Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ciężkie życie, za życia i po nim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sob Mar 01, 2008 6:52 pm

"ahhh i cała robota jednak musi być wykonana przez nas.Jeżeli chcesz coś zrobić dobrze... zrób to sam"

Neo zauważył jednego z ostatnich już arabusów.Ten rozgładał się bacznie kogo tu zaatakować.Miotał się strasznie jakby miał owsiki w dupie.Neo chciał wpełni wykorzystać ten moment.Szybko do niego podbiegł .... wyskoczył ... skoncentrował się na cosmosie i uderzył go pięścią wraz z połączoną siła cosmosu(20*3=60obr.)

Bezbronny arabusek zleciał z siodła i uderzył mocno o piasek.Neo szybko wskoczył na siadło pięknego białego konia.
"No wreście się ciekawie zrobiło.I nie będe musiał iść pieszo heheh"

Następnie chłopak patrzył co zrobią inni.....
Powrót do góry Go down
Xellos

avatar

Dołączył/a : 15/11/2007
Liczba postów : 392

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 02, 2008 3:29 pm

Energia rozpierała chłopaka do granic wytrzymałości.
Czuł ze za chwile wybuchnie.
"Zobaczymy co powiesz na to"-pomyslał po czym uwolnił całą swoją energie kosmiczną.
(Wybuch kosmosu:350dmg)


Xellos wyczerpany tym atakiem padł opierając sie o najbliższy stabilny przedmiot.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 06, 2008 2:49 pm

Nawet nie przejął sie tym atakiem.Włosy zaczeły unosić się ponad wodę.Kosmos w bardzo szybkim tępie wzrastał...Wielki błysk oślepił wszystkich.(141 dmg atak kosmosem). Gdy kurz opadł wszystkim ukazała się smukła sylwetka w blasku słońca.
- Żebym musiał pierdolić się z takim sumo to bym sobie kurwa nie pomyślał... - Rzucił pogardliwie czekając na ruch przeciwnika...

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 09, 2008 10:40 pm

Szybki ruch i skręcenie przeciwnikowi karku. Nie miał ochoty bawić się w jakieś gierki szczególnie w tym upale. Siadł na konia i zawrócił wierzchowca czarnego jak heban w stronę pola walki. Gdzie działy się dziwne rzeczy.

************************************************
Rycerz Pustyni odrzucony siłą ataku przeciwnika przeleciał kilka metrów. Popatrzył na Xellosa. Jego zbroja sypała się w dosłownym słowa tego znaczeniu. Obejrzał się w iejsce gdzie przed chwilą jeszcze byli jego konni przyjaciele. Zmarszył brwi kiedy zrozumiał, ze owych przyjaciół już nie ma. A konie są w posiadaniu przybyszów. Zaczął kumulowac energię. Nagle zapadł się pod ziemie. Nie było po nim śladu.
Rycerz feniksa odniósł zwycięstwo.

Kiedy Rycerz Krokodyla nilowego ujrzał, że jego towarzysze są albo ogłuszeni albo martwi lub jak rycerz pustyni uciekli zaczął się denerwować. Po ataku Andromedy nic mu nie było.
Spojrzał na Wszystkich po czym z całych sił uderzył w ziemie. Znowu wystrzelił słup wody tym razem pochłaniając Krokodyla. Kiedy woda opadła nie było po nim śladu.
Wiatr wiał a w nim jakby słowa: Ashma jahma su! To nie koniec to nie koniec.....
****************************************************

Po zwycięskich pojedynkach Rycerze na koniach ruszyli dalej w góre Nilu. Daleko przed nimi widać było czubki piramid.
Jako że musli uzupełnic zapasy wody poczeli szukać jakiegoś źródła.
W końcu dotarli do Oazy. Była piękna i duża. w okół były drzewa i trochę cienia. Mieszkańcy Oazy przywitali ich serdecznie i obficie. W między czasie okazało się, że w wiosce jest pustelnik/szaman. Osoba o potężnym kosmosie i wiedzy.

Pili, jedli i się bawili. Gdzieś w koncie cały czas obserwował ich młody chłopak. Ahen jako, ze był skory do adorowania kobiet, zaczął "podrywać" najpiekniejszą wśród obecnych. Jednak po nie długim czasie okazało się, że była to żona wodza jedna z jedenastu. Kiedy wódź to zobaczył wpadł w szał chciał natychmiast zabić Ahena a resztę wygonić z Oazy. Wtedy do akcji włączył się młody chłopak, który cały czas obserwował wszystko.

OCC: Teraz pisze Domon, jako, że wchodzi do akcji i do naszej przygody możecie mu zadawac pytania i w ogóle ogóle. Tu mogą być prowadzone rozmowy, do póki nie uznam że wyruszamy.. 1 tura poświęcona będzie na interakcję. potem jedziemy dalej. Xellos i Bodzian Możecie sobie dodać po 200hp bo troche podreperowaliście siły.

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 09, 2008 10:56 pm

Abdelaziz powoli podniósł się i wyszedł z cienia. Stanął na przeciw wodza i zaczął do niego mówić po arabsku:
-Sprowadziłeś mnie tutaj w jasnym celu. Twój kapłan posiada wielką moc, ale nie ma wglądu w zdarzenia przyszłe... Wybacz obcym, nie znają naszych zwyczajów, okaż zrozumienie.
Sięgnął do tylnej kieszeni, w której zawsze nosił karty. Odpoczywały, leżąc w ułożone w odpowiedniej kolejności tak, że bez problemu mógł zmanipuować wodza. Bez patrzenia pokazał kartę wodzowi.
-Jeśli dokonasz na nich jakiejś niesprawiedliwości lub krzywdy. - kontynuował Abdelaziz - Czeka cię los symbolizowany przez tę kartę... Wieża, karta będąca symbolem katastrofy.
Wrócił na swoje miejsce i usiadł. Spojrzał na przybysza, który spowodował gniew wodza.
-Bądź bardziej ostrożny, w tym miejscu bardzo łatwo zaognić sytuację.
Złożył kartę w odpowiednie miejsce, mając nadzieję, że przemówił do rozsądku wodza.

_________________


Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 09, 2008 11:09 pm

Było to ciekawe zajście szybkie rozwinięci, punkt kulminacyjny i zakończenie, wszystko w mgnieniu oka... Do tego ten język, całkowicie nie zrozumiały. Podszedł do chłopaka, lekko zaskoczony całą tą sytuacją.

-Dzięki za ostrzeżenie i za pomoc. Nazywam się Ahen jestem wysłannikiem Sanktuarium. ...Wysłannikiem, hmmm za dużo powiedziane, lecz mogę cię zapewnić iż jestem uczniem Świątyni.-wyciągnął rękawicę do chłopaka, by wyrazić tym samym chęć podziękowania.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 09, 2008 11:13 pm

Abdelaziz wstał i uścisnął rękę chłopaka.
-Witaj. Ja jestem Abdelaziz. - spojrzał na Ahena i ludzi, z którymi podróżował - Uczeń Sanktuarium? To ciekawe, bardzo ciekawwe, zwłaszcza, że sam jestem w drodze do tego miejsca, aby poddać się szkoleniu i jeśli los pozwoli, zostania rycerzem.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pon Mar 10, 2008 3:49 pm

Neo całemu temu wydarzeniu przyglądaj się spokojnie z daleka.Nie było potrzeby rzadnej interwencji.Poprosty nasz przyjaciel popełnił lekką gafę.Jednocześnie nie chciał aby nas wygoniono ztej cudnej osady gdyż pewnie jest to jedyne miejsce na tej piekielnej pustynii gdzie można odpocząć.A tego nam brakowało ostatnio.Chłopak następnie napił się wody która jest przypyszna a potem podszedł do Mysterego.
-Drogi przyjacielu.Mam do ciebie pytanie.Nie to że tchórze czy się martwię lecz jestem bardzo ciekaw co możemy spotkać na miejscu??.I te zbroje tych arabów.Wyglądały bardzo solidnie i niebiezpiecznie.Jak myślisz może ich być więcej???.Teraz jak wiedzą że jacyś obcy są na ich terenach możemy mieć jednym słowem niezły przejeb....
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pon Mar 10, 2008 3:59 pm

Paolo obserwował poczynania Ahena i krótki konflikt. Osoba araba zainteresowała go, nie podszedł jednak za Ahenem, bardziej zaintrygowały go słowa Nea, czekał więc na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 11, 2008 9:21 pm

Rad był, że ktoś pomógł Ahenowi. Spojrzał na młodego chłopaka, który zwał się abdelaziz. Kiwnął mu tylko głową na znak podziękowania. Miał zamiar zamienić z tym chlopakiem słówko jednak najpierw musiał odpowiedzieć na pytanie swoim towarzyższą.
- Myślę, że Ci arabowie nie wrócą... jednak kto wie. to nie jest naszym najwiekszym problemem. Co do tego, co możemy spotkac na miejscu... to możlwie, że spotkamy samych siebie... starożytne religie były bardzo rozwinięte i ich moc jest nadal ogromna. Czytałem gdzieś, że duchu wracają w różnych postaciach. Jednak nie zaptrzątajmy sobie teraz tym głów. Dowiemy sie na miejscu. Odpocznijcie, rano wyruszamy.
Odszedł kawałek w cień i czekał na chłopaka, który uratował Ahena przed wodzem.

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 11, 2008 9:44 pm

Abdelaziz obserwował osobę, którą można było uznać za przywódce grupy. Kiedy ten skinął mu głową, chłopak poczół, że to dopiero początek kontaktów z nieznajomymi. Poczekał na odpowiednią chwilę i kiedy "przywódca" skończył rozmawiać ze swoimi towarzyszami i odszedł na bok, wstał i podążył za nim.
-Witaj. - powiedział do niego - Jestem Abdelaziz. Odniosłem wrażenie, że chcesz ze mną o czymś porozmawiać...

_________________


Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 11, 2008 9:59 pm

Zamyślony udał się na spoczynek w wyznaczone miejsce. Długo nie mógł zasnąć zastanawiając się nad sensem słów przewodnika oraz niebezpieczeństwami. Zmęczenie jednak przemogło chłopaka. Zasnął.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 11, 2008 10:41 pm

Popatrzył na chłopaka.
- Witaj, Ja jestem Mystery. Przewodnik grupy, którą tutaj widzisz. Z tego co słyszałem udajesz się do sanktuarium. Ja jestem już prawie złotym rycerzem czyli jak wiesz najwyższą ranga w sanktuarium. Dlatego sugeruje i rad bym był gdybyś dołączył do nas. W tej wyprawie każdy się przyda, a Ty jak mniemam znasz obyczaje tutejszych a co najważniejsze ich język. Był byś przydatny. Nawet jeżeli się nie zgodzisz weź to... - Wyjął z kieszeni płaszcza skarabeusza i wręczył go chłopakowi. - Będzie Cie chronił Abdelazisie. teraz udajmy się spać. Jeżeli wyruszasz z nami bądź gotów rano. - Zakończając swój monolog poszedł pod najblizsze drzewo po czym walnął się spać. Dużo czasu mu nie zajeło zaśnięcie.

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 11, 2008 11:01 pm

Noce na pustynie są bardzo chłodne, dla tego też przykrył się liśćmi palmy. Niebo było całkowicie czyste, a czerń na nim nie spotykana w żadnym z zakątku świata. Gwiazdy świeciły pięknym blaskiem, usypiały, hipnotyzowały...
Zasnął.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 12, 2008 6:33 am

Abdelaziz stał przez chwilę zamyślony, przyglądając się skarabeuszowi. Podróżni zafascynowali go i bardzo chciał do nich dołączyć, jednak miał wątpliwości co do swojej siły. Udał się na swoje miejscei wyciągnął karty. Pytanie było proste: Czy powinien dołączyć do tej wyprawy? Rozłożył na stole cztery karty.
Odsłonił pierwszą kartę. Gwiazda - karta o wielkiej dobroczynnej mocy, zapowiadająca dobry układ. Odsłonił drugą - Papież, symbolizującu pomoc sił tajemnych w osiągnięciu celu, czy mogło chodzić o tego potężnego ucznia sanktuarium, Mysterego?
Trzecią kartą okazało się Koło Fortuny, oznaczało to zmianę, na przykład w podjętych decyzjach, realizowanych planach, może więc nie powinien udawać sie bezpośrednio do Grecji? Wszytko zależało od ostatniej karty. Odsłonił ją.
Rydwan - pomyśłne rozwiazanie, karta symbolizująca podróż. To ostatecznie rozwiało wszelkie wątpliwości. Udał się na krótki spoczynek. Wstał dwie godziny przed wschodem słońca i zaczął czekać na nowych towarzyszy.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 12, 2008 3:11 pm

Neo wysłuchaj spokojnie słów swojego przyjaciela na temat celu naszej wędróki.Ale czy aby napewno nie musimy się czymś przejmować??.Może tak powiedział iż nie chce nas przedwcześnie zamartwiać.Mystery jest dobrym przyjacielem.

Neo chwilke pomyślał, popatrzył się w gwiazdy.Następnie znalazł gdzieś wolne miejsce aby się chwilkę przespać.Jednak nie mógł zasnąć coś chodziło mu po głowie.Czas wolny zastępował odnajdywaniem gwiazd różnych konstelacji....
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 12, 2008 4:05 pm

Po pojedynku upadł na ziemię.Na chwile stracił przytomność.Włosy wróciły do poprzedniego stanu.Bez słowa ruszył za resztą.
------------------------------------------------------------------------------
Stanął obok Xellosa.Lekko dotknął go prawą ręka wskazując aby poszedł za nim.Wyszedł na podwórze a tam usiadł, czekając na brata...

_________________

Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pią Mar 14, 2008 7:48 pm

OOC: nieźle Bodzian grunt to oddanie sprawie!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 12:35 pm

Nastał piękny ranek. Cała oaza budziła się do życia wraz z wschodzącym słońcem. Mieszkańcy szybko się poruszali przygotowując się do nadejścia kupców z innych stron pustyni.
Przy wyjściu w stronę gizy stał jeden człowiek w płaszczu i kapturem na głowie. Czekał na pozostałych. W ręku trzymał manierkę z wodą. Niedaleko za nim były przywiązane konie, które skubały sobie trawę. Niestety w czasie nocy, jeden z uczestników zniknął. Nie było to pierwszy raz.

Widział na twarzy Xellosa po walce z rycerzem pustyni zmęczenie. Nie było więc dlaniego zaskoczeniem, że nawet brązowy rycerz poddał się. Opuścił ich a on szanował jego zdanie. "Niech atena czówa nad tobą... kiedyś się spoktamy jeszcze." Jako, że owy rycerz był bratem Sharaku, obawiał się, żeby ten nie począł go szukać, bowiem miał takie skłonności. Nadopiekuńczość, to jego jedyna zła cecha. Z drugiej strony nie dziwił się Xellosowi, może chciał wreszcie, żeby Sharaku stał się prawdziwym rycerzem. Tak czy inaczej nie mogli czekać na Xellosa. Nie było już czasu.

Stał przy drzewie obok koni. Wiatr tańczył z płaszczem. Oczy miał zamknięte, a na ustach kwitł uśmiech. Wział łyka wody, po czym schował manierkę do kieszeni wewnętrznej płaszcza... W oddali widział już zmierzających w jego stronę towarzyszy. Czekał jedynie na nowego członka, a raczej na jego decyzję.... Wiatr dalej wiał...


OCC: Jako, że Xellos odszedł i jednak raczył po informować nas otym chwała mu za to ruszamy dalej bez niego. Teraz odpisuje tylko DOmon bo reszta idzie. DOmon odpisze bierze konia Xellosa i lecimy na piramidy.

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 12:49 pm

Abdelaziz podszedł do Mysteryego. Był zdecydowany i zamierzał poinformować o tym przywódcę wyprawy.
-Jestem z wami. - powiedział - Moja droga do Sanktuarium trochę się wydłuży, ale nie szkodzi. Może dzięki temu stanę się silniejszy i godny tytułu rycerza.
Podszedł do koni. Piękne wierzchowce, silne i przystosowane do przebywanie długich odległości na pustyni. Pogłaskał jednego z wierzchowców po głowie, złapał za uzdę i zręcznym ruchem wspiął sie na jego grzbiet.
-Ruszajmy więc, zadanie czeka.

_________________


Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 1:47 pm

- Dobrze, a więc ruszajmy - Uśmiechnął sie do nowego członka wyprawy, po czym sam wskoczył na wierzchowca.
Cała grupa ruszyła...
********************************************************
Droga do piramid odbyła się spokojnie. Nikt ani nic im nie przeszkodziło już. Kiedy dotarli do piramid coś ich jednak zaczęło nie pokoić. Wydawało się, że ktoś ich obserwuje.
Dolina królów, była piękna i okazała. W końcu weszli na tereny trzech piramid, nie były to jednak to największe piramidy. Nikt nie wiedział kto został tam pochowany ani kim był. Badacze domyślali się, że dawni władcy egpitu. Jednak nikt ani nic nie mogło tego potwierdzić ze względu na brak jakichkolwiek znaków chieroglifów. Piramidy były tak ułożone że ich boki tworzyły coś na kształt trójkątnego placu.
Kiedy grupa tam weszła, spostrzegła jakąś postać na środku placu. Człowiek ten był ubrany w czarny płaszcz i miał kaptur na głowie.
Grupa okrążyła nieznajomego.
- Kim jesteś? - Zapytał sie Mystery.
Postać drgnęła na dzwięk jego głosu.
- A więc dotarłeś.... Dużo czasu Ci zajeło to.... ale dobrze, że już jesteś... Masz księge, która Ci dałem?
Przypomniał sobie. Człowiek stojący przed nimi był to starzec, który zlecił tą misje.
- Mam - chwile pogrzebał w płaszczu po czym podał księge starcowi - Proszę.
- Kidoa miu! -
Wrzasnął starzec po otrzymaniu księgi.
Wszyscy zaczeli się zapadać w piasku. Po chwili na placu nie było już nikogo. Wszyscy zostali wchłonieci przez Piaski pustyni.

Obudzili się w ciemnym pomieszeczniu, z którego prowadziły 2 kortyarze w przeciw ległe strony. Starzec stał między nimi. I odrazu zaczął przemawiać
- Musicie się rozdzielić. Ahen, Neo i Sharaku pójdziecie tam na południe. Kiedy znajdziecie coś będę o tym wiedział. Natomiast Mystery, Abdelzaziz, Paolo na północ. Strzeszcie się samych siebie.... - Starzec zniknął zostawiając na podłodze księge, którą wcześniej wziął od Mysterego.
Popatrzył na wszystkich. Podniósł księge.
- Sądze, ze powinnismy zrobić tak jak mówi. Rozdzielamy się. Ahen jest przywódcą grupy południowej. Myślę, że te korytarze i tak gdzieś się łączą ze sobą. Szukamy Ciała. Nie wiem czy będzie zmumifikowane. Czy może same kości. Musimy je znaleść. Nie zgubcie czasem swoich skarabeuszy....- Po czym kiwnął do swojej grupy i ruszył przed siebie, do korytarza północnego....

******************************************************
Korytarze były ciemne w oddali dostrzegli światło. Kiedy grupa Mystergo weszła do pomieszenia znajdował się tam pies i kot...
Kiedy podeszli bliżej kot zamiałczał a pies przemówił ludzkim głosem.
- Żeby przejść musicie ofiarować cząstkę siebie....

*************************************************************
Ahen prowadził swoją grupe. Korytarz był coraz niższy. W końcu musieli się czołgać. Gdzieś w oddali widzieli światło. Kiedy wyczołgali się do pomieszenia ich oczom ukazała się złota komnata. Rozświetlałą ją jedna pochodnia. przy drzwiach prowadzących dalej stał pies i kot. Kiedy podeszli do nich. Kot przemówił damskim zmysłowym głosem.
- Żeby przejść dalej każdy musi oddać cząstkę siebie....

OCC: w mojej grupie ja jade ostatni. Czyli teraz Jedzie Paolo, Domon, Ja.
A w drugiej grupie według zręczności....

_________________
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 2:16 pm

Długo zastanawiał się nad znaczeniem słów psa. Jedyne co mu przyszło do głowy to ofiarowanie własnej krwi. Odwiną rękaw i rozciął sobie nadgarstek. Pierwsze krople krwi upadły na ziemię. Wyciągną zranioną rękę do przodu.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 2:30 pm

Był całkowicie zaskoczony, kot mówiący ludzkim głosem, niespotykane nawet dla rycerza, który widział już niejeden niespokojny ląd. Mimo wszystko było to zabawne doświadczenie, pomimo tego że sytuacja wymagała powagi.
Zaczął się zastanawiać co ma na myśli zwierzę. Dla chłopaka było to coś w rodzaju zagadki i lepiej byłoby ją rozwiązać niż później niepotrzebnie cierpieć...
Przykucnął, zakasał rękawy od startego płaszcza, zaczął bezmyślnie nakreślać jakieś znaki na ziemi. Zastanawiał się nad tym co wypowiedział zmysłowy głos jednak nic nie wpadało mu do głowy. Obawiał się że gdy podejmie złą decyzję ucierpi na tym cały "zespół" jakim dowodzi.
Mógł jedynie zaryzykować, ewentualnie oni będą mieli jeszcze szanse. Sięgnął dłonią za koszulę jaką miał na sobie, dokładnie kierował się ręką w stronę serca. Tam znajdowała się owinięta tkaninami rzecz, która była dla chłopaka niezwykle istotna. Ta rzecz pozwalała mu pamiętać...
Niewielu wie o tym iż on tak owe coś posiada. Była to fotografia jego matki, jedyna rzecz jaka mu po niej pozostała z lat wczesnego dzieciństwa. Towarzyszyła mu od dawien, dawna i stałą się cząstką niego samego.
Położył ją na ziemi, oczekując dalszego rozwoju wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 3:00 pm

Abdelaziz lekko przekrzywił głowę słóchając słów zwierzęcia. Przez chwile rozważał tereść jego słów. Spojrzał na Paola, który rozciął sobie rękę, aby ofiarować własną krew. Nie był pewien, czy to jest rozwiązanie tego problemu, ale czasem rozwiązanie najtrudniejszego problemu wymaga zastosowania najprostrzych środków.
Wyjął z tylnej kieszeni jedną z kart. Utrzymywał je w dobrym stanie i ich krawędzie mogły bez trudu rozciąć ludzką skórę. Spojrzał na obrazek na karcie. As Mieczy, nie mógł wybrać lepszej karty do tej czynności. Przejechał jej bokiem po wewnętrznej stronie dłoni. Pojawił się rana, która natychmiast zaczęła krwawić.
Ukucnął i wyciągnął dłoń w stronę psa.
-Mam nadzieję, że chodzi ci o takę formę ofiary...

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Nie Mar 16, 2008 3:30 pm

"Mam tobie oddać cząstke mnie..... czyżby chodziło Ci o krew istoto???Czy coś bardziej wartościowego."-pomyślał Neo.

Z drugiej strony my jako wojownicy ciągle rozlewamy swą krew więc chyba ona nie jest aż tyle warta.Także nie pochodzimy z jakiejś znamienitej rodziny czy też rodu a bardzo długich tradycjach.Jedyną rzeczą jaką posiadał chłopak przy sobie to amulent zktórym nigdy się nie rozstwał.Biorąc go na tę podróż czuł że przyniesie mu pocieszenie i różwnież coś jeszcze.Na początku nie wiedział co to może być.Teraz jest tego powien.

Chłopak zdjął z szyji srebrny łanuch kryjący tajemnice którą znał tylko on i jego nieżyjący ojciec.Połorzył tą cenną rzecz obok zdjęcia Matki Ahena.
"To powinno wystarczyć".Po czym chłopk przez chwilę poczuł się smutno lecz szybko nabrał powagi gdyż zaczeło się coś dziać.....
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   

Powrót do góry Go down
 
Ciężkie życie, za życia i po nim
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Fontanna Życia
» Offtop w Offtopie
» Kroniki Hogwartu
» Akademia Fiore
» Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: