Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Niespełniona miłość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 3:53 pm

Widząc ,że jego ubranie się pali szybko kilka razy przeturlał się po ziemi.Po czym się podniósł otrzepując się.Odczuł atak przeciwnika lecz nie zamierzał tego pokazywać.
- A ty znowu z tym ogniem.Widzę ,że innych sztuczek nie uczą w cyrku.I przestań już się przechwalać bo normalnie wymiotować się chce.
Zaczął robić komiczne ruchy podczas , których rzekł:
- I pomyśleć że zaraz pokonam Cię bez użycia mej zbroi!!!!!
Następnie spoważniał i wyskoczył w stronę przeciwnika tak ,że jego kolano zmierzało prosto na głowę mężczyzny jednak w tym samym momencie jego dłoń powędrowała to pasa.Mężczyzna zobaczył tylko błysk (325 dmg).Kolano nie trafiło w głowę ale też nie miało trafić.Natomias mężczyzna poczuł silny ból w prawej ręce.Anakin stał za nim.Obydwoje byli odwróceni do siebie plecami.Lekkim ruchem ręki chował coś za pasem.
- Radzę ci nie atakować. Zapewniam ,że twój atak wyrządzi więcej krzywdy tobie niż mnie.

OOC: HP - 720

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 4:54 pm

- Jeśli chcesz Nas zabić, to jest dobry sposób - Mówił Yasha powoli wstając i otrzepując się z kurzu - Nie wiesz, że Iluzja działa tylko na Nasz zmysły? Jedyny kto zostanie oszukany, nawet jeśli użyjesz siebie jako medium, to tylko My - Podszedł do Koła
- Oszukamy siebie, to koło ma zapisane już wszystko i zobaczymy to co My będziemy chcieli a koło ma swój plan - Rzekł - Według mnie powinniśmy zamazać napis na kole jakimś kamieniem, lub po prostu koło bez wskazówki, wtedy co by wskazówka nie zrobiła, to nie ma podstawy by kogoś z Nas zabić - skończył Yasha patrząc po twarzach towarzyszy
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 6:00 pm

Tyle pomysłów ile głów...lecz pomysł Abdela naprawdę jest ciekawy.Yasha musi nauczyć iż zawsze w takich sytuacjach istnieje wielkie ryzyko.W chwili gdy Zjawa skończyła swą wypowiedź na nie szczęście rycerzy koło nagle ruszyło!!.Kręciło się spokojnie lecz z każdym obrotem nabierało prędkości oraz jakieś dziwnej energii.Każdy tutaj po chwili musiał połknąć ślinę z przerażenia.Pewnie najlepszy z rycerzy też by się bał na widok iż jeden z jego przyjaciół może zaraz zginąć.Nic więc dziwnego..strach jest rzeczą ludzką..normalną.Tylko nieliczni mogą go przezwyciężyć.Następnie stała się rzecz której nikt tutaj nie chciał.Koło śmierci powoli zwalniało!.W końcu stanęło lecz co najdziwniejsze...na granicy dwóch imion!!.Okrutna śmierć ma dylemat między Morpheusem i Radamantisem!!.Ten ostatni jednak nie mógł teraz tego widzieć.Może i dobrze...lecz dalej jego stan jest naprawdę zły i nie zanosi się na rychłą poprawę.Po kilku sekundach koło ponownie ruszyło!!.Śmierć zdecydowała...obróciła się w lewo i....nagle nastąpił ogromny błysk światła!!.Na krótką chwilkę oślepił rycerzy lecz to też ma dobre i złe strony.Ta pierwsza to taka iż Mira powoli zaczęła się budzić a zła...wybór padł na nieszczęsnego Morpheusa...
Każdy z rycerzy pewnie teraz odczuwa wewnątrz siebie żal z powodu straty towarzysza..Jest to nieopisany ból...nikt pewnie jeszcze takie nie przeżył w ostatnich latach...lecz nie mogli zbyt długo ubolewać gdyż koło zaczęło znów powoli się chwiać w różne strony...
OCC:Legumir nie mogłeś mnie i Morphe wyczuć bo nie masz tej umiejętność:DA ty dante jedyne co możesz wyczuć to chyba iść za potrzebą:D:D masz słaby lvl i nie masz umiejętność tak jak Legumir:D
**********
Przeciwnik Anakina mógł na prawdę liczyć na niesamowitą walkę.Każdy cios jest coraz bardziej lepszy...coraz
bardziej zawzięty i wykonany z ogromną złością.To właśnie czyni tą walkę piękną.Mężczyzna stojąc plecami za Anakinem lekko się zaśmiał a następnie plunął krwią.
-Heheh bardzo dobrze..Anakin bardzo dobrze.Masz rację..nie będę atakować.Wiem co teraz zamierzasz zrobić i mam w zanadrzu nie jednego jeszcze asa w rękawie.Patrz na to...
Owa postać bardzo się skoncentrowała.Ponownie jego aura stała się niebiesko-czerwona a ziemia się zatrzęsła.Jednak nie robił rzadnych gestów ani wypowiadał ani jednego słowa.Anakin spojrzał iż jego oczy zmieniły barwę na czystą białą.Dziwne prawda??.Lecz z każdą sekundą jego cosmos rósł i nagle...coś za nim się pojawiło.Po chwili ta rzecz się wyłoniła za niego i zajaśniała fioletowym blaskiem.Na pierwszy rzut oka jest to zbroja lecz Anakin z całą pewnością po raz pierwszy ją widzi.
-No dobrze przyznaję...wezwałem mą zbroję żeby jeszcze dodać odrobinę pikanterii naszej walce.Patrz i podziwiaj...oto zbroja Behemotha!!.Cudowna nieprawdaż??.Jest to dar od mojej pani za wierną służbę przez te wszystkie lata...a teraz poczuj jej moc!!!.
Mężczyzna bardzo pewny siebie przywidział zbroję.Jego moc w tym momencie jeszcze bardziej urosła.Wręcz teraz jego aura sięga "gwiazd".Zaczął koncertować swój wielki cosmos.Za nim pojawiła się głowa dziwnego zwierzęcia...szykował się do następnego ataku...Anakin jest w wielkich tarapatach...
OCC;HP=1400 i Saga zagadaj do mnie na gg bo Ci prześle jego obrazek i coś się jeszcze zapytam(5877736)
***************
Neo z tej całej nieporadności musiał połknąć ślinę i otrzeć czoła z potu.Nad jego przyjacielem właśnie wisi widmo śmierci a on nic nie może zrobić.Cały czas próbował się skoncentrować..zrobić coś lecz wszystko na szło na próżno.Całkowicie wyczerpał swą energią na Kosmicznym Wystrzale.Może teraz chłopak naprawdę przeklinać ten dzień.
-Ojj widzę że biedny Neo nie może nic zrobić...hahahaha ależ to żałosne...-zaśmiała się kobieta.
-Jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa więc zostaw go!!!.
-Nie ma zamiaru!!.Moja Pani ostrzegła mnie że ten chłopak ma w sobie pewien dar...dar który trzeba albo zniszczyć albo przyłączyć do siebie.Jednak moim zdaniem to pierwsze jest o wiele lepsze.
-Jaki dar??.O czym ty kurwo mówisz??!.
-Hej hej..wyrażaj się chłopczyku.Nie muszę Ci się tłumaczyć.A właśnie..pożegnałeś się już z nim??.Jak nie to bardzo mi przykro...
Postać skumulowała już wystarczająco dużo mocy żeby zaatakować.I zrobiła to...ostre pazury przebiły szyję Morphiego na wylot.Polała się krew...wszędzie jest krew.Neo z e złości ścisnął dłonie aż do czerwoności.Na jego policzku pojawiły się łzy.To już jest koniec jego przyjaciela.Na całe szczęście nie musiał aż nad to cierpieć.Szybka śmierć.Lecz Neo nie mógł o tym teraz myśleć.Jego jedyny cel w tej chwili to zemścić się na kobiecie.Neo w tym momencie poczuł coś dziwnego..jakby jego energia nagle wróciła.W jego głowie usłyszał dziwnie znajomy głos...głos Morpheusa który chce dać mu coś w rodzaju "testamentu".
-Przyjacielu...nie martw się.Jestem rad iż mogłem walczyć u twego boku.Zapewne w tym życiu już się nie zobaczymy ale obiecuję iż to zrobimy w nowej erze....proszę pochował me ciało w Świątyni gdzie będzie na zawsze bezpieczne pod opieką bogów...
Neo nie mógł wytrzymać.Wręcz rozpłakał się jak małe dziecko.Lecz jest mu to teraz potrzebne..jego moc wróciła...wrócił 7 zmysł który właśnie teraz się objawił.Owa morderczyni zrobiła minę jakby się bała.Raz już poczuła moc Neo.Czas aby wykończyć ją w sposób 100 razy gorszy niż ona Morhpego.W palcu wojownika zaczęła kumulować się wielka moc.
-Ździro!!!.Poczuj teraz moc Fal Hadesa!!!.Będziesz na zawsze w nich cierpieć!!.Zasłużyłaś na najgorszy los!!.
-Nieeeeeeeeeeeee...........-za jąkała kobieta.
Lecz jest już za późno.W mgnieniu oka pojawiły się ogromne wrota prowadzące do Świata Hadesa.W ciągnęły ją bardzo szybko...Neo teraz mógł odetchnąć z ulgą...zemsta została wypełniona...
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 6:39 pm

OCC: Sory, myślałem, że mogę. Przecież Morphe nie może umrzeć bez zgody adminów.

Pomysł Abdela go zaintrygował, ale wszystkie plany przekreślił Yasha, który powiedział, że jego zdolność Iluzji na to nie zadziała. W końcu nie wiedział co zrobić, i patrzył się to na Abdela, to na Yashe. Nagle koło zaczęło wirować i wypadło na Morpheusa.... To nie może być prawda. Akurat Morpheusa nie było... tak jak Neo czy Anakina.

- No to w końcu co mam zrobić? Jeśli nic to idziemy, bo widać ktoś tu jest w poważnym niebezpieczeństwie.

Miał ochotę podbiec i rozwalić ten Zegar Śmierci gołymi rękami, ale nie wiedział, czy by jego kompani poparli, być może by się na niego obrazili, że zniszczył, a tak to mogli zobaczyć kto zginie, chociaż wątpił, by któryś z nich chciał znać godzinę własnej śmierci, bądź śmierci przyjaciół. Mira na szczęście odzyskała przytomność.

- Nie ma co czekać. Zabieramy Yashę, Mira już się budzi, zapewne już wszystko w porządku.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 6:41 pm

Po pewnej chwili Radamantis wreszcie poczuł cosmo czego nie wyczuwał do tej pory. Jednak ku jego zdziwieniu nie było to jego własne cosmo lecz jednego z jego towarzyszy i powoli słabło. Obraz przed jego oczami także powoli stawał sie wyraźniejszy. Zobaczył wszystkich poza Morpheusem. A wiec to jego cosmo zgasło. Zasmuciło to Radamantisa, gdyż niezbyt układało sie do tej pory tej dwójce i nie będzie już możliwości niczego naprawić. Po chwili Radamantis widział już wszystko dokładnie i pewnie ekipa mogła już dostrzec jego astrala który do tej pory był dla nich niewidoczny.Jego ciało powoli zaczęło normalnie funkcjonować a jego cosmo sie stabilizowało.Zauważył też że Mira wykazuje jakieś tam oznaki życia co już całkiem rozradowało Zjawe. Wrócił do ciała i z powoli wstał. Sprawdził najpierw co z Mirą, po czym odszedł kawałek, uklęknął. Palcem na ziemi nakreślił jakiś tylko sobie znany krąg, przyłożył ręce i wyszeptał pare słów, po czym na jego środku położył monete. Odwrócił sie do towarzyszy i troche zmieszany powiedział
-To wszystko co mogłem dla niego zrobić po śmierci. Przekazałem Charonowi by zadbał o jego dusze oraz prosiłem Hadesa do łaskawą ocene tej duszy.Nic więcej nie mogłem zrobić. Za to trzeba coś zrobić z Kołem Śmierci. Słyszałem legende o tym artefakcie jednak nie sądziłem że coś takiego istnieje. W legendzie jednak nie było nic o tym jak zniszczyć ten artefakt a była wzmianka że koło nie zatrzymie sie dopuki wszyscy z jego tarczą nie zostaną odesłani do Tartaru. Macie jakieś pomysły?-Radamantis był chyba równie bezradny co reszta kompanii, choć miał pewien pomysł ale nie był pewien czy to coś da.


Ostatnio zmieniony przez LoRo1987 dnia Wto Kwi 29, 2008 7:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 6:51 pm

OCC; to kiedy jej sie bede mogl nauczyc ?? w anime jakos wszyscy umieli wyczuwac kosmo dlatego zapytalem. bo cos tam powinno chyba do mnie docierac....

Pomagam podtrzymywac ledwo co przytomnych towarzyszy razem z Legumirem.

- nic innego nie moge zrobic.. tylko pomoc poszkodowanym a nawet nie.... jedynie przeniesc ich gdzies w bezpieczniejsze miejsce... naprawde jestem do niczego. nie potrafie nawet uzywac czy wyczuwac kosmos..... tyle sie uczylem przez te wszystkie lata i jak przyszlo co do czego to nic z tego nie wyszlo. co mam robic ??-pytal sam siebie.


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Wto Kwi 29, 2008 6:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 6:56 pm

OOC: Zajrzyj do Umiejętności i Zdolności Specjalnych w dziale Regulamin tam wszystko jest dokładnie opisane
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 7:06 pm

Widząc na swoim przeciwniku zbroję nie ukrywał swojego zadowolenia i ciekawości.
- Nawet pasuje ci ta zbroja.Tylko ciągle masz jeden problem.Jesteś tylko sługą.Nigdy nie będziesz wstanie osiągnąć tego co wolny człowiek.Będziesz ograniczany aż do twojej śmierci.Zawsze będziesz czuł niedosyt.Ale mam dla ciebie również dobrą wiadomość.Twoje życie już niedługo się skończy.Nie mam chęci poznać zdolności tej zbroi dlatego pokonam cię jak to najszybciej możliwe.
Jego kosmos zaczął niewyobrażalnie rosnąć.Z jego wzroku nie wielu można było wyczytać.Jego celem było zakończyć tą walkę jak najszybciej.
- Siedem - usłyszał tylko przeciwnik a jego ciało znów przeszył ból i opanował paraliż.W tym momencie Anakin ruszył biegiem w jego stronę.Trzy szybkie ruchy i trzy błyski (1175 dmg).Po ataku Anakin odsunął się od mężczyzny.

OOC: W skrócie: Zastosowałem Neural Storm ( 200 dmg + paraliż )
Następnie użyłem miecza wykorzystując fakt ,że co drugi atak zadaje podwójne obrażenia.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 8:19 pm

Wstała ze sporym trudem.Cały czas kręciło jej się w głowę.Po chwili jednak doszła do siebie.Nie odezwała się do nikogo.O nic nie pytała.Nagle uderzyła pięścią w ścianę powodując rozcięcia na dłoni.Doskonale zdawała sobie sprawę ,że zawiodła.Przegrała bez względu na to jak zakończy się ich misja.W tym momencie wolała by zginąć niż żyć dalej.Ten kto zawodzi nie może dłużej żyć - taka była jedna z zasad w szkole wojowniczek do której należała.Jeśli któraś z nich zawiodła powinna odebrać sobie życie.Tak samo i ona zamierzała zrobić gdy tylko ta misja się zakończy.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 8:23 pm

OCC;Mira nie chciałem sprawic żebyś zawiodła i umarła potem:(:(
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 8:58 pm

OOC: Lepiej martw się tym co zrobi ci Radamantis W końcu zrobiłeś z niego wdowca jeszcze przed weselem
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 9:10 pm

-Szlag... - mruknął Abdel widząc, na jakim polu zatrzymało się koło - Nie możemy tracić więcej czasu.

W jego głowie błyskawicznie pojawiały się kolejne scenariusze i możliwe drogi ich realizacji, konsekwencje, analizy. Czas uciekał i przy następnym zatrzymaniu strzałki mógł umrzeć kolejny z ich towarzyszy.

-Dobra... Yasha, zdrap trzy pola. Legumir, my tworzymy iluzję. Maszyny nie można oszukać, ale magię, która ją napędza owszem. W najgorszym wypadku ktoś zginie, w najlepszym mamy 66% szansy na zwycięstwo. - chłopak wyzwolił swoją energię i moce psychiczne, przepuszczając je przez Legumira - Jeśli ktoś ma jeszcze jakis pomysł, niech wykona go od razu. Jeśli nie, to niech zajmie się rannymi.

Abdelaziz miał nadzieję, że iluzja towarzysza wsparta jego mocami wytrąci działanie energii, która napędza śmiertelną machinę. W innym wypadku pozostawał jeszcze sposób Yashy.

_________________


Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Kwi 29, 2008 9:32 pm

- ja sie zajme rannymi bo i tak wam nie moglbym pomoc. chyba dam rade jeszcze sie nimi zajac..... mysle o wszystkich za i przeciw. tak napewno bede w stanie. trzymam za was kciuki chlopaki. nie wazcie sie umierac.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sro Kwi 30, 2008 10:45 am

OOC: Koniec off-topu. Usuwam posty niezwiązane z przygodą, więc jeśli łaska, to proszę pisać na temat.

_________________


Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sro Kwi 30, 2008 8:40 pm

Tym razem jednak pomysł Abdela poskutkował.Za pomocą jego zdolności oraz pomocy iluzji Legumira plan wypalił.Koło zaczęło wirować we wszystkie strony a następnie wypadło ze ściany łamiąc się na kilkanaście elementów.Nietknięta tylko pozostała ta czarna czaszka która wskazywała "widmo śmierci".Cóż za przerażająca machina...co za człowiek mógł ją skonstruować??.Po głowach rycerzy chodziła tylko jedna odpowiedź...El Diablo!.Powoli już wszyscy mieli dość tej misji..tego miejsca oraz nieustających dalej walk.Gdy mieli już odchodzić nagle w miejscu gdzie jeszcze niedawno wisiało koło pojawiło się coś dziwnego.Jakiś przedmiot bardzo ładnie błyszczący się.Spokojnie i z rozwagą podszedł do niego tym razem Legumir który wydawał się być w dobrym stanie.Gdy skruszył chłopak odrobinkę ściany okazuje się iż jest to jakaś broń..coś w rodzaju sztyletu.Promieniuje z niej jakaś dziwna lecz zarazem spokojna energia.W tym momencie Mira która miała jakieś wyrzuty sumienia rozpoznała owy przedmiot.Lecz czy aby na pewno jest właśnie to?.Może się jeszcze mylić a ta broń mogłaby się do czegoś przyczynić...decyzję czy ją zabrać albo nawet dotknąć pozostawiam rycerzom...
*********
Potęga z jaką wyprowadzał ataki Anakin jest naprawdę przerażająca.Chłopak z całą pewnością myślał iż pokonał przeciwnika.Jednak mylił się.Błyskawiczne ciosy od miecza nie zrobiły żadnej szkody na pancerzu mężczyzny.Ten tylko śmiał się z "porażki" Anakina.Ten śmiech chyba też jest za wcześnie.Jednak teraz kolej ataku przeciwnika Asgardczyka.Bestia która za nim się pojawiła przybierała co raz bardziej wyraźniejsze kształty.Aż w końcu idealnie można ją zobaczyć.Jest niezwykle ohydna i przerażająca.Ma ogromne trzy rogi oraz oczy jakby wypełnione gorącą lawą.Wręcz piekielne stworzenie.
-Widzisz Anakin?.Twój miecz nie może mi nic zrobić.Teraz poczujesz na sobie kilkanaście potężnych uderzeń.Wzywam WIELKIE ROGI BEHEMOTHA(250obr).
Dłonie mężczyzny przechyliły się na dół a wraz z nimi ogromna głowa bestii.Wielkie rogi z niesamowitą prędkością zaczęły uderzać biednego Anakina w najbardziej czułe miejsca ciała.Ostatni z nich trafił w jego prawą rękę co uniemożliwia mu trochę ataki(30%szansy na nieudany atak).Mężczyzna w dziwnej zbroi zaczął się ponownie śmiać i złowieszczo uśmiechać.Na pewno czuje iż wygraną ma w kieszeni.Jednak Anakin nie jednokrotnie pokazywał że stać go na duże czyny.Z całą pewnością tym razem też da sobie radę.Doświadczenie jakie zdobył podczas wieloletniego treningu bardzo mu się teraz przydaje.Musi wykorzystać cały swój kunszt rycerza oraz moc jaką posiada aby zmiażdżyć wroga.Przeciwnik jest trudny lecz im wyzwanie jest większe tym słodsze jest zwycięstwo...
OCC;Hp mężczyzny=1050.
******************
Neo nie przestał płakać nawet gdy dokonała się zemsta.Zmarł jego przyjaciel..coraz bardziej miał chłopak wrażenie że z jego winy.Był niedoświadczony a zabrał go na taką niebezpieczną wyprawę.Nie sprawdził się w roli przywódcy..zawiódł.Dał się oszukać w dziecinny sposób i musiał przypłacić za to najwyższą cenę..śmiercią towarzysza.Neo wstał.Otarł rękami zapłakane oczy.Podszedł do ciała Morphe i podniósł je.Wcześniej zakrył mu oczy oraz odmówił ostateczne modły.
Zabrał ciało towarzysza następnie do gabinetu.Po chwili zobaczył iż jego towarzysze zaczęli gdzieś wychodzić.Czas nagli.Trzeba się pośpieszyć.Neo spokojnie wszedł "do lustra" i nagle znalazł się po drugiej jego stronie.W momencie gdy Legumir sięgał po dziwną broń chłopak z ciałem przyjaciela pojawili się jakby znikąd.Wszyscy zrobili czy jak "pięć złoty"ze zdziwienia.
Neo także się na nich popatrzył lecz z wielką radością.W końcu są prawie wszyscy razem.Brak jeszcze Ankina.. no i Morhpe.
Chłopak musiał na chwilkę usiąść aby odpocząć.Następnie zaczął powoli opowiadać wszystko co się zdarzyło pod jego nieobecność..
-I o to właśnie cała historia..nie upilnowałem Morpheusa i zginął..czuje się winny tej śmierci.Ale to już nie ma sensu.Teraz mam do was kilka pytań.Co się działo pod moją nie obecność?.Co to za broń?.I czy widzieliście taką dziwną kobietę od której bije zła aura stąd aż do Aten??.
Neo z ogromną niecierpliwością czekał na odpowiedzi.Zacisną kciuki z wrażenia i przejęcia.Chce jak najszybciej doprowadzić tą misję do końca.Gdy co jakiś czas spoglądał na dziwną broń czuł że to może właśnie być klucz to rozwiązania naszej zagadki...lecz to może być tylko nic nie warte przeczucie...
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sro Kwi 30, 2008 8:54 pm

Legumir popatrzył się na swoich przyjaciół. Nie wiedział co zrobić. Broń, która im się ukazała była nadzwyczaj piękna. Legumirowi przywodziła na myśl jakiegoś prastarego artefaktu, coś jak Święty Grall. Ucieszył się, że Neo wrócił, ale gdy zobaczył ciało Morphe wściekł się. Wiedział, że musi pokonać El Diablo. Wziął tą broń do ręki, i uniósł wysoko. Miał nadzieję, że tym zdołają pokonać zło.

- Neo nie obwiniaj się. To nie twoja wina, ani żadnego z nas. Tylko tych złych ludzi El Diablo. Wymordowałbym ich wszystkich, za to, że zabili naszego przyjaciela... Co do broni, to nie wiem co to jest, ale mam nadzieję, że nam pomoże. Ja nie widziałem żadnej kobiety, ale przez pewien czas byłem nieprzytomny, więc nie wiem. A i z Abdelazizem zdołaliśmy zniszczyć Zegar Śmierci, czy jak to się tam nazywa. To był świetny pomysł, Abdelaziz na pewno zasłużył na order.

Gdy skończył mówić znów spojrzał na sztylet. Był bardzo piękny. Miał ochotę go zatrzymać, i zastanawiał się czy to możliwe... Ale najpierw muszą zabić El Diablo. Ten diabeł musi ponieść karę za śmierć Morpheusa. Musi, nie ma innego wyjścia.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 10:13 am

-Cholerne koło... - mruknął Abdel słuchając tego, co powiedział Neo - Więc naprawdę działało...

Przez chwilę przyglądał się sztyletowi. Nie dało się nie wyczuć płynącej z tego przedmiotu energii. Niepokoiła go ów broń i sytuacja w której się znaleźli. Odwrócił się i podszedł do towarzyszy.
Radamantis wciąż był w kiepskiej formie. Abdelaziz podszedł do Radamantisa, aby sprawdzić, jak się czuje. Po chwili zwrócił się do Nea.

-Jeśli zamierzacie zabrać ten sztylet ze sobą, niech weźmie go ktoś silniejszy, kto będzie w stanie opanować jego energię, gdyby nie okazał się on tylko zwykłą bronią.

Po głowie chłopaka kołatały się różne myśli, zwłaszcza takie, które dotyczyły El Diablo. Kim- lub czymkolwiek była ta istota, sprawiła im więcej kłopotu niż jakikolwiek inny przeciwnik, z jakim się do tej pory spotkali. Czekał na decyzje przewodnika.

_________________




Ostatnio zmieniony przez Domon Kasshu dnia Czw Maj 01, 2008 1:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 11:33 am

OOC: Domon ale ja już jakiś czas na nogach jestem i nie trzeba mnie cucić Pewnie kiepsko wyglądam ale to z różnych powodów


OOC: Widzisz, mój błąd, ale już zedytowałem.
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 3:04 pm

Widząc sztylet chciała zareagować jednak Legumir był szybszy i chwycił broń.Jednak jak narazie nic się nie wydarzyło.Postanowiła jednak ostrzec pozostałych:
- Trzeba uważać na obchodzenie się z tym sztyletem.Po dotknięciu podobnego opanowała mnie tamta energia.Możliwe jednak ,że ten tutaj może wszystko zakończyć.
Rozejrzała się po sali.Jeden z nich zginął.Brakowało w tym towarzystwie tylko Anakina.Postanowiła zapytać o niego Neo:
- Wiesz może co się stało Asgardczykiem ? Może już dwóch z nas poległo.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 5:29 pm

- moim skromnym zdaniem ten sztylet powinien wziac Neo. jest chyba najsilniejszy z nas... albo raczej najmniej zmeczony.... ja nawet bym nie byl w stanie mrugnac okiem jakbym mial ten sztylet a okazaloby sie ze ma jakas moc w sobie... kto jest za moim pomyslem ?
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 5:47 pm

-Ja uważam że powinniśmy pozwolić Mirze zając sie tym sztyletem. Jeżeli drzemie w nim jakaś moc mogąca zakończyć tą misje to chyba najwięcej zajadłości wykazuje w tej chwili Mira którą tak zmanipulowano. Powinniśmy Jej pozwolić zakończyć tą przykrą sprawę w którą bardzo okrutny sposób została wciągnięta. Co tym myślicie? Jakie plany masz teraz Miro?
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 6:34 pm

Popatrzył na innych.

- A moim zdaniem sztylet powinienem wziąć ja. Ja go znalazłem i należy do mnie, co z tego, że może mieć jakąś moc.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 6:45 pm

Napewno był to najbardziej irytujący przeciwnik jakiego spotkał.Musiał trochę odpocząć dlatego jego kolejny atak nie był zbyt silny.Wyprowadzony lewą ręką ze względu na rany na prawej ręce(249 dmg).Po ataku usiadł spokojnie na ziemii i zamknął oczy nie skupiając się wogóle na przeciwniku.Jego myśli odpłynęły daleko poza Hiszpanię.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Miniman
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 08/03/2007
Liczba postów : 528

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Czw Maj 01, 2008 9:59 pm

- A może go tu zostawić? - Zapytał Yasha, kolejny raz, prawdopodobnie, tworząc sensację...
- Po co brać ze sobą coś co jest powodem jakiś głupich nieporozumień - Mówił - Abdel powinien wyczuć złą aurę i potężną energię El Diabola... Anakin także będzie tam podążał kiedy skończy swoje zadanie... Tam się spotkamy i pogadamy Diabełka - Powiedział Yasha podchodząc do towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pią Maj 02, 2008 2:40 pm

Nastąpiła wielka kłótnia można tak powiedzieć o nic.Przedstawiono wiele pomysłów co zrobić z tą bronią lub kto ją wo gule ma nosić.Jednak najciekawsza propozycja padła ze strony zawsze czujnego Yashy.Wreszcie ich przywódca postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.Wyszedł na środek sali i spokojnie zaczął.
-Przyjaciele...przyjaciele..spokojnie.Po co się kłócić o coś takiego??.Mamy o wiele ważniejsze zadanie jeszcze a wy chcecie teraz stracić resztkę sił na to aby ponosić sobie tą broń??.Yasha podałeś bardzo dobry pomysł i jestem z tego rad że zawsze spierasz nas swoimi pomysłami.Ty zaś za to Legumir...czemu tak zaciekle walczysz o ten sztylet??.Nie wiemy do końca jaki rodzaj energii posiada więc może być niebezpieczny.Jedynie Mira ma jakieś doświadczenia z tym więc ja sugeruje aby to właśnie ona wzięła nóż i wykorzystała go w ostatecznej walce...
Po tych słowach lekko uradowana dziewczyna ruszyła jak byk w stronę sztyletu.Gdy go dotknęła oczywiście po tym jak jej oddał Legumir..poczuła w sobie wielką moc.Lecz tym razem wypełniała ją czysta energia.Wokół niej zbierała się złota poświata a cosmos z każdą sekundą rósł i rósł.Ci którzy potrafią wyczuwać ich cosmo stali z "opuszczonymi szczękami".Mirze właśnie się udało w tak szybki sposób osiągnąć poziom złotego rycerza!!.Jednak po chwili coś zaczęło się dziać.Jej ciało jakby zanikało w powietrzu.Czujny Radis który od razu poznał iż dziewczyna się gdzieś teleportuje(albo ktoś ją teleportuje) chwycił ją szybko za rękę i następnie obydwoje zniknęli!!.Oto właśnie się zaczął kolejny rozłam w drużynie.W tej sali zostało już tylko 5 rycerzy.Zdenerwowany Neo wybiegł z tego pomieszczenia niszcząc przy okazji drzwi.Od razu jego wzrok przykuła jakaś postać.Nie znał jej ale po jego cosmosie można wnioskować że nie ma dobrych zamiarów.
-HEHE jednak wyszedłeś cało ze starcia z jedną z tych morderczyń??!!
-Zabiła mi mojego przyjaciela!!.Zasłużyła na śmierć!A ty kim jesteś??.
-Jestem twoim kolejnym koszmarem nocnym!!.Sprobuj teraz mnie pokonać!!!.
Postać zaczęła gromadzić swój wieli cosmos.Ściany po chwili pękały z naporu tak dużej siły.Wojownik czeka kolejne niebezpieczne starcie.Gdy wybiegli pozostali rycerze Abdel od razu rozpoznał przeciwnika.Jest to ten sam bałwan któremu chłopak wróżył na placu.Zdążył się też przy okazji dowiedzieć jaki może być groźny...
OCC:Hp=2000
************
Mira i Radamantis po chwili znaleźli się w dziwnej wielkiej sali.Obydwoje zaczęli się bacznie rozglądać aby wychwycić jakieś szczegóły.Jednak Radis nie potrafił się skupić gdyż jego ukochana Mira właśnie przewyższyła go po raz 2 w tej przygodzie.Niesamowite prawda??.Jaki ten los potrafi być przychylny...Gdy tak się oglądali nagle jakby znikąd pojawiła się ta kobieta która już sprawiła tyle kłopotów rycerzom.Mira od razu zacisnęła pięści ze złości i skupiła się na swoim cosmo...
HP kobiety=3000
I Mira wytłumaczę Ci na gg co i jak z tym poziomem złotego rycerza:D
********
Coraz bardziej Anakin i jego przeciwnik tracili siły oraz zdrowie.Ich ataki nie są już tak bardzo efektowne.Można powiedzieć iż praktycznie już zużyli całą energię na początku bitwy.Tym razem mężczyzna dzięki wielkiej szybkości uderzył biednego Asgardczyka w bolące ramię(100obr).Skutkiem tego jest oczywiście co raz bardziej nasilający się ból oraz większe krwawienie.Ich walka właśnie wkroczyła na ostatnią "prostą".Kto wygra??.Ten wynik zdecyduje na pewno lepsza sprawność fizyczna..wytrzymałość oraz który pierwszy popełni nawet najmniejszy błąd...
OCC;Hp mężczyzny=800

I do wszystkich proszę o MP i HP i właśnie wszystkim oprócz Sagi zregenerowało się HP i MP do maximum.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   

Powrót do góry Go down
 
Niespełniona miłość
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: