Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Asgard - Treningi Naomi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Wto Cze 03, 2008 8:55 pm

Kolejnego dnia Naomi zdecydowała się powiększyć swą zdolność lodu, choć nie wiedziała od czego zacząć. Poszła jak zawsze nad rzekę, w miejsce swojego treningu. Usiadła pod drzewem i zaczęła medytację. Tym samym myśląc jak zwiększyć swą moc lodu. Po jakiejś dłuższej chwili spojrzała na rzekę. Do głowy przyszło jej spróbować ją zamrozić. Podeszła do brzegu, uklękła i lewą ręką dotknęła wody. Skoncentrowała swój kosmos i próbowała jakiś kawałek zamrozić. Oczywiście udało się, ale lód którym zamroziła fragment rzeki był słaby, że szybko się rozkruszył poprzez prąd rzeki.
Westchnęła i dalej próbowała, ale efekt był taki sam. Gdy dzień się kończył wykończona wróciła do domu by wypocząć.
Następnego dnia kontynuowała dany trening. Łatwe nie było, gdyż musiała dużo siły włożyć, by zamrozić chociaż fragment rzeki tak, by lód utrzymał się dłużej. Trenowała tak długo aż któregoś dnia postanowiła powiększyć swą zdolność przy pomocy dużej energii kosmosu. Trzymając dłoń nad wodą rzeki i koncentrując swój kosmos, rzeka powoli zamarzała. Efekt pojawiał się taki sam jak za każdym razem. Naomi skupiała się bardziej, marszcząc brwi i zwiększając tym samym swoją energię kosmosu. Lód zaczynał się powiększać wraz ze wzrostem siły kosmosu dziewczyny. Widząc, że efekt jest coraz lepszy postanowiła nie przerywać. Po chwili wyczuła kogoś obecność.
- Przestań, bo się wykończyć. - powiedziała Karen.
Naomi przerwała i czuła duże zmęczenie. Spojrzała na dziewczynę i rzekła oddychając ciężko.
- Czemu mi przerywasz ćwiczenia? - zapytała.
- Chcesz zwiększyć swój poziom kosmosu, a przecież wiesz, że nie masz jeszcze tyle siły by zamrozić całą rzekę.
Patrzyły na siebie przez jakąś chwilę poważnie, po czym Naomi się uśmiechnęła krzywo i powiedziała:
- Potrafisz czytać w myślach, zgadza się? - jej uśmiech zniknął i spojrzała na rzekę. - Po co przyszłaś?
Karen patrzyła na koleżankę, podobnym spojrzeniem.
- Tak, potrafię czytać w myślach... A przyszłam widocznie w dobrym momencie... - Naomi spojrzała na nią - Mój mistrz wie jak zwiększyć w sobie moc żywiołu w tym lodu.
- [i]Tak? A Ciebie czego nauczył?
- zapytała z ciekawości, choć nie zadowolona, że ktoś jej przeszkadza w trenowaniu.
Karen podeszła do brzegu rzeki, gdzie siedziała Naomi. Uniosła rękę na wprost siebie nad rzeką. Po chwili z wody zaczął się robić wir w postaci małej trąby wodnej.
Naomi patrzyła z niedowierzaniem. Karen spodziewała się zaskoczenia z jej strony.
- Teraz widzisz czego mnie nauczył. Pomyślałam, że ze względu na sytuację z Twoim ojcem, mogłabyś trenować u mnie pod okiem mojego mistrza. Nauczył by Cię bądź pomógłby w zwiększeniu mocy lodu. Co Ty na to? - brunetka patrzyła z nadzieją że Naomi się zgodzi.
Dziewczyna przez dłuższą chwilę się zastanawiała aż podjęła decyzję.
- Dobrze... Chodźmy do niego... - odpowiedziała Naomi.
Karen pomogła wstać Naomi i razem ruszyły przez las w stronę jakiegoś skalistego miejsca. Przed skałami siedziała kobieta o srebrnych włosach. Widząc dwie dziewczyny w tym swoją uczennicę, przerwała medytacje i wstała. Karen i Naomi podeszły do niej.
- Mistrzyni, to jest Naomi o której Ci mówiłam. - powiedziała Karen.
Kobieta spojrzała na nową dziewczynę, uśmiechnęła się i powiedziała:
- Miło mi Cię poznać Naomi, jestem Andorea. Jak wiesz, jestem również mistrzem Karen. Mogę być nawet Twoim jeśli się zgodzisz
- Jeśli pomożesz mi wzmocnić moc lodu i nauczysz mnie wszystkiego czego trzeba by zostać rycerzem, to zgadzam się. - odpowiedziała niebieskowłosa.
- Chcesz zwiększyć swoją moc lodu? Hmm... Potrafisz stworzyć jakąś broń? - zapytała kobieta.
- Tak. - odpowiedziała Naomi. Po chwili w prawej dłoni dziewczyny pojawił się lodowy sztylet. Kobieta obejrzała owy sztylet, po czym stworzyła swój miecz z lodu. Uderzyła w sztylet Naomi a ten się rozkruszył. Naomi była trochę zaskoczona.
- Trochę pracy przed Tobą. Cieszy mnie że potrafisz stworzyć broń, ale ten sztylet był za słaby. Musisz więcej lodu w niego włożyć i siły kosmosu inaczej nie wytrzyma silniejszych ataków prawdziwych broni. Spróbuj ze swojej broni zrobić inną, którą będziesz często używać. A żeby to zrobić, musisz mieć wyobraźnię. W głowie musisz mieć obraz swojej broni jaką chcesz stworzyć. To mówię, w razie gdybyś zapomniała jak stworzyłaś sztylet. Im więcej włożysz w niego siły tym lepszy będzie. - powiedziała, po czy uśmiechnęła się i rzekła - Możesz zacząć trenować, jak osiągniesz efekt taki o jakim mówię, to sprawdzimy jak wytrzymałą broń zrobiłaś.
Naomi patrzyła na nią ze zdziwieniem, ale kiwnęła głową że zrozumiała.
- Dobrze, to znajdź sobie miejsce do treningu, możesz nawet u siebie. A ja z Karen będziemy dalej ćwiczyć swoje.
Naomi odeszła gdzieś w ciche miejsce, usiadła i zastanawiała się. Zrobiła swój sztylet i patrzyła na niego.
"Własna broń.... - zaczęła myśleć - "Miecz?...Topór?...Włócznia!"
Gdy zdecydowała, trzymała przed sobą lodowy sztylet. Zamknęła oczy i wyobrażała sobie włócznię. Tym samym starając się ze sztyletu zrobić ową broń. Jak za pierwszym razem, nie wychodziło. Choć za kolejnymi, sztylet powoli się zmieniał...

[Trening na lód (2)]
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Pią Cze 06, 2008 6:56 pm

Yyyy... Przepraszam, ale czy któryś z szanownych adminów mógłby sprawdzić mój trening??
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Pią Cze 06, 2008 9:04 pm

Umknęło mojej uwadze. Pewnie zostawiłem ocenę na potem i zapomniałem. Super trening, 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Sro Cze 11, 2008 2:55 pm

Naomi nadal trenowała powiększenie swojej mocy lodu. Robiła to w miejscu gdzie zawsze trenuje. Z każdym dniem szło jej co raz lepiej, aż udało się dziewczynie stworzyć lodową włócznię. Wykończona siadła pod drzewem w lewej dłoni trzymając ową broń.
- Łatwe nie było, ale w końcu mi się udało - mówiła do siebie patrząc na włócznię. - Skoro potrafię zrobić włócznię to może uda mi się także i inną rzecz zrobić.
Po zastanowieniu spróbowała stworzyć topór, ale z wyczerpania nie dało rady. Czuła że musi odpocząć, więc udała się do swojego domu.
Następnego dnia, wypoczęta i pełna energii bez problemu tym razem mogła zrobić włócznię. Zadowolona z siebie udała się do mistrzyni Karen Andorei. Będąc na miejscu, widziała obie panie trenujące razem. Kobieta o srebrnych włosach zauważyła że Naomi przyszła, dała znak ręką swojej uczennicy że przerywają trening, po czym podeszła do niebieskowłosej.
- A więc przyszłaś. Jak się nie mylę, udało Ci się stworzyć jakąś inną broń od tej co miałaś do tej pory? - zapytała z miłym uśmiechem.
- Tak. Udało mi się. - odpowiedziała Naomi tym samym skoncentrowała kosmos w lewej dłoni w której po chwili pojawiła się lodowa włócznia.
Kobieta była pod wrażeniem wyczynu Naomi. Karen, która również widziała to co zrobiła jej koleżanka nic nie mówiła a nie nie okazywała zachwytu.
- Widzę postępy, ale samo stworzenie broni to nie wszystko. Ważne jest także jej wytrzymałość i siła. - spojrzała na swoją uczennicę, po czy zwróciła się do Naomi. - Watro by sprawdzić na ile jesteś dobra w walce.
Naomi nie sądziła że będzie musiała walczyć, al to nawet ją ucieszyło. Ma okazję się wykazać. Andorea poprosiła Karen by podeszła, po czym przemówiła do dziewczyn.
- Zrobimy pojedynek. Będziecie walczyć razem, i zobaczymy jak zdolne jesteście... Ta która przegra, postawi wygranej i mnie obiad i kolację. - powiedziała z uśmiechem i odeszła nie co dalej dając dziewczynom więcej miejsca do pojedynku.
Obie stały patrząc na siebie. Karen widząc iż przeciwniczka ma broń, stworzyła swoją - ognistą włócznię, by dorównać Naomi. Niebiesko włosa widząc broń koleżanki zmarszczyła brwi.
"Nie dobrze..." - powiedziała w myślach patrząc na płonącą włócznię. Kobieta widząc dwa żywioły, uznała że może to być ciekawy pojedynek.
- Zaczynajcie! - krzyknęła Andorea, a dziewczyny ruszyły na siebie z włóczniami, blokując atak. Atakowały się tą samą bronią w tym iż Karen miała przewagę nad Naomi. Włócznia z lodu z każdym dotknięciem ognia, topniała. Karen zaatakowała swoją włócznią tak, że Naomi została ugodzona w brzuch i odleciała kawałek uderzając plecami w drzewo. Prawą ręką trzymała się uderzonego miejsca. Ból na szczęście duży nie był, ale dziewczyna nie znosiła ognia.
"Muszę się skupić i zwiększyć moc mojej włóczni... Nie mogę z nią przegrać..." - po tych myślach, skupiła swój kosmos w lewej dłoni trzymającej broń i ową energię przeniosła na broń zwiększając jej moc i wytrzymałość. Karen zbliżyła się i zadała cios od góry, Naomi udało się go uniknąć cudem, a włócznia z ognia utkwiła w korze drzewa. Naomi wykorzystała sytuację, zrobiła duży zamach z lewej strony i uderzyła z całą siłą koleżankę, że ta odleciała na kilka metrów.
- Wystarczy. - powiedziała kobieta. - Obu wam brakuje jeszcze treningu, ale widzę że postępy jakieś widać. - zwróciła się do Naomi - Tobie gratuluję kontroli nad kosmosem i przeniesieniu go do broni, co tym samym zwiększyłaś jej siłę. Ale dużo pracy jeszcze przed Tobą. - Naomi skinęła głową, że zrozumiała. Po czym kobieta zwróciła się do swojej uczennicy, która wstała i podeszła do nich. - Ty natomiast Karen, popełniłaś jeden błąd. Nie przewidziałaś, że Naomi wykorzysta sytuację gdzie utkwiła Twoja broń w drzewie. Trzeba było ją zostawić... A poza tym, jeśli chcecie być rycerzami to skupiajcie się na energii w sobie a nie na broniach. - dokończyła uśmiechając się do nich. - Tak więc, udajmy się na dobry obiad... Karen stawiasz. - powiedziała i ruszyła w stronę miasta.
Dziewczyny jeszcze przez chwilę patrzyły na siebie, po czym ruszyły za mistrzynią.
Naomi była zadowolona z opinii Andorei, udało się jej nawet dokonać jednej rzeczy której chciała. Choć jak mówiła Andorea, by zostać rycerzem, trzeba jeszcze więcej trenować.

[Drugi trening na lód (2)]
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Sro Cze 11, 2008 4:07 pm

Że tobie się jeszcze chce... 2 lvl

_________________
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Pon Cze 23, 2008 11:06 pm

Mijały dni i tygodnie. Naomi i Karen razem trenowały pod okiem Andorei. Kobieta uznała, że dziewczyny szybciej się rozwiną w pojedynkach między sobą. Jednym jej zaskoczeniem było to iż nie sądziła że w Naomi jest tyle energii i chęci do walki niż u Karen. Obie wykończone treningiem usiadły pod drzewem i odpoczęły. Andorea podeszła do nich i powiedziała.
- No moje panie, robicie postępy. Cieszy mnie że nie używacie broni.Teraz odpocznijcie, później przejdziemy do kolejnych ćwiczeń. - uśmiechnęła się i odeszła, zostawiając dziewczyny same.
Naomi kierowała wzrokiem mistrzyni po czym spojrzała w niebo. Czuła si zmęczona takimi treningami.
"Tak jeszcze nie trenowałam... Treningi pod okiem Andorei różnią si od tych co sama trenuję... - przy tych myślach przypomniał się jej ojciec, co już było widać po jej wyrazie twarzy. Karen widząc jej minę, rzekła:
- Dopadniesz go. Jeszcze mu pokażesz, że się myli. - powiedziała z uśmiechem patrząc na koleżankę. Naomi spojrzała na nią. Miała dość tego, że ktoś potrafi czytać jej myśli.
- Masz rację. Ale to moja sprawa, i jeśli mogę Cię prosić, staraj się nie patrzeć w moje myśli. - po czym wstała i przeszła się kawałek. Karen obserwowała Naomi.
- Nie dam jej wygrać ze mną... - powiedziała do siebie. Wiedziała, że jej mistrzyni bardziej zainteresowała się Naomi niż nią, a mimo tego traktuje je obie tak samo.
Chwilę później pojawił się jakiś chłopak, który podszedł do Karen i razem gdzieś poszli. Naomi tylko obserwowała ich wzrokiem. Gdy zniknęli za drzewami do niebieskowłosej podeszła Andorea.
- To chłopak Karen. Odkąd go poznała skupia się na nim niż na treningach. Nie wiem jak ona chce zostać rycerzem. - powiedziała kobieta.
- Jej sprawa. Może zmieniła zdanie i nie chce zostać rycerzem. - odpowiedziała dziewczyna.
- Za to w Tobie widzę dużo zapału do treningów i zapewne chcesz zostać rycerzem. Tylko wyjaśnij mi powód, dlaczego nim chcesz być? - zapytała Andorea patrząc spokojnie i z uśmiechem na Naomi.
Dziewczyna chwilę się zastanawiała, nie bardzo chciała o tym rozmawiać, co można było wyczytać z jej wyrazu twarzy. W końcu zdecydowała się i odpowiedziała:
- Ojciec zabił moją matkę. Jakiś czas temu podobno zamordował swoją. Chcę go powstrzymać i zabić za to co zrobił. Nie wybaczę mu tego. A wiem że z taką siłą go nie pokonam.
- Naomi, rozumiem cię. Ale nie myśl że zdobywając zbroję uda Ci się zrobić to co zamierzasz. Zbroja jest tylko dodatkiem i uzupełnieniem Twojej siły. Siła jaką masz w sobie może się zwiększać jeśli poświęcisz dużo czasu na treningi, jak to już sama zauważyłaś. Zbroja ma swoje plusy i minusy. Ona tylko chroni Twoje ciało i dodaje swoją moc. Inaczej można powiedzieć, że łączy się z Twoją. Dobrze jest ją używać w wyjątkowych sytuacjach. Część rycerzy robiło błąd, gdyż myśleli że zdobywając te "wyjątkowe" zbroje osiągną niesamowitą moc. Mylą się, bo nie zawsze tak jest. Nawet kierując się zemstą także niczego nie osiągniesz. Wiedza przyszłemu rycerzowi też jest potrzebna nie tylko siła. - powiedziała kobieta z uśmiechem, przytulając Naomi do siebie po czym zostawiła dziewczynę samą. Naomi obserwowała odchodzącą kobietę. Było trochę zaskoczona jej słowami, gdyż nikt jeszcze jej nie powiedział nic takiego o zbrojach.
- Chyba ma rację... - mówiła do siebie Naomi zastanawiając się nad słowami mistrzyni. Teraz to już sama nie wiedziała co myśleć i co robić. Usiadła pod drzewem i zaczęła medytację, skupiając się na ciszy i starając się o niczym nie myśleć.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Wto Cze 24, 2008 2:37 pm

Nice... 2 lvl...

_________________
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Pią Lip 04, 2008 9:08 pm

Naomi siedziała pod drzewem i medytowała. Tym samym skupiała się na kosmosie. Czuła się spokojna i opanowana. Wiatr przyjemnie powiewał. Nie myśląc o niczym, wyłączyła swoje zmysły i siedziała skoncentrowana w ciszy. Po upływie dłuższego czasu przerwała koncentrację i usłyszała kroki. Odwróciła się i zobaczyła Andoreę, która była zaskoczona jej widokiem.
- Czy stało się coś? - zapytała Naomi.
- Nie, nic się nie stało... Przyszłam Cię poinformować, że za nie całą chwilę z Karen będziecie razem trenowały. Tak więc czekam na Ciebie przy skałach. - odpowiedziała Andorea.
- Dobrze, zaraz przyjdę. - odpowiedziała Naomi.
Andorea odeszła, a Naomi wstała, rozprostowała kości i ruszyła w wyznaczone miejsce.
Będąc na miejscu, czekała na nią już Karen i Andorea. Po czym mistrzyni dziewczyn przemówiła:
- No więc, przed Wami kolejny pojedynek. Zaczynajcie.
Naomi stała i patrzyła chwilę na Karen, po czym zauważyła że koleżanka ruszyła w jej stronę zadając cios w twarz, że Naomi padła na ziemię. Karen była zadowolona z pierwszego swojego ruchu, natomiast Naomi podniosła się i oddała ten sam cios tyle że w brzuch. Obie dziewczyny czuły sie jak na prawdziwej walce, co za tym szło że skoncentrowały swoje kosmosy. Andorea, która obserwowała je zauważyła że obie podeszły do tego pojedynku poważnie.
Naomi i Karen walczyły jak prawdziwe wojowniczki. Ich wymiana ciosów była wielka i każdej z nich z twarzy leciał mały strumień krwi. Kobieta obserwując tę ich walkę się zastanawiała czy czasem dziewczyny zbyt poważnie tego nie wzięły.
Obie były już na wyczerpaniu, ale nie chciały przestać. Naomi skoncentrowała raz jeszcze swój kosmos i stworzyła w okolicach Karen lodowe skały chcąc tym sposobem jakoś zranić przeciwniczkę, czy też inny sposób zaatakować. Karen udało się kilka skał ominąć, ale przy uniknięciu ostatniej dostała w nogę. Upadłszy na ziemię, patrzyła wściekłym spojrzeniem na Naomi. Podniosła się i resztą swoimi siłami stworzyła kulę wodną i skierowała ją w stronę Naomi. Niebieskowłosa zasłoniła się swoimi rękoma i postanowiła przyjąć atak, chociaż był nie co silny że odrzucił ją na kilka metrów. Naomi już miała się podnieść gdy zauważyła Karen biegnącą w jej stronę z ognistym mieczem.
"Muszę ją powstrzymać!" - powiedziała w myślach Naomi.
Skupiła się i wyciągnęła w stronę Karen prawą rękę, koncentrując się na ataku z lodu, ale wyszło co innego. Gdy Karen skoczyła, by z góry zadać ostateczny cios półsiedzącej na ziemi Naomi, niebieskowłosa z wyciągniętej ręki wyrzuciła swoją energię powietrza odrzucając na kilka metrów Karen. Przez chwilę Naomi nie wiedziała jak to zrobiła. Była zaskoczona że odrzuciła ją w taki sposób.
Andorea podeszła do dziewczyn, leżącej Karen i półsiedzącej Naomi.
- Wystarczy... Obserwując wasz pojedynek, był zupełnie inny niż wcześniejsze... Mogłyście się pozabijać dziewczyny... Mam nadzieję, że ostatni raz takie przedstawienie widziałam. - spojrzała na Naomi. - Ostatnio mnie zaskakujesz... Nie sądziłam że kontrolujesz powietrze...
Naomi spojrzała na Andoreę.
- Nie wiem jak to wyszło, ale... Myślałam o tym by ją odrzucić, żeby uniemożliwić jej atak... Chciałam rzucić w nią lodem, ale widocznie myślałam o czymś innym... - powiedziała niebieskowłosa.
- Widocznie przypadek, ale tym samym rozwijasz swoje zdolności. Przećwicz kontrolę powietrza, może Ci nawet pomóc w niektórych atakach czy obronie jak dzisiejszej. - odparła kobieta.
Karen wstała i ze wściekłą miną opuściła miejsce pojedynku. Andorea trochę się tym przejęła widząc jak uczennica odchodzi.
- Ona mnie nie znosi, albo zazdrości. Dobrze będzie jak sama już będę trenować. W razie jakiejś pomocy przyjdę. A tak dziękuję Pani bardzo za wszystko. - powiedziała Naomi i także opuściła miejsce walki. Kobieta została sama.

[Trening na powietrze (1)]
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   Pią Lip 04, 2008 9:34 pm

W pełni zasłużone 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Asgard - Treningi Naomi   

Powrót do góry Go down
 
Asgard - Treningi Naomi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Naomi Haywood
» Pokój nr. 44; Naomi Norri i [brak współlokatora]
» Shura - Treningi
» Treningi i mecze Quidditcha

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: