Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Złe czasy na północy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 31, 2008 7:36 pm

Neo troszkę pomyślał.Zachowanie tej bestii w pewnej chwili go mocno zadziwiło.Nigdy nie miał chłopak podejścia do zwierząt więc na początku chciał go zabić.Jednak później uświadomił sobie po co??.Neo powoli skupił swój wielki cosmos.Wykonał jakieś dziwne gesty.Cicho lecz szybko wymawiał także słowa(Iluzja100MP).Nagle w całej sali pojawiło się kilkunaście postaci podobnych do Abdela i Neo.Ogromny wilk wstał lekko zaciekawiony.Rozglądał się wielkim łubem w wszystkie możliwe strony.
-Teraz mamy szasne Abdelu!!.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Pon Mar 31, 2008 8:57 pm

-No i dobra. - powiedział Abdelaziz - Zobaczymy czy się uda. Tylko pamiętaj że psowate mają niesamowity węch i to mnie może zdradzić.

Bardzo powoli ruszył w kierunku przejścia, leżącego za bestią. Miał bardzo złe przeczucia co do tego pomysłu, ale lepsze to niż wikłanie się w walkę z kilkumetrowym wilkiem w wąskim korytarzu. Szedł przed siebie, gotów, by w każdej chwili wykonać unik.

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Wto Kwi 01, 2008 6:35 pm

Gdy Jubei wyciągnął rękę i zobaczył , że ma dwie charakterystyczne dziurki jakie pozostawia ugryzienie węża wiedział , że sprawa się skomplikowała. Nawet opatrunek nie dawał zbyt wiele w takiej sytuacji. Znał ię trochę na wężach dlatego wiedział , że ukąsił go bardzo jadowita odmiana Czarnej Mamby. Nie ma ona , aż tak mocnego jadu dlatego Jubei'owi pozostało jeszcze kilka godzin życia. Nie chciał martwić swoją sytuacją Radamantisa dlatego nic mu nie powiedział.

''Ten rodzaj węży nie występuje w tej części świata. Ktoś musiał je chodować w Zamku'' - Pomyślał.

Z każdą chwila zaczynało się robić coraz gorzej.

''Jeśli w ciągu 2 godzin nie znajdę lekarza nie będzie już lekarstwa aby mnie uleczyć'' - Różne myśli spowijały umysł Jubei'a. Nie postanawiał się on jednak poddawać. Wysłuchał Radamantisa. Wiedział już co zrobić aby wyjść z tego pomieszczenia.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Wto Kwi 01, 2008 8:21 pm

Zmieszany wilk zaczął rzucać się we wszystkie strony i korzystając z jego nieuwagi udało wam się przejść. Po pokonaniu zakrętu stanęliście w komnacie z której prowadziły dwie drogi. Jeden korytarz zawracał lekko skręcając, drugi był zawalony dużym głazem. To co przykuło waszą uwagę było trzema ponumerowanymi dźwigniami. Pod spodem była tabliczka z napisem "Dwie prowadzą do śmierci, jedna otwiera drogę. Przepuszcza ta której numer odpowiada liczba bogów których wyznawcy zapanują nad światem"

Rozważania nad możliwościami wyjścia z komnaty zostały przerwane przez skrzyp i hałas z góry. Po podniesieniu głów rycerze zobaczyli powili zniżający się sufit. Wtedy również zobaczyli tabliczkę przybitą do niego. "Kto raz próbuje szczęścia - zawsze ginie, kto dwa razy próbuje - przeżywa lecz przegrywa, kto próbuje trzy razy - wygrywa"
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Kwi 02, 2008 8:13 am

Radamantis na szczęście wiedział że jad węży działa dość szybko. Dlatego martwiła go każda stracona minuta gdyż nie wiedział jak wiele czasu może mieć jeszcze Jubei. Wiedział że jego opatrunek może mu dać max pół godziny więcej życia ale to i tak pewnie mało... Kiedy usłyszał skrzyp głośno i siarczyście zaklnął. Na domiar złego jeszcze sufit zaczął im zjeżdżać powoli na głowe ale po chwili dojrzał tabliczke. Szybko przeczytał co na niej pisało. Chwile sie zastanowił po czym spojrzał na Jubei'a jak gdyby czekał na potwierdzenie gotowości...
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 10:43 am

OOC: Usilnie prosi sie graczy o pisanie postów dotyczących przygody. Jeśli prośba ta zostanie olana prosze MG o zakończenie przygody i rozliczenie graczy wg udziału, gdyż dalsze wyczekiwanie chyba nie ma sensu...
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 11:45 am

OCC: Dziękuję za wyręczenie mnie z tej nieprzyjemnej prośby. PISAĆ.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 1:34 pm

OCC;juz piszę pisze.. sorki

Neo na początku mocno się zamyślił.W takich łamigłówkach nigdy nie był dobry.Liczył po cześci na pomoc ze strony Abdela który z pewnością napewno ma jakis plan.Chwilkę popatrzył jeszcze raz na te tabliczki."Przepuszcza ta której numer odpowiada liczba bogów których wyznawcy zapanują nad światem"...naprawdę ciekawe-pomyślał Neo.
Najwyrażniej nasz Chrabia ma jeszcze wiele sztuczek w zanadrzu a to pewnie dopiero początek.
-Abdelu.... liczba bogów...liczba bogów.Czyżby to była Atena Posejdon i Hades?.Jak narazie rzadni z wyznawców tych bogów nie władają nad światem.Oczywiście mogę się mylić co do tego ale ja stawiam na dźwignie numer 3.A ty jak sądzisz??.Mamy mało czasu więc musimy szybko podjąc jakąś decyzję.Szansę na przeżycię są ale za to nikłe.A ciekawe jeszcze co będzie dalej za tą przeszkodą??....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 4:00 pm

Abdelaziz nie był pewny, czy odpowiedź Nea jest poprawna. Oczywiście spełniała wszelkie warunki logicznej dedukcji, jednak coś nie dawało mu spokoju.

-Nie jestem pewien, czy to dobra odpowiedź. - powiedział - Odnosisz się do naszej kultury, co itak w pewnym sensie pozostaje błędem, gdyż wyznawcy Ateny, Posejdona i Hadesa razem nie zawładną światem, te frakcje od wieków pozostają ze sobą w konflikcie i to, że obecnie zachowujemy względne zawieszenie broni o niczym nie świadczy... Pamiętaj gdzie się znajdujemy, tutaj ludzie wierzą w bogów nordyckich, a my tropimy sługusów Lokiego. Tak więc jeśli to jest ich kryjówka, to odpowiedź "jeden" jest prawidłowa, gdyż służą oni tylko temu jednemu bogu, który według nich zawładnie światem.

Nie chciał robić nic pochopnie. Mimo to podszedł do pierwszej dźwigni i odwrócił się do towarzysza.

-To jak? Którą wajchę przestawiamy?

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 4:19 pm

Jubei z każdą chwilą stawał się słabszy. Wiedział , ze jeśli będzie się poruszał trucizna rozniesie się po całym jego organizmie aż w końcu skończy się to jego śmiercią. Gdy doszedł to tego jeszcze opadający sufit Jubei miał się poddać. Zobaczył jednak , że Radamantis nie stracił jeszcze nadziej.

-Nie poddam się. Radamantisie jeśli wiesz jak się stąd wydostać to zrób to. Wspomogę cię nawet za cenę życia.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 4:35 pm

OCC: Nie czekajcie na mój opis sytuacji bo ona się nie zmieni bez waszych decyzji i działań. Prowadźcie więc miłą rozmowę i decydujcie.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 4:50 pm

Kto raz spróbuje szczęścia zawsze ginie... Pewnie chodziło o węża którego jad ma zabić Jubei'a, kto dwa razy spróbuje przeżywa lecz przegrywa... kto trzy razy próbuje zwycięża. Nic z tego nie rozumiem ale nie ma czas, musimy sie jak najszybciej stąd wydostać inaczej zginiemy oboje, Jubei od jadu a ja zgniecony przez sufit-myślał Radamantis. Nie mając wiele pomysłów ustawił się w strone ściany przez którą nie dał rady przejrzeć ciałem astralnym. Skupił cosmo i udeżył. Postanowił przebić się do tamtego pomieszczenia i tak było to lepsze niż pozostać tutaj.

Wybuch cosmo (reszte pozostawiam MG)
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sob Kwi 05, 2008 10:57 pm

-Masz rację Abdelu.. masz rację... przepraszam ale w takich łamigłówkach jestem słaby więc... cieszę się że mam Ciebie.Jak to się mówi raz grozi śmierć.Ty odgadłeś tą zagadkę więc proszę naciśnił tą dźwignie...a ja obiecuję Ci że tym razem jak będzie jakieś realne zagrożenie.. pomogę z całych mych sił tobie.

Gdy Abdel już był przy tej cholernej dźwigni Neo zaschło w gardle z przejęcia.Od tego zależy bowiem ich życie.Gdyby nie inteligencja i czujne zmysły Abdela... cała grupa prawdopodobnie by zakończyła już tę wędrówkę....
-Dalej przyjacielu... nie wachaj się.Jesteśmy już prawie blisko celu.. czuję to.....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 06, 2008 1:17 am

Abdel przełknął ślinę sięgając do dźwigni. Miał nadzieję, że dobrze rozwiązał tę zagadkę. Zawsze był niezły w tego typu zagadkach, jednak tym razem nie był niczego pewien. Złapał za dźwignię.

-Co ma być to będzie. - mruknął i podziągnął wajchę w dół.

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 06, 2008 11:02 am

Radamantis uderzył z dużą siłą w ścianę. Jubei chciał mu pomóc jednak jeszcze nie opanował swojego cosmo na takim poziomie aby go używać. Gdy ten uderzył swoim cosmo w ścianę Jubei napiął mięśnie i natychmiast uderzył w to samo miejsce.

[Potężny Atak][Tak jak Radamantis reszte pozostawiam MG]
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 06, 2008 12:25 pm

Ataki rycerzy nie rozwaliły kamienia, przynajmniej nie całkiem. Powstało jednak dość duża dziura by obaj się w niej zmieścili i sufit ich nie zgniótł. Schowaliście się do niej niemal w ostatniej chwili. Będąc na wysokości waszych głów sufit runął na ziemię tworząc kolejną warstwę podłogi. Padliście na niego ucieszeni. Wtedy kamień zagradzający drogę powrotną odsunął się.

Kamień odsunął się ukazując sporą komnatę. Po drugiej stronie leżeli pozostali rycerze powoli zbierając się z ziemi. Przejścia dalej nie było. Neo i Abdelaziz zobaczyli dziurę po lewej, idealnej wielkości by zmieścić tam rękę.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 06, 2008 6:08 pm

Neo przed opuszczeniem wajchy w dół lekko zamknął oczy.Okazało się że dalej przejścia nie ma.Coś jest nie tak na pierwszy rzut oka lecz potem ujrzał dziurę po lewej.Na początku bardzo było go ciekaw co można wniej znaleźć lecz szybko tą myśli wyrzucił z głowy.
-Abdelu... trochę to dziwne nie sądzisz??.Jak niby mamy rozwiązać tą zagadkę?.I co jest cholera w tej dziurze??.Więc jak... prosta decyzja.Mam włorzyć tam ręke czy też nie??.Z drugiej jednak strony... nie mamy narazie rzadnych pomysłów aby podąrzać dalej....Więc co ma być to niech będzie!!
Neo włorzył szybko lewą(słabszą)ręke do dziury....
(co tam znalazłem lub coś pozostawiam Mg)
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 06, 2008 10:06 pm

Kiedy pociągnął za dźwignię i nie stało się nic złego, odetchnął z ulgą. Przez chwilę naprawdę się bał, że dokonał złego wyboru. Nie dane mu było cieszyć się długo ze swojego małego sukcesu, gdyż oto przed nimi pojawiłą się kolejna przeszkoda.
Kiedy Neo wkładał dłoń do otworu w ścianie przełknął ślinę.

-Bądź ostrożny. - powiedział - Kto wie co jeszcze dla nas wymyślili...

_________________


Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Kwi 09, 2008 8:31 pm

Pierwsze co Neo zdołał wymacać to fiolkę z jasnoniebieskim płynem. Przyklejona była na niej kartka z napisem "drugi raz". Lecz za fiolką coś jeszcze było. Po ponownym włożeniu ręki okazało się że to kamień. Lecz wyjmując rękę Neo go przesunął. Kamień z wgłębieniem po drugiej stronie komnaty odsunął się ukazując korytarz. Na jego końcu znajdowała się grota z której biło czerwone światło. Zanim jednak tam ruszycie musicie rozwiązać sprawę nieprzytomnego Jubei z którego małych dwóch ranek sączył się śmierdzący płyn. Sam Jubei był blady, a jego oddech był słaby. Radamantis stał nad nieprzytomnym patrząc się tępym wzrokiem w skałę.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Kwi 09, 2008 8:47 pm

Neo ucieszył się bardzo z faktu iż wreszcie coś zaczeło iść po jego myśli.Tunel się otworzył i wydobył fiolkę.Odetchnął też z ulgą gdy jego ręce się nie stało gdy wkładał do tej dziury.Lecz sytuacja stawał się co raz bardziej groźniejsza.Jubei jest dalej nieprzytomny w dodatku blady.Neo trzymał fiolkę z napisem "druga szansa".W pierwszej chwili pomyślał iż właśnie może to uleczyć przyjaciela gdyż jak sama nazwa wzkazuję może dać komuś jeszcze jedną szansę.
Chłopak szybko podleciał do przyjaciela. i otworzył fiolkę.Powoli oraz starannie wlewał jej zawartość do ust Jubeiego.Teraz wystarczy tylko czekać....
Po chwili jednak coś zaczeło się dziać.Śmierdzący płyn z dwóch ranek nagle przestał się sączyć a same otworki znikać.
"jednak opłacało się tam włorzyć ręke..."-pomyślał Neo.
Po czym spojrzał ponownie na czerwone światło bijące z korytarza który się nam otworzył.Wreszcie jest szansa iż możemy wydostać się z tego labiryntu i rozprawić się z jakimś wrogiem.Napewno odrobina walki nikomu nie zaszkodziła.Czas wyrównać rachunki z tym psem Chrabią....niech tylko poczeka...nadciągamy...
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Sro Kwi 09, 2008 9:55 pm

Abdelaziz po raz kolejny mógł odetchnąć z ulgą. Wyglądało na to, że udało im się pokonać kolejny test. Przyglądał się, jak Neo podaje zawartość fiolki Jubeiowi. Rany towarzysza zagoiły się.

-Jubei wiele nam na razie nie pomoże. - powiedział - Ale nie możemy go tu tak zostawić.

Podszedł do nieprzytomnego towarzysza, schylił się i wziął go na plecy. Powoli ruszył za Neo w kieunku światła, bijącego z nowo otwartego przejścia.

-Może się ocknie. -powiedział wskazując na nieprzutomnego towarzysza - Tymczasem mamy chyba sprawę do pana Lorda.

_________________


Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 13, 2008 11:31 am

Radamantis, widząc że Abdelaziz zajął sie jego przyjacielem sam zaczął sie zastanawiać co dalej. Wielkiego wyboru w końcu nie mieli. Musieli sie stąd wydostać i załatwić raz na zawsze sprawy z Lordem...
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 13, 2008 11:51 am

Gdy Jubei zemdlał nie wiedział co się z nim dzieje. Nic nie słyszał widział tyko pustke. Nagle jednak zobaczył jakieś drzwi.

-To znowu ten sen. - Powiedział na głos.

-Jubei jesteś ciężko ranny i walczysz o swoje życie. Jeśli przejdziesz przez tą ramę poznasz swoje przeznaczenie.

Jubei wstał i otworzył drzwi. W tym momęcie się obudził. Otworzył oczy i zauważył , że ktoś go niesie.

-Czy to ty Abdelaziz'ie. - Zapytał.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 13, 2008 3:35 pm

Koniec tunelu okazał się tarasem z widokiem na wielką jaskinię. Na dole stali prawie cała służba pałacowa. Na środku siedział sam Hrabia. Po drugiej stronie stał pomnik olbrzyma trzymającego w rękach misę pełną jakiegoś płynu. Pod nim stał kamienny ołtarz. Wszyscy śpiewali dziwną, uspakajającą melodię. W pewnym momencie melodia ustała. Do ołtarza podszedł człowiek w zielonych szatach z czaszką w ramach hełmu na głowie. Zwrócił się do zebranych.
- Dziś przybyli do nas rycerze, dość silni by nasycić naszego pana. Jeden z nich wypił jednak rozcieńczoną krew Lokiego i stał się jednym z jego sług. Dziś złoży on ofiarę dla naszego boga.
Dwóch strażników wprowadziło jakiegoś szamocącego się człowieka i przykuło go łańcuchami do ołtarza. Za nimi wszedł Paolo trzymając w rękach nóż. Podszedł do ofiary i wbił go mu w serce. Wyjął je i podniósł w górę ku uciesze tłumu. Następnie wrzucił do ognia, ciało nieszczęśnika zaczęło się palić. Gdy rytuał dobiegł końca Paolo wyszedł. Kapłan wyjął z za ołtarza trzy kamienie i położył je na ołtarzu.
- Posiadamy już trzy kamienie, które niewierni nazywają kamieniami Odyna. Jeszcze jeden wykopiemy w kopalniach i naprawimy świętą zbroję Lokiego, a krew naszego boga - wskazał na misę - ożywi ją. Wtedy świat padnie przed nami na kolana.
Po tych słowach wyszedł, a zebrana służba poczęła się rozchodzić. Chwilę później wyszedł ostatni człowiek. Trzy kamienie zostały na ołtarzu.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   Nie Kwi 13, 2008 4:50 pm

-Dlaczego musimy mieć zawszę pod górkę? - westchnął Abdelaziz, kiedy członkowie sekty opuścili salę - Najpierw skytobójcze ataki, teraz Paolo z wypranym mózgiem...

Wyglądało na to, że Jubei odzyskał przytomność. Posadził towarzysza pod jedną ze ścian.

-Ano, to ja. - odpowiedział mu - Wasz wesoły Arab. Dobrze, że odzyskałeś przytomność, sytuacja nie jest za różowa... Ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa.

Zbliżył się do wejścia do sali, ostrożnie badając najbliższe otoczenie (Wykrycie (1)). Chciał być pewien, czy w poblizu nie czai się wróg. Krok za krokiem zbliżał się do miejsca, w którym leżały Kamienie Odyna.

-Że też Asgard nie może obejść się bez tych kamulców. - pomyślał prąc przed siebie - I że wszystkie tutejsze czarne charaktery chcą je posiąść...

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złe czasy na północy   

Powrót do góry Go down
 
Złe czasy na północy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Lucjusz Malfoy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: