, ani Ateny... Jednak to wszystko potrzebuje również naszego poświęcenia... Atena nie będzie zła, przecież robimy to w słusznej sprawie, a w głębi serca dalej jej służę...
Po słowach usiadł na pobliskim kamieniu i czekał na rozwój sytuacji

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 2:56 pm

- Każdy problem należy rozwiązać jak najszybciej - rzekła jedna z postaci po czym w jednej chwili znalazła się przy Sharaku przykładając do jego szyi ostrze swojego miecza.
- Co zrobisz teraz ? Jaką decyzję podejmiesz ? Czy zrezygnujesz ze zbroi by uratować mu życie czy też pozwolisz by w jego szyi zatopiła się zimna stal ostrza ?

OCC: Quest poboczny dla Silvera Takie questy będą raz po raz występowały w tej przygodzie.Oczywiście wszysto zależy od was.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 3:14 pm

Patrzył na dwie postacie w kapurach i na ich miecze, zastanawiał się, czy składać przysięgę, nie miał jeszcze zbroi więc nie było by z tym problemu, popatrzył na Izzaka, który odmówił złożenia zbroi "Idiota, jak zwykle ma problem, no cóż, bywa...". Kiedy Jedna z postaci przyłożyła Sharaku nóż do gardła kąciki ust wykrzywiły się w uśmiechu nie widocznym dla nikogo "Można się tego było spodziewać, ciekawe co zrobi..." . W czasie kiedy inni się "przepychali" podszedł do drugiej zakapturzonej postaci na tyle blisko, żeby usłyszała tylko postać w kapturze.
-Nikt mym władcą nikt mym sługą, walcze za siebie i dla siebie, czy więcej chcesz wiedzieć? - Jeszcze ciszej dodał - Deklaruję się ale czuję, że jeszczę się spotkamy sługo Hadesa.- Uśmiechnął się a oczy zabłyszczały się w diaboliczny sposób.

Odstąpił i patrzył na dalszy rozwój sytuacji między Izzakiem a sługą Hadesa. Nie miał najmniejszego zamiaru mieszać się. Bawiła go ta sytuacja.

_________________
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 4:45 pm

Izaak patrząc na postać która wyciągnęła miecz przeciwko Sharaku zaśmiał się i powiedział - Czy ty myślisz że możesz mu cokolwiek zrobić ? Chroni go łańcuch Andromedy który nie pozwoli mu nic zrobić... A resztę tego motłochu możesz zabić bo nie są warci nawet mojego spojrzenia skoro Towarzysz z Sanktuarium nic dla nich nie znaczy... Jeśli masz jakiś problem to możemy to rozwiązać między sobą ale widzę że w jakiś sposób wolisz być miernotą który chowa się za kimś.. Z agresją w oczach która zapaliła się w jego niebieskich oczach które zawsze były raczej łagodne. Przechodząc koło reszty którzy tu stali miał pogardliwe spojrzenie wręcz agresywne mówiące o złości pałającej do zdrajców. Szedł tak chwilę aż doszedł do postaci w kapturze i dodał - Widzę masz wiele wpływów wśród tej drużyny można nawet powiedzieć że jak rozkażesz tak zrobią..
Ale pamiętaj że lód jest moim przyjacielem i choćby ruszysz go to nie zadasz mu śmiertelnego ciosu a twoja ręka już nigdy się nie poruszy
Można było poczuć lekki zefirek który towarzyszył jego złości która nabierała na sile tak jak temperatura malała w sali w której się znajdowali.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 5:08 pm

- Więc chcesz walczyć - rzekła postać i w jednej chwili schowała miecz.
- Twój gniew jest nie na miejscu - dodała po czym odwróciła się i przeszła kilka kroków i znów wyciągnął miecz.
- Jeśli taka twoja wola to atakuj ale musisz wiedzieć , że jestem szybszy od ciebie.Zabicie ciebie będzie dla mnie niczym szczególnym.Podejmij ostateczną decyzję generale Posejdona
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 5:16 pm

OCC:
no i kurde moja postac sie zgubila wraz z innymi postaciami

dziekuje
moge juz przestac grac w tej przygodzie, tak?
Quest poboczny powinien sie odbyc po tym jak wszystkie postacie sie wypowiedza chyba - tak mi sie zdaje, a nie w trakcie reakcji

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 5:33 pm

Gdy tylko przeciwnik go puścił przywdział zbroję i stanął obok Izzaka
- Przepraszam...
Nie chciał nic więcej mówić. Przyjął pozycję obronną i rozstawił swój łańcuch wokoło nich.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Wto Gru 25, 2007 6:34 pm

OCC: Gdybym czekał na reakcję innych została by zachwiana ciągłość wydarzeń.Poza tym wszystko będzie zrobione tak , że postacie , które się nie wypowiedziały będą miały taką okazję a patrząc jeszcze na quest poboczny to realizuje go tak jak w większości gier jest cel główny misji i w międzyczasie robi się questy dodatkowe.Tytaj głównym celem jest to czy wasze postacie przysięgają a dodatkowym to co się dzieje. Na MG będziesz miała okazję się wyżyć podczas podsumowania.
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Czw Gru 27, 2007 3:34 pm

Izaak widząc że sytuacja nabiera ciemnych kolorów podszedł bliżej i powiedział postaci w kapturze - Jeśli byśmy walczyli ta świątynia nie wytrzymała by tego lecz nie mam zamiaru ryzykować życia dla sprawy która kompletnie przestała mnie interesować... Mając zirytowaną minę spojrzał się na resztę osób towarzyszących i powiedział głośniej - Po co mam z tobą walczyć.. Po co mam narażać życie... Po co mam wkładać w to całe swoje serce skoro stoją tu osoby co nawet nie drgnęły palcem gdy ich towarzysz był w niebezpieczeństwie tym bardziej że walczą o tą samą sprawę (Atena) Jeśli masz jakiś problem możemy to załatwić na zewnątrz ale ja nie mam zamiaru iść nigdzie dalej Rozejrzał się po całej tej sali widząc w oddali wyjście powoli zaczynał oddalać się w stronę wyjścia pokazując zaciśniętą pieść w powietrzu dodając - Następnym razem poznacie gniew Krakena który nie zostawia chociaż małej iskierki życia tym którzy są zdrajcami niegodnymi podróżowania..

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Czw Gru 27, 2007 4:19 pm

Nie mógł do tego dopuścić więc szybko zagrodził drogę morskiemu generałowi.Stojąc przed nim jednym ruchem ręki zerwał sobie naszyjnik z szyi i wepchnął go w dłoń Izaakowi i rzekł :
- Proszę nie odzywaj się narazie i nie rób nic pochopnego.
Następnie rzucił w kierunku dwóch postaci:
- Przysięgam , że nie będe walczył dla jakiego kolwiek boga.
Obydwie postacie spojrzały na siebie po czym ta, ktora miała wyciągnięty miecz schowała go i rzekła:
- Ci , którzy jeszcze nie przyrzekli niech to zrobią. Ty jako "Czysty" jesteś z tego zwolniony - dodał w kierunku Izaaka.

OCC: Teraz niech się wypowiedzą osoby,które jeszcze nie mówiły czyli według mnie Sakra,Karen,Alchemik.Uznajcie to za próbę naprawy mojego błędu.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Czw Gru 27, 2007 5:57 pm

Azrel wstał otrzepał się i czytając książkę zawołał.-O raany znowu się biją jóż mam tego dosyć.Do tego to pytanie no cóż chcesz czegoś to musisz coś poświęcić.
Chłopak wyciągnął zakładę z kieszeni i włożł ją do książki ,potem włożył całość zapazuchę.Azrael otrzepał płaszcz poprawił mankiety ,rękawiczki i strzepał kuż z tyłka.Złapał się lewą ręką za parawę ramie i zgiął parwą rękę a poziom ramienia wydawając pod czas tego ruchu dziwny zgrzyt stali.
-No dobra przygotowania skończone.Więc walcząc w świątyni mam nie reprezętować żadnego boga (przyłożył lewą rękę z zacisniętą pięścią na prawej piersi) przyrzekam na mój honor ,żę nie będę reprezentować żednego z bogów gdy będę walczył w świątni.

OOC:Szczeże mówiąc nie było mnie przez te 3 dni więc podczas tego questa obocznego mnie nie było ,lepiej dla mnie bo bałem się że sporo straciłem.


Ostatnio zmieniony przez dnia Czw Gru 27, 2007 10:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Czw Gru 27, 2007 6:13 pm

Postać stojąc na pokładzie przez dłuższą chwilę przyglądała się bez słowa ich przewodnikowi. Nikt nie mógł dostrzec uśmiechu jaki pojawił się na młodej twarzy, skrytej pod maską.
Wzrok osoby skierował się następnie w stronę dzioba okrętu, zza którego wyłaniał się zarys portu, ku któremu zmierzali.
Gdy w końcu dotarli do lądu i przemierzyli drogę ku niewielkiej świątyni postać przysłuchiwała się przez chwilę słowom.
- mantra..
Mruknęła do siebie pod nosem. Tak iż nikt oprócz niej tego nie mógł usłyszeć.
Podążając za innymi do wnętrza powstałej z piachów świątyni postać zatrzymała się w pewnym oddaleniu od reszty.
Postać prychnęła cicho, widocznie z jakiegoś dziwnego rozbawienia obcego innym, a znanym tylko sobie samemu.
- Nie mam czego przestrzegać. – dał się słyszeć lekko drwiący głos – Nie widzę powodu, dla którego mam być sługą jakiegokolwiek szczeniaka każącego zwać się śmiertelnym ‘bogiem’.
Postać uniosła głowę spoglądając z czystym zaciekawieniem na migoczące u góry kamyczki.
„Walczyć dla nich i używać ich miernej produkcji zabawek? Co za kpina..”
- Nie uznaję żadnego z waszych panów ani ich rzekomej boskości.

Wzrok postaci powoli powędrował ze stropu na dwie postacie z mieczami.

- Jeśli aż tak szpanują nieśmiertelnością, to czemu się chowają jak zestrachane króliki przed śmiercią.. – w irytującym głosie dało się słyszeć rozbawienie. – Nie mam zamiaru walczyć za żadne z nich ani za żadne z nich znów umierać.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 9:14 am

Poprawiła sobie włosy i spojrzała na dwie postacie z zakrytymi twarzami.
- Nie przybyłam tu na rozkaz Posejdona więc nie rozumiem dlaczego miała bym dla niego walczyć w tym miejscu.Zostałam wysłana na powierzchnię by nabrać doświadczenia i stać się godną miana jego generała a , że nigdy nie będe walczyła dla innego boga chyba , że Posejdon o to poprosi więc macie moje słowo.
Jej wzrok powędrował na drogocenne kamienie.
" Tylu rycerzy....przynajmniej po swojej śmierci do czegoś się przydali" - pomyślała.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 11:14 am

Po chwili dwie postacie się rozpłynęły a w końcu pomieszczenia otwarły się kolejne.Wszyscy ruszyli w tym kierunku.Gdy weszli do kolejnej komnaty było słychać szloch dziecka.W przeciwnym kącie pomieszczenia siedziała mała dziewczynka w wieku ok.10 lat.Wszyscy zrobili parę kroków do przodu gdy przed nimi zmaterializowała się postać.Była ona bardzo dobrze zbudowana.Na jej klatce piersiowej mieściły się cztery znaki w różnych kolorach: czerwony,niebieski,żółty i zielony.wyglądały tak jak gdyby można było je wcisnąć.Ogromna postać przemówiła:
- Jestem strażnikiem tego miejsca a moim jedynym zadaniem jest pozbawić kosmosu "Czystego" - w tym momencie wskazał na Izaaka.
Widząc strażnika postanowił uswiadomić generała bardziej niż zrobił to strażnik.
- Pozwól , że wszystko ci przedstawię bardzo krótko.Jeśli strażnik cię choćby dotknie to cały twój kosmos zacznie się pomału wypalać. Z tego co mi wiadomo nie można tego powstrzymać.Więc albo nie bierz udziału w tej walce albo walcz na dystans.Trzeba było nie kłócić się z tymi dwoma na początku to teraz ja bym miał ten problem.Jedyne czego mogę ci życzyć to powodzenia.
Strażnik zaczął zmierzać w ich kierunku.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 11:51 am

Nie wiedział co ma zrobić. Z jednej strony mała dziewczynka, z drugiej mistrz.Stanął obok mistrza i rozłożył swój łańcuch.
- Nie pozwolę aby jego kosmos zgasł - Powiedział na głos i przyjął pozycję obronną.
Był to jego mistrz, dlatego też był w stanie oddać za niego życie. Bał się tego co może się stać, ale był zdecydowany i gotowy na śmierć.

_________________

Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 12:13 pm

Izaak popatrzył po całej grupie myśląc chwilkę którą mu dano by opracować jakiś dobry plan. Spojrzał na jedną postać która też była mniejsza więc myślał że może będzie wiedzieć lepiej co i jak.
Położył rękę na ramieniu Sharaku mówiąc mu - Twoim zadaniem jest pomóc reszcie w dalszej podróży a ja nie mam zamiaru zginąć mój bohaterze.. Uśmiechając się do swojego ucznia podszedł do postaci w masce pytając się trochę zirytowany - Masz może jakiś pomysł co do tego ? Tak myślałem że możesz wiedzieć co teraz zrobić.. Potem stanął bardziej luźno na nogach rozluźniając kręgosłup i ramiona cały czas uśmiechał się trochę nie pewnie. Po chwili przemówił do całej grupy Według mnie powinniście pójść w dalszą drogę a ja z moim małym towarzyszem damy sobie radę. Przecież czas jest jak skarb który trzeba odpowiednio wykorzystać inaczej cała ta wyprawa straci sens... Gdy zdecydował się walczyć powoli zwiększył swój kosmos by temperatura była niższa a on sam nabrał trochę przewagi wytwarzając trochę lodu na ziemi gdyż większe postacie będą miały problemy z dostaniem go na bliskie odległości. Po dosyć długich przygotowaniach powiedział do osoby która dała mu naszyjnik - Hmm nie sadziłem że znajdzie się tu jeszcze osoba która jest wstanie uratować kogoś nie zależnie od sytuacji i innych wszelkich rzeczy... Mam u ciebie dług... Więc nie przejmuj się tylko idź...

_________________

Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 12:34 pm

Popatrzył na Izzaka. Widac że jego mistrz był pewny, tego co chce zrobic.
- Spotkamy się później, obiecuje ci to - powiedział po czym odwrócił się i odszedł w stronę reszty grupy.

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 1:37 pm

"Powodzenia generale, napewno przeżyjesz, w końcu muszę się z tobą zmierzyć". Denerwował go Izzak, lecz lubił go na swój sposób, nie okazywał tego, zresztą nigdy nie okazywał uczuć, czego potem zawsze żałował, ale taki już był. Jego wzrok spoczywał na małej dziewczynce czuł od niej kosmos "Ona by nas wszystkich zabiła" wiedział to, czuł... Już wiele razy widział kiedy w małej postaci drzemie ogromny kosmos... tak czuł to.... "Jeszcze się spotkamy dziewczynko, nie wiem kiedy ale napewno..."
Popatrzył na Sharaku, który opuszczał swego mistrza widać było ból z jakim to robi.. "Życie...." Tęperatura spadała już ust wydobywała się para kosmos rósł, lecz czy po raz ostatni?
Szedł za grupą, szedł jako ostatni, mimo wolnie obejrzał się w stronę generała widział niebieską aure w oddali, uśmiechnął się "Nareszcie ktoś godny swej zbroi...".
Szedł za grupa w milczeniu.

_________________
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 3:11 pm

Azrael spojżał na ucznia i jego mistrza odwrócił głowę i ruszył przed siebie.-Heh..... co za szopka....- burkną pod nosem cicho.
-No cóż je to nie mój towarzysz każdyjest inny ech co ja będę głowe sobie bezużytecznymi myślami zaśmiecał
Chłopak ruszył przed siebie ,poprawił sobie opaske.-Trzeba na tą cholere uważać.... Ciekawe co potrafią pozostali strażnicy o ile są pozostali.... .Chłopak podrapał się w głowę i włożył ręce do kieszeni ,następnie podążył wolnym krokiem za resztą.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 9:42 pm

W pomieszczeniu było już bardzo zimno.Wiedziała, że ta walka może kosztować Izaaka życie. Trochę ją zdziwiło , że zwrócił się o pomoc do postaci w masce.
- Liczę na to , że wiesz co robisz podejmując walkę z tym strażnikiem bez większego sparcia - powiedziała do generała.
Jednak jak narazie nie miała zamiaru ruszyć się z miejsca w końcu niska postać nie potwierdziła chęci walki.Gdyby i ona zrezygnowała Izaaka pozostałby sam a wtedy jego szanse jeszcze bardziej by zmalały.Postanowiła poczekać w tym miejscu na decyzję niskiej postaci jeśli wyrazi ona chęć walki wtedy wyruszy z resztą grupy jeśli odmówi zostanie z Izaakiem.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Pią Gru 28, 2007 11:53 pm

Dało się słyszeć ciche chrupnięcie i trzask kości. Postać poruszyła palcami swej dłoni wyginając je przez chwilę drastycznie poczym tworząc z nich coś na wzór szponu.
Jakby nie była to ludzka ręka. Niczym pazury przygotowane do rozerwania ofiary.
Stojąc od początku jakby bez entuzjazmu i spoglądając w stronę ogromnej, umięśnionej postaci strażnika, teraz jakby znów powróciło w tę drobną osobę życie. Choć patrząc na to z boku zdawać się by mogło iż o wiele lepiej by się stało, jakby nic nie powracało.
Głuchy śmiech, dobiegający z wnętrza piersi a nie z gardła świadczył o powrocie dobrego nastroju. Choć powiedzenie 'dobry' nie było raczej w tym przypadku związane z niczym radosnym.
- Innymi słowy żmija truje tylko tego kto ma medalion, a innych jedynie kąsa.
Dał się słyszeć głos dobiegający spod maski. Było w nim wyczuć coś graniczące z niecierpliwym wyczekiwaniem.
- Polowałeś kiedyś z jastrzębiem samak? - nonszalancja przemieszana z ignorancją rozbrzmiała echem po komnacie - Polowałeś kiedyś na węże samak?
Nikt nie miał jak dostrzec uśmiechu na twarzy ani krańca języka oblizującego dolną wargę ze zniecierpliwienia.
- Straszyku - postać zwróciła się w stronę wrogiej postaci, choć nie zdawało się, aby oczekiwała od niej odpowiedzi - Czy jesteś w stanie zapewnić mi dostatecznie długo rozrywkę..
W głosie zabrzmiała lekko zachrypnięta nuta.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Sob Gru 29, 2007 11:23 am

Decyzja została podjęta.Ze strażnikiem miał się zmierzyć generał i postać w masce.Większość przeszła już do kolejnej.Spokojnie wyminął strażnika a jego kroki skierowały się ku małej dziewczynce znajdującej się w kącie.Nie wiedział dleczego ale coś go do niej ciągło.Gdy podszedł do niej przykucnął i zapytał:
- Co robisz w takim miejscu ?
Dziewczynka spojrzała się na niego i otarła łzy po czym wstała i niespodziewanie przytuliła się.W tym samym momencie gdy go dotknęła poczuł jakby opuściła go duża część kosmosu.
- Musisz to zrozumieć.Jestem tu po to aby ci pomóc.Będzie to dla ciebie bardzo bolesne spotkanie - rzekła dziewczynka a on poczuł kolejny duży ubytek kosmosu.Po chwili stał się jak gdyby nieobecny co można było łatwo zauważyć po jego oczach , które straciły barwę i wyraz.
- Pozwól , że ci pomogę - znów rzekła dziewczynka.
Podniósł się a ona chwyciła go za rękę i zaczęła prowadzić do kolejnej komnaty gdzie byli już wszyscy , którzy mieli tam być.Z kolejnej komnaty prowadziło 5 korytarzy.
- Najbardziej odpowiedni będzi drugi korytarz od lewej strony - powiedziała do wszystkich dziewczynka i dodała - Jeśli chcecie możecie iść innym ale wtedy za was nie odpowiadam.
Po czym znikła w tym korytarzu wraz z meżczyzną , którego prowadziła.

**************************************
Strażnik spojrzał na dwie postacie, które zostały w komnacie ale tak naprawdę interesowała go tylko jedna.Postać z medalionem.
Nagle na jego klatce piersiowej zaświecił się czerwony symbol. Wrota do kolejnej komnaty zamknęły się a ściany pomieszczenia , w którym się znajdowali zaczęły się obracać.Z coraz większą szybkość.Po chwili również podłoga zaczęła się obracać ale w odwrotnym kierunku do ruchu ścian.Z każdą chwilą obracały się coraz szybciej aż w końcu ustatkowały się na jednej szybkości.Strażnik zaczął przemieszczać się w ich kierunku tak jak gdyby ruch ścian i podłogi nie sprawiał mu problemu.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Sob Gru 29, 2007 11:34 am

"Dzieje się tutaj coś bardzo dziwnego... Szkoda że cie tu nie ma..." pomyślał. Popatrzył na "przewodnika". Chłopak był jakby przebiegło po nim stado rozszalałych byków. Nie wiedział dlaczego tak wygląda, i nie chciał pytać. Wiedział że "przewodnik", jak zwał towarzysza, nie lubi rozmawiać.Martwił się o Izzaka, choć wiedział, że na pewno wyjdzie z tego zwycięsko. Ruszył za małą dziewczynką i "przewodnikiem"

_________________

Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   Sob Gru 29, 2007 12:05 pm

-Idź tu ,idź tam nudzi mnie to.-Burknął pod nosem chłopak.Poprawił opaske i zacisnął ją mocniej.-Pewnie jak zacznie się coś to będzie to wyjądkowo trudne lub nieprzyjemne.O rany ,ciekawe co za to dostaniemy hmm...
Spojżał na przewodnika ,potem na dziewczynkę.Wydawało mu się odrobinke podejżane że pomaga im od tak bezinteresownie.
-Ta dziewczynka chyba będzie odgrywać kluczową rolę w naszej wyprawie ,albo to kolejny strażnik ,który miał na celu zgasić naszą czujność a ,potem zaatakować z zaskoczenia
Azrael zagapił się i odstąpił duży odstęp od reszty.Gdy się zorientował od razu pobiegł za towarzyszami i dołączył do nich.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świątynia Aram   

Powrót do góry Go down
 
Świątynia Aram
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Świątynia centralna
» Świątynia Szatana [Podziemia]
» Egipt - tajemnicza świątynia pewnego mutanta.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: