Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stambul

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Stambul   Wto Sty 22, 2008 2:15 am


Znajdujace sie nad ciesnina Bosfor, największe miasto Turcji i jedno z największych miast świata, największa aglomeracja miejska w Europie. Stambul, dawniejszy Konstantynopol.
Starożytne Bizancjum.
Pełne ludzi, zabytków, zapachu przeszłości i dnia teraźniejszego.
Miasto leżące przy wodach Morza Marmara.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Sty 24, 2008 1:06 am

Niska postać przemierzała ulice miasta, co jakiś czas przystając gdzieniegdzie i spoglądając na stare, pięknie zdobione budynki.
- hyh.. nie mogło w końcu się nie zmienić.
Rzekła do siebie lekko drwiącym tonem. Tonem, który mógłby niejednego wyprowadzić z równowagi.
"Tylko parę budynków i główne drogi.. gdyby nie to można by się zgubić."
Postać obróciła głowę w jakąś stronę a jej wzrok przestał podziwiać jeden z tak zwanych zabytków miasta.
"Zapach morza nadal ten sam.. kierunek tego wiatru nigdy się nie zmieni."
Pośród tłumu ludzi i licznych gromad turystów kroczyła samotna, niska sylwetka. Równym, pewnym tempem. W stronę wybrzeża.

Umysł odcięty od wszelkich dźwięków dokoła. W uszach tańczyła muzyka. Melodia krzyków. Ludzkie wrzaski. Pełne cierpienia, pełne szału, liczne komendy. Zagłuszające się nawzajem, w szczęku broni i metalowych okuć. Pośród echa wybuchów.
Wysoki mężczyzna z twarzą przeoraną blizną stał w chmurze kurzu. Jego twarz umazana roztartą na twarzy krwią.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 10, 2008 12:31 am

Mężczyzna spojrzał na zegarek, po czym jego wzrok powędrował na statki stojące w porcie. Było już dość późno, zbyt dużo czasu minęło. Miał czarne myśli - był pewien, że coś po drodze musiało się stać.
Obrócił się za siebie i dostrzegł młodego chłopaka w jasnych włosach, który wpatrywał się w niego, z nieodgadnionym wyrazem na twarzy.
- To ciebie zwą Melenaos?
Spytał się go chłopak.
- Tak - odpowiedział niepewnie mężczyzna - O co chodzi?
- Mamy do ciebie sprawę Melenaosie. -
chłopak uśmiechnął się do niego.
Nie było w tym jednak nic radosnego ani życzliwego. Był to bardziej sztuczny uśmiech.
- Kim jesteś? Co to za sprawa?
Melenaos nieznacznie obrócił głowę i spojrzał w stronę nabrzeża. Nie podobało mu się to. Cokolwiek to było miał złe przeczucia.
- Bardzo prosta, musisz zniknąć.
Mężczyzna spojrzał na chłopaka z pełną uwagą, gotowy do walki. Ten jednak nie uczynił żadnego gwałtownego gestu. Uniósł dłoń, w której znajdywała się ciemna kula. Melenaosa przeszły ciarki, wiedział, że czekanie go nie zbawi i należało działać.
Dało się słyszeć huk, gdy róg ulicy przez krótką chwilę rozświetliła zielonkawa poświata.

Postać opadła tuż za plecami chłopaka. Jej twarz skryta była pod jasną maską, a głowę okrywał luźno zarzucony kaptur.
- Przydatna zabawka. - dało się słyszeć irytujący głos.
Chłopak obrócił się powoli i spojrzał na stojącego przed nim osobnika. W dłoni trzymał ciemną kulę, w której przez krótką chwilę jeszcze mieszała się niczym dym szarawa poświata.
Skrzynie stojące jeszcze przed chwilą w uliczce teraz były rozwalone na drzazgi, jakby coś w nie potężnego uderzyło.
- O jednego psa mniej. - w głosie postaci dało się wyczuć pogardę i rozbawienie - Choć prościej było go zabić.
W słowach można było zauważyć rozczarowanie.
Postać obróciła się, a jej spojrzenie padło na wysokiego, ciemnowłosego mężczyznę.
- Teraz twoja kolej. - rzekła do niego - Niech tylko nie zawiodą moich oczekiwań..
Maska skryła uśmiech jaki pojawił się na młodej twarzy. Nawet gdyby był widoczny nie sprawiłby nikomu przyjemności.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 10, 2008 11:55 am

- Boğazkesen.
Rzekła postać. Jej drobna dłoń spoczęła na kamiennym murze. Wzrok powędrował ku górze, ku wysokim, potężnym wieżom twierdzy.
Zapadał zmierzch i światła ulicznych lamp oraz oświetlenia zabytku rozjaśniły półmrok. Monument, skryty częściowo przez drzewa, górował nad wzniesieniem.
"Cholernie zarosło.."

Młody chłopak siedział na skalnym bloku. Nożem odkroił kawałek suszonego mięsa, po czym włożył go do ust i żuł powoli. Przyglądał się pracującym przy budowie ludziom. Setki robotników pracowało przy kamieniach, bo po by potem wymienić się z kolejną setką. Od samego świtu po sam zmrok.
- Hej! Co tu robisz? Jazda do roboty!
Wrzasnął starszy mężczyzna. Trzymał w ręku zwinięte rulony.
Chłopak przeżuł kawałek mięsa, po czym splunął nim na ziemię w stronę architekta. Ten z lekkim obrzydzeniem spojrzał na ziemię.
- Müslihiddin, on nie jest jednym z robotników.
Rzekł mężczyzna w mundurze do architekta, kładąc mu uspokajająco rękę na ramieniu.
- Nie należy go denerwować. - dodał cicho. - Jest dość niebezpieczny i łatwo traci panowanie nad sobą.
Chłopak powiódł wzrokiem po widocznych już całkiem dobrze zarysach budowli. Nieznacznie poruszył małym, zakrzywionym sztyletem ucinając kolejny pasek mięsa, po czym przysunął go sobie do ust i złapał w zęby.
Na jego twarzy pojawił się uśmiech, wykrzywiając niezbyt ładnie dość urodziwą twarz. Wiatr rozwiał nieznacznie jasne włosy odsłaniając długą posępną bliznę na jego obliczu.
"Nim minie rok, poderżniesz wiele gardeł.."
Kawałek mięsa zniknął w jego ustach.

Zapadła noc. Miasto niegdyś pogrążone w mroku o tej porze, teraz rozświetlały setki świateł.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 10, 2008 10:17 pm

Wpłynęli promem do miasta. Tylko tak można było dostać się do miasta. Cały czas przyglądał się wszystkim z uwagą. Tak żeby nie przeoczyć niczego. Odwrócił się do przyjaciół.
- Sądzę, że powinniśmy znaleźć przewodnika, jest to za duże miasto, żeby szlajać się po nim. Niby miasto a dżungla jakich mało.. - Odwrócił się z powrotem w stronę brzegu. Miał złe przeczucia.
Kiedy zeszli na ląd zaczął się rozglądać od razu za jakąś osobą wyglądającą na przewodnika, która mogła by im pomóc.

OCC: Ok, teraz wszyscy muszą tu odpisać, biorący udział w przygodzie.

_________________


Ostatnio zmieniony przez dnia Nie Lut 10, 2008 11:31 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 11, 2008 9:46 am

Domon niechętnie opuścił pokład promu. Rozglądał się po mieście, szukając kogoś, kto mógłby poprowadzic ich przez tą metropolię.
-Nie podoba mi się to miejsce. - powiedział do Mysterego - Coś mi mówi, że tu zaczniemy miec pod górkę... Z drugiej strony możemy miec nadzieję, że nie spotkamy znów jakiegoś Generała Posejdona, któremu mocno odbiło.
Westchnął i podążył za przyjacielem.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 11, 2008 3:25 pm

Neo wysiadł spokojnie z okrętu.Szedł powoli przy czym bardzo szczegółówo rozglądał się po mieście."Hmmm najpierw Saloniki teraz Stambuł co dalej??"

Neo już chciał zapewno poznać wszystkie szczegóły dotyczące tej wyprawy.Lecz pewnie będzie musiał jeszcze sporo poczekać.....

Następnie załorzył swój płaszcz na siebie i ruszył powoli za przywódcą i Domonem w nieznane.....
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 11, 2008 4:33 pm

Naomi wysiadła zaraz po towarzyszach. Również jak pozostali rozglądała się za osobą, która by im pomogła zapoznać się z miejscem oraz za samym terytorium miasta do którego dotarli. Czuła coś niepokojącego, tylko nie wiedziała co.
- Może nie spotkamy Domon, ale w każdym razie bądźmy czujni. - odpowiedziała koledze. Po czym ruszyła za pozostałymi.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 11, 2008 6:48 pm

Wiedział juz wszystko to co chciał wiedzieć. Szedł tuz za Mysterym. Teraz juz nie mógł sobie pozwolić na chwile nieuwagi czy słabości. Rozumiał tez ile stracił przez swoją wyprawę, jednak nie miał innego wyjścia.
Stambuł były Konstantynopol wręcz rozgrzewał go, napawał swymi zabytkami, rumorem panującym na kazdej z ulic, kolorowymi towarami na licznych straganach. Podobało mu się tu zdecydowanie bardziej niz na wyspach brytyjskich, z których pochodził.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 11:39 am

Gdzieś w porcie przechodzień przypadkiem zauważył płynącą postac.Zdziwiony widokiem idioty płynącego nie statkiem ale samemu w stronę portu bardzo zdziwił.Osoba podbłnęłą do dolnego dadbrzeża ,złapała się krawędzi i wygramoliła z wody.
Cała mokra ściągnęła z siebie czarny gruby kostium.Włożyła go do mokrego plecaka i weszła na górny poziom rozglądając się po okolicy.
-Hmm.... gdzie oni mogli by się podziać.
Po krótkim rozglądaniu się ruszył dróżką w stronę bazarku.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 12:22 pm

OCC:
uprasza sie graczy o totalne zlekcewazenie posta alchemika poki nie wejdzie czasowo w akcje

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 7:08 pm

Port był niezwykle ruchliwym miejscem, tak więc drużyna nawet nie zauważyła jak Ahen zgubił im się na samym początku i zawędrował gdzieś daleko, w zupełnie inną część miasta. Gdy w końcu dotarło to do jednego z nich i poinformował resztę, ci rozejrzawszy się go nie dostrzegli. Nie zdołali jednak podjąć decyzji co do dalszych działań w tej sytuacji.

(akcja dla Furmana biegnie od tego miejsca oddzielnie)

Moment. Tyle trwało nim zorientowali się o energii, która leciała wprost w ich stronę. Zaorawszy w betonowej nawierzchni, rozryła ją i uderzyła w miejsce gdzie stali wysłannicy świątyni. Ludzie rozbiegli się z krzykiem wywołując chaos na wybrzeżu.
Zbyt późno by wykonać unik. Fala energii trafiła w każdego z większą bądź mniejszą siłą. Najmniej raniąc drobną Naomi, która została osłonięta częściowo przez Mysterego.
Na dachu portowego baraku stał mężczyzna w średnim wieku. Jego ciemne włosy rozwiewał wiatr w nieładzie. Na jego twarzy widniał wyraz nienawiści. Kosmos bez żadnej wątpliwości należał do niego.
Ów człowiek wyraźnie szykował się do kolejnego ataku.

Kolejność reakcji tak jak zręczność:
1.Rutek
2.Domon
3.Neo
4.Naomi

każdy dostrzega to co inny zrobił, gdyż dzieje się to przed wykonaniem przez nich działania. HP postaci będzie odejmowane przeze mnie wraz z zadawanymi wam obrażeniami, by było wiadomo kto jest w jakim stanie. HP przeciwnika jest ukryte, jego stan będzie widoczny w narracji.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 7:34 pm

Aromat przypraw, jakie proponowali mu kupcy wręcz odurzał go, niczym afrodyzjak. Przepełnione uliczki metropolii kierowały go w kierunku Hagii Sofii, pięknej budowli, która przyciągała wielu turystów.
Zaszedł przed jego ogromną bramę. Kościół prezentował nurt bizantyjski, a ikony na niej idealnie oddawały klimat.
Wchodząc do niej i zasiadając w jednej z ogromnych ław, napawał się chłodem tam panującym. Promienie światła padały an ołtarz, nad ołtarzem była postać na krzyżu. Ahen wpatrywał się w nią, nie zdawał sobie sprawy kim on jest, lecz domyślał się że to właśnie on gra tam pierwsze skrzypce...
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 8:30 pm

Ból, który przeszył jego ciało nie był największym jaki odczuł. Popatrzył na Naomi czy nic się jej nie stało a następnie wzrok przeniósł się na Domona. Potem jego głowa odwróciła się w stronę przeciwnika tak szybko, że aż coś go zabolało w szyi.
Chłodne spojrzenie przeszywające wszystko odnalazło go na dachu odległego budynku. Długo nie czekając ruszył w jego stronę. W głowie słyszał tylko "Nie zabijaj! on może coś wiedzieć". Kiedy dobiegał do budynku, na którego dachu stał napastnik zszedł bardzo nisko na nogach. Po chwili wystrzelił już w górę. Jego energia szalała w nim.
Kiedy miękko wylądował przed nieznanym osobnikiem nie czekał zbyt długo. Zaatakował, jednak tak aby nie zabić przeciwnika, był mu jeszcze potrzebny.
Pięść pomknęła w stronę splotu słonecznego napastnika.
-Solar plexus - mp 100 - 60 obrażeń, paraliż 1 runda

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 9:17 pm

Domon dźwignął się na nogi. Przez chwilę kręciło mu się w głowie, ale po chwili jego równowaga wróciła do normy. Spostrzegł Mystery'ego wyskakującego wysoko w powietrze i lądującego na dachu jednego z budynków. Poczół jak wzbiera energia kosmiczna przyjaciela. Rzucił krótkie spojrzenie reszcie towarzyszy, aby upewnic się, że nic im nie jest i skupił swoją energię. W myślach analizował wszystkie możliwe opcje działania.
Mystery wskakuje na dach, atakuje przeciwnika, siła ciosu odrzuca go conajmniej na kilka kroków...
Otworzył oczy i wyzwoli skumulowaną energię, której częśc wysłał uprzednio do punktu, znajdującego się na dachu baraku. Błysnęło światło i Domon zniknął by po chwili pojawic się na dachu budynku. Jeśli wszystko dobrze obliczył, powinien znaleśc się za plecami przeciwnika.

*Teleportation - 200 mp

_________________


Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 9:40 pm

Postać stała skryta w cieniu. W sporej odległości, obserwowała z oddalenia przybyszy. Moment w którym wysiadają z pokładu, chwilę w której ich ścieżki się rozdzielają. Jedne z setek oczu, które dostrzegły ludzi. Jedne z nielicznych, które zwróciły na nich uwagę. Oraz jedne spośród tych paru, które znały powód ich podróży i wizyty w tym miejscu.
Jedyne, które znały ich pełną tożsamość.
Drobna sylwetka przestąpiła krok w tył, a jej postać rozmyła się pośród cieni.

Panował tłok. Ludzie załatwiali swe codzienne sprawy, niczym mrówki kursujące po mrowisku. Idący, jadący w różne strony, różne miejsca. Mieszkańcy miasta i przejezdni. Ludzie biznesu i turyści.
Pośród nich wszystkich jeden, niczym szczególnym nie wyróżniający się, przyszły rycerz Ateny. Daleko za nim, w ukryciu, niezauważona niczym, podążała drobna postać.
"Jedna mała owieczka odłączyła się od stada i błądzi po nieznanym narażona na atak wilka."
Uśmiech skryty pod maską. Myśli skupione na jednym. Całe ciało radujące się z tego co się za niedługo stanie.
Postać zniknęła w jednej z bocznych uliczek.

"Ayasofya.. odzyskałaś swą świetność, choć i tak najlepsza była pierwsza twoja wersja." Jasna maska skryła uśmiech, który pojawił się na młodej twarzy.
Postać wymijając główny plac udała się w stronę jednego z tylnych wejść. Przemierzyła rozświetlone przyćmionym światłem hale jakby to miejsce było jej domem.

Okryta płaszczem postać spojrzała z góry na ludzi znajdujących się w środku. Część która się modliła, część która podziwiała tę budowlę, oraz jednego osobnika, który ją tu przywiódł i którego śladem tu podążyła.
- Jak łatwo można się zgubić w tak dużym mieście. Nieprawdaż, psie?
Dał się słyszeć z góry młody głos. Głos przepełniony ironią, którego sam dźwięk drażnił uszy. Teraz słabym echem rozszedł się po wielkiej katedrze i dotarł do uszu wszystkich zebranych w niej osób.
Postać wybiła się ze swego miejsca w stronę obracającego się młodego rycerza i nim ten zdołał wykonać unik zadała mu cios. Szybki i celny atak, którego przedmiotem ataku była głowa młodzieńca.
Drobna postać upadła w przyklęku na ziemię za Ahenem i obróciła głowę w jego stronę.

- Jaka szkoda tak młodego życia zakończyć je tak szybko i marnie.
W głosie dało się wyczuć radość. Jakąś dziwną i złowrogą. Słowa były pełne groźby, a niebezpieczeństwo było niezwykle łatwo wyczuwalne.
Jasna maska skrywała oblicze, które w tej chwili zdawać by się mogło musiało należeć do jadowitej żmii, która rozwścieczona szykowała się do ataku. Aura, choć wyraźnie ukryta, była w tym momencie łatwo wyczuwalna. Pełna pogardy, niebezpieczna.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 12, 2008 10:05 pm

Ten cios mimo że zadany przez niewielką istotę zabolał go, przez ten właśnie cios z jego nozdrzy wytoczyła się krew.
Ahen był lekko zdezorientowany, postać mimo że zamaskowana wydała mu się znajoma, lecz nie pamiętał gdzie się poznali. Jej kosmiczna aura była potężna, a zwinności mogli jej pozazdrościć nawet doświadczeni rycerze.
Przykucnął i zaczął ocierać okolice ust, na których znajdowała się krew.

-Nie sądzisz ze taka mała istotka jak ty nie powinna zapuszczać się tutaj bez opieki dorosłych?-ton jego głosu był sarkastyczny, miał sprowokować przeciwnika do dalszych działań-Czego więc ode mnie chcesz dziecko?

Milczący sparalizowani niewinni w okół niego tylko podgrzewali atmosferę. Nie chciał atakować przeciwnika, bał się o zycie tych, którzy nic mu nie zrobili. Jednak są w zyciu takie chwile kiedy wygrywa instynkt samozachowawczy...

Jego kosmos zaczął wirować w okół niego. Złocista poświata, rozświetlała lekką ciemnice panującą w kościele.
"Mało czasu a tak wiele do zrobienia" pomyślał. Odskoczył by zyskać chwile czasu, wiedział ze czau jest nie wiele. Wykonał kilka szybkich gestów musiał trafić w idealny moment, miał tylko jedną szanse.
Widział jak postać w masce wciąz jest w tym samym miejscu. Uznał ze nie spodziewa się ataku, bo tylko taka wersja pasowała mu w danym momencie.
Przeskakiwał z miejsca na miejsce, doskoczył w odpowiednim dla niego momencie. skierował obie ręce przed twarz przeciwnika i wystrzelił jej kulę wielkości tygrysiej głowy, odrzucając ją z wielką siłę.

(Atomic Tunder Bolt) 358 dmg
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Lut 13, 2008 1:22 pm

Atak przeprowadzony przez tajemniczego wojownika nie zrobił wielkiego wrażenia na Neo.Lecz zpewnością chłopak odczuł skutki jego działania.Przez chwile spojarz na Naomi czy wszystko znią jest wporządku a potem na "szturmujących" Domona i Mysterego.Moc i efekt ataku tego ostatniego był naprawdę wspaniały oraz widowiskowy.Domon również nie pozostawał w tyle.Szybko użył swojej specjalnej techniki,która niedawno temu uratowała nas przed groźnym generałem Izzakiem.

W pierwszych momentach walki Neo nie wiedział za bardzo co ma zrobić gdyż to jest jego pierwsza potyczka.Niedoświadczenie i presja dawały osobie znać.Szybko jednak sytuacja się zmieniła gdy Mystery oddał bardzo potężny cios w stonę przeciwnika i kazał tutaj nam przyjść.Chłopak niezwłocznie ruszył z pomocą przyjacielowi.Urzył poczęści swojego cosmo i "wspiął" się na miejsce gdzie już są Domon Mystery i ten "głupiec" co myślał że może nas pokonać.Następnie podbiegł szybko do tajemniczego zamachowca i pomógł go obezwładnic Mystermu.

-A masz ty parszywy bydlaku za swoje!!Rusz się choćby o centymetr a skrócę Cię o głowę!!!-zaczął krzyczeć Neo prosto w twarz wojownikowi.

"
Ohhh chciałbym Ci się jakoś odpłacić za ten cios wymierzony wemnie i w moich przyjaciół ale wiec że nie jestem jakimś zwierzęciem i nie atakuje nikogo bez przyczyny"
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Lut 13, 2008 4:23 pm

Ochroniona przez Mystery'ego Naomi, spojrzała na miejsce gdzie uderzyła duża siła. Po czym widziała jak jej obrońca ruszył w stronę osoby która dokonała tego ataku. Rozejrzała się po pozostałych. Domon pobiegł zaraz po Mysterym. Neo przez chwilę się zastanawiał. Dziewczyna nie czekając podparła się prawą ręką ziemi by wstać i pomóc kolegom w powstrzymaniu nieprzyjaciela, ale poczuła lekki ból. Spojrzała na swoje prawe ramię które ją trochę zabolało. Rana nie była duża, wyglądała jak zadrapanie.
"Jednak mnie trafiło" - pomyślała.
Mimo tego wstała i pobiegła pomóc towarzyszom, po drodze koncentrując swoją energię kosmosu. Znalazłszy się na miejscu stanęła z bocznej strony nieznajomego między Mysterym i Domonem, przygotowana do walki.
-Atakowanie takiej grupy osób jak my nie było dobrym posunięciem. - powiedziała do obcego.
"Kim on jest?" - zastanawiała się.


Ostatnio zmieniony przez dnia Sro Lut 13, 2008 8:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Lut 13, 2008 7:55 pm

Postać wyprostowała się i przemówiła swym irytującym głosem.
- La, la. Za głośne szczekanie grozi kalectwem psie. - głowa nieznacznie się przechyliła, gdy padały słowa - Takim jak ty trzeba przypieprzyć by się oduczyli wpieprzać nos tam gdzie nie trzeba.
W tonie głosu dało się wyczuć lekkie znużenie. Jakby osoba ta robiła to od niechcenia.
Postać prychnęła na widok skaczącego młodzieńca, jakby widok ten ją rozbawił. Nie zmusiła się nawet do wykonania jakiegoś obronnego gestu. Widać chciała w ten sposób pokazać swą pogardę dla potęgi ataku przyszłego rycerza.
Maska skryła uśmiech, który pojawił się na młodej twarzy gdy ta otrzymała potężny cios. Postać odrzuciło w tył, po czym jej ciało przekoziołkowało parokrotnie po posadzce niczym szmaciana lalka. Maska pod wpływem uderzenia upadła na ziemię sunąc po niej kawałek.

Gdy ciało postaci zakończyło swój lot, ta oparła się dłonią o ziemię i podniosła bez widocznej najmniejszej oznaki wysiłku. Jakby dopiero co nie uderzył w nią ów atak.
Jasne kosmyki włosów wysunęły się spod kaptura a krwistoczerwone oczy rozwarły się szeroko kierując pełne rozbawienia spojrzenie na chłopaka.
Na bladej twarzy malował się uśmiech, który przywodził na myśl wilka szczerzącego kły.
- Intabeh! - donośnym głosem oznajmiła młoda osoba wszem i wobec - Ihtaras kaleb szares!
W szkarłatnych oczach wręcz lśniło niebezpieczne światło. Widać w nich było pogardę, lekceważenie oraz zapowiedź okrucieństwa jakie dotknie tego kto przed nią stoi.
- Spieprzyli cię szczeniaku, a teraz ja sprawię iż nie spieprzą cię jeszcze bardziej. Ty i twoi tak zwani przyjaciele skończycie tak samo jak ci przed wami. - irytującym tonem postać obwieszczała tą jakże prawdziwą w jej mniemaniu nowinę.
Kraniec języka oblizał wargę, a postać została otoczona pulsującą niczym plazma, szaroczerwoną energią. W jej kosmosie dało się wyczuć złowrogą radość, okrucieństwo i wręcz wizję maltretowanego ciała przyszłego rycerza. Te i wiele innych nieprzyjemnych obietnic, które ta drobna osoba widocznie miała pragnienie zapewnić chłopakowi.
- A ja zapewnię wam równie gówniany koniec!
Donośny głos na granicy okrzyku rozszedł się echem po katedrze.
Postronni widząc całe zdarzenie opuścili w wielkim pośpiechu Hagię Sophie.

OCC:
npc wypowie sie jutro, dopiero co wrocilam do domu po calym dniu jazdy i nie mam sil na pisanie
dwie drobne uwagi:
Neo, twoje zastanowienie bedzie uwzglenione w akcji
Naomi, chyba bedziesz potem musiala sie pozegnac z mieczem jak przybedziesz do sanktuarium, regula zakazuje uzywania broni nic nie stoi jednak na przeszkodzie wymyslenia techniki dzialajacej niczym miecz

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Lut 13, 2008 10:21 pm

Mrok chrześcijańskiej świątyni rozświetlały ich kosmosy, tańczyły ze sobą. Jednak Ahen był pewien ze siła jego rywala/rywalki, przewyzsza jego energie kosmiczną.
Słowa jakie od niej usłyszał z pewnością musiały dotyczyć wyprawy jakiej podjęli się, on i jego towarzysze. Chłopak uznał iz osoba stojąca przed nim jest czymś w rodzaju straznika, tego po co zmierzają...

Czekał az wszyscy opuszczą kościół. Teraz walka ma wejść we właściwą fazę. Nim ostatni wierni opuścili budynek zrzucił lekko przetarty płaszcz na kafle, tworzące niepowtarzalny wzór na podłodze.
Słowa jak na razie nie były tu potrzebne, teraz wzięła górę siła, chęć sprawdzenia siebie samego oraz przeciwnika.
Musiał być pierwszy wiedział ze oboje poczekają do wyjścia ostatniego niewinnego. Lecz nim to nastąpiło jego kosmos był juz gotów, podobnie jak on. Wszystko wytyczały ułamki sekund, które teraz trwały niczym dziesiątki minut.
Ahen oczekiwał jedynie momentu gdy drzwi zatrzasną po raz ostatni. Musiał być pierwszy...

"Skup się, daj z siebie wszystko" sam nie mógłby zliczyć ile razy ta myśl pojawiła się w jego głowię, przez ten krótki odstęp czasu.

W końcu usłyszał ten dźwięk, trzask, który dał sygnał do ataku.
Szybkim ruchem doskoczył do przeciwnika/przeciwniczki. Odchylił rękę za siebie, skumulował w niej energię i znów zadał swój morderczy atak. Nic innego mu nie pozostało...

358 dmg
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 12:54 pm

Uśmiech na twarzy postaci poszerzył się a w jej oczach dało się widzieć nic innego jak piekielne rozbawienie. Gdy energia uderzając w małe ciało zdała się jakby przejść przez nie, nie naruszając go wcale.
Co więcej, nagle w chłopaka uderzyła potężna siła odrzucając go do tyłu na sporą odległość. Zupełnie jakby jego własny atak został wymierzony przeciw niemu.

Postać zaśmiała się z cicha i zaczęła kroczyć w stronę leżącego jeszcze na ziemi Ahena. Pomału, niczym zbliżające się mrocznym krokiem fatum.
- Tylko na tyle cię stać psie? Tylko na tyle?! - jej głos odbił się echem od pustych ścian. - Jak nie jesteś w stanie zapewnić mi dostatecznej rozrywki to zaraz puszczę z dymem ten meczet.. zupełnie jak za dawnych czasów. Jak wtedy gdy był chrześcijańską ruderą.. wtedy podnieśli ruinę na nogi, ale jak zmiotę przy tym kawałek miasta to już nie będzie czego odbudowywać!
W krzyku było pełno okrutnej radości.
Palce u prawej dłoni wygięły się nienaturalnie, poczym przybrały pozycję niczym szponów. Skóra nań poblakła jeszcze bardziej a kości zarysowały się pod nią. Wyglądało to niczym wykuty z kamienia szpon drapieżnego ptaka.
Postać wolnym krokiem zbliżała się w stronę Ahena, a kosmos rósł pulsując miarowo. Gromadził się w prawej dłoni.
Szkarłatne oczy spoglądały przez ten cały czas na chłopaka.
- Wtedy zmienili tą ruderę w meczet i nie dali mi dokończyć zabawy, teraz mogę dokończyć rozrywkę.
Kafelki pod stopami postaci pokryły się rzędami pęknięć wywołanymi widać pod wpływem siły pulsującego dokoła kosmosu.
- A może mam zabić was wszystkich.. ya'qet nie da się tak łatwo zniszczyć. Może tym razem zrobić większy rozpierdol niż ostatnim razem..
Postać stanęła nad przyszłym rycerzem. W jej okrutnym głosie dało się słyszeć chwilę rozterki. Choć była ona pozbawiona wszelkiej oznaki zwątpienia.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 3:16 pm

Wyraz twarzy przeciwnika wskazywał na to, iż nie jest zadowolony. Nie trafił w stojących, którzy odnieśli tylko powierzchowne rany, a teraz jeden z nich atakował go.
Nie zdołał przesłonić ręką twarzy gdy trafił go cios chłopaka. Zachwiał się przestępując kilka kroków w tył i zatrzymał tuż przed Domonem, który pojawił się za nim.
Podczas gdy kolejny z wysłanników świątyni stracił czas na podziwianie całej sytuacji i teraz dopiero co wdrapywał się na dach, by móc przyłączyć się do akcji, ich wróg przyklęknął na jedno kolano i zwarł ze sobą złożone w pięści dłonie.
Naomi, która stała już tuż obok mężczyzny zauważyła uśmiech pełen nienawiści, który pojawił się na jego twarzy.
Kosmos nieznajomego zaczął gwałtownie wzrastać, co świadczyć mogło o jednym – nie zamierza się poddać. Tym bardziej wolałby ich wszystkich ze sobą zabrać na tamten świat.
Podczas gdy Neo dopiero co się wspiął na dach i przyłączył do reszty, która już na nim była, do wszystkich innych dotarła ta sama myśl. Kosmos tego mężczyzny może eksplodować i to jest właśnie to, do czego on zmierza.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 7:37 pm

to co poczuł wcale mu się nie spodobało, bowiem kosmos rosnący w takim tępię nie wróżył nigdy nic dobrego.
Spojrzał na przeciwnika, któremu przed chwilą zadał cios. Człowiek ten był zdesperowany i prawdopodobnie postanowił się najnormalniej w świecie wysadzić. "Woli zginąć niż nam powiedzieć, kto go nasłał... Widocznie śmierć przez uwolnienie takiej ogromnej ilości kosmosu jest niczym niż śmierć z ręki jego zwierzchnika.... ".
Mózg zaczął pracować szybciej. Chłodne spojrzenie potoczyło się po wszystkich.
- Uciekajcie!! On chce się wysadzić! SZYBKO!! DOMON bierz Naomi!- Myśli krążyły z prędkością światła. Już wiedział co zrobić.
Kosmos rósł w tępię dorównując kosmosowi przeciwnika. Nagle zatrzymał. Powoli otworzył oczy była nich pusta i obojętność dla życia człowieka stojącego przed nim.
- ANOTHER DIMENSION!!



*122obr. i to jak już sakra zadecyduje wylotka w inny wymiar.
* Another Dimension - mp 340 paraliz na 2 rundy + x2 kosmos (obrażeń)

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 9:24 pm

Wciąz był w pozycji, z której momentalnie mógł zaatakować przeciwnika. Kosmos rósł w nim, wyglądał tak jakby się nim napawał. Teraz kazdy jego atom płonął, był wypełniony niespotykaną siła...

-...To za mało, za mało na teraz "przyjacielu". Walka w tym momencie nie ma sensu.

Ahen powrócił do pozycji wyjściowej, obnizając swoje cosmo. Zrozumiał w tej chwili coś, coś niezwykle istotnego, coś co pozwoli mu dotrwać do najwazniejszej chwili swego zycia.

-Wiesz dobrze ze nie walka nie ma sensu, nie mam zamiaru ginąć z ręki takiego ścierwa, które nie ma szacunku do drugiej osoby. Choć to dla mnie obelga nie mogę kontynuować tej walki wiedząc ze oddam swe zycie bez powodu... Teraz ty wyjaw mi powód, dla którego mnie odszukałaś/odszukałeś.

OOC: tylko teraz Sakra nie oszukuj nie wiadomo skad pojawily mi sie kolejne obrazenia mimo ze mnie nie zaatakowalas, a moj cios niby uniknęłas...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stambul   

Powrót do góry Go down
 
Stambul
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 7Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: