Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pamietnik Dantego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Pamietnik Dantego   Czw Mar 27, 2008 3:09 pm

Budze sie rano tuz przed switem, jest jeszcze ciemno. wychodze z domu i od razu przypomnialo mi sie o rekawiczkach. w koncu jest -30 i snieg...
gdy wrocilem sie po rekawiczki to pomyslalem

- hmmm to chyba wszystko. musze leciec zanim Sasza-sama nie przyjdzie na lodowiec.
Szybko sie przedzieralem przez zaspy sniezne. po kilku kwadransach jak sie zdaje bylem na miejscu, troszke zgrzany. Saszy jeszcze nie bylo-przyszedl po paru minutach.

- oh. widze, ze juz jestes Dante. bravo. kiedy przyrzekalem Twoijemu ojczymowi, ze zrobie z Ciebie pozadnego mezczyzne. hartuje Cie juz od najmlodszych lat. i chyba w koncu robisz postepy. dzisiaj zaczniemy od malej rozgrzewki az nie wzejdzie dobrze slonce-tutaj przerwal. wiadomo juz bylo co mial na mysli. slonce mialo w jego mniemaniu wzejsc dopiero w poludnie-gdy znajdzie sie na szczycie tej gory na ktorej nie raz polamalem kosci-no wiec zaczynaj. jazda!!

Biegalem wymachujac rekami i nogami z lodowymi obciazeniami. zimny wiatr muskal moje policzki. biegalem, biegalem,,,, az nie wybilo poludnie. po chwili padlem przed nogami miszcza.
-co ?? juz zmeczony ??-spytaj rozbawionym glosem-wstawaj. czas na sparing. ale najpierw masz sniadanie-podaje mi sadlo foczki-szybko odzyskasz sily.

i rzeczywiscie. tak sie stalo. po krotkiej chwili od zjedzenia nabralem krzepy i bylem nowo narodzony
- co on tam daje w to jedzenie?? to magia??-pomyslalem-sensei, jestem gotowy-odpowiedzialem.
- dobrze. a wiec... pozycja-oboje przyjelismy ta sama pozycje Labedzia.
bieglismy na siebie, wymienialismy ciosy ale ja bylem za wolny, to przez obciazenia. wiele godzin trwaly nasze wymiany ciosow, ale ja glownie sie bronilem. dopiero jak slonce zaczelo chylic sie ku zachodowi w koncu opanowalem ten ciezar i zaczalem obkladac miszcza. chooc moje ciosy nie byly silne ale staralem sie uderzac w odpowiednie slabe punkty kazdego czlowieka.
Wieczorem skonczylismy. wrocilismy do swoich domostw. ja juz bez obciazenia,nosze je tylko podczas treningu. szybko sie rozebralem i zasnalem nawet nie wiem kiedy.

i jak ?? na pierwszy raz chyba niezle co ??


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Nie Maj 18, 2008 8:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Czw Mar 27, 2008 3:59 pm

Na razie mogę ci dać 1 poziom na zachęte.

Ortografia i interpunkja bardzo słabo u ciebie wyglądają. Poza tym, zdania zaczyna się od dużych liter.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Czw Mar 27, 2008 4:09 pm

ogolnie to mam dyslekcje wiec nie patrz prosze na moje bledy tego typu. niestety mam te problemy od poczatku szkoly wiec naprawde sorry ale to wina mojego mozgu a nie moja. staram sie pisac normalnie, ale nie zawsze wychodzi. a co do duzych liter to hmm.. nie przywyklem do pisania ich na kompie bo rzadko pracuje w wordzie czy w innych tego typu programach a na gg nie ma potrzeby. czy takie litery polskie jak ó, ż, ź itp powinienem pisac czy to nie jest konieczne??
************************************
dopsze. w takim razie postaram sie od nastepnego treningu.


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Czw Mar 27, 2008 4:27 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Czw Mar 27, 2008 4:13 pm

Wyapadało by, aby polskie znaki pojawiały się.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 04, 2008 9:59 pm

Otwieram oczy i patrzę przez okno-jeszcze ciemno. Jednak trzeba juz wstawac. Po kilkunastu minutach i po skromnym sniadamiu wyszedlem z domu, kierujac sie na lodowiec. Gdy juz doszedlem Sasza-sama juz czekal.

- Dzisiaj nie bedziemy tutaj trenować-odpowiedzial- Rycerz nie moze byc tylko sprawny fizycznie ale tez musi byc inteligętny i bystry, szybko podejmować decyzje. Chodź za mna...
Po tym zdaniu zaczął schodzic z lodowca, ja poszedlem za nim.
Szliśmy tak jakiś czas az doszliśmy do miejskiej biblioteki. Weszlismy do dzialu zakazanego, do którego tylko nieliczni maja mozliwosc wejścia-oczywiście Sasza-sama mialł takie uprawnienie.

- Dzisiaj się zajmiemy szkoleniem Twojego umysłu w dziedzinie języków. Chce Cię nauczyć wszystkiego co się znajduje w tej sali.
Zląkłem się troszke bo sala byla wypelłniona wieloma grubymi ksiażkami.

- Usiądż tutaj Dante, mój mlody uczniu.

Wiele godzin spedziliśmy na nauce jezyków. nie był to jedyny dzien, w którym się tutaj znalazłem. Wracalem jeszcze tutaj setki razy. Wracalem tutaj dość chetnie ponieważ lubilem sie uczyć z książek. Wolalem książki niż walke. Szybko przyswoilem jezyki jak łacina, greka, wszystkie języki słowianskie oraz oczywiście włoski, francuski. Potem przeszliśmy do matematyki, fizyki, chemii.... oraz biologii... A szczególnie anatomia. Sasza-sama wkładał w tą dziedzine bnauki duzo serca bym to opanował ponieważ wiedzial, że dla wojownika przyda się znajomosc łatwego znajdowania slabych punktów przeciwnika-właśnie na poziomie budowy organów wewnetrznych. Dziwnie mnie ciągnela sama teoria. W praktyce trenowałem na manekinach słabe punkty człowieka.

- Dobrze Ci idzie ta nauka. Lepiej niż praktyka. na dzisiaj juz skończymy. Robi się już późno a jutro chciałbym byś dał z siebie wszystko na treningu. To bedzie co miesieczny test Twoich fizycznych zdolności.

- Dobrze miszczu. Postaram się dać z siebie wszystko. Dowidzenia.
Po tych słowach wyszedłem z sali a Sasza za mną. Rozstaliśmy się po wyjściu z biblioteki. Bylo dość cieplo jak na tą porę roku.... Była jesień. Byłem zawzięty.

- Chce dostać zbroję łabędzia i dostanę ją. Chocbym mial pokonać
wszystkich którzy mi staną na przeszkodzie......
Koniec retrospekcji.....
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 04, 2008 10:40 pm

Zdecydowanie lepiej, mimo dysleksji.

2 poziomy

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 04, 2008 10:59 pm

wybacz ze spamuje. zajelo mi to chyba30 minut i jak zrobilem jakas literowke albo cos... no wkazdym razie jak mi sie zapomni wstaic gdzies poslkiego znaku to mi nie odejmuj za to lv. chcialbym jak najszybciej zdobyc wymagany lv zeby zbroje zdobyc bo na razie jestem dupa za przeproszeniem i tak mnie traktuja na wyprawie. zreszta teraz i tak niewiele moge zrobic skoro mam tyle zycia :/ taki pojedynek na picie chyba jest jedyna rzecza jaka moge zrobic.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 11, 2008 12:00 am

Obudziłem się dosyć późno tego ranka. Juz się robiło widno. Choć wiedziałem, że dzisiaj nie musze się spieszyc to i tak zerwałem się szybko zjadlem sniadanie i przygotowalem się do wyjscia. Wyszedłem z domu z plecakiem zapakowanym wszystkim co mogło mi się przydać. Na najbliższym rozwidleniu dróg spotkałem Sasze.

- Dzisiaj wyruszamy. Jestes gotowy ??-spytał
- Tak, jestem gotowy na naszą wyprawę-odpowiedziałem.

Mieliśmy zwiedzić najzimniejsze zakątki tej planety. Mój miszcz mowił, że to mnie wzmocni, uodporni na ataki itp. Ale czy mówił prawdę ?? Nie wiem do dzisiaj.
Zwiedziłem Antarktydę, Anrktykę, najmroźniejsze cześci Sybiru. Wtedy wydawało mi się to świetną przygoda. Zawsze nosiłem strój treningowy specjalnie obciążony w odpowiednich miejscach by za bardzo stawów nie obciażał. Trenowaliśmy idac.
Najgorsze dla mnie byly wielogodzinne biegi czy na lodzie, błocie, czy na sniegu. Mój miszcz kazał mi pływać w każdej rzece, morzu czy jeziorze. Przepływać w pław wszystko co sie dało. Zawsze po tym treningu byłem na kresu wyczerpania. Aż dziwne, że przez ten czas prawie wogóle nie rozmawialiśmy. Teskniłem za głosem drugiego człowieka. Czytałem troche co się dzieje z człowiekiem jak jest sam, nie slyszy drugiej osoby. Wtedy czuje w sobie pustke. Czuje, że nic nie jest wart. Myśle, iż wiem juz dlaczego nie rozmawialiśmy prawie wcale w tym czasie. To była część treningu, która miała mnie wzmocnic psychicznie.
Zauważyłem, że odkad wyruszyliśmy bardzo dużo pływałem. Nie wiem dlaczego Sasza-sama tak na to nalegał zawsze.

- Wiem jakim dobrym może byc treningiem pływanie, ale mam być rycerzem a nie zawodowym pływakiem-pomyślałem kiedyś.

Oczywiście sporo też trenowałem z moim jedynym towarzyszem, Saszą. Jednak byly to treningi krótsze i mniej męczące niż jak byliśmy w domu.
Czytałem też dzienniki poprzednikow pretendentów do zbroii Łabędzia. Pływalem godzinami w lodowatej wodzie z tymi kostkami lodu na rękach i nogach co mnie bardzo spychało w dół. Jednak przezyłem to wszystko. "Co nie zabije, wzmocni Cię." Te słowa obijały mi się w uszach dniami, całymi miesiącami. Miałem już czasem tego serdecznie dosyć. nie raz zastanawiałem się w jaki sposób trenowali inni moi poprzednicy i inni rycerze. W Grecji, czy innych częściach świata. Czy tez musieli przeżywać takie męczarnie jakie ja przeżywałem. Miałem nadzieję,iż te podróże pokaża mi możliwości Innego rodzaju treningu.

- Miszczu, chciałbym kiedyś pojechać do Chin. Wiele czytałem o tamtejszych sztukach walki i chciałbym sie ich nauczyć-powiedziałem kiedyś.
- Hmmm.... Dante mój uczniu, kiedś nadejdzie dzien w którym bedziesz sam trenował. Wtedy bedziesz moógł tam pojechać, a nawet byloby wskazane odwiedzić kraje Azjatyckie. Ale juz beze mnie. Na razie jednak musimy skończyć moje treningi-odpowiedział jedząc dalej sadlo zwierzęcia.

- Dobrze sensei. Masz to jak w banku-odpowiedziałem, i znów zapadło milczenie.......


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Pią Kwi 11, 2008 12:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 11, 2008 12:18 pm

No naprawdę się nie popisałeś. Masz problem z kropkami i dużymi literami. Trochę błędów ort.
"wiedziłem Antarktydę, Antarktykę, najmroźniejsze cześci Sybiru." - Pomyśl. Sybir to nie Antarktyda. Po za tym mieszasz czasy, w których piszesz.

Mogę Ci dać 1lvl albo edytuj posta i napisz porządny trening.

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 11, 2008 12:23 pm

Sybir nie jest czescia ani Antarktydy ani Antarktyki. ale mialem na mysli ze zwiedzila moja postac to i to. przeedytuje ten post. no i juz. mozesz ponownie ocenic... dostalem lekkiego natchnienia.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 11, 2008 4:26 pm

O wiele lepiej. 2 lvl.

Ale się przyczepie, bo ten błąd poprostu zwalił mnie z krzesła.

Cytat :
MISZCZU

Pisze się Mistrzu
Ja wiem, że masz dyslekcje ja sam również mam dysortografie, ale skoro robisz takie błędy to pisz w Wordzie. I na końcu wypowiedzi mistrza, musicie dokończyc jego czy twój trening?

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Sob Kwi 12, 2008 11:38 am

miszczu to tak specjalnie. to taka adnotacja do kame-senina w dragon ball. dlatego tak robie. zeby bylo oryginalnie. to moze sugerowac chocby ze moja postac nie jest jakos w tak bardzo twardych stosunkach ze swoim sensei tylko bardziej traktuje go jak starszego brata, ojca czy kogos w tym stylu. a ostatnie zdanie to chodzilo mi ze jak Sasza pisal moje treningi to chodzilo o to ze po prostu pod jego okiem. w tym sensie.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 18, 2008 11:13 am

- Dzisiaj odwiedzimy ostatnie bardzo mroźne miejsce jakim jest Asgar. Ale nie martw się. Będziemy bezpieczni tutaj. Nikt nas nie zaatakuje poniewaz rozmawiałem z władczynią tego kraju i się zgodziła, pod warunkiem, że nie będziemy za bardzo wchodzić w droge mieszkańcom.

- Dobrze Miszczu. Dużo o tym czytałem i wiem, że życie tutaj jest bardzo trudne. Ten kraj ma siedmiu obronców swiętych, którzy przybywaja zawsze jesli kraj ich wlasny, ich ukochana ojczyzna, jest zagrożona. Zbroje tych siedmiu Świętych Wojowników ma zbroje z Wikińskiej mitologii... Z resztą bardzo ciekawa swoją drogą. Zastanawiam się czy oni naprawdę nie sa najsilniejsi ze wszystkich rycerzy.... Choc z drugiej strony czytałem o rycerzach z brązu, którzy ich wszystkich pokonali. Żeby uratować świat.

- Tak, to prawda. Wtedy się działo Dante... Są to bardzo silni wojownicy, ale nie zawsze siła jest najważniejsza, gdyby tak było to po co bym Ci kazał uczyć się z tych wszystkich ksiąg?? Po to tak chciałem byś tyle czytał byś był w stanie ocenić co jest w życiu najważniejsze, byś nie żył zludzeniami żadnymi.

- Tak, wiem Miszczu. Powiedz mi, długo tutaj będziemy ?? Czego tutaj się mam nauczyć ?? Mówiłeś, że to ostatnie miejsce, ktorę odwiedzasz ze mną. A potem ?? sam mam wyruszyć w świat ??

- Tak. Dokładnie jest tak jak mówisz. A czego mamy się tutaj nauczyć ?? Hmmm... Może tego, że "live is brutal" ?? Sam sobie odpowiesz w swoim czasie na to pytanie, mój uczniu. Pokaże Ci ten kraj byś wiedział dlaczego ci ludzie tutaj żyja, dlaczego kiedyś Brązi walczyli tutaj o pokój na Ziemi, dlaczego nie chcą się przenieśc w cieplejsze miejsca. Ci wszyscy ludzie maja tutaj bardzo ważne zadanie. Jeśli dokładnie czytałeś historie Asgaru to powinieneś to wiedzieć. Władczyni tego kraju modli się codzien do Odena by nie było żadnych wahań temperatur, ani żeby wody nie podwyższyły swojego poziomu.....

Mówił tak bardzo często. Strasznie mnie wkurzało jak mi kazał wszystkiego sam się uczyć, dlaczego ?? Nienawidze tego. Tej tajemniczości. Ona strasznie mnie męczy. Jakby ten facet nie mógł mówić wszystkiego w prost. A może o to chodzi ?? W końcu życie nie jest łatwe. To chyba chce mi pokazać, i że trzeba liczyc tylko na siebie.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 18, 2008 12:01 pm

Cenna lekcja. Masz trochę problem z przecinkami. Po za tym wypowiedzi piszę się Kursywą od " - ". 2 lvl

_________________
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 18, 2008 1:58 pm

Czyli musze pisac kursywa ?? sorki myslalem ze moge pisac jak chce ale ok zapamietam. mam problemy z interpunkcja ale staram sie. dzieki wielkie za dwa lv. na przyszlosc prosze mi nie odejmowac lv za takie bledy ok ? tak na wszelki wypadek mowie. z gory dzieki.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 25, 2008 9:57 am

- Dzisiaj kończymy wspólną podróż.zawiozę Cię na lotnisko z Asgaru i tam się pożegnamy....
****************************************

Od tych słów minęło juz kilka godzin. Już jestem w samolocie i lece do Azji. Sasza chciał bym się teraz sam szkolil.... Czuje jakas taką pustkę po rozstaniu choc wiedziałem od dłuższego czasu, że to nastąpi. Zastanawiam się co teraz ze mną bedzię. Wiele czytałem o świecie, ale czytać to nie znaczy być tam. Teoria stanie się praktyką. Mam tylko nadzieję, że bedzie wszsytko w porządku. Żeby stać się Rycerzem musze poznac wiele rodzajów stylów walki. Moją ostatnią lekturą była mitologia grecka. Spodobały mi się opisy kraju podziemnego. Chcicałbym kiedys odwiedzić Tartar i cały Hades... Napewno tam jest wielu silnych postaci, którzy byli swego czasu potęzni i trzymali świat w ryzach. Pewnie za życia nigdy tam się nie dostane.... Choćbym bardzo chciał. Zastanawia mnie też jak wygląda siedziba Poseidona. To wszystko bardzo ciekawe jest... Jednak musze skończyc marzenia i skupić sie na moim treningu....
***********************************************
Gdy już wysiadłem w Chinach przeraził mnie zaduch miasta. Pełno samochodów, ludzi... Nigdy takiej masy wszystkiego nie widziałem. Po chwili otępienia przypomniało mi się o mojej podróży. poszedłem więc w strone 7 Wzgórz gdzie ponoc kiedyś trenowal Rycerz Smoka. Podróz trwała bardzo duzo czasu aż w końcu nie dotarlem do miejsca, do którego chciałem. Trafiłem do Klasztoru Chao-Lin. Był to stary kościół choć kościoła nie przypominał. W swojej historii tyle razy go ludzie niszczyli, jednak stoi do dzisiaj dalej swietny jak kiedyś. Czekałem przed wejściem kilka dlugich godzin aż w końcu miałem widzenie z opatem świątyni.

- Witaj o wielki... chce stać się silnym wojownikiem. Pochodzę z Syberii. Ty pewnie wiesz wszystko o Swietych Rycerzach Ateny. Chce należeć do jednych z nich. Dokładniej chce mieć zbroję Łabędzia. Prosze ucz mnie-Po tych słowach ukłoniłemsię nisko do ziemi.

- Młody jesteś. Wyczuwam w Tobie potencjał, silny kosmos...

- Kosmos ?? nigdy nikt mi o tym nie mówił. Czym jest kosmos??-
przerwałem mu

- Kosmos.... jest to energia, która otacza nas ze wszystkich stron. Energia powszechna znajduje się w kazdej żywej istocie. To właśnie jest siła Rycerzy. Większość z nich dąży do posiadania jak największego kosmosu. Jednak są słabi. W ten sposób nigdy nie otrzymają potęgi. Jeydyną drogą na otrzymanie potęgi jest zjednoczenie się z Kosmosem. Musisz stać się jednością z wszechświatem. Wtedy Ci użyczy calości siebie. Będziesz miał potęgę. Jednak jest małe ale. Nie możesz zapominać o tym co Cię czeka. Czeka Cię wiele walk, przy których mozesz zostać rannym albo zginąć, nigdy nie możesz myśleć Kosmos jest narzędziem. Jest Tobą a Ty nim. Przynajmniej tak wygląda teoria. Musi być równowaga. Pamiętaj o tym chłopcze. Od jutra zaczniemy trening. Pokażesz co umiesz i czego się nauczyłeś już.

- Dziękuje opacie. Dziękuje za wyjaśnienie czym jest Kosmos. Będe starać się wytrzymać każdy trening.....

TO BE CONTINUE......
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 25, 2008 4:17 pm

1. Jak się uprzesz to możesz wpaść do Hadesu i Posejdona na kawkę xd
2. Z tego co się orientuję to forum jest z cyklu "kilkadziesiąt lat przed anime"
3. Nienawidzę 1 osoby XD
4. Brak innych zastrzeżeń
5. 1 lvl ;]
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 25, 2008 10:47 pm

ja slyszalem cos o tym ze to jest blizej nie okreslona przyszlosc :/ wiec sory ale cos tu nie halo :/ czemu nie cierpisz pierwszej osoby ? nie musiales tego oceniac skoro nie lubisz.. a co do Poseidona i Hadesa to tylko sa marzenia mojej postaci. a raczej takie mysli. chwilowe. to chyba oczywiste ze tam nie pojawie sie w zaden sposob chyba ze zgine..... i bylbym zly.... i wogole. :/
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Kwi 25, 2008 11:43 pm

bo jestem admin i mam takie prawo?

Po za tym pomyśl, skoro jest wielki mistrz i nie ma Ateny (przypominam że mistrz zdechł z ręki Seyii a Atena żyje z tego co się orientuję)... to jak może być przyszłość?

Co do pierwszej osoby, bo mi się nie podoba, nie wszystko się musi wszystkim podobać, nie?
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Sob Kwi 26, 2008 9:59 am

wiem ze umarl ale przeciez zostal wybrany nowy z tego co wiem... chyba juz w poseidonie bylo mowione o jakims nowym mistrzu albo juz w hadesie. a atena zyje.chyba ze zmarla ze starosci.nie wiem na jakich zasadach zyja wcielenie bogow w saint seya. poza tym jakos nikt wczesniej mi nie mowil jak pisalem o pobycie w Asgaze z moim miszczem. takze nikt sie nie plul jak pisalem o tym co dzialo sie w anime w czasie przeszlym.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Maj 02, 2008 11:00 pm

Obudziłem się jak zawsze bardzo wcześnie. Spałem dość krótko, ale jednak wypoczełem. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem po wstaniu z łóżka było pójście do Opata i zameldowanie gotowości do treningu.
- Opacie, jestem gotowy na trening. jak będzie wygladl on dzisiaj ??

- Przybyszu-
idziemy w stronę sali treningowej. Jest wcześnie, ale juz jest kilku trenujących. Widac jak rozbijają deski na sobie itp-Nauczysz się tutaj panować nad swoim własnym ciałem, a także odizolować swój umysł od cielesnego bólu. Zaczniesz od wielogodzinnej medytacji. Ten trening będziesz wykonywac codziennie przez kilka miesięcy, które tutaj spędzisz.

- Dobrze Opacie. Czyli zaczynam od medytacji... A potem ?? Jakies sparingi ? Czy może treningi ciała ?

- Najpierw umysł chłopcze, potem cialo. medytuj do poludnia bez śniadania. Potem zjedz z nami posiłek i zaczniesz uczyć się kata, razem z nami... Myśle, że zaczniesz z młodzikami ponieważ nie wiem na ile juz jestes wytrenowany.

- Dobrze.Trenowałem całe swoje życie na Syberii. Trenowałem tam głownie wytrzymałość na temperaturę, ale nie tylko, także na ciosy. A umysł trenowałem poprzez naukę z książek. Wiele czytałem i dzięki temu wiem dużo. Niestety moja wiedza jest tylko teoretyczna.....

- Mowisz, że trenowałes wytrzymałość ?? to bardzo dobrze. Masz w takim razie już jakieś podstawy. Tym czasem medytuj.

- Tak jest. Zabieram się do medytacji....

Po tych słowach usiadłem i zamknałem oczy. Ogarnęła mnie ciemność, po chwili zacząłem układać wszystkie swoje myśli, wspomnienia. W końcu mój umysł był zupełnie uwolniony. Nie wiem czy ta łatwośc w opróżnieniu umysłu było spowodowane kadzidłami czy może atmosferą jaka tu panuje.....
Tak jak Opat powiedział w poludnie poszedłem zjeść posiłek a po nim udałem się z młodzikami na treningi kata.

TO BY BYłO NA TYLE JAK CHODZI O TRENING. NIE JEST ZBYT UDANY, IMPROWIZOWAłEM OD POCZąTKU DO SAMEJ TOćKI. ALE MAM NADZIEJę DOSTAć TE DWA LV.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Sob Maj 03, 2008 4:24 pm

No dobra, jest postęp, ale ciągle nie jest idealnie. Kuleje intrpunkcja i stylistyka (np. powtórzenia). No ale dobra - 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Sob Maj 03, 2008 4:50 pm

arigato goseimas
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Czw Maj 08, 2008 11:55 pm

TRENING NA LóD:

Akcja dzieje się w sali medytacyjnej. Wiadoma rzecz, kadzidła, mirra itp.

-Drogi chlopcze, pamietasz jak kiedyś mówiłem o kosmosie ? Dzisiaj spróbujemy ukształtować Twój kosmos i nadac mu kolor.
- W jaki sposób Opacie ? Jaki to ma być rodzaj treningu ?
- Zanim zaczniemy trening napij się tej herbaty. Pomoże Ci w treningu.
- Dobrze.


Gdy wypiłem kilka łyków poczuł nagłe zawroty głowy. zaczęły się nasilac do tego stopnia, że mdleje. Gdy już się obudziłem poczułem zimno. a wręcz spory mróz... Wróciłem do domu ??

- Obudziłeś się ? Tutaj dzisiaj bedziemy trenować. Myśle, że już wiesz czym jest lód. Jesteśmy tutaj byś zobaczył w przyspieszeniu jak marznie woda....

Pokazał mi dziure w lodzie ktora po chwili zaczęła sie zmniejszać aż znikła calkowicie. "To musi być jakaś iluzja. To wszystko przez tą herbatę."

- Zapamiętaj to co widziałeś... Przyda Ci się to bardzo do części drugiej treningu..........

To były ostatnie słowa, które uslyszałem. Po chwili znów lezałem nieprzytomny a zanim spostrzegłem znowu byłem w sali.
-Teraz spróbój zamrozić wode w tej szklance swoim kosmosem. Zostawię Cię na czas póki nie zrobisz tego. zacznij od medytacji i wyłaczenia swoich zmysłow. istnieje tylko szklanka z wodą i Ty.

Po tych słowach wyszedł a ja przystąpiłem do medytacji. Wyczyściłem umysł ze wszystkich myśli Istniała tylko ta szklanka przeklęta. Nie wiem jak długo to trwało, pewnie kilka godzin, Być może nawet kilkanaście. Zacząłem czuc chłód. a raczej pojawiła się mysl w moim mózgu mówiąca o zmianie temperatur. Skupiłem się z całych swoich sił na szklance, a zaraz potem istniała tylko sama woda. Widziałem jak zaczyna się zamieniać... W LóD. Zaczęła zamarzać jakby została włożona do chłodziarki.
Otworzyłem oczy i spojrzałem w strone szklanki, woda w niej była schłodzona...

-Juz prawie się udało. jeszcze tylko troche i zamrożę ją! Jeszcze tylko chwila.
Znów wprowadziłem się w trnas medytacji i znów zobaczyłem wode... skupiłem się na niej jeszcze bardziej az w końcu zamarzła. Gdy znów otworzyłem oczy, wstałem i zobaczyłem co naprawde zrobiłem. To było przerażające. Potęga kosmosu.
- Nigdy sobie sprawy z niej nie zdawałem wcześniej. To napewno będzie bardzo cenna lekcja.
- Udało Ci się, brawo. Jesteś bardzo zmęczony. odpocznij teraz... medytowałeś kilka dni, nic nie jadłeś. Odpocznij.
Po tych słowach film mi się urwał i nic więcej nie pamiętam z tego wydarzenia.

OCC Nie wiem czy tak mogłem zrobić. Jeśli cos źle zrobiłem to poprawie. Ale jeśli dobrze jest to czy moge wpisać sobie juz lód ?
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   Pią Maj 09, 2008 9:49 am

Wiesz, kosmos, przy potencjale 1, odkrywasz dopiero na 20 poziomie, ale sam trening nie jest zły, 2 poziomy.

_________________


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pamietnik Dantego   

Powrót do góry Go down
 
Pamietnik Dantego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: KARTY POSTACI-
Skocz do: