Saint Seiya PBF
Przyszli rycerze i wojownicy!

Bogowie udali się na spoczynek. Los krain jest w naszych rękach. Szykuje się długa wyprawa, w której udział biorą wszyscy aby odkryć tożsamość tajemniczego obiektu.

Dołącz do wyprawy i pokaż, że jesteś godzien przywdziania zbroi.



 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mroczne Sanktuarium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 9:46 am

Milo powolnym krokiem szedł do portu gdzie umówione było spotkanie. Nie śpieszył się wiedział ze ma jeszcze dużo czasu. Przez cała drogę rozmyślał o tym co powiedział mu Wielki Mistrz. Sprawa wydala mu się bardzo poważna w przeciwnym razie Wielki Mistrz nie wysyłał by aż tylu wojowników.
-Będzie ciężko, ale mamy dobrych rycerzy nie możemy przegrać- Po słowach otuchy Milo trochę przyśpieszył.
Po paru chwilach Milo był już w porcie ich statek czekał już przy brzegu, była to dość spora jednostka przeznaczona do transportu dużej ilości ludzi. Po chwili ze statku wyszedł Oleko była to prawa ręka tej wyprawy, był wojownikiem Aresa ale po tym jak oni zabili jego rodzinę postanowił się zemścić.
- Witaj nazywam się Oleko tak to ja byłem tym wojownikiem pokaże wam drogę do Mistrza sanktuarium Aresa.
- To dobrze jedyne co mnie nie pokoi to dlaczego tutaj jeszcze nikogo nie ma!
-Spokojnie jesteś 2 godziny przed umówionym spotkaniem na pewno się pojawia.
- aa tak masz racje wróć na statek ja poczekam tu na resztę.

Po słowach Milo, Oleko udał się na statek. Po Milo widać było ze jest trochę zdenerwowany tą misją nie mógł usiedzieć w jednym miejscu. W końcu usiadł na skrzyni nie daleko statku wypatrywał rycerzy.

OCC: w kolejce każdy pisze tylko 1 posta żeby nie było burdelu
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 11:10 am

Wstał jakby nigdy nic, poszedł się umyc wiedział że ma jeszcze troche czasu aby zrobic ze sobą pożądek, tu się umyc,spakowac i coś jeszcze przekąsic, dopiero po tych wszystkich czynnosciach może lekkim krokiem iśc do portu na umówione spotkanie.
Zjadł i już umyty postanowił się spakowac wzioł ze sobą potrzebne rzeczy, założył swoje ubranie i płaszcz i wyszedł do portu. Nic go nie martwiło bo wiedział że towarzyszyc mu będą doświadczeni rycerze a on chce się uczyc a najbardziej od swojego Mistrza Rycerza Raka.
Po kilku chwilach dociera do portu i zauważa postac która siedzi na skrzyni obok dojśc ładnego statku, postanowił podejśc bliżej i zauważa że to jego przyjaciel Milo.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 11:46 am

Szedł od wschodu, jako że dzień dopiero nastawał co sprawiało że całą jego sylwetkę spowiło światło słońca. Było dość ciepło więc nie ubrał żadnego płaszcza czy kurtki, nie wziął też ze sobą żadnego bagażu za wyjątkiem sakwy z wodą i niewielkiego śniadania.
Jego poczochrane brązowe włosy same powoli składały się do ładu, a zaspane oczy pobudzał fetor zdechłych ryb ze statku obok, którego przechodził.
Dostrzegł dwie postacie, wiedział iż pochodzą z Sanktuarium jednak nie znał ich na tyle by powiedzieć jak mają na imię. Dlatego to on postanowił przywitać się pierwszy.
-Witajcie drodzy towarzysze, jestem Ahen i liczę na to że i wy mi się przedstawicie...-powiedział unosząc prawą rękę w geście powitania.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 12:09 pm

Wstał wcześnie. Zwykle przygotowania do podróży nigdy nie sprawiają problemu. Od jednej przygody zaczął już przez całe życie brać coś do plecaka: Leki i czyste bandaże. Szedł lekkim krokiem do portu. Nie robiło mu to różnicy, wolał iść w słońcu, i czuć lekki wietrzyk na swojej twarzy. Wiedział, że zostało jeszcze trochę czasu. Gdy doszedł na miejsce spotkania był już tam jego przyjaciel, Milo i niedawno poznany człowiek: Seyia, potem zauważył, że jest jeszcze jeden Rycerz, którego nie znał. Nic dziwnego, bo jego postać promieniowała złotym blaskiem, że Legumir wziął go za promień Słońca. Podszedł do nich.

- Witajcie przyjaciele. Cieszę się, że jestem tu z Wami, mam nadzieję, że pomogę. - potem zwrócił się do nieznanego mu Rycerza - Jestem Legumir, Uczeń Sanktuarium i mam nadzieję, że będzie nam się dobrze współpracowało.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 8:29 pm

przygotowal sie jeszcze przed zapadnieciem zmroku poprzedniego dnia. spal dlugo i bez zaklocen. w koncu gdy nadszedl swit wybiegl z domu i pobiegl na miejsce spotkania calej ekipy...
po dluzszym czasie pojawil sie przed stojacymi juz towarzyszami tej podrozy.
- witajcie. juz jestem. mam na imie Dante jakby kogos to interesowalo-usmiechnal sie szeroko- czekamy na kogos jeszcze czy mozemy wyruszac ???? oh widze tez Legumira. ciesze sie ze ty tez bedziesz w tej przygodzie.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Czw Maj 01, 2008 11:08 pm

Siedząc na poduszce w kwaterach rycerzy wkładał zawiniątko do plecaka.Po chwili namysłu wyciągną je z plecaka i wziął ją pod pache.Podszedł następnie do łóżka i wygrzebał z pod niego woreczek otworzył go i włożył do neigo rękę ,później zaciśniętą pięść przełożył z worka do mieszka umieszczając wewnątrz to co trzymał w pięści.Zwinął mieszek i schował go.Wkońcu wstał trzymając zawiniądko pod pachą.Opóścił swój pokój i skierował się ku schodom ,którymi zszedł , potem opuścił budynek kierując się drogą do portu.Droga się ciągnęła i dłużyła jakby w nieskończoność.Szedł i szedł mijając kolejne domy.Miał dosyc dłużącej sie drogi ,w związku z tym ruszył drogą przez bazarek.Mijając koelejne stragany z produktami ruszył skrótami.Po długim i nużącym czasie wkońcu wkroczył na teren portu.Spojżał na lewo ,to na prawo rozglądając się za miejscem spotkania.Po pewnym czasie ruszył uliczkami portu szukajac miejsca docelowego.Gdy przemieżał kolejnał z żędu uliczkę dojżał jakąś bandę patałachów stojącą niedaleko.Zastanawiał się czy to nie oni aż do czasu gdy ujżał znajomą tważ chłopaka ,którego pamiętał z tej Stambulskiej wpadki.-Chociaż jedna pożądna osoba w tej grupie-pomyślał.Nstępnie skierował swe kroki ku grupie.Wkroczył miedzy uczniów i rycerza mówiąc:
-Cześć.-Następnie podszedł do pobliskich skrzyń kładąc na nich zawiniątko i odwijając je.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 1:00 pm

Od Strony miasta zbliżał się do Nich szczupły, wysoki osobnik. Smoliste okulary na kruczym nosie i długi gotycki płaszcz tej samej barwy wyraźnie kontrastowały z ubiorem reszty drużyny. Szedł krokiem powolnym, nie śpieszył się. Omiótł wzrokiem przybyłych. Miał ze soba podróżną torbę a w niej tylko to co uznał za najpotrzebniejsze.

- Ruszajmy. zachrypiał w ich kierunku. Czekał na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 1:34 pm

Milo czekał na towarzyszy, po pewnym czasie wydawało się ze przybyli wszyscy. Milo przywitał się z każdym z rycerzy, przedstawił się tym których wcześniej nie widział. Po chwili okazało się ze brakuje 1 osoby rycerze czekali jeszcze chwile na ostatniego podróżnika, jednak Milo wiedział ze nie maja zbyt dużo czasu, postanowił ze muszą ruszać. Przewodnik wyprawy napisał list, zostawił go na miejscu spotkania, Milo miał nadzieje ze ostatni z rycerzy znajdzie go i dołączy do nich później.
-Nie mamy czasu wszyscy na statek, na dolnym pokładzie w kuchni zorganizowałem mały bufet, spotkanie za 15 minut tam podzielę się z wami szczegółami misji.

Wszyscy Weszli na statek każdy kolejno do swojej kajuty tylko Milo podarzył prosto do kuchni. Po pewnym czasie zaczęli się schodzić kolejni rycerze, gdy byli już wszyscy Milo zabrał głos.
-Witajcie bierzcie co chcecie wszystko jest dla was, wracając do misji nie będzie łatwo, dokładnie wyjaśni to Oleko który był jednym rycerzy tamtego sanktuarium.
Do stołu podeszła niska osoba usiadła i zabrała głos.
-Witajcie naszym zadaniem jest zniszczenie Sanktuarium Aresa, wydaje się to proste jednak to tylko pozory. Sanktuarium Aresa składa asie z 9 ołtarzy, główna częścią owego Sanktuarium jest ołtarz Aresa, aby go zniszczyć musimy zdobyć 8 kryształów duszy każdy z nich znajduje się w 8 pozostałych ołtarzach strzeżonych przez 8 Majorów Aresa którzy posiadają niezwykła sile. To by było na tyle macie jakieś pytania jak tak to walcie śmiało.
- Ja wszystko rozumiem, ale jak wy czegoś nie rozumiecie to pytajcie teraz jest czas na to
– odparł Milo i udał się na pokład musiał przemyśleć kilka spraw w spokoju.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 2:11 pm

- Ja mam pytanie.. Odezwał sie basowy, zachrypnięty głos człowieka w czarnym płaszczu, który stał w rogu kajuty nawet nie zbliżając się do stołu.
- Czy nie rozsądniej byłoby najpierw wybadać sytuację zamiast szarżować na Boga Wojny, nie mając pewności czy On stoi za tymi atakami? Kim jesteś i skąd masz tak dokładne informacje? Bo widzisz... ja nie mam zamiaru ślepo słuchać czyichś rozkazów. Mówisz że naszym celem jest Ares.. Skąd masz taką pewność? Mówisz ze byłeś rycerzem tamtego Sanktuarium... Dowody proszę... Mówił spokojnie i powoli, lecz w jego głosie dało się wyczuć chłód i ogromny dystans do tego co powiedział niski człowieczek.


- Czyżby to była akcja typu "Ubijmy go pierwsi, nawet jak nie mamy dowodów"?
Niezłe metody jak na obrońców prawdy i sprawiedliwości... Spojrzał spod ciemnych okularów na zebranych.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 2:58 pm

Wysłuchał wszystkich uważnie. Dla niego wszystko było zrozumiałe.. widocznie ktoś o małym rozumku czy doświadczeniu nie potrafi tego zrozumieć, takim jak Daimon. Przewodnik wyraźnie powiedział, że on jest z tamtego sanktuarium. Legumir nie rozumiał dlaczego się ktoś czepia. Spojrzał na chłopaka, potem na Milo. Czekał na reakcję innych osób.

- Dla mnie wszystko jasne, nie ma problemu.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 3:35 pm

- ja jestem za dowiedzeniem sie wszystkiego. nie chce byc zrobiony w bambuko jak sie dowiemy ze jednak Ares nie mial z tym nic wspolnego. chce wiedziec dokladnie wszystko. nie lubie sluchac slepo rozkazow. mam swoje zasady. bedzie dla mnie wszystko jasne i wogole si jak pokazesz nam dowody.
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 7:32 pm

Wstał od stołu nie naruszając niczego.
-Ech barany zero jakiejś logiki.Po cholere sie zgłaszacie do zadania ,skoro teraz kręcicie noskami jak małe dzieci.W całym swoim życiu nie widziałem takiego braku inteligenci.Celem może być sanktuarium ,nie znaczy to że jak idioci wpakujemy się frontem na śmierć..... .Strategie opracowuje się po otrzymaniu potrzebnych informacji.Skoro pan z nami się nimi dzieli , to znaczy że chce nam pomóc a skoro jeden z nas mu ufa to mi to wystarcza.Ech po prostu szkoda słów.Odszedł od stołu podchodząc do drzwi.Gdy opuścił pomieszczenie skierował się korytażem do kajut.Gdy doszedł wkroczył do swojej kajuty gdzie położył złożony ciuch ,który wcześniej odwinął z materiału.Następnie położył się na łóżku i zasnął.

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pią Maj 02, 2008 10:01 pm

Lekko podśmiewał się, zakrywając się posiłkiem, czyli bułką, którą kawałkami pakował do ust. Bawiła go cała ta sytuacja, rozumiał iz większość z nich dopiero zaczyna brać udział w tego typu wyprawach jednak ich nie dojrzałość znacznie im to wszystko utrudniała. Ahen nie pierwszy raz wyruszał na taką wyprawę więc nie czuł zbytniego podniecenia, ani tez strachu. Widział za to iz Milo jest świetnie przygotowany i będzie z niego kolejny świetny rycerz.
-Pozwolicie ze wrócę do kajuty, lekko mnie mdli na statkach, a poza tym chciałbym wypocząć. Jeśli chodzi o pytania to ich nie posiadam... Miłej debaty-jak gdyby nigdy nic wyszedł z pomieszczenia i skierował się do swojego kącika.
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Sob Maj 03, 2008 4:47 pm

Wszedł do swojej kajuty, rzucił plecak i poszedł do bufetu, tam zauwazył już towarzyszy usiadł i wysłuchał Oleko i powiedział ze śmiechem na twarzy;
-Wsumie macie rację ale trzeba zbadac sytuacje i dowiedziec sie toche więcej.

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Sob Maj 03, 2008 5:35 pm

Oleko tylko wzruszył ramionami na pytania rycerzy.
- Dobrze, wiec tak, nie mówiłem ze za tym wszystkim stoi bóg wojny Ares tylko ludzie przesadnie wierzący w niego. Dodam jeszcze ze na czele sanktuarium stoi nie jaki Ugere który uważa się za wcielenie Aresa, ale czy tak jest naprawdę nie wiem, byłem zwykłym wojownikiem nie dzielono się z nami takimi informacjami. Jedyne czego nie mogę pojąć to twój wykład o sprawiedliwości, uważasz ze prześladowanie, zabijanie, przymusowe rekrutacje do sanktuarium pod groźba śmierci są w porządku? Jeśli chcecie dowodów to niestety nie mogę wam im pokazać, mogę jedynie przysiądź ze pomogę wam zniszczyć sanktuarium ze względu na moja rodzinne. To wszystko co miałem do powiedzenia jak by co jestem w swojej kajucie.

Wszyscy rozeszli się do swoich kajut gdzie odpoczywali, jedynie Milo został na pokładzie gdzie objął pierwsza warte, tak naprawdę cały czas rozmyślał o tym czy podoła zadaniu.
Stal tak parę godzin, wiedział ze niedługo dopłyną do celu wiec postanowił chwile odpocząć. Poprosili Oleko aby wyznaczył kogoś na zmianę warty, sam udał się do swojej kajuty gdzie zasnął po chwili.

Oleko udał się do kajuty Legumira, delikatnie zapukał w drzwi kajuty, po czym otworzył drzwi i powiedział
- Witaj przykro mi ze muszę cię budzić ale twoja kolej, musisz stanąć na warcie.
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Sob Maj 03, 2008 5:43 pm

Legumir nie spał. Siedział w swojej kajucie w pozycji Kwiatu Lotosu, a w okół niego emanowała aura ognia, jego potężny kosmos. Otworzył jedno oko gdy mężczyzna wszedł do jego pokoju, potem skinął głową.

- Dobrze więc, zaraz będę.

Gdy mężczyzna wyszedł Legumir po chwili poszedł i stanął na warcie. Miał nadzieję, że nic szczególnego się nie wydarzy.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 11:26 am

Nie umiał spac, leżał na swoim łóżku i myślał o różnych rzeczach, wstał z łóżka ubrał swoje ubranie i załozył na głowe kaptur i wyszedł z kajuty, i wybrał się na pokład do swojego przyjaciela Legumira;
-Dobrze Legumirze może ja cie zmienie

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Legumir

avatar

Dołączył/a : 24/02/2008
Liczba postów : 677

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 11:58 am

- Nie. Przewodnik kazał mi stać na warcie. Czy Tobie kazał? Przyjdzie i Twoja kolej. Wiem, że chcesz się wykazać i będziesz miał okazję, ale do tego czasu naucz się słuchać i wykonywać polecenia. Gdy nie będziemy zgrani cała misja pójdzie na marne. Jeśli chcesz możesz tutaj usiąść i mi potowarzyszyć.

Siedział na krześle, oparte o ścianę. Patrzył się w ciemne morze.

_________________
Legumir "Alone"


"To nasze wybory pokazują kim naprawdę jesteśmy,
o wiele bardziej niż nasze zdolności...

Powrót do góry Go down
dante4444

avatar

Dołączył/a : 25/03/2008
Liczba postów : 491

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 12:56 pm

Dante nie spal.... nie mogl jakos oka zmruzyc..... myslal o aresie o ktorym wiele czytal...
- byc moze go poznam niedlugo osobiscie??tylko czy bede w stanie przekazac ta wiesc swoim wnukom ?? mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze i wyjde z tej misji zwyciezko razem z towarzyszami... nikt nie moze zginac...... nie jestem tym razem tutaj najslabszy... musze chronic tych ktorzy beda zagrozeni w miare swoich mozliwosci... zobaczymy co przyniesie nowy dzien....zerka przez bulaj na rozgwiezdzone niebo... nie bylo prawie wcale chmur, ladne mamy dzisiaj niebo...zastanawiam sie gdzie tu jest teraz na niebie moj.... krzyz... labe....dzia...... i zasnal w pol slowa....
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 1:13 pm

Frey siedział w swojej kajucie pogrążony w medytacji. Starał się wyciszyć i zrozumieć postępowanie towarzyszy. Nie pojmował ich logiki. Dali mu możliwość zapytania. Skorzystał. Owszem, Nie spodziewał się że natychmiast rozwieje wątpliwości jakie miał co do dziwnie szybko określonego właściwego celu wyprawy, lecz nie przypuszczał że wywoła tym pytaniem takie emocje. W sumie potwierdzały się jego obawy. Rycerze Ateny zachowują się jak banda posłusznych baranków. Rozkazy, polecenia i zero pytań.
- Masz wątpliwości? znaczy że myślisz... Słowa, wyryte w pamięci niczym w skale nabrały od jakiegoś czasu ogromnego znaczenia.

Nie miał zamiaru patrzeć bezczynie jak giną niewinni, jak mu zarzucił Oleko.. Ale czy istnieją ludzie niewinni? może dzieci.. A reszta? I czym według tych kilku plastikowych rycerzyków jest wina.. ? Miał wrażenie że trochę inaczej rozumie pojęcie dobra..

Rozpoczął kolejny rysunek. to bardzo go odprężało. Rysował wcześniej niż nauczył się mówić. Teraz pomagało mu to wyzbyć się śmieci. Zbędnych emocji i skupić na zadaniu..
- Aresie... co Ty u licha knujesz.. ? zastanawiał się podczas Tworzenia kolejnego rysunku. Kiedy się wyrwał z rozmyślań ujrzał niezwykła scenę na zapełnionej kartce.

W centrum była uskrzydlona klęcząca postać o długich czarnych zniszczonych włosach. Sprawiała wrażenie pełnej cierpienia i nienawiści. Otaczało ją kilka osób w tym małe dziecko w masce i.. Ahen. Złoty Rycerz Strzelca..

Źrenice Frey'a rozszerzyły się maksymalnie.. Jeszcze chwilę przypatrywał się rysunkowi jakby był czymś niesamowicie dla niego ważnym, po czym schował go do płaszcza.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 8:01 pm

Inferno obudził się bardzo późno. Gdy wstał uświadomił sobie że dziś jest dzień wyprawy do świątyni Aresa. Wziął w pośpiechu przedtem spakowany plecak i wybiegł z domu co sił w nogach. Biegł i biegł a gdy dobiegł do portu nie było nikogo kogo by znał.
- Spóźniłem się- powiedział sam do siebie. Nagle do portu przypłynął jakiś inny statek. Inferno bez namysłu wskoczył na statek nie wiedząc gdzie płynie.
Musze ich dogonić!!!!
Powrót do góry Go down
Al

avatar

Dołączył/a : 25/05/2007
Liczba postów : 1365

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 10:09 pm

OOC:Stary GM decyduje kiedy będzie dzień xD

_________________

FORCE PUSH!!!!! XD
Powrót do góry Go down
furman777

avatar

Dołączył/a : 25/10/2007
Liczba postów : 444

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Nie Maj 04, 2008 10:34 pm

Zasłonił wszystkie okna w kajucie, nocy przed wyprawą nie można zaliczyć do udanych. Koszmary trapiły go, być może duchy przeszłości lub coś niestrawnego na kolację.
Nim zasnął kilka chwili myślał nad tym "mrocznym sanktuarium", do którego zmierzali. Wszystko było wręcz za proste...
Usnął jednak jego sen nie był spokojny, mógł zbudzić się w każdej chwili.
Powrót do góry Go down
UFoo



Dołączył/a : 27/03/2008
Liczba postów : 401

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pon Maj 05, 2008 10:23 am

Noc była piękna, cudowne niebo, zero wiatru , wprost idealnie. Legumir wraz z Seyia stali na warcie przed dobre parę godzin. Wydawało się ze przez cały ten czas rozmawiali, wreszcie ku ich uciesze na horyzoncie pokazał się cel wędrówki. Rycerze podziwiali Sanktuarium, a dokładnie główny budynek gdzie znajduje się ołtarz Aresa. Budowla wywarła ogromne wrażenie szczególnie na młodym rycerzu Seyi. W końcu dobili do portu, na pokładzie pojawił się Oleko, który poprosił rycerzy o pomoc w przycumowaniu statku. Rycerze bez wahania pomogli mu, co trochę ograniczyło ich czujność. Gdy zrzucali kotwice by unieruchomić statek, usłyszeli dziwny szmer. Odwrócili swój wzrok na pokład gdzie zobaczyli Oleko który leżał w kałuży krwi.
- HAHA tak się karze u nas zdrajców.
Z cienia wyłoniło się 5 postaci. Jedna z nich posiadała piękna czerwona zbroje, która połyskiwała w świetle księżyca, reszta z przeciwników była ubrana normalnie, zwykły płaszcz z założonym na głowie kapturem. Po chwili postać w zbroi przemówiła.
- Witajcie jestem Renke, jeden z 8 majorów Aresa, jak rozumiem przypłynęliście tutaj z tym spiskowcem Oleko?- Powiedział donośnym tonem po czym kiwnął ręką w stronę rycerzy- brać ich.

Na Legumira i Seyie rzucili się pozostali, rycerze byli bardzo doświadczeni bez problemu unikneli ataku. Przygotowali się do kontr ataku.

OCC: powiedzmy ze tylko Dante usłyszał to co się dzieje na pokładzie, reszta nic nie słyszała :P. Interno napisz co robiłeś na tym statku to w następnym poście już cię dodam
4 wojowników każdy po 100 hp
Major- nieważne
Powrót do góry Go down
Apollon
Bóg
Bóg
avatar

Dołączył/a : 13/04/2008
Liczba postów : 226

Płeć : Male

PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   Pon Maj 05, 2008 10:34 am

Po uniknięciu ataku od tych dziwnie ubranych wrogów spojżał na swojego przyjaciela Legumira i ze uśmiechem na twarzy odpowiedział do niego;
-Legumirze dajemy w nich, masz większą moc to zostaw mi kogoś jeszcze.
Poczym chwycił jednego z wrogów i chciał wyprubowac czego nauczył go jego Mistrz, złapał go od tyłu i zrobił supleks po którym wróg był oszołomiony, wyskoczył w górę i użył potężnego ataku aby uderzyc w nieprzyjaciela z większą prędkością.

[Potężny Atak 6*8=48 Dmg]

_________________
Seiya
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mroczne Sanktuarium   

Powrót do góry Go down
 
Mroczne Sanktuarium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Kroniki Hogwartu
» Mroczne tajemnice - gra Fabiana
» Sanktuarium Szczura
» Mroczne machlojki Rudolfa Lestrange
» Sanktuarium Sukue

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saint Seiya PBF :: Off-Topic :: ARCHIWUM FORUM :: III ERA-
Skocz do: