Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arkana Wielkie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arkana Wielkie   Nie Gru 07, 2008 12:45 pm

XVI - Wieża

Życie w sercu pustyni było cięższe niż Abdelaziz mógł przypuszczać. Spędzał czas na niewielkiej oazie, której wątłe zasoby nie zaspokoiłyby potrzeb dziecka, a co dopiero dorosłej osoby. świetlista postać pojawiała się i znikała, zawsze przynosząc mu to, czego nie mogło dostarczyć miejsce, w którym się znajdował. Porzywienie może i nie było najlepszej jakości, ale nie narzekał.
Zdawało mu się, że treningi, jakim poddaje go istota nie różnią się wielę od tego, czego uczył go Nur. W końcu postanowił rozwiać swoje wątpliwości.

-Czego ma mnie nauczyć pobyt tutaj? - zapytał - Nie robię tu niczego, czego nie opanowałbym wcześniej...

-Twoje obiekcje są identyczne jak te, którymi zasypywał mnie twój mistrz, chłopcze. - odpowiedziała postać - Chodź, czas na kolejne ćwiczenia.

Tym razem okazało się, że nie będzie musiał wysilać się fizycznie. Tego dni miał oddać się medytacji, w której miała go wspomagać świetlista istota. Usiadł na gorącym piasku, w pełnym słońcu i zamknął oczy. Nie mógł tego zobaczyć, ale poczół, że coś w niego wnika. To jego nowy nauczyciel delikatnie wpłynął do jego ciała. Nie wiedział jak to możliwe, ale nie zamierzał się opierać.
Ujrzał obraz. Wielka, płonąca wieża, powoli rozsypująca się przed jego oczami, ludzie spadający w piekielną czeluść z jej szczytu. Dobrze znał tę scenę. Pochodziła ona z karty, której wystrzegali się jak mogli wszyscy wróżbici - szesnastego z Wielkich Arkanów - Wieży. Usłyszał głos.

-Każda bolesna próba przyjęta z pokorą... - zobaczył jak zdobywa swoją zbroję i jak umiera chłopak, który nie przeszedł testu przed nim -...to krok na drodze postępu... - widok Nura zabijającego Ozymandisa, swojego syna - ...który stanowi nagrodę. - zobczył swoją bezsilność, kiedy nie mógł liczyć na niczyją postać - Cierpienie służy uwolnieniu się z materii... - śmierć Mysteryego - ...budowaniu własnej nieśmiertelności. - i walka z potworem na pustyni.

Z jego ust wydobył się przeciągły, pełen żałości, krzyk. Kiedy otworzył oczy, dysząc ciężko i zlany potem, spojrzał na unoszącą się przed nim, świetlistą postać.

-Czemu mnie tym męczysz? - zapytał - Jaki jest cel?

-Przedstawienie ci najbardziej bolesnych wspomnień, jest jedynym wspomnieniem na uczynienie z ciebie tego, co nazywają "człowiekiem". Tylko w tej jednej chwili, mogłeś sięgnąć do swoich najgłębszych uczuć, stać się w pełni świadomym tego, jak bardzo są ci potrzebne do dokonywania wielkich czynów. To nie siła, nie zbroja czynią cię wielkim. To emocje prowadzą do pokonywania wszelkich barier. Teraz śpij...

Chciał rozważyć te słowa, ale nie dał rady. Powoli osunął się w mrok snu.

_________________


Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arkana Wielkie   Nie Gru 07, 2008 4:40 pm

Pożywienie
Generalnie mi się podobało 2 lvle ^^
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arkana Wielkie   Pon Gru 15, 2008 11:34 am

XVII - Gwiazda

Nadzieja. To słowo padało przez ostatnie dni bardzo często z ust świetlistej istoty. Czym jednak była? Abdelaziz myślał, że potrafi odpowiedzieć na to pytanie, jednak kiedy zastanawiał się nad tym głębiej, do głowy przychodziły mu same ogólniki. Nie wiedział, czy ta wiedza przyda mu się do czegokolwiek, ale czuł w sobie ogromną potrzebę zgłębienia tego tematu.
Kiedy postać, która stała się jego nauczycielem pojawiła się przed nim po raz kolejny, postanowił, że należy zadać jej pytanie.

-Powiedz... - zaczął niepewnie - Mówisz tyle o nadzieji, więc pewnie wiesz, jak dokładnie opisać czym ona jest. Możesz mi powiedzieć?

Postać "uśmiechnęła" się tylko i ruszyła w stronę pustyni, tam, gdzie powinno znajdować się miasto. Abdelaziz chcąc niechąc ruszył za nią. Spodziewał się, że znowu ujrzy coś przepełnionego głębszą symboliką. W końcu dotarli na obrzeża metropolii, tam gdzie pustynia nie dała jeszcze sobie wyrwać całości swoich ziem, gdzie koczowała biedota, dla której każdy dzień był walką o przetrwanie.

-Idź między nich. - powiedziała istota - Idź i nieś im pomoc.

Rycerz Jednorożca, bez zadawania zbędnych pytań, ruszył we wskazane mu miejsce. To co zobaczył, kiedy wszedł na teren dzielnicy biedy, przyprawiło go o dreszcze. Dzieci o pustych oczach, wychudłe i błagające o jedzenie, chorzy leżący na ulicach, chatki, pozbijane byle jak, ze znalezionych na śmietniku materiałów. Uświadomił sobie, że przez wiele lat żył tuż obok takiech miejsc, nie zdając sobie sprawy z tego, w jakich warunkach muszą egzystować ci, którym życie poskąpiło takiego szczęścia, jakiego doświadczył on.
Chodził pomiędzy "domostwami", starając się pomóc tym, którym jeszcze był w stanie. Swoimi skromnymi zdolnościami leczył chorych, odbudowywał walące się budynki, pomagał w codziennych pracach. W końcu zmęczony przysiadł na niskim murku. Kiedy podniósł głowę, zobaczył przed sobą młodą kobietę. Była młoda i piękna, ale dało się w niej dostrzec piętno, które odcisnęło na niej życie w tym miejscu.

-Kim jesteś? - zapytała - Co taka osoba jak ty robi w tym miejscu? Nie pasujesz tutaj, to widać.

Przez chwilę zastanawiał się co jej odpowiedzieć. Nie mógł znaleść słów, które trafiły by do niej. Wiedział, że jeśli powie jej, że jest Rycerzem Ateny, spojrzy na niego jak na idiotę i odejdzie zanosząc się śmiechem. Spojrzał jej w oczy. Gdzieś na dni dostrzegł tlącą się iskierkę życia. Sięgnął do kiezeni, w której nosił karty i wyciągnął jedną, Siedemnasty z Wielkich Arkanów - Gwiazdę. Wpatrywał się w nią przez chwilę, po czym podał jej ją.

-Oto kim jestem - powiedział.

W oczach dziewczyny pojawiło się nagle wielkie ożywienie, jakby obudziła się po długim letargu. Spojrzała na niego, po czym rzuciła się biegiem w stronę, z której przybyła. Potem usłyszał w oddali jak ktoś woła: "Przybył! Przybył!. Zdziwiony tym zajściem opuścił miasto. Na pustyni czekała już na niego świetlista postać.

-Czy wiesz już czym jest nadzieja? - zapytała.

-Nie. Ciągle jest dla mnie tajemnicą. - odpowiedział Abdel.

-Jaką kartę dałeś tej dziewczynie?

-Gwiazdę...

-Gwiazda... symbol tego, czego szukasz. Nadzieja jest siostrą wiary. Ten, kto wyzwoli się ze swych namiętności i błędów, otrzyma klucz do prawdziwej mądrości. Zobaczy wydobywający się z sanktuarium promień rozpraszający ciemność, zasłaniajace przyszłość. Promień ten prowadzi go na ścieżce zbawienia. Nawet wobec najcięższych prób w życiu człowiek nie powinien nigdy niszczyć nadziei. Dzięki niej zbierze owoce swej wiary. Jeśli spojrzałeś w oczy któremuś z mieszkańców tego miejsca, z pewnością dostrzegłeś w nich wątłą iskierkę życia. To właśnie była nadzieja. Ona utrzymuje ich przy życiu, w oczekiwaniu na takich jak ty. Być może ocaliłeś dziś więcej, niż jedno życie.

-A co miały oznaczać słowa" Przybył!"? - zapytał.

-Tego dowiesz się wkrótce.

Ruszyli w stronę pustyni i po niedługim czasie zniknęli za horyzontem.

_________________


Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arkana Wielkie   Sro Gru 17, 2008 2:59 pm

Jestem ciekaw co oznacza Przybył więc czekam na kolejny trening. Czytając o biedocie nasunąła mi się na myśl Opowieść Wigilijna ale to tylko takie moje skorzenie.
Oczywiście 2 lvl.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arkana Wielkie   

Powrót do góry Go down
 
Arkana Wielkie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Wielkie rody Westeros
» Katakumby
» Wielkie odkrycia geograficzne - edycja Chińska~
» Historia Westeros
» Wielkie Księstwo Ro - wybrzeże

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: