Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ciężkie życie, za życia i po nim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 6:45 pm

Stał w Porcie, przy jednym ze statków, który już wynajął. Był ubrany w Jasny płaszcz, wysokie buty. Czekał na swych kompanów do podróży...
Stał na wietrze, który delikatnie oplatał jego ciało i sprawiał, że
jego płaszcz falował jakby był żywy. Słońce delikatnie go ogrzewało i
drażniło jego twarz. Było mu przychylne...
"Hej ho hej ho...." nucił sobie pod nosem czekając na towarzyszy.

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 7:41 pm

Był lekko zmęczony. Nie spał całą noc, rozmyślał i spoglądał w gwiazdy. Ziewał i drapał się po rozczochranej głowie. Podobnie jak Mystery miał na sobie płaszcz, był on lekko starty. Na jego szyi był podłuzny szal, kilkukrotnie owinięty w okół niej. Na głowie miał coś w rodzaju gogli, te były jednak okrągłe, umieszczone na skórzanym pasku, a ich szkła widocznie przypalane czymś by chroniły od słońca.
Spokojnie doszedł do miejsca spotkania, poprawił swoją torbę, w której zawsze miał niezbędne rzeczy, po czym serdecznie uściskał swego przyjaciela.
-Po raz który to wyruszamy razem, drogi Mystery??-mówiąc to uśmiechał się i spoglądał mu w oczy.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 7:51 pm

Nie wiedział z kim dokładnie ma wyruszyć.Nie chciał do końca się ujawniać, póki nie zobaczy wszystkich towarzyszy.Ostatnio stał się tajemniczy...Zbyt tajemniczy...Podszedł do Mysterego. Był cały okryty cienkim płaszczem.Kaptur dawał cień, przez co nie można było zobaczyć jego twarzy.Jedyne co go zdradzało, to jego długie czarne włosy, i zielone końcówki wystające trochę z kaptura, błyszczące w słońcu.Podał rękę Mysteremu, po czym powiedział cicho
- Witaj przyjacielu...Mam nadzieję że zebrałeś odpowiednich towarzyszy, i będę mógł się ujawnić....
Na plecach trzymał swoją skrzynie ze zbroją, która tak samo jak on, była przykryta czarną płachtą

_________________

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 9:34 pm

Przybył na ustalone miejsce.Z daleka juz zauważył że Sharaku jest
juz na miejscu.Podszedł do towarzyszy.Organizatora wycieczki widział juz wcześniej lecz nie wiedział kim on dokładnie jest.Drugiego zaś kompletnie nie kojarzył.
-Witajcie jestem Xellos-powiedział do dwoch nieznajomych mu jeszcze ludzi.

W porcie było dość wietrznie jak na warunki panujące w grecji.
Wiatr wiejący od strony morza dawał sie we znaki.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 9:38 pm

Neo pojawił sie na umówione miejsce spotkania.Zabrał wszystko co prawdopodobnie będzie mu się przydawać oraz kilka innych drobiazgów m.in. swój medalion (który został mu ofiarowany przez ojca).Na początku wstydliwym wzrokiem, wypatrywał nowych towarzyszy.Ma nadzieje, że przyjmą go z "otwartymi ramionami" ale szczerze mówiąc Neo nie liczy na pobłażliwość.Che udowodnić swojej wartości w tej bohaterskiej grupie.

Neo podszedł do 4 nieznajomych mu osób i się przywitał(w końcu wymagała tego kultura osobista)
-Witajcie!nazywam się Neo. Jestem tu nowy, niedawno przybyłem do Grecji więc jeszcze nikogo nie zdążyłem poznać.Mam taką nadzieje , że nasza współpraca będzie sie dobrze układać
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 9:51 pm

Paolo obserwował przybyłych z okna pobliskiego budynku. Wiedział że nie przybyli jeszcze wszyscy ale mimo wo postanowił się ujawnić. Powoli szedł w stronę ludzi którzy będą jego towarzyszami podczas wyprawy. Jego biały płaszcz powiewał za nim, a ubranie, ozdobione srebrnymi haftami, niecodzienne w tych stronach zwracało uwagę. Brunatne włosy były targane przez wiatr. Na plecach miał plecak z najpotrzebniejszymi rzeczami.
Jego zachowanie i kosmos były niezwykle spokojne, jakby nie odczuwał żadnego niepokoju przy spotkaniu z nowymi, potężniejszymi rycerzami.
- Witajcie, jestem Paolo- Po przywitaniu się wystawił swoją bladą, nieopaloną twarz w kierunku słońca.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 10:26 pm

Dhoko przybył na umówione miejsce. Jeszcze w czasie podróży do portu zastanawiał sie jak będzie sie układała współpraca z towarzyszami podróży, nie wiedział jak ich przywitać.Jego płaszcz lekko muskany przez wiatr poruszał się, był stary i połatany.Dhoko nigdy nie miał czasu by martwić się płaszczem żył tylko od podróży do podróży i od treningu do treningu.Nie znał prawie nikogo z grona jakie już przybyło więc dlatego nieśmiało podszedł i wybąkał:
-Witajcie, mam nadzieję że was nie zawiodę i będziecie ze mnie zadowoleni
Wziął tylko najpotrzebniejsze rzeczy czyli plecak w którym zawsze miał wszystko potrzebne do podróży i niezbędne do przetrwania.
-Kiedy wyruszamy,na kogoś jeszcze czekamy? Zapytał.


Ostatnio zmieniony przez dnia Czw Sty 10, 2008 10:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Goś?
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 10, 2008 10:33 pm

Michael znow pojawił sie na terenach światyni.Tym razem jednak chciał zmazać to co działo sie wcześniej i pokazać ze jest jednak kims wartościowym.
Szedł jak zwykle szbkim i pewnym krokiem.Jego czarny płaszcz powiewał na wietrze a kaptur był naciagniety na głowe tak ze nie było widać twarzy.

-Jestem Michael.Przybyłem was wesprzeć w tej wyprawie.

Kiedy skończył mowić stanął obok jednego z uczniow i czekał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pią Sty 11, 2008 7:39 pm

Czoło Morpheusa pokrywały strużki potu. Jego lniana koszula mocno przylegała do jego ciała. Mocno wytarty płaszcz poruszał się za nim niespokojnie. Wiedział, że się spóźnił. I miał wielką nadzieję, że statek nie odpłynie bez niego. Biegł na tyle szybko na ile pozwalały mu mocno już wyczerpane siły.
Skrzek mew i słony "zapach" morza oznajmiał mu, że jest już blisko.
Wzburzone fale grzmiały niespokojnie. Gwar dobiegający z portu uradował jego serce.
Jestem już blisko - pomyślał i wytężył się po raz wtóry by móc jak najszybciej spotkać się ze swoimi towarzyszami.
Wszyscy na niego czekali. Przelękniętym wzrokiem ogarnął sylwetki nowopoznanych.
- Jestem Morpheus i będę wam towarzyszył w tej wyprawie - powiedział z trudem. - A teraz jeśli pozwolicie, udam się na spoczynek.
Po tych słowach udał się na pokład statku i niczym worek ziemniaków usunął się na ziemie i zasnął z błogim uśmiechem na ustach.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Sty 12, 2008 1:08 pm

Przywitał się z wszystkimi, szczególnie towarzystwo Ahena go ucieszyło, dlatego odwzajemnił uścisk przyjaciela.
Kiedy w końcu wszyscy przybyli nie miał zamiaru prawić kazań ani nauczać, każdy wiedział gdzie jest jego miejsce i jaką ma role w całej wyprawie. Mianowicie "Nie dać się zabić".
Popatrzył na osoby, które emanowały słabszym kosmosem, cieszył się, że widzi nowe twarze, które nie znają jeszcze trudów wypraw wyżeczeń i poświecenia... "To się zmienni".
- Ruszamy, jeśli chcecie ocoś mnie spytać, zrobicie to na statku. - Odwrócił się i wszedł na statek.

****************************************
Kiedy już wszyscy byli na statku, kazał kapitanowi odbijać. Marynarze w pośpiechu się uwijali, kiedy kapitan wyzywał ich od "Pieprzonych nierobów" i "darmozjadów". Kapitan stał przy sterze i kurzył fajke. Postanowił do niego iść i kilka rzeczy przedyskutować.
- Panie Kapitanie, ile będziemy płynąć do Aleksandrii? - Zapytał się od niechcenia.
- Wy szczury lądowe nie rozumiecie, że dni spędzone na mojej łajbie to jak wypoczynek na plaży z pięknymi dziewojami... - Tu na samą myśl o kobietach na jego twarzy wykwitnął diaboliczny uśmiech. - Rycerzu - Zmienił już wyraz twarzy na poważniejszy - Będziemy płynąć około dwóch dni, innym statkiem to byście płyneli i miesiąc, ale zemną w dwa dni waz dowioze o ile nic się nie przydaży - W tym momencie spojrzał na Marynarza, który nic nie robił tylko palił papierosa - TY PAPUDRAKU JEBANY, ALE JUŻ MI KURWA DO ROBOTY, BO SKOŃCZYSZ ZA BURTĄ I ZAPALISZ Z POSEJDONEM!! - Marynarzowi nie trzeba było dwa razy powtarzać papierosa wyżucił a sam zabrał się za szorowanie podłóg. Kapitan zaś zaczął nucić pod nosem jakąs obrzydliwą piosenke o chędorzeniu dziewek co w portach spotyka się.
Postanowił wrócić do swojej "załogi" i wrazie co odpowiadać na pytania, które mogą mu zadać.
Spojrzał na jednego z nowych, który smacznie spał na worku ziemniaków "Ten to ma nerwy i tupet....". Wyjrzał przez burtę byli już dość daleko od portu, a wiatr dął w żagle... a styłu było słychać trzaski drewna, które walczyło z wodą.

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Sty 12, 2008 2:49 pm

Ahen podśmiechiwał się ukratkiem widząc zachowanie kapitana. Przypominała mu się historia, którą usłyszał niegdyś w porcie. Dotyczyła ona kapitana, prawdziwego wilka morskiego, który uwielbiał chodzić na molo by podrywać stojących tam transwestytów...
Mimo wszystko opamiętał się w porę i skupił znów na przemyśleniach dotyczących wyprawy.
-----------------------------------------------------------------------------
Stał przy jednej z burt. Wiatr łaskotał go po twarzy, przebiegając po niej bardzo szybko. Czuł ducha przygody, napawał się nim niczym dobrą strawą. Postanowił przemówić do towarzyszy by nawiązać z nimi dobry kontakt niewątpliwie potrzebny, by wyprawa się powiodła...
-Moze coś o sobie opowiecie?-zadał to pytanie, nie mówiąc nic o sobie, pozostając tajemniczym...
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Sty 12, 2008 3:10 pm

Byli już dosyc kawałek od brzegu. Zrzucił swój płaszcz i położył na skrzyni ze zbroją.
- Dobrze że mamy nowych uczniów, im nas wiecej tym łatwiej będzie bronic Atenę... - powiedział podchodząc do reszty - Mam nadzieje że nie zamierzacie zginąc na tej wyprawie - przy ostatnich słowach zaśmiał się i czekał na odpowiedź "nowych"

_________________

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Sty 12, 2008 6:48 pm

Podszedł do Mysterego i stanął obok opierająci sie o burte.
-Jaki jest cel naszej wyprawy?-spytał patrząc na ucznia sanktuarium.
Był ciekaw tego co czeka na nich w Aleksandrii
pozatym denerwował sie z powodu nowych.
Nie wiedział na co ich jeszcze stać.Miał nadzieje ze drzemia w nich wielki potencjał.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Sty 12, 2008 7:23 pm

Neo zaczął przechadzać się po okręcie.W dalszym ciągu miał na sobie swój srebrny medalion z wyrytymi na nim jakimiś słowami.Trzymał go bardzo mocno w prawej ręce jakby sie bał, że może go zgubić lub jeden z tych leniwych majtków go ukradnie.Najwyraźniej ten przedmiot ma dla niego specjalne znaczenie.Nagle spotyka grupkę nowych towarzyszy.Ich twarze zapamiętał jeszcze w porcie, ponieważ mieli na sobie skrzynie ze zbrojami.Pomyślał,że warto się zapoznać znimi.

-Witajcie kompanii.Mam nadzieję, że wam nie przeszkodziłem w rozmowie.Chciałem sie tylko przywitać wiecie.... przełamać pierwsze lody.Również chce rzec że jestem zaszczycony móc być tu zwami a na miejscu wypełniać misję...
A właśnię.... czy znacie już może szczegóły tej wyprawy?/?[/b]
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Sty 13, 2008 12:55 pm

Paolo przyglądał się wszystkim członkom wyprawy. Nie był jedynym członkiem o słabej sile, cieszyło go to.Po chwili zastanowienia podszedł do Mysteryego
-Więc to ty nas tu zgromadziłeś, cieszę się że wyruszam z wami.
Odwrócił się do Sharaku
-Zginąć nie zamierzam, i nie służę Atenie tylko Hildzie, księżnej Asgardu. Wiem jednak że Atena walczy dla sprawiedliwości i popieram jej działania.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Sty 13, 2008 7:33 pm

Dhoko też nie miał zamiaru przyglądać się rozmowie swoich towarzyszy, nie chciał ujawniać zbyt wielu swoich słabości oraz wiadomości z przeszłości więc
podszedł i sie przywitał:
- Witajcie towarzysze podróży mam nadzieję że będę w stanie sprostać zadania jakie postawi przede mną przygoda i ja również nie zamierzam zginąć oraz przyrzekam wiernie służyć Atenie i bronić jej honoru. A więc ruszajmy w nieznane. Oby nasz współpraca przebiegała jak najlepiej
Odszedł z uśmiechem na twarzy i z nadzieją że nie zawiedzie i da z siebie wszystko. Jego połatany płaszcz teraz już nie był lekko muskany przez wiatr lecz dął w niego dość silny wiatr. Postanowił nieco rozejrzeć się po statku lecz nie odchodząc zbyt daleko by mieć kompanów na oku gdyby któryś z nich miał jakieś rozkazy dla niego.
Powrót do góry Go down
Goś?
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pon Sty 14, 2008 7:22 pm

Patrzył na coraz bardziej oddalający sie port z ktorego wypłynęli.
Po jakimś czasie jednak swoj wzrok skierował ku rozmawiającym uczestniką podrozy.
Patrzył z zaciekawieniem na to co robi rycerz który zalazł mu za skóre postanowił jednak nie brac odwetu.W tej chwili musieli sie wspierac i nie było sensu toczyć wewnetrznej wojny.

-Powinienem was przeprosić-powiedział podchodząc do Xellosa i Mysterego.-Moje zachowanie podczas wizyty w sanktuarium było naganne.Postaram sie zmazac pierwsze złe wrazenie jakie sprawiłem.

Stanął obok Xellosa i popatrzył na Mysterego.
-A wiec powiedz nam o co chodzi dokladniej w tej wyprawie bo jestem ciekaw
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pon Sty 14, 2008 8:58 pm

Statek już wypłynął z portu, gdy Morpheus się obudził. Powiem świeżego, morskiego powietrza dodał mu sił. Rześko powstał z miejsca, na którym przed chwilą spał i zgrabnym ruchem poprawił rozczochrane włosy. Do jego uszu dobiegły krzyki kapitana statku, który właśnie solidnie opieprzał swoich podwładnych.
- Ci to mają wesołe życie - pomyślał
Zaciekawionym wzrokiem objął wszystkich towarzyszy. Obecność doskonałych wojowników dodawała mu otuchy. Wiedział, że nic złego mu nie grozi.
Z radością w sercu oczekiwał na rozwój wydarzeń.[/i]
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pon Sty 14, 2008 9:27 pm

"Czuję, że będzie to wyprawa, z której moge nie wrócić... Nareszcie..." W kieszeni cały czas miał skarabeusze oraz książeczke. Potem miał zamiar ją przejżeć jeszcze raz jednak teraz nie miał czasu.
Spojrzał na Xellosa, Rycerza fenixa.
- Rycerzu, cel jest jasny, uratować duszę wojownika, który mógł się stać najpotężnieszym Rycerzem na świecie, jednak został zabity zanim ktokolwiek odkrył jego talent. Okrucieństwo ludzkie nie zna granic, zwierzęta okazują swoim wrogom więcej miłości niż czasem brat bratu... Widzsz cel jest, jednak jak do niego dojdziemy to już jest już bardziej skomplikowane. - Spojrzał na Mewy, które latały nad nimi. Potem spojrzał na słońce, swego mistrza. "Dziękuje Ci mistrzu, że oświetlasz nam drogę....".
Po odpowiedzi Xellosowi postanowił udzielić jej Paolowi
- Tak, zgromadziłem was... dobrzę, że się cieszysz, tak mało w życiu jest chwil radosnych i wartych cieszenia się z nich...
Tym razem obrócił się do Michael'a spojrzał na Spectrana, wiedział, że chłopak ma dobre serce, tylko niestety życie nie pozwalało mu tego okazywać, zresztą komu pozwalało, każdy miał maskę i nie pokazwyał siebie, to bylo wpisane w naturę człowieka.
- Nie masz za co przepraszać, to co Ty uważasz za złe napraw czynami, które są ważniejsze od słów, które mogą być tylko wypowiedziane i wkrótce zapomniane. Czyny zaś pozostają w pamięci na długo. Nieprawdaż? - Uśmiechnął się do Michael'a. Miał nadzieję, ze zrozumie co chciał mu przekazać. - Co do twojego drugiego pytania, napewno słyszałeś odpowiedź, której udzieliłem Xellosowi, twoja byla by identyczna. - Odwrócił się do wszystkich plecami w stronę steru i Kapitana, który cały czas wrzesczał.
- Może Kapitan krzyczeć trochę ciszej? - Zapytał się grzecznie w odpowiedzi otrzymał niestety już nie tak grzecznie.
- Jak się nie podoba, to wypierdalać z łajby! Moja łajba moje zasady! i Będę Darł Ryja ile wlezie, bo mogę!!
Postanowił się nie wdawać w dalsze dyskusję. Odwrócił się spowrotem do rycerzy aby odpowiadać na pytania.

**********************************************

Dzień chylił się ku końcowi, wszyscy byli już pomęczeni, oprócz ucznia, który był nadzwyczaj wypoczęty i śmierdział ziemniakami. Dyskusję wrzały.
Zapadła noc piękna gwieździsta.
Kapitan wydarł znów mordę na kilku majtków po czym wzrócił się Rycerzy.
- HAHA, Szczury lądowe!! Za dwa Dni o tej porze będziecie już w aleksandrii!! Jesteśmy w połowie drogi. Musicie jednak wystawić jednego na straż, będziemy płynąć przez rejon piratów i wrazie czego, żeby mógł ktoś wydrzeć mordę o tak. PIRACI KURWA!! - Kapitan zaczął śmiać się sam ze swojego genialnego poczucia humoru, niestety nikt mu nie wtórował.
Mystery podniósł się.
- Stanę jako pierwszy...

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Sty 15, 2008 12:19 pm

Gdy wszyscy zbierali się do snu w swych kabinach, Ahen założył swój płaszcz oraz szal i wyszedł na pokład. Skierował się w miejsce gdzie czuwał Mystery.

Położył się na deskach, kładąc po głowę zgiętą lewą rękę. Jego wzrok był skierowany na niebo, chłopak wpatrywał się w gwiazdy, a w szczególności na konstelacje strzelca.

"To właśnie ja..."-myślał. Obok niego stał jego przyjaciel, przewodnik w tej wyprawie. Ahen i on nie rozmawiali, jednak rycerz czuł więź jaka ich łączy. W świecie gdzie nie ma się już rodziny, nawet wróg może stać się bliski sercu, a najlepszy przyjaciel z pewnością zajmie miejsce brata...

Jako rycerz, Ahen musiał być gotowy poświęcić życie za innych, niewinnych niczemu ludzi, którzy często cierpią przez wojny jakie wytaczają sobie bogowie. Lecz poświęcić życie za przyjaciela, brata, to zaszczyt jakiego dostępują jedynie nieliczni i mało kto nie chce właśnie tak oddać swego życia.

To wszystko zajmowało jego głowę, gdy leżał na deskach w pobliżu przyszłego rycerza bliźniąt. W taką chłodną i spokojną noc, tylko takie myśli docierają do naszych głów...
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Sty 16, 2008 8:43 pm

Usiadł na deskach. Nic ciekawego sie nie działo. Postanowił się zdrzemnąć. Leżąc kolejny raz śniła mu się przepowiednia, którą usłyszał podczas snu.Obudził się cały spocony.Była noc. Wpatrywał się w niebo. Kochał to robić.Pamiętał jak kiedyś, w latach młodości, robił to ze swoją ukochaną.W oku pojawiła się łza.Przemyślał wszystko co ostatnio robił.
"Zacząłem robić się taki, jak wszyscy inni...Muszę to zmienić...Kocham cię" pomyślał.

_________________

Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Sty 16, 2008 9:10 pm

Stał oparty o burte statku.Nie mógł zasnąć.Cos go niepokoiło.
"Spokojna noc.......az za spokojna"-pomyślał po czym spojrzał w niebo.
Niezliczona ilość gwiazd mieniła mu sie w oczach.Wszystkie były równie piekne.

Stał tak dłuzszy czas az wreszcie poczuł sie senny.
-Czas iść spać-powiedział do siebie samego ruszając pod pokład.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Sty 16, 2008 9:56 pm

Widział jak inni powoli kładą się spać.Jednak Neo nie wziął przykładu ze towarzyszy, znów zaczął sie przechadzać po statku, patrząc na niebio.Pomyślał sobie wtedy o swoim mistrzu.

-hmmm ciekawe co u uniego słychać.Mam nadzieję,że wszystko jest w jak najlepszym porządku.Wkońcu to doświadczony wojownik Ateny!

Noc jest piękna, widać nawet spadające gwiazdy,wiatr lekko podmuchiwał od czasu do czasu.

"Jak dobrze być rycerzem"-pomyślał Neo.
Nigdy bowiem pewnie bym nie zobaczył Aleksandrii ,takiego pięknego miasta.-rozmyślał dalej Neo.

Trochę tym "rozmyślaniem" Neo był zmęczony.Nagle zauważył stojącego na warcie Mysteriego i leżącego tuż zanim Ahena.

-Hmm ciekawe.Może pozwąlał żebym dotrzymał im towarzystwa wtą piękną noc???-pomyślał Neo i udał sie wich kierunku
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Sty 16, 2008 10:41 pm

Powoli wiatr wzbierał na sile, fale zaczęły się robić coraz większe, zapowiadało się na sztorm, lub coś innego. Niebo było nadal czyste. Księżyc był wysoko. z daleka można było dostrzec coś....

OCC: Kolejka toczy się dalej, to jest tylko taki mały przerwynik dla urozmaicenia i wprowadzenia do akcji...

_________________
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Sty 17, 2008 5:40 pm

Nie był śpiący, postanowił pomedytować. Siadł na tyle statku po "turecku" i skupił swoją energię kosmiczną. Po chwili zaczął otwierać umysł na informacje zewnętrzne. Zamkną oczy i skupił się na nadsłuchiwaniu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   

Powrót do góry Go down
 
Ciężkie życie, za życia i po nim
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Fontanna Życia
» Offtop w Offtopie
» Kroniki Hogwartu
» Akademia Fiore
» Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: