Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Północne Krańce Asgardu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Północne Krańce Asgardu   Pon Kwi 28, 2008 9:06 pm

Najbardziej wysunięte na północ miejsce Asgardu.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pon Kwi 28, 2008 9:43 pm

Był przygotowany na długą pordróż. Dotarł już bardzo daleko na północ. Nie miał jeednakpewnościczy dostatecznie daleko. Usiadł na skale i wypił resztkę wody z manierki. Rozglądną się wokół i zamknął oczy. Powinien sam znaleść drogę do celu. Zaczął ogarniać kosmosem otoczenie. Starał się znaleść odpowiedzi na kilka pytań. Byłniemal pewny że dotarł dostatecznie daleko na północ Asgardu. Wstał i ruszył w stronę wysokich skał nieopodal. Gdy do nich dotarł zaczął się wspinać. Na szczycie rozglądnął się dookoła. "Tak, jestem na miejscu." Zszedł na dół i usiadł. "Przeciesz musi się coś stać" . Skoncentrował się.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 12:11 pm

Nagle Paolo oberwał śnieżką w twarz.Gdy spojrzał się w kierunku z którego nadleciała dostrzegł chłopca.Trudno było stwierdzić ile miał lat.Wzrost około 1 metra i 20 centymetrów oraz lokowane blond włosy były charakterystycznymi cechami chłopca.Po chwili chłopiec podbiegł do Asgardczyka z nieukrywanym uśmiech.
- Przybyłeś tu zapewne w sprawie zbroi - rzekł dziecięcym głosem - Może tobie się uda bo już od dawna nikt nie dostąpił tego zaszczytu choć wielu próbowało.Widać nie każdemu jest dane zostać rycerzem.Możesz mi mówić poprostu mistrzu bez żadnego pan.A teraz chcę się przejechać na koniku.Chyba nie muszę mówić kto nim będzie.Pobiegniemy w kierunku z którego przybyłem aż do zamarżniętego wodospadu.Gdybyś mógł to życzyłbym sobie kłusu - zakończył chłopiec.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 12:44 pm

Patrzył na chłopca z nieukrywalnym zdziwieniem. Gdy ten przemówił szczęka Paolowi opadła. Nie mógł wyksztusić z siebie słowa. W końcu jednak doszedł do siebie.
- Kim ty do cholery jesteś? Zgaduje że raczej wychowawcą prawdziwego mistrza. Co do konika to trochę mało zabawne, rozumiem że rycerz Asgardu musi czasem wyzbyć się honoru i posłuchać rozkazów ale nie przesadzasz?
Ostatnie słowa niemal wykrzyczał. W głowie miał mętlik, pierwszy raz nie wiedział co robić. Spodziewał się wielu rzeczy ale nie tego.W jego głowie dojrzał jednak pewien pomysł. Uśmiechnął się paskudnie.
- Życzysz sobie konika? Ależ nie ma sprawy.
Zanim chłopak zdołał coś powiedzieć wziął go "na barana", skoncentrował swoją energię przywołując siódmy zmysł i z prędkością światła ruszył do wodospadu. Po chwili stał przed wodospadem. Tam zdjął chłopca z siebie i postawił na ziemi.
- Przykro mi ale wolniej się nie dało.
Wciąż na twarzy miał ten sam uśmiech.
- Co teraz?
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 4:12 pm

Chłopiec był wyraźnie rozbawiony tą przejażdżką.
- Liczyłem ,że będziemy trochę wcześniej ale cóż.A co do twoich pytań to zaakceptuj ,że jestem twoim mistrzem.A teraz musisz rozbić lód i zanurkować.Pod wodą znajdziesz szkatułkę.Wydobądź ją dla mnie jeśli oczywiście możesz.Czas nagli uczniu - rzekł i dodał - A teraz hop do wody niczym mała rybka.
Po czym zaczął naśladować ustami ruchy jam gębowych ryb.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 4:48 pm

Roześmiał się widząc miny chłopaka. Odszedł kawałek od niego. Skoncentrował się i uderzył. Lód zaczął pękać i rozpadać się. Po chwili przed Paolem zrobiła się nieduża ale wystarczająca by zanurkować dziura. Po chwili zastanowienia zdjął kurtkę i buty które odrzucił. Wziął głęboki oddech i wskoczył do wody. Lodowata woda go otoczyła, zimno wdarło się do płuc. Paolo czuł że tak nie da rady. Skoncentrował się rozświetlając kosmosem dno i ogrzewając się. Zauważył błysk z lewej strony. To jego cel, mała szkatułka leżąca niewinnie na dnie. Podpłynął do niej i wziął ją w swoje ręce. Odbił się z całej siły od dna. Dopłynął do lodu. Tu jednak pojawił się przed Paolem nowy problem. Nie mógł znaleść wyjścia. Zacząło brakować mu powietrza, zaczął się dusić. W akcie desperacji skoncentrował się mocniej i wyzwolił swoją energię koncentrując ją na lodzię nad nim. Wybuch wyrwał dziurę w lodzie. Paolo wypłynął na powieszchnię łapiąc powietrze. Ciężko oddychając zaczął wychodzić powoli na lód. Leżał chwilę na lodzie. Sięgną po swoją kurtkę i ubrał ją. Sięgną po buty i wsunąwszy je na nogi podał szkatułkę chłopcu.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 6:43 pm

Chłopiec był wyraźnie zadowolony.W jego oczach można było dostrzec błysk radości.Szybko otworzył szkatułkę i wyjął jej zawartość.To musiało być naprawdę szokujące doznanie dla Paola.Otóż chłopiec ze szkatułki wyjął maskotkę przypominającą białego tygrysa.Następnie zaczął się nią bawić wydając imitacyjne dźwięki tygrysa.Po chwili zabawy przestał i rzekł:
- Wybacz mi.Wiem czego oczekujesz.
Następnie znów sięgnął do szkatułki i wyjął drugą taką samą maskotkę i rzucił w kierunku Asgardczyka.
- Teraz i ty możesz się bawić - rzekł szczęśliwy i wrócił do zabawy.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Wto Kwi 29, 2008 7:42 pm

Złapał zabawkę i oglądną ją dokładnie. Nic żadnych wskazówek. "W co ja się do cholery wkopałem." Paolo miał mętlik w głowie. Nie wiedział co ma dalej zrobić. Spojrzał maskotce w oczy, po czym ostrożnie położył ją obok siebie i pogłaskał. Patrzył jeszcze chwilę na chłopca. "I on chciał bym mówił do niego mistrzu". Robiło się coraz zimniej, a Paolo dodatkowo miał mokre ubranie, takie połączenie nie wróżyło nic dobrego. Postanowił więc przerwać chłopcu zabawę.
- Co teraz? Bo szczerze powiedziawszy robi się coraz zimniej, a ja wyrosłem już z zabaw maskotkami. Jakie masz dla mnie kolejne zadanie?
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Sro Kwi 30, 2008 8:38 am

Chłopiec był wyraźnie nie zadowolony z faktu ,że mu się przerywa.
- Kolejne zadanie.....wszyscy jesteście tacy niecierpliwi a potem macie same problemy.Ale skoro aż tak ci się śpieszy.
Chłopiec podniósł się i schował swoją maskotkę za ubranie po czym klasnął dwa razy.Nic się jednak nie stało przynajmniej przez kolejne minuty.Gdy Paolo już był zrezygnowany przed nim zjawił się biały tygrys.Zwierzę było sporych rozmiarów.Podeszło do chłopca ,który je pogłaskał i cały czas coś mówił do zwierzęcia.Następnie tygrys odwrócił się w stronę Asgardczyka.Wyszczerzył kły i ugiął się lekko na łapach.Był gotowy do ataku.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Sro Kwi 30, 2008 11:26 am

Paolo wstał cały czas patrząc w oczy tygrysowi. Nie chciał zbijać zwierzaka, nie to było jego celem. Bardzo powoli nie wykonując żadnych gwałtownych ruchów ruszył przed siebie. Powoli podniósł obie ręce. Był coraz bliżej zwierzaka, cały czas patrząc mu w oczy. Jednocześnie tak stawiał nogi by móc odskoczyć w razie ataku. Był coraz bliżej. Paolo powoli kucną. Ostrożnie wyciągną rękę do przodu by pogłaskać zwierzaka. Był jednak przygotowany na atak, gdyby ten nastąpił. Jego ręka powoli zbliżała się do głowy tygrysa. Najpierw zbliżył ją do nosa by zwierzak mógł zapamiętać jego zapach. Po chwili wyciągną rękę na przód w celu pogłaskania tygrysa po głowie.

OCC: Czy mi się to uda zostawiam do decyzji NCP.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Czw Maj 01, 2008 9:50 am

Tygrys zabrał głowę przed pogłaskaniem ale również nie zaatakował.
- Biały tygrys nie jest ufnym zwierzęciem ale plus dla ciebie za to ,że cię nie zaatakował.Jednak nawet najpiękniejsze i najsilniejsze zwierze może stać się z drapieżcy zwierzyną.
Ledwo co chłopiec skończył mówić złota strzała przebiła gardło zwierzęcia.Biały dotąd śnieg zaczął pokrywać się czerwienią.W oddali stała postać w kapturze z łukiem w ręku , która gdy tylko zauważyła ,że ją zobaczono zaczęła uciekać.
- Bierz go tygrysie - rzekł chłopiec do Asgardczyka.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Czw Maj 01, 2008 11:47 am

Patrzył przez chwilę na powoli nieruchomiejące ciało tygrysa. Wstał, odwrócił się i ruszył biegiem za łucznikiem. Zostawił dużo śladów, jednak Paolo wyczuwał że coś jest nie tak. Zwiększył swój kosmos do maksimum przywołując siódmy zmysł. Ruszył z prędkością światła za łucznikiem. Ten w pewnym momencie skręcił i Paolo przebiegł za daleko. Wrócił się i pobiegł w odpowiednim kierunku. Dogoniwszy łucznika skręcił i zaczął biec równolegle. W pewnym momencie przebiegł na drugą stronę łucznika, tak by zdezorientować przeciwnika. Zmieniał jeszcze kilka razy stronę którą biegł aż w końcu skoczył na przeciwnika obalając go na ziemię. Wybił mu z ręki łuk i odrzucił chwytając przeciwnika za płaszcz i podnosząc w górę.
- Zdaje się że to polowanie ci nie wyszło. Kim jesteś i co tu robisz? Mów szybko i składnie, a jak wyczuje że kłamiesz to ci współczuję. Po tym co ci zrobię piekło do którego trafisz będzie niczym. Mów!
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 9:46 am

Łucznik zaczął się śmiać.
- Chyba sobie żartujesz.Miałbym się ciebie bać.
W tym momencie mężczyzna uwolnił się od Paola pozostawiając w jego rękach tylko płaszcz.To co zobaczył Asgardczyk napewno go zdziwiło.
- Jestem Złotym Rycerzem Strzelca - rzekł potwierdzając tym samym przypuszczenia Paola.Następni podszedł i podniósł z ziemii swój łuk.Wyjął strzałę i przygotował się do kolejnego strzału.Cięciwa była naciągnięta do granic możliwości jednak łuk nie był skierowany na Paola lecz obok niego.Odwracając się Asgardczyk zauważył ,że w pewnej odległości od niego znajdują się trzy postacie.Dwóch mężczyzn i jedna kobieta.Ich twarze jednak były niewidoczne.Tak jakgdyby ich nie mieli.
- Decyduj szybko.Powstrzymaj go albo pozwól mu strzelić - usłyszał głos chłopca choć nigdzie go nie widział.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 11:18 am

Popatrzył z podziwem na łucznika. Tego się nie spodziewał. Zacisną pięści.
- Nie mogę pozwolić ci ich skrzywdzić, musiałbyś najpierw zabić mnie. To ci jednak tak łatwo nie przyjdzie. Poczuj gniew pazurów tygrysa!(670obr lub 460 - w zależności czy ma większą zręczność ode mnie)
Jego ciosy uderzały o zbroję nie powodując większych uszkodzeń, jednak wystarczająco dużo znalazło szczeliny pomiędzy częściami zbroi. Czuł jak jego ciosy dosięgają ciała i je rozrywają. Rany cięte, jakie zadają pazury wielkich zwierząt.
- Nikogo nie zabijesz, dopóki ja tu stoję.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 2:42 pm

- Zapłacisz mi za to ,że przeszkodziłeś.
Złoty rycerz był teraz zainteresowany już tylko Asgardczykiem.Nagle rycerz zaatakował swoim kosmosem , który się rozproszył i przyjął kształt małych strzał.( 400 dmg)

OOC:HP Rycerza - 1040.
Masz teraz dwa ruchy.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 3:14 pm

Wstał z ziemi i otrzepał się z śniegu.
- Jestem rycerzem Asgardu i tylko ja mam prawo zadawać tu śmierć głupcze. Ty już jesteś martwy.
Paolo rzucił się na przeciwnika uderzając go wielokrotnie po całym ciele.(szybki atak = 210obr)
- Teraz poznaj mój specjalny atak.
Paolo podniósł ręce do góry i zaczął gromadzić wiatr. Skupił się maksymalnie jak mógł by mieć odpowiednią ilość. Widział oczami wyobraźni potężną wichurę, otaczającą przeciwnika i nie pozwalającą mu się ruszyć. Otworzył oczy i gwałtownie poruszył je przed siebie, tak jakby rzucał ogromnym przedmiotem.
- Poczuj moc wiatrów północy! (wietrzny mur = paraliż na 2 tury)
Gdy przeciwnik unieruchomiony stał i patrzył przed siebie Paolo zaczął gromadzić energię. Gdy już czuł że ma jej za dużo wyrzucił kosmos w stronę przeciwnika, pozwalając mu wybuchnąć tuż przed unieruchomionym rycerzem. (wybuch kosmosu = 384 obr)
- I co teraz głupcze?
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 4:11 pm

Złoty Rycerz rozpłynął się w powietrzu niczym duch.Paolo słyszał za sobą oklaski.Stał tam chłopiec.
- Jestem naprawdę pod wrażaniem.Teraz pora zmierzać ku końcu tego testu.Wróć w miejsce gdzie zginął tygrys.W jego ciele znajduje się szafir Odyna.Gdy już to zrobisz spotkamy się poraz ostatni.
Chłopiec po chwili zniknął.
Powrót do góry Go down
Paolo Miraż

avatar

Dołączył/a : 04/01/2008
Liczba postów : 501

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 4:38 pm

Walka, choć krótka, była męcząca. Jednak słowa chłopca dodały Paolowi sił. Iluzja czy nie rycerz zadał kilka ran, którymi powinien się zająć. Ruszył powoli w w drogę powrotną kierując się pozostawionymi śladami. Sam nie mógł uwierzyć że odbiegł taki kawałek drogi. Jednak nie chciał używać siódmego zmysłu, siły mogą się jeszcze przydać. Paolo w końcu doszedł do miejsca gdzie leżało ciało tygrysa. Widząc to uśmiech zniknął z twarzy chłopaka. Szybko znalazł się przy leżącym ciele. Przejechał ręką po sztywnym karku wielkiego kota. Chwycił strzałę wciąż tkwiącą w ciele zwierzaka i wyrwał ją. Wraz z krwią i kawałkiem ciała wyleciał gładki, mały kamień. Paolo złamał strzałę i odrzucił ją. Wziął kamień do ręki i otarł z krwi. Idealnie gładki, niebieski kamień mógł być tylko szafirem Odyna. Paolo schował go do wewnętrznej kieszeni kurtki. Podniósł ciało kota i przeniósł je pod skały. Ułożył je na ziemi, wspiął się na kamień i zepchną śnieg, przykrywając martwe zwierze. Zeskoczył na dół i położył rękę na śniegu.
- Spoczywaj tutaj wielki łowco.
Odwrócił się i wrócił do miejsca gdzie jeszcze widać było ślady krwi. Rozglądną się wokół.
Powrót do góry Go down
NPC
NPC
NPC
avatar

Dołączył/a : 10/02/2008
Liczba postów : 869


PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   Pią Maj 02, 2008 8:14 pm

Chłopiec pojawił się znikąd i uśmiechnął się:
- Zasłużyłeś sobie na Świetą Zbroję.
W tym momencie szafir Odyna uniósł się w powietrze i zaczął mienić się róznymi kolorami.Po chwili na ciele Paola pojawiła się święta zbroja Zeta-Buda a szafir zajął w niej swoje miejsce.Chłopiec podszedł i uścisnął dłoń rycerzowi przemawiając na pożegnanie
- Oby był z ciebie lepszy rycerz niż towarzysz zabaw.Służ dobrze Asgardowi- po tych słowach chłopiec znów rozpłynął się w powietrzu.

OOC: Gratulacje Zbroja Zeta-Buda należy do ciebie.Możesz już wracać
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Północne Krańce Asgardu   

Powrót do góry Go down
 
Północne Krańce Asgardu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Ogrody Północne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: