Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arabskie Noce

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 11:46 am

Morzem Śródziemnym płynął wynajęty przez Abdelaziza statek. Kołysał się lekko, przemierzając kolejne mile drogi, dzielące go od celu. Przy jego prawej burcie stał Abdel, przyglądajac się, jak w oddali majaczy miasto Oran. W zaciśniętej dłoni spoczywał list, który przysłał mu kilka dni temu jego mistrz. Zgodnie z jego wolą wracał do ojczyzny, której, według jego słów, groziło wielkie niebezpieczeństwo.
Odwrócił się i spojrzał na towarzyszy, których udało mu się zebrać do pomocy w tej wyprawie. Część z nich miał już okazję poznać, tak jak dwójkę uczniów Hadesa i marynarza Posejdona. Co prawda wachał się, czy Yasha, po tym co prezentował w wyprawie na terenach Asgradu, jest słusznym wyborem, ale zdecydował, że każda para rąk może okazać się pomocna. Zagadką natomiast byli dla niego ludzie, którzy podążyli za nim z Sanktuarium. Jak dotąd nie miał okazji zamienić z nimi więcej niż kilka słów.
Odwrócił się do nich i powiedział.
-Przyjaciele, dziękuję że zdecydowaliście się wyruszyć ze mną na tę wyprawę. Mam nadzieję, że nie zawiodę jako przewodnik. Chcę was też ostrzec, że Algieria nie jest zbyt przyjaznym miejscem, musicie przygotować się na ciężkie warunki tam panujące. Mój mistrz pisze o wielkim niebezpieczeństwie, czającym się w tym rejonie świata, a on nigdy nie rzuca słów na wiatr. Jeśli macie jakieś pytania, pytajcie teraz, wkrótce dobijemy do portu w Oranie.

_________________


Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 12:04 pm

Seuru podszedł do Abdebaziza i klepną go w ramię , po czym powiedział.
-Widze ,że jesteś nowy w sanktuarium (uśmiech).Ostatnio w mieście pusto było.I nie martwo się o to co nas czeka widywałem gorsze indywiduła w swoim życiu.
Kończąc słowa poszedł w stronę oparcia zwracając dokładnie uwagę na nowe tważe , a jego czerwony płaszcz powiewał pięknie na wietrze.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 3:19 pm

Remus ubrany w fioletowy płaszcz stał na statku. Na głowę ozdobioną bujnymi włosami zaciągnął obszerny kaptur. Cień padał na jego pełną tajemnic twarz. Wysłuchał w milczeniu słowa przewodnika. Nie miał żadnych konkretnych pytań i przygotowany był na niebezpieczne warunki. Znał już Abdelaziza - poznali się podczas przygody w Asgardzie. Wiedział, że to bardzo odważny i odpowiedzialny. Spojrzał na mówiącego towarzysza, który jak sądził widział gorsze rzeczy w sowim życiu. Kaptur nadal zasłaniał Remusowi twarz.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 4:58 pm

Na głowie miał chustke w różne wzroki. Wyglądał niczym pirat. Szeroki uśmiech na twarzy wyrażał zadowolenie z kolejnej podróży. Nie lubił siedzieć bezczynnie. Jego płaszcz powiewał lekko na wietrze. Wyglądało tak jakby tańczył samotna sambe. Patrzył na morze, które od jakiegoś czasu pokochał całym sercem. Na wodzie odbijało się słońce. Jego mistrz i mentor.
Objął wzrokiem całą grupę. "Wszyscy tacy młodzi...". Kiedy Przewodnik wygłaszał swą mowę, on patrzył na niego, jednak nie ochodziły do niego żadne dzwięki. Uśmiech cały czas gościł na twarzy. Szum morza był muzyką dla jego uszu.
Kiedy Abdel skończył wiedział o czym mówił, bo zawsze wszyscy mówią to samo.
Kiwnął poważne głową, co kontrastowało z jego uśmiechem.
- Jeśli mamy zginąć to chociaż w doborowym towarzystwie! - Popatrzył na wszystkich z uśmiechem. Nie obchodziło kto od jakiego władcy pochodzi i komu służy teraz byli grupą. A on lubił być częścia społeczności.
- Jestem z tobą i możesz na mnie liczyć. Tak samo jak reszta załogi. - Zrobił salto do tyłu i znów znajdował się przy balustradzie z zamkniętymi oczyma i z uśmiechem na twarzy...

_________________
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 6:00 pm

Miał na sobie praktycznie tylko czarny płaszcz, sięgający do kostek, z kapturem oraz beret, który nosił przechylony trochę na lewą stronę. Z początku zastanawiał się jak się przywitać, czy co zrobić na powitanie. Lecz skoro inni się nie przywitali zrozumiał aluzję. Potem Abdelaziz zaczął przemówienie, gdy już skończył, Yasha uśmiechnął się lekko i czekał aż dopłynął do brzegu
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 6:50 pm

Jubei ubrał się lekko. Przewiewna bluza i cienkie spodnie. Miał również swój charakterystyczny słomkowy kapelusz. Znał dobrze większość tych , którzy z nim przybyli. Miał jednak zastrzeżenia co do Yashy. Nie pomógł mu bowiem podczas przygody gry to został ciężko raniony w rękę. Reszta grupy była dobrze zorganizowana i przyjacielska. Jednak kilka osób było mu zupełnie obcych.

-Cieszę się , że znów was widzę. - Przywitał się z każdym po kolei prócz Yashy. Czół do niego bowiem dużą nienawiść.

Usiadł obok masztu schylił kapelusz na wysokość oczu i obserwował wszystkich.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 7:12 pm

Chłopak wszedł na poręcz prz schodach.Wiatr wiał mu we włosy psując mu ciągle fruzurę przez co poprawiał ją co kilka minut.Rozejżał się dokładnie po obacnych osobach z czego część bardzo dobże znał ,lecz oni jego nie znali.Spojżał na to co znajduje się przed statkiem.Rozglądał się po statku ,gdyż dość dawno kożystał z usług lini morskich.Minę miał wesołą ,gdż czuł się na statku jak w domu.Obrzucił spojżeniem ponownie wszystkich ,a na końcu przewodnika mówiąc:
-A więc jaki jest cel tejże wyprawy?Odlaneść kogoś ,a może coś zdobyć ,lub ochraniać coś ,albo kogoś hm?
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 7:16 pm

Naomi ubrana była w swój biało-niebieski strój wojowniczki, na sobie miała granatowy płaszcz oraz maskę na twarzy. Łatwo można było rozpoznać iż jest uczniem Sanktuarium. Dziewczyna stała przy burcie opierając się rękoma, obserwowała morze tym samym słuchając co mówił Abdelaziz. Później co niektórzy powiedzieli parę słów. Odwróciła głowę by spojrzeć na każdego krótko, po czym dalej spoglądała na morze.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 8:28 pm

Abdelaziz zwrócił się do chłopaka odzianego w czerwony płaszcz.

-Jak już mówiłem, mój mistrz nie wyjawił mi, co jest źródłem problemów. Z pewnością dowiemy się wszystkiego, kiedy dotrzemy do Oranu.

Statek zawinął do portu, gdzie zeszli na stały ląd. Abdelaziz rozglądał się niespokojnie, nigdzie nie było widać jego mistrza. Wedle tego co napisał w liście, mieli spotkać się zaraz po ich przybyciu do Algierii.

-Gdzie jesteś? - zapytał sam siebie.

Jakby w odpowiedzi z pomiędzy niskich budynków leżących na wybrzeżu, wyłoniła się czwórka mężczyzn. Nie mieli zbyt przyjaznych wyrazów twarzy, w ich dłoniach spoczywały noże, słowem byli typowymi przedstawicielami grupy rzezimieszków. Jeden z nich wyszedł na przód i splunął na ziemię.

-Dostaliśmy sporo kasy, aby powitać w naszym pięknym mieście siedmiu przybyszy z zagranicy, ale nikt nam nie powiedział, że to jakaś banda dziwaków! Brać ich!

Mężczyźni rzucili się na do ataku. Abdelaziz czuł wściekłość. Dopiero co postawił stopę na ojczystej ziemi, a już pojawiały sie problemy.

-Postarajcie się, aby chociaż jeden przeżył. Musi odpowiedzieć mi na jedno pytanie...

Rzucił się do walki, zadając nadbiegającemu przeciwnikowi silny cios.

(Szybki atak - 30 dmg)

OOC:
Bandzior 1: Abdel i Nika - już 120 hp
Bandzior 2: Rutek - 150 hp
Bandzior 3: Al i mini - 150 hp
Bandzior 4: Remus i Jubei - 200 hp

_________________


Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 8:44 pm

Popatrzył na atakującego go Bandytę. Był pełen podziwu, dla głupoty ludzi. Osoba na niego biegnąca wyglądała potężnie, jednak wiedział, że nóż który trzymał ów bandyta w ręku, zaraz zniknie.
Postanowił nie pozostawiac przy życiu bandyty. Nie miał na to ochoty. Wciąż z uśmiechem na Ustach pomknął w stronę przeciwnika. Zabijając go na miejscu.
(szybki atak= 168 dmg). Truchło bandyty wyleciało na klika metrów w górę padając bezwładnie na ziemie. Wszystko do około stało się czerwone od krwi. Obrócił się w strone reszty. Uśmiech nie spełzał z twarzy. Postanowił nie pomagać reszcie, musieli nauczyć się radzić sobie....

_________________
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 9:30 pm

Dopłynąwszy do portu Yasha trochę zdziwił się niskim budynkom, ''No w końcu co kraj, to obyczaj'' - pomyślał. Gdy zobaczył arogancję tych "bandytów" na chwilę stanął, dziwiła go taka sytuacja, po czym przystąpił do ataku z całej siły
[Wybuch Kosmosu 6x8 = 48 dmg]
- Dalej Azrael'u, użyj całej mocy żeby go zniszczyć - krzyczał odskakując po uderzeniu przeciwnika
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sro Mar 26, 2008 11:44 pm

Seuru słysząc imię Azrael rzekł:
-Czyzbyś poznał mego brata?-Podczas gdy to mówił bandyta próbował go zaatakować nożem jednak ten uchylił się bez najmniejszego problemu , po czym rzekł znowu:
-No no myślałem że będe w sankuarium pierwszy no cóż.-Napastnik ponownie zaatakował ,jednak tym razem chłopak złapał go za nadgarstek i żucił nim prosto o pobliską ścianę ,następnie odgarnął włosy z przed oczu.

(Średni atak -60 dmg)

Banita odbił się od ściany i wylądował na twardej posadzce.
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Czw Mar 27, 2008 7:59 pm

Wielce zaskoczyła go porywczość nieprzyjaciół. Widząc wzmagania towarzyszy, nie mógł stać bezczynnie. Spojrzał na Jubei i kiwnął głową - został im ostatni czwarty napastnik. Rozpędził się. Uważał za szczyt głupoty nazwanie nas dziwakami. Teraz nie myślał o tym wiele. Remus podskoczył, wykonał coś w rodzaju piruetu, błyskawicznie skupił kosmos w prawej ręce i uderzył w głowę przeciwnika. Po chwili wylądował gładko na ziemi. Czekał teraz na atak kompana, do którego przed chwilą kiwnął głową. Nadal był przygotowany do walki, gdyż ich wróg jeszcze żył.

Atak energią kosmiczną 3*20=60
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Czw Mar 27, 2008 8:12 pm

Gdy dotarli na miejsce Naomi nieco zdziwił widok powitania, gdyż ojczysta ziemia Abdelaziza w taki sposób go wita. Stanęło przed nimi czterech bandziorów mających nóż. Niestety nie docenili siły jaką mają towarzysze niebieskowłosej. Dziewczyna widząc iż jeden z przeciwników, który oberwał od Abdelaiza podniósł się i chciał ją zaatakować. Szybko się ruszyła w jego stronę i zadała mu cios pięścią.

(szybki atak = 36 dmg)
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Czw Mar 27, 2008 9:36 pm

Jubei również kiwnął głowa aby oznajmić , że jest gotów. Skupił się. Otworzył oczy a napastnik już leżał na ziemi. Jubei nie chciał go zabijać , ponieważ Abdelaziz chciał aby jeden z nich został przy życiu. Napiął mięśnie , podbiegł do przeciwnika i uderzył go w twarz. Po uderzeniu napastnik zemdlał lecz nadal żył. Jubei popatrzył na Remusa.

-Dobra robota. - Powiedzial poczym przyglądał się jak idzie pozostałym.

[Średni Atak Siłowy -> 3*15 = 45dmg]
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Czw Mar 27, 2008 10:05 pm

Napastnicy byli zszokowani takim zwrotem akcji. Odsunęli się, rzucając im spojrzenia pełne strachu i nienawiści, zwłaszcza w kierunku Mysteryego, który jednym ciosem pozbawił życia ich kompana. Raz po raz spoglądali na przywódcę, który stracił uprzednią pewność siebie.

-Ten pies nie mówił, że będą tacy silini. - mruknął pod nosem - Ale i tak zginiecie! Brać ich!

Nic się jednak nie stało. Strwożeni bandyci chwycili tylko ciało martwego towarzysza i rzucili się do ucieczki. Ich przywódca padł na kolana i łamiącym głosem zaczął błagać o litość.
Abdelaziz podszedł do niego i złapał za ubranie jednocześnie podnosząc go z ziemi.

-Kto was najął? - zapytał - Mów, jeśli chcesz ocalić życie.

-Mężczyzna... w czarnej zbroi...

-Gdzie?

-Na południe... na pustyni...

Abdelaziz puścił go.

-Wygląda na to, że pojawiły się pierwsze komplikacje...

**********************************

Siemiu jeźdźców przemierzało pustynię na grzbietach pięknych wierzchowców. Abdel mógł co prawda wynająć samochody, ale nie równały się one z gracją i prędkością tych koni. Zapadał zmierzch i chłopak dał znać innm by zatrzymali się.

-Rozbijemy tu obóz, noce na pustyni są strasznie zimne, mam nadzieję, że każdy wziął coś cieplejszego.

Zaczęli rozbijać obóz, nieświadomi, że są obserwowani przez osobę o silnym kosmosie. Tylko osoba o specyficznych zdolnościach wykrycia, byłaby w stanie ją wyczuć...

_________________


Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Pią Mar 28, 2008 2:23 pm

Siedział na kamieniu.Wiatr psu mu znowu włosy co go irytowało.Ciągle gapił się jak kołek przed siebie w głąb pustyni.
Siedział w bezruchu oczy nawet nie mrugnęły.Ignorował całe otoczenie w tym i otaczających go ludzi.Mimo iż robił wrażenie jakby czegoś wypatrywał, jednak tak naprawdę poddawał sie głębokim rozmysleniom.-Hmm.... takiej pustyni nie widziałem od czasu zadymy w walii...
Powrót do góry Go down
Remus
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 22/01/2008
Liczba postów : 416

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Pią Mar 28, 2008 3:24 pm

Obdarzył Jubei promiennym spojrzeniem, po czym wpatrywał się w klęczącego nieprzyjaciela. Z odrazą patrzył jak przewodnik podnosi go z ziemi.
Gdy podążali pustynią Remus myślał... mężczyzna w czarnej zbroi...
Ponieważ jest gorąco chłopak zdjął swój fioletowy płaszcz. Jasne, bujne włosy zalśniły w ciepłym, pustynnym słońcu.
Zgodził się z przywódcą - muszą rozbić obóz, gdyż zapada zmierzch. Remus wiedział, że na pustyni nocą jest zimno. Wziął na szczęście płaszcz. Czuł się jednak dziwnie. Noc na pustyni może być niebezpieczna. Nie podzielił się z nikim swoimi myślami i zaczął rozbijać obóz.
Powrót do góry Go down
Nadira
Admin
Admin
avatar

Dołączył/a : 07/02/2008
Liczba postów : 713

Płeć : Female

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Pią Mar 28, 2008 6:25 pm

"Mężczyzna w czarnej zbroi... Kim on jest?" - zastanawiała się Naomi kiedy przemierzali pustynię. Od myśli oderwała ją decyzja Abdelaziza, o rozbiciu obozu i przenocowaniu. Zsiadła z wierzchowca i pomogła rozbić obóz. Dziewczyna nie przejmowała się tym iż noc na pustyni jest zimna. Przywykła do tego kiedy trenowała w Asgardzie w warunkach zimowych.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 11:42 am

Nie lubił jeżdzić na koniu, nigdy nie potrafił może dlatego. Kiedy Abdel oświadczył, że czas postoju ucieszył się mimo wolnie. Czuł na sobie czyiś wzrok jednak nie miał powodów do zmartwień. Wiedział, że na pustyni noce są zimne. Szybko się położył na swoim płaszczu i okrył się nim. Jednak nadal mu było zimno.
Jego ciało zaczęło pulsować i promienieć złotym blaskiem. Ogrzewam się swym kosmosem.
Długo leżał na plecach i patrzył na gwieździste niebo. Rozmyślał o ludzkości i otym jak sami prowadzą się do zagłady.

W mroku było widać z daleka złotą postać... było mu ciepło i przyjemnie....

_________________
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 1:49 pm

Uwielbiał konie, bardzo mu się także jazda na nich, piękne konie podczas jazdy gdy zachodziło słońce wyglądały bajecznie, gdy Abdelaziz zarządził postuj, Yasha zsiadł z konia pogłaskał go, odszedł kilka kroków i położył się, czekał kiedy słońce znowu wzejdzie...
Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 5:06 pm

Jubei był zadowolony , że przyczynił się do zwycięstwa w walce. Jubei wsiadł na konia.

''Ah jakie piękne są te bestie'' - Pomyślał.

Gdy dotarli na miejsce Jubei wyciągnął z plecaka śpiwór. rozłożył się obok pokaźnej skały tak aby widzieć kompanów ale także tak aby jego nie widziano. rozłożył się wygodnie. Wyciągnął książkę i jak to zwykł robić zaczął ją czytać.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 5:24 pm

Zapadł zmierzch i zrobiło się bardzo zimno. Wszystkich zmorzył sen. Okolica wydawał się być bardzo spokojna, aż przesadnie. Pogrążeni w głębokim śnie nie byli świadomi, że tuż obok nich maszeruje gromadka małych, czarnych skorpionów.
W normalnych okolicznościach, te małe bestie pozatapiały by swoje trujące końcówki ogonów w ciałach podróżnych. Okoliczności normalne jednak nie były. Piatka skorpionów ciągnęła duży rulon pergaminu, który zostawiły obok głowy Abdelaziza.
Kiedy wstał świt i temperatura zaczęła wracać do normy, chłopak obudził się i ujrzał kawałek papieru. Wziął go do ręki i rozłożył.

-Mógłbym was zabić we śnie, ale to umniejszyło by całą zabawę, jaką dla was przygotowałem. Chcesz zobaczyć swojego mistrza, to podążaj dalej na południe, do grobowca Baala.

Wściekły Abdelaziz cisnął pergaminem o ziemię.

-Na koń! Szybko! - ponaglił swoich towarzyszy.

Przemierzali pustynie niczym wiatr i nie minęły dwie godziny, jak dotarli przed ogromny gmach, wzniesiony w starożytnym, egipskim kanonie architektonicznym. Wejście znajdowało się pomiędzy wysokimi kolumnami, pod którymi stał gigantyczny posąg, przedstawiający skorpiona.
Abdelaziz wiedział co to za miejsce. Grobowiec Baala, ojca jego mistrza i byłego Złotego Rycerza Skorpiona. Jego nauczyciel opowiadał mu kiedyś o tym miejscu i że dostępu do niego strzegą nie tylko strażnicy, ale i zagadka.
Podszedł do pomnika i odszykał wyryty w kamieniu tekst. Odczytał arabskie pismo i odwrócił się do swoich towarzyszy.

-Nie przejdzemy, jeśli nie rozwiążemy zagadki. - powiedział - Oto jej treść: Jest potężniejsze od Boga i straszliwsze od Szatana. Jedzą to umarli, lecz gdyby jedli to żywi, umarli by. Jakieś sugestie?

_________________


Powrót do góry Go down
Jubei

avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 334

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 5:45 pm

Jubei szybko wskoczył na swojego konia. Gdy dojechali do Grobowca stanął i wsłuchał się w zagadkę.

''Odpowiedź nie może być zbyt trudna ani zbyt łatwa. Innym wariantem jest to , że odpowiedź jest bardzo banalna.''

Po chwili rozmyślań Jubei spojrzał na swoich kompanów widział , że wszyscy głowią się nad tak prosta zagadką. Z ust Jubei'a wyrwało się zdanie.

-Sądzę , że jest to ''NIC'' , ponieważ nie ma czegoś takiego co jedzą umarli , a ludzie od tego umierają.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   Sob Mar 29, 2008 5:51 pm

Seuru stojąc za Abdelazizem na słuch o zagadce od razu powiedział to co mu do głowy przyszło:
-Śmierć?Śmirć potężniejszą od boga jest ,a ludzie obawjają się jej bardziej niż samego Szatana.Umarli żywia się śmiercią bo nie żyją ,a żywi jak pożywią się śmiercią to umrą i staną się umarłymi.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arabskie Noce   

Powrót do góry Go down
 
Arabskie Noce
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: