Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stambul

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 10:02 pm

Domon zacisnął zęby w złości. Człowiek, który ich zaatakował musiał byc niesamowicie zdesperowany i zrobiłby wszystko, byle tylko ich powstrzymac. Nie miał zamiaru kłucic się z Mysterym, bo wiedział, że nie zdał by się na wiele w tej potyczce.
Doskoczył do Naomi. Nie chciał zużywac wątłych zasobów swojego kosmosu na kolejną teleportację, chciał zachowac siły na późniejsze starcia. Złapał dziewczynę w pasie i pociągnął za sobą.
-Nie przepadam za walką. - powiedział do niej cicho - A ten przeciwnik jest za silny i dla mnie i dla ciebie, lepiej zostawic go Mysteremu... Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała za złe, że potraktowałem cię tak brutalnie...
Kiedy kończył to mówic, właśie zeskakiwał z dachu budynku, obracając się plecami do ziemi, tak aby ochronic dziewczynę przed upadkiem. W duchu modlił się, żeby trafic na narzutę służącą za dach jakiegoś straganu albo wóz z sianem.

_________________


Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 10:33 pm

Na twarzy postaci poszerzył się uśmiech.
- Ohoo... gówniarz gotów zabijać bez powodu a ginąć się boi. – prawa dłoń uniosła się ku twarzy, a kraniec języka dotknął krańca szponu – Nie możesz bo cię strach obleciał gówniarzu?
Postać kroczyła nieprzerwanie w stronę siedzącego na ziemi.
- Psy które lubią walczyć ze słabszymi a liżą ziemię przed silniejszym szczekają o szacunku.
Szpon zacisnął się w wykrzywioną asymetrycznie pięść. Postać rżała cicho z powstrzymywanego śmiechu.
- Powód? Powód!
Ręka nagle wygięła się w tył poczym poszybowała od dołu trafiając wprost w brzuch. Wiązki energii przeszyły ciało chłopaka a on sam poczuł jak energia wewnątrz wybucha o rozlewa się dokoła raniąc go od wewnątrz.
- Takie gówno jak ty najlepiej się ich uczy na ciele! – postać pochyliła się nieznacznie nad niemogącym w tej chwili wykonać żadnego ruchu – Myślisz, że jesteś pierwszym gównem które zabiję?

OCC:
furman, jesli nie rozumiesz to przeczytaj jeszcze raz
wiadomo skad - twoj cios mnie nawet nie drasnal - przywalil w ciebie! XD
a twoja postac ma jedna ture paralizu obecnie - bo jej wnetrznosci sa rozrywane XD

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 11:45 pm

Śmierć powoli otwierała przed nim bramy, zapraszała go do królestwa Pana Ciemności. Wabiła go wiecznym spoczynkiem. Lecz zrozumiał że to nie jego czas, nie tędy droga. Nie wolno iść na łatwiznę.
Wypluł całą zalegającą krew, która utrudniała mu oddychanie. Wszystko go bolało. Cierpienie tym razem miało nie być zagrodzone.
Powoli uniósł głowę. Zerkał na wroga tylko jednym okiem. Teraz faktycznie czuł się jak pies, tylko że zbity.
Z nikąd szukać pomocy. Powoli zaczął się podnosić nie miał już siły by zaatakować. Pozostało mu tylko czekać, ewentualnie zyskać na czasie...
Uśmiechnął się, odkaszliwał co chwilę z bólu.

-Hau, hau śmieciu... Chyba już dla ciebie miły nie będę... Jednak ty możesz mi wyjawić powody twej wizyty... No chyba że jesteś tak głupi drogi przybyszu że zrobisz wszystko co ktoś ci rozkaże... Zlecił to tobie twój alfons?...

Roześmiał się, czując całkowity ból w każdej części ciała. Było to nie do zniesienia, lecz nie mógł się powstrzymać. Niektóre rzeczy są silniejsze od nas...
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Czw Lut 14, 2008 11:54 pm

Cała ta scena nie podobała się Naomi. A tym bardziej to co miał zamiar zrobić nieprzyjaciel. Jego kosmos zaczynał rosnąć z każdą chwilą i w każdej chwili mógł eksplodować. Patrząc na niego zauważyła na jego twarzy uśmiech nienawiści. Był pewny tego co chciał zrobić.
Wtedy Mystery zaczął krzyczeć do swoich towarzyszy żeby uciekali. Widocznie sam chciał w jakiś sposób powstrzymać wroga.
Wtedy dziewczyna poczuła jak Domon złapał ją za pas i pociągnął. Spojrzała na niego i wysłuchawszy co jej powiedział odpowiedziała również cicho zerkając w stronę Mystery'ego i wroga:
- Racja... Jest za silny dla nas... - spojrzała na Domona, kiedy zeskakiwali - Nie mam Ci za złe.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Pią Lut 15, 2008 1:17 pm

-Jasna cholera!!!"Co ten idiota chce ze sobą zrobić??Wysadzić się tylko po to aby nas przedczymś powstrzymać??O niee... nie uda Ci się to napewno nie teraz!!Pokaż mu Mystery kto tu rządzi!!

Neo bardzo wierzył w możliwości swojego przyjaciela.Ufał mu bezgracznie.Wiedział że jest on zawsze gotów oddać nawet życie w słusznej sprawie.A czym że jest bardziej honorowe niż pomoc w ciężkich chwilach dla przyjaciół."Zasługujesz 100% na swoją zbroję przyjacielu".Pokonaj tego głupca w imię Ateny i Wielkiego Mistrza!!"

Następnie Neo wykonał energiczny zwrot w lewo i zaczął szybko biec.W między czasie zobaczył jak Domon z Naomi skoczyli już z dachu.Na chłopaka również pora.Neo nie zastanawiał się gdzie spadnie...trzeba wykonać dobry skok i wylądować tak aby niczego sobie nie złamać.

"Może moje cosmo mi wtym pomoże??.Muszę jedynie się szybko skupić..."

Wokół niego zaczeła połyskiwać aura obiawiająca jeszcze jego słabe cosmo.Biegł szybko...dotarł już na krawędź dachu i nie pozostału mu nic innego niż skoczyć......
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Sob Lut 16, 2008 6:40 pm

Młody rycerz wiedział, iż nie ma chwili do stracenia, lecz widać paru chwil mu jednak zabrakło. Otwierając wrota do innego wymiaru zamierzał powstrzymać samobójczy atak mężczyzny, lecz nie udało mu się to całkowicie.
Człowiek został wciągnięty w wir jego techniki, lecz jego kosmos i tak uderzył dokoła w jego i resztę jego towarzyszy – przy tym w niektórych mocniej w innych słabiej.
Jego samego dosięgła fala energii ścinając go z nóg, choć nie robiąc więcej szkody. Domon i Naomi obyli się bez większych obrażeń, lecz Neo wręcz wyrzuciło poziomo z dachu pod siłą eksplozji.

Wizja betonowej płyty była bliska, niezwykle wyraźnie też bolesna przed oczyma młodego chłopaka, gdy nagle jego ciało zatrzymało się tuż nad ziemią, a on sam poczuł, jak jego ubranie lekko wrzyna się w jego ciało przytrzymując go pół metra w powietrzu.
Młody, ciemnowłosy chłopak był lekko zdyszany. W jednej dłoni trzymał za ubranie Neo. Gdy w chwilę jego oddech się wyrównał, dość szybkim krokiem skierował się w stronę pozostałych, zapominając chyba o trzymanym za szaty młodym chłopaku.

- Jesteście cali? – rzekł z dość wyraźnym akcentem w głosie.
Spojrzał najpierw na Domona trzymającego jeszcze w górze Naomi, poczym jego wzrok powędrował do góry, na dach, na którym znajdował się Mystery.
- Bogom dzięki, nie wygląda tak źle jak się spodziewałem.
Wyraźnie odetchnął z ulgą.


Ostatnio zmieniony przez NPC dnia Pon Mar 03, 2008 9:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Sob Lut 16, 2008 6:47 pm

Postać znieruchomiała. Na jej obliczu nie dało się dostrzec żadnej emocji. Jakby wręcz wszystko to, co się w niej gromadziło nagle zniknęło zostawiając po sobie pustkę.
Młody, tym razem nie przepełniony ironią głos rzekł w stronę chłopaka. Lodowy, pozbawiony emocji, całkowicie obojętny.
- Nienawidzę psów, zwłaszcza tych niewytresowanych.
Dłoń uniosła się ku górze, a pięść z całym impetem zleciała wprost w ucho Ahena, w bok jego głowy. Sprawiła w tym momencie za pewne, iż cały świat przed nim zawirował i zaszedł mgłą. Za pewne – gdyż chłopak stracił pod jej wpływem przytomność.

Postać postawiła nogę na głowie nieprzytomnego pochylając się nad nim. W jego oczach widać było pustkę, pozbawioną wszelkiej litości obojętność.
- Wywodzisz się z rasy psów i psem jesteś. Rzygać się chce na myśl, gdy porównujesz mnie do gówna, którym jesteś, śmieciu. – postać mówiła cicho, jakby szeptała do nieprzytomnego – Tylko jedna istota może mi cokolwiek rozkazać. Na twoje i reszty gówniarzy nieszczęście – zginęła już dawno z mojej własnej ręki.
Postać wiedziała, iż chłopak jej nie słyszy. Mogła sobie pozwolić na odrobinę brutalnej szczerości, gdyż miała głęboko gdzieś los leżącego pod jej nogami.
Zwłaszcza, gdy ta chłopak miał zaraz zginąć.

- Jeśli masz ich zamiar zabijać jeden po drugim, po co cała ta maskarada?
Za jasnowłosą postacią pojawił się mężczyzna trzymający w dłoni ciemną kulę. Z jego ust ściekała strużka krwi.
Postać obróciła się spoglądając obojętnym wzrokiem na niego.
- Co za różnica, jeden pies mniej.
Młoda osoba wymierzyła niedbale kopniak wprost w twarz nieprzytomnego Ahena.
- Nie zmieni to twoich planów, więc? W takim razie, po co ci my jesteśmy potrzebni, Alastor?
Mężczyzna uniósł w pytającym geście brew. Spoglądał z lekką obojętnością na niższą od siebie osobę.
- Nie wiesz, że im więcej drapieżców, tym lepsze polowanie?
Osoba nazwana Alastorem uśmiechnęła się drapieżnie. Mężczyzna schylił się podnosząc z ziemi bezbarwną maskę o paru ciemniejszych zdobieniach.
Uniósł nieznacznie dłoń podsuwając ją w stronę Alastora.
Drobna dłoń odebrała ją od niego, a jej kolor zmienił barwę na jasny pastelowy kolor.
- Praktyczna zabawka.
Rzekła postać spoglądając na kulę w dłoni mężczyzny, a maska zasłoniła na powrót jej twarz.

W opuszczonym muzeum Hagia Sophia, leżał samotnie nieprzytomny chłopak.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 12:17 pm

Siła wybuchu nie wyżądziła mu większej krzywdy. Trochę go poturbowało jednak bez problemu wstał. Od razu zaczął się rozglądać za swoimi towarzyszami w duchu mając nadzieje, że tak jak mu nic się im nie stało.
Od razu zobaczył Domona i Naomi, którzy byli cali. Spostrzegł również dziwnego chłopka, który jak wywnioskował uratował Neo przed upadkiem na beton.
Kiedy chłopak się odezwał własnie miał zamiar zejść na dół do swoich towrzyszy. Stwierdził, że nie warto odpowiadać na pytanie odnośnie ich stanu zdrowia gdyż można było go ocenić po ich wyglądzie. A nie był on wcale aż taki zły.
Kiedy stał jeszcze na dachu zauważył wzrok młodzieńca na sobie i usłyszał zdanie najprawdopodobniej skierowane do niego a bardziej do jego stanu.
Wznisół swój kosmos. Zeskoczył z dachu, lekko wylądował na ziemi. Podniósł swój zimny wzrok na chłopaka, prawa brew drgnęła, kącik ust lekko drgnął. Patrzył chwile na chłopaka i na Neo, który wciąż był przez niego trzymany jakby nie był człowiekiem tylko szmacianą lalką.
Podszedł bliżej. Przyglądał się chłopakowi. W pewnej chwili wyciągnął prawą ręke w geście powitania.
- Dziękuje, że uratowałeś naszego przyjaciela - Spojrzał kątem oka na Neo. - Jednak mam wrażenie, że Ty wiesz kim Ja jestem, jednak ja nie wiem Kim Ty jesteś i dlaczego nam pomogłeś... - Był bardzo ciekaw co odpowie nowo przybyły.

_________________
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 4:02 pm

Ból wdzierał się nawet przez sen. Był nieprzytomny lecz czuł kazde uderzenie i słyszał kazda obelgę kierowaną w jego strone. Jedyne czego nie mógł zrobić to otworzyć oczu i ocknąć się.
Starcie z tym przeciwnikiem było jednym z najgorszych przezyć jakich doznał. Mimo ze wynik był z góry przesądzony, z uwagi na róznice jaką dało się odczuć między ich cosmo, stanął i walczył.
Teraz czuł się jak zamknięte zwierze, nie potrafił się wydostać z klatki jaką zapewniła mu tajemnicza osoba.
Nigdy niczego takiego nie doświadczył. Po raz pierwszy przyszły rycerz strzelca został zbesztany niczym małe dziecko, które otrzymało karę.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 5:06 pm

Domon puścił Naomi i dźwignął się z ziemi. Nic im się nie stało, co nie umniejszało bólu w dolnych, tylnych częściach jego ciała. Spojrzał na dziewczynę, która także wyszła cało z tego skoku.
-Uwielbiam to. - mruknął - Dlaczego to zawsze ja muszę lądowac na ziemi, ścianie, słupie...?
Skierował się w stronę Neo i nieznajomego, który ochronił towarzysza przed upadkiem. Przyjrzał mu się uważnie i wydało mu się, że nie widzi w nim nic niepokojącego. Co prawda tak samo myślał niegdyś o Izaaku, a życie, delikatnie mówiąc, zweryfikowało jego opinie. Nigdy nie był dobry w określaniu intencji ludzi, ale temu można było chyba ufac. W końcu nie codzień ktoś ratuje życie przyjaciela.
-Wiatj, nieznajomy. - powitał go - I dzięki za pomoc naszemu przyjacielowi.
Spojrzał na Mysteryego. Walka na dachu musiała rozstrzygnąc się na korzyśc rycerza Ateny. Ulżyło mu, ze nie musiał wdawac się w walkę z silniejszym od siebie przeciwnikiem. Czekał na resztę uczestników wyprawy.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 5:53 pm

Neo powoli wstanął.Nie miał zbyt dużych obrażeń po tym wybuchu.Na początku myślał że to jego zasługa.Lecz się mylił i to bardzo.Otóż tajemnicza postać pomogła jakoś wylądować młodemu chłopakowi redukując prawdopodonie jego obrażenia o połowę.

-Dziękuję nieznajomy...-zaczął niepewnie Neo.Jestem Ci bardzo wdzięczny.Heh zaoszczędziłeś mi naprawdę kilku wielkich siniaków na mojej ..... ciele.Jestem twoim dłużnikiem kolego.Może nam powiesz jak się nazywasz i co Cię tu sprowadza??Bo napewno nie byłeś w pobliżu heh....
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 7:51 pm

Gdy wylądowali cali na ziemi. Naomi spojrzała na chłopaka który się podniósł. Po jego słowach dziewczyna spojrzała w górę, zastanawiając się nadal kim był ten nieznajomy, który ich zaatakował. Po chwili stwierdziła że nie ma co nad tym rozmyślać, gdyż odpowiedź może znajdzie się później. Zobaczyła że kolega idzie w stronę towarzyszy ruszyła za nim. Ku jej zdziwieniu zobaczyła kolejną nieznaną jej osobę, która podobno uratowała Neo. Nie czuła w niej nic co mogło pochodzić z złej strony, ale wolała zachować ostrożność.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 8:43 pm

Chłopak wypuścił z ręki Neo, gdy tylko ten zaczął mówić, zupełnie jakby dopiero co sobie o nim przypomniał. Przyszły rycerz wylądował na rękach w psiej pozycji na ziemi, a czerń betonu zdała mu się na powrót bliska. Z tego też powodu jego przemówienie miało chwilową pauzę. Niestrudzenie jednak je dokończył, co samo zasługiwało na podziw, że nie zgubił wątku.
Chłopak tylko spojrzał na Neo przytakując raz głową. Jego wzrok następnie powędrował ponownie na resztę drużyny.
Nie zraził się wyraźnie chłodnym, pełnym rezerwy zachowaniem Mysterego.
- Oczywiście, że wiem kim jesteście. - odpowiedział przyszłemu rycerzowi bliźniąt.
Jego akcent świadczył, że nie jest rdzennym mieszkańcem tego miasta.
- Jestem Melenaos, miałem być waszym przewodnikiem tu, ale - obrócił się spoglądając na statki stojące w porcie - zabrało wam to więcej czasu niż przypuszczałem.
Chłopak ponownie obrócił się w stronę drużyny.
- Musieliście dotrzeć tu w dość.. nieodpowiednim czasie. - rzekł dość cicho. - Powinnyśmy jak najszybciej opuścić to miejsce, gdyż nie jest tu bezpiecznie, o czym - jego wzrok powędrował na dach bunkra znajdującego się za nimi - chyba już dobrze wiecie.

Mystery i Domon wyczuli iż kosmos jednego z ich towarzyszy nagle zniknął. Ahen, który się od nich niespodziewanie na samym początku odłączył musiał być w poważnych tarapatach. Nie byli wstanie jednak go wyśledzić, jako iż stracili zupełnie z nim kontakt. Ostatnie miejsce, gdzie wyczuli jego kosmos znajdywać się musiało gdzieś w centrum miasta.

Tu juz kolejka ruchu nie obowiazuje, ale za to jest nadal podzial na tury, chyba ze gracze miedzy soba ustala, ze np. ktos sie nie bedzie wypowiadal tylko przygladal.
Innymi slowy, kto wczesniej ma cos do powiedzenia ten sie wypowie i czeka na reakcje innych.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Nie Lut 17, 2008 9:04 pm

Spojrzał na chłopaka przychylnym wzrokiem. Nie ufał nigdy nikomu nawet sobie, jednak wybawca Neo zdawał się kims pewnym.
- Tak podróż nam zajeła trochę dużo czasu... ale dziękuje, że nas odnalazłeś. Wiesz może kim był napastnik Menelaosie?
Popatrzył przychylnym wzorkiem na młodzieńca.
- Tak masz rację, musimy stąd zniknąć... - Po czym popatrzył na swych towarzyszy.
Nagle jego twarz drgnęła i wykrzywiła się w grymasie nie bólu fizycznego lecz psychicznego. W momencie wypowiadania ostatniego słowa poczuł jak kosmos bardzo mu bliski gaśnie...
Spojrzał na Domona.
- Ahen... nie czuje jego kosmosu, zgasł gdzieś w centrum.. musimy go odnaleść nim będzie za późno! - Spojrzał na przewodnika. Jego wzrok był wręcz błagalny - Musisz nam pomóc odnaleść przyjaciela... gdzieś w centrum jego kosmos zgasł, nie jest słaby więc jego porażka nie była bez świadków! Ktoś musi wiedzieć! - Myśli pędziły jak oszalałe...

_________________
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 18, 2008 7:12 pm

Naomi przysłuchiwała się rozmowie i nowej osobie, która przedstawiła się jako Menelaos. Po chwili spojrzała na swoich towarzyszy i zobaczyła na ich twarzach niepokojące miny. Mystery wspomniał o Ahenie, który podobno jest ich przyjacielem.
"Czyli poza nimi jest jeszcze jeden... Ale nie widziałam go wśród nich." - myślała nad tym przypominając sobie tym samym jak ich pierwszy raz spotkała. Przerwała myśli i czekała, czy Menelaos pomoże.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Lut 18, 2008 7:49 pm

Neo z zaciekawieniem patrzył na swojego "wybawiciela" jak to ładnie i śmiesznie określił Mystery.Okazało się że nowa postać jest naszym przewodnikiem.Lecz jak na nasze nieszczęście...(prawie zawsze je mamy)przybyliśmy za późno do Stambułu i to w dodatku miejsce to stało się niebezpieczne.

-Jesteśmy rycerzami Ateny!!Kilka stłuczeń czy potyczek nie zatrzymają nas w wykonaniu naszego zadania.

Neo wtedy kątem oka dostrzegł trochę posmutniałą minę Mysterego.Chłopak domyślał się oco chodzi.Dalej nie mieliśmy rzadnego pomysłu gdzie możemy znaleźć Ahena.Jego kosmos jakby całkowicie zgasł.''To nie wróży nic dobrego.....taki doświadczony wojownik dałby się zabić??Oby nie ...."

-Melenaosie!!Przepraszam że CI przeszkadzam ale jak pewnie już wiesz wynikła bardzo trudna sytuacja.Nasz przyjaciel Ahen jest prawdopodnie w tarapatach.Jego cosmo jest ledo wyczuwalne.Musimy go znaleźć i mu pomóć to jest jeden znas.... wszyscy za wszystkich wszyscy za jednego.NIe można go tak zostawić na pastwę losu.....

Prawdopodonie Mystery i Domon mieli takie same odczucia.....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Lut 19, 2008 8:03 pm

Domon spojrzał na Mysterego. Nagłe zniknięcie kosmosu Ahena nie było dobrym znakiem, zwłaszcza jeśli trafił na przeciwnika conajmniej tak silnego, jak mężczyzna, który zaatakował ich. Zwrócił się do przewodnika.
-Musisz pokazac na najkrótszą drogę do miejsca, w którym zgasł kosmos naszego przyjaciela. Musimy się spieszyc. - w myślach dodał jeszcze:
-Oby nie było za późno...

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Mar 03, 2008 9:55 pm

Melenaos spojrzał na Mysterego zastanawiając się chwilę. Widać nie był pewny odpowiedzi.
- Mogę się mylić, ale mogli to być spectranie.. albo ktoś inny kto pragnie tego samego co wy, bądź pragnie przeszkodzić wszystkim który próbują to odnaleźć.
Wzrok chłopaka powędrował na Neo, który zaczął wyraźnie wygłaszać jakieś swe przemówienie, pełne gorliwości. Jeśli chłopak nie będzie w stanie zapanować nad własnymi emocjami, może przyczynić więcej szkody niż pożytku swym towarzyszom.
Obrócił się w stronę kolejnego z rycerzy, który prosił go o pomoc, widocznie ignorując zbyt długi monolog młodego wojownika.

- To prawda – na jego twarzy widniał niepokój – nawet jeśli był silny, mógł trafić na kogoś potężniejszego od siebie. To miasto nigdy nie było bezpieczne. Od tysiącleci gromadzi się tu wiele grup. Ta z którą mamy doczynienia jest za pewne jedną z najbardziej niebezpiecznych.
Wyciągnął z kieszeni małe ciemne urządzenie, które dla tych zapoznanych nieco bardziej z techniką, łatwo dało się rozpoznać jako komórka. Wybrał jakiś numer i po chwili nawiązał połączenie, a z jego ust potoczyły się słowa w obcym i totalnie niezrozumiałym dla zebranych języku. Po krótkiej chwili zakończył rozmowę i schował urządzenie.
Jego spojrzenie padło na Mysterego.
- Jeśli doszło do walki, nie była ona niezauważona. Pośpieszmy się więc.
Obrzucił spojrzeniem grupę, dając im znać iż mają podążać za nim i ruszył biegiem w głąb miasta.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Mar 03, 2008 11:03 pm

Dziwne urządenie w rękach przewodnika zadzwiwiło go. Jednak nie miał czasu aby zgłębiać techniki nowoczesnego świata.
Ruszył szybko za chłopakiem w głąb miasta.
Zastanawiał się co mogło się stać....

_________________
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Pon Mar 03, 2008 11:53 pm

Domon nie przyjął widoku komórki z jakimś szczególnym zaskoczeniem. W końcu wychował się w Japonii, a tam takie gadżety to przedmioty codziennego użytku. Bez słowa podążył za przewodnikiem, modląc się, aby jak najszybciej dotrzec do Ahena.

_________________


Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Mar 04, 2008 5:04 pm

Komórka wyjęta przez Melenaosa nie była czymś nowym dla Naomi. Spędzając dzieciństwo w Japonii dziewczyna pamiętała jeszcze takie urządzenia.
Kiedy przewodnik dał znać żeby grupa podążała za nim, dziewczyna ruszyła razem z pozostałymi.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Stambul   Wto Mar 04, 2008 5:33 pm

Neo nie zwrócił uwagi na urządzenie jakie miał ich przewodnik.Myślał oczymś innym.Martwił go los Ahena.Pragnął pewnie jak wszyscy dowiedzieć się co się stało.
Lecz jednak czas naglił i Neo szybko podąrzył za resztą grupy
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Mar 05, 2008 10:49 pm

Ich grupa miała trochę problemów podążając przez miasto. Ludzie tu żyjący nie rozstępowali się przed nimi, więc ich szlak przebiegał z lekka chaotyczną trasą. Brnęli jednak do przodu, jak szybko się dało przez ulice miasta.
Budynki naokoło nich rosły w górę a ich architektura była bardziej nowoczesna.
Po chwili ich przewodnik przystanął i wyjął z kieszeni urządzenie, które ożyło brzęcząc niczym mała pszczółka.
Rozmówił się krótko z kimś po drugiej stronie, po czym obrócił w tył do reszty każąc im się pośpieszyć.
Minęło kilka minut nim dotarli do placu, na którym zgromadziła się całkiem spora ilość policji. Ludzie szeptali po sobie gdzieniegdzie skupieni w grupkach.
Melenaos nie zwracając na nich uwagi skierował się w stronę wielkiej i starej świątyni, która mogła być meczetem – zważywszy na okrążające ją minarety.
Szeroko rozwarł drzwi i stanął w wejściu. Światło dnia zalało środek głównej kaplicy Hagii Sofii.
Wzrok chłopaka powędrował w głąb lekko przyciemnionej teraz kaplicy. Na jej posadzkę, gdzie leżał młody chłopak.

Wpadacie za nim zgodnie z waszą zręcznością jak podczas walki
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Mar 05, 2008 11:02 pm

Wpadł do świątyni za chłopakiem. Oczy szybko przyzywacziły się do półmroku. Kiedy zobaczył postać leżącą na posadzce minął przewodnika i pobiegł do niej.
Zaledwie kilka metrów od niej rozpoznał w niej swojego przyjaciela Ahena. Szybkim ślizgiem znalazł się koło niego. Szybko zbadał puls.
- Żyje! - Zawołał do swoich towarzyszy. - Musimy zabrać go do szpitala. - Skierował wzrok na przewodnika - Szybko prowadź do najbliższego szpitala, jestem twoim dłużnikiem menelaosie - Wziął Ahena na ręce i zaczął powoli iść w stronę wyjścia.

_________________
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Stambul   Sro Mar 05, 2008 11:45 pm

Gdzieś w porcie przechodzień przypadkiem zauważył płynącą postac.Zdziwiony widokiem idioty płynącego nie statkiem ale samemu w stronę portu bardzo zdziwił.Osoba podpłynęła do dolnego nadbrzeża ,złapała się krawędzi i wygramoliła z wody.
Cała mokra ściągnęła z siebie czarny gruby kostium.Włożyła go do mokrego plecaka i weszła na górny poziom rozglądając się po okolicy.
Cały czas wyczuwał śladowe ilości obcego kosmosu.
-Hmm.....
Milcząc skierował się ku drodze prowadzącej na bazar.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stambul   

Powrót do góry Go down
 
Stambul
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: