Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Niespełniona miłość

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pią Maj 02, 2008 3:03 pm

Radamantis był rad że Neo przyznał mu racje. Wkońcu wie jakby sie czuł gdyby to go wykorzystano przeciwko przyjaciołom. Jednak nie spodziewał sie tego że Mira zaraz sie gdzieś teleportuje. Nie przeszkadzało mu że Mira jest w tej chwili od niego potężniejsza ale nie mógł sobie pozwolić by drugi raz Ją stracić. Złapał Ją szybko za ręke i tyle ich widziano. Po chwili pojawili sie w jakimś pomieszczeniu i zaczęli sie rozglądać. Nie mogli przypuzczać że czeka ich kolejna walka jednak tym razem są po tej samej stronie i mogą oboje "podziękować" kobiecie za to co im zafundowała. Radamantis już miał szykować sie ataku jednak kiedy zaczął zbierać cosmo zauważył że nadal ma go bardzo mało. Skroro nie mógł korzystać z cosmo będzie musiał jakoś sobie bez niego radzić. Jeszcze tak niedawno niewiedział że wogóle coś takiego istnieje w nim. Z szybkością błyskawicy zerwał sie do biegu i zaatakował kobiete po czym uskoczył by dać możliwość bezproblemowego ataku swojej ukochanej

Potężny atak siłowy 6*24=144 dmg
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pią Maj 02, 2008 10:28 pm

Legumir był zły, że zabrali mu sztylet... Lecz w zdziwienie wprawiło go zniknięcie Miry. To, że stała się potężna nie robiło na nim wrażenia, bo gdyby chciał też by mógł wzniecić w sobie moc. Nie wiedział co zrobić. Poszedł więc za Neo, któremu zagrodził drogę osiłek, który skopał im tyłki na targu. Nie miał zamiaru czekać aż ktoś się ruszy. Chciał już prędko skończyć z tym wszystkim i wrócić do domu, wspomnienia rodzinne przytłaczały jego umysł, coraz bardziej zagłębiał się w Ciemną Stronę swojej duszy.

- Teraz nie pójdzie Ci z nami tak łatwo, śmieciu!

Mówiąc to podbiegł do mężczyzny i zadał mu potężny cios. Potem cofnął się i wzniecił w sobie moc kosmosu.

OCC: Potężny atak siłowy 30*6 = 180 dmg
HP: 620
MP: 700 (Chyba xD)

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pią Maj 02, 2008 10:39 pm

Zgromadzil reszte swoich sil jakie mu zostaly i zaatakowal oponeta rurka ktora trzymal caly czas w rece. zacisnal z calej sily dlon na niej i uderzyl go.
OCC atak na zwinnosc 3*10=30 obrazen.
Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sob Maj 03, 2008 9:44 am

Mimo kolejnego ciosu w ręke.Nadal siedział z zamkniętymi oczyma nie zważając na ból , który mu ona sprawiała.Nie do końca była wiadomo czy o czymś myśli czy też skupia się.Napewno ten stał pozwalał mu nie zwracać uwagi na wszystko co dzieje się w koło.
- "Ostatnie rozdanie" - pomyślał sobie a na jego twarzy pojawił się uśmiech.W mgnieniu oka znalazł się przy przeciwniku zadając cios nogą w jego kolano ( 249 dmg).

OOC: HP - 370
MP - 330

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sob Maj 03, 2008 6:49 pm

Abdelaziz pomknął za Neo do kolejnego pomieszczenia. Jak można sie było spodziewać, na ich drodze stanął kolejny przeciwnik. Tym razem nie był to jakis wątły cień. Energia biła od wroga z duża siłą i wyglądałao na to, że szykuje się dłuższa potyczka.
Nie zamieżał pozostawać w tyle za towarzyszami, którzy już rzucili się do walki. On także zaatakował, wkładając w atak całe swoje siły.

(Potężny atak - 210 dmg)

OOC: hp - 690
mp - 760

_________________




Ostatnio zmieniony przez Domon Kasshu dnia Sob Maj 03, 2008 10:08 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Sob Maj 03, 2008 10:04 pm

OOC:
Neo napisał:
I do wszystkich proszę o MP i HP i właśnie wszystkim oprócz Sagi zregenerowało się HP i MP do maximum.
Widze że nikt nie zwrócił uwagi na tą linijkę Macie wszystko full z tego co napisał Neo

Hehe, tak to jest, jak się zwraca uwagę tylko na część tekstu w której samemu bierze się udział - Domon
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 2:17 pm

- Nie musisz mi pomagać - zwróciła się do Radamantisa - To nie twoja walka.Nie musisz się narażać.
Spojrzała na kobietę.Jedyne czego teraz chciała to zobaczyć ją martwą.
- Royal Demon Rose - czerwone róże porozcinały miejscami ciało kobiety( 315 obrażeń i paraliż ).Korzystając z okazji jaka powstała po jej ataku zaatakowała ponownie zadając szybki cios w twarz kobiety(Szybki atak - 165 obrażeń )
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 3:39 pm

Mężczyzna najwyraźniej nie spodziewał się tak zaciętej walki.Legumir oraz Abdel wyprowadzili już swoje potężne ciosy.Neo powoli zaczął ładować swój cosmos aby zadać jeden..lecz jak ważny ostateczny cios.W tej walce ważą się losy całej wyprawy.Każdy musi się postarać oraz dać z siebie wszystko.Jednak następne posunięcie należało do przeciwnika.Ten powoli i sumiennie zgromadził bardzo dużą ilość energii.Ziemie pod ich stopami zaczęła się trząść.Z trudem rycerze utrzymywali równowagę.Następnie tajemniczy wojownik uderzył w ziemię mocno stopą.Pod wpływem zgromadzonej energii ziemia się rozstąpiła a z niej wydobyły się kolumny cosmosu raniąc każdego z rycerzy(120obr).Mężczyzna otarł z krwi swoje usta i szyderczo uśmiechnął się do Neo.Ten miał już dość tych niekończących się potyczek i zagadek.W swoim palcu skumulował niewyobrażalną ilość cosmosu a następnie pojawiły się wielkie czarne wrota.Tak...chłopak wezwał Fale Hadesa aby ostatecznie pokonać swego przeciwnika.Lecz gdy tylko mężczyzna miał już zrobić sobie wycieczkę po piekle ten wezwał jedną ze swoich technik(metalowe pazury) i ostatecznie po dużym wysiłku nie dał się wciągnąć w dziurę.Jednak wysiłek był dla niego zbyt duży oraz..nie było żadnego sposobu aby uniknął paraliżu(440obr i 2 tury paraliżu).Następnie Neo ponownie odkrył w sobie 7 zmysł.Perfekcyjnie potrafił nim władać.W oby dłoniach zgromadził dwie ogniste kule następnie je złączył i wystrzelił w stronę przeciwnika(2*atak energią kosmiczną 600obr).Pomieszczenie w którym się znajdują po tych wszystkich ciosach jest kompletnie zrujnowane.Jeszcze w powietrzu unosi się dym.Postać dalej leży z paraliżowana oraz zakrwawiona od ciosów przewodnika...
OCC;HP=550(plus 2 tury paralizu dla tych którzy zadali potęzne ataki tylko 1)
*************
Kobieta nie spodziewała się takiego ataku po Mirze.Tym razem nie pójdzie jej tak łatwo.Ma godnego siebie przeciwnika.Owa postać wyjęła z ramienia piękną a zarazem zabójczą różę.Lekko się uśmiechnęła.
-Widzę Miro kochana że znalazłaś sztylet "Myśl".Twa moc tylko i wyłącznie dlatego wzrosła do takich rozmiarów.Lecz chyba nie wiesz jednego o tej broni oraz mocy.Zarówno "Myśl" jak i drugi sztylet "Pamięć" dają swemu właścicielowi dużą moc ale zabiera od niego coś niezwykle cennego.To coś to życie!!.Ty Miro kochana zyskałaś już dwa razy moc.Złą jak i tą dobrą.Sztylety już zabrały od ciebie dawno życie.Pozostało Ci niewiele czasu.Tylko ja mogę Cię jeszcze uratować.Decyzję pozostawiam tobie ale...
Kobieta skierowała swój diaboliczny wzrok na Radisa.W jej dłoni pojawiła się dziwna kula energii od której bije wiele świateł o różnych barwach.Nagle wypuściła ją z ręki a ona przybrała kształt wielkiej ciemnej czaszki...czaszki o czerwonych oczach.Wokół niej kłębiły się smogi jakiegoś czarnego dymu.
-Przepraszam kochasiu ale sam wiesz...masz zły wpływ na Mirę.Wzywam Krzyk Umarłych!!!!(800obr).
Radamantisa aż odrzuciło kilkanaście metrów na bok przy czym mocno uderzył się w ścianę.Gdyby nie jego wielka moc to by już dawno zemdlał a może nawet zginął.Jednak to nie jest ważne.Kobieta udowodniła że jest naprawdę niebezpiecznym przeciwnikiem i z pewnością kryje jeszcze nie jednego asa w rękawie...
OCC;HP=2370
**************
To już nie jest walka.Ta potyczka przybrała postać krwawej bezlitosnej walki.Gdy owa postać miała ponownie już użyć swoich śmiertelnych płomieni nagle przystanęła.Stała jak "słup soli"..bez najmniejszego ruchu.
Zaczął się bacznie rozglądać jakby czegoś szukał...czegoś a może kogoś??.Całkowicie przy tym stracił zmysł czujności oraz koncentrację.Nie trzeba było długo czekać na jakiś rozwój wydarzeń.Gdy Anakin miał już zadać szybki cios swoim mieczem nagle...przez pancerz przeciwnika przebiły się jakieś ostrza albo pazury.Krew polała się na chłopaka.Następnie drugi cios był wymierzony w jego szyję.Po tych dwóch ciosach przeciwnik Anakin stracił życie.Wokół nich...pełno krwi i martwe "podziurkowane"ciało.Gdy się osunęło Anakin zobaczył kolejną postać owitą w czarny długi płaszcz oraz kaptur.Nic nie było pod nim widać....Chyba w takiej sytuacji powinna ta postać dać Anakinowi jakieś wytłumaczenie albo coś...lecz ona dalej stała jakby wlepiona w chłopaka...
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 3:51 pm

Neo świetnie się spisał. To było naprawdę sprytne zagranie, i dało im większą szansę wygrania. Tak jak Legumir mówił, nie pójdzie z nimi tak łatwo. Legumir miał zaatakować go swoim specjalnym atakiem, ale postanowił, że już nie ma po co, i tak jest już koleś przegrany.
Skupił swój kosmos. W okół niego pojawiła się ognista aura. Krążyła w okół niego i świeciła. Jego włosy zaczęły falować, jakby pod wpływem wiatru, a jego oczy straciły źrenice, i były tylko białymi oczami. Wyglądało to strasznie, ale jakże potężnie. Legumir krzyknął a jego kosmos wybuchł, uderzając centralnie w przeciwnika.

OCC: Wybuch kosmosu: 38*6 = 228 dmg

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 3:52 pm

Abdelaziza męczyły kolejne walki i miał szczerą nadzieję, że ta będzie ostatnią. Przeciwnik nie był w najlepszym stanie co wróżyło szybkie zakończenie potyczki. Korzystając z okazji, że przeciwnik nie może się ruszać, skupił większość swojej energii.

-Kończmy to! - krzyknął i wyzwolił swoją energię.

(Wybuch kosmosu - 70 mp - 192 dmg)

OOC: hp - 610
mp - 710

_________________


Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 5:55 pm

Był zaskoczony pojaiwniem się kolejnej postaci nie mniej niż tym ,że zabiła ona jego przeciwnika.Zastanawiało go czy nie jest to jego kolejny przeciwnik.Postanowił się odezwać:
- Twoja pomoc była nie potrzebna.Miałem go już na widelcu.Ale dobre wychowanie każe mi tobie podziękować co właśnie robię.Może powiesz mi kim jesteś i czego chcesz ?! Nie sądze żebyś zjawił się tutaj bezinteresownie.
Gdy skończył mówić spojrzał na swoją ręke - "Mogło być gorzej " - pomyślał.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 6:00 pm

OCC 290 HP, MP bez zmian niestety jeszcze

Dante otrzasnal sie po ataku... czul sie jak sparalizowany. tzn nie czul swoich konczyn i mozg nie dzialal mu dobra chwile. jednak jeden bol ustal by chlopak mogl spostrzec gdzie sie znajduje...... lezal na gruzach.... mial wystawiony bark.... poczul przeszywajacy bol... znacznie mocniejszy niz ten ktorego zaznal przed chwila.... obok lezala nadal powiginana rurka metalowa...nastawil sobie bark i wstal od razu... bol nie zdazyl dojsc do mozgu ale gdy wstal zakrecilo mu sie w glowie... byl caly wsciekly... zobaczyl swojego rzeciwnika... chwycil z calej sily prent i zaatakowal...
potezny atak silowy 6*9= 54 obrazen.......
po tym ataku rycerz pada na ziemie nieprzytomny.

OCC nie ma to jak potega co nie ?? :/ licze ze ktos mnie spod nog przeciwnika wyniesie zeby mnie nie podeptal.


Ostatnio zmieniony przez dante4444 dnia Nie Maj 04, 2008 8:40 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Nie Maj 04, 2008 8:10 pm

Tylko przez chwilę patrzyła na Radamantisa.Gdy stwierdziła ,że żyje podeszła wolno do kobiety.W jednej chwili uderzyła ją bardzo silnie dłonią w twarz.(165 obrażeń)
- Oto moja odpowiedź - powiedziała po ciosie.
- Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak śmierć jest mi na ręke.Bądź jednak pewna ,że zabiorę cię ze sobą na tamten świat.A teraz pokaż na co cię stać - dokończyła i rozłożyła ręce.Zostawiając się w ten sposób bez jakiejkolwiek obrony.
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 8:34 am

Radamantis widział wiele potężnych ataków ale ten chyba był największym jaki odczuł na własnej skórze. Wiedział że jeśli jeszcze raz tak oberwie to może sie to dla niego źle skończyć. W sumie mógł sie zgodzić z tym co powiedziała Mira że to Jej walka ale po chwili gdy podniósł sie z ataku i zobaczył że Mira staje w pozycji bezbronnej. Kiedy usłyszał że dziewczyna chce śmierci bardzo sie zasmucił. Miał nadzieje że po wszystkim może jakoś sobie razem życie ułożą. Ze smutkiem przyszedł ogromny gniew.Mimo realnej wizji śmierci nie mógł pozwolić Mirze zginąć. Kochał Ją.Poczuł nagle jak jego siły witalne sie regenerują a jego cosmo znów w pełni daje purpurową poświate.Nawet niewiedząc kiedy cała nienawiść Zjawy do kobiety przejęła nad nim władze. Jego wyraz twarzy bardzo sie zmienił. Ktokolwiek widziałby teraz tą twarz niechybnie powiedział by że to idzie Śmierć, ponury Kosiarz Dusz. Z niespotykaną sobie szybkością pojawił sie przy kobiecie i zadał jej lewego sierpowego(potężny cios siłowy 6*27=162dmg) po czym kiedy kobieta postąpiła pare kroków do tyłu po odczuciu ciosu całą swoją siłą i nienawiścią do kobiety, całą swoją miłością i przywiązaniem do Miry wypuścił kolejny raz Chłód Śmierci(100+2*63=226dmg) . Wiedział co postanowiła zrobić Mira dlatego postanowił zasłonić Ją swoim ciałem za każdym razem kiedy kobieta wymierzy atak w strone Miry. Jeśli Mira ma zginąć to on pierwszy wyjdzie Jej na powitanie w zaświatach.

OOC: Łączny dmg 338

OOC2: Jako że nie jestem w stanie tego przypilnować MG ma zalecienie uwzględnić że każdy atak skierowany w Mire moja postać zasłoni(są blisko siebie więc zdąży jak nie to sie teleportuje)

OOC3: HP 280 ( :P) MP 980
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 4:10 pm

Dante padł na ziemię wprost pod swojego przeciwnika.Niby wydawało mu się to bezpieczne lecz jest jeszcze młody i niedoświadczenie odegrało w tym bardzo ważną rolę.Mężczyzna na zdziwienie innych jakoś podniósł się z ziemi.Cały we krwi szybkim chwytem złapał młodego chłopaka tak że zacisnął mu ręce na szyi oraz podniósł do góry.Czemu tak zrobił??.W akcie desperacji chce się zasłonić ciałem rycerza.
-HAHAHA chociaż nie zginę sam śmierdzący rycerze!!.Ten mały pójdzie zemną w wprost do piekieł!!.
-Nie zrobisz tego...
-Co?!!
-Ponieważ my staniemy murem przed nim i obronimy naszego przyjaciela.Dante nie bój się.Ten pan zaraz sam odwiedzi sobie Hades....-powiedział Neo.
-Chciałbym to zobaczyć...ten mały jest teraz moją tarczą...jak chcesz mnie zaatakować??.
-Znajdę sposób...w końcu dla rycerzy nie ma rzeczy niemożliwych....
*********
Nastąpiła krótka cisza między Anakinem i tajemniczą postacią.Jednak szybko ona minęła jak się pojawiła.Po chwili osoba zdjęła kaptur ujawniając swoje oblicze...
Te same włosy...ta sama twarz...nawet ta sama blizna...lecz coś jest innego..oczy...jak u węża...Anakin właśnie zobaczył swoje odbicie lustrzane...
-Tak Anakin jestem tobą...lecz po drugiej stronie...tej złej.Ten zjeb z którym walczyłeś tak Cię poturbował że coś się w tobie jakby pękło.I właśnie tak się teraz narodziłem..jestem twym złym odbiciem..wszystko co w tobie jest dobrego we mnie jest złe.To ty mnie stworzyłeś Anakin...i beze mnie jesteś niczym.Może to być dla ciebie pewne zaskoczenie..lecz przyzwyczaj się.Będą twoim cieniem.Tam gdzie Ty tam i ja.Lecz pamiętaj...śmierć jednego z nas powoduje to samo u drugiej.Tak samo jest z bólem..pragnieniami..czy innymi uczuciami...twój przeciwnik jednak pozostawił po tobie nie miłą niespodziankę prawda??.
************
Radis zrobił na prawdę bohaterski albo głupi czyn który z pewnością się nie podobał kobiecie.Ta jak gdyby nigdy nic zrobiła efektowne obroty do tyłu a następnie zaczęła kumulować cosmos.Jednak tym razem moc jest w niej o wiele potężniejsza..na tyle aby zabić ich obydwu naraz!!.
-Zaraz zobaczycie jak to jest odwiedzić piekło!!.Jednak wy macie wycieczkę w jedną stronę!!!HAHAA!!
Gdy tylko kobieta zbierała coraz więcej mocy sztylet w pasie Miry zaczął coraz jaśniej błyszczeć dodając tym wiary i odwagi w zwycięstwo.Błyskawicznym ruchem ręki wyjęła dziewczyna ostrza i z całej siły wbiła w serce swojej przeciwniczki.Polała się krew..tym razem czarna krew..
Jednak chyba i tym razem kobieta jest przygotowana na taką ewentualność.Chwyciła po chwili mocno Mirę tak żeby nie mogła się wyplątać.Następnie stworzyła wielką barierę ochronną przez którą nic ale absolutnie nic się nie przebije ani nie dostanie się.
-A więc postanowione kochana!!.Zginiemy razem!!!.Lecz czy jesteś przygotowana na taką śmierć Miro??
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 4:23 pm

Legumir nie wiedział co począć. Sytuacja była naprawdę katastrofalna. Nie upilnował Dantego... teraz będzie się męczył do końca życia, jeśli ten by umarł. Gdy Legumir był ranny Dante opiekował się nim, i nie pozwalał go zaatakować. Teraz Legumir musi mu się jakoś odpłacić. W krótkim czasie wymyślił chytry sposób.

Skumulował w sobie kosmos. Wiedział dokładnie co ma czynić. Mimo iż nigdy nie robił tego w tak precyzyjny sposób wierzył, że mu się uda, bo robi to dla ważnej sprawy. Posłał w stronę przeciwnika Iluzję. Wszystko zostawił tak jak jest, lecz zmienił jeden szczegół... Dante w jednej chwili zamienił się w wielkiego węża, którego trzymał teraz przeciwnik, a wąż patrzył na niego swoimi oczami wąskimi szparkami. Przeciwnik zrobił wielkie oczy i cofnął się. Legumir wiedział, że może to poskutkować, albo i nie. W każdym razie była to tak słaba Iluzja, że nawet największy Rycerz miałby trudności z wykryciem tego.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 4:31 pm

Radamantis nie mógł sie pogodzić z tym co sie teraz działo. Nie pozwoli na tak wielkie poświęcenie. Biegiem ruszył w strone kobiety jednak nie zdążył dostać sie do wewnątrz stworzonej bariery. Początkowo powziął chęć teleportowania sie do wewnątrz ale nie był pewien czy uda mu sie przedostać przez tak silną barierę. Nie mogąc nic zrobić w tej chwili zaczął kreślić kawałkiem kredy na podłodze. Wiedział że jego technika jeszcze nie jest w 100% gotowa i że ryzykuje nawet życie ale nie zamierzał jej wykorzystać przeciw przeciwnikowi. Miała ona raczej posłużyć jako wzmacniacz cosmo.Po zaledwie parudziestu sekundach na ziemi w poblizu kobiet powstał krąg

Radamantis usiadł w jego wnętrzu i zaczął medytować. Uwolnił swoje ciało astralne i przeniósł wprost przed oblicze Pana Śmierci Hadesa. Tam zanosił prośby i modły o to by Mira przeżyła. Nie miał zbyt wiele czasu gdyż powoli krąg zaczynał być niestabilny. Po chwili astral został wyrwany z Tartaru i wciśnięty spowrotem w ciało, krąg zniknął. Radamantis na chwile wstał, zrobił pare kroków po czym wymawiając ostatnie słowa
Ateno, chroń swoją uczennice...padł nieprzytomny
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 5:05 pm

Oto znaleźli się wkolejnej sytuacji, z której pozornie nie było wyjścia... Oczywiście tylko pozornie. Abdelaziz szybko zlustrował otoczenie, układając sobie w głowie najlepszy plan wyciągnięcia towarzysza z opresji. Pomieszczenie nie dawało nikomu przewagi, ale można było spróbować niejednej sztuczki.
Szkolił się na Rycerza Jednorożca, jego głównymi cechami musiały być zwinność i szybkość, postanowił to wykorzystać. Iluzja Legumira stawiała go w jeszcze korzystniejszej sytuacji. Miał już gotowy plan.
Rzucił się w stronę przeciwnika, jednak zamiast atakować go od frontu, w ostatniej chwili uskoczył w bok. Odbił się od najbliższej ściany by znaleść się jeszcze wyżej, blisko sklepienia, nad przeciwnikiem. Opadł w dół z wyprostowaną nogą. Jego kosmos eksplodował.

-Unicorn Gallop!!! - krzyknął spadając prosto na nie osłonięty czubek głowy wroga.


OOC: Jeśli MG zadecyduje że trafiłem, to zadaje 30 dmg i używam 40 mp.

_________________


Powrót do góry Go down
Saga
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 10/03/2007
Liczba postów : 1364

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Pon Maj 05, 2008 9:36 pm

- Dobrze ,że już sam zauważyłeś iż będziesz tylko cieniem.Problem cienia jest taki ,że nie zawsze jest możliwe by był przy swoim właścicielu.Poza tym jasnym jest dla mnie ,że nad tobą kierują.Więc jeśli nie pozwolę ci się pojawić to się to nie zdarzy.To,że mnie nie doceniasz jest dla mnie przykre w końcu powinieneś dobrze mnie znać.Gdy tlko bede chciał zamknę ci dostęp do mojego życia.A teraz mam ważniejsze sprawy do załatwienia niż pogaduszki z tobą.Sayonara - rzucił do cienia.
Miał zamiar odnaleźć pozostałych uczestników.Ręka bardzo go bolała i krwawiła.Mimo jednak tego jego kroki były dosyć szybkie.

_________________
I don't wanna lose control, but I'm falling
Powrót do góry Go down
Mira

avatar

Dołączył/a : 17/03/2008
Liczba postów : 147


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 9:55 am

- Czyżbym słyszała w twoim głosie nutkę obawy przed śmiercią.Chyba to ty nie jesteś pewna czy chcesz zginąć.
Uśmiech na jej twarzy mógł deprymować kobietę.Zwiększała stopniowo swoje kosmo.Złota aura zaczęła oplatać za równo ją jak i jej przeciwniczke.W powietrzu unosił się zapach róż.
- Jedyne co możemy zrobić gdy uśmiecha się do nas śmierć to również się uśmiechnąć.- zwróciła się kolejny raz do kobiety.
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 10:24 am

Jest caly czas nie przytomny... nic nie czuje... zadnych ruchow szarpniec ani duszenia w gardle. calkowita pustka panuje w jego glowie... nawet zadnych wspomnien nie ma.... jakby juz byl martwy... ale jeszcze oddycha...
Powrót do góry Go down
Neo
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 31/12/2007
Liczba postów : 1233


PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 3:10 pm

Iluzja wykonana przez Legumira nie powiodła się lecz dała pewny punkt zaczepienia dla Abdela który właśnie z niezwykłą zwinnością pędził w stronę przeciwnika.Mężczyzna wogule się nie spodziewał ataku któregokolwiek z rycerzy więc nie jest czujny.Popełnił błąd który może go kosztować nawet życiem.Abdel z wielką determinacją uderzył nogą w bark a następnie w głowę przeciwnika przez co wypuścił z rąk młodego Dantego.Obydwoje runęli na ziemię co dało niebywałą szansę dla któregoś z rycerzy aby dobić przeciwnika.Pierwszy oczywiście chciał to zrobić Legumir lecz Neo zagrodził mu drogę ręką.
-Spokojnie ja to zrobię.Nie trać więcej mocy.Ja mam jeszcze coś w zanadrzu.
W jego dłoniach pojawiły się dwie złote kule energii które następnie złączył w jedną.Wokół niego pojawiła się złota aura co oczywiście skutkiem tego było odkrycie a raczej wezwanie 7 zmysłu.Całe pomieszczenie po chwili wypełniło się złotym blaskiem.Niesamowita potęga emanuje z tego chłopaka.Po chwili Neo wystrzelił ogromny strumień energii który dąży do przeciwnika z prędkością światła.
-I widzisz!!.A nie mówiłem że jednak poślę Cię do piekła!!.Spróbuj tego!!.Light Speed Ken!!(530obr)
Potężny oraz szybki pocisk przeleciał na wylot przez mężczyznę a następnie zabierając go w dalsze części tego budynku.Przeleciał jeszcze przez kilka ścian lecz zatrzymał się na jednej z której emanowało duże cosmo...cosmo przyjaciół...
Jednak gdy tylko Neo chciał zrobić krok w ich stronę padł jak długi na ziemię.Jak powiedział jego mistrz...ta technika jest niezwykle potężna lecz wiąże się z nią także utrata bardzo dużej ilości cosmosu....
*****
Cień jak to ładnie ujął Anakin jeszcze przez chwilę spoglądał na niego.Następnie machnął ręką jakby z rezygnacji i odwrócił się jeszcze szepcąc coś pod nosem:
-[i]Ehh jaki on jest...a właśnie miałem mu powiedzieć jak się dostać do jego przyjaciół...no cóż trudno...
Po chwili postać zniknęła a w samej sali znajduje się już tylko martwe ciało jakiegoś mężczyzny..
Anakin choć jego rana nie wyglądała za dobrze po kilku minutach doszedł do tego miejsca gdzie stoi dalej(o dziwo) pełen jedzenia stół.Jednak tyle się zmieniło że przy nim siedzieli teraz jacyś goście którzy z niedowierzeniem a może obrzydzeniem spoglądali na rannego i brudnego od krwi Asgardczyka...
************
Radis nie potrafił się pogodzić z myślą że jego ukochana ma zamiar zaraz odejść do drugiego świata.Starał się ile może jednak rana jaką zadała mu kobieta dawała z każdym krokiem o sobie znać.Jest zmęczony i ranny.Po chwili padł na ziemię i patrzył jeszcze nieubłaganym wzrokiem na dwie kobiety zamkniętych w jakiejś kopule.W tym czasie chłopak usłyszał potężny wybuch dochodzący ze ściany obok.Jakiś mężczyzna z niej wyleciał lecz już jest tak poturbowany że nie można określić kto to jest.Energia wokół dwóch dziewczyn coraz bardziej emanowała i zwiększała się.To już powinien być koniec jednak...
sztylet który kobieta ma wbity w serce nagle zaczął się w nie wgłębiać.Coraz bardziej i bardziej aż w końcu nie było już go widać.Towarzyszyło temu niesamowity krzyk oraz oślepiający blask.Po chwili wszystko się wyjaśniło.Kopuła rozpadła się na kilkaset małych kawałeczków a z niej wyleciała bardzo zmęczona Mira(nie zemdlałaś).Z drugiej strony tam gdzie stała ich przeciwniczka teraz leży jakaś dziewczyna..równie śliczna i podobna lecz z niej nie emanuje już tak złe cosmo.Wręcz odwrotne.Miłe i ciepłe jak u Miry.Czyżby tak marnie skończył słynny El diablo??.Najwyraźniej tak.Lecz rycerze nie mają jeszcze 100%pewności...
Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 3:17 pm

Czul ze cos sie dzieje... zmysly do niego powoli zaczely wracac.. otworzyl oczy... zamazane dwa obrazy zaczely sie jednoczyc...poczul spory bol w barku ktory go juz zupelnie ocucil..oparl sie o sciane i lezal bez ruchu na razie. mial jeszcze za malo sily by zrobic jakikolwiek ruch poza tym bol go troche unieruchamial.
-dzieki za uratowanie mnie chlopaki... chyba bol byl za silny i mimo ze zdobylem sie na zaatakowanie tego goscia to zabraklo mi sily juz na cokolwiek innego.. dlugo tam lezalem ??
Powrót do góry Go down
LoRo1987

avatar

Dołączył/a : 28/01/2008
Liczba postów : 660

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 6:07 pm

Radamantis nieprzytomny był tylko chwile. Tak silny przekaz jednak wymaga wielkiego skupienia a on wciąż jest młodym rycerzem. Po chwili gdy zaczął wstawać zdał sobie sprawe że cały spektakl nadal trwa. Cosmo które biło z miejsca gdzie stały Mira i kobieta było przeogromne. Można by powiedzieć że nie wiele brakowało mu do tego jakiego reprezentują bogowie. Artefakt musiał mieć naprawde przeogromną moc. Radamantis wstał i czekał na rozwój wydarzeń. Po chwili coś zaczęło sie dziać. Najpierw oślepiający błysk światła, po chwili zaś kopuła do tej pory stabilna i nie do przejścia zaczęła sie rozpadać. Radamantis już miał zamiar wbiec w tamto miejsce jednak z kopuły wprost w jego ramiona wypadła Mira, ciepła i zmęczona jednak ciagle przytomna. Radamantis próbował ukryć rumieniec ale pewnie marnie mu to szło.
-Nic Ci nie jest?-zdążył powiedzieć po czym przeniósł swój wzrok na kopułe i dojrzał że w pobliżu leży kobieta. Jednak nie była to ta sama osoba która narobiła takich problemów. Leżąca dziewczyna była śliczna i podobna do ich przeciwniczki ale złe cosmo które z niej emanował znikło. Jednak Radamantis był nauczony by nie ufać ludziom których nie zna. Podszedł do ściany zerwać jakiś gobelin i urwał z niego kawałek szmaty. Pewnie uznał gobelin za kiczowaty. Nieprzytomną dziewczynę musiał związać tak by nie mogła ani uciec ani nic zrobić. Dlatego posadził ją przy pomocy Miry na krześle i związał nogi i ręce. Czekał aż dziewczyna sie ocknie. Dopiero wtedy przypomniało mu sie że jakiś zmasakrowany typ wywalił pare ścian. Odwrócił sie w tamtą strone i ujrzał przyjaciół zmierzających ku niemu. Wzruszył tylko ramionami, głupio sie uśmiechnął i wskazał na Mire a potem na związaną dziewczynę
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   Wto Maj 06, 2008 6:22 pm

Legumir nie miał za złe tego, że Neo za niego rozwalił kolesia, chociaż sam też chciał go trochę pobić. Pierwsze co zrobił to podbiegł do leżącego Dantego.

- Nic Ci nie jest przyjacielu? Nie bój żaby, wyzdrowiejesz.

Pomógł wstać Dantemu, po czym podszedł do Neo.

- Wszystko w porządki? Mogę Ci jakoś pomóc, przewodniku? - po tych słowach uśmiechnął się do Neo. Wiedział, że to twardy chłopak i bardzo dzielny rycerz dlatego był pewien, że wyjdzie z tego, chwilę odpocznie i znów będzie zwarty i gotowy.

Potem szedł razem z Neo i Dante do innego pomieszczenia. Spojrzał na nich Radamantis. Napewno był zdziwiony tym, że jakiś kolo zrobił drzwi tam gdzie nie trzeba i to sprawka właśnie tych, którzy tutaj idą, a konkretnie Neo. Oczywiście wszyscy dobrze się spisali, gdyby nie wykop Abdela było by ciężko.
Podszedł do nich i zobaczył związaną kobietę. Była naprawdę piękna. Zastanawiał się czy Neo każe ją wypuścić... widział błysk w oku gdy ją zobaczył...

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niespełniona miłość   

Powrót do góry Go down
 
Niespełniona miłość
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: