Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka moc to także wielka odpowiedzialność

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Nie Mar 16, 2008 6:49 pm

Jubei widział emocje na twarzach kompanów. Na jego twarzy również pojawiło się zadowolenie. Czuł jednak jakieś cosmo. Było słabo wyczuwalne ale zawsze mógł to być wróg.

-Chyba każdy z was to wyczuwa. Musimy uważać , ponieważ nie wiadomo co czyha na nas w tym lesie.

Szli szybko aby zdążyć przed wrogiem.

-Jeśli jeszcze przyśpieszymy może znowu wyprzedzimy naszych przeciwników.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 4:27 pm

Na proźbę Paolo grupka zrobiła sobie odpoczynek.Szczerze mówiąc nalerzało się wszystkim.Zdobycie szafira Odena ze zbroji Gamma było niezwykle ciężkim zadaniem.Wszystko narazie wydawało się zmierzać ku dobrej drodze.Gdy już wszyscy odpoczeli, najedli się mogli wreście ruszać do kolejnego świętego miejsca.Według przewodnika jest to jakaś kolejna jaskinia lecz tym razem umieszczona u podnurza czynnego wulkanu.Święta zbroja Beta już czeka na grupkę dzielnych rycerzy....

Początek II tygodnia....

Do wyznaczonego miejsca szli dość długo.Droga prowadziła najpierw przez wielki las a później przez głębokie zaspy.Jednak pomimo niedogodnych warunków wreście udało im się dojść.Góra przed którą staneli jest wielce okazała.U jej podnórza stoją dość słabo wyglądający strażnicy trzesący się przy okazji z ogromnego zimna.Neo spokojnie podszedł do nich i stanowczym głosem zaczął.
-Witajcie dzielni strażnicy na służbie Asgardu!!!.Przybywamy tutaj z polecenia Hildy Polaris.
-A spiepszaj pan!.Nie zawracaj nam dupy.Nie widzisz że jesteśmy zajęci??.
-Hmmm może i podczas podrózy oślepłem albo mi coś odbiło ale na mój rozum wy trzęsiecie się z tego mrozu heh....
-Hahah bardzo śmieszne obcy.Ale dobrze.. zrobimy tak....
Jeżeli wy nam oddacie wasze ciepłe ubranka to my pozowilmy wam spokojnie przejść.Co wy na to??
-Chyba kpisz sobie znas??!!.Nie, nie, nie.. ja mam znacznie lepszą propozycję.
Widzicie tego umięśnionego?(Neo palcem wskazał na Abdelaziza).Moja propycja jest niezwykle banalna.Jeżeli nas nie przepuścicie to zostawie was sama na sam z moim przyjacielem.Uwierzcie mi.... potrafi solidnie dołorzyć a wy jeszcze wyglądacie na lekko zmęczonych.Więc jak??
-Ehhhh niech to .....przełaźcie

Następnie strażnicy opuścili halabardy i dalej trześli się z zimna.Jednak nie wszystko trzeba rozwiązywać siła.Czasami dyplomacja albo zastraszanie mogą sprawić cuda.....
Kiedy wchodzili do środka poczuli niezwykłe ciepło a im dalej podąrzali w głąb jaskini temperatura odczuwalnie wzrastała.W pewnym momencie jest im już tak gorąco że musieli zdjąć swoje ciepłe płaszcze.Odrazu wszyscy poczuli ulgę.Wreście doszli do centrum wulkanu.Powietrze jest bardzo rozrzedzone i pewnie długo tutaj nie wytrzymają.Na początku wszyscy wytęrzali wzrok za zbroją Beta.Jednak o dziwo jej tutaj nie było.Wokół tylko lawa i trochę kamieni.Neo wyjął jeden szafir Odena i podniósł go do góry.Zaczął świecić podobnym blaskiem jak wtedy w jeziorze.Wreście zbroja zaczynała się wyjawiać lecz.... ponowne zaskoczenie.Kiedy zbroja wyłoniła się w całości nagle rodzieliła się na kilka części które powędrowały na różne kamienie w jeziorze lawy.

-Jednak musiałbyć tutaj jakiś haczyk.... no panowie musimy się rodzielić.Gdzieś tutaj napewno jest ten szaif Odena.....
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 5:58 pm

Było mu strasznie gorąco. Jednak moc wulkanu robiła swoje. Zdziwiło go to bardzo gdy zbroja się rozczepiła.
- No pięknie. Jest jeszcze trudniej. Ale spieszmy się przyjaciele, musimy być szybcy. - powiedział i natychmiast skoczył w górę.
Przeskakiwał z jednego kamienia na kamień, a każdy z nich po dotknięciu zatapiał się w palącej lawie. To był dla niego niezły trening, w końcu po to z nimi wyruszył. Czuł w sobie pewność siebie, nie jest już tym samym nieśmiałym kandydatem na Rycerza, który sprawia wrażenie jakby był niedorajdą i nic nie umiał. Wręcz przeciwnie - był pewny siebie i to dawało mu potęgę. Wskoczył szybko na jeden z kamieni na którym leżał kawałek zbroi.
Wziął go do rąk...
Editer: W chwili gdy to zrobił natychmiast go upuścił. Kawałek zbroi był gorący, cicho syknął z bólu. Spostrzegł się, że kamień na którym stoi jest już prawie cały pod lawą, i tonął szybko. Potem podniósł kawałek zbroi przez rękaw i szybko ze skoczył z kamienia na inny, który także się zatapiał, i tak po kolei aż dotarł na stały ląd. Uśmiechnął się triumfalnie.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...



Ostatnio zmieniony przez Legumir dnia Pon Mar 17, 2008 6:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 6:05 pm

Gorąc nie do wytrzymania. Tak krótko można było scharakteryzować ich miejsce pobytu. Niestety Paolo nie dostrzegał innej możliwości jak sposób Legumira. Zaczął przeskakiwać z kamienia na kamień. Opary sprawiły że kilka razy prawie wylądował w lawie. Dotarł jednak do kawałka zbroi. Chwycił go w dłoń przez rękaw by się nie poparzyć i zaczął wracać. Dopiero gdy wrócił na brzeg oglądną kawałek zbroi który zabrał.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 6:15 pm

Droga do jaskini była ciężka i wyczerpująca. Gdy Remus dowiedział się jaki warunek muszą spełnić żeby wejść do jaskini prychnął pogardliwie. Na szczęście szybko dotarli do środka. Im dalej tym robiło się coraz bardziej gorąco. Zdjął płaszcz, otarł spocone czoło i podążał do centrum gdzie znajdowała się tylko lawa.
Gdy momentalnie rzucił okiem na zbroję Beta wyrwał mu się cichy okrzyk podziwu. Zobaczył towarzyszy szukających szafirów. Remus przeszedł na drugi brzeg, gdzie znalazł obok skały element od świętej zbroi Beta.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 7:10 pm

Jubei widział towarzysz , którzy w pocie czoła poszukiwali kawałków zbroi. On też chciał się czymś wykazać. Rozglądnął się i zauważył jedną część zbroi. Obejrzał ułożenie kamieni poczym zawiązał sobie oczy kawałkiem materiału. Obwiązał sobie również ręce.

''Jak za starych czasów'' - Pomyślał poczym wskoczył na jeden z kamieni. Szybko przeskakiwał między nimi. Zapamiętał ich położenie bardzo dokładnie. Policzył i gdy doliczył do kamienia na którym leżała zbroja. Skoczył wysoko wylądował na tym kamieniu. Złapał zbroje i odbił się od kamienia. Wyleciał w górę , rzucił zbroje na ziemię. Sam wylądował obok niej.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 7:18 pm

Abdelaziz szedł przed siebie, ie mogąc pozbyć się uśmiechu zakłopotania. Nie był znowu taki muskularny, a jednak wystarczyło, aby przekonać strażników do ich przepuszczenia. Chwila wystarczyła mu, aby zachwycić zbroją.
Mimo że widział ją tylko przez chwilę, poczół bijącą od niej aurę dostojeństwa i mocy. Wzorowana na legendarnym Sleipnirze, ośmionogim koniu Odena, kusiła go swoim blaskiem.
Kiedy rozpadła się na kawałki od razu podążył w kierunku jednego z nich. chciał choć przez chwilę mieć okazję do ujęcia w dłonie części dziedzictwa Asgardu.
Kilka zręcznych skoków z kamieia na kamień pozwoliło mu dotrzeć do jednego z fragmentów. Zdjął płaszcz i złapał przez niego rozgrzaną, metalową część. Najszybciej jak mógł wrócił na bezpieczny brzeg.
-Mam jeden kawałek. - powiedział.

_________________


Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 8:58 pm

- Dobrze dobrze, skaczcie po te kawałki a ja se tu postoje - komentował cicho Yasha

OOC: sorki ze tak super krótko ale dzisiaj nie mam czasu na nic a nie chcę hamować przygody
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 9:43 pm

Wszystkim rycerzom łącznie udało się zebrać sześć cześci od Świętej zbroii Beta.Czemu tylko tyle?.Inne ponownie pochłoneła bardzo gorąca lawa.Przez chwilę zapanował ogromny spokój.Nikt nie jest pewien czy wydobył odpowiedni kawałek zbroii.Wreście się zaczeło.Przewodnik kazał odwinąć kawałki ubrań , które rycerze urzyli aby okryć gorącą zbroję.
-No panowie.... teraz wszystko się okaże.Lepiej trzymajcie kciuki.Może tym razem jednak zaczniemy od końca.Abdelazizie proszę zrób to pierwszy.

Chłopak szybko spełnił życzenie przewodnika.Jednak nie jest to czego szukamy.W pierwszej części zbroii nie ma szafiru.Neo poklepał po ramieniu przyjaciela aby się nie martwił.Następny jest Jubei.U niego jednak też nic.Sytuacja staje się coraz gorsza.Z każdą nieudaną próbą ich szanse drastycznie spadają.Sprytny Remus odkrył swój kawałek.Nagle coś zabłyso i wszyscy myśleli że to właśnie jest to czego szukają lecz.... to omamy.Suche powietrze coraz gorzej wpływa na rycerzy.Muszą się pośpieszyć.Wreście młody Legumir nie wytrzymał napięcia i wyciągnął swoją cześć zbroii.Eureka!!!.Jest to pas od zbroii Beta miejsce gdzie trzymany jest szafir Odena.Szczęśliwy chłopak wyrwał go ze zbroii i uniósł ku górze.Szafir nagle rozbłysnął czerownym światłem a wszystkie części od zbroii zaczeły się ponownie formować.

Przed nimi ukazała się wpełni swego majestatu zbroja Beta przez niektórych uważana za najlepszą.Jednak nie nacieszyli się rycerze zbyt długo tym widokiem gdyż ponownie święte dziedzictwo Asgardu zaczynało zanurzać się pod lawę.Mają już kolejny szafir.Neo lekko się uśmiechnął do pozostałych towarzyszy.Jest dobrze.... bardzo dobrze.Drużyna szybko wydostała się ztego miejsca.Gdyby spędzili tam jeszcze kilka minut ich drogii odechowe by napewno się sparzyły.Kiedy wyszli poczuli lekki mrozek i wielką ulgę.Oddychali bardzo głeboko.Jednak coś bardzo zadziwiło ich przywódce kiedy przestał sapać.Nie jest to widok śmiesznych strażników lecz....coś owiele bardziej niepokojącego.

Przed rycerzami pojawiło się widmo dobrze znanej im postaci.To on ukradł pierwszy szafir Odena ze zbroi Alfa.Na jego twarzy widniał ten sam głupi uśmieszek.
-Oooo widzę rycerze że zdobyliście dla mnie aż 2 szafiry.Jestem wam bardzo rad.Jednak nie mogę wami osobiście się zająć.Do pełni już pozostało tak mało czasu.Lecz moje kochane zwierzątka się wami zajmą.

Nagle pojawiły się dwa duże białe wilki z czerwonymi ślipiami oraz zębami jak szably oraz jeden ogromny niedźwiedź polarny.Bestie patrzyły na swoje kolejne ofiary.Są przepełnione nienawiścią i rządzą zabijania.I ruszyły....

Niedźwiadek podbiegł do Neo i Paolo stanął na tylnich łapach i potężnymi pazurami przejachał rycerzom po klatce piersiowej(40obrażeń).

Wilki podbiegły do Remusa Legumira Yashy i Jubeiego.Są napwrawdę bardzo wściekłe.Jedna z bestii już zdąrzyła szybko ugryźć Remusa w ręke nie pozostawiając mu szasny na unik(40obrażeń).Drugi znich czaił się na pozostałych rycerzy...

OCC;
1 Wilk-150Hp
2 Wilk-150Hp
Niedźwiedź-250Hp
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Pon Mar 17, 2008 11:46 pm

- Nie mamy czasu na takie drobnostki.
Mówiąc to koncentrował swoją energię do maksimum. Gdy tylko energia osiągnęła odpowiedni poziom uwolnił ją. Kosmos wybuchną tuż przed twarzą niedźwiedzia. (wybuch kosmosu = 180 obr.)

OCC: hp: 680
mp: 680
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 4:08 pm

OOC: Usunąłem już dwa posty dziś z tego tematu. W walce obowiązuje kolejność wg zręczności, co oznacza, że teraz pisze Remus, potem ja, a potem Jubei i Legumir, itd.

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 4:12 pm

OOC: To nie moja wina Neo prosił bym napisał ;P

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 4:48 pm

Przez chwilę podziwiał szafir Odyna. Odwzajemnij uśmiech przywódcy i ruszył z innymi w kierunku wyjścia. Lecz jego oczom ukazał się dziwny widok, zobaczył złodzieja, który wykradł pierwszy szafir Odyna. Zaniepokoił Remusa ironiczny uśmiech, widniejący na twarzy nieprzyjaciela. Wystraszył się na widok trzech potężnych bestii, które nagle się pojawiły. Krzyknął donośnie, gdy najgroźniejsze zwierzę - niedźwiedź zaatakował przywódcę i najbliżej stojącego kompana. Wytrącony z równowagi Remus nie zauważył skradającego się ku niemu wilka. Nie zdążył zrobić uniku, bestia zraniła mu prawą rękę. Chwiejnie wstał i skupił kosmos. Obrócił się i kopnął wilka w pysk.

Atak energia kosmiczna 3*11=33
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 5:13 pm

Abdelaziz przez chwilę stał zdezorientowany. Niedźwiedź atakował Neo i Paola, jeden z wilków zaatakował wysłannika Posejdona i czaił się na innych rycerzy. Tymczasem jego uwaga skupiła się na wilku, który czaił się za ich plecami.
-Nieładnie pieski, nieładnie. - powiedział i skoczył ku zwierzęciu, zadając mu silny cios w bok.

(Szybki atak - 27 dmg)

_________________


Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 5:32 pm

Opanowała go euforia po tym jak znalazł Kamień. Tutaj każdy musi mieć w tym wszystkim udział, i każdy ma udział. Walka z wrogiem o chwałę Hildy Polaris to dopiero zaszczyt. Jego euforia natychmiast go opuściła gdy pojawił się Cień. "No nie... znowu on..." - mruknął. Cień posłał na nas swoje zwierzęta. Paolo już mocno osłabił niedźwiedzia, więc pomyślał, że też to zrobi. Skoczył wysoko w górę i wylądował przed niedźwiedziem. Zrobił to tak szybko, że prawie bestia tego nie zauważyła. Uderzyłem go w oczy, pozbawiając ich i zadając obrażenia. Pomyślał, że to już mu nie pomoże i zwierzę będzie do niczego, będzie nie groźne i będą mogli zająć się innymi zwierzętami.
3*7 = 21 obrażeń.
- Myślisz, że oddamy Ci kamienie? Każdy tutaj walczył będzie do końca, najgroźniejszy jest wróg który nie ma nic do stracenia. Każdy tutaj walczył będzie dla Hildy i dla swoich przyjaciół. Nie poddamy się, a ty nie wygrasz. - powiedział Legumir.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 9:25 pm

Jubei widząc , że jego kompani zaatakowali zwierzętami sam postanowił to zrobić. Napiął mięśnie do granic możliwości i uderzył wilka w łeb.

{Potężny Atak Siłowy ---> 6*7 =42dmg}
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Wto Mar 18, 2008 10:48 pm

- Ehh... nie ma się co wysilać - stwierdził Yasha
Odskoczył kilka metrów i przyglądał się akcji
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 3:49 pm

Wszystkie ataki rycerzy trafiły swoich przeciwników.Najgorzej ucierpiał biały niedźwiedź który krótko mówiąc wkurwił się jeszcze bardziej.Piana leciała mu z pyska a czerwone ślipia skierowane są na Paolo.Swoim masywnym cielskiem skoczył na Asgardczyka który musiał odpocząć po potężnym ataku jaki zadał.Niedźwiedź przewrócił go na ziemię i zaczął gryźć biednego Paolo po nodze(70obrażeń).Ich przywódca wtakiej sytuacji nie mógł stać bezczynnie.Skupił swój cosmos do maximum i zadał swoją specjalną technikę(Widmo białej śmierci).Niedźwiedź padł trupem niefortunnie jeszcze przygniatając Paolo(20obrażeń).Szybko jednak Neo pomógł swemu przyjacielowi wstać lecz on już nie jest zdolny do walki narazie.Po tym jak niedźwiedź go ugryzł ledwie co stoji na nogach.

Została jeszcze sprawa rozwcieczałych wilków.One też dość mocno oberwały lecz to ich nie powstrzymyławo do dalszej walki.Można powiedzieć że mają bardzo prosty cel.Zabić za wszelką cenę!!.Pierwszy z wilków ponownie wskoczył z pazurami na Remusa(40obrażeń).Jednek ten szybko odepchnął bestie nie pozwalając jej na dalsze wyprowadzenie ataków.

Druga z bestii czaiła się na Jubeiego.Krążyła wokół chłopaka dość wolno przypatrywując mu się z każdej strony.Wilka jakby chciał się zemścić za upokarzający cios w głowę.Wreście bestia zdecydowała się zaatakować.Jak jej pobratyniec wskoczyła na Jubeiego i dwa razy ugryzła go w prawą dłoń.Rana jest dość poważna gdyż bardzo krwawi.Istnieje nawet ryzyko że wilk przeciął ostrymi kłami tętnice(100obrażeń).Jednak szybka reakcje Abdelaziza pozowliła na to iż wilk nie chciał dalej atakować Jubeiego.Teraz zmęczona skupia się na nowym wrogu.

Yasha dalej stał niewzruszony tym co się dzieje.Jego towarzysyz którzy najbardziej ucierpieli mogą mieć teraz do niego pretensje.....

OCC:
1Wilk:65Hp/strata jednej tury/atakujecie 2 razy
2Wilk:90Hp
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 5:21 pm

Mimo pomocy przyjaciela nie był w stanie utrzymać się na nogach. Osuną się na ziemię. Powoli zaczął też odsuwać się od walczących. Będąc w bezpiecznej odległości sprawdził swoje rany i założył prowizoryczne opatrunki.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 5:31 pm

Zadowolony ze swojego pomyślnego ataku, Remus wylądował gładko na ziemi. Lecz uśmiech zniknął z jego twarzy. Zobaczył on rozwścieczonego białego niedźwiedzia, który za cel wybrał sobie Asgardczyka. Gdy zobaczył, że bestia rozszarpuje mu nogę - został sparaliżowany ze strachu. Na szczęście przewodnik zajął się natychmiastowo niedźwiedziem. Zwierzę padło.
Nagle poczuł, że może się poruszać i zobaczył wilka, który na niego wskoczył. Poczuł przeraźliwy ból tym razem w lewej ręce. Lecz tym razem z mocnym zamachem odepchnął wilka. Rozejrzał się niespokojnie i wyczerpany próbował wstać.

Atak energia kosmiczna 3*11=33
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 5:49 pm

Jubei mocno krwawił. Zrobił się blady i bardzo słaby. Kręciło mu się w głowie. Strach przed śmiercią sparaliżował jego ciało. Zdołał tylko ostatkami sił urwać kawałek materiału i przewiązać nim ranę. Ale to i tak nic nie dało. Krew wsiąkła w materiał i nadal wylewała się z niego. Po chwili walki z samym sobą Jubei zemdlał.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 6:07 pm

Abdelaziz rzucił się w wir walki. Doskoczył do ogłuszonego wilka i zadł mu cios w głowę, z całą siłą, jaką potrafił w sobie zebrać.

(Potężny atak - 42 dmg)

Odwrócił się do Jubei'a, którego zaatakowała bestia.
-Żyjesz? - zapytał - Mocno ci się oberwało.

_________________


Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 6:57 pm

- Ehh... z Wami wszystkimi... sami zaczęliście ten bezsens.. teraz sami się ratujcie.. pff... żałosne... nie móc zabić dwóch marnych psów i białego miśka?... żałosne - mówił Yasha naśmiewając się z towarzyszy
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 7:32 pm

Sytuacja nie wyglądała za dobrze.Młody wojownik Hades,pretendent do zbroi Garudy Jubei zemdlał a z jego rany dalej się wylewała mocno krew.Z Paolo też nie jest za dobrze.Yasha ma dalej gdzieś swoich towarzyszy i ani nie kiwnie palcem w tej sprawie.Jedyną dobrą wiadomością jest ta iż jeden "piesek" jak to czule nazwał Yasha nie żyje a drugi z nich ledwo co oddycha.Tym razem Neo przejął inicjatywę szybko wyskoczył do wilka zaatakował go pięścią w głowę(Potężny atak siłowy:132obrażenia).Ostatnia bestia wreście padła.Okazuje się że przeciwnik z którym mają doczynienia jest niezwykle potężny i ma pewnie jeszcze wiele "asów" w rękawie.Lecz to na razie nie jest istotne.Ważniejszą sprawą jest w tym momencie zajęcie się umierającym Jubei oraz raną Paolo.

Jednak na ich nieszczęście nikt z tej grupki nie potrafił leczyć.Neo prędko podleciał do strażników którzy całej tej sytuacji przypatrywali się z boki niczym Yasha.
-Strażnicy!!.Zaklinam was na wszystkich Bogów!!.Czy potraficie uleczyć mych przyjaciół??
-Ooooo teraz macie problemy co??.I od razu do nas się zwracacie.Odpowiedź brzmi nie!!!!!!!!!!!!.Spieprzajcie stąd ale już.
-Ehhhh wiem oco wam chodzi.Proszę oto moja kurtka.(Iluzja 100Mp).
-Widzę że rozumiemy się bez słów.Niedaleko stąd za tym wzgórzem około 1km drogi jest chatka.Mieszka wniej jakiś uzdrowiciel albo coś w tym rodzaju.Powinien wam pomóc.
-Dziękuje bardzo!!!.

Następnie chłopak odwrócił się z lekkim uśmiechem na twarzy.
-Abadelazizie!!!.Proszę weź Paolo na plecy a ja wezmę Jubeiego.Każda sekunda się teraz liczy!!.


Następnie wział przywódca biednego Jubeiego na plecy lecz wcześniej wziął chustę i mocno ją ucisnął aby przestała się krew lać.Razem z Abdelazizem szybko.. nie bardzo szybko udali się do tego mędrca prosząc go opomoc....
Kiedy odchodzili wszyscy okazało się że Neo oszukał głupie rozumy
strażników.Potraktował ich swoją iluzją.Nie mogli a raczej nie
potrafili jej nawet wykryć. Na pewno są teraz bardzo ale to bardzo
wkurzeni...
*****************************************

Dotarli do niego po 7min.Chatka na początku wydawała się pusta lecz Neo nie dawał za wygraną.Zaczął głośno krzyczeć.Wreźcię wyszedł z niej starszy mężczyzna lekko nie mrawy i na dodatek jeszcze z butelka w ręce.
-Eeeee czego chcecie obcy??-zawołał chwiejąc się.
-NIe ma teraz czasu na pytania!!.Mam tutaj 2 rannych.Pomożesz nam??.Cena nie gra roli..
-Ja już zapomniałem jak to się robi.....
-Proszę... chociaż spróbuj....
-No dobrze.Lecz nie gwarantuje tego...

Następnie weszli wszyscy do chaty i zaczeło się najgorsze.... oczekiwanie......
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   Sro Mar 19, 2008 8:30 pm

Po skończonej walce popatrzył z politowaniem na Yashę i pokręcił głową. "Tak ten to naprawdę jest najdzielniejszy z nas. Pierwszy rwie się do walki." - pomyślał sobie w duchu.
Ugryzienia na rękach były dosyć głębokie i dotkliwe, sprawiały całkiem poważny ból, ale nie były aż tak poważne jak rany odniesione przez dwójkę kompanów, dlatego mógł podróżować na własnych nogach. Postanowił nie zaprzątać przewodnikowi głowy swoimi obrażeniami.
Mężczyzna z chaty nie wydawał mu się godny zaufania. Remus patrzył na niego podejrzanie.
Rozejrzał się po pomieszczeniu, gdzie się znaleźli i rzekł:
- Praktycznie nic mi nie jest, ale czy mógłbym dostać kawałek czystego płótna do owinięcia ran.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka moc to także wielka odpowiedzialność   

Powrót do góry Go down
 
Wielka moc to także wielka odpowiedzialność
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Wielka Sala
» Wielka Sala
» Polana w środku lasu
» Wielka poczta Mistrza Gry
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: PRZYGODY-
Skocz do: