Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Projekt badawczy - A

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Projekt badawczy - A   Nie Sty 27, 2008 11:22 am

Znaleźliście się w przestronnej, urządzonej funkcjonalnie i stylowo, acz z zachowaniem wszelkich, zarówno estetycznych jak i czyniących czym większą wygodę, zasad. Na środku owej komnaty biurowej znajdowało się biurko, a za nim wysoki fotel odwrócony ku oknu, tyłem do was. Nagle fotel poruszył się, obkręcił i waszym oczom ukazała się siedząca postać ubranego w garnitur mężczyzny. Była to wysoka, postawna postać, z ostrymi rysami twarzy, włosy miała jasne, krótko ostrzyżone. Mężczyzna złożył swoje dłonie na stole, podniósł na was wzrok i przez moment w ciszy oglądał. Przetarł dłonią twarz, zupełnie nie krępując się i wyrzekł:
-Witam panów. Zgłosiliście się, aby pomóc nam w ratowaniu ludzkości. Taka jest bowiem misja naszego projektu. Bardzo cieszy mnie fakt, że zgłosiły się do nas takie osoby.
Dokładnie to nie wiedział, czy ma powód do radości, ale jakże inaczej mógłby ich przywitać?
-Sprawa wynagrodzenia jest panom zapewne znana, wszak takie były warunki przyjęcia. Nie ukrywam, że to dla nas bardzo ważny projekt, niech więc was nie zdziwi to, że potrzebujemy zapewnić sobie odpowiednie środki ostrożności.
Po co to tłumaczył? Nie był pewny...
-Do rzeczy. Macie panowie postarać się, aby projekt nie został póki co odkryty. Mogłoby się to źle skończyć. Wszelcy intruzi na terenie prac naukowych są niewskazani. Póki co myślę, że aby zapoznać się nieco z terenem powinni panowie wziąć udział w wyprawie po materiał badawczy. Zaprowadzi panów jedne z moich ludzi. Macie jakieś pytania, czy mogę już wrócić do pracy?
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Nie Sty 27, 2008 3:17 pm

Azrael oparty o ścianę spojżał kątem oka na męszczyznę słuchając uważnie co do niego mówi do jego towarzysza i całkowicie mu obcego osobnika.Z wyglądu i emanującego słabego cosmo stwierdził iż to uczeń.Miał już dosyć gderania tego cymbałą w kitlu.Wzią wdech i przerwał męszczyźnie.
-Może by pan skończył to pieprzenie i przeszedł od razu do konkretu....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Nie Sty 27, 2008 5:33 pm

Shinezerado stał na środku dość dużej sali. Patrzył to na mężczyzne za biurkiem, to na Azraela. Chłopak chyba sam nie wiedział na co się piszę ... po prostu ,,szedł za ciosem".
Po usłyszeniu słów wypowiedzianych przez Azraela opuścił głowę i rzekł cicho:

-Szczery jesteś...- po czym lekko uśmiechnął się pod nosem. Sam był ciekaw jak potoczy się to ... ,, ukrywanie projekty"...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Nie Sty 27, 2008 10:32 pm

Nigdy nie brał udziału w takim zadaniu, czuł się dziwacznie. Miejsce w jakim się znajdował fascynowało go, odkąd mieszka w Sanktuarium nie przebywał w tak nowoczesnych pomieszczeniach.
Z zaciekawieniem rozglądał się po komnacie i słowa człowieka w fotelu wpadały jednym uchem, a wypadały drugim.
Mniej więcej wiedział o co chodzi, lecz gdyby coś było nie tak postanowił podązać za swymi towarzyszami...
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 3:56 pm

-Dobrze... -Z nieukrywaną radością skończył przemówienie, które także i jego męczyło.
-Pójdziecie teraz aby zapoznać się z terenem, dokładniejsze informacje o tym co macie zrobić, uzyskacie panowie w laboratorium. Dziękuję.
W drzwiach pojawiła się ubrana w czarny kostium kobieta. Miła ścisło upięte, czarne włosy. Brak makijażu.
-Zapraszam za mną panowie.
Wychodzicie z pomieszczenia i idziecie korytarzem prowadzeni przez kobietę. W końcu przy pewnych drzwiach w holu mówi:
-Poczekacie tu moment a ja pójdę po przepustkę do gabinetu obok, potem poprowadzę was dalej.
Wchodzi do pomieszczenia zostawiając was samych w holu.

(możecie pogadać - integracja^^)
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:01 pm

Shinezerado popatrzył na swoich kompanów.

- Co o tym wszystkim myślicie ... Hmmm? - spytał, po czym czekał z niecierpliwością na odpowiedź...
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:03 pm

-Zamknij się młotku.Zaraz stąd wyjde ile mam kurwa czekać nie do tego że robie tym pedałom łaske to jeszcze każą mi czekać grrrrrr.....
Wściekły kopnął w pobliski śmietnik ,po czym oparł się o ścianę.
-Strata czasu-burknął pod nosem rozzłoszczony czekaniem.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:09 pm

stał spokojnie oparty o ścianę. Miał splecione na klatce piersiowej ręce i zamknięte oczy. Jego oddech był równy, zero emocji...

-Spokojnie Azraelu, nie jesteśmy u siebie... A co do twego pytania nasz nowy towarzyszu, myślę ze to ciekawe doświadczenie-na jego warzy pojawił sie subtelny usmiech-Myślę ze powinniśmy poznać nasze imiona, jam jest Ahen pretendent do Złotej Zbroi Strzelca.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:14 pm

Zrobił niepewnie krok w tył " Narazie lepiej nie będe zbliżać się do tego ... typa. No chyba, że będe zmuszony..." - pomyślał. Wyglądał na dość zaniepokojonego. Zbliżył się do Ahena po czym powiedział cicho i niepewnie:

- Jestem Shinezerado panie. - po wypowiedzianych słowach skłonił się lekko po czym wyprostował się i odgarnął włosy z twarzy...
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:15 pm

-Nie prosiłęm psa na smyczy mistrza o szczekanie-Rzekł oschle do Ahena.Ja nie dczuwam emoci piesku.Musisz dużo się nauczyć ,zanim zaczniesz dokonywać żałosnych prób odkrycia złości czy imnego stanu.Hahahaha (uśmiechną się) ,a udając poważnieka wyglądasz jak skończony kretyn.Zaraz wracam piesku tylko się nie stęsknij za mną.Chłopak ruszył przed siebie w poszukiwaniu WC.Zatrzymał się i rzekł coś jeszcze w strone ucznia:
-Nie szufladkuj ludzi bo niektórzy mogą zareagować agresywnie.Ciesz się że odstawiłem emocje jakiś czas temu bo by cie zdrapywali ze ściany.Po czym ruszył dalej ,aż zniknął w cieniu korytaża.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:34 pm

-Nie musisz się schylać drogi przyjacielu-Wyciągnął w jego kierunku dłoń, co miało być gestem przyjaźni.-Widziałem cię juz kilka razy w Sanktuarium i cieszę się ze wreszcie mozemy porozmawiać.

Nie zwracał uwagi na płytkie i nie dojrzałe teksty rzucane przez innego z rycerzy. Był przyzwyczajony do takiego ostentacyjnego zachowania ze strony Azreala.

W dalszym ciągu był spokojny, nie chciał tracić sił na zbędne emocje.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 4:47 pm

Podał rękę Ahenowi. Wyglądał na szczęśliwego z nowo nawiązanego kontaktu. Spojrzał ,,w głąb" dość długiego holu zastanawiając się co ugryzło tego ,,gbura"...
Spojrzał na Azraela po czym zapytał:

- On zawsze jest taki ... dziwny? - zapytał i zadrwił z tamtego ,, kolegi ".
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 5:03 pm

Idąc przed siebie w strone WC myślał zadowolony.
-No no jest jeszcze jedna osoba w sanktuarium ,która ma szanse wyrosnąć na pokaźny okaz, o ile wyrośnie....
Następnie wszedł do WC ,a po kilku minutach wyszedł i wrucił do głównego hallu.
-Ten nowy może stać się silny ,jednak jeśli nie pozbędzie się tego pyskatego jęzora to może go to wpędzić w kłopoty
Oparł się o ścianę i wyglądał na to że zaczął medytaować w dość niezwykły sposób.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 5:05 pm

-Nie wiem czy zawsze, jednak za kazdym razem gdy go widzę...-znów się uśmiechnął-Możliwe że wynikało to z tego co kiedyś przeszedł, każde z nas ma jakąś swoją historie i rzadko kiedy jest ona zakończona "happy endem".

Dostrzegł kontem oka stolik, przy którym było kilka krzeseł. Podszedł do niego wziął jedno z krzeseł i wrócił na to samo miejsce. Ze spokojem przysiadł i oczekiwał dalszego rozwoju wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 9:24 pm

Chłopak usiadł pod ścianą z dala od towarzyszy i wtulił się w kolana. Był dość zmęczony. ,, Ciekawe gdzie znikła ta panienka, która nas tu przyprowadziła...? - pomyślał po czym uśmiechnął się lekko pod nosem i postanowił poczekać na dalszy ciąg wydarzeń...
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 10:13 pm

//Alchemik - nie chciałbym się wtrącać w to jak odgrywasz swoją postać, ale w tej wyprawie nie toleruję przekleństw pisanych. To raczej dla dobra forum... Ogranicz się.//

Kobieta powróciła. Twarz miała zarumienioną i jakby nieobecną. W dłoni trzymała pęk kluczy. Nie uważała za stosowne wołać panów. Otworzyła drzwi. Znaleźliśmy się w dużym pomieszczeniu, przypominającym hangar. Były tam skutery śnieżne, wozy z klatkami, gdzieniegdzie pracowali jacyś mechanicy. Hałasowały maszyny.
-Jestem Lauren. Mam was oprowadzić po terenie, którego ponoć będziecie musieli pilnować. Jest propozycja, byście przy okazji wzięli udział w ekspedycji mającej złapać kilka okazów zwierząt do badań. Nie może się tym zwierzakom nic stać, a nawet nie możemy używać środków uspokajających. Musimy je po prostu obezwładnić. Chcecie wziąć w tym udział?
Mówiła głośno, starając się przekrzyczeć hałas, ale średnio jej to wychodziło. Miała nadzieje, że usłyszą...
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 10:19 pm

Azrael wysłuchał co powiedziała kobieta ,następnei wpowiedział się krótko:
-Po pierwsze z czym ,lub jakim rodzajem zwierząt będziemy mieli do czynienia?Drugie w jaki sposób mamy je obezwładnić trzepnąć przez ryj żeby straciły przytomność?

OOC:Vasterion mam przyjemność cię poinformować żę w odgrywaniu postaci wolno przekilnać nawet jak szewc.
Oczywiście jeśli sobie rzyczysz mogę dodać i będzie gut ,lub zmniejszyć ilość bluzgów.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 10:29 pm

Spojrzał na skutery, tym razem słyszał wszystko. Co prawda nie miał ochoty wychodzić na zimno panujące poza budynkiem jednak nie miał nic innego do roboty. Pytanie jego towarzysza było w pełni na miejscu, lecz on sam miał coś do zakomunikowania...

-Niestety ja nie potrafię jeździć skuterem śnieżnym, jestem wojownikiem, nie rajdowcem...
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 10:41 pm

-To będziesz musiałleźć na piechotę lub usiąść na skuteże z kimś kto na nim jeździć umie (złośliwy uśmiech)-Dodał złośliwo Azrael.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Pon Sty 28, 2008 10:54 pm

Bieg nie był dla niego problemem był prawdziwym myśliwym, stworzonym do pogoni za zwierzyną i nigdy nie pudłującym. Właśnie dla tego miał przywdziać złotą zbroję, a nie praktycznie bezurzyteczną zbroję z brązu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Wto Sty 29, 2008 2:41 pm

Porozglądał się po sali. Jego uwagę przykuły skutery śnieżne. Podszedł do maszyn po czym usiadł na jendej z nich.

- Zawsze marzyło mi się pojeździć takim czymś - powiedział zadowolony. Najwidoczniej nie przejmował się słowami kobiety... Nie interesowało go to, z jakimi zwierzętami będzie musiał się "zmierzyć". Teraz miał w głowie tylko jedno ... odpalić silnik i ruszyć przed siebie. Najwyraźniej zapomniał o zadaniu i rozmarzył się...
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Wto Sty 29, 2008 9:33 pm

-I tak nie możemy jechać całą drogę.-uśmiechnęła się ciepło do Ahena.
-Możecie pojechać w jakimś wozie, macie tez prawo skorzystać ze skuterów. - to powiedziała bardziej w stronę Shinezerado, niz do Shinezerado. ''Ech mężczyźni i ich pasja do zabawek...''-pomyślała.
-Chcielibyśmy złapać jeszcze kilka drapieżników. Mamy nadzieję na niedźwiedzia, przynajmniej jednego, kilka wilków, i jeszcze coś mniejszego, może uda się wypatrzeć żbika? - mówiła jakby z pasją, naturalnie i lekko gestykulowała dłonią.
-Używamy sieci, nieraz jednak to nie wystarcza, więc cóż..., czasem trzeba je 'trzepnąć w łeb'. - jakby zawstydziła się nieco. Podeszła do jednej z terenówek, obeszła ją i wskazała znajdujący się za nią magazynek.
-Tam jest skład, możecie tam ubrać się cieplej i zjeść jeszcze coś. - krzyczała tak aby mogli ją usłyszeć w hałasie - Nie powinniście mieć kłopotów z otrzymaniem czegokolwiek, pracownicy mają przykazane, że wszyscy na terenie obiektu to swoi. Rozumiem, że wyruszacie z nami, przygotujcie się więc i kiedy będziecie gotowi spotykamy się z powrotem tutaj.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Wto Sty 29, 2008 10:02 pm

Ahen spojrzał w kierunku schowka i momentalnie ruszył w jego kierunku. Tam znalazł odpowiednią odziez, w którą momentalnie się przebrał oraz kilka przydatnych drobiazgów, które poupychał do plecaka.
Zaszedł do małego bufetu, stały tam automaty do których nie trzeba było wrzucać monet. To rozwiązanie przypasowało chłopakowi. wybrał kilka wysoko kalorycznych przekąsek i ze dwa ciepłe napoje. Zrobił równiez zapasy na drogę, po czym powrócił do hangaru.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Wto Sty 29, 2008 10:10 pm

Podobnie jak Ahen udał się do schowka. Wrzucił na płaszcz grubą kurtkę. Nieopodal niego na ziemi leżał nóż w pochwie. Podniósł go po czym schował do kieszeni " Może się przydać. " - pomyślał chłopak. Potem przeszedł do bufetu. Wziął parę kanapek, ciepły napój i parę napoi energetyzujących. Już miał wychodzić, ale wrócił się spowrotem do bufetu. Wziął jeszcze dwie kanapki i wcisnął je sobie do ust.

- No to chyba wystarczy - wybełkotał chłopak.

Resztę prowiantu schował do jakiegoś woreczka, który leżał nieopodal niego i udał się do hangaru...
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   Sro Sty 30, 2008 5:46 pm

Azrael nic nie wziął ruszył przed siebię ignorując resztę kompletnie.Nie potrzebne mu grube ubranie ,ani broń jest uczniem do zbroi i nie powinien używać bronie bez odpowiedniego rozkazu.Stwierdziłrównież iż to będzie dla niego dobry trening.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Projekt badawczy - A   

Powrót do góry Go down
 
Projekt badawczy - A
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Fabuła - Projekt Złoty Sfinks

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: