Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ciężkie życie, za życia i po nim

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 18, 2008 7:25 pm

Podczas drogi rozmyślał nad tym co stało się na pustyni.Czuł się tak jakby ktoś wyłączył go z życia na kilkanaście minut...Stało to się już drugi raz, tym razem na dłużej...Czyżby był nawiedzony ? Sam tego nie wiedział...
-------------------------------------------------------------------------------
Rozdzielenie grupy na dwie podgrupy w mniemaniu Sharaku nie było zbyt dobrym pomysłem.Zawsze uważał że lepiej trzymać się razem...
-------------------------------------------------------------------------------
Idąc ciemnym korytarzem uważnie przypatrywał się wszystkiemu wokoło. Bardzo lubił historię starożytnego Egiptu.Mówiący kot nie zrobił na nim większego wrażenia.Naczytał się o takich już mnóstwo,jednak przypatrywał mu się z nieukrywanym zaciekawieniem.No bo w końcu żadko zdarza się zobaczyć coś takiego.Słowa kota trochę zasmuciły go.Jedyne co miał cennego to...Amulet który nosił na szyi.Sam nie wiedział co oznacza, jednak był dla niego bardzo ważny.Odkąd pamięta, cały czas nosił go na szyi.Próbował rozszyfrować znaki znajdujące się na nim, jednak nie potrafił.Wielu ludzi również próbowało jednak i to nic nie dało...Dowiedział się tylko, że to jakieś mityczne pismo...
Podszedł i z nieukrywanym smutkiem ściągnął go z szyi.Położył go obok zdjęcia matki Ahena i amuletu Neo.
- Nic cenniejszego nie mam...To wszystko... - Powiedział ze smutkiem a po policzku pociekła mu łza...Stanął pod ścianą...

OOC : Ahen, jeśli masz jakiś problem to zachowaj to dla siebie dobra ? I sory że cały czas opóźniałem przygode, ale jak widać nie miałem zbytniej weny i chęci do gry, jednak teraz obiecuję poprawę Oczywiście nie moge zapewnić że bede systematycznie pisał ponieważ troche nauki się nagromadzilo, ale w wolnych chwilach napewno coś skrobnę:)

_________________

Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 18, 2008 10:02 pm

Patrzył na psa i nie widział innej opcji. Krew była najlepszy darem jaki mógł dać. Była to cząstka jego. wypełniająca go w każdym miejscu. TO dzięki niej żył. Wyciągnął scyzroyk i rozciął sobie rękę na wysokości nadgarstka. Krew szybko zacząła płynąć. Dlatego na ziemi już chwile potem pojawiła się kałuża krwi. Szybko zatamował krwotok. Popatrzył w oczy zwierząt.
- Tylko tylę mogę dać od siebie....

************************************************************

Pies z kotem rzuciły się na krew. Piły ją, wylizywały. Rozkoszowały się jej smakiem. Każde z nich wypiło krew każdego z uczestników po trochu.
W czasie kiedy jeszcze wylizywały krew rozpoczeła się dziwna przemiana. Pies i kot zaczęły przemieniać się w ludzi. Kot w piekną i zmysłową kobiete a Pies w rosłego mężczyznę. Uderzające było podobieństwo między ludźmi a członkami grupy. Ich rysy były wręcz identyczne. Skóra obu postaci była cienka wręcz jakby była z papieru, a gdzieniegdzie widać było znak podobny do tego na karcie Abdelaziza. Kobieta przemówiła.
- Wasze dare spełniły nasze oczekiwania.... - Spojrzała łakomie na swego towarzysza - Możecie iść, lecz strzeżcie się samych siebie.... - Coś trzasnęło i wbrew oczekiwaniom to nie drzwi za stworami się otworzyły tylko tajne przejście po prawej stronie komnaty. Kobieta tylko kiwneła, że już mają sobie iść. Ona zaś już ze swym psim kochankiem oddawała się rozkoszy.
Kiedy drzwi za nimi się zamykały słychac było tylko jęki rozkoszy....
Komnata w której się znaleźli była duża i cała ze złota. Na jej środku stała wielka klepsydra. W rogach paliły się latarnie. Za klepsydrą znajdowały się drzwi. Nad nimi napis: "Tylko wierny sługa zdoła przejść tam gdzie Pan swego karku nie zegnie".
Kiedy podeszli do drzwi i ich dotknęli. Piasek w klepsydrze drgnął i zaczęło się odliczanie....
********************************************************
Kot, który zażądał od grupy Ahena cząstki siebie teraz podszedł majestatycznie do każdej "cząstki" uczestników i uważnie się nim przyglądał po czym spojrzał na nich swymi oczami.

Zamiałczał. Zaczął przyglądać się zdjęciu matki Ahena następnie wisiorkowi Sharaku, potem łańuszkowi Neo. Chwile pogmerał w nich. łapką przesówając po rzeczach.
- Zaiste cząstka was... możecie przejść jednak te rzeczy tu zostaną na wieczność. - Kot sie odwrócił i eleganckim krokiem oddalił się w stronę psa.
Pies odstąpił kawałek, a drzwi za nimi się otworzyły.
Kiedy weszli do kolejnej sali a drzwi za nimi zatrzasnęły się z trzaskiem zobaczyli wielką komnate na której środku była studnia. Nigdzie nie było drzwi. Pochodnie oświetlały całą komnatę. Obok studni stało wiadro. Kiedy spojrzelii w głąb studni dna nie ujrzeli. Jednak na krawędziach murku studni znaleźli napis: "Tylko głupiec zmierza w otchłań" z drugiej strony znaleźli kolejny napis "A głupcy odnajdą drogę"

_________________


Ostatnio zmieniony przez rutek_17 dnia Wto Mar 18, 2008 11:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 18, 2008 10:34 pm

Uśmiechnął się do zwierzęcia, a w jego oku zakręciła się łza. Rycerz bał się że zapomni o matce, zapomni jej twarzy, lecz przedstawienie musi trwać. Przeszedł przez wrota.
*****
Rozejrzał się jeszcze raz po pomieszczeniu, ewidentnie nigdzie nie było wyjścia. "Ślepa uliczka", wszystko na to wskazywało, za wyjątkiem napisu jaki mieściła studnia. Spojrzał w oczy swoich towarzyszy, jakby chcąc im zasugerować że jedyne w dole odnajdą inną drogę.

Wszedł na mur otaczający otwór. Kilka razy przeszedł się dookoła, nie odrywając wzroku od czerni bijącej ze studni. Odległość jaka dzieliła ich od dna była z pewnością duża, lecz nie pozostało mu nic innego...

Zrzucił swój płaszcz, odkładając go obok drzwi przez które dostali się do pomieszczenia.

-Jak widać droga prowadzi tylko tam-palec Ahena wskazał otchłań-[b]Skocze pierwszy, miejmy nadzieję że spotkamy się na dole.

Uniósł rękę i szybko nią zasalutował po czym jednym susem znalazł się w studni. Długo można było słyszeć jego krzyk... Spadał.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 18, 2008 10:42 pm

Abdelaziz spoglądał to na drzwi to na klepsydrę.

-Uwielbiam te egipskie zagadki... - pomyślał - Jakby myśleli, że każdy przechodzień to potencjalny Indiana Jones...

I w tym momencie wpadł mu do głowy pewien pomysł. Sięgnął pamięcią do dzieciństwa, kiedy to w lokalnej telewizji puszczono film, tragicznie zdubbingowany, o przygodach Indiany Jonesa, archeologa ze skłonnościami łowcy skarbów.
W owym filmie, bohater szukający Świętego Graala, stanął przed testem, którego stawką było życie. Czuł, że sytuacja jest podobna. Ponownie wrócił pamięcią do owego filmu i słów wypowiadanych przez głównego bohatera.

-Pokorny sługa korzy się przed Bogiem, pada na kolana...

Miał nadzieję, że to własnie było rozwiązanie. Podbiegł do drzwi i przyklęknął, szukając jakiejś szpary, małego przejścia, słabego punktu.

-Sługa korzy się, pada na kolana, chodzi z przygarbionym karkiem - powiedział do towarzyszy -Pan nigdy nie spuści przed nikim wzroku, nie mówiąc już o ukłonie.

_________________


Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 6:51 am

To co mówił Abdelaziz miało dużo sensu. Podszedł do drzwi i zaczął powoli i dokładnie oglądać ścianę przesuwając się od nich coraz dalej. Przekonał się bowiem że drzwi nie zawsze są odpowiednim przejściem.
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 4:05 pm

Łza pociekła mu po policzku.Jedynie to zostało mu po matce...Ale i tak o niej nie zapomni...Poprzysiągł sobie to kiedyś...
-------------------------------------------------------------------------------
-Miejmy nadzieje że przeżyje... - powiedział powoli - Ale jak go znam, to nic mu nie jest.Ale on jest dużo wytrzymalszy niż my.
Proponuje żeby jednym końcem łańcucha przywiązać ciebie, a drugi ja przywiąże do tego muru. Ok ? Na pewno będzie bardziej bezpiecznie...

Po słowach przebił ofensywną stroną mur przywiązując łańcuch do niego.Drugą stronę podał przyjacielowi...

_________________

Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 4:19 pm

-Dzięki przyjacielu.Napewno twój pomysł jest bardziej rozsądniejszy.I nie martw się.Twoja matka jest w twoim sercu i na zawsze tam pozostanie....

Następnie Neo poklepał Sharaku po ramieniu i wziął od niego jeden koniec łańcucha.Skupił swe cosmo tak aby powstała wokół niego lekko złota aura.Następnie skoczył powoli w dół studni.Krzyczał bardzo głośno niczym dzieciak na karuzeli.Łańcuch stawał się coraz bardziej to dłuższy i dluższy.... a konća studni nie było dalej widać.....

"Mam nadzieję że dobrze zrobiliśmy....."
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 8:37 pm

Popatrzył na klepsydrę i cały czas przesypujący się piasek. Rzeczywiście Abdelzaziz mógł mieć racje. Rownież zaczął obmacywać sciany w poszukiwaniu jakiejś wskazówki, dzwigni.
Podszedł do miejsca na którym klęczał Abdelaziz. Spojrzał na drzwi bez jakiej kolwiek klamki.
- Tak to musi być coś ukrytego w podłodze. Abedel ma racje, że Pan się nigdy nie korzy ani nie ugina karku... szczególnie w tej kulturze... - Szukał wzrokiem jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. A piasek w klepsydrze cały czas beztrosko się przesypywał.
***********************************************
Coś chrupło, cała grupa zdrętwiała. Paolo przy scianie wyraźnie zastygł. Wszyscy czekali na dalsze wydarzenia. Coś ponownie chrupło. Tym razem pod Abdelzazisem. Kamień, na którym był chłopak lekko się poruszył wznosząc go w górę.
Chuda i stara ręka zaczęła się wysówać spod kamienia. Wszyscy zastygli w przerażeniu. Po chwili kamień z Abdelzazisem wyleciał w powietrze uderzając nim o sufit. W podłodze była dziura. A ręka znikła. Uslyszeli tylko głos.
- Tylko wierny sługa tak długo może klęczeć w jednym miejscu..... - Głos wydawał sie odległy i nie obecny. Wszystkim uczestniką grupy przebiegł dreszcz po szyi.
Kiedy spojrzeli w głąb dziury w podłodze nic nie ujrzeli. Tylko lekki powiew stęchlizny. Głos znowu się odezwał:
- Skaczcie lub gincie.... - Głos nagle się urwał jakby ktos go uciszył siłą.
Skoczyli, lecieli dobrych kilka metrów pionowo w dół. Kiedy dotarli na dół, a raczej spadli (wszyscy 30obr). Znajdowali się w pomieszczeniu ponurym. A przed nimi stał Ozyrys sędzia... Za nim pojawiło sie kilka stworów podobnych do diabłów. gotowych zabić na jedno skinienie swego Pana. Wszyscy patrzyli w zduemieniu na boga. Kiedy ten przemówił.
- Okażcie skruchę słudzy i wyznajcie swe grzechy a kara będzie łagodna....
W tym momencie z innej dziury w suficie wylecieli ich towarzysze. Pierwszy wyleciał Ahen z łoskotem uderzając o podłoże.
***********************************************
Ahen leciał długo po tym jak skoczył. Wylądywał na twardym podłożu. Sharaku i Neo na łańcuchu wylądowali bez szwanku. To co ujrzeli zaskoczyło ich.
Oprócz tego że pozostała część grupy znajdowała się w pomieszczeniu. To przed następnymi drzwiami stał dwumetrowy bóg, sędzia Ozyrys. Spojrzał na nich swym władczym wzrokiem i przemówił:
- Okażcie skruchę słudzy i wyznajcie swe grzechy a kara będzie łagodna.... - Stwory zaczęly radośnie podskakiwać.


_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 10:26 pm

Ahen uniósł głowę, spojrzał wprost w oczy boga, czuł respekt. Energia jaką emanował kolos mogła by zmiażdżyć każdego z nich, jednak respekt to nie strach.
Chłopak wyszedł dokładnie na przeciw Ozyrysa. Stał chwilę bez ruchu z zamkniętymi oczami, nazywał to rozpoznaniem. Badał kosmos boga, nie zawsze ma się okazję stanąć mu na przeciw.
Oczekiwał przybycia Neo i Sharaku, których już dało się usłyszeć.
Kiedy był już gotów oddał pokłon, klękając na jedno kolano i spuszczając głowę. Nie czuł upokorzenia, rycerz Ateny musi znać swoje miejsce w hierarchii. Gdy nastał odpowiedni moment przemówił:

-Wybacz mi o panie, lecz nie jestem wstanie wyjawić tobie żadnego mego grzechu, gdyż żadnego nie popełniłem... A nie można karać za coś czego się nie zrobiło, prawda Ozyrysie?

Ton jego wypowiedzi był spokojny. Nie chciał urazić egipskiego boga. Liczyła się jedynie dalsza przeprawa i odnalezienie u końcu wyprawy przyjaciół.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 19, 2008 10:57 pm

Abdelaziz spuścił wzrok. Energia płynąca od boskiej istoty przytłaczała go, nie wiedział co ma zrobić. Ukradkiem szukał odpowiedzi na twarzach kompanów. Nie potrafił przywołać w pamięci żadnych większych przewinień.
Zebrał w sobie tyle odwagi ile mógł i powiedział.

-Panie, nie potrafię przywołać żadnych wielkich grzechów, całe życie starałem się żyć godnie, zgodnie z naukami przodków i tego, co nakazywało mi sumienie.

Nie wiedział, czy zaspokoi to Ozyrysa, wszak był on istotą boską, której możliwości wykraczają poza zdolności pojmowania zwykłych ludzi.

-Jeśli jednak jest coś, czym mógłbym cię rozgniewać, to jestem gotów ponieść konsekwencje tego zachowania.

Ciągle nie podnosił głowy, onieśmielony mocą istoty. Wiedział, że jest to jedna z najważniejszych chwil w jego zyciu. Miał przy tym nadzieję, że nie jedna z ostatnich...

_________________


Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 20, 2008 12:55 pm

Gdy Neo stał już na dnie, Sharaku odwinął łańcuch i zeskoczył.Wylądował pewnie, nic mu się nie stało.
Widząc Egipskiego boga szybko schylił głowę.Nie przyklęknął tylko dlatego, że jego najwyższym bogiem przed którym klęka, jest Atena.
- Jestem człowiekiem...Ludzie popełniają wiele błędów.Jednak nigdy nie popełniłem żadnego ciężkiego grzechu...

_________________

Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 20, 2008 1:12 pm

Kiedy Neo bez szwanku wylądował odrazu ucieszył się na widok swoich przyjaciół.Jednak szybko posęmpniał gdy zobaczył Boga w pełnym swym majestacie.Kiedy kazał wszystkim wyjawić swe winy chłopak chwilkę się zastanowił.Starał się przypomnieć co zrobił nie tak w swoim życiu.Jednak nie przychodziło mu nic do głowy narazie.Postanowił mówić szczerze do Ozyrysa i z serca.

Przez moment popatrzył się na osobę boską i uklęknął na obydwa kolana.Zgiął głowę na znak jego szacunku do Boga.
Wreśćie niepewnie zaczął.
-Ozyrysie... jak każdy człowiek popełniłem niekiedy błędy nawet i te najcięższe.Jak tutaj wszyscy jestem pretendentem do świętej zbroii i jak każdy kiedyś musiałem zabić.Jednak nie robię tego z czystej przyjemności gdyż to nie przystoji naturze rycerza.Robię to wówczas gdy narażone jest życie mych jedynych mych przyjaciół bądź moje własne.Bez prawdziwego powodu krew nie polała się z mojej ręki nigdy.
Ale jeżeli moja krótka szczera wypowiedź nie zadowoliła Cię Wielki Ozyrysie.... jestem gotów na karę którą zasłurzyłem....
lecz pamiętaj.... zawsze miałem na względzie tylko dobro moich przyjaciół i Ateny.Jestem im oddany i nie żałuje decyzji których popełniłem....
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 20, 2008 1:38 pm

Przez głowę przeszły mu słowa "strzeżcie się samych siebie". Czy to właśnie o to chodziło? Zastanowił się co by odpowiedział. Zapewne że starał się żyć godnie i bez grzechu. Zrobił dwa kroki naprzód i pełnym pokory głosem powiedział.
- Wiele popełniłem grzechów w moim życiu. Nawet zbyt wiele by doznać łaski po śmierci. Lecz to nie jest dzień w którym wyznam swe grzechy. Dziś przybyłem tutaj by uratować kogoś innego. Za moje grzechy jeszcze odpokutuję, nie ucieknę bowiem przed tym.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 25, 2008 1:20 pm

Patrzył na Ozyrysa czuł przed nim respekt. Przyglądał się sługom skaczącym za bogiem, zastanawiał się czym są owe stwory. Cały czas rozmyślał nad tym co zrobił i co mógł by podać za grzech. Jego całe zycie było grzechem. Zabijał, krzywdził. Teraz nie miało to większego znaczenia. Popatrzył prosto w nie przeniknione ślepia boga i zaczął mówić.
- Ilość mych grzechów nie zliczona. Zabijałem, kradłem, niszczyłem. Jednak to wszystko w słusznej sprawie. Osądź sam Ozyrysie... - Powiedział prawdę.

************************************************************
Ozyrys stał nie poruszony tym co usłyszał. Patrzył na wszystkich z góry. Każdemu z uczestników zajrzał prosto w oczy. Na jego twarzy nie widać było żadnych emocji.
- Wszyscy jesteście winni w oczach Boga... Teraz musicie tylko sami sobie określić wymiar kary. Jednak, że żaden z was w obliczu sądu nie potrafił przytoczyć konkretnego grzechu jesteście na równi z mordercami i gwałcicielami. Ukażę was.... - Potwory, które stały wcześniej za Ozrysyem zaczęły iść w stronę uczestników. Było ich o połowę mniej niż uczestników wyprawy. Pierwszy rzucił się na Paolo i Mysterego wykonując dziwny ruch, który sparaliżował obydwu na moment kiedy ten wbijał swe pazury w ciała obojga zadając im wielki ból (100obr). Kolejny z kreatur zaatakował Neo i Sharaku, kiedy Ci przygotowywali się do odparcia ataku nagle zniknął, pojawiając się wprost za nimi. kiedy przyłożył łapska do ich pleców oboje wygieli sie w konwulsjach bólu. (150obr). Ostatni z potworów skierował się na Ahena i Abdelzazisa. Jednak przed atakiem na dwójkę wojowników narysował pentagram na którego środku stanął. Czekał...



OCC: Każdy z diabłów ma po:
Diabeł Mój i Paola (Diabeł nr.1) - 900hp
Diabeł Ahena i Abdelzazisa (Diabeł nr.2) - 900hp
Diabeł Neo i Sharaku (Diabeł nr.3) - 750hp

_________________
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Wto Mar 25, 2008 2:45 pm

Na twarzy Neo można było zauważyć duże rozczarowanie.Wyznał skruchę przed bogiem lecz on i tak mu nie uwierzył.Pierwszy raz w życiu chłopak był tak śmiertelnie szczery.To wszystko trochę jest zbyt dziwne.Gdy diabeł zaatakował ich od tyłu Neo krzyknął z bólu i złości.Szybko odwrócił zacisnął pięść.Jego cosmos wzmagał się z każdą minutą.W jego oczach pojawiła się chęć zemsty i zabicia tego czegoś.
-Zginiesz marna istoto!!!!.Wzywam Widmo Białej śmierci!!!(90mp-121obrażeń).

Moc ataku była niesamowita.Zawsze robiła wrażenie na uczestnikach przygody i również samemu Neo.Wiedział jednak że to nie koniec.Diabły się dopiero rozgrzewały.To bardzo dobrze.... bo nasi najsilniejsi wojownicy także.....
Powrót do góry Go down
Bodzian

avatar

Dołączył/a : 18/10/2007
Liczba postów : 613

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 26, 2008 7:36 pm

Upadł...
Serce kołatało powoli, lecz głośno...Jak kroki potężnego zwierzęcia skradającego się...Ból przeszył go na wskroś.Z ledwością podniósł się.Uniósł swe ciało w górę...Stanął na nogach.Wiedział że bóg ich ukarze bez względu na to co powiedzą.Był na to przygotowany.
"Ozyrysie, twój osąd był błędem" przeszło mu przez głowę.
Stwór był ohydny.Nie miał zamiaru na niego dłużej patrzeć.Wyskoczył w górę...Łańcuch oplątał się stworowi o nogi...Z łatwością podrzucił go...Rzucił nim w scianę (Szybki atak - 117 dmg).
Wylądował.Zrzucił włosy z twarzy. Czekał na ripostę stwora...

_________________

Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 26, 2008 8:06 pm

Abdelaziz nie zamierzał tracić czasu. Częśv jego towarzyszy już rzuciła się w wir walki, a on nie zwykł zostwać w tyle. Odgarnął włosy z twarzy i rzucił krótkie spojrzenie Ozyrysowi.

-Jak sobie chcesz. - powiedział - Nigdy nie lubiłem egipskich bóstw... nic do nich nie dociera.

Jego wzrok przeniósł się na diabła, który jako jedyny nie zaatakował, a jedynie wyrysował pentagram, wewnątrz którego stał. Było oczywiste, że szykuje jakąś pułapkę, pytanie tylko, jak niebezpieczną. Spojrzał porozumiewawczo na Ahena. Wiedział, że chłopak jest od niego o wiele silniejszy i miał zamiar zrobić z jego siły dobry urzytek.
Jeśli udało by mu się zadać na tyle silny cios, żeby choć trochę osłabić koncentrację przeciwnika, albo skierować działanie jego pułapki na siebie, wtedy jego silniejszy towarzysz miałby szansę na bezpośredni atak. Wyskoczył przed siebie i uderzył w diabła najmocniej jak potrafił.

(Potężny atak - 54 dmg, o ile atak wszedł)

_________________


Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Sro Mar 26, 2008 8:16 pm

Spojrzał z lekkim wyrzutem na Ozyrysa. Nie powiedział jednak nic. Bardziej zajęła go walka z diabłem. Doskoczył do swojego i zadał mu serię niezwykle szybkich uderzeń (szybki atak = 99 obr.). Odskoczył po tym do tyłu robiąc miejsce do ataku innym.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 27, 2008 6:01 pm

Kara nie była zbyt sroga te śmieszne istotki nie stanowiły wielkiego problemu. Bez jakiegoś konkretnego powodu dobrali się dwójkami. Chłopak "dobrał" się z ich nowym towarzyszem, ucieszyło go to chciał się przekonać
Ahena zdziwiła świetna taktyka jaką do życia wprowadził nowy towarzysz. Mimo iż nie był nigdy w Ateńskiej Świątyni jego doświadczenie i umiejętności stały na wysokim poziomie. Aż miło oglądać tak dobrego "debiutanta".
Zrozumiał jego intencje, ich przeciwnik musiał dostał to na co zasługiwał. Gdy cios chłopaka został zadany przyszedł idealny moment na atak. Błyskawiczna ekspansja kosmosu z ciała Ahena i piekielne silne uderzenie w ułamku sekundy...
(410 dmg)
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 27, 2008 8:15 pm

Patrzył na stwora. Atak kolegi z asgardu zrobił na nim wrażenie. Szczególnie jego szybkość. Odpowiedź boga nie zrobiła na nim wrażenia przypomniało mu się tylko zdanie pewnej małej istoty z którą kiedyś podróżował, że bogowie są gorsi od ludzi, bo są to TYLKO bogowie.
Widać było, że stwór po ataku Paolo jest lekko zdezorientowany. postanowił szybko wykorzystac ten moment. Ziemia się zatrzęsła wszyscy ulegli iluzji układu planetarnego. gdy nagle wszystkie planety runeły na diabła.
- Galaxion Explosion!(615obr) - Zaraz wszystko już wróciło do normy. Stwóry odrzucony na kilkadziesiąt metrów słaniał się wręcz na nogach. Ten atak również nadszarpnął trochę jego samego...
OCC:
MP- 1350/1750
HP - 1215/1570


**********************************************
Diabeł Mój i Paola (Diabeł nr.1) - 186hp
Diabeł Ahena i Abdelzazisa (Diabeł nr.2) - 641hp
Diabeł Neo i Sharaku (Diabeł nr.3) - 512hp

Bóg stał nad polem bitwy obojętny na cierpienia swych sług.
Diabeł, który zaatakował Paola i Mysterego słaniaj się na nogach, nie spoedziewał się najwidoczniej takiej siły ognia. Po chwili jednak próbował zaatakować Paola, który stał bliżej niego. Jednak tak powolny ruch nie mógł nic zrobic asgardczykowi, który się uchylił.
Ahen, który zaatakował kosmosem nie mógł się spodziewać, że symbol, który zakreślił na ziemii jego przeciwnik był znakiem mocy. I każdy atak mentalny był w połowie odbijany w stronę atakującego. Diabeł cały czas stał na środku pentagramu z wargi o ile można to tak nazwac ściekawła mu wydzielina po Ciosie Abdela. (Ahen odbity atak twój połowa 205obr.) Natomiast stwór walczący z Neo i Sharaku nic nie sobie nie zrobił z ich ataków. Spojrzał na nich złowieszczo. I ruszył przed siebie po czym znów zniknął. Wbrew oczekiwaniom nie pojawił się za plecami obydwu tylko nad nimi. W rękach miał kule energii, które płoneły. W okół towarzyszy pojawił się krąg ognia. Nie mogli uciec. Diabeł rzucił obie kule w ich kierunku. Jednak nie dotarły one do nich tylko wraz z kegiem ognia stworzyły coś na wzór ognistej bańki. Przypominało to trochę Piekarnik z termo obiegiem. Po chwili "bańka pękła" lecz Neo i Sharaku poważnie ucierpielii (Neo i Sharaku 200obr).

OCC:
Proszę uwzględniać w "OCC" wasze statystyki. Odjąć MP i HP zadane w tym już wykonanym ataku. Prosze także brac pod uwage minusy ataków. Czyli jak umnie, że GE bieze mi 3x kosmos.

_________________
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Mar 27, 2008 9:08 pm

Neo dość mocno oberwał od tego paskudnego stwora.Jego gniew tym bardziej się spotęgował gdyż ataki jego i Sharaku nie zrobiły dużego wrażenia na diable.Teraz pragną już tylko zajebać tego stwora.Jego "ciemna strona" nagle przejała nad nim kontrolę.Podszedł spokojnie do diabła który się jakby śmiał z nich.Głowę spuścił na dół i skupił swe cosmo.
-Chcesz prawdziwej rozrywki??.No to kurwa masz!!!.
Kosmos Neo zaczął płonąć złotym blaskiem aż wkońcu doszedł do maximum możliwości.Wszystko jest już jasne.Ziemia się zatrzęsła i nagle wydzieliła się ogromna ilość energii lecąca z prędkością światła w stonę diabła.Nie miał jak jej odeprzeć.Przez chwilę nie wiadomo było co się stało gdyż złoty blask dalej połyskiwał oślepiając rycyerzy.Okazuje się że po dość potężnym ataku Neo potwór odbił się od ściany i mocno krwawi.Chłopak się tylko uśmiechnął.Wie iż kres diabła jest już bardzo bliski.
Szybko odskoczył następnie aby jego przyjaciel Sharaku wykorzystał moment chwilowego osłabienia diabła.
-Sharaku.. teraz urzyj swej mocy aby go dobić!!.Szybko!!.NIe pozwól mu zniknąć ponownie!!!.....

OCC;Atak wybuch energii cosmicznej(70Mp 300obrażeń)

Hp=560
Mp=900
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pią Mar 28, 2008 9:35 am

Otrząsnął się lekko, szamotając głową. Chyba nawet on sam nie wiedział jak jego własny atak może boleć. Podniósł się. Wszystko wyglądało na to że rozpoczyna się druga runda.

-A to ciekawe...-chłopka nie zdawał sobie sprawy że te słowa wydobędą się z jego ust. Otrzepał swoje ubranie.

Wiedział że straci zbyt wiele energii witalnej jeśli znów użyje swojej śmiercionośnej techniki, musiał spróbować czegoś innego. Wiedział że jest szybki jak nikt tutaj, to musiało być kluczem do sukcesu...
W pewnym momencie zniknął i pojawił się przed demonem. Widział w jego oczach zaskoczenie, wykonał kilka diabolicznie szybkich ciosów w brzuch i powrócił na miejsce skąd rozpoczął swój atak. Dla stojącego z boku wszystko mogło wyglądać jakby Ahen nic nie zrobił, lecz ślady po ciosach mówiły za siebie.

(225 dmg)

OOC:
Hp 1075
Mp 1010
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pią Mar 28, 2008 9:43 am

Abdelaziz przyglądał się obu atakom towarzysza. Swoim silnym ciosem chciał dać mu szansę na wykończenie przeciwnika, jednak ten zdołał odbić cios energetyczny.

-Więc to jednak była pułapka. - powiedział - Wygląda na to, że musimy dać mu radę tylko za pomocą mięśni!

Zaczął obchodzić diabła dookoła. Najwyraźniej nie zamierzał się ruszać z wnętrza pentagramu, gdzie był chroniony przed ich kosmosem. Tak czy inaczej, dopóki używali ataków fizycznych a stwór liczył na swoją technikę, mieli duże szansę na pokonanie go.
Odszedł kilka kroków i przygotował się do wyprowadzenia kolejnego ataku.

(0 dmg, jako że regeneruje się po ostatnim ataku)


OOC: HP - 440
MP - 370

_________________


Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Pią Mar 28, 2008 1:47 pm

Wiedział że przewodnik jest silny, nie spodziewał się jednak aż tak mocnego uderzenia. "Przede mną jeszcze długa droga do zostania rycerzem" Diabeł wbrew oczekiwaniom nie padł martwy ale znów próbował atakować. Tym razem Paolo unikną ciosu, odskoczył i zaatakował całym swym kosmosem, całą siłą jaką miał. Kosmos wybuchł tuż przed twarzą diabła. (wybuch kosmosu = 210 obr)

OCC:
hp: 730
mp: 800
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   Czw Kwi 03, 2008 7:44 pm

Diabeł Mój i Paola (Diabeł nr.1) - DEAD
Diabeł Ahena i Abdelzazisa (Diabeł nr.2) - 416hp
Diabeł Neo i Sharaku (Diabeł nr.3) - 212hp

Diabeł, którego potraktował Paolo rospłynął się w nicości a na koronie Ozyrysa jeden z szafirów stracił blask. Ozyrys zaczął ryczeć. Pozostałe dwa diabły ruszyły w stronę swych przeciwników. Diabeł, który wcześniej stał w pentagramie leżał teraz na ziemi ciężko dysząc. Jednak po ryku swego władcy stanął jak na komendę i przypuścił atak na Ahena. Atak diabła był idealnym odwzorowaniem techniki rycerza. Był jednak troche słabszy. Ogon zwierzęcia w czasie kiedy atakował Ahena, powędrował w stronę Abdela, którego rąbnął solidnie w brzuch niczym batem. Abdel zgiął się w pół z bólu. Sharaku nie wiadomo dlaczego stał jak wryty. Może był w transie. A może miał zawiechę. Nie wiadomo dlaczego diabeł zostawił go i przypuścił atak na Neo. Tym razem jednak nie zniknął, lecz zaatakował przeciwnika żywym ogniem. Neo zaczął się palić.

Obrażenia:
Ahen - 200obr
Neo - 160obr
Abdel - 100obr

*********************************************
Wiedział, że sobie poradzą. Była to walka nie tylko o życie ale też o honor. Postanowił się nie wtrącać. Podszedł do Paola i poklepał go po ramieniu.
- Dobra robota. DObrze walczysz!

OCC:
MP- 1350/1750
HP - 1215/1570

OCC2: Paolo jak chcesz możesz pomóc kolegą. Wolny wybór. Co do statystyk to cały czas mamy takie same jak na poczatku. Co do Bodziana to na razie go zostawiamy.

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ciężkie życie, za życia i po nim   

Powrót do góry Go down
 
Ciężkie życie, za życia i po nim
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Fontanna Życia
» Offtop w Offtopie
» Kroniki Hogwartu
» Akademia Fiore
» Życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co ci się trafi.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: