Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 [Z]Mityczne polowanie na bestie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 16, 2007 7:31 pm

Izaak czekał przy wejściu do niezwykle wielkiej puszczy gdzie to miejsce zostało dawno zapomniane przez bogów. Było to nie daleko Sanktuarium Ateny w miejscu gdzie stała wspaniała góra na której w zwyczaju chowano zmarłych Wielkich Mistrzów którzy rządzili w świątyni. To miejsce zostało specjalnie naznaczone by pozostać pobojowiskiem które miało pokazać kto tak naprawdę jest najlepszy wśród tutejszych bohaterów. W środku czyhało wiele niebezpieczeństw kryjących się w gęstym lesie. Nie dość że można było się zgubić to jeszcze występowało wiele miejsc gdzie znajdowały się ruchome bagna które z zewnątrz nie wyglądały podejrzanie jak i przeróżne zwierzęta które były przerośnięte rozwijając się w tym zapomnianym miejscu. Ale to nie były wszystkim ponieważ to tutaj pojawiła się tajemnicza postać która była przyczyną całego zamieszania. Miała na sobie przedziwną zbroję wyglądającą bardziej skóra mitycznego zwierzęcia która oplatała jego ciało. Jeszcze nikt go nie widział lecz słuchy o jego przekleństwach docierały w całej Grecji gdzie szukano odważnych Rycerzy którzy będą potrafili przejść najstraszniejszą próbę w której uczestniczyli. Czekając na skraju puszczy siedział na kamieniu podrzucając sobie kamień rozglądał się dookoła analizując położenie terenu lecz nie wychodziło mu to zbytnio więc postanowił poczekać na resztę.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 16, 2007 9:12 pm

Zbliżając się podziwiał ogrom puszczy i jej tajemniczość , którą można było poczuć patrząc na to co stworzyła natura.W miejscu spotkania znajdował się jak narazie tylko jeden człowiek, który był mu już znany.
Gdy znalazł się już na miejscu nie wykonał żadnego szczególnego ruchu ani też nic nie powiedział. Wiedział , że jego obecność została zauważona i to całkowicie mu wystarczyło.Zwłaszcza , że z osobą którą była już na miejscu nie miał zbyt miłych spotkań a w zasadzie chodziło o pierwsze spotkanie. Dlatego postanowił nie narzucać się w żaden sposób.Przykucnął i czekał na pozostałych.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 16, 2007 11:06 pm

Xellos był wielce rad gdy dowiedział sie ze miejscem spotkania jego oraz towarzyszy bedzie wejście do puszczy jednak gdy zobaczył jak ta puszcza wyglada jego serc wypełnił smute
"Jak mozna az tak oszpecić dary natury"
Chłopaka przezły dreszcze gdy pomyślał ze to dopiero początek.
Dochodząc do miejsca w ktorym wszyscy mieli sie spotkać zauważył ze jest juz tam Izaak oraz Saga.
Przywitał obu towarzyszy skinieniem głowy po czym stanął obok i zaczął rozmyślać.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pon Gru 17, 2007 7:38 am

Szła i co jakiś czas uderzała się lekko w twarz. Wiedziała , że pewnie wygląda to dla tych, którzy byli na miejscu zabawnie ale co miała zrobić. Co chwilę siadały na niej jakieś owady komaro podobne.
" Skoro już tutaj jest tyle tego to co dopiero musi być w tym lesie " - pomyślała uderzejąc się znowu w twarz. Wyminęła pozostałych dosyć szybko i podeszła do Izaaka
- Nie mogłeś znaleźć jakiegoś lepszego miejsca. Jeszcze chwilę a te przeklęte owady zjedzą mnie żywcem. Będziez mnie miał na sumieniu - powiedziała z wyrzutem w głosie. Widząc , że nie ma gdzie usiąść jeszcze bardziej się zirytowała. Jedynym dobrym miejscem był kamień na którym siedział Izaak. Jednym szybkim ruchem wepchnęła się obok generała siadając na małym kawałku kamieniu.
" Oby pozostali przybyli jak najszybciej "
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pon Gru 17, 2007 9:14 pm

Drobna postać zbliżyła się do miejsca w którym siedzieli zgromadzeni pewnym krokiem. Jasna maska na jej twarzy musiała być bardzo przydatna w tym miejscu, pełnym wszelkiej maści owadów. Pewną osłonę przed nimi stanowił również ciemny, długi płaszcz, choć musiał częściowo krępować ruchy. To jednak zdawało się tej osobie w ogóle nie przeszkadzać.
Zbliżywszy się do skraju puszczy postawiła nogę na jednym z korzeni drzewa, przychylając się nieznacznie do przodu. Jej wzrok skierowany był w stronę wnętrza tego dzikiego lasu. Jakby zerkała co też znajduję się tam w środku.
- Całkiem tu uroczo. - dało się słyszeć głos, który w niejednym człowieku wzbudziłby irytację.
Postać obróciła się w stronę zebranych, w jej głosie – pełnym ironii – zdało się słyszeć lekkie rozbawienie.

- Odcięci będziemy skazani na własne towarzystwo. Los drugiej osoby jest w rękach każdego. - głos nieznacznie przycichł – Choć w różnym znaczeniu.
Ostatnie słowa były wypowiedziane dość cicho, wręcz ledwo słyszalnie.
Uśmiechu, jaki pojawił się na młodej twarzy, nie dało się zobaczyć. Choć nawet jeśliby tak się stało, nie dałoby się go opisać. W oczach na moment pojawił się błysk, skryty przed oczami innych, pełen radości.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 4:40 pm

Czarne poły płaszcza powiewały na wietrze. Postać z twarzą ukrytą w kapturze, szła powoli. Cieżkie platformy pozostawiały ślady na mchu i trawie. Postać stanęła z boku, jej głowa odwróciła się w lewo, na ogromne drzewo. Daniel ukląkł.
-Witaj przyjacielu.- Danielu podniusł coś z ziemi. Na skórzanej rękawiczce bez palców, chodził mały skorpion. Miał piękne złote ubarwienie i niezwykle chude szczypce.- Co sprawiło, że zawędrowałeś aż tak daleko?
Skorpion chodził na rozłożonych rękach Daniela, który wreszcie wypuścił zwierzątko na ziemie i patrzał długo, jak odchodzi pod drzewo.
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 4:57 pm

Izaak popatrzył na zebranych poważnie rozglądając się czy wszyscy dotarli na miejsce. Drapiąc się po głowie lekko uśmiechnął się i powiedział - Jak widzę wszyscy dotarli bezpiecznie więc możemy przejść do sedna sprawy... Jak wiecie ostatnio dzieje się bardzo wiele nie zidentyfikowanych wypadków które zostały wykonane przez jakiegoś rycerza degenerata który został wysłany na ziemię przez Bogów... Tak mi się wydaje przynajmniej. Jedyne co się dowiedziałem od mojego przyjaciela to jest parę krótkich informacji które wskazują to miejsce jako jego miejsce pobytu. Ostrzegam was że może mieć pomocników którzy będą mogli przeszkodzić nam w naszej misji.

Rozglądając się po uczestnikach widział różne reakcje po krótkim wstępie który im zgotował lecz mimo wszystko widział w nich siłę.
Martwił się jedynie o swoją podopieczną która wydawała mu się potrzebującą opieki. Więc wziął głęboki oddech pokazując palcem na puszczę i mówiąc - Jeśli chcecie iść parowo to proszę bardzo lecz ja mam zamiar wziąć tylko swoją podopieczną bo mam plany by czegoś ją nauczyć w tej wyprawie... Oczywiście jeśli ktoś znajdzie Rycerza którego szukamy powinien zawiadomić jakoś resztę ponieważ sądzę że to nie będzie takie proste jak to może się wydawać... Chyba że proponujecie rozwiązanie grupowe że pójdziemy razem lecz wtedy raczej nigdy go nie znajdziemy...

_________________

Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 5:16 pm

Rushifua spojrzał na malą postać, jego kosmos zapłonął czerwono-złotym światłem. Ręce schował w płaszczu.
-I co znów razem podążymy jak przez labirynty Midian?- Zapytał Daniel jego głos był dźwięczny i basowy.- Przyjaciółko, eeee.
Rushifua się zastanowił, sam nie wiedział jakiej płci jest to dziecko. Powoli zaczął iść na wprost siebie. poły płaszcza powiewały dziko za nim, stanął na chwile i spojrzał na dziecko, spod kaptura wypadły dwa długie czarne warkocze, o krwisto czerwonych końcach. Rozplotły si ę i opadły do pasa. Daniel odwrócił się i poszedł wolno, podziwiając powiginane drzewa stworzone ręką Matki Gai.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 5:31 pm

Postać w jasnej masce obróciła się w stronę Rushifuy. Ręce skrzyżowały się na piersi. Słowa wypowiedziane lekko irytującym, mocnym tonem dotarły spod maski.
- O czym ty pieprzysz człowieku? Pierwszy raz widzę twą gębę. Jakie labirynty i kogo kurwa nazywasz 'przyjaciółką'?
Wzrok postaci w masce powędrował za rycerzem kierującym się w las.
- Chyba nie mylisz mnie z tą kurwą Prime? - korzeń drzewa syknął po czym pęknął z trzaskiem na liczne drobne kawałeczki.
Noga, która wpuściła w niego małą wiązkę energii dotknęła ziemi.
Dało się wyczuć w powietrzu gniew, niezadowolenie i agresję płynącą od tej drobnej postaci.
- Radzę ci tego ścierwa nie mylić ze mną. - przyciszony głos, jakby przydusił kotłującą się w środku złość.
Postać skierowała się wgłąb lasu, mijając po drodze Rushifuę.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 5:49 pm

- Nie mam zastrzeżeń - rzekł jak zawsze spokojnie. Po czym spojrzał na osobę , która jeszcze nie miała pary
- Więc będziemy przemierzać las razem. Po pierwsze nie zamierzam się tobą opiekować a po drugie oczekuje od ciebie rozsądku.Jeśli zaczniesz robić różne głupstwa ku chwale Ateny to rozstaniemy się.Może ci to się nie podobać ale sądze, że mogłeś trafić gorzej.
Jego wzrok powędrował na parę , w której znajdowała się niska postać w masce.Nadal kłucał czekając na to czy generał jeszcze coś powie.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 7:45 pm

Cieszyła się z tego , że już wyruszą.Zdziwiło ją jednak to , że Izaak zasugerował podzielenie się na pary ale wogóle nie zaskoczyło ją już to , że chce aby ona była z nim w parze.
- Czyżby twoje sumienie nie dawało ci spokoju , że mnie zostawiłeś samą na powierzchni ? - zapytała z żartobliwym tonem. Następnie szybko przeanalizowała w myśli pozostyłe pary. " Wygląda to bardziej niż ciekawie" pomyślała.
- Może byśmy już ruszyli bo zaraz mnie zeżrą te owady.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 10:38 pm

Patrząc na swego towarzysza spokojnie skinął głowa na znak aprobaty.Po czym spojrzał w głąb puszczy.Było tam ciemno i ponuro a zło az biło od tego miejsca.

-Widze ze nie mam wyboru lecz nawet gdybym go miał wybrałbym tak samo.-powiedział patrząc znow na człowieka z którym ma przemierzyć puszcze.Chłopak spojzał mu w oczy jak to juz miał w zwyczaju mowiąc do kogoś po czym zwrócił swój wzrok ku reszcie śmiałków.
"Bedzie sie działo"
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Czw Gru 20, 2007 11:02 pm

Każdy wyruszył w głąb puszczy zapuszczając się coraz głębiej zatracali się w świadomości że ta dżungla jest bezkresna prowadząca jedynie do obłędu którego nie można było opanować ludzkim umysłem. W miejscach które przypominały wyjście lub wskazywały na jakąś konkretną drogę napotkali jedynie dzikie bestie dużo większe niż powinny wyglądać. Pierwsza para która nie była za bardzo rozmowna wpadła w drogę dwóch końców nazwana tak by dzielić jak i łączyć słabości drużyny. (1)(rushifua i sakra)Druga grupa która wyglądała na bardzo silną prowadziła wędrówkę milczenia aż do momenty gdy natrafili na drogę która nazywała się drogą wiary która zawsze powodowała największe problemy śmiałkom którzy byli pogrążeni w dwóch róznych aspektach życia. (2)(Saga i Xellos)
Ostatnia grupa którą tworzyli ludzie zaznajomieni ze sobą od dłuższego czasu których łączyła wspólna wiara,walka jak i większość rzeczy na świecie. Szli prosto podążając za światłem nadziei które miało przynieść coś nowego niezwykłego.
Na nich spadłą najwyższa kara która sprowadziła ich na drogę rozłąki polegająca na niszczeniu osobowości ludzi którzy niegdyś zostali dotknięci przez przerażający chłód przeszłości która drążyła im w ich własnych umysłach. Każdy z nich miał przed sobą poważne decyzje podczas wyprawy które poprowadzą je do zguby lub światła zwanego nadzieją.

Izaak idąc dalej przed siebie kroczył po bagnistych terenach poplątanych z korzeniami w których znajdowało się wiele robaków jak i pomniejszych zwierząt. Chodził jakby po cichu próbując nie dotykać niczego co wydawało mu się paskudne.
Patrząc na poczynania Karen powiedział - Wydaje mi się że nie mam do siebie uwag jeśli chodzi o zostawienie cię samej na powierzchni ponieważ widzę że bardzo ci to pomogło w stawaniu się rycerzem... Lecz drobna cząstka mnie mówi mi że postąpiłem źle... W końcu powinnaś być najważniejsza dla mnie skoro wierzymy w to samo... Walczymy o to samo... A także mamy podobne poglądy na świat...
Po chwili zalśniło jasne światło pokazując im jakąś inną ścieżkę po której mieli pójść. To wyglądało dziwnie lecz szli mimo woli jakby coś ich opętało aż nagle zobaczyli tabliczkę z napisem "Jeśli porzucasz kogoś ważnego własnemu losowi nie jesteś lepszy niż ten kogo szukasz.. Lecz jeśli w przeszłości twój czas stanął nie zmienisz swojej przyszłości przybyszu..."

_________________

Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 21, 2007 8:38 am

Rushifua kroczył szybkim demonicznym chodem. Czarny płaszcz powiewał, Krwista aura przyświecała drogę, która szła przed nimi.
"Zabijesz mnie" Pomyślał Rushifua. " Uważaj dziecko, bo dostaniesz coś, czego nigdy nie znałaś."
-"Skupmy się na zadaniu i dajmy pokój temu co było."- Daniel wysłał swojej myśli w kierunku postaci.-" Lepiej trzymać się razem, nie chcę abyś zginęła w tych odmętach, spójrz."
Daniel zatrzymał się i odwrócił się w stronę sznura skorpionów, który najwidoczniej zmierzał w przeciwnym kierunku, ku wyjściu z lasu. Zwierzątka w równym szeregu podążały za sobą, zdenerwowane i gotowe do ataku.
-"Zobacz, coś jest nie tak"- Powiedział myślami Rushifua.-" Zwierzęta, które nie mają wrogów, odchodzą z tej puszcy, jakby panicznie się czegoś bały. Miejmy się na baczności."
Rushifua odwrócił twarz na starą tabliczkę, na rozdrożu dróg, z czarnym napisem. Daniel połorzył na niej rękę i zaczął wodzić po niej ręką.
-Mogłabyś to odczytać?- Poprosił Daniel, grzecznym głosem.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 21, 2007 1:46 pm

Puszcza była przepełniona mrokiem.Jakaś zła energia kosmiczna emanowała z tego miejsca a byla tak wielka ze Xellos czuł jakby mogł jej dotknąć.
Szedł wraz ze swoim towarzyszem,ktory niestety milczał jakby pochłoniety zupełnie czym innym.
W lesie było wilgotno lecz roślinnośc wyglądała tak jakby była wyschnieta.Coś zabierało jej energie.
Xellos był skupiony jak nigdy dotąd.Wiedział ze choćby chwila dekoncentracji moze być przyczyną utraty przez niego życia.
Tereny były nadzwyczaj niebezpieczne oraz według chłopaka szykowały,dla tych ktorzy osmielili sie je penetrować,wiele niespodzianek.
-Jak myślisz czemu Bogowie zasłali tego rycerza na ziemie?-zwrócił sie do swego milczącego towarzysza.
Wiedział ze nic nie dzieje sie bez powodu i ze kazde zdarzenia ma tak naprawdy jakiś określony cel.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 21, 2007 3:26 pm

Miejsce, w którym się znajdowali nie napawało ją ani strachem ani niczym do strachu podobnego.Napewno jednak nie należało do miejsc przyjemnych.Znała wiele innych miejsc, w których wolałaby teraz spędzić czas.Kroki stawiała ostrożnie by nie wpaść w jakieś bagno lub nie zahaczyć o jakiś nienaturalnie rosnący korzeń.Powietrze też było jakieś inne.Przepełnione dziwną wonią.
Po przeczytaniu tabliczki zwróciła się do Izaaka:
- Dziwny tekst w dziwnym miejscu. Masz może jakiś pomysł co do szerszej jego interpretacji ? - zapytała.
Stała chwilę zamyślona po czym dodała:
- Myślisz , że reszta sobie poradzi ? W sumie to bierzemy udział w wyścigu, która para pierwsza znajdzie tego rycerza wygra zawody chyba , że zginą. No i w końcu jak dowiemy się , że któraś para go znalazła ? - dodała kolejne pytania.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 21, 2007 9:31 pm

Na początku chciał zostawić pytanie towarzysza bez odpowiedzi jednak po chwili zastanowienia postanowił odpowiedzieć.
- Nie wiem dlaczego to zrobili ale moim zdanie brzmi tak , że są poprostu żałośni. Wyręczają się innymi zamiast wziąść sprawy w swoje ręce. Służąc bogowi stajesz się jednym z jego pionków na wielkiej szachownicy jaką jest dla nich świat.Jeśli uzna to za stosowne to poświęci ciebie byleby wygrać.
Widząc , że jego towarzysz jest bardzo ostrożny dodał:
- Uważanie na wszystko co dzieje się wokół jest bezsensu. Wyklucz ze swoich zmysłów to co nie istotne i pozostaw to co ważne . Przede wszystkim skup się na własnym kosmosie a nie na otoczeniu.
Wędrówka zaczynała go powoli nużyć.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 23, 2007 12:16 pm

"Zginęłą.. zabawny człowiek, choć żałosny"
- hyh..

Nie obracając się nawet za siebie.
"Przyszło mi iść ze skończonym głupcem. Jak dla mnie równie dobrze mógłbyś skonać śmieciu. Czy to z mojej czy innej ręki."
Wzrok spod maski powędrował machinalnie w bok. Spojrzenie padło na maszerujące pajęczaki.
- Nie znasz się na zwierzętach widzę.
Padło stwierdzenie z nutką kpiny, lecz zawierające w sobie czystą prawdę.
"Nie uczą was widać dobrze obserwować otoczenie.. ależ upadli ci rycerze w świątyni przez te tysiąclecia."
Strach był uczuciem dawno już przez tą osobę zapomnianym. Strach, słabość której krew splamiła te dłonie dawno temu. Może nie te, lecz tej osoby na pewno.
- Mogłabyś? - w dość irytującym z natury głosie dało się słyszeć coś na pozór będącego zdziwieniem.
Postać parsknęła z cicha do własnych myśli i podeszła do tabliczki zakrytej po części zielenią.
Znaki na niej były ledwo wyraźne, na wpół przetarte. Jakby zapisany znak ów był wieki temu. Archaiczna mowa.
- 'Twój lęk idąc w zatracenie będzie wybawieniem.'
Padły słowa odczytane z tablicy. Tonem najzwyklejszym dla tej postaci. Bez drgnięcia palca, powieki. Bez większego zabicia serca - kłamstwo.
Wzrok pomału śledził literę za literą, starając się odszyfrować prawdziwe znaczenie i słowa, które wyblakły już pod wpływem czasu i były niepełne.
"Samotnie błądzisz po rozdrożu wspólnie je pokonując.."
Uśmiech w duchu nikły, lecz pozbawiony szczerej, niewinnej radości.
"Nie dam temu więcej niż dwa tysiące, nie mniej niż półtora. Tak czy inaczej - twórca miał dialekt straszny i kiepskiego mentora"
- Radzę sięprzygotować na to, czego się boisz.

Padły słowa, gdy postać ponownie wznowiła marsz. Zbyt wiele doświadczenia by popadać w zdziwienie. Co najwyżej spokojne oczekiwanie i spodziewanie się.
"No to mamy już odpowiedź na to, co nas czeka po drodze. Dobra pułapka. Może być ciekawie."
Niczym dzika radość, uczucie które zagościło w duszy.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 23, 2007 3:18 pm

- Moją interpretacją tego tekstu jest uwaga dla osób które mają coś ukrytego z przeszłości co może ich zniszczyć powinni na to uważać... Hmm nie wiem czy reszta sobie poradzi...
Czuję że będą próbowali złamać najpierw naszego ducha walki by potem zająć się naszym ciałem gdzie umysł dozna straszliwego bólu... W końcu to istota boska która zna największą słabość a zarazem zaletę człowieka czyli serce...

Kończąc zdanie zobaczył rycerza który nagle pojawił się przed nimi rozpalając jakieś światło przed nimi rażąc ich w oczy...
Próbując nie patrząc na to światło zasłaniał ręką oczy lecz to nic nie dało ponieważ to docierało jakby do jego mózgu przyprawiając straszliwy ból który drążył w jego umyśle.
Po chwili zobaczył wydarzenie które było schowane w najgłębszych zakamarkach jego ciała a postać która zaczęła do niego podchodzić wydawała się jak żywa a jego zmysły coraz bardziej go w tym przekonaniu uświadamiały.



Pierwsza grupa radziła sobie nadzwyczaj dobrze lecz jeden z nich miał bardzo dużo słabości które były jego siłą jak i wadą.
Szli dalej przez bezdrożny las w którym panowała niezwykła melancholia płynąca z tego miejsca pokazując wszelkie aspekty wspaniałej przyrody. W jednym kierunku było widać jednego bardzo dużego skorpiona który pokazywał swoim ogonem stronę w którą mieliby się udać. Za to była druga ścieżka pokazująca Rycerza którego tak bardzo szukali lecz wydawał się jakiś dziwny stojący ciągle w bez ruchu śmiejąc się z nich i mówiąc - Jeśli chcecie mnie dopaść to czekam na was lecz wątpię że strach wam na to pozwoli Po tych słowach skoncentrował niewyobrażalną energię kosmiczną która zaczynała obezwładniać ich ciała.
Na ziemi pojawiła się wskazówka na której pisało (Twoją słabość można czasem wykorzystać jako zaletę a strach który paraliżuje twoje ciało czasem może dodać ci siły)

Druga grupa była bardzo uważna lecz nie rozpoznała najważniejszego że nie idą już razem ze swoim towarzyszem lecz podążają za rycerzami którzy wyglądają zupełnie tak samo jak ich towarzysz lecz w jednej chwili przed nimi pojawiły się dwie postacie które objawiły się jako Matka Niebiesko włosego chłopaka a drugiej osobie objawiła się sama Atena.
Ich zmysły były całkowicie pomieszane a jedyne co ich łączyło to serce które nie było podatne na iluzje ale czy będą potrafili wyzbyć się uczuć dla najważniejszych osób albo nie uwierzą własnym zmysłom które będą tak szczęśliwe...

Ostatnia grupa była prawie u celu lecz pojawiło się niezwykłe światło które oślepiło ich a przed nimi pojawił się rycerz który tylko na nich spojrzał a zobaczyli ukryte wspomnienia które były głęboko schowane w głębi duszy męcząc ich pokazując im najgorsze cierpienie które doznali w życiu a także tworząc iluzję która pokazywała im wszystko co widzieli kiedyś... więc zaczęli widzieć osobę którą najbardziej nienawidzili w swoim własnym towarzyszu wprowadzając ich w stan żądzy krwi która zżerała ich od środka tylko jedna rzecz mogła im pozwolić dojść do siebie pomocna dłoń od osoby która nie była wplątana w tą iluzję...[/i]

_________________

Powrót do góry Go down
Rushifua
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/03/2007
Liczba postów : 740

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Nie Gru 23, 2007 7:13 pm

Rushifua zacisnął pięść, ale przemilczał gadanie towarzysz/towarzyszki. Zamyślił się głoboko i ukrył swoją aurę. Myślał nad wszystkim i nad niczym. Czekał na odpowiednią porę.
"Czas, czas przesypuje się pomiędzy naszymi palcami niczym piasek. Oznajmiając nam jego upływ.- Daniel przypomniał sobie słowa starej rymowanki.- Stare królestwa upadają a nowe rodzą się na ich gruzach. Ludzie umierają aby nowo narodzeni powstali na ich miejsce.- Daniel przypomniał sobie, że to słowa jego Ojca do Victora i niego.- A ty jesteś Panem, Lordem, łamiesz prawa, Obalasz i ustalasz Władców, Grabisz i jesteś Ograbiany, Walczysz i Jesteś Zwalczany. Sam sobie Panem, mistrzem królem."
Rushifua stanął za postacią i czekał co ona uczyni, na jego ramieniu wpełzł skorpion , którego Daniel znalazł przed wyprawą.
-Witaj Malenki chcesz mi towarzyszyć?- Daniel pogładził Telsonem zwierzątko.- Prowadź czy się boisz? - Te słowa padły do postaci.
Powrót do góry Go down
Karen

avatar

Dołączył/a : 14/09/2007
Liczba postów : 186

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 28, 2007 9:05 am

Znów znalazła się w domu dziecka.Nie wiedziała jak i dlaczego ? Wokół bawiły się dzieci , które wogóle nie zwracały na nią uwagi.Trafiła do tego miejsca gdy miała 15 lat.Nagle na podwórzu znalazło się trzech chłopaków w wieku 17 lat.Doskonale pamiętała wszystko co jej zrobili zwłaszcza ich "przywódca". Ciągłe wyśmiewanie się z jej wyglądu doprowadziło do tego , że postanowiła wypłynąć w morze.Wtedy właśnie wypadła z łódki i została uratowana przez Posejdona również wtedy jej wygląd uległ zmianie.Przez dwa lata znosiła wszystkie obelgi i teksty , że jej rodzice zginęli ponieważ mieli tak brzydką córkę.Teraz człowiek, którego najbardziej nienawidziła stał przed nią.Nie mogła stracić takiej okazji do zemsty. W jednej chwili zadała kilkanaście ciosów w tors , które zakończyła kopnięciem w twarz.
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Gru 28, 2007 3:17 pm

Swiatło było tak mocne ze chłopak przez jakis czas nie mógł otworzyc oczu.Poczuł jednak jak jakas nieznana mu siła ogarnia cały teren na którym sie znajdują.Gdy był juz w stanie otworzyc oczu zauważył ze miejsce w którym sie znajdują jest podzielone na dwa wymiary.Jeden z nich byl,jak chłopak zdołał sie domyślic,iluzją.
Wiedział jak bronic sie przed oszustwem umysłowym lecz tym razem nie był do konca pewien który z obrazów jest prawdziwy.Jego towarzysz był wyraźnie osłupialy lecz także widac było u niego wzruszenie.
"Co sie dzieje??"-pomyslal
Przed jego oczami pojawiła sie Atena.W pierwszym momencie Xellos chciał powitac ja z należytym szacunkiem lecz zauważył cos co go zadziwiło.Aura Ateny nie była tak ciepła jak zawsze.Tym razem wyczuwalny był chłód i gniew.
Skupił sie na własnym kosmosie i obraxie świata jaki onmu przedstawi.Zastosował sie do rady towarzysza i skupił sie tylko na tym co było najważniejsze.Zamknął oczy a obraz jaki ukazał sie w jego umyśle rozwiał wszelkie wątpliwości.
"Jeszcze nie teraz.....musze chwile odczekać...inaczej ktoryś z nas zginie"-miał na mysli siebie oraz swojego towarzysza podrózy który w dalszym ciagu wpatrywał sie w jeden punkt.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Sob Gru 29, 2007 10:50 am

Było to niesamowite przeżycie.Znów miał okazję spotkać swoją matkę. Była ona jednak trochę inna niż poprzednio.Nie można było wyczuć w niej tak dużo dziwnej energii jak za pierwszym razem.Jednak to mu nie przeszkadzało cieszył się , że znów ją widzi.Zrobił jeden krok w jej kierunku a gdy chciał zrobić kolejny nagle coś go sparaliżowało na moment a gdy postawił stopę nie poczuł leśnego runa lecz piach.Gdy obejrzał się w koło wszędzie była pustynia i nie było widać śladu jego matki choć jej energia była wyczuwalna.Nagle usłyszał niosący się głos:
- Jeśli się do niej zbliżysz to zginiesz. Patrz !!!
Nagle na pustyni pojawiła się jego matka a po chwili się rozpłynęła
- Czysta iluzja - znów dało się słyszeć głos - Ona nigdy nie była twoją matką.Zawsze była iluzją. Uwierz !!! - zakończył głos a on znowu stał w lesie a na przeciwko jego matka.Jednak tym razem jej postać była dziwnie rozmazana.Teraz był pewien , że to tylko iluzja.Nie wiedział tylko jak znalazł się na pustyni i skąd pochodził tamten głos.Na jego twarzy zagościł uśmiech , który jasno sugerował , że wie iż ma doczynienie tylko z iluzją.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Sty 04, 2008 3:22 pm

Postać stanęła w miejscu a jej wzrok powędrował na ziemię odczytując napis który się nań pojawił. Litery widoczne tylko i wyłącznie dla jednej osoby w tej grupie i tylko dla jednej wiedzy przeznaczone.
Maska dobrze skryła pełen zła uśmiech, jaki pojawił się na młodej twarzy.
Z tego wszystkiego była jedna rzecz która nie przypadła do gustu tej młodej osobie. Jeden fragment tej całej układanki. Nie był to bynajmniej towarzysz za plecami. Ten pełen pychy i samoudręki narcyz znaczył tyle co pył. Słowa zaś jego niczym wiatr przeleciały, minęły i znikły.
Należało to zignorować.
Było jednak coś czego nie sposób było zignorować. Ta wszechogarniająca to marne ciało energia. Kosmos, który paraliżował mięśnie i stawy. Uczucie nawiedzające nie ducha lecz samo ciało, niezależnie od tego kto nim władał.
- Jeśli mam cię dopaść to przyjdź do mnie a nie ukrywaj się za gównianą iluzją.
Spod maski dobiegł pełen spokoju głos. Jakby wręcz znużenie ogarnęło tą osobę. Nie był to jednak przyjemny głos.
Siła, jakakolwiek by to nie była siła poddaje się drugiej sile. W tym przypadku wola była mocniejsza od strachu jakie odczuwało ciało. Może działo się to dlatego, iż osoba ta strachy nie uznawała i kpiła sobie z niego spoglądając mu w twarz.
- Po mej lewej jest pająk, po prawej jesteś ty. Chyba cię popieprzyło jeśli myślisz, że nie wybiorę ciebie. – głos nagle wydał się pełen rozbawienia, nie wróżącego nic dobrego – Za to jak tam pójdę to się okażesz półapką, jak to zwykle z gównianymi iluzjami bywa. Bo zawsze coś osłaniają przed innymi – czy jest to czego szukamy czy to czego nie mamy dostrzec.
Postać przestąpiła krok do przodu jakby nigdy nic. Jakby ta siła, która ją paraliżowała wcześniej była jakąś delikatną nitką, która się przerwała.
Maska skrywała uśmiech.
Nie na darmo na głos postać powiedziała o dwóch ścieżkach, nie na darmo milczała o tym czego oczy nie widza.
„A teraz zobaczymy co iluzja zrobi i czy pozbędę się tego pieprzonego gówniarza, któremu mam ochotę wjebać bardziej niż temu rycerzykowi..”

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   Pią Sty 04, 2008 4:03 pm

Pierwsza grupa nie dała się omamić iluzji i została w punkcie bardzo dobrym dla całej sytuacji. Byli bardzo blisko Rycerza którego szukali lecz jego energia kosmiczna oddalała się z każdą minutą. Wtedy przed nimi stanął Rycerz nie przypominający człowieka, który cały był pokryty zbroją, że nie było widać jego części ciała. Musieli podjąć trudną decyzję czy gonić za rycerzem lecz wtedy mogą zginąć z ręki osoby, która właśnie przed nimi stoi albo mogli pozostać i walczyć,a później zająć się "kolegą". Ich konflikt rozrastał się coraz bardziej, a natura coraz to bardziej zaczynała odrzucać przybyszów, którzy wtargnęli do świętego miejsca. Z wszystkich stron dało się usłyszeć nawoływanie jakby natura zaczynała się przebudzać.

Druga grupa była już rozdzielona lecz nadal czuli swój kosmos bardzo słabo. Ten, który widział Atenę miał wskazówkę naprowadzającą go do swojego towarzysza lecz miał też dylemat bo idąc dalej na wprost mógł zakończyć tą misję i zabić powód tej całej przygody. Tylko wtedy jego kompan by umarł ponieważ moment po zneutralizowaniu iluzji nie wiedział bo jakim gruncie stąpał i wpadł do bagna "Wątpliwości" wymagającego niezwykle twardego umysłu, ale także silnego duch i siły fizycznej by nie umrzeć od razu bo ma bardzo dużą siłę przyciągania ofiar do swoich czeluści. Z wszystkich stron nadal dało się tylko usłyszeć przeraźliwe odgłosy skrzypiących drzew i szum wiatru, który powodował niesamowite odrętwienie. Miał jeszcze jedno wyjście podpowiadające mu miejsce gdzie przebywali Rushifua i Sakra.
Było to niebezpieczne ze względu, że mógłby się zgubić albo napotkać na pułapke z wrogimi postaciami.

W ostatniej grupie działo się najgorzej. Widać było, że ich serca nie były tak odporne jak u reszty grupy. Jeden z nich po serii ciosów upadł na ziemie widząc jak bije go własny przyjaciel.
Nie odczuwał już atmosfery tego miejsca według niego było tu strasznie zimno, a w oddali nadal widział mistrza wiszącego jak na stryczku z całym zakrwawionym ciałem. Jego serce było zimne tak jak to zrobił dawno temu. Więc wiedział że jedyną rzeczą jaką może zrobić jest zadanie sobie śmiertelnego ciosu, który przerwie iluzję. W jego ręce było pełno krwi, a w oczach łzy widząc stare momenty z przeszłości doprowadzające go do obłędu. Lecz czuł też, że nie tylko on cierpi więc bez zastanowienia skoncentrował całe zimne powietrze w swojej ręce zadając sobie cios w brzuch padł na ziemię łapiąc już buta swojej towarzyszki powiedział - Mam nadzieję, że nie będziesz miała mi tego za złe, ale nie było innego wyjścia i nie ociągaj się opiekując się mną tylko pomóż reszcie towarzyszy przeżyć. Ja sobie dam radę jak zawsze, a teraz idź i pomóż im.. Ja nape..ww..n...ooo do waa..ss dołącz..e Trzymając się za bok oparł się o drzewo widział uśmiech swojego mistrza i przyjaciela na niebie, a sam oczekiwał najgorszego.

_________________

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [Z]Mityczne polowanie na bestie   

Powrót do góry Go down
 
[Z]Mityczne polowanie na bestie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Wierzbowe sploty - polowanie Delete
» Mniej znane mityczne stwory (MG: Austria)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: