Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Algieria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Algieria   Wto Kwi 22, 2008 6:45 pm

Pustynna kraina. Stolica Algier. Położona w Północnej Afryce, nad morzem Śródziemnym. Na terytorium kraju znajduję się Sahara.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Wto Kwi 22, 2008 6:49 pm

Ciemno skóry mężczyzna w odzianiu typowym jak na warunki pustynne czekał w porcie na osobę, którą miał zaprowadzić do miejsca skąd rzadko kto wracał. Stał a jego biały płaszcz powiewał na wietrze. Wypatrywał statku.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Wto Kwi 22, 2008 9:10 pm

Mała łódka, prowadzona przez równie mało trzeźwego marynarza, dobiła do niewielkiego portu w Algierii. Abdelaziz zszedł na ojczysty ląd. Spojrzał na "kapitana".

-Jeśli zechce pan tu na mnie poczekać, to obiecuję, że druga sakieweczka wpadnie w pańskie ręce.

Nie czekał na odpowiedź tylko zaraz ruszył przed siebie. Rozglądał się za osobą, która miała poprowadzić go do miejsca, w którym czekał na niego test.

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Sro Kwi 23, 2008 6:15 pm

Postać suneła z niesamowitą lekkością po drodze. Szybko dostrzegła małą łutkę z której wyszła osoba o odmiennej aurze od reszty ludzi w porcie. Postac szybko znalazła się tuż obok chłopaka.
- Tyś Abdelaziz? Przysłał mnie Kronk. Chodźmy mam jeszcze dziś kilka rzeczy do załatwienia, o wiele ciekawszych niż stanie tu z tobą. - Ruszyli
Postać wyprowadziła chłopaka z miasta. Szli kilka kilometrów drogą prostą wybrukowaną jeszcze przez rzymian. W pewnym momencie odbili z drogi w pustynie. Kilka minut później ich oczom ukazało się ogromne stado koni arabskich.
Postac odwróciła się do Abdela.
- Wszystko to są Klacze. Przyprowadź dwa czarne ogiery, z białymi kopytami, jednak tam są właściciele stada a uwierz mi nie stać cię nawet na ogon takiego konia, hodowcy obcinają ręce złodziejom. Czekam tu, tylko pośpiesz się. - Postać delikatnie usiadła. Czekała.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Czw Kwi 24, 2008 4:17 pm

Stał przez chwilę, wpatrując się w stado. Gdzieś pomiędzy nimi znajdowała się dwójka ogierów, a także osoby doglądające zwierząt. Wejście między stado i szukanie na oślep mijało się z celem, musiał być inny sposób.
Zamknął oczy i skoncentrował swoją energię. Potrafił wykryć obecność pewnych osób, znajdujących się w jego pobliżu, a także był całkiem niezłym medium, czy jednak wystarczy to na odszukanie dwóch koni pośród całego stada?
Zaczął przeszukiwać stado. Energia życiowa klaczy wydawała się być przepełniona spokojem. Sprawdzał po kolei wszystkie konie, aż w końcu natrafił na coś, co bardzo go zainteresowało. Energia życiowa dwójki koni wydawała się jakby bardziej dzika, nieposkromiona... To musiały być samce.
Jedynym problemem, który stał jeszcze na jego drodze, byli stróże. Znajdowali się niestety blisko zwierząt których poszukiwał. Bardzo powoli przekradł się między stadem do dwóch ogierów. Strażnicy byli kilka metrów przed nim, zajęci rozmową.

-Mam nadzieję, ze nic sie im nie stanie... - powiedział do siebie, po czym z całej siły chlasnął dłońmi dwie klacze w zad.

Konie zerwały się i ruszyły przed siebie, wpadając na inne, które też ruszały w popłochu. Korzystając z zamieszania i licząc na to, że straznicy uciekną albo zaczną uspokajać konie, wyprowadził dwa czarne ogiery przez część stada, która nie wpadła w popłoch. Doprowadził je do mężczyzny.

-Oto konie. - powiedział - Nie jestem zachwycony tym, że musiałem kraść, ale pewnie nie miałem większego wyboru...

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Czw Kwi 24, 2008 7:20 pm

Postać patrzyłą na Abdela wzrokiem, który nie wróżył nic dobrego.
- Zawsze jest wybór. Jeszcze tego nie pojąłeś? Teraz idź i zwróć te konie i pomóż ludziom je zagonić, bo żeś narobił niezły gnój. - Postać położyła się na trawie patrząc jak jeden obłoczek powoli się przesówa w bliżej nie określoną stronę.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Czw Kwi 24, 2008 8:41 pm

-Szlag. - pomyślał Abdelaziz - Zapomniałem o pierwszej zasadzie wszystkich testów, decydujących o twoim przeznaczeniu: Zawsze rób wszystko na odwrót...

Poprowadził konie spowrotem do stada. Mężczyźni wciąż byli zajęci uspokajaniem koni, więc liczył, że nikt nie zauważył jego postepku. Ogiery wróciły na swoje miejsce, teraz należało jeszcze naprawić swój błąd. Podbiegł do mężczyzn.

-Allah akbar! - powitał ich tradycyjnym muzłumańskim gestem - Widzę panowie, że macie problem. Pewnie przyda wam się pomoc?

Nie czekał na odpowiedź tylko od razu wziął się do roboty. Na jego szczęscie, wychował się na tych ziemiach i miał pewne pojęcie o zwyczajach i typowych dla tego regionu zajęć.
Uspokojenie wszystkich klaczy trwało niemal trzy godziny i wcale nie było łatwym ani przyjemnym zadaniem. W pewnym momencie jedna z klaczy stanęła dęba i tylko refleks osoby kształcącej się na rycerza, pozwoliła mu uniknąć uderzenia kopyt wściekłego konia.
Z innymi szło nieco łatwiej. Uwalniał niewielkie ilości swojego ciepłego kosmosu, który zdawał się uspokajać zwierzęta. Wkróte wszystkie zwierzęta znów stały spokojne.
Abdelaziz wycofał się chyłkiem, nie będąc pewnym, czy chce sprawdzic, czy mężczyźni będą wdzięczni czy też zaczną cos podejrzewać. Wrócił do swojego przewodnika.

-Mam nadzieję, że tym razem obiekcji brak. - powiedział.

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Czw Kwi 24, 2008 10:29 pm

Postać wstała i chwile patrzyła na młodego rycerza. Po chwili z całej siły chłopak oberwał otwartą dłonią w twarz.
- O to żebyś zapamiętał tą lekcje! - Postać zacząła się oddalać.

Zmierzali dalej na południe. Po drodzę mijali wiele stad koni takich jak przedtem. Wkrótcę dotarli jednak do dziwnego miejsca. Do rozdrorza dróg, które prowadziły w zupełnie w różne kierunki. Jedna na wschód druga na zachód. Na środku stała studnia, stara i wciąż bogłębiana. Kiedy zajrzeli do niej ujrzeli pływającego trupa.
- Mhmmm Jad kiełbasiany.... najśilniejsza trucizna jaka istnieje... - Zarzucił wiadrem do wody po czym nabrał do niego skażonej wody. Podał chłopakowi. - Wypij... pozwól aby tobą owładnął a potem to zwalcz, jeżeli nie rzecz jasna umrzesz. - Postać oddaliła się kawałek i oparła o wielki głaz przy drożny obserwując chłopaka.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Sob Kwi 26, 2008 11:07 pm

Abdelaziz z niedowierzaniem spojrzał na przewodnika. Nie wiedział, czy to sytuacja podobna do tych z końmi i czy ma posłusznie wykonać jego polecenie, czy też sprzeciwić się mu. Niewielką ilość jadu mógł przezwyciężyć zwykły człowiek, rycerz prawdopodobnie podołał by większej dawce.

-Nawet Złoty Rycerz nie przeżyje, jak mu wsadzić nóż pod żebro... - powiedział zniesmaczony zadaniem - Ale niech tak będzie, jeśli pisana mi śmierć, to umrę, jeśli nie, to jeszcze troche się ze mną pomęczysz.

Nabrał w dłonie sporo śmierdzącego płynu i nie czekając zbyt długo połknął.
W pierwszej chwili wzdrygnął się, czując smród jadu i jego okropny zapach. Przez kilka sekund nic sie nie działo, jednak po chwili poczół, że coraz ciężej mu oddychać. Padł na kolana łapiąc się za gardło. Zaczął się ksztusić, z trudem łapać tlen. W głębi czuł, jak jego serce zaczyna bić w nierównym tempie.
Padł na ziemię charcząc i tarzając się. Wzrok zaszedł mgłą, czuł jak wszystko dokoła niego jakby oddala się... umierał.

-Czy taki ma być mój koniec? - pomyślał - Nie. Nie może być, muszę walczyć! Muszę dopełnić swoje przeznaczenie!

Purpurował aura kosmosu oplotła jego zwijające się na ziemi ciało. Można było czuć, że jego energia krzyczy, błagajac o życie, rozpala się coraz mocniej i mocniej, jakby miało uratować go to przed niechybnym końcem.
Coś jednak zaczęło się dziać. Abdelaziz znów mógł oddychać i rytm serca stawał się coraz bardziej miarowy. To jego kosmos i chęć życia spalały toksyny toczące od wewnątrz jego organizm. Sekunda po sekundzie, minuta po minucie, odzyskiwał czucie i siły.
W końcu ostatnia bakteria spłonęła pod wpływem przepełniającej jego ciało energii. Abdel dźwignął się na nogi! Dyszał ciężko.

-Mam nadzieję, ze jesteś zadowolony ze swojego pomysłu... - wydyszał - Nastepnym razem to ty wypijesz moje zdrowie...

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 3:43 pm

- Z wielką chęcia wypije twoje zdrowie, ale jak będzie już po wszystkim. Teraz przygotuj się - Postać niesamowicie szybko rozpędziła się w stronę Abdela. Zmarkowała kopnięcie i z całej siły uderzyła chłopaka w brzuch. (90obr). Czekał na ruch chłopaka.

OCC: W OCC proszę Staty ;d
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 4:07 pm

Abdelaziz zatoczył się na nogach. Dopiero co wrócił do sił po wypiciu jadu kiełbasianego, a tu od razu jego sympatyczny przewodnik atakuje go bez ostrzeżenia. Westchnął.

-Skoro nalegasz... - powiedział - ...aby kolejnym testem była walka, to niech i tak się stanie.

Przyjął pozycję do walki i natarł pięśćmi na przewodnika (Zwykły atak 75 dmg).

OOC: hp - 560
mp - 600

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 4:17 pm

Nagle postać się zatrzymała. Widocznie stwierdziła, że walka nie ma sensu. Popatrzył swymi mądrymi brązowymi oczami na chłopaka.
- Nie. Wyciągnij tego trupa z tej studnii. Następnie zanurkuj na samo dno. A wiec, że studnia ma ponad sto metrów głębokości. Na dnie znajdziesz wskazówkę. Gdy tu wrócisz mnie już nie będzie. Żegnaj rycerzu, niech Allach Cie prowadzi. - Znikł.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 5:41 pm

Abdelaziz przyglądał się przez chwilę przewodnikowi. Wiedział, że jest słabszy niż jego towarzysz, lecz pomimo to, to nie on zaprzestał walki. Zajrzał do studni, trzeba było jakoś pozbyć się trupa blokującego dalszą drogę.
Zsunął się na linie do powierzchni wody, na której unosiło się ciało. Rozbił zawadzające mu wiadro, które było przywiązane do liny i obwiązał nią zwłoki. Wspiął się na górę i wciągnął sznur wraz z ciałem. Odwiązał je i złożył obok studni, by tam czekało na jego powrót i należyty pochówek.
Ponownie zsunął się do wody. Nabrał powietrza i zatykając dłonią nos, zanurkował. Musiał się spieszyć, bo jeśli choć trochę skażonej wody dostało by się do jego ust, to z pewnością umarłby w tym miejscu. Pokonywał kolejne metry płynąc głową w dół. Delikatna poświata purpurowego kosmosu rozświetlała niewielki fragment zionącej przed nim odchłani. W końcu, kiedy czuł, że powoli zaczyna mu brakować powietrza, ujrzał dno, a tam...

OOC: No właśnie, na pytanie "a tam?" odpowie nam noc :D.

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 6:57 pm

Na dnie abdel urzał coś czego napewno się nie spodziewał. Leżała tam bowiem skrzynia, jednak nie ze zbroją tylko w objęciach kościotrupa skrzynie pirackich skarbów. Jednak co był dziwne na skrzyni był wygrawerowany złoty jednorożec.
Kościotrup wyglądał nader złowieszczo.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Nie Kwi 27, 2008 8:27 pm

Widok skrzyni w objęciach kościotrupa istotnie zdziwił Abdelaziza. Coś mu mówiło, że jeśli tylko sięgnie do skrzyni, to pozornie martwe kości ożyją. Zawsze tak było... W końcu prawdziwy Rycerz musi mieć pod górkę.
Jego wzrok padł na wygrawerowanym jednorożcu.
Sięgnął po nią i wyplątał z objęć truposza. Opadł na dno i schwycił ją mocno oburącz. Odepchnął się od dna i z całą siłą skierował ku powierzchni. Kiedy już do niej dotarł zrobił ze skrzynią tak samo jak wcześniej z pływającym w studni trupem.
Obwiązał ją liną, po której później wspiął się na górę i wciagnął ją. Padł na ziemię wycieńczony. Przez chwilę zbierał siły. Po kilku minutach wstał i spojrzał na swoją zdobycz, nie wyglądała nadzwyczajnie. Nie zastanawiając się dłużej uniósł jej wieko.

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Pon Kwi 28, 2008 10:23 pm

O dziwo środek skrzyni był całkowicie suchy. Abdel w środku ujrzał tylko kartkę, jakby wyrwaną z pamiętnika. A było na niej napisane w języku arabskim.

Algieria, dnia 01.02.80

Dziś ostatnia próba. Mam zanurkowac do studni ponad sto metrów w dół. Mistrz powiedział, żebym zabrał jakieś obciażenie to wziąłem moją skrzynkę i na wszelki wypadek porażki włożyłem właśnie kartkę, którą czytasz do tego pudełka. Mam nadzieje, że sam ją przeczytam.
Boję się...bardzo chcę zostać rycerzem jednorożca ale się boje.... myślę, że to mój jedyny minus... Mistrz powiedział, że kiedy wyjdę ze studni mam wyzwolić całą swą energie. Wtedy zbroja poczuje mnie i przybędzie....

W tym miejscu kartka była już nie czytelna, atrament wylał się autorowi.
Powrót do góry Go down
Domon Kasshu
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 20/04/2007
Liczba postów : 1123

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Algieria   Wto Kwi 29, 2008 9:56 am

Abdelaziz uważnie przeczytał kartkę kilka razy. Wydało mu się to przykre. Poprzedni pretendent do zbroi Jednorożca nie podołał zadaniu. Czuł, że w pewnym względzie jest do niego podobny. Znał strach i już ne raz zalądał mu w oczy, jednak on nie odczytywał tego jako słabość, czy minus.
Wręcze przeciwnie. To, że odczówał tak silne emocje czyniło go bardziej ludzkim i czułym na doznania innych. Strach nie był czymś, z czym należało się kryć.
Zastanowił się jednak nad treścią zadania swojego poprzednika. Zanurkował wszak na samo dno studni, osłabiony poprzednią próbą, i wrócił na jej powierzchnie, już z dodatkowym balastem. Wystarczyło więc chyba spełnić drugą część zadania.
W jednej chwili Abdel rozpalił swój kosmos do granic możliwości. Purpurowa aura spowiła jego ciało, kiedy kumulował w sobie swoją energię. Potem, w ułamku sekundy, wystrzelił ją w górę.
Wycieńczony upadł na kolana.

_________________


Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Algieria   Wto Kwi 29, 2008 5:47 pm

Kiedy Abdel sie ocknął znajdował sie w dość sporym pomieszczeniu. Wykonane bylo w piaskowcu.
Nad Abdelazizem stał czarnoskóry człowiek. Był wielki. W jednej ręce trzymał jakiś papier, w drugiej trzymał pudło ze zbroją. Na jego policzkach połyskiwały łzy...
- Dokonałeś tego czego mój syn nie zdołał. Dzięki Ci za to, teraz jego dusza zazna spokoju.... Niech moc będzie z tobą, Abdelazizie rycerzu Jednorożca... - Postać znikła zostawiając po sobie pudło ze zbroją. Abdel znów zemdlał.

Ocknął się przy studnii. U jego stóp znajdowała się zbroja...

OCC: Gratuluję. Test ukonczony. Możesz ewakuować sie stąd bez odpisywania.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Algieria   

Powrót do góry Go down
 
Algieria
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: