Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 22, 2008 11:27 pm

Człowiek w płaszczu prowadził Mysterego daleko poza miasto. Szli przez skalistą dolinę. Nie rosła to żadna roślinność, wszędzie tylko kamienie i piach. W końcu doszli do wysokiej, pionowej ściany, ślepego zaułka. Wyglądało na to, że droga kończyła się w tym miejscu.
-Pewnie myślisz, że zaraz wyskoczy na ciebie chmara wrogów, których wystarczy pokonać. - w jego głosie dało się usłyszec pewną dozę ironii - Rozczaruje cię. W tym miejscu stało kiedyś Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt. Teraz już go nie potrzebujemy, bo kandydaci na Rycerza Bliźniąt muszą wykazać się czymś więcej, niż przejście przez niewielki domek. Twoje pierwsze zadanie polega na stworzeniu miejsca, w którym przejdziesz test. Własnego Sanktuarium, które będzie odzwierciedleniem twojej prawdziwej natury. Masz godzinę, jeśli po jej upływie nie ujrzę tu gmachu Sanktuarium, to pożegnamy się.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Sro Kwi 23, 2008 6:52 pm

Patrzył na postać. Powieka mu nawet nie drgnęła kiedy postać oświadczyła, że nie będzie przeciwników.
- To dobrze, nie lubie przemocy nie potrzebnej.
Patrzył teraz na Skałe, w której postać kazała mu stworzyć własne odzwierciedlenie.
Skupił się. Nagle stało się ciemno, słońce świeciło lecz nie z nieba ale z oddali. Z kanionu, w którym stały dwie postaci. Ziemia zaczeła się trząść. Przed oczami pojawiły mu sie różne obrazy. Widział twarze swoich przyjaciół, swoja twarz, twarz niedawno poległego Domona. To wszystko tylko wzmacniało jego kosmos. Cały czas skupiony coraz mocniej emanował światłem i ciepłem. Postać stojąca obok zaczęła sie wręcz pocić. Energia przepływała przez niego, on był energią. Czuł ją w każdym neuronie swego ciała. Powoli lecz konsekwetnie zaczął sobie wizualizować budynek, w którym przyjdzie mu stoczyć test na zbroje. Dokładnie kawałek po kawałku. Postac emanująca wielką energią niczym taką samą jak słońce zaczęła się przesówać w kierunku skały naprzeciw. Skała pod jego stopami topiła się niczym lód, pozostawiając za sobą ślady parł dalej. Kiedy był już wystarczająco blisko skały zaczął zakreślać na niej kontur. W głowie wciąż miał wizualizację. Wiedział dokładnie jak będzie wyglądało jego sanktuarium.
Błysk, jak przy wybuchu bomby atomowej. Potem ciemność a po chwili już słońce znów na swym miejscu górowało nad wszystkim przyglądając się dziełu młodego rycerza. A było czemu sie przyglądać.
Budynek był w kształcie prostokąta lecz miał zaokrąglone kanty. Wszystko było idealnie symetryczne. Długość była połową długości prawdziwego domu zodiaku. Szerokość była również połową normalnego domu zodiaku. Nad wejściem widniał napis: "Miłość, Wiara, Walka - Przyjaźń".
Sciany fronotowe po bokach miały wygrawerowane charakterystyczny znak bliźniąt bowiem dwie twarze jedna dobra druga zła.
Przy wejściu stały dwie kolumny jońskie podpierające lekko zachodzący nad wejście dach. Całość zdobiły różne sceny z życia tworzącego. Jedną z nich był pogrzeb przyjaciela.
Mystery spojrzał na postać stojącą obok.
- I jak? - Uśmiech wyszedł na twarz młodego rycerza.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Czw Kwi 24, 2008 6:26 pm

-Budynek jak budynek. - powiedział odziany w płaszcz mężczyzna - Widziałem doskonalsze kreacje. Ważne jednak jest to, co znajduje się w jego wnętrzu.
Spojrzał na Mysteryego. stał jeszcze przez chwilę, przypatrując się stworzonemu przez niego budynkowi. Przeczytał słowa, które widniały nad wejściem. Zaśmiał się.
-Zaiste, wzruszające. Wejdź do środka, bo dopiero tam poznasz swoje zadanie.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Czw Kwi 24, 2008 7:45 pm

Odpowiedź nie zgasiła jego radości. Wartkim krokiem ruszył w stronę swojego dzieła.

Wkroczył do środka. Wnętrze było normalne, bez zbędnych zdobień. Na środku stało podwyższenie niczym ołtarz.
Obejrzał się na postać.
- A więc?

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Czw Kwi 24, 2008 8:47 pm

Ale postaci już nie było, odeszła, pozostawiając chłopaka samego. Kiedy Mystery odwrócił się w stronę ołtarza okazało się, że jednak nie jest sam w tym miejscu. Obok ołtarza stała dwójka niesamowicie podobnych do siebie mężczyzn. Byli rośli i tęgo zbudowani, o pogodnych twarzach. Odezwali się niemal jednocześnie.
-Jesteśmy Kastor i Pollukus! Witaj młody rycerzu, czas na twój test. Tylko ty wiesz, co kryje się w głębi tego miejsca, ale aby tam dotrzeć, musisz nas najpierw pokonać!
Jeden z braci wystapił do przodu.
-Pozwolisz, że zacznę. - powiedział Kastor i zaatakował, wyprowadzając silny cios pięścią (200 dmg).

OOC: W OOC proszę o hp i mp

Kastor - hp - 1500
Pollukus - hp - 1350
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Czw Kwi 24, 2008 10:17 pm

Podejrzewał, że domu blizniat będą pilnowały bliźniaki. Cios, kóry mu zadano był dość silny, jednak nie na tyle, żeby mu coś poważniejszego zrobił.

Ruszył w stronę Pollukus gdyż czuł, że jest on o wiele słabszy niż osoba go atakująca.
Wszystko okryła iluzja przedstawiająca planety. Które niczym metoeryty runeły na Pollukusa.
- Galaxion EXPLOSION!! (648obr)

OCC:
hp - 1202
mp - 1550

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Sob Kwi 26, 2008 8:09 am

-Pollukusie! - krzyknął Kastor, kiedy jego brad mocno uderzył w ścianę budynku.
-Nic mi nie jest. - powiedział mężczyzna podnosząc się z ziemi - Ten młodzieniec jest zaistezaiste potężny!
Tym razem to Pollukus rzucił się do ataku. Wyskoczył w powietrze i zadał Mysteryemu silny cios z wykopu (70 dmg).

OOC:

Kastor hp - 1500
Pollukus hp - 702
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Sob Kwi 26, 2008 2:21 pm

Kopniak Pollukus'a nie wywarł na nim żadnego wrażenia. Czuł, że poprzedni atak trochę go zmęczył jednak miał sile na kolejny tym razem postanowił spróbowac wysłać przeciwnika w inny wymiar. Lub chociaż unieruchomić. Skupił się. Ziemia zaczęła się trząść. Moc była wprost olbrzymia. Przytłaczjąca. Skierował się w stronę Drugiego przeciwnika, brata Pollukus'a
- Another Dimension!!(192obr) - Otworzył się portal w nicość...


PS:
- Another Dimension - mp 340 paraliz na 2 rundy + x2 kosmos (obrażeń)

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 10:21 am

-Co zrobiłeś z moim bratem?! - krzyknął Pollukus - Nie wybaczę ci, jesli stała mu się jakaś krzywda!
Przepełniony gniewem mężczyzna rzucił się na Mysterego, jego ciosy okazały się silniejsze niż wczesniej. To złość i troska o brata tak nim kierowały. (100dmg)

OOC: Kastor - 1308
Pollukus - 702
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 10:29 am

OCC:
hp - 1032
mp - 1140

Popatrzył na zrozpaczonego bliźniaka.
- Wy zostawcie mnie! a ja go stamtąd wyciągnę!- Nie czekał na odpowiedź nie mial na to czasu. - Znalazł się tuz obok chłopaka, kolanem uderzył w jego brzuch, kiedy chłopak się zgiął przyłożył mu rękę do twarzy. Nastąpił wielki błysk (wybuch kosmosu 576 obr). Miał nadzieje, że chłopak zaprzestanie walczyć i zechce współpracować.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 3:55 pm

-Dobrze... - powiedział Pollukus - Wygrałeś. Niech tak będzie. Zaprzestaniemy walki, tylko przywróć mi brata.
Na znak, że nie ma już zamiaru walczyć, mężczyzna usiadł na ziemi i założył ręcę na głowę.
-Druga część twojej próby zakończyła się sukcesem... ale wiedz, że to jeszcze nie koniec.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 4:10 pm

Musiał urzyć tyle samo mocy co wcześniej, żeby sprowadzić Kastora spowrotem. Musiał sięgnąć wręcz w głąb siebie. Kiedy chłopak znów był w tym wymiarze, zemdlał z powodu różnicy cisnień.
Patrzył na braci. Ciężko dyszał.
- Z mojej strony umowa wypełniona. Co dalej przyjaciele?

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 8:33 pm

-My już podziękujemy za dalsze atrakcje. - powiedział Pollukus cucąc brata - Ale dla ciebie to nie koniec wyzwań.
Mężczyzna skinął głową w stronę podwyższenia.
-Podejdź tam, znajdziesz na nim kamienną tablicę, treść stanowi klucz do dalszej części testu. Mogę ci tylko zdradzić, że na twojej drodze staną jeszcze tylko dwie istoty, które znasz bardzo dobrze, a jednocześnie jakyś wcale ich nie znał. Idź i odczytaj tekst na kamieniu.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Nie Kwi 27, 2008 9:54 pm

Kiwnał potwierdzająco jednemu z bliźniaków i zaczął iść w stronę podwyzszenia. Czuł się niczym bohater robiący ostatnią rzecz w życiu. Kiedy doszedł rzeczywiście ujrzał kamieną tablice.
Zaczął czytać:
Być jednym z dwóch...
Stanowić jedność...
Być przyjacielem a zaraz wrogiem...
Walczyć z samym sobą w ciemnej nocy...
Mistrz mistrzowi nie równy...
Twa moc przy nich niczym...
Jeden rozświetla mrok...
Drugi karze grzesznych....
Odwrócił się w stronę dwóch braci, na jego twarzy można było znaleść zaskoczenie ale także pewną obawe. W końcu sam stworzył ten dom. Wiec rzeczywiście musi znać dwie istoty, które napotka. Po chwili jednak postanowił się uśmiechnąć. Być może będzie to jego ostatni uśmiech w życiu...

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Pon Kwi 28, 2008 4:00 pm

Kiedy spojrzał w stronę braci, ich już nie było. Stała tam za to dobrze znana mu postać. Anioł, którego znał nie od dziś - Gabriel.
-A więc to mi przypadło przeprowadzenie ciebie przez ostatni z twoich testów. - powiedział.
Rozłożył ręcę, jakby szykując się do objęcia innej osoby, jednak nie ruszył się z miejsca. Jego dłonie wskazywały na coś, co czaiło się z dwóch stron pomieszczenia. Dało się uchwycić, ukryte w cieniu dwie sylwetki, jedna po prawej, druga po lewej stronie anioła, ich energie wydały się Mysteryemu bardzo znajome, choć jedna zdawała się bliższa jego osobie, a druga dochodziła do niego jakby z oddali, przytłumiona.
-Która drogę wybierzesz? - zapytał anioł - Która dłoń wskaże twoje przeznaczenie? Prawa czy lewa?
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Pon Kwi 28, 2008 5:17 pm

Ucieszył się na widok anioła. Chciał mu sie zwierzyć ze wszystkiego czego dotychczas dokonał. Jednak nie było na to czasu ani miejsce niezbyt odpowiednie. Popatrzył na anioła. Na jego ręce.
- Czyli to test z serii dobry czy zły... Gabrielu ty najlepiej wiesz, którędy powinnienem iść. Tyś moim sumieniem. Jednak wiem, że to domnie należy wybór. - Jeszcze raz poaptrzył w głąb oczu anioła lecz szybko je cofnął, żeby nie zapaść się w otchłań. - Wybieram obie dłonie. Bowiem nikt przez całe życie nie jest jednym. Całe życie człowiek się rozwija i zmienia poglądy. Dlatego kłamstwem by było gdybym wybrał tylko jedną z dróg...

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 29, 2008 10:08 am

-Ehhh... - westchnął Gabriel - Mogłem się tego spodziewać. W takim wypadku zadanie będzie miało podwójny wymiar.
Postać anioła rozmyła się w powietrzu. Postać kryjąca się po lewej stronie pomieszczenia wyszła do światła. Każdy byłby zaskoczony takim widokiem... Na przeciw Mysteryeog stał on sam. Jedyn co ich rózniło to aura. Mimoze niemal identyczna, odróżniała się charakterem. Energia Mystery'ego skłaniała się w obecnej chwili ku dobru, kiedy moc jego odpowiednika skierowana była symetrycznie ku złu.
-Nawet nie próbuj podnosić na mnie ręki, chłoptasiu - powiedziała postać - Ta walka zabiła by nas obu, a tego nie chcemy.
Podszedł bliżej do Mysteryego i przyjrzał mu się.
-Zadanie jest proste, musisz sprawić, abym zniknał... ale nie przez zniszczenie mnie, tylko przez doprowadzenie samego siebie do właścwego stanu. Jeśli w chwili obecnej przywdziałbyś zbroję, do końca życia walczylibyśmy o wpływy w twojej świadomości. To by się mogło bardzo źle skończyć. Musisz osiągnąć idealną równowagę pomiędzy dobrem a złem... Im bliżej będziesz doskonałej harmonii, tym bardziej ja będę znikał. To chyba niezbyt trudne, co? - usmiechnął się złośliwie w głębi licząc na to, że Mystery nie podoła zadaniu tak jak wielu jego poprzedników.
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 29, 2008 5:41 pm

Również się uśmiechnął do postaci, która była nim. Patrzył chwilę postaci w oczy. Znowu się usmiechnął.
- Harmonie powiadasz... - Usiadł na posadzę po "turecku". Chwilę się zastanawiał co ma postac na myśli po chwili doszedł do niego powien pomysł.
Energia rosła, z każdą sekundą w niewyobrażalnym tempie rosła.
Nagle znalazł się jakby na planie astralnym. Jednak nie był nigdzie w przestworzach. Znajdował się w swojej głowie. Po jednej stronie stał on po drugiej również on. Oboje byli w zbrojach. Jednak jedna zbroja była Biała, druga czarna...
Rozpoczeła sie bezlitosna walka. Obie postacie były równie potężne. Dysponowały tą samą bronią tymi samymi technikami. Trwało to bardzo długo. Żadna ze stron nie dawała za wygraną, żadna się niechciała poddać. W końcu jedna i druga sylwetka w ostatecznym starciu rozpędziły swoje ciała do prędkości przekraczającem prędkość światła. Starły się. Nastąpił wielki wybuch. Ciało Mysterego upadło niczym szmaciana lalka na podłogę. W głowie miał pustkę. Kiedy światło znikło, nastała ciemność. Gdzieś daleko stał człowiek w złotej zbroi. Nie była to zbroja żadnego patrona. Była to zbroja harmonii. Na przednim korpusie widniał symbol harmonii Jing-Jang. W zbroji był Mystery.

Wstał, a w miejscu gdzie leżał powstał wielki znak harmonii - Jing-Jang.

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 29, 2008 6:02 pm

Znak harmonii po chwili zniknął, tak jak mroczna strona Mysteryego, która osiągając symetryczny do niego stan, stała się jego częścią. W komnacie ponownie pojawił się Gabriel.
-Dobra robota. - powiedział - Czas na ostatnie zadanie.
Z ciemnego miejsca po prawej stronie anioła wyłoniła się szkaradna postać. Gnijące ciało trupa poruzało się niesamowicie pokracznie. Spojrzał na chłopaka pustymi oczyma i odgarnął z czoła kosmyk białych włosów, które natchmiast odpadły od głowy. Domon Kasshu pojękiwał cicho martwym głosem.
-Biedne stworzenie. - powiedział Gabriel patrząc na trupa - Przedwcześnie go pochowałeś, chłopcze. Istota, która go zabiła zaraziła go swoją plugawą aurą. Teraz nie może ani żyć, ani umrzeć... Osiągnałeś równowagę w sobie, teraz musisz zrobić to z jego duszą. Tylko tak zazna spokój, w przeciwnym wypadku... No cóż, powiedzmy, że okoliczni mieszkańcy nie byli by zachwyceni takim widokiem...
Powrót do góry Go down
rutek_17
VIP
VIP
avatar

Dołączył/a : 04/11/2007
Liczba postów : 536

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 29, 2008 6:19 pm

Patrzył na Domona. Jego przyjaciela. Łzy zaczęły mu ciec po policzkach.
- Przyjacielu przepraszam... przepraszam, ż Cie nie uratowałem.... Teraz zaznasz spokoju... Spotkamy się w następnym życiu. - Energia znów wzrosła do niewyobrażalnych rozmiarów. Podszedł do swego przyjaciela i objął go. Nie zwarzał na to, ze jest on w połowicznym rozkładzie. Objał go mocno. Jego energia wybuchła. Ogarnęła postać Domona wypychając z niej energię małej postaci. Leczył go. Leczył jego duszę. Coraz mocniej go sciskał. A energia coraz mocniej przenikała ich ciała. Ich duszę stały się jednością.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! - Światło było tak mocne, że oślepiło nawet Anioła - Żegnaj.... przepraszam! - Energia był tak ogormna, że pod ich stopami ziemia zaczęła pękać. A energia obejmowala ciało domona i jego niczym kokon.... Był szczęśliwy....

_________________
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   Wto Kwi 29, 2008 9:26 pm

Uwolnione od negatywnej energii ciało Domona zaczęło płonąć pod wpływem mocy Mysteryego. Wkrótce został po nim tylko popiół. Kiedy chłopak skończył, spowiła go jego własna energia, która spowodowała, że jakby zapadł się sam w sobie.
Kiedy otworzył oczy znajdował się w pomieszczeniu, którego aura wydawała się obca, a jednocześnie bardzo mu bliska. W złotym świetle ujrzał Zbroję Bliźniąt. Wystarczyło kilka sekund, aby rozszczepiła się na kawałki i przywarła do ciała chłopaka, nowego Złotego Rycerza.

OOC: Gratulacje, koniec testu. Temat zostanie zamknięty, a ty przeniesiony do Domu Bliźniąt.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt   

Powrót do góry Go down
 
Sanktuarium Konstelacji Bliźniąt
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Brat bliźniak, BFF, wróg, kuzynka, były chłopak i była dziewczyna pilnie poszukiwani
» [OGNISTA] Trzynaste urodziny bliźniaczek
» Sanktuarium Szczura
» Poznajmy się bliżej
» Sanktuarium Sukue

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA :: GRECJA-
Skocz do: