Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Jezioro Łez

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 1:48 pm

Lekki, zimny wiatr owiewał jego twarz.Czekał na resztę na skraju lasu.Wszędzie leżał śnieg choć była go tylko niewielka warstwa.Wyprawa na którą się zdecydował była przede wszystkim skierowana na jego osobę.Miał to być sprawdzian dla niego.Nie wiedział do końca dlaczego zabiera ze sobą tak niedoświadczonych rycerzy.Być może chciał w ten sposób dokonać pewnej eliminacji.w miejscu do którego miał się z nimi wybrać kosmos nie był tak ważny.Jeśli ktoś chciał tam przeżyć musiał wykazać się niezwykle silną psychiką.Tak przynajmniej było napisane w księdze z której dowiedział się o istnienu tego miejsca.Pozostało mu narazie tylko czekać na pozostałych.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 2:10 pm

Kolejna przygoda....nabycie nowych doświadczeń....poznanie ciekawych ludzi... i czego do życia więcej potrzeba??-myślał sobie Neo.

Miał się spotkać z nowymi kompanami niedaleko jakiegoś lasku.Dokładne współrzędne ma na pergaminie.Lecz na nim nie było zaznaczone celu wyprawy.To go najbardziej zastanawiało.O Sadze nie wiedział zbyt dużo....znał go jedynie w "przelocie".Może to będzie szansa na nawiązanie jakiegoś kontaktu.

Neo wybiegł z domku mistrza bardzo szybko.Wziął jedynie to co najpotrzebniejsze czyli:ciepły szary płaszcz , racje podróżne jakiś kocyk do przykrycia się podczas snu i co najwazniejsze życiodajną wodę.Prędkość młodego wojownika wzrastała z minuty na minutę.Najwyraźniej chciał być jednym z pierwszych.

Po 15min szybkiego biegu dotarł na wyznaczone miejsce.Odrazu zauważył wysokiego wojownika odzianego w płaszcz.

-To musi być Saga!!Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.Takie cosmo jest wyczuwalne na kilkadziesiąt metrów.

Neo podeszedł do Niego stanowczym krokiem i wyciągnął prawą dłoń.

-Witam Cię o wielki wojowniku.Mam na imię Neo i jestem jednym z członków tej wyprawy.Mam nadzieję iż się nie spóźniłem??Czekał ne Jego reakcję.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 2:44 pm

Radamantis całą noc nie spał... Działo sie tak zawsze gdy czekała go jakaś wyprawa. Tak było i tym razem. Wszystko czego sie dowiedział z pergaminu to że mają sie spotkać w pobliżu lasu i że dowodził im będzie niejaki Saga. Z samego rana wyruszył więc powoli na miejsce spotkania. Jakoś nie zależało mu żeby być pierwszym, nie lubił bowiem czekać. Nie chciał też być ostatni lub co gorsza sie spóźnić. Pakunek który ze sobą zabrał zawierał racje żywnościowe na pare dni, pare litrów wody zmieszanej z jakimś alkoholem żeby jakoś przetrwać zimne noce, butelke z czystą wodą i koc. Narzucił na siebie gruby szafirowy płaszcz. Kiedy doszedł na miejsce spostrzegł dwie postacie. Jedna dość młoda, pewnie niewiele młodsza od Radamantisa, jednak jego uwage zwróciła druga postać. Cieżko było określić o ile starsza jest ta postać ale jedno było pewne. Cosmo które czuł od pewnego czasu podczas podróży musiało należeć właśnie do niego.Więc to musi być Saga pomyślał Radamantis. Podszedł bliżej, skłonił głowe w strone Sagi, potem drugiego przybysza po czym siadł samotnie na skraju lasu i zaczął czytać jakąś starą książke.


Ostatnio zmieniony przez dnia Pią Lut 01, 2008 6:25 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 2:48 pm

Chłopiec szedł spokojnie przed siebie. Widział już cienie swoich towarzyszy. Przyspieszył krok ''To może być kolejna okazja do poznania nowych wojowników... - myślał chłopak w biegu.
Po niecałych pięciu minutach dobiegł do celu. Podszedł do dwóch towarzyszy.

-Witam panów - powiedział wesoło - Jestem Shinezerado i jestem jednym z uczestników wyprawy. Mam nadzieje, że nie będe stwarzać większych kłopotów - rzekł z uśmiechem na twarzy, po czym wyjął z jego płaszcza kanapkę z szynką i zrobił dość dużego gryza...
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 6:05 pm

Na owy przykazany mu skraj lasu po jakimś czasie od dostania wiadomości przybył Vaisterion. Jako, że wyprawa ta miała być prowadzona, przez Asgardczyka, którego znał jedynie przelotnie i z widzenia, nie mogło go w niej zabraknąć. Czuł, że warto będzie przyjrzeć się temu człowiekowi. Odziany w swój jedyny i wieczny, ciemnozielony płaszcz zbliżył się ku będącym już tu postaciom.
-Witajcie. Jestem Vaisterion.
Skinął lekko głową.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 6:59 pm

Radamantis wstał, skłonił sie wszystkim przybyłym i schował książke. Przyglądał sie każdemu z zaciekawieniem. Wychodziło na to że był tutaj jedynym, który za życia oglądał Czeluście Piekielne. Uśmiechnął sie do siebie. Jednak coś sie nie zgadzało. Mieli razem z Sagą tworzyć szóstkę a doliczył sie tylko czterech rycerzy poza sobą samym. Ktoś sie spóźniał. Radamantis tego nie lubiał. Nie obchodziło go czy ten który jak dotąd nie dotarł został zaatakowany czy spóźnia sie z własnej winy.Po prostu nie znosił czekać.Jeszcze raz rozejrzał sie po wszystkich po czym usiadł i wrócił do swojej starej książki
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 9:35 pm

Neo po chwili odpoczynku zaczął podchodzić do każdego z towarzyszy.Chciał jak najprędzej zapoznać się z nowymi towarzyszami.Najbardziej zaciekawiła go postać "zjawy" czytającego jakoś na pierwszy rzut oka ciekawą książkę.Drugim osobnikiem co go zainteresowało jest długowłosy Japończyk.

-Heh pewnie każdy znich ma jakąś ciekawą historię do opowiedzenia.A pewnie będziemy długo podróżować to chętnie ich wysłucham.... -pomyślał sobie Neo.

Neo wiedział przecież doskonalne jak ważna jest współpraca i ufność w drużynie.Są to elementy nierozłaczne oraz bardzo ważne..najważniejsze.Bez nich napewno trudnoby było coś osiągnąc a tym bardziej osiągnąć nasz cel wtej oto zacnej kampanii.

Hah jeżeli wszyscy wyjdziemy bez ani jednej rysy ztej przygody to stawiam wszystkim potem kolejkę heh....-Pomyślał i zaśmiał się potem Neo.

-No to czas się wreścię zkimś zapoznać...-powiedział głośno Neo.

Najpierw chłopak podeszedł do kompana czytającego książkę.Nie chciał mu najwyraźniej bardzo przeszkadzać więc zaczął do niego mówić troszkę cichszym głosem.

-Cześć..-powiedział cichutko Neo....
Mam nadzieję że Ci nie przeszkodziłem w czytaniu chciałem się tylko zapoznać...

czekał na rekację...
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 10:00 pm

Podszedł spiesznie do zgromadzonych ludzi.
- Przepraszam za spóźnienie, miałem małe problemy z dotarciem tutaj.
Rozglądną się po zgromadzonych. Przewodnika znał tylko z widzenia służył Hildzie Polaris. Cieszył się że Vaisterion będzie brał udział w tej wyprawie, co do pozostałych rycerzy to przelotnie znał Neo. Pozostałych dwóch nie znał w ogóle i to do nich się zwrócił.
- Witajcie, jestem Paolo - wyciągną ręke do karzdego po kolei.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 10:25 pm

Podszedł do Paolo i podał mu rękę. Ukłonił się po czym powiedział:

-Jestem Shinezerado Panie...- wypowiedziawszy te słowa wyprostował się. Nie wiedziawszy dlaczego zawsze wtrącał przy przedstawianiu się słowo ,,panie". Czy to z grzeczności... Czy z dobrego wychowania... Czy poprostu chciał się podlizać nowo poznałym wojownikom. Uśmiechnął się lekko w stronę Paolo, po czym zrobił kolejny kęs kanapki... No cóż co ma poradzić chłopak wiecznie głodny...
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 01, 2008 10:38 pm

Podniósł głowe znad książki i spojrzał na Neo-Witaj, Neo jak dobrze zrozumiałem-i Radamantis podał ręke a jego uścisk był twardy i stanowczy aczkolwiek przyjazny. Zamknął książke i schował do kieszeni. Następnie zwrócił sie do Paolo-Nie lubie spóźnialskich więc następnym razem postaraj sie być o czasie-słowa te nie miały w sobie żadnych uczuć, mogły wręcz wystraszyć człowieka o słabszych nerwach. Jednak z nietypowym tajemniczym uśmiechem Radamantis wyciągnął przyjaźnie ręke.Sanktuarium, Asgard no i Ja... Bede musiał być ostrożny pomyślał po czym pozbierał reszte swoich rzeczy. Był gotowy do drogi
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 12:20 pm

Przez chwilę przyglądał się każdemu z uczestników.Gdy już skończył przemówił:
- Nie będe rozwodził się teraz nad sensem tego zadania.Przybywając tutaj zaakceptowaliście to co dotychczas wiedzieliście więc nie widzę żadnych powodów aby objaśniać wam coś więcej narazie.Będziecie informowani w odpowiednim czasie.Jak pewnie dosknale zdajecie sobie sprawę nie należycie do najmocniejszych rycerzy.Powiedziałbym nawet, że jesteście słabi ale nie wasza moc będzie liczyła się w tej wyprawie - zakończył jakgdyby nie dokończe zdanie. Jako, że przybycie ich na miejsce spotkania oznaczało zgodę na wyprawę ruszył przed siebie wgłąb lasu.Reszta uczestników poszła za nim.Nie wędrowali zbyt długo a las zaczynał się już kończyć.Gdy opuścili już go całkowicie znaleźli się przed dosyć dużym otwartym terenem na końcu, którego znajdował się kolejny las.W pewnym momencie się zatrzymał i rzekł do pozostałych
- Miejsce, które teraz będziemy przemierzali jest mokradłem.Jako, że panuje teraz zima powinno być tu bardziej bezpiecznie niż wiosną.Jednak każdy wasz krok powinien być ostrożny.Najlepiej idźcie za mną.Jeśli ktoś z was postawi stopę nie tam gdzie trzeba może już nigdy nie opuścić tego miejsca.Nie bez powodu nazwa tego miejsca to mokradło tysiąca dusz. Jeśli ktoś wpadnie to potępione dusze , które przebywają w tym miejscu złapią go i już nie wypuszczą.Po jakimś czasie stanie się jednym z nich.I tak jak one będzie czekał w odmętach mając nadzieje , że któryś z przechodzących ludzi wpadnie.Więc jeśli ktoś popełni błąd reszta go nie ratuje chyba, że chcecie wszyscy skończyć w ten sam sposób.
Po informacji jakiej udzielił ruszył powoli i ostrożnie przez mokradło.

OCC: Moja postać nie ma na imię Saga.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 12:59 pm

Po słowach przywódcy Neo lekko pąłkną slinę.Nie wiadomo czy ze strachu czy z tego że mu zaschło w gardle.

-Kurw... nie mam zamiaru skończyć wtym bajorze... o nie napewno nie teraz.

Neo zaczął powoli stąmpać za przywódcą.Jego kroki były wręcz takie same jak Jego.Nie mógł popełnić błędu gdyż przypłaciłby to swoim życiem.Jest to ciężkie i żmudne zadanie ponieważ tacy niedoświadczeni wojownicy jak my zazwyczaj tylko biegi jak "opętani wykorzystując swoje cosmo".

Neo podczas tej "wędrówki" widział ciała tych którzy nie mieli tyle szczęścia bądź umiejętności i nie przeszli przez mokradło.Jest to przerażający widok.Ciała już wpełni zgnite i śmierdzące...odór był niesamowity ale dobrze że bylo zimno...

Lekko krople potu spływały po twarzy Neo.Nie mogł sie otrzeć jakąś szmatką.Wogule nikt nie mógł wykonać drastycznego ruchu.

Pewnie każdy sobie teraz myślał w głowach.Czy to bagno nie ma końca?Ile jeszcze??

Kolejny sekundy minuty mijają a Neo z resztą towarzyszy wędrują za Asgardczykiem nie znając wpełni gdzie się kierują i po co.....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 1:57 pm

Szedł za Neo. Stawiał kroki za nim w obawie, że może już stąd nie wyjść.

- O kurwa... - rzekł chłopak z zaniepokojeniem. Wyglądał tak jakby już miał nigdy nie ujrzeć słońca... " Może przewodnik chce nas wciągnąć w jakąś pułapkę..."- pomyślał chłopak po czym ,, oczyścił " umysł i skupił się na tym aby nie wpaść do tego ,, gówna ".
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 2:43 pm

Radamantis z racji tego kim był takie istoty widział wiele razy jednak i jemu jakoś nie widziało sie zostać tutaj na wieki.
-Gdzie tak właściwie zmierzamy?-zapytał idącego na początku dowódce. Troche sie porozglądał. Wydawało mu sie że gdzieś już widział to miejsce jednak nie był w stanie sobie tego teraz przypomnieć
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 5:58 pm

Szedł tak jak przykazano za przewodnikiem. Śnieg był miłym akcentem tej wyprawy i jego biel jakby nie patrzeć dodawała Vaisterionowi otuchy. Patrzył hen daleko i próbował wypatrzeć koniec ich trasy, ale zaraz łapał się na tym, że nie do końca uważa. Spoglądał też na towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sob Lut 02, 2008 9:04 pm

Szedł za resztą stawiając kroki po śladach towarzyszy. Smród bagna był nieznośny, niska temperatura była przyjemna dla człowieka północy. Skupił się na nie wpadnięciu do bagna. Wcale nie pocieszała go myśl pozostania w takim miejscu na wieki. "Ile jeszcze to będzie trwało?"
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pon Lut 04, 2008 4:35 pm

Neo dalej podąrzał za tajemniczym Asgardczykiem, ostrożnie żeby nie wpaść w te bajoro.Również po drodze młody pretendent do zbroii mógł odczuć oburzenie zmęczenie oraz frustracje innych członków wyprawy.Zapewne nikt na początku nie chciał podpaść przywódcy więc każdy "siedział cicho".

Neo sobie pomyślał iż to może być jakaś próba?Ale jakiego rodzaju?Wytrzymałości bądź oddania sprawie?Tego zapewne dowiemy się może już niedługo jak dojdziemy na miejsce wszyscy bądź o jednego towarzysza mniej.

Neo zdaje sobie ztego sprawę że są to brzydkie i głupie myśli.Ale zmęczenie daje się już każdemu we znaki.I przychodzą skutkiem tego także takie myśli.

Neo lekko zwolnił jeszcze tępo i odwrócił sie do tyłu żeby sprawdzić czy z innymi towarzyszmi wszystko wporządku.Za nim równa szedł "wiecznie głodny" Shinezerado:D.

-Hej Shinezerado...-powiedział cichutko Neo.Żyjesz coś tam jeszcze?Jak się miewają inni??.Coś podejrzewam że niedaleko jeszcze więc musimy jakoś wytrzymać!!

Po tych slowach Neo dostrzegł nagle jakiegoś trupusza który jakby tak spogładał się na niego.Oczy miał czarne niczym noc a jego ciało już dawno zgniło.Lekkie ciarki przeszły chłopcowi po plecach.

-Ehhh to tylko moja głupia wyobraźnia i zmęcznie-dodał Neo.

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Wto Lut 05, 2008 9:57 am

Wszystkim udało się szczęśliwie przejść przez mokradło trafiając tym samym do innego lasu.Z kroku na krok , który robili w lesie atmosfera stawała się coraz cięższa.Dało wyczuć się wszędzie wokół przygnębienie i smutek.Można to było również zauważyć po przyrodzie , która była jakby obumarła.Tak samo jak poprzednio podróż przez ten las nie trwała zbyt długo. Po opuszczeniu go znaleźli w miejscu przypominającym polane pośrodku, którego znajdowało się dość sporej wielkości jezioro.Wokół jezioro krążyła bez ustannie duża ilość nie materialnych postaci.Przesuwały się spokojnie w melancholii.Wszyscy ruszyli w kierunku jeziora.Zjawy nie wykazywały nimi żadnego zainteresowania do momentu gdy znaleźli się już prawie przy brzegu jeziora.Wtedy wszystkie momentalnie znalazły się przy nich.Tworząc okrąg przerwany w jednym wąskim miejscu, które prowadziło do jeziora.Widma nie robiły , żadnych gwałtownych ruchów po tym jak ich "ogrodziły" raczej się im przyglądały z zaciekawieniem.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Wto Lut 05, 2008 10:21 am

Po tym jak wszyscy przekroczyliśmy ostateczną granicę tego bajora, Neo poczuł tymczasową ulgę.Narazie nic im nie groziło.Wszyscy mogli poczuć się bezpiecznie.Jednak im dalej podąrzali w stonę tajemniczego celu tym bardziej ciekawość zrzerała Neo.Widok ubumarłej przyrody robiło słabe wrażenie na młodym wojowniku.Dziwiło go tylko jak to się stało ze niegdyś taki ogromne zdrowy poteżny las zamienił się w coś takiego?.

Następnie doszli do tajemniczego jeziora.Żal smutek potęgowały się wtym miejscu.Zaciekawiły pewnie wszystkich widok zjaw które krąrzyły w niewiadomo jakim celu po powierzchni jeziora.Nie zwracały na nas uwagi co pierwszej chwili wydawało się dobre.Lecz z każdym krokiem zjawy te zaczeły powoli stoponiowo zważać na uwagę

Może to są dusze tych rycerzy które nie powróciły nigdy ztąd?Lecz musimy się trzymać na baczności-pomyślał Neo.

Kiedy zjawy nas otoczyły w kręgu Neo odruchowo przyjął pozycję obronną.Zapewne nie ufał tym czyms.Również czekał na reakcję pozostałych towarzyszy.....
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Wto Lut 05, 2008 11:13 am

Kiedy tylko wyszli z lasu Radamantis poczuł sie mimo wszystko troche lepiej. Rozejrzał sie po towarzyszach a na ich twarzach widział zgroze. Sam pamiętał jak reagował na takie widoki kiedy pierwszy raz schodził do podziemi Hadesa. Jednak z czasem sie do tego przyzwyczaił a w tej chwili już nawet czasami nie zwracał na to uwagi. Kiedy zjawy otoczyły grupe, Radamantis przez chwile był niemal pewien że widzi widmo swojego przyjaciela. Jednak tak szybko jak sie ono pojawiło tak szybko też znikło. Widząc że jeden z towarzyszy przymierza sie do walki położył mu ręke na ramieniu i powiedział
-Spokojnie. Dusze zmarłych nie mają zbyt wiele zajęć poza odpokutowaniem swoich win. Nasze przyjście tutaj jest dla nich niezwykłym wydarzeniem. Dlatego też sie tak nam przyglądają. Nie wydaje mi sie żeby nas chciały zaatakować, bo gdyby tak było nie czekały by aż tutaj dojdziemy tylko załatwiły by sprawe wcześniej
Spojrzał jeszcze na ich bezimiennego przewodnika
-Co teraz?-zapytał jeszcze po czym ponownie zaczął przyglądać sie duszom.
Powrót do góry Go down
Vai
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/01/2008
Liczba postów : 363

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sro Lut 06, 2008 12:13 am

Wydostanie się z bagien przywitał z lekką ulgą. Wejście do lasu w pewnym sensie też. Cały czas maszerowali prawie w zupełnym milczeniu. Było to nieco dziwne, ale zarazem jakże chyba odpowiednie dla takiego miejsca... On w każdym razie nie chwapił się za bardzo do psucia tej melancholii i spokoju. Chociaz miał świadomość, że mogą one być najzupełniej złudne...
Te własnie przypuszczenia zdawało się potwierdzać to, co zastał po wyjściu z lasu. Najpierw jezioro. Nie mógł jeszcze póki co dobrze przyjrzeć się tafli wody, co zrobiłby z wielką chęcią, ale już teraz mógł stwierdzić, że nie czułby się w tym jeziorze dobrze. I to bynajmniej nie tylko z powodu owych zjaw wokoło latających.
Zwrócił na nie uwagę dokładniej. Jakoś tak odruchowo zakrył się szczelniej ciemnozielonym płaszczem. Dopóki nikt go nie atakował, on też zamiaru nie miał nikogo rozpędzać.
Potem spostrzegł, że zjawy otoczyły ich, ale zostawiły przejście prowadzące w stronę samego jeziora. Jakby wskazywały drogę. Intrygujące. Chyba wiedział już co jest celem ich wyprawy. Popatrzył na innych. Pewnie też już wiedzieli.
Postąpił krok naprzód, w kierunku owego przejścia, które uczyniły zjawy...
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Sro Lut 06, 2008 2:36 pm

Wyjście z bagien go ucieszyło, jednak gdy doszli nad jezioro to zadowolenia Paola szybko znikło. Nie podobały mu się zjawy chodzące wokół jeziora. W momencie gdy ich otoczyły przybliżył się do przewodnika nie tracąc zjaw z oczu
- Co to za jezioro, i co się może stać jak tam wejdziemy? Pytam bo wokół normalnych jezior takie zjawiska - wskazał na zjawy - nie są spotykane.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Czw Lut 07, 2008 2:24 pm

Radamantis nowy towarzysz Neo ostudził jego zapały do nagłego ataku na
zjawy.Jak one nam nic nie robią to czemu im mamy coś zrobić??Następnie
obydwoje zobaczyli jak ich przywódca wraz z Asgardczykiem Vaisterionem
udają się do przejścia zrobionego przez dziwne zjawy.

-Bardzo to wszystko ciekawe....zjawy , to przejście i to jezioro.Po co właściwie tutaj jesteśmy?-pomyślał sobie Neo.

Każdy zapewne zadawał sobie ten sam zestaw pytań.Neo szukał w
pamieci jakiś wskazówek ponieważ zdaje mu się już taki obraz gdzieś
widział albo ktoś mu otym opowiadał.Nie chciał jednocześnie wzbudzać
teraz zbędnej paniki która teraz jest naprawde niepotrzebna.Trzeba
poczekać na rozwój wydarzeń.

-Ale... jak już tak daleko prześliśmy to powinno być ciekawie
teraz.Najpierw to bajoro umarłych na którym śmierć wisiała w
powietrzu.Jeden nieostrożny ruch i koniec.

Każdy jest tutaj pewny siebie.Wszyscy chcą zdobyć nowe
doświadzczenie i możliwy prestiż za wykonanie zadania.Ale czy każdy
znas zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa?Odwaga kłebi się wnas mimo
młodego wieku.Możemy razem stworzyć bardzo dobrą grupę i nie
przeszkadza to iż reprezentujemy inne bóstwa.

Neo po tych swoich przemyśleniach zwrócił się w stronę Radamantisa.

-Przyjacielu...-zacząl niepewnie Neo.A może to jest kolejna
próba?Próba aby stwierdzić czy jesteśmy godni zobaczyć to co
przygotował nam przyszły święty wojownik Beta?Nie wiem nie wiem....
tyle pytań a tak mało odpowiedzi.Lecz musimy mieć w tej oto chwili
stalowe nerwy Radamantisie.Słyszałem niegdyś takie słowa pewnego
wojownika:"Lepiej żyć krótko lecz w pełni chwały a nie długo bez niej"

Jaką my podejmiejy decyzję wkrótce się dowiemy....

Neo spowrotem przeżucił wzrok na to tajemnicze przejście...
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Czw Lut 07, 2008 3:24 pm

Radamantis był zadowolony z tej nowo nabytej przyjaźni. Wkońcu był Zjawą a Neo Uczniem Sanktuarium. Niewiele Zjaw mogło sie pochwalić dobrymi stosunkami z ludźmi z Powierzchni. Tak czy siak lepiej mieć w kimś oparcie niż zginąć samemu. Radamantis myślał przez chwile nad ostatnimi słowami Neo po czym rzekł
-Mądre słowa Przyjacielu- po czym ruszył dalej
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   Pią Lut 08, 2008 9:47 pm

Miał małą satysfakcję z faktu, że niektórzy zrozumieli o co chodzi.Wszyscy w końcu wskoczyli do jeziora samodzielnie lub lekko z jego pomocą.Po zanurzeniu w jeziorze wszyscy stracili przytomność.Nie wszyscy ocknęli się jednocześnie.Wśród osób , które zrobiły to wcześniej był on Vasterion i uczeń Hadesa.Ruszyli oni w kierunku korytarza w celu zapoznania się z otoczeniem.Gdy tylko opuścili okrągłą salę zamknęła się ona za nimi.Odcinając ich od tych, którzy się jeszcze nie ocknęli.
- Musimy ich zostawić i mieć nadzieję , że sobie poradzą - rzekł do dwóch osób znajdujących się z nim w korytarzu.

*********************************
Po tym jak jedno wejście do okrągłej sali się zamknęło.W sali otwarł się drugi korytarz.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jezioro Łez   

Powrót do góry Go down
 
Jezioro Łez
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Zwykłe Jezioro
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Jezioro Zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: