Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Serce Ozyrysa.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 1:15 pm

Myśląc o Egipcie zapewne wszyscy uczestnicy mieli na myśli piasek,słońce i wysokie temperatury.Jednak to co zastali musiało rozmyć całkowicie ich przypuszczenia.Już na statku można było domyśleć się , że coś jest nie tak a po zejściu na ląd można było być tego pewnym. Pogoda była całkowicie nie odpowiednia.Było dosyć chłodno jak na to położenie geograficzne zwłaszcza , że był dzień.Choć nie można było tego określić po słońcu ponieważ go nie było.Nad całym Kairem panowała ciemność mimo , że według czasu powinien być dzień. Jedyne światło dawały porozmieszczane gdzieniegdzie na murach pochodnie.Nie było również widać tłumu ludzi.Gdzie niegdzie raz poraz prześlizgnęła się jakaś postać niczym zmora z koszmarów.W pewnym momencie podszedł do nich niezbyt wysoki człowiek trzymający w ręku pochodnie.Rozejrzał się pare razy po uczestnikach wyprawy po czym rzekł:
- To zapewnie was oczekuje Faraon.Ta ciemność to wina Isira - rzekł jakgdyby był w obowiązku wyjaśnić sytuację jaką zastali przybysze
- Chodźcie za mną Faraon was oczekuje - rzekł po czym podciągnął nosem i ruszył w kierunku miasta. Jako pierwszy podążył za egipcjaninem.
Każdy z uczestników miał zapewne jakiś cel dla którego wybrał się na tą misję.On przybył tu na wyraźną prośbę swojego mistrza, który sądzi ,że Ozyrys nie jest głównym wrogiem.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 1:47 pm

Jubei ubrał się lekko. Założył tylko przewiewną koszulę , lekkie spodnie i słomkowy kapelusz. Uczestniczył w tej wyprawie , ponieważ pragnął rozwoju fizycznego jak i mentalnego. Jednak nie tylko to go przyciągało. Chciał również zobaczyć piaski pustyni , których nie było mu jeszcze dane zobaczyć.
To co zastał zaskoczyło go. Ciemności i lekki chłód były dziwne jak dla tej krainy. Jubei czytywał o Egipcie. Z książek dowiedział się wiele , ale chyba to za mało. Wszystko wydawało się dziwne. Ludzie jakby trochę zasmuceni lub zastraszeni , a pola egipskie zazwyczaj tak urodzajne w różne zboża były opustoszałe. Jednak nie to było jego zadaniem , a może jednak ??
Słysząc, że mają się stawić u Faraona szybko ruszył za Egipcjaninem , który miał ich tam zaprowadzić. Jubei bowiem nie lubił czekać na innych ale i nie dawał czekać innym na siebie.

-Isir gdzieś już słyszałem to imię. Możesz nam opowiedzieć o nim coś więcej w drodze do Faraona. - Powiedział Jubei poczym przyśpieszył kroku aby nadążyć za kompanami.
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 2:28 pm

Yasha wziął to co zazwyczaj brał na wyprawy, długi płaszcz, nie przeszkadzał mu za bardzo zimny czy też ciepły klimat, w swoim życiu zwiedził wiele państw wiele kontynentów, wiedział jak przeżyć w każdym klimacie
- Isir... Mówisz że gdzieś słyszałeś o nim, ja mimo tego że podróżowałem dużo,w tym i po Egipcie, to nigdzie o nim nie słyszałem - mówił Yasha idąc za Egipcjaninem i Jubei'em
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 3:21 pm

Neo przygotował najpotrzebniejsze rzeczy na tą wyprawę.Wiedział iż może tam zastać srogi czynniki kilamtyczne lecz pomylił się jak większosć.Kiedy zeszli na ląd chłopak w pierwszej chwilii pomyślał że ich statek zboczył z kursu.Ciemność i chłód..... nie są w rzaden sposób podobne do tego miejsca.Kiedy był poprzednim razem w Egipicie zastał gorąc i tłumy ludzi przedzierające się przez wąskie, zaśmiecone uliczki.

Także nagłe przybycie jakiegoś Egipcjanina go zaskoczyło a także fakt iż ma się spotkać z samym Faraonem!.Takie przeżycie pewnie będzie nie zapomniane....
Szybko chłopak ruszył za pozostałymi trzymając się w środku dość licznej grupki.W czasie drogii Neo zastanawia się nad głównym celem tej wyprawy.........
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 4:45 pm

Uczucie dobrze znane nawiedziło umysł. Myśl, która zmusiła do podróży tym statkiem, z tą zgrają.
Nie było to coś, co uczyniłaby ta postać normalnie. Jednak to nie było w najmniejszym stopniu normalnym.
Wzrok wpatrywał się w ciemne niebo, gdy przybyli do Egiptu. Umysł wędrował daleko, przemierzając mile w głąb tego piaszczystego lądu. Podróżował w przestrzeni jak i w czasie.

Postać zastanawiała się, co też mogło spowodować powrót tego znanego jej uczucia. Wszak było to coś zostawione w tyle, prawie że w niepamięci. Coś, co powinno już dawno ulec zapomnieniu, rozwiązane raz na zawsze.
To coś, co teraz nawiedzało myśli, wróciło.

Pośród ludzi, nie znajdywał się nikt, kogo życie można byłoby oszczędzić. Większość z nich jawiła się głupcami nieświadomymi tego co ich naprawdę czeka.
Większość ludzi swoją drogą właśnie tak wyglądała w oczach tej z wyglądu młodej postaci.
Drobna dłoń nasunęła mocniej kaptur na twarz, przesłaniając jasną maskę większym cieniem.
"A'shu. Tym razem rozpieprzę cię na dobre i nie zostanie nawet skrawek twego ciała by mógł cię ktoś wskrzesić."
Postać nie zwróciła uwagi na to co mówili jej 'towarzysze'. Czuła energię w powietrzu.
"Zaklęcie trwa."
Okryta ciemnym płaszczem postać ruszyła za egipcjaninem bez słowa.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 8:05 pm

Nawet najwięksi mędrcy musieliby być całkowicie zaskoczeni gdyby ujrzeli to co widzą oczy Ahena rozglądając się po otaczającym go lądzie. Misje w jakich biorą udział rzadko kiedy są racjonalne, jednak tym razem wszystko wybiega poza normę, nic nie jest takie jak powinno. Na to wszystko jeszcze ta postać, która pojawiła się z jak gdyby z nikąd...

Uznał że należy być gotowym na wszystko, skupił się. Nie wodził oczami gdzie popadnie, doświadczony wojownik wie że nie jest to zbyt skuteczne. Nikt nie może polegać na jednym zmyśle, należy polegać na każdym z nich. Jedynie tak ma się szanse uniknąć ataku, doświadczonego przeciwnika.

Szedł wraz z grupą, zastanawiając się nad aurą Faraona. Podobno jest on równy bogom, a chłopak nigdy nie spotkał się z ich mocom.
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Sro Mar 12, 2008 11:56 pm

Widząc oddalając się grupę cały czas spoglądał w dal, gdzie nie widział czegokolwiek innego niż piasek. Chłód nie przeszkadzał mu zbytnio gdyż przyzwyczaił się do znacznie zimniejszych miejsc.
Zastanawiał się tylko nad celem misji, która wydawała mu się bardzo tajemnicza tym bardziej, że w niej chodzi o Bogów, którzy w zwyczaju mają ciskanie ludźmi jak zapałkami.
- Mam nadzieję, że tym razem nie natrafimy na jakiegoś Egipskiego Boga Wojny jak Set - mruknął pod nosem sobie Izaak w końcu ruszając za towarzyszami dokładnie się rozglądając.
Wszystko wydawało mu się tak obce i jednocześnie dziwne, że nie mógł się przyzwyczaić. Jedyne co radowało jego serce to ciemność, którą już dosyć dobrze poznał na dnie morza. Dawało mu dzięki temu lekką przewagę przy nagłym starciu, która wyczuwał z każdą bliższą minutą.

_________________

Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 6:43 am

Radamantisowi czasem zdażało sie przecinać na swojej drodze Egipt, Nigdy nie był tu jednak na dłużej niż na jedną noc po czym zawsze ruszał dalej. Zauważył od razu że coś jest nie tak z pogodą tutaj i wiedział że pewnie dlatego tutaj są. Ruszył powoli za grupą, żeby nie zostać w tyle i czekał na informacje które mógł przekazać im posłannik Faraona. Dużo też myślał o Pandorze. Miał nadzieje że sprawa sie szybko wyjaśni a on spokojnie i szybko wróci do Tartaru
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 3:15 pm

Prowadzący ich Egipcjanin usłyszawszy pytanie jednego z przybyszy odwrócił głowę i dziwnie spojrzał na wszystkich po czym ze zrezygnowaniem nią pokiwał.
- To w sprawie Isira właśnie tu przybyliście a ty mnie się pytasz kim on jest. Obyście naprawdę byli pomocni bo inaczej niech Her ma nas w swojej opiece.
Przemierzali uliczki dosyć szybkim tempem. W pewnym momencie ich przewodnik zatrzymał się przed dosyć sporych rozmiarów budynkiem. Przywitał się ze strażnikami pilnującymi wejścia po czym wprowadził przybyszy do środka. Pomieszczenia w środku charakteryzowały się sporym przepychem. Przed jednymi z kolejnych drzwi Egipcjanin zatrzymał się i rzekł:
- Faraon was oczekuje. Wejdźcie.
Po otwarciu drzwi znaleźli się jak można było z łatwością stwierdzić w jadalnie. Na środku pomieszczenia stał duży stół ze szczerego złota. Na jego końcu siedział młody mężczyzna w niebiesko-złotej szacie. Gdy tylko ujrzał przybyłych gości wstał i ich pozdrowił a następnie poprosił o zajęcie miejsc przy stole. Dla każdego z nich było już przygotowane nakrycie. Na stole znajdowało się wiele potraw o których większość z nich nie miała żadnego pojęcia. Pośród półmisków z jedzeniem stały misy z owocami.
- Bardzo mnie cieszy wasza obecność – zaczął mówić mężczyzna gdy wszyscy zajęli miejsce przy stole – Jestem Totmes i to ja prosiłem o pomoc z zewnątrz. Zapewne każdy z was ma pojęcie po co tu przybył. Ciemność , którą zastaliście jest oznaką tego , że Isir wrócił do świata żywych. Nie wiemy kto mógł zebrać wszystkie części ciała Isira ani kto stoi za zabiciem strażnika Ankh. Podejrzewaliśmy pewne ugrupowanie , którego celem było przywrócić Isira do życia ale na samą wiadomość , że Isir powrócił niektórzy z nich uciekli z miasta a inni zaczęli modlić się gorliwie do Hera. Właśnie w tym momencie jeden z moich ludzi przesłuchuje innych podejrzanych czyli kapłanów Isira – w tym momencie mężczyzna na chwilę zamilkł – Jedyną naszą szansą jest zdobycie serca Isira, które posiada Setach. W tym celu będziecie musieli udać się do więzienia , w którym został on zamknięty czyli do jednej z jego świątyni.
W tym momencie do Sali weszła piękna kobieta o białych włosach.

Wszyscy Egipcjanie będący w pomieszczeniu skłonili się. Zrobił to również Faraon. Dziewczyna zajęła wolne miejsce przy stole.
- Do tej misji przydzielę wam jedną osobę do pomocy. Będziecie mogli wybrać spośród dwóch. Jedną z nich jest obecna tutaj Iset – mężczyzna wyraźnie spojrzał na dziewczynę o białych włosach.
- Drugą osobą jest Nehesi. Nie długo powinien się tu zjawić. To właśnie on przesłuchuje kapłanów Isira.Korzystając z tego wolnego czasu proponuje byśmy się posili.
Nie miał chęci jeść ale z uprzejmości do gospodarza postanowił zjeść jakiś owoc. Otworzył lekko dłoń a owoc sam z miski przewędrował w powietrzu do niej ( dłoni). Nie skończył dobrze zjeść gdy to pomieszczenia wszedł mężczyzna.

Na jego palcach można było dostrzec śladowe ilości krwi.
- Jakieś wiadomości Nehesi ?– zapytał Faraon.
- To nie ich sprawka. Przesłuchałem ich bardzo dobrze.
- Chyba skatowałeś – odezwała się dziewczyna o białych włosach.
Mężczyzna wyglądał tak jak gdyby dopiero teraz zauważył dziewczynę ,szybko się skłonił i rzekł:
- Nie liczą się metody. Liczy się efekt.
Możliwe , że doszło by do dłuższej wymiany zdań ale głos zabrał Totmes.
- No więc jak już wcześniej powiedziałem wybierzcie sobie waszego pomocnika. Słucham was ?

OOC:
Każdy z was musi w swoim poście zawrzeć tekst określający kogo wybiera. Dla ułatwienia zamieszczam karty postaci;)
http://img88.imageshack.us/img88/4955/isiscard1re6.jpg
http://img142.imageshack.us/img142/4238/nehesidb9.jpg

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 4:01 pm

Twarz, którą skrywała maska wykrzywiła się w grymasie uśmiechu. Rozbawiła ją niewiedza 'towarzyszy' oraz rzekoma 'wiedza' tych, którzy ich tu przyzwali.
- Wolę by się nikt nikim nie zajął oprócz waszego 'Isira', inaczej macie przerąbane.
Dało się słyszeć najbliżej stojącym komentarz na słowa ich egipskiego przewodnika.

Gdy weszli do sali, postać zajęła miejsce przy stole, siadając nań niedbale. Widać nie miała ochoty na ucztę.
- Możecie przesłuchać nawet setki tysięcy ludzi, a nie znajdzie się nikt kto jest w stanie zrobić to o czym mówicie.
Postać rzuciła w przestrzeń. Jej słowa były jednak skierowane w stronę faraona i kobiety.
Wzrok spod maski widocznie wylądował na mężczyźnie, który wszedł do sali.
- Efekty można zyskać tylko działaniem. Żadna istota zwana człowiekiem nie jest w stanie przywrócić życia temu nieopierzonemu skurwielowi. - palec młodej dłoni wskazał wprost na Nehesi - Możesz być przydatny bardziej niż ta kobieta, bo u tych których wy z taką czcią zwiecie bogami nie ma litości dla waszego marnego życia. To nie litość rozpieprzyła A'shu i to nie litość kierowała się jego powrotem.
Postać wygięła się nieznacznie na krześle spoglądając w sufit.
- Gdyby nie to, że ten zasraniec wmiesza mnie w swoje bagno, nie byłoby mnie tu. Lecz jeśli myślicie, że wasz 'bóg zmarłych' był nim dlatego, że władał waszymi zaświatami, to kurwa żyjecie w radosnej i optymistycznej wizji świata.
Postać zamilkła, tym samym pełen cynizmu, denerwujący młody głos ucichł.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 4:45 pm

Czuł się zażenowany zachowaniem kompana. Nie potrafił zrozumieć jak można w taki sposób zachowywać się mimo wszystko na dworze Faraona.
Kończył jeść egzotyczny, lecz bardzo smaczny owoc. Delektował się nim wysłuchując zdania przedmówcy/przedmówczyni. Był spokojny, nie pierwszy raz odbywał z nim/nią wyprawę. Postać w masce była skłonna do takich zachowań w mniemaniu Ahena.
Gdy postać wyraziła swe zdanie, on po odczekaniu chwili również włączył się do dyskusji.

-Uważam iż nie potrzeba nam kolejnego wojownika, jest nas wystarczająca ilość, a każde z nas jest wyborowym wojownikiem.-wziął kolejny kęs i szybko przełknął-Z tego co powiadają ona potrafi leczyć, a to się zawsze przydaje.-uśmiechnął się spoglądając na nią- Poza tym przydałaby się kobieca ręka w naszym zespole...

Skończył swoją wypowiedź znów skupił się na jedzeniu. Miał zamiar dziś ucztować, nie zawsze ma się tak syto zastawiony stół.
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 4:51 pm

Jubei usiadł przy stole. Cały czas myślał kim dokładnie jest ten Isir. Jednak zaczął myśleć o czymś innym gdy kobieta o białych włosach weszła do sali. Iset była urokliwa i od razu spodobała się Jubei'owi. Skierował wzrok w jej stronę poczym rzekł:

-Pani czy twa uroda dorównuje twym umiejętnością ?? -Zapytał poczym sam sobie odpowiedział.

-Sądzę , że tak dlatego wybiorę ciebie.

Następnie zwrócił się w stronę Totmes'a. Poczym grzecznie powiedział:

-Z tego co dało się słyszeć Isir jest bardzo potężny. Jeśli wszyscy się go lękacie. Jestem pewien , że dla was jest to sprawa życia lub śmierci. Dlatego zrobię wszystko co w mojej mocy aby wam pomóc. Jednak pamiętaj nie jestem tu tylko dla wykonania misji. Gdy się zakończy sukcesem liczę na jakieś wynagrodzenie. - Wypowiedziawszy te słowa wziął następny owoc i schował go do kieszeni.


Widział reakcje innych ale sam nie pokazywał nic po sobie. Założył tylko słomkowy kapelusz , który niósł na plecach. Przechylił go tak aby na oczy padał cień i obserwował pozostałych.

''Czy Isir jest aż tak potężny jak mówią. Bo jeśli tak to może być ciężko. Musimy zdobyć jego serce nim to dostanie się w niepowołane ręce. Gdy Isir będzie w pełni sił w Egipcie już nigdy może nie zaświecić słońce.'' - Pomyślał poczym wyciągnął notes z kieszeni i zaczął coś w nim pisać.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 5:00 pm

-Mimo że nie znamy sie wszyscy zbyt dobrze musze zgodzić sie z Ahenem. Grupa w którą sie zebraliśmy składa sie z doskonale wyszkolonych Rycerzy. Każdy z nas jest specjalistą w jakiejś dziedzinie ale żaden z nas nie przewidzi i nie zapobiegnie ranom które mogą prowadzić do opóźnień a nawet śmierci. Dlatego jestem za tym byśmy wybrali Iset- co powiedział a następnie spojrzał w oczy Uzdrowicielce. Były bardzo piękne. Znał tylko jedną osobę o równie pięknych oczach. Ale teraz musiał sie skupić na tym żeby jak najszybciej przekonać reszte do Iset i wyruszyć.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 5:06 pm

Neo powoli i kulturalnie zasiadł do stołu.Widziąc wyborne potrawy, przysłowiowo poleciała mu ślinka z ust.Jednak zachował umiar i kulturę osobistą gdyż znajdował się tutaj bardzo znamienita postać.Jako jeden z "wysłanników" Sanktuarium musi robić dobre wrażenie a nie zachowywać się jak jakieś niewychowane pospulstwo.

Podczas gdy chłopak delektował się potrawiami, głos zabrał już Ahen .jego wypowiedź była całkiem ciekawa.Ponadto każdy znas musiał dokonać wyboru.Znów trzeba się rodzielić."Jak ja tego nie lubie...."-burnkął pod nosem Neo.

Neo wstał i głowę skierował do Wielkiego Faraona.
-Wielki władco.Muszę zgodzić się oraz podzielić decyzję mojego przedmówcy.Ta oto piękna kobieta napewno nas doprowadzi do celu naszej podróży.Faraonie.... nie zawiedziemy Cię.....

Następnie chłopak ponownie usiadł na pozłacanym krześle i napił się wybornego czerwonego wina.Neo jest także ciekawy jaką decyzję podejmą inni.
"Hmm ta kobieta jest naprawdę prześliczna lecz ciekawe ile osób za nią pójdzie??.Za to ten oto wojownik wydaje się być niepokonanym tutaj lecz jego metody chyba są zbyt radykalne.Pewnie wyznaje zasade iż cel uświęca środki.

Heh w niedalekiej przyszłości zobaczymy czy podjeliśmy słuszną decyzję....."


Ostatnio zmieniony przez Neo dnia Czw Mar 13, 2008 8:23 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 5:31 pm

Szedł za całą grupą jak na skazanie, które wyglądało bardzo irytująco. Zawsze lubił pomysłowość i ciekawy humor zamaskowanej postaci przy której usiadł. Z skrzywieniem spojrzał na te całe jedzenie jednocześnie patrząc na resztę Rycerzy z pogardą ich zachowania.
- Panie nie chciałbym cię obrazić, ale nie mam zwyczaju jadać bez osoby, która musi także spróbować swoich dań. Zawsze trzeba być ostrożnym, a co do tego można mi zaufać. - cały czas jego obecność była widoczna jego zachowaniem, które zawsze interesowało inne osoby.
- Aha.. Co do osoby nam towarzyszącej wolę tego tam zakrwawionego wojownika, który zabił już kogoś. Nie to co niektórzy z Rycerzy siedzących tutaj jak i ta piękna kobieta. - irytowała go ta cała sytuacja, a jego głos brzmiał nadzwyczaj okrutnie choć wiedział, że to największa słabość tej drużyny oprócz postaci w masce.
Trzymając szklankę w której miał Wino zabawiał się nim przechylając je w różne strony nie słuchając prawie nikogo na tej sali jedynie dokładnie analizując słowa towarzyszy. Wiedział o ich słabościach choć nie do końca o wszystkim więc próbował się zabezpieczyć na dalsze wyjątki.

_________________

Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 8:00 pm

Po wejściu do sali zasiadł przy wojowniku Posejdona bardzo zaciekawiony jego osobą. Nie przeszkadzało mu że nikt inny nie jadł, wziął kawałek mięsa wino i kilka owoców i jadł gdy inni się wypowiadali. Niezmiernie podobała mu się Kobieta która weszła do sali, lecz nie był pewien jej umiejętności czy też pomocy podczas walki. Zaś gdy mężczyzna wszedł do sali już wiedział kogo ma wybrać, pomogła mu też w tym wypowiedź Izzaka, którego opinię podzielał
- Popieram Izzaka.. uważam że bardziej przyda nam się człowiek który umie walczyć, niż kobieta, która brzydzi się przemocą - mówiąc krótko czekał jak postąpi Faraon i jak zareaguje reszta
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 8:36 pm

Radamantis który jak dotąd wolał siedzieć cicho i nie zabierać głosu częściej niż jest to potrzebne wstał i przemówił:
-Faraonie, jak widzisz nasze zdania są podzielone. Oferujesz nam pomoc dwóch doskonale znających swój fach ludzi, Uzdrowicielke i Wielkiego Wojownika. Część z nas liczy na pomoc Uzdrowicielki w trudnych czasach, gdyż nawet zwycięstwo okupione ciężkimi ranami kończy się zazwyczaj w Tartarze. Pozostali liczą na silną ręke Wojownika. Jako że grupa się podzieliła, za Twoim pozwoleniem, proszę aby zarówno Uzdrowicielka jak i Wojownik towarzyszyli nam w tej wyprawie. Grupa podzieli sie na dwie mniejsze i zbada najważniejsze miejsca w tym samym czasie. Nad jedną grupą obejmie dowództwo Uzdrowicielka, nad drugą Wojownik. Nie mamy czasu na rozmyślania więc czekam na wasze głosy poparcia lub inne pomysły- powiedział po czym zamilkł i spoglądał na Faraona czasem też rzucając ciekawe spojrzenia w strone Uzdrowicielki.
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Czw Mar 13, 2008 10:25 pm

Postać wybuchnęła śmiechem. No, może określenie 'wybuchnęła' w przypadku tej bardziej przypominającej rechot reakcji to zbyt dużo powiedziane.
Tak czy inaczej, gdy tak słuchała tego wszystkiego, o czym oni mówili na myśl przyszedł tylko jeden wniosek w skrytej pod maską głowie.
- Widać kto ma nadmiar hormonów i myśli penisami.
Kaptur zsunął się z głowy, gdy smukła sylwetka podniosła się z krzesła. Jasne jak zboże kosmyki włosów utworzyły lekki nieład.
- Chcecie niańki? Myślicie, że zdoła was uzdrowić z tego co zrobią wam ci, przeciw którym stajecie? Czy może sami zamierzacie rzucać się im naprzeciw by zasłonić babę własnym ciałem? - głos był przepełniony ironią - Masz zamiar badać cokolwiek to badaj, ale gówno wiesz o pułapkach, jakie od tysiącleci zastawiane są na wścibskich. Zdajesz sobie sprawę, że większość tych tak zwanych 'klątw' działa naprawdę? A im starsze, to ci powiem gówniarzu, że mają bardziej paskudny efekt..
Postać ujęła w dłoń owoc leżący na półmisku i uniosła go nieznacznie ku górze tak, że leżał na niej.
- Wiesz na czym polega pieczęć małej Sek'et? - owoc pociemniał, jego gruba skorka wsiąkła do środka, po czym ciemna maź wypłynęła z jego wnętrza. - I pomyśleć, że ona 'lubiła' ludzi.. w przeciwieństwie do tych, przeciw którym idziemy.
Dłoń przechyliła się, a ciemne 'coś' upadło na blat stołu. Maź rozlała się nieznacznie dokoła tego.
- Niech uleczy was z tego.
Dało się wyczuć przez sam ton głosu, iż na twarzy postaci widniał uśmiech. Nikt raczej nie chciałby chyba go oglądać, bez względu na to jak urodziwa bądź szpetna kryła się nań twarz.
Oblicze skryte za maską obróciło się w stronę Faraona.
- Nisu, gdzie znajduje się szczenię Sat'asha? Jeśli wasze legendy nie kłamią, to myślę że wiem o jakie serce chodzi.. i kurwa żadna uzdrowicielka nie pomoże tego gówna zniszczyć - to mogę zapewnić.
Nieliczni mieli doczynienia już z tą młodą zdałoby się osobą. Tu jednak wykazywała się nienaturalną jak dla niej nadpobudliwością. Rzec by można, wręcz zbyt dużym zainteresowaniem i gorliwością.

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 9:28 am

Zachowania niektórych coraz bardziej go irytowało.Zwłaszcza tej najmniejszej osoby.Po jej kolejnym "przemówieniu" postanowił coś z tym zrobić.Nic nie dając po sobie poznać skupił się na jednym z półmisków z jedzeniem.Gdy był już absolutnie gotowy.Dłonią ,którą trzymał tak aby nikt jej nie widział wykonał lekki ruch.W tym momencie półmisek z jedzeniem wylądował na niskiej postaci.Wygląd tej niskiej osoby ubrudzonej jedzeniem był niezapomniany.A on sam zaczął się śmiać na głos niczym z dobrego żartu.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 11:05 am

Uśmiechnął się lekko, a usta zakrył dłonią. Lecz po jego oczach było widać iż się śmieje. To była świetna nauczka dla postaci...
Szybko się jednak opanował i jego myśli znów zajmowała dyskusja prowadzona z kompanami. Widział jak powoli jego racja odchodzi w odstawkę. Przysłuchując się kolejnym wypowiedziom zrozumiał iż to nie piękna kobieta wyruszy z nimi, ale kolejny wojownik (tak jakby było ich tu mało).

-Proponuję zastanowić się powtórnie...-rzucił w stronę kompanów.
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 11:44 am

- Jak dzieci - rzucił Yasha w stronę Egipcjanina
Po chwili sam zaczął się śmiać z tej sytuacji. Miał nadzieję ujrzeć taki widok jeszcze kilka razy
- No w gruncie rzeczy, mnie to bez różnicy kto z nami pójdzie. Tak jak powiedziało to coś w owocach, nie potrzebujemy niańki - rzucił w stronę towarzyszy
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 12:11 pm

Gdy sytuacja zaczęła wyglądać jak piaskownica coraz bardziej zaczynał się denerwować, a miał nadzieję się zabawić i wystawić ich na próbę. Więc wstał udając, że wychodzi z komnaty zbulwersowany i nagle złapał kobietę od tyłu.
- Jeśli żaden z was mnie nie zabije to ta kobieta skończy w półmisku na żarcie. - krzyknął Izaak robiąc groźne miny, ale w głębi ducha śmiał się z nich wszystkich.
- Co wszyscy mieli takie dobre humory i nie potraficie wykonać ruchu ? - cały czas próbował im udowodnić swoją rację spoglądając na faceta z tyłu, który powinine wykonać teraz ruch.
Miał powoli dosyć całej tej sytuacji wiedząc dokładnie, że jak nie on ich pozabija to postać w masce wyglądając na rządną krwi.
Więc postanowił przyspieszyć akcję lekko zamrażając jej okolice gardła.
- Jeśli żaden z was się nie ruszy przestanie oddychać, więc powodzenia. - jego oczy nie raz zabłysneły czerwonym kolorem, a on sam miał nadzieję skopać dupę komuś z Sanktuarium.

_________________

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 1:34 pm

Nehesi, który dotychczas stał bez reakcji nawet w momencie , w którym niska postać została ubrudzona jedzeniem teraz zaczął się śmiać ale po chwili przestał po czym zwrócił się do generała:
- Błąd....błąd.....błąd.....wybrałeś złą kobietę na takie zabawy.
Już po chwili Izaak miał okazję przekonać dlaczego właśnie takie słowa wypłynęły z ust mężczyzny.Generał czuł jak temperatura ciała kobiety podnosi się po chwili jego temperatura również zaczęła się podnosić.W kolejnym momencie niewidoczna fala energii odrzuciła Izaaka .Generał uderzył z dość dużą siłą w ścianę.
- Skąd tyś się chłopie urwał skoro zaatakowałeś boginie Iset.
Powiedział po całym zajściu Nehesi wyśmiewając tym samym próbę generała.
Faraon nie był ani trochę zadowolony z tego co się działo czego nie ukrywał wyraz jego twarzy.
- Chce z wami porozmawiać Totmes i Nehesi - rzekła Iset
- Teraz podejmiemy decyzję - poinformowała przybyszy.
Po czym cała trójka opuściła jadalnie pozostawiając gości z zagranicy.

OOC: Macie teraz jeszcze szanse na pisanie postów w sposób luźny.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Sakra
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 13/10/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 2:33 pm

Postać nie zwróciła uwagi na jedzenie na jej okryciu. Przynajmniej owej nie okazała. W duchu wiedziała, że osoba która to zrobiła i tak za to zapłaci.
Poza tym, niech się głupcy śmieją póki mogą.
Coś takiego nie było żadną zniewagą, skoro sam sprawca bał się tego uczynić jawnie. Póki co ta żenująca banda może być przydatna.

Wzrok spod maski obserwował zachowanie wszystkich obecnych na sali. Postać jednak nie wykonała żadnego gestu, gdy Generał Posejdona odstawił swe przedstawienie. Życie czy nie życie, nie interesowało to tej osoby - Iset mogła być za równo żywa jak i martwa.
Gdy trójka Egipcjan opuściła salę, spod maski ponownie dobiegł młody, pełen cynizmu głos.
- Jeśli nadal chcecie Iset, to radzę się zastanowić. Lepiej mieć człowieka za plecami niż reinkarnację Êse. Mniejsza energia w was przypieprzy.
Postać usiadła wygodnie na krześle, nie zwracając uwagi na brudną szatę.
- Wątpię by się jej bardzo zmienił światopogląd, lecz poszukajcie prędzej pomocy tego psiaka Ibu. Jak go tu zwą.. 'Anubis'?

_________________


Największy zbiór polskich fików SS na sieci!
Czytaj, pisz i dziel się!
Powrót do góry Go down
Silver
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 658

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   Pią Mar 14, 2008 4:28 pm

Wycierając się z kurzy miał dość całej tej wyprawy, gdy nie widać było po nim żadnego śladu krwi.
- I co to pieprznięcie miało mnie ułożyć do snu ? - zapytał gorliwie denerwując się coraz bardziej, gdy widział tutaj nie wojowników, a kobiety nazywane w Japonii Geisha.
Powoli wstał patrząc na wszystkich zebranych poszedł w stronę drzwi otwierając je.
- Mam nadzieję, że obgadacie sobie wszystkie Drogie Panie i Faraonie, gdzie spokojnie poczekam na rozkazy odnośnie misji. - kończąc mówić otworzył szeroko drzwi wychodząc i kierując się na zewnątrz, gdzie spokojnie będzie mógł sobie posiedzieć nie słuchając dyrdymałów.

_________________

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Serce Ozyrysa.   

Powrót do góry Go down
 
Serce Ozyrysa.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Serce zakazanego lasu
» Polana w środku lasu
» Smocze serce
» [3 piętro] Komnata Ozyrysa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: