Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Złe czasy na północy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Mar 09, 2008 9:00 pm

- Loki to bóg zniszczenia, śmierci i oszustwa, a także ognia. Według podań za przyczynienie się do śmierci jednego z bogów został skazany na okrutne męczarnie. Jego oswobodzenie ma być początkiem końca świata. Jego kult już dawno został zakazany w Asgardzie bo składano mu krwawe ofiary. Jeżeli kult się odradza, to musimy zabić kapłana Lokiego zanim zabije zbyt dużo ludzi. I nie dajcie się złapać. Przed ofiarowaniem napoją was specjalną substancją, wyrwą wasze serce i spalą wraz z ciałem, tylko że śmierć nadejdzie dopiero z płomieniami. Do wioski już niedaleko i mam nadzieje że ludzie jeszcze wieżą w Odena.

***
Do wioski dotarliście gdy słońce całkiem zaszło. Domy wydawały się opuszczone, na środku wioski stoi duży kamień z wgłębieniem w kształcie okrągłego kamienia. Nikogo nie widać.
- Jesteśmy posłańcami kapłanki Odena, jest tutaj ktoś wierzący!?!
Na wezwanie Paola nikt nie zareagował. Dopiero po trzecim krzyku z jednego z domów wyszedł starzec.
- Jestem sługą Odena i jego kapłanem w tej wiosce. Chwała że przybyliście, myśleliśmy że nie ma dla nas ratunku. Wejdźcie do domu.
W środku palił się ogień, ciepło przenikało każdego. Kapłan zaczą opowiadać.
- Wszystko zaczęło się ponad miesiąc temu. Przyszli mówiąc że są sługami lorda Midara, pana pobliskiego zamku i strażnika granicy. Zwerbowali kilku mężczyzn do pracy w kopalni. Dwa dni później zostaliśmy zaatakowani. Kilku zamaskowanych mężczyzn
o silnym kosmosie zaczęło w nocy niszczyć pola. Wszyscy zdolni do walki ruszyli przeciw nim. Ciała znaleźliśmy dwa, więc reszta została porwana. Jednak następnej nocy znikną kamień. Bardzo szybko śniegi przykryły ziemię. Jednak jeden sprytny chłopiec ruszył za złodziejem jednak zgubił ślad w okolicy zamku. Podejrzewam że to właśnie tam jest kamień i wszyscy mężczyźni z wioski. Znacie więc sytuację, co zamierzacie teraz zrobić?
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Mar 09, 2008 9:17 pm

-Czyli nie jest wcale wykluczone, że banda, która was zaatakowała na prawdę jest na usługach tego całego Midara. - powiedział Abdelaziz - Bardzo wygodne, zwłaszcza jesli sam lord zboczył ze ścieżki Odena.
Spojrzał po pozostałych i mieszkańcach wioski. Bardzo chciał pomóc tym ludziom, zwłaszcza że sytuacja, w której się znaleźli nie była godna pozazdroszczenia. Zdradzeni przez rodaków, opentanych jakąś chorą rządzą mocy.
-Z drugiej strony popioły szacownego lorda mogą już dawno pokrywać te ziemie. Możesz powiedzieć nam o nim coś więcej? - zapytał starca.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Mar 09, 2008 9:21 pm

Neo z zaciekawieniem wysłuchał mrążącej w krew żyłach przygody.NIe było tutaj się nad niczym zastanawiać.
-Paolo przybyliśmy do Asgardu aby pomóc wam.I jakaś tam oraganizacja... czy kult Lokiego nie powstrzyma nas.Mamy się udać do zamku tak??Czy znasz drogę??

Następnie podszedł do ogniska i wyciągnął ręce.
"Hah ciekaw jestem jaką dysponują mocą Ci wyznawcy Lokiego.To może być bardzo ciekawe widowisko a zaraz spób aby wypróbować moje nowe mocy......"

Następnie chłopak czekał aż inni się wypowiedzą na ten temat.....
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 10, 2008 3:48 pm

Jubei chciał znów stoczyć walkę , która podniosła by jego umiejętności.

-Również chcę pomóc mieszkańcom wioski jednak było by to bardzo ryzykowne. Przeciwnicy mogą się okazać silniejsi niż nam się wydaje. Ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa , a więc ruszajmy - Powiedziawszy to skierował wzrok w stronę Paola.

-Jeśli znasz drogę zaprowadź nas tam , a my załatwimy co trzeba. - Powiedział po czym stanął obok Neo przy ognisku.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Mar 12, 2008 8:41 pm

Radamantisowi nie chodziło o doskonalenie sztuk walki kiedy ruszał w tą przygodę. Myślał raczej o uspokojeniu i dojrzeniu duchowym. Chciał zapanować nad swoimi emocjami. Przysłuchiwał się tym rozmowom nic do niech od siebie nie dokładając. Doszedł do wniosku że bez konkretnego planu działania sobie nie poradzą bo wkońcu chodzi o boga, a ci swoich wyznawców często obdarzają wielką mocą. Jednak mróz coraz bardziej zaczął mu dokuczać tak że też po chwili nie był wstanie nawet skupić sie na myśleniu dlatego powiedział do reszty grupy:
-Ruszajmy. Kiedy dowiemy się czegoś konkretnego trzeba obmyślić plan działania. Bo chyba żaden z was nie liczy że na to że przestraszeni wyznawcy dadzą nam to czego chcemy?
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Mar 12, 2008 9:28 pm

Po chwili zastanowienia starzec powiedział.
- Lord Midar przybył tu pół roku temu i dał się poznać jako surowy lecz sprawiedliwy człowiek. Co do tego czy żyje to mogę to potwierdzić. Ten sam chłopiec który śledził napastników widział go na przejażdżce. Nie wiem co ci mogę o nom więcej powiedzieć, wydawał się jednym z lepszych lordów jakich mieliśmy.
Siedzący w ciszy do tej pory Paolo rzekł.
- Jutro rano wyruszymy i pójdziemy wprost do zamku lorda. Wprawdzie wiem tylko mniej więcej gdzie leży jego dwór lecz myślę że trafimy. I nie wejdziemy tam z krzykiem zabijając wszystkich po drodze ale grzecznie. Najpierw musimy być pewni. Mimo że działamy z rozkazu Hildy to atak nieuzasadniony na lorda może się dla nas skończyć w najlepszym wypadku wygnaniem. Odpocznijcie, jutro nas czeka ciężki dzień. Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania to zadajcie je teraz, później może nie być czasu.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 3:06 pm

-Brak pytań.Wszystko jest jasne jak słońce którego za bardzo tutaj nie ma hehe.Masz racje przyjacielu.Odpocznijmy i zagrzejmy się dzisiaj.Jutro.... właśnie musimy się przygotować na najgorsze....

Następnie chłopak owinął się w płaszcz który dostał i usiadł pod ścianą powoli zasypiąc....
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 3:36 pm

Jubei podobnie jak Neo nie miał żadnych pytań. Usiadł obok ogniska.

-Wszystko jasne. Trzeba się przygotować , ponieważ jutro może nas czekać trudna walka.

Wyciągnął swoją książkę z kieszeni płaszcza poczym zaczął ją czytać.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 3:56 pm

Abdelaziz skinął głową na znak, że nie ma żadnych pytań. Zastanawiało go, co może być przyczyną ostatnich wydarzeń w tym miejscu i kto za nimi stoi. Starając uwolnić się od trapiących go myśli, udał się na spoczynek.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 4:50 pm

Jako że nie było nic więcej do roboty, Radamantis idąc śladem Abdelaziza udał sie na spoczynek. Jednak z przyzwyczajenia zapadł w niezbyt głęboki sen by w razie czego być gotowym do walki jeśli taka okoliczność zajdzie
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 5:55 pm

Wkrótce wszyscy zasnęliście. Jubei który najdłużej nie spał widział jak Paolo długo rozmawia ze starcem. Nie doczekał jednak końca rozmowy. Zasnął.
Noc minęła spokojnie. Rano wszyscy byliście w dobrych humorach. Przed wyruszeniem dostaliście czyste szaty oraz skromne śniadanie. Wyruszyliście niedługo po świcie. Słońce co jakiś czas przebijało się przez chmury. Wiatr bardzo słaby nie przeszkadzał. Około południa zobaczyliście potężny pałac na szczycie skały, prowadziła do niego jednak szeroka i prosta droga. Do pałacu pozostało wam jakieś trzy godziny drogi.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 6:04 pm

Wiod pałacu bardzo go zaciekawił.Jest bardzo dobrze ufortyfikowany.Ten kto tam mieszka jest naprawdę potężny i bogaty więc nie pozostaje dryżynie nic innego jak tylko udać się tam lecz z pokojowymi nastawieniami(narazie).
Jeszcze chwilkę spojrzał na niebo , zrobił głęboki wdech i dość poważnym tonem powiedział:

-No przyjaciele jesteśmy prawie u celu naszej wędrówki.Jeżeli nam pozostało tylko 3 godzinki drogi to szybko się tam udajmy.Nie ważne co i niezależnie od czego trzeba pomóc tym przemiłym ludziom lecz pamiętajmy także otym iż jesteśmy też wysłannikami Asgardu.Trzeba zachować pewny umiar jeżeli wiecie oczym mówie...
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Czw Mar 13, 2008 8:04 pm

Abdelaziz przyglądał się przez chwilę ogromnej twierdzy. Musiał przyznać, że widok robił piorunujące wrażenie. Odbiegł na chwilę myślami do architektury swoich rodzinnych stron, tak odmiennych od tego miejsca.
Droga wydawała się być pusta, jednak wydało mu się oczywiste, że za chwilę natrafią na jakieś przeszkody. Sprawy nigdy nie układały się tak pomyślnie, jakby sobie tego życzyli. Zachowując czujność szedł przed siebie milcząc.

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pią Mar 14, 2008 2:48 pm

Wypowiedź Neo zmotywowała Jubei'a. Szedł szybciej i bardziej zdecydowanie.

-W Japoni budują piękniejsze pałace - Mruknął pod nosem.

Wiedział , że to nie będzie łatwe. Jest to pierwsza być może tak niebezpieczna wyprawa.

-Musimy uważać w pobliży Zamku mogą być rozstawione półapki. - Powiedział do swoich kompanów.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Mar 15, 2008 8:49 am

-Poczekajcie- rzucił do towarzyszy Radamantis. Pomyślał że skoro zamek może być zabezpieczony pułapkami to może wykorzystać swoje umiejętności żeby to sprawdzić i w razie problemów ostrzec kompanów.
-Myśle że moje zdolności pomogą nam rozwikłać problem sprawdzenia drogi do zamku. Pozwólcie że sam sprawdze drogę a potem możemy ruszać- mówiąc to Radamantis przysiadł i zaczął medytować. Po chwili skupienia uwolnił swoje ciało astralne. Jeszcze raz gestem nakazał towarzyszom pozostać w miejscu po czym powoli zaczął iść do przodu wszystko dokładnie sprawdzając. Każdą podejrzaną szczeline, każdy luźny kamień, nic nie uchodziło jego uwagi gdyż od niego zależało czy grupa przejdzie bezpiecznie.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Mar 15, 2008 2:10 pm

Ciało astralne powoli przemierzało drogę badając jej bezpieczeństwo. Sama doga była bez żadnych pułapek.
***
Drużyna ruszyła naprzód i po ponad trzech godzinach drogi dotarła do wrót pałacu. Na straży stało dwóch znudzonych strażników, rozmawiających i co chwila wybuchających rubasznym śmiechem. Widok podróżnych zmusił ich do przerwania rozmowy. Stanęli na baczność i jeden powiedział.
- Witamy podróżnych w pałacu lorda Midara?
Na te słowa Paolo wstrzymał drużynę i powiedział.
- Jesteśmy wysłannikami Hildy, kapłanki Odena. Czy Lord jest w domu?
- Tak, właśnie przygotowywuje się do uczty.
Załomotał ręką w drzwi w których zjawił się po chwili sługa.
- Oto posłańcy Hildy, zaprowadź ich do pokoju gościnnego o poinformuj lorda.
- Wiem co należy do moich obowiązków żołnierzu.
Słowa te sługa powiedział mieszaniną złości i wyższości. Do podróżnych zwrócił się jednak grzecznie.
- Witam szlachetnych panów. Proszę za mną.
Prowadził długimi korytarzami pałacu. Wszedł do jednego, gustownie, lecz skromnie, umeblowanego pokoju.
- Rozgośćcie się. Poinformuję Lorda o waszym przybyciu i wrócę do was natychmiast.
Odwrócił się i wyszedł z pokoju pozostawiając was samych.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Mar 15, 2008 2:30 pm

"Hmm to wszystko jakoś poszło za łatwo.... "-pomyślał Neo.

Weszli do zamku bez najmniejszych kłopotów i jeszcze oczekiwali na grupę od Hildy.Każdy miał nadzieje że przywódca wie co robi.

Następnie Neo rozglądał się po pomieszczeniu wktórym się znajdowali.....
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Mar 15, 2008 5:17 pm

Radamantis podzielał obawy Neo. Kiedy tylko znaleźli sie w pokoju usiadł i ponownie uwolnił ciało astralne w poszukiwaniu jakiejś zasadzki, sprawdzał sąsiednie pomieszczenia, liczbę strażników w zamku oraz komnaty Lorda. Kiedy udało mu sie już obejrzeć cały zamek i znaleźć wszystkie potencjalne zagrożenia wrócił z powrotem do ciała aby przekazać kompanom czego sie dowiedział. To wszystko wyraźnie zbyt łatwo szło. No i ten gniew i wyższość w głosie sługi. Nie zapowiadały miłego spokojnego i bezpiecznego pobytu.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Mar 15, 2008 9:36 pm

Abdelaziz usiadł i podparł głowę ręką.
-Fakt. - powiedział - Udało nam sie wejść zdecydowanie za łatwo. Pewnie z wyjściem z tego miejsca będzie zupełnie inaczej.
Coś mu się nie podobało w tym miejscu, w tym słudze, w aurze, jaka panowała w całej okolicy. Miał nadzieję, że to tylko jego wyobraźnia płata mu figle. Tak czy inaczej, we względnym spokoju czekał na rozwój wypadków.

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 8:22 am

Jubei również był zaniepokojony tym co się wydarzyło. Bez trudu weszli do zamku. Najprawdopodobniej ich oczekiwano.

-Również wydaje mi się , że poszło nam za łatwo. Musimy być czujni bo nie wiadomo kiedy wróg zaatakuje.

Jubei usiadł przy drzwiach. Tak aby ten co wejdzie go nie zauważył.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 11:56 am

- Faktem jest że weszliśmy tutaj bez żadnych problemów. Pamiętajcie jednak że nie ma pewności co do zamieszania Lorda w kult Lokiego. Wszystko się wyjaśni. I nie rzucajcie pochopnych oskarżeń, jesteśmy daleko od stolicy i tutaj lord stanowi prawo.

W czasie rozmowy jaką zaczęliście prowadzić otworzyły się drzwi i wszedł ten sam sługa. Rozglądnął się w poszukiwaniu Jubeiego. Widząc go przemówił.
- Lord zaprasza na ucztę, chcą panowie się odświeżyć czy od razu pójdą?
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 3:38 pm

-Hmmm myślę że odrazu udamy się do lorda.Przecież nie możemy mu kazać aż tak długo czekać.A pozatym mamy dużo istotnych spraw do omówienia więc będe niezywke rad jeżeli nas tam zaprowadzisz.

Neo następnie zdjął płaszcz i czekał na rekację sługi oraz pozostałych.Może oni będą chcieli się odświeżyć przed pójściem?.Najważniejsze jest to aby się teraz nie rodzielać.Jeszcze nie jest wiadome co może nas spotkać....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 3:57 pm

Abdelaziz spojrzał na Paola.
-Dostosuje się do decyzji naszego przewodnika. - powiedział.
Był bardzo ciekawy jakim cżłowiekiem jest Lord. Żywił też nadzieję, że nie ma on nic wspólnego z kultem Loki'ego. Siedział z głową wspartą ręką i przyglądał się słudze, czekając na decyzje innych. Nie było sensu komplikowac teraz spraw, przez zadawanie niepotrzebnych pytań.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 4:42 pm

-Jeśli jednak pozwolicie chciałbym się odświeżyć. Nie mam w zwyczaju zaraz z drogi wpadać do tak szanownych ludzi za jakich uznaje Lorda. Chyba możemy poświęcić na to troche czasu?- powiedział Radamantis po czym skinął głową do służącego i udał się wprost do łaźni( OOC: nie wiem jak nazwać te miejsce chodzi po prostu o możliwość przemycia twarzy i poprawienia ubrania. Skąd wiem gdzie mam iść? Pozwiedziałem całość ciałem astralnym więc wiem :P). Kiedy wrócił, stwierdził że już czas najwyższy dowiedzieć sie jaką role w całej aferze odgrywa ich gospodarz.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 17, 2008 7:24 pm

Jubei ruszył za sługą.
-Nie można dawać czekać Lordowi. Przyjął nas jak starych znajomych. - powiedział poczym wstał i zwrócił się w stronę drzwi.

Zobaczył na ścianach dziwne obrazy , na które wcześniej nie zwrócił uwagi. Dała się również zauważyć jakaś dziwna zbroja.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   

Powrót do góry Go down
 
Złe czasy na północy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Lucjusz Malfoy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: