Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka moc to także wielka odpowiedzialność

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sob Mar 22, 2008 10:28 am

Obudził się. Odzyskał siłę w nogach jednak ręka była w bardzo złym stanie. Nie mógł nią poruszać. Wstał i wyszedł na zewnątrz. Usiadł obok Legumira.

-Więc już wyruszyli. Ciekawe czy im się powiedzie. - Powiedział z niepokojem.

Wstał , wszedł do chaty i napił się wody. Zobaczył Paola wpatrującego się w jakiś punkt na ścianie.

-Widzę , że ty też nieźle oberwałeś. Może nawet gorzej niż ja bo nie możesz chodzić.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sob Mar 22, 2008 10:52 am

W międzyczasie.....grupka rycerzy która została w małym domku powoli wracała do zdrowia.Młody wojownik Legumir sumiennie się zajmuje swoim przyjaciółmi niczym lekarz w profesionalnej klinice.Wszystko wydawało się być wporządku.Rozdzielenie grupy miało dać efekt zaskoczenia tzn. grupa która też pragnie zdobyć szafiry Odena ma iść za tropem Neo ,Abdela Remusa i Yashy dając przy tym czas na regeneracje sił dla pozostał części rycerzy.Jednak los potrafi być bardzo niesprawiedliwy.....

Nagle Legumir i Jubei zobaczyli wyłaniającą się postać.Idzie powoli a jej cosmos zmaga się z każdą sekundą.Ponadto jest przesiąknięty złem.Kiedy owa postać była dostatecznie blisko znów się złowrogo uśmiechnęła.
-Hmmm widać nie zastałem całej grupy ale to nic.Najpierw zajmę się osobiście z wami a potem dołączycie do pozostałych hahahaahahaha!!!.A teraz szykujcie się na śmierć rycerze!!.

Na nieszczęście Legumira jest to ta sama postać co wysłała niedawno nam do pokonania wilki.Tym razem jednak sama chce się z nami rozprawić.Głupi uśmiech nie schodził z jego twarzy.Jest przygotowany na wszystko.Legumir musiał przyjąć wyzwanie.Obiecał to kiedy Neo odchodził do zbroi Eta.Skupił swój cosmos do maximum.
-Ty maluchu chcesz stoczyć zemną walkę???.Nie jesteś tego nawet godzien hahahahahahah!!!.

Nagle wokół mężczyzny pojawiła się bardzo duża ilość dymu.Szybko zaczęła "krążyć" wokół osamotnionego Legumira.Po chwili jednak atak ten zaczął działać nie dając żadnej możliwości obrony.Pretendent do zbroi Pegaza najpierw został sparaliżowany.W tej chwili nie czuł nic.Następnie stracił przytomność i runął na śnieg.Tajemnicza postać podeszła do niego i zaczęła go przeszukiwać.Jubei który nie mógł nic poradzić zaraz potem podzielił los swego przyjaciela.Bez walki również runął na śnieg.Został jeszcze Paolo......

Wojownik zaczął skupiać ogromną ilość swego cosmosu i skierował silną oraz szybką kulę energii w stronę małej chatki.Eksplozja jest na tyle potężna iść cały dach się zawalił.Na kolejne nieszczęście jedna z belek przygniotła nogę biednego Asgardczyka.Miotał się Paolo strasznie lecz nie ma na tyle siły aby się uwolnić z tego tym bardziej że tajemnicza postać zbliża się do niego.
-Czuję że masz coś co należy do mnie!!!.

Mężczyzna z całej siły kopnął Paolo w twarz a ten stracił przytomność.Następnie zaczął go przeszukiwać i znalazł w tylnej kieszeni szafir Odena ze zbroi Zeta.Stało się jednak.....
-Noooo..... mam już 3 kamienie Odena.... Alfa Zeta Epsilon HAHAAH pewnie pozostałą część mają reszta tych psów.
Na nich też przyjdzie pora!!!.

Postać szybko wykonała jakieś gesty i otworzyła portal.O dziwo zamiast dobić swoich wrogów zaczęła ich wnosić w głąb portalu... gdzie???.... nie wiadomo... lecz teraz niech grupa Neo ma się lepiej na baczności....
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sob Mar 22, 2008 11:08 am

Legumir nie bał się przeciwnika. Obiecał, że ich obroni. Ale w tym wypadku chyba nikt nie miał by szans. Żadnej możliwości obrony, nic nie mógł zrobić. Sparaliżowało go. Postać wniosła go w portal.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sob Mar 22, 2008 9:27 pm

Yasha oplątany strunami zaczął się zastanawiać po co w ogóle przybył do tej krainy, wszystko rozchodzi się o jakieś głupie kamulce, łażą po całej wsi i ciągle dostają bęcki, gdy nagle wpadła mu do głowy szalona myśl
- Ej, ktoś z Was w ogóle używa tu mózgu? - zaczął krzyczeć Yasha do kompanów - Przecież ten koleś nie żyje, jak duch może Nam coś zrobić? To tylko iluzja... Wasz ból to tylko Wasza wyobraźnia... - dokończył Yasha, napinając mięśnie by oswobodzić sie ze strun
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Nie Mar 23, 2008 11:30 am

Jednak jak to Yasha powiedział.... nie jest to iluzja.Wzmagający się ból jest najprawdziwszy.Nikt nie mógł oswobodzić się z morderczych strun aż wreszcie.....
Słowa... szere słowa Abdela i Remusa sprawiły że struny powoli przestały zaciskać się.Popatrzył się na rycerzy z zmieszanymi uczuciami.
-Ty rycerzu(wskazał na Abdela) twe słowa sprawiły iż jesteś godnym zaufania człowiekiem.W chwili śmierci potrafisz przekonać nawet takiego samoluba jak ja aby wam uwierzył.To prawda...ehhh moja rodzina nie może popaść w zapomnienie gdyż wiele razy przysłużyła się Asgardowi.Przywdziewając niegdyś zbroje Eta mogłem czynić wiele dobra ale i także zła.Odróżnienie dobra od zła jest bardzo istotne dla was młodzi rycerze.A jeżeli wam tak bardzo zależy na moim szafirze to proszę oddam wam go.Dlaczego??.Bo czuje że przyda się Tobie w nadchodzących bitwach.Okazaliście mi swoje czyste serca.... puszczam was jesteście wolni lecz.....

Nagle struny jakby pękły wokół Neo , Abdela i Remusa.Jednak Yasha który wogóle się nie starał i nie okazał dobrej woli.... zjawa nie pozwala go puszczać a struny coraz bardziej się wbijają.Jeszcze chwila i byłoby po niem lecz Neo tym razem zainterweniował....
-Proszę nie zabijaj go... może i na to zasługuje ale na pewno nam się przyda jeszcze w tej przygodzie.
-Czy na pewno chcecie takiego cynicznego pachołka??
-Tak... jest nam potrzebny.
-Dobrze więc... me struny go nie zabiją.A teraz proszę weź ten kamień.I nie zapominajcie kim jesteście.....

Zjawa zniknęła wraz ze zbroją Eta.Przez chwilę wokoło można usłyszeć przepiękną muzykę.Tak szybko jednak zniknęła jak się pojawiła.Rycerze mieli już 3 kamienie Odena przy sobie.Każdy z nich myślał sobie że to już niedługo... to już prawie koniec.Częściowa mają rację....lecz takiego przebiegu wydarzeń nikt się nie spodziewał.

Gdy zeszli z tej góry po jakiś 10min. zauważyli tą samą postać co na początku tej wyprawy.Znowu ma ten złowrogi i głupiutki uśmieszek na twarzy.Jak tego przywódca nie nawidził...Jednak podszedł do niego spokojnie..
-Oooo widzę że teraz Ty sam się pofatygowałeś do nas.
-Chcę odebrać to co prawie mi się należy....oddaj mi kamienie Odena a wasza śmierć będzie szybka i bezbolesna.
-Hahaha!.Już wolałbym zginąć niż oddać komuś takiemu jak ty to co harowaliśmy przez tyle dni!!.
-Jak sobie życzysz.....

Wokół rycerzy w czasie rozmowy pojawiła się duża i gęsta chmura dymu.Wszyscy zaczęli się najpierw dusić a potem stracili równowagę.Upadli na śnieg.Tajemniczy mężczyzna tylko podszedł do Neo i zabrał mu z kieszeni 3 szafiry Odena a następnie z całej siły przywalił mu w twarz.Abdel i Remus także zemdleli a w inny sposób.
-Takkk nareszcie!!!.Mam teraz prawie wszystkie szafiry Odena!!!.Już niedługo stanę się królem Świata!!!.

Mężczyzna otworzył portal i wrzucił grupkę wojowników do jego wnętrza....

Koniec III tygodnia.

Cała grupa nagle ocknęła się w jakiejś klatce.Wszyscy są jeszcze pod działaniem tego dymy i nie mogą za bardzo wykonywać drastycznych ruchów ale ich zmysły już w pełni działają.Neo wyjrzał przez klatkę i zobaczył pełno ludzi jakby modlących się przed jakimś posągiem.Na czele ich stał ubrany w jakieś bogato zdobione szaty ten mężczyzna który otruł ich tym dymem.Trzymał coś bardzo mocno w prawej dłoni i rozglądał się jakby na kogoś czekał.....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Nie Mar 23, 2008 12:01 pm

Abdelaziz otworzył oczy. Był całkowicie zdezorientowany, w dodatku jego ciało odamawiało mu posłuszeństwa. Rozejrzał się i ujrzał, że jest w klatce, wraz ze swoimi towarzyszami. Sytauacja zdawała się być beznadziejna.
Jego wzrok padł na modlących się ludzi. Wiedział, że ich sytuacja jest dramatyczna.

-Nie... - powiedział bardzo cicho - To nie może się tak skończyć. Musi być coś, co możemy zrobić...

Zaczął uważnie przyglądać się klatce, szukając jakiegoś słabego punktu, który mógłby zapewnić im conajmniej wolność. Nie akceptował faktu, że przegrywali. Był gotów poświęcić życie, aby tylko przechylić szalę zwycięstwa na ich korzyść.

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Nie Mar 23, 2008 2:48 pm

Legumir obudził się w tej klatce, wraz ze swoimi towrzyszami. Abdel obudził się, a Legumir wiedział o czym teraz myśli. Rozglądał się i zastanawiał jak stąd uciec. Legumir nie potrafił sobie wyobrazić, że jedną kosmiczną techniką ten Cień potrafi ich uwięzić, a może nawet zabić. Zamknął oczy, chciał się rozluźnić.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Nie Mar 23, 2008 6:02 pm

Gdy puściły struny, spojrzał z niechęcią na Yashę, który wmawiał sobie, iż to tylko iluzja. Pomyślał sobie, że każdy może popełniać błędy. Był napawany szczęściem, gdy otrzymali szafir Odyna. Lecz nagle pojawił się ich wróg! Na widok jego złośliwego uśmiechu, obrzucił go jadowitym spojrzeniem. Po krótkiej rozmowie, do której nie chciał się dołączyć, ogarnęła ich mgłą. Poczuł, że brakuje mu tchu w piersiach. Upadł twarzą w śnieg. Zobaczył jeszcze nieprzyjaciela, kradnącego szafiry Odyna! Otworzył usta, ale nie mógł wydobyć słowa. Poczuł się słabo, a po kilku momentach zemdlał.
Remus ocknął się. Cały zalany potem powoli próbował wstać. Wyjrzał przez klatkę. Zdziwił go widok wielu ludzi modlących się ku posągowi. Spostrzegł mężczyznę, który zabrał im szafiry. Poczuł lęk. Ponownie próbował wstać. Podszedł chwiejnym krokiem do przewodnika. Spojrzał na niego i szepnął:
- Jeśli uważasz to za dobre rozwiązanie, to mógłby wydostać się z tej magicznej klatki. Potrafię już się teleportować, choć na razie na niewielkie odległości. Co tym sądzisz? - zapytał niecierpliwie czekając na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 24, 2008 11:16 am

Gdy struny puściły go, miał ochotę na komentarz dotyczący tej akcji, ale postanowił zostawić to na potem. Gdy schodzili nie mówił nic na temat tej sytuacji, zastanawiał się co dalej począć, ale jakoś... nic mu nie przychodziło do głowy, widząc tego człowieka co wcześniej trochę się zdziwił.
- Zmądrzał, czy co? - pomyślał - Tym razem sam się pofatygował, żeby Nas wykończyć?
Chmura dymu tak go zamroczyła, że zobaczył tylko to jak ten osobnik podchodzi do Neo i zabiera mu kamienie, po czym natychmiast zemdlał.
Obudziwszy się w klatce, przez chwilę nie wstawał zastanawiając się gdzie on jest i co tu robi. Zaraz potem przypomniał sobie całą sytuację, gdy zobaczył towarzyszy zastanawiających się co robić, sam zaczął się nad tym zastanawiać. Nie mając żadnego dobrego pomysłu, nic nie mówił, opierając się o kraty.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 24, 2008 2:32 pm

Sytuacja wydaje się naprawdę beznadziejna.Rycerze którzy już tyle przeszli są uwięzieni w jakiejś klatce niczym zwierzęta i patrzą jak ich wróg powoli odnosi zwycięstwo.Najbardziej przeżywa to ich przywódca który z trudem jeszcze utrzymuje na wodzy emocje.Jednak nagle coś wreszcie się zaczęło dziać.Jeden z członków tej grupy pojawił się nie wiadomo skąd.Jest tak zdyszany że musiał kucnąć na kolano aby złapać oddech.Przywódca podszedł do niego tym razem bardzo poważny.
-Masz???-zaczął groźnie.
-Panie.... jakbym nie miał to niech mnie sami Bogowie ukarzą.
-Doskonale....HAHAHHAA.Widzicie rycerze??.Mam już wszystkie 7 szafirów Odena hahaha!!!.Moje marzenie się ziści.A wy nie możecie nic zrobić!!!.Później się wami zajmę w mej nowej zbroi!!.
-Zbroja Cię nigdy nie posłucha!!!-burknął z trudem jeszcze Neo.
-Tak sądzisz rycerzu??.Zbroja Odena pojawia się wtedy gdy rycerz ma 7 szafirów.Ja je mam więc co mi stoi na drodze abym jej nie wezwał???
-My!!!
-Wy???haahahahahah!!!.Nic nie możecie zrobić!!.Jesteście zmęczeni i ranni!!.
-Prawdziwa moc tkwi wewnątrz nas!!.
-Phhhhiii dobre sobie.Nie mam czasu już na takie chore rozmowy.Popatrz rycerzu co się teraz stanie!!!.

Przywódca odwrócił się w stronę wielkiego posągu Odena.Uklęknął i wyciągnął dłoń z szafirami.
-Odenie Panie Asgardu!!!.Ja twój sługa pragnę abyś zesłał mi swoją zbroję!!.Na dowód tego zebrałem wszystkie 7 szafirów Odena!!.Dzięki niej zniszczę wszystkich wrogów naszego ludu!!.Odenie!!!

Nagle szafiry uniosły się w powietrzu i ułożyły się idealnie wewnątrz korony Odena.Ziemia zatrzęsła.Następnie wielka błyskawica uderzyła uderzyła o pomnik boga.Z jej wnętrza wyłoniła się zbroja.Bije od niej ogromne cosmo.Moc boga Odena!!.Wokół niej "tańczyły" małe pioruny oraz pojawiała się dziwna biała aura.

Tajemniczy mężczyzna wstał z ziemi.Na jego twarzy zagościł ten sam złowrogi uśmieszek.
-Tak!!!!.Nareszcie me marzenie się spełni!!!.Zbrojo!!!.Przywdziej i chroń me ciało!!!.

Grupa bohaterów spuściła tylko głowę na ten widok.Zawiedli.Zbroja jednak dostała się w złe ręce.Nikt tej katastrofy nie może powstrzymać.Jednak..... coś się zaczęło dziwnego dziać.Gdy mężczyzna podszedł do zbroi ta go nie przyjęła!! a na dodatek poraziła dużym piorunem!!.
Wreszcie Neo się uśmiechnął.
"Wiedziałem że zbroja Odena wybiera swoich właścicieli... nigdy nie odwrotnie".

Chłopak skupił swoje cosmo do maximum możliwości.Z całej siły uderzył ręką w klatkę.Wreszcie się udało!!.Moc tego uderzenia sprawiła iż są wolni.Jednak sytuacja jest dalej beznadziejna.Do zbroi dzieli ich jedynie kilkudziesięciu pachołków i sam przywódca.Po chwili... znów kolejne zaskoczenie!.Tajemniczy mężczyzna widać bardzo zdenerwowany tym co się stało machnął ręką na znak aby wszyscy odeszli.
-Moje wszystkie starania poszły się jebać!!.Zbroja mnie nie chce!!.Ale jeżeli mnie nie chce to i was też!!.Nikt jej nie będzie miał!!!.Przygotuj się !!!
-Marzyłem o tym!!!.

Neo skoncentrował swój cosmos ponownie.Wokół niego pojawiła się biała śmierć w postaci czaszki.Gdy już doszła do jego głowy Neo krzyknął z całych sił!!!
-Niech Cię pochłonie Widmo białej Śmierci!!!!!(80pm-121obrażeń).

Atak w 100% zadał obrażenia mężczyźnie.Jego gniew jeszcze bardziej się spotęgował.Uśmiechnął się jedynie.
-Tylko na tyle was stać??.Dalej niech inni pokarzą na co was stać!!!!.....
Mężczyzna staną i rozłożył ramiona.Czekał na ataki innych....

OCC;HP;2000 - 121-144-108=1627Hp


Ostatnio zmieniony przez Neo dnia Wto Mar 25, 2008 2:49 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 24, 2008 6:47 pm

Remus był rozwścieczony do granic możliwości, gdyż przewodnik całkowicie go zignorował. Swój gniew jednak zachował dla siebie. Zobaczył, że przywódca rozwalił klatkę. Nie czekając wiele ruszył do boju. Atak przewodnika powiódł się. Na twarzy wroga dostrzegł uśmiech, co zdziwiło Remusa. Widząc jego rozłożone ręce, pomyślał, iż to może być zasadzka.
Remus skupił uwagę na celu, poczuł to całym sobą i z namysłem teleportował się. Stał tuż za wrogiem. Uderzył w plecy nieprzyjaciela. Po czym gwałtownie się cofnął.

Średni atak 3*11=33


Ostatnio zmieniony przez Remus dnia Wto Mar 25, 2008 6:07 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 24, 2008 7:26 pm

Otworzył oczy, ostatnie co pamiętał to but zbliżający się w kierunku twarzy. Zobaczył jak zbroja odrzuca człowieka, atak Nea i marynarza. Nie czekając na resztę, rzucił się do ataku. W kilku skokach był przy przeciwniku i zadał mu serię szybkich ciosów. (Szybki atak = 99 obr.) Odskoczył do tyły robiąc miejsce następnym.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 2:37 pm

Abdelaziz wyskoczył z resztek klatki i rzucił się w wir walki. Wiedział, że to może byc ich ostatnia walka na ziemiach Asgardu, i choć przeciwnik był potężny, nie zamierzał ugiąć przed nim karku. Wyskoczył przed siebie i zaszarżował na wroga.

(Szybki atak - 30 dmg)

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 2:45 pm

Legumir także nie miał zamiaru ustąpić wrogowi. Przysiąg sobie, że będzie walczył do końca, a to że go pokonali, i to że pozwolił porwać swoich rannych przyjaciół jest wystarczającą plamą na jego honorze. Rzucił się na przeciwnika i zadał mu potężny cios. Potem cofnął się do tyłu.
6*13 = 78 obrażeń.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 4:38 pm

Yasha podniósł się, przyglądając się sytuacji, sam skoncentrował się napiął mięśnie i uderzył z całej siły przeciwnika

[Potężny Atak 6x2=18dmg]
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 5:24 pm

Jubei mógł używać tylko jednej ręki jednak to nie przeszkodziło mu w przeprowadzeniu ataku. Napiął mięśnie w zdrowej ręce. Prawie , że do granic możliwości i uderzył .

[Potężny Atak Siłowy -> 6*12 = 72dmg]
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 5:52 pm

Ataki rycerzy są tak silne iż powodowały lekkie trzęsienia ziemi.Jednak tajemniczy przywódca tej organizacji dalej stoi nie wzruszony tym co się dzieje.Nagle jego oczy stały się ciemne jak noc a cosmos przybierał na rozmiarach.Wszystko w jednej chwili statało się jasne.Zamierza zniszczyć doszczętnie to miejsce wraz ze swymi wrogami i sprzymierzeńcami.Jest szalony lecz śmiertelnie poważny.Nie ma żadnej drogi ucieczki.Wreszcie "koniec" nastał.Eksplozja była bardzo ogromna.Na początku nic można zobaczyć gdyż dym jeszcze nie opadł.Rycerze leżeli na ziemi... nie ruszali się.Chyba już po jest po wszystkim.Tajemniczy mężczyzna dalej stoi na nogach lecz ten atak dużo go kosztował.Nagle zaczął się głośno śmiać.Czuł że wygrał.Jednak prawda będzie dla niego dużo bardziej boleśniejsza.

Otóż kilka sekund przed wybuchem Remus sprytnie wykorzystał swą specjalną zdolność i teleportował się razem z Neo z dala zasięgu tego ataku.Jeszcze jest jakaś nadzieja.Przywódca kiwnął głową do chłopaka aby zajął się resztą swoich przyjaciół a ten ruszy aby dokończyć rozpoczęte dzieło.

Na jego widod mężczyzna przestraszył się.W oczach Neo widać teraz chęć zemsty.Jednak wiedział że sam sobie nie poradzi z tak potężnym przeciwnikiem.Podjął już decyzję.Chciał poświęcić się dla przyjaciół i oddać życie za nich.Kilka sekund przed eksplozją która ma zakończyć żywot dzielnego Neo.. nagle usłyszał jakiś głos w głowie.
-Rycerzu!!!.Nie lękaj się!!!.Swoimi działaniami dowiodłeś że jesteś godzien miana rycerza.Jednak takich jak Ty nie możemy stracić.Proszę niech ma zbroja ochrania twe ciało na tą walkę.Staniesz się bardzo potężny lecz uważaj.To nie ręka pokieruje mym ostrzem lecz to ostrze pokieruje twą ręka.....

Po tych słowach dźwięk zniknął.Zbroja Odena nagle zaczeła iskrzeć i nabierać cosmosu.Wszystko teraz jest jasne.Zbroja rozbłysneła jasnym światłem i zaczeła ukladać swe części na Neo.Całe to przedstawienie było naprawdę pasjonujące.Uczeń z Sanktuarium przywdział zbroją Odena.Nie jeden Asgardczyk by mu pozazdrościł.

Na początku chwila niepewności.Neo poraz pierwszy czuł w sobie tak dużą moc.Aż go rozsadzało od środka.Podniósł przepiękny miecz Balmunga i wymierzył szybki cios w stronę mężczyzny który dalej nie potrafił uwierzyć co się stało.Ostrze wykonało wyrok.Przecieło przywódce na pół.Krew polała się na święta zbroję.Jednak tak szybko jak się pojawiła zbroja zaczynała opuszczać ciało przywódcy.Przez chwilę Neo poczuł że jest królem świata... że ma wsobie moc aby czynić dobro i karać zło.Lecz taką moc... nikt.. żaden z rycerzy nie może jej posiąść.Jest zarezerwowana wyłacznie dla boga.
Neo chwilkę popatrzył na posąg Odena."Odenie dziękuje Ci za zaufanie.... bez ciebie wszyscy byśmy zgineli.Misja wypełniona... teraz mogę spocząć..."
Następnie chłopak runął na ziemię ze zmęczenia.Opanowanie tak dużej mocy kosztowało go wiele wisiłku.Jednak opłacało się w 100 %.
Wreszcie misja została wypełniona.....
Kilka dni później gdy wszyscy doszli do zdrowia mieli zaszczyt uczestniczyć w uroczystości na cześć odważnych rycerzy które zoorganizowała im sama Hilda Polaris.
Neo uklęknął na jedno kolano i spokojnym tonem zwrócił się do niej.
-Pani.... zadanie wykonane.Było ciężko lecz wszyscy sobie dzielnie poradziliśmy.Zbroja nie dostała się w niepowołane ręce.Wszyscy zamieszani wtą sprawę zostali zabici.
-Dziękuje wam wszystkim rycerze.... naprawdę zasługujecie na te miana.Pomogliście Asgardowi a mój naród i ja sama nigdy o tym nie zapomnimy.Proszę przyjmijcie ten skromny dar na dowód mej wdzięczności....

Kapłanka podarowała rycerzom odznaczenia za zasługi.Jedno z najważniejszych medali jakie mogą dostać rycerze w Asgardzie.Następnie przez najbliższe kilka godzin na rycerzy czekała wspaniała zabawa i zasłużony odpoczynek.....

Koniec:D

OCC;Najpierw chciałem wszystkim podziękować za to że ta przygoda tak sprawnie i szybko mineła.W 2 tygodnie napisalismy 115 postów co jest chyba teraz rekordem:D.Do nikogo nie mam większych zastrzeżeń.Wszyscy grali bardzo dobrze.Mam nadzieje ze przygoda się podobała.Była to moja pierwsza wiec mogłem się jeszcze pomylić albo coś.
Jakby miał ktos jakies zastrzeżenia to prosze pisać a admina prosze o wystawienie lvl za przygode.....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 6:08 pm

Cóż, wystarczy tylko pogratulować tak sprawnie poprowadzonej przygody. Chłopie, dałeś sobie świetnie rade i mimo olewki jednego z graczy jakoś dociągneliście do końca. Pomysł na przygodę całkiem , całkiem - chylę czoła.
5-
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 7:56 pm

Hmm, super przygoda, nawet nie wiedziałem że to już dwa tygodnie Ja nie mogę ocenić, tak samo jak Domon, gdyż uczestniczyliśmy w tej przygodzie, no cóż czekajmy na Silvera lub Sakrę.
Morpheus'u powiesz mi na "pw" o kogo Ci chodziło :)? z góry dzięki
Czekam na następną przygodę pod twoim przywództwem, Neo
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 8:31 pm

Mini, Kibigami Jubei, Legumir troszeczkę słabiej wypadli w porównaniu do reszty więc im proponowałbym 3-4 lvl

A całej reszcie śmiało mogę zaproponować 4-5 lvl
Także reszta zależeć już będzie tylko od twórcy i reszty..

_________________

Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 8:39 pm

Moim zdaniem Domon Remus i Paolo 5/6 lvl a chłopak pozostałym po 4lvl na dobry początek.A co do mnie to niech się może userzy wypowiedzą.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 25, 2008 9:06 pm

Świetna przygoda, w dodatku sprawnie przeprowadzana, co jest niestety ewenementem :D. Dla mnie Neo spokojnie zasłużył na 6 poziomów. Czekam na następne przygody pod twoim przewodnictwem.

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 26, 2008 6:59 am

Przygoda szybka i przyjemna Neo spokojnie 6 Poziomów.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 26, 2008 3:02 pm

To była moja pierwsza przygoda i jestem z niej bardzo zadowolony.
Dzięki.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 26, 2008 3:05 pm

To także moja pierwsza przygoda i jestem bardzo zadowolony, że mogę z wami grać. Wszyscy spisaliśmy się dzielnie, i naprawdę daliśmy radę.
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim.
Pozdro

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   

Powrót do góry Go down
 
Wielka moc to także wielka odpowiedzialność
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Polana w środku lasu
» Wielka poczta Mistrza Gry
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: