Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sanktuarium Konstelacji Strzelca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Pon Kwi 21, 2008 6:45 pm

W najbardziej nieprzyjaznym zakątku okolic Sanktuarium znajduje się gęsty las. Przez gąszcz drzew niemal nie da sie przedrzeć, a gęsto skupione korony drzew odcinają dopływ większości słonecznych promieni. Nikt o zdrowych zmysłach nigdy nie zapuścił by się tutaj nie zapuścił, bo właśnie o takich miejscach krążyły najstraszniejsze legendy i podania.
To miejsce skrywało tajemnicę, może nie tak straszną jak podawali okoliczni mieszkańcy, ale z pewnością wykraczającą poza możliwosci ich poznania.

Odziany w czarny płaszcz mężczyzna prowadził Ahena przez tą mroczną puszczę. Pewnym krokiem pokonywał kolejne metry, idąc tak, jakby spędził w tym lesie większość swojego życia. Jego niewidoczne ścieżki nie stanowiły dla niego żadnych tajemnic.
W końcu doprowadził go do dużej polany, na środku której stał niewielki budynek. Jakież było zaskoczenie Ahena, kiedy okazało się, że jest to miniaturowa wersja Domu Strzelca, leżącego na terenie Sanktuarium. Budowla miała wielkość parterowego budynku, jednak zdołano w niej uchwycić wszelkie szczegóły oryginału. Mężczyzna wskazał na tonące w mroku wejście.
-Oto Sanktuarium Konstelacji Strzelca, przestąp jego próg aby rozpocząć swój test


OOC: Temat przeznaczony do testu na złotą zbroję. Osobom postronnym wstęp wzbroniony.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Pon Kwi 21, 2008 8:32 pm

Wiele różnych myśli przelatywało przez głowę chłopaka, gdy ten szedł za przewodnikiem, wiele z nich dotyczyło właśnie jego.

Kiedy ujrzał "miniaturkę" domu strzelca, dokładnie zdjętą z oryginału nagle każda myśl została ucięta. Dom ten błyszczał, mimo że cały las spowity był w ciemnościach. To miejsce miało klimat...

Teraz rozpoczynała się najważniejsza próba w jego życiu, na to przyszedł na świat. Jego przeznaczenie wypełniało się. Jednak miało ono teraz dwie drogi, jedna była ze zbroją, druga bez niej.

Przekroczył próg Sanktuarium Konstelacji Strzelca.

-Jestem gotów-powiedział, po czym wziął głęboki oddech.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Pon Kwi 21, 2008 10:07 pm

Ahen przestąpił próg Sanktuarium. W chwili krótszej niż czas mrugięcia powieki, las, który wcześniej go otaczał, rozpłynął się w powietrzy. Znajdował się teraz w ogromnej komnacie, wyłożonej najszlachetniejszym marmurem, kolumnami, pnącymi się na kilka metrów w górę ku kolistemu sklepieniu. Widok był zaiste zachwycający.
Ahen nie miał jednak zbyt wiele czasu na podziwianie tego miejsca, gdyż z pomiędzy kolumn wyłoniła się najosobliwsza postać, jaką miał okazję ujrzeć w swoim życiu. Ciało konia o brozowej sierći utrzymywało nagi męski tors, z muskularnymi ramionami. Posępna twarz mężczyzny spoglądała na przybyłego ucznia srogim wzrokiem.
-Więc to ty jesteś tym nowym chłoptasiem, którego przysłali mi na testy? - zapytał, jednak nie dał udzielić Ahenowi odpowiedzi - Z góry zaznaczam, że test nie będzie prosty. Jestem Chiron, uczyłem samego Achillesa, a jak wiadomo reputacja zobowiązuje. Musisz być absolutnie pewien, że chcesz podejść do próby, jaką dla ciebie przygotowałem. Jeszcze możesz się wycofać...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Pon Kwi 21, 2008 10:41 pm

To był dla niego szok, nie sądził że coś takiego może istnieć. Co prawda słyszał o takich istotach, to był centaur. W mitologi często się o nich mówiło jednak wiele było w niej opowieści zbyt wydumanych i nie we wszystkie należało wierzyć.
Spojrzał mimo wszystko mistrzowi w oczy. Widział w nich płomień i jeśli to prawda co on mówi, to właśnie on stworzył największego wojownika wszech czasów.
Adrenalina podniosła się w nim nie znacznie, lekko zaschło mu w gardle jednak nie miał wątpliwości, nawet najmniejszych...

-Panie Wiesz dobrze że teraz się już nie cofnę... Jestem gotów trzcigodny Chironie...-oddał lekki pokłon, kładąc prawą otwartą dłoń na lewej piersi.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Wto Kwi 22, 2008 9:06 pm

Centaur skinął głową. Przez chwile stał nieporuszony, zastanawiając się, na czym ma polegać test dla chłopaka. W końcu westchnął i ponownie zniknął między kolumnami. Wrócił po krótkiej chwili, w jednej ręce trzymając łuk, a w drugiej cięciwę.
-Pierwsza część twojego testu może wydać ci się banalnie prosta, jednak to ona zaważy o twoim dalszym losie. - powiedział Chiron - Załóż cięciwę na ten łuk. Uprzedzam cię, jeszcze nie widziałem, żeby ktos tego dokonał... poza właścicielem tego oręża oczywiście.
Podał Ahenowi broń. Łuk był wykonany w bardzo prosty sposób, bez żadnych szczegółów. Jedyne co mogło zwrócić czyjąś uwagę to fakt, że był niesamowicie stary, a jednak wciąż w niemal idealnym stanie.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Wto Kwi 22, 2008 10:04 pm

Podszedł do egzaminatora i odebrał od niego ramię łuku i cięciwę, po czym wrócił na miejsce w jakim stał wcześniej.
Chwilę spoglądał na elementy "układanki", zadanie nie wydawało się trudne, jednak słowa Chirona same wskazywały na to iż zadanie do łatwych należeć nie może.
Pochwycił majdan łuku i dociągnął do siebie każdą jego stronę osobno. Cięciwę rozpostarł przed sobą zaraz po tym jak odłożył na ziemię łuk. Jej również się przyglądał, a całość z boku zdawała się wyglądać jakby Ahen poznawał swojego przeciwnika.
Nadszedł moment, w którym przystąpił do próby. Spojrzał w oczy mistrza, następnie spuścił głowę i przystąpił do pracy.
Przywiązał jeden koniec cięciwy do jednego z końców łuku, nie było to dla niego większym problemem, właściwie miłe zaskoczenie.
Pozostało mu jedynie zrobić to samo z drugim końcem. Jeszcze raz spojrzał w oczy centaura.
Tym razem jednak nie wszystko szło po jego myśli... Łuk jakby się zablokował, nie dało się go zgiąć. Kilka prób zakończyło się fiaskiem. Kilka zamieniło się w kilkanaście i powoli bezradność dawała o sobie znać. Jednak za późno by się poddać.
Skupił swoje cosmo, które oplotło go swym złotawym promieniem. Powtórnie pociągnął sznurek, a ten jakby sam wskoczył na drugi koniec oręża.
Młodzieniec zwrócił całość swemu mistrzowi, oddając pokłon.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Wto Kwi 22, 2008 11:12 pm

Chiron przyglądał się kolejnym próbom młodego ucznia. W pewnym momencie w jego oczach pojawił się zawód, poczół, że chłopak może nie przejść testu. Udało się jednak, łuk był w pełni gotowy do użycia.
-Bardzo dobrze. - powiedział centaur - Choć Odysowi wychodziło to o wiele zgrabniej.
Sięgnął po kołczan pełen strzał, ale wyjął tylko dwie, resztę odłożył na miejscę. Podał jedną strzałę Ahenowi.
-To, że napiąłeś łuk, to dopiero poczatek drogi. Jeśli chcesz zostać Rycerzem Strzelca, potżebujesz też zimnej krwi i perfekcyjnej celności.
Centaur ponownie gdzieś zniknął, by powrócić po chwili z dziesięcioma włóczniami. Wbił je pionowo, jedna za drugą w metrowych odstępach, ostrzem do ziemi. Końce ich rękojeści zakonczone były pierścieniami, na tyle dużymi, aby przeszła przez nie strzała.
-Musisz wystrzelić strzałę tak, aby przeleciała przez wszystkie pierścienie. Masz tylko jedną strzałę, której możesz użyć ile razy chcesz. Jesli jednak strzała zostanie zniszczona, na przykład w wyniku uderzenia o ścianę, test zakończy się niepowodzeniem.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Sro Kwi 23, 2008 12:34 am

Tym razem nie mógł zawieść nikogo, a na pewno nie siebie... Odłożył łuk i strzałę na ziemię, następnie strzepnął kilku krotnie dłonie oraz przewrócił głową kilkukrotnie w różnym kierunku. Kucnął i sięgnął po broń, nim się podniósł był gotów do strzału.
Kilka minut spoglądał w otwór, właściwie tunel, jaki tworzyły włócznie. To wymagało idealnego skupienia. Wiedział że mu się uda...

-UDA SIĘ!-wykrzyczał zaciągnął strzałę, przymknął jedno oko i puścił cięciwę.

Strzała pędziła, wydając charakterystyczny świst. Po chwili strzała znajdowała się w ścianie dokładnie w środku tunelu. Idealny strzał, jaki przystoi jedynie rycerzowi zajmującemu dom zodiakalny strzelca.
Na twarzy Ahena pojawił się lekki uśmieszek zadowolenia, praktycznie niewidoczny. W jego przewinęło się jedno zdanie "Nieźle chłopcze".
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Czw Kwi 24, 2008 6:23 pm

-Jesteś lepszy, niż się spodziewałem - powiedział Chiron - Ale same umiejętności to za mało, aby zostać Złotym Rycerzem, zwłaszcza Strzelca.
Centaur podszedł do Ahena i podał mu drugą strzałę. Następnie pstryknął palcami i do sali weszło dwóch mężczyzn. Byli przerażeni, nerwowo zaciskali pięści i spoglądali to na istotę przeprowadzającą test, to na chłopaka.
-Jako Rycerz Strzelca będziesz uosobieniem Sprawiedliwości. Ci dwaj mężczyźni dopuścili się niewybaczalnych czynów, ale ukarać możesz tylko jednego z nich. Od twojego osądu będzie zależało, który z nich straci życie... z twojej ręki. Dowiedz się, co zrobili, a potem dokonaj wyboru.
Mężczyźni na słowa centaura zadrżeli. Pierwszy z nich padł na kolana i zaczął szlochać, drugi niemal zasłabł. Stał jednak, oparty o kolumnę, ciężko oddychając.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Czw Kwi 24, 2008 7:30 pm

-To musiało być coś strasznego skoro każesz mi pozbawić ich życia...-powiedział do Chirona.
Ahen podszedł do każdego z mężczyzn i uważnie wpatrywał się im w oczy, jakby z nich czytał. W obu parach widział strach.
Jednak czytanie z oczu nie wystarczy. Należało dowiedzieć się o co chodzi.
Podszedł do pierwszego, klęczał i szlochał jak dziecko.
-A więc czego się dopuściłeś że trzcigodny Chiron cię tu przytaszczył?-spojrzenie Ahena było groźne, a ton wypowiedzi doprowadzał do drżenia.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Czw Kwi 24, 2008 8:53 pm

-Panie litości! - zaniósł się płaczem mężczyzna - Razem z żoną byliśmy na wieczornym spacerze, kiedy ktoś uderzył mnie z tyłu w głowę. Kiedy odzyskałem przytomność jakiś mężczyzna gwałcił moją ukochaną żonę, na ziemi, metr ode mnie. Wstałem i rzuciłem się na niego. Złapałem za ubranie i odepchnąłem. On upadł, uderzył głową o ostry kamień... Zabiłem go, ale nie chciałem, musiałem bronić mojej biednej zony... dwa dni później popełniła samobójstwo...
Nie mógł już mówić więcej. Padł na ziemię i zaniósł się jeszcze większym płaczem.
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Czw Kwi 24, 2008 9:51 pm

Żal było mu mężczyzny jednak nie był pewien czy to co mówi jest prawdą. Choć oczy człowieka, który klęczał przed nim nie wskazywały na to że jest on zabójcą.
Przeszedł do drugiego osobnika. Wciąż w reku trzymał oręż od centaura. Spojrzał w oczy "podejrzanego" i wypowiedział dokładnie tą samą sentencje jak przedtem, tym razem jego ton wypowiedzi był jeszcze groźniejszy, a wzrok wręcz przeszywał.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Sob Kwi 26, 2008 8:05 am

Kiedy Ahen podszedł do mężczyzny, ten spojrzał na niego nieprzytomnym spojrzeniem.
-Panie. - powiedział łamiącym się głosem - Nie było mnie stać na wyżywienie rodziny... Żona zmarła dwa lata temu, a mi została tylko trójka synów. Od rana do nocy charuje, żeby ich wyżywić, a i tak nie starcza mi pieniędzy... Wiedziałem, że w świątynnym ogrodzie jest dużo pożywienia... prosiłem, ale strażnicy odmówili... kilka dni temu z głodu zmarł mój najmłodszy synek... - w jego oczach pojawiły się łzy - Miał tylko trzy latka... Musiałem zdobyć coś do jedzenia, dla reszty moich dzieci... Błagam panie, zaklinam na bogów, daruj mi życie...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Sob Kwi 26, 2008 10:27 pm

Ahen odetchnął, chwilę nic nie mówił po czym rzucił na ziemię strzałę oraz łuk. Powolni podszedł do Chirona, wciąz się zastanawiał jednak znał juz werdykt.
-Nie mogę uśmiercić zadnego z nich, gdyz zaden na śmierć sobie nie zasłuzył. Nie dopuścili się zbrodni, lecz to świat boczył się na nich. Ja nie mam zamiaru ich zabić, nawet jeśli przypłacę to utratą prawa do zbroi...-odetchnął z ulgą powiedział juz wszystko czym chciał podzielić się z mistrzem.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Nie Kwi 27, 2008 10:25 am

Dwaj mężczyźni ze łzami w oczach wybiegli z pomieszczenia. Decyzja podjęta przez Ahena była nieodwracalna.
Centaur stał nieporuszony. Ani z jego twarzy, ani z jego ruchów, nie dało się wyczytać emocji czy myśli. Wpatrywał się swoim dumnym wzrokiem w chłopaka, najwyraźniej zastanawiając się, co z nim zrobić. W końcu powiedział.
-Twojej decyzji nie da się już cofnąć. - wskazał mu drzwi którymi wszedł do Sanktuarium - Wyjdź i nigdy juz nie wracaj...
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Nie Kwi 27, 2008 3:09 pm

Nie załował, jego decyzja była słuszna. Śmierć niewinnych nie jest warta nawet złotej zbroi. Jeśli ten, który ją przyznaje nie rozumie istoty rycerza Sanktuarium.
-Dobrze więc... Zegnaj...-ruszył w stronę wyjścia.
Będąc juz prawie u progu, stojąc plecami do mistrza postanowił odezwać się raz jeszcze.
-Nim odejdę jestem ciekaw jaka decyzja, była by decyzją właściwą?
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   Nie Kwi 27, 2008 4:01 pm

Centaur podszedł do chłopaka i schwycił go za kark. Tak trzymając zatargał ku wyjściu.
-A czy ja powiedziałem, że decyzja była zła? - zapytał, a w jego głosie dało się usłyszeć rozbawienie - Po prostu kazałem ci wyjść i nie wracać. A teraz jazda mi stąd, bo zaczynasz mnie poważnie irytować!
Wyrzucił chłopaka przez drzwi. Ahen znów znalazł się w mrocznym lesie. Jego przewodnika nie bylo nigdzie widać, za to jego miejsce zajęło coś o wiele bardziej wartościowego. Złota Zbroja Strzelca jaśniała delikatnym blaskiem, rozświetlając ciemności tego miejsca. Kiedy tylko chłopak znalazł się przed nią, rozszczepiła się na kawałki i wystrzeliła w jego kierunku, dopasowując się do jego ciała.

OOC: Gratulacje. Test zakończony, temat zamykam. Możesz opuścić to miejsce bez odpisywania.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Strzelca   

Powrót do góry Go down
 
Sanktuarium Konstelacji Strzelca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sanktuarium Szczura
» Sanktuarium Sukue

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: