Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 GÓRA TZRECH SZCZYTÓW

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Maska Śm
Gość



PisanieTemat: GÓRA TZRECH SZCZYTÓW   Wto Mar 20, 2007 3:04 pm

GÓRA TRZECH SZCZYTÓW!!
Maska Śmierci przybył do Chin, chcąc podszkolić się.Zauważył przed sobą wielki wodospad.Rzekł:
- tutaj przy tym podospadnie rozbiję namiot.Po rozbiciu namiotu powiedział:
- Zaczne od rozbicia jakiegoś dużego głazu.
(potężny atak)Rozkruszył głaz na drobne kawałki.
- To dla mnie za proste, więc zaczne od zmiany biegu rzeki.
Gdy Maska Śmierci się skupił, żeby odwrócić bieg rzeki nagle usłyszał płacz.
Podbiegł do drzewa skąd dochodził ten płacz.Zauważył małą dziewczynkę, która płakała.Spytał sie
się jej czy coś się stało.
-Uderzyłam się w noge- odpowiedziała dziewczynka
Maska Śmierci zabrał ją do swojego namiotu przy rzece i opatrzył jej nogę.Spytał się gdzie mieszka i jak ma na imię.Ona odpowiedziała:
- Mieszkam za tą jedną górą i mam na imię Sara- odpowiedziała dziewczynka.
- Skąd tu się znalazłaś tak daleko od domu?
- uciekłam.
- A dlaczego?- powiedział Maska Śmierci.
- Ponieważ moja mama była zła na mnie, że podarłam nową sukienkę.
- Napewno się martwi o Ciebie.Zaprowadzę Cię tam.
- Dobrze- powiedziała Sara.
Maska Śmierci zabrał ją do rodziców.
Gdy dotarli na miejsce mama Sary płakała i ją przytuliła
-Dziękuję, że ją znalazłeś-powiedziała mama Sary
I zaprosiła Maske Śmierci do domu na kawe i ciasto.
-Po zjedzeniu pysznego ciasta Maska Śmierci musiał wracać na trening.
-Musze wracać przybyłem tu by się podszkolić.Dziękuję za posiłek.Dowidzenia.
-Dowidzenia-odrzekła Sara z rodzicami.
Gdy dotarł nad rzekę powrócił do treningu.
Skupił swoje myśli i odwrócił bieg rzeki.
-No to była dobra próba teraz spróbuje tego na wodospadzie.
Poszedł.Musiał bardzo skupić swoje myśli i jednym uderzeniem kolana odwrócił bieg wodospadu
Potem wspiął się na skałe gdzie latały orły i zawinął oczy czarną opaską.Wysłychując głosy ptaków i ich ruchy próbował je trafić pięścią i kolanem.Po kilku dniach zrobił sobie odpoczynek na kilka godzin.Po kilku godzinach wrócił do treningu z ptakami.Trafiał każdego ptaka rękoma z zawiniętą opaską na oczach.Rzekł:
-Wystarczy jestem gotowy.
Odszedł.
Powrót do góry Go down
 
GÓRA TZRECH SZCZYTÓW
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: I ERA-
Skocz do: