Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Piekielne czeluście

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Piekielne czeluście   Wto Sty 29, 2008 11:55 am

Dzień jak każdy inny. Radamantis nareszcie spełnił jeden z swoich celów - zostać Zjawą Hadesa. Niestety to dopiero początek żmudnej drogi ku celowi, dla którego porzucił życie na powierzchni i żywy zszedł do Królestwa Tartaru. Po wszystkich wydarzeniach jakie w jego życiu nastąpiły nie widział innej drogi. Wiedział że droga nie będzie łatwa ale nigdy nie zszedł z raz obranej drogi.

Wszystko zaczęło sie pare lat temu. Najpierw śmierć rodziców na morzu, później zdrada najbliższego przyjaciela. Wszystko to bardzo odbiło sie na jego psychice. Postanowił porzucić treningi, nie chciał już być rycerzem, przestał wierzyć we wszystko co sobą prezentowali. I wtedy usłyszał ten głos. Miły, spokojny, zachęcający go do udania sie do krainy zmarłych. Na początku potraktował to jak chorobe psychiczną, stwierdził że zwariował. Jednak po paru dniach znalazł na swoim łóżku mapę która wskazywała miejsce gdzie można zejść do Świata Podziemi. Długo sie nie zastanawiając pozbierał swoje rzeczy i ruszył w droge. Troche to trwało zanim znalazł zejście do Piekieł. Już miał schodzić kiedy nagle poczuł czyjąś obecność w pobliżu. Pierwszy raz czuł takie cosmo. Było inne niż cosmo rycerzy których znał. Pozostawało jedynie dowiedzieć sie kim jest jego posiadacz.

-Kim jesteś, Ty który z ukrycia mnie obserwujesz-wykrzyknął w strone z której wyczuwał wibracje cosmo
-"Więc to Ciebie wzywa mój Pan do siebie. Ciekawe czego może chcieć od takiego robaka jak Ty"-usłyszał Radamantis w swojej głowie.
-Nie chce z Tobą walczyć. Chce oddać pokłon Twemu Panu bowiem wzywa mnie już od pewnego czasu
-"Jednak bez walki nie przejdziesz, broń sie!"-usłyszał tym razem w swojej głowie.

Atak przybysza był praktycznie natychmiastowy, tylko niebywałe szczęście albo dobra wola jakiegoś sprzyjającego boga mogły pozwolić Radamantisowi uniknąć tego ataku. A jednak, jakimś cudem udało sie.

-"Tylko ktoś komu sprzyja Bóg Zmarłych mógł uniknąć tego ataku. Musiałem sie upewnić że jesteś tym za kogo sie podajesz. Pan mój, Hades nie zaszczyca swoją boską osobą byle kogo. Ruszamy"-znów usłyszał ten głos w swojej głowie jednak tym razem nie był on groźny, raczej poważny i przychylny.
-W trakcie drogi musisz sie jeszcze wiele nauczyć, a przede wszystkim kontrolować swoje cosmo, bo to ono jest źródłem siły każdego Spektrana. A jako że Hades swą boską wolą cie wezwał, pewnie i tobie będzie dane kiedyś przywdziać Zbroje Spektran-usłyszał w drodze

Znaleźli sie wtedy u brzegu rzeki Piekieł. Demoniczny Przewoźnik, jak czasem nazywano Charona był troche zdziwiony że Hades upomina sie o żywe istoty.
-Pewnie ma jakiś swój boski plan- pomyślał po czy przewiózł tych dwoje na drugi brzeg.
-"Myślę że powiedziałem ci już wszystko co powinieneś wiedzieć na temat cosmo. Jeśli uda Ci sie dotrzeć do Pierwszego Więzienia może naucze cie czegoś jeszcze" - co było ostatnią myślą jaką Radamantis usłyszał od swojego tymczasowego mentora.

Charon odbijał już by wrócić po oczekujące dusze natomiast nieznany spectran rozpłynął sie w powietrzu. Radamantis zdążył jeszcze tylko spytać Charona gdzie szukać Więzienia po czym udał sie w wskazanym kierunku...

(CDN)



Prosze o ocene (Pierwszy trening)


Ostatnio zmieniony przez dnia Wto Sty 29, 2008 1:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Wto Sty 29, 2008 12:28 pm

bardzo ładny pierwszy trening. 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Wto Lut 05, 2008 11:53 am

Radamantis stał jeszcze chwile patrząc jak Charon odpływa po czym odwrócił sie w wskazanym kierunku i powoli ruszył przed siebie. Zastanawiał sie kim mógł być Spectran który go tutaj doprowadził i czy go jeszcze spotka. Według tego co pisało na zwoju powinnien właśnie dochodzić do pierwszego więzienia. Ujrzał ogromny budynek przed sobą. Wokół było strasznie cicho. Po chwili zobaczył jakąś istote która pokracznie podskakiwała w jego strone.
-Kim jesteś?-zakrzyknął do niego. Stworzonko przystawiło palec do ust i dokuśtykało już szybciej. Wyglądało troche jak gremlin troche jak mały ork, pewne było jednak to że Radamantis nigdy wcześniej nie widział takiej pokraki
-Bądź cicho głupcze. Stoisz przed Salą Osądu, pierwszym więzieniem w którym to rezyduje Minos, Sędzia Dusz.No już ruszaj sie-po czym wskazał Radamantisowi wejście. Pomieszczenie wydawało sie jeszcze większe w środku niż można to było stwierdzić po rozmiarze budowli. Pare metrów nad nim stało biurko do którego prowadziły schody.
-Twoje imie?-usłyszał, a głos był pewien powagi i godności.
-Radamantis-szybko odpowiedział, gdyż nie wiedział co będzie dalej. W zwoju zapisano tylko że ma przejść przez wszystkie więzienia i stawić sie w Sali Tronowej.
-Dziwne... Nie moge Cie znaleźć w księdze Radamantisie-znów usłyszał ten głos. Jednak teraz można było wyczuć jeszcze nutkę zaciekawienia.
-Może to dlatego że ja nadal żyje. Spectran który mi towarzyszył w drodze przez Rzeke Zapomnienia obiecał że mnie czegoś nauczy jeśli tutaj dotrę. powiedział potem przypomniał sobie o zwoju który dostał od tamtej osoby, na wypadek problemów. Wszedł po schodach i go położył przed Minosem. Zwój był zapieczętowany. Minos gdy tylko spojrzał na pieczęć lekko sie uśmiechnął po czym rzekł
-Hmm... Więc mówisz że jesteś żywy? To tłumaczy dlaczego nie ma Cie na mojej liście. Ale naprawde ciekawi mnie do czego możesz być potrzebny Hadesowi. Wiem że to samo pytanie chodzi Ci po głowie. Wiem też że zastanawiasz sie co tutaj wogóle robisz, Ty który spedziłeś na powierzchni całe życie, Ty który miałeś być rycerzem Ateny. Sędzia Dusz nadal ciekawie przyglądał sie kompletnie zaskoczonemu Radamantisowi po czym przemówił.
-Ten którego szukasz czeka na Ciebie przy wyjściu. Kiedy już staniesz przed Hadesem przyjdź tutaj znówpo czym Minos wskazał kierunek i wrócił do czytania ksiąg. Zwój który leżał do tej pory zapieczętowany na jego biurku sam spłonął.
Po krótkiej chwili Radamantis ujrzał znajomą postać. Ucieszyło go to oznaczało bowiem że nie jest tutaj do końca sam co byłoby dla niego przerażające. Podbiegł szybko do Spectrana i od razu zapytał
-Nauczysz mnie techniki teleportacji? A może telekinezy? Wkońcu obiecałeś że jeśli tutaj dotrę czegoś mnie nauczysz. Mimo że wyczerpany długim biegiem Radamantis czekał na odpowiedź.
-Może kiedyś naucze cie technik o których wspomniałeś. Może pośle cie do kogoś kto cie tego nauczy. Ale najpierw powinieneś nauczyć sie kontrolować swoje cosmo bo niestety ale jak narazie zauważyłem wielkie braki w tym względzie. Do tej pory uczono cie korzystać z siły i zręczności aby zadawać i unikać ciosów. Właśnie tego będziesz sie teraz uczył- powiedział Spectran po czym wskazał kierunek w którym sie oboje udali...

(CDN)


P.S Kolejny trening będzie treningiem specjalnym nastawionym na cosmo
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Wto Lut 05, 2008 2:23 pm

2 poziomy

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sro Lut 13, 2008 8:42 am

Nieznany Spectran prowadził Radamantisa przez chyba prawie całe piekło. Mógł on zobaczyć wiele rzeczy ale miejsce w którym miał sie nauczyć idealnie kotrolować swoje cosmo bardzo go zdziwiło. Zawsze piekło kojarzyło mu sie z ogniem i gorącem tymczasem miejsce do którego przybyli było całkowitym przeciwieństwem
-Dlaczego sie dziwisz Radamantisie? Może jesteś kolejnym który wierzy tylko w to że piekło to ognie piekielne na tym polegają wszystkie katusze? Otóż nie. Miejsce w którym teraz jesteśmy to specjalnie wydzielona część piekła. Trafiają tu wszyscy rycerze którzy śmieli podnieść ręke na Hadesa. Jak pewnie zauważyłeś panuje tu okropny mróz przez co walka dla nienawykłych jest praktycznie niemożliwa. Właśnie dlatego cie tutaj przyprowadziłem... Broń sie!!!-zanim Radamantis zdążył pojąć co sie dzieje jego dotychczasowy towarzysz skoczył w jego strone by zadać mu cios. Jakimś cudem jednak udało mu sie nie tylko przezwyciężyć ziąb jaki panował w tym miejscu ale także i zareagować na tyle szybko żeby w ostatniej chwili uniknąć ciosu.
-Hmmm.... Tak jak myślałem. Odnosić sie do swojego cosmo intuicyjnie. W chwili zagrożenia po prostu z niego korzystasz. To za mało ale teraz mam sie do czego odnieść-powiedział jakby do siebie Przewodnik.
-Nie będe cie tutaj zanudzał czym jest wogóle cosmo i skąd sie wzieło. Jako że jesteś pretendentem do zbroi powinieneś to wiedzieć i pewnie słyszałeś wiele razy. Zamierzam cie nauczyć jak kontrolować to co do tej pory używałeś bezwiednie. Patrz uważnie.- po czym Przewodnik zamknął oczy a po chwili można było już nie tylko wyczuć ale także i zobaczyć aure jaka oplatała Spektrana. Po chwili jednak tak szybko jak aura sie pojawiła tak też i znikła jednak nadal potrafił wyczuć z czego sobie do tej pory nie zdawał sprawy.
-Twoja kolej. Skup sie na jednej myśli. Na myśli dzięki której uniknąłeś ciosu. Zamknij oczy, nie korzystaj z żadnego zmysłu. Tylko w ten sposób możesz nauczyć sie kontrolować swoje cosmo-głos ucichł a po chwili Radamantis przestał też czuć cosmo Przewodnika.Na koniec jednak usłyszał w swojej głowie jak sie z tego miejsca wydostać. Dowiedział sie także że ta część nauki będzie trwała albo parenaście minut albo wiele lat. Wszystko zależało teraz od Radamantisa. Wydostał się więc wedle wskazówek z Rycerskiego Piekła a po chwili marszu przysiadł na kamieniu i próbował się zastosować do porad jakie dał mu Przewodnik. Początkowo nic nie czuł i wydawało mu sie nawet że to co robi jest wręcz głupie. Pewnie zaprzestałby tego gdyby nie jeden moment kiedy to poczuł cosmo. Nie było to cosmo Przewodnika ale skądś znał tą energie. Towarzyszyła mu zawsze kiedy był w niebezpieczeństwie. Postarał sie jeszcze raz skupić jednak teraz myślał już tylko o tej energii. Po chwili poczuł jak jego ciało nabiera sił a wszelkie zmęczenie z niego opada. Poczuł podobną aure jaką miał Przewodnik na sobie, co prawda ta była słabsza ale było to już coś z czego mógł być dumny. W zaledwie pare godzin udało mu sie nauczyć kontrolować to co do tej pory wykorzystywał intuicyjnie. Pomyślał w tej chwili o Przewodniku. Kiedy chciał ruszyć w droge sam jeszcze nie wiedząc gdzie poczuł jego ręke na ramieniu.
-Nie sądziłem że jesteś tak pojętny. To dopiero początek. Z wykorzystaniem swojego cosmo będziesz mógł zwielokrotnić swoją siłe i szybkość, będziesz opierał na nim swoje ataki, będziesz też mógł z daleka wyczuć swoich przyjaciół i wrogów. Zapamiętaj to.
Po drodze Radamantis wypytywał o wiele rzeczy związanych z cosmo a Przewodnik mu odpowiadał. Wiele sie tego dnia nauczył...


(CDN)
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sro Lut 13, 2008 7:59 pm

2 lvl

pamietaj tylko ze Hades nie jest panem zadnego piekla XD
on jest panem zaswiatow greckich - innymi slowy terenu lezacego w Erebie (czyli Tartaru, Pol Elizejskich i innych rejonow :)) a podzial w serii hadesa na miejsca zostal po czesci zaczerpniety od Dante'go

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Czw Lut 14, 2008 7:25 am

Offtop: Wiem wiem a Dantego czytałem dlatego za każdym razem kiedy używam słowa piekło mam je w cudzysłowiu w głowie a w domyśle tartar (nie podoba mi sie ta nazwa jakoś :/) no a że odnosze sie tylko do części dla pokutników to nie razi za bardzo(tak mi sie wydaje)
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Lut 22, 2008 7:40 am

Tego dnia stanęli wreszcie przed Pałacem Hadesa. Radamantis wiele sie po drodze nauczył jednak nadal był zbyt słaby by zmierzyć sie z jakąkolwiek zjawą a co dopiero mówić o obronie Hadesa i walce z Rycerzami Sanktuarium. Dlatego jego Przewodnik postanowił że ten dzień spędzą jeszcze na treningach a następnego oznajmi Hadesowi o przybyciu Radamantisa. Przez całą droge Radamantis czuł sie jakoś dziwnie. Wydawało mu sie że jego ciało nie do końca jest takie jakie było na ziemi. Wkońcu przezwyciężył myśl że to głupie i zapytał wprost podczas kolejnych ćwiczeń treningowych.
-Widze że jednak zauważyłeś tę prawidłowość Radamantisie. Jak sama nazwa mówi jesteś teraz Zjawą. Twoje ciało w normalnych okolicznościach nie mogło by tutaj przebywać. Twoja dusza natomiast została by w którymś z miejsc które po drodze do Pałacu mijaliśmy. Te dziwne uczucie o którym wspomniałeś to Twoja dusza. Wie że powinna pozostać w ciele. Wie też że powinna przybywać tutaj lub w Elizjonie bez ciała. Przyzwyczaisz sie do tego za pare dni i nie będziesz już na to zwracał uwagi. Jednak nie jest to jedyna okazja kiedy możesz to poczuć. To samo uczucie obejmie Cie w chwili śmierci, kiedy Twoja dusza będzie opuszczała ciało. Jedyną osobą która może zatrzymać ten proces jest boski Hades przed którego obliczem jutro staniesz. Wracajmy do treningu-powiedział Przewodnik i pokazywał Radamantisowi kolejne techniki walki, sprytne uniki, techniki walk w defensywie i wiele innych. Z początku sprawiały one problemy Radamantisowi ale metodą prób i błędów wkońcu powoli zaczął doskonalić techniki przekazane mu przez Przewodnika. Dzień chylił sie ku końcowi a przynajmniej tak sie wydawało Radamantisowi z jego ludzkich przyzwyczajeń a Przewodnik przemówł:
-Jak narazie to wszystko czego mogłem Cię nauczyć. Teraz musisz rozwinąć własne, dopasowane tylko do Ciebie techniki. Zagwarantuje ci to przewage w walce gdyż żaden przeciwnik nie będzie ich znał i nie będzie ich mógł wykorzystać przeciwko tobie. Kiedy tylko troche odpoczniesz udaj sie do Hadesa, będzie cie oczekiwał. Pamiętaj że jest on Bogiem Podziemi- po czym Przewodnik zniknął a Radamantis przez dłuższy czas go już nie widział.

(CDN)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Lut 22, 2008 5:40 pm

2 poziomy, ostatnie treningi pozbawione były komentarzy, głównie z powodu sesji, z którą jeszcze walczę i mojego lenistwa, ale po najbliższym wtorku obiecuje poprawę i kompletne komentowanie wszystkich ocenianych przeze mnie trenigów.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Lut 23, 2008 8:07 am

Offtop: Widze więc nie tylko ja jeszcze sie męcze z sesją :D. A co do Ciebie to mam zamiar wykorzystać twoją znajomość Teleportacji i nauczyć sie jej od Ciebie. Tylko poza tym że taki trening trwa 3tygodnie to jak on wygląda?
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Lut 23, 2008 10:01 am

Jak zwykły trening, tylko dłuższy i pod okiem innego gracza. Ale obawiam się, że nie zdążysz nauczyc się ode mnie teleportacji.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Nie Lut 24, 2008 7:13 am

Dlaczego nie zdąże? Trwa to trzy tygodnie a jakoś zmian jak narazie nie widze
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Nie Lut 24, 2008 9:46 am

zmiany w 90% są przesłane gotowe do wszystkich adminow
ostatnie 10% dotyczy tylko wrodzonych cech i wad
teleportacja tez tam bedzie ujeta i nie bedzie taka prosta do nauki

poza tym, Domon chce usmiercic swoja postac wiec to stwarza kolejna trudnosc w starym sposobie nauki tej techniki

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Nie Lut 24, 2008 12:34 pm

To jak mam sie tego nauczyć? Pytanie o to wystawiłem już wieki temu... Gdybym wiedział wcześniej to bym Domona wcześniej męczył o to :/
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Nie Lut 24, 2008 12:48 pm

w zmianach ktore staram sie przeforsowac mozna sie tego nauczyc majac nawet npc'a za mistrza ale potrzeba na to lvl oraz pewnego poziomu fil psychicznych..
na tp zas potrzeba jej na najwyzszym poziomie XD to wszak wymagajaca i trudna technika

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Lut 29, 2008 7:33 am

Tak więc wędrówka Radamantisa prawie dobiegła końca. Jeszcze tylko pare chwil dzieliło go od Pałacu Hadesa. Powoli też zaczął sie przyzwyczajać do tego całego krajobrazu, który niejednego przyprawiłby o gęsią skórkę. Pałac Hadesa wyglądał dokładnie tak jak w jego snach. Był to ogromny gmach przerastający swoją wielkością nawet kolejne więzienia, przez które przechodził w czasie swojej wędrówki. Zbudowany z białego kamienia mógł pewnie tutaj stać wieki jednak jego majestatyczność i wielkość przemawiała tylko i wyłącznie za tym że musi tutaj mieszkać poteżny Pan Podziemi, Hades. Radamantis powoli zaczął iść w po schodach w strone drzwi przy których stała jakaś śmieszna istota w zbroi.
-Kim jesteś?! Co tutaj robisz?!
-Nazywają mnie Radamantisem a przybyłem tutaj by złożyć hołd Hadesowi
Stworzenie jeszcze coś sobie tam odburknęło pod nosem ale wpuściło Radamantisa do środka. Wewnątrz Pałac wyglądał na jeszcze większy. Radamantis wedle wcześniejszych rad Przewodnika udał sie bezpośrednio do Sali Tronowej. Zatrzymała go tam kobieta o cudnej urodzie, jak później sie dowiedział, siostra boskiego Hadesa.
-Hmm... To ty pewnie jesteś ten Radamantis? Widze że brat nareszcie zaczał sobie porzadne osoby dobierać. Jedną z jego wpadek był Żaba, pokraka którą pewnie spotkałeś po drodze. Nie wiem jak zasłużył na swoją zbroje. Ja natomiast jestem siostrą Hadesa, na imie mi Pandora. Brat prosił mnie bym zajęła sie Tobą dopuki nie rozmówi sie z resztą petentów.-dopiero gdy to powiedziała, Radamantis zauważył że za zasłoną na tronie siedzi jakaś postać a kolejna, zdaje sie mu bardzo znajoma klęczy przed nią i o czymś rozmawiają...


(CDN)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Lut 29, 2008 7:51 am

No cóż, poza jakimiś małymi ort'ami nie bardzo mam się do czego przyczepic, ale postaraj się następnym razem zawrzec w swoim opisie więcej elementów charakterystycznych treningowi, bo w tym ich zabrakło. Oczywiście można opisywac historię swojej postaci, jednak od samego chodzenia i zwiedzania nikt jeszcze nie stał się silniejszy.

2 poziomy

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Lut 29, 2008 7:09 pm

Offtopic: Akurat ten trening był pisany na godzine przed egzaminem z maty więc przyznaje że mało w nim było zawarte i pewnie był słabszy niż poprzednie. Ale to wyjątkowa sytuacja. Wracając do Teleportacji kiedy będzie wiadomo co i jak?
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Mar 07, 2008 12:11 pm

Jako że Radamantis został przychylnie przyjęty przez Hadesa, mógł pretendować do zostania Spektranem Hadesa. Nadano mu tytuł Zjawy i polecono by nie zaniechał treningów. Tak więc za radą Pandory, siostry Hadesa, z którą wiele czasu spędził by dowiedzieć sie wszystkiego na temat Trtaru i jego władcy, Radamantis wyruszył na daleką Syberie aby rozpocząć prace nad pierwszym własnym atakiem. Sam nie miał jeszcze pojęcia jak ów atak ma wyglądać ani jak wogóle go przygotować, ale lepiej ruszyć sie gdzieś i potrenować niż siedzieć na miejscu i nic nie robić. Jako że miał to być solidny trening Radamantis zrezygnował z przelotu samolotem i bezpośrednio po wyjściu z piekieł truchtem udał sie w stronę którą zaproponowała mu Pandora. Na wspomnienie o niej Radamantisowi przypomniała sie jeszcze jedna rzecz o której mówiła Pandora. Jako że przyjął tytuł Zjawy, nie będzie mu bezpiecznie chodzić po świecie żywych. Z tego wynikało że mógł sie spodziewać walki w każdej chwili i z każdym wrogiem. Jednak przez pierwsze pare dni nic nie zapowiadało kłopotów. Bezpiecznie udało mu sie przebyć drogę z Japonii do Grecji. Jednak tak jak ostrzegała go Pandora, w Grecji czekały kłopoty. Na pierwszy rzut oka Grecja była taka sama jak inne miasta które po drodze odwiedził. Jednak jeśli ktoś sie lepiej przyjrzał zauważył że niewiele ludzi chodziło po mieście. Jeśli jednak już jacyś się trafili zazwyczaj mieli przywdziane zbroje. Kiedy przechodził przez rynek i miał już zamiar zacząc szukać noclegu zaczepiło go dwóch rycerzy których już wcześniej widział.Wydawało mu sie nawet że go śledzili przez pewien czas. Jednak teraz nie miało to znaczenia.
-Ty, panienka!-zakrzyknął jeden z nich. Był duzo wyższy od Radamantisa jednak strasznie chudy, można by powiedzieć, że skóra wręcz wisi tylko na kościach.
-No do Ciebie mówią, więc racz otworzyć gębe-odezwał sie jego kompan. Ten w przeciwieństwie do niego był niski i gruby ,jednak widać było po jego mięśniach że do słabych nie należy. Oboje razem przedstawiali raczej komiczny obraz.
Przepraszam, ale nie mam teraz czasu by z wami rozmawiać-rzucił tylko Radamantis i udał sie ku wyjściu z miasta. Rycerze byli tak zaskoczeni odpowiedzią, że nawet sie nie ruszyli. Dopiero kawałek za miastem, gdzie stało koloseum dogonili Radamantisa. W powietrzu było czuć kłopoty.
-Ty panienka nie uciekaj. My Ci nic nie zrobimy. Po prostu nudno troche no i widać że pelerynke masz ładną-zaczął sie szczerzyć gruby.
-Spodziewałem sie czegoś lepszego po Rycerzach Sanktuarium. Niepotrzebnie nadłożyłem drogi, no ale cóż. No i jeszcze najgorsze jest to że nie dość żeście łajzy to jeszcze i szelmowskie ryje, rabować wam sie zachciało!-syknął przez zęby Radamantis. Pandora, która poznała go dobrze ostrzegała by unikał takich sytuacji. Wiedziała jaki charakter ma Radamantis. Wiedziała też że jeśli raz stanie do walki to sie już nie wycofie.
Radamantis zrzucił purpurową peleryne i przyjął pozycję obronną. Nie w smak mu było marnować czas na takie imitacje wojowników ale no cóż taki już był że wyzwany do walki stawał.
-Spójrz panienka chce z nami walczyć? Hmm... no dobrze pokażmy tej łachudrze co oznacza zadrzeć z Rycerzem Sanktuarium- powiedział chudszy po czym oboje rzucili sie na Radamantisa. Nie spodziewał sie że są tak szybcy i zwinni. Widząc ich posture nie docenił ich. Jednak udało mu sie uniknąć każdego zadanego ciosu co znów wprawiło w osłupienie Rycerzy.
-Kim Ty u diabła jesteś?-zapytał jeden z nich.
-W rzeczy samej, mieszkam w piekle, nazywają mnie Radamantisem Wiverną, jestem Zjawą Hadesa i nie pozwole wam się więcej obrażać- po czym ruszył na tych dwojga. Wiedział że nie pokona obu naraz dlatego rozpalił swój kosmos i ogłuszył Grubego. Większe szanse widział puki co z Chudym. Najgorsze był jednak to że oni mieli przywdziane zbroje a on nawet nie dostąpił do tej pory tego zaszczytu. Radamantis skupił ogromną ilość swojego kosmosu w rękach i zaatakował Chudego. Widział że nie wszystkie ciosy doszły celu ale zbroja w paru miejscach popękała. Powtórzył atak jeszcze raz i tym razem widać było już efekty. Musiał sie pośpieszyć puki Gruby był nieprzytomny. Zaatakował jeszcze raz Chudego. Kiedy ten upadł, Radamantis nie czekając na nic pozbierał swoje rzeczy i biegiem ruszył w dalszą podróż. Wiedział że że obaj rycerze będą go ścigać by zmyć hańbę jaką na nich nałożył a od jedynego miesjca gdzie będzie mógł sie ukryć i spokojnie potrenować dzieliło go jeszcze dwa dni drogi. Miał nadzieje że jego stary przyjaciel nadal żyje...

(CDN)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Mar 08, 2008 1:20 pm

Ok, przyczepie się jedynie do powtórzenia w pierwszym zdaniu. No bo zyskując przychylność Hadesa, to czyim może zostać spectranem... Zeusa?
Reszta całkiem zgrabna.

2 poziomy

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Mar 08, 2008 1:46 pm

no wiesz Spektran Hadesa to dla mnie cały tytuł bez Hadesa samo Spektran brzmi mniej godnie
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Mar 15, 2008 9:11 am

Droga była trudna i monotonna a pościg prawdopodobnie nieunikniony. Wiedział że prędzej czy później go dogonią i wtedy walka będzie nieunikniona. Postanowił więc wyprowadzić ich w pole. Ukrył sie w jaskini, uwolnił ciało astralne i ruszył na przeciw wojownikom. Kiedy ich spotkał zaśmiał sie
-Więc jednak mnie ścigacie co? Nie chcecie chyba by znów narobił wstydu wysłannikom Sanktuarium więc lepiej zawróćcie-Radamantis był zadowolony z takiego obrotu spraw. Będzie mógł wreszcie wykorzystać w jednej walce obie umięjętności których sie nauczył.

Atak przeciwnika był nagły. Gdyby Radamantis walczył "osobiście" pewnie leżałby w tej chwili pare metrów dalej i zastanawiał się skąd tyle siły w takiej chudzinie. Na szczęście dla niego jego ciało astralne nawet nie zwróciło uwagi na ten fizyczny atak. Postać była wybita z równowagi i zaskoczona więc Radamantis postanowił się troche zabawić. Skupił się i popchnął siłą woli ledwo stojącego przeciwnika. Gruby wogóle nie atakował. Nie wiedział jak ma rozumieć to wszystko. Wkońcu nie wierzył w duchy a inaczej tego wszystkiego nie można było wytłumaczyć. Jednak Chudy nie dawał za wygraną. Pozbierał sie i zaatakował jeszcze raz, potem następny i jeszcze, jednak podobnie jak za pierwszym razem żaden atak nie doszedł. Radamantis wykorzystał je jednak aby udoskonalić uniki z wykorzystaniem Telekinezy. Walka trwała jeszcze chwile po czym na horyzoncie pojawiła sie jakaś postać. Niosła jakieś ciało na rękach.
Ku zdumieniu Radamantisa było to jego własne ciało. Jeśli ta postać je uśmierci Radamantis zostanie skazany na wieczną tułaczkę jako widmo. Tymczasem wojownicy Sanktuarium pozbierali nogi za pas i uciekli. Radamantis ruszył w strone postaci. Liczył że jeśli się skupi na jednym ataku Telekinezą może uda mu sie wybić postać z równowagi i da to chwile na powrót do ciała. Kiedy jednak był już blisko rozpoznał postać. Tylko jedna osoba uśmiechała się w ten sposób....

(CDN)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Sob Mar 15, 2008 10:05 am

2 poziomy

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Mar 28, 2008 10:27 am

(Trening traktować jako specjalny - brak treningu w poprzednim tygodniu spowodowany przygotowaniem tego. Jest to swoiste wprowadzenie do pierwszej własnej techniki i dalszego rozwijania kosmosu)


Jakież było zdziwienie Radamantisa, gdy gotowy i skupiony na ataku poznał wreszcie zakapturzoną postać.Kiedy był młody spędził wiele czasu w tych stronach i sam fakt że od razu nie poznał postaci napawał go wstydem. Całkowicie zapomniawszy o ciele astral Radamantisa padł przed postacią na kolana
-Przepraszam Mistrzu. Nie poznałem Cię więc uznałem za wroga-dopiero w tej chwili Radamantis zdał sobie sprawe że nadal nie jest w swoim ciele. Szybko do niego wrócił. Natychmiast poczuł lekki zawrót głowy jak to sie mu zdażało kiedy zbyt długo przebywał poza ciałem. Kiedy już dotarli do domu Mistrza, Radamantis zauważył że niewiele sie tutaj zmieniło przez te 10lat, które spędził na podróżach a później w Tartarze. Opuścił to miejsce mając zaledwie 11lat ale to dzięki Mistrzowi Lodu, który wpoił mu zasady rycerskie jest teraz tym kim jest.
-Widzę Radamantisie że zostałeś sługą Hadesa. Spodziewałem się raczej widzieć Ciebie w złocie Sanktuarium niż fiolecie Spektran. Jednak to nie my wybieramy sobie zbroje. Widać Tobie przeznaczona jest Zbroja Spektrana. Nie zastanawiałeś się która jest Ci przeznaczona?-zapytał Mistrz. Widać że był ciekawy co działo sie z jego uczniem przez te lata.Widział też wiele sie nauczył podróżując po świecie i co najważniejsze że nie jest to już ten mały niezdecydowany i nieśmiały Radamantis jaki opuszczał jego dom wiele lat temu. Następne pare dni Radamantis spędził na rozmowach ze swoim mistrzem. Zdał mu relacje co robił, kto go uczył i czego. Wiele z tych imion Mistrz znał i cieszył sie że jego uczeń trafił właśnie na tych rycerzy. Jednak mistrz widział że coś trapi młodą Zjawę. Nie pytał przez pierwsze dni licząc że Radamantis po pewnym czasie sam wyjawi co go gryzie. No i miał racje, gdyż dobrze znał swojego ucznia.
Po paru dniach Radamantis wczesnym rankiem wyszedł i udał sie w miejsce w którym trenował pod okiem mistrza gdy był mały. Nie pamiętał nic przed tym jak zaczął uczyć się u mistrza. Nie wypytywał o to, mistrz nie był pewien czy Radamantis jest gotowy.Kiedy mistrz dotarł na miejsce zobaczył że Radamantis stara się coś zrobić ale za bardzo nie wie chyba sam jak. Mistrz podejrzewał że jego uczeń przybył tutaj żeby opracować swój pierwszy atak. Wtedy usiedli oboje i Radamantis powiedział wszystko mistrzowi na temat ataku który chce opracować. Mistrza zdziwiło to że Radamantis zamierza opierać swoje ataki w większości na swoim kosmosie. Kiedy jego uczeń był młody posiadać naprawde wielką siłe w rękach jednak po chwili zastanowienia nad tym jak pare dni wcześniej mistrz widział walczącego Radamantisa bez użycia ciała i wszystkie ataki przeprowadzającego ciałem astralnym, doszedł do wniosku że jego kontrola kosmosu jest już wystarczająca do tego. Doradził Radamantisowi we wszystkim co mógł po czym udał sie na spoczynek. A Radamantis powoli doskonalił swoją pierwszą technikę... Chill of Death....

(CDN)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   Pią Mar 28, 2008 10:37 am

2 poziomy i trening specjalny zaliczony.

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piekielne czeluście   

Powrót do góry Go down
 
Piekielne czeluście
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: